przełom w Syrii, zachód i Izrael odpuszczają?

30.07.12, 18:40
Nie wiadomo (być może tak naprawdę jednak wiadomo, o czym póżniej...) z jakiego powodu, ale nagle obudziły się z propagandy zachodnie, mainstreamowe media i zaczęły wyrażać zaniepokojenie, że zacną, antyreżimową (antyassadowską) rebelię przejmują fanatyczni islamiści, głoszące niezbyt rozsądne hasła, hehe... Pewnie jak i niektórzy inni, zacząłem się zastanawiać, skąd to się wzięło, skąd ten nagły przełom i, o dziwo, rzetelne opisywanie sytuacji. Skąd ta zmiana? Z czym to łączyć? Chwila pomyślunki i... bingo!

Otóż najpierw przeczytałem na tym forum, chyba w wątku naszego Mosze, o tym, że wśród rebeliantów puszczono hasła, iż po odzyskaniu z rąk niewiernych (alawitów, Druzów, chrześcijan, szyitów) Syrii i przywrócenie "prawowitej" władzy sunnitów, przyjdzie kolej na kolejne państwa arabskie oraz na... Izrael. "Obiecano" rebeliantom, że po "zdobyciu" Syrii, zostaną oni przerzuceni do Izraela (i przypuszczalnie Libanu), dla rozkręcenia tam rebelii, w Izraelu/Palestynie... O tym zaczęli pisać ludzie także na innych forach.

Następnie zwróciłem uwagę na relację z Aleppo, iż rebelianci masowo palą zwłoki własnych towarzyszy broni. Palą w celu powstrzymania szybkiej i łatwej identyfikacji tych osób. Dlaczego? Przecież przeciętni Syryjczycy (syryjscy Arabowie), niezależnie od wyznania, są do siebie podobni. Co zatem próbuje się ukryć? Czyżby zauważalną gołym okiem fizjonomiczną odmienność dalekich Arabów (są znacznie bardziej śniadzi, niczym madagaskarscy Malgasze, bliżsi ludom afrykańskim), np. Katarczyków czy wręcz niearabskie pochodzenie sporej części "rebeliantów" oraz ich wyposażenia...?

Na koniec dodam informację, iż część rebelianckiego dowództwa zaczęła szantażować Rosję, iż w przypadku dalszego wspierania reżimu Assada przez Kreml, rebelianci ruszą na Tartus i rosyjską bazę w tym porcie. Czyżby i to było kolejnym przekroczeniem cienkiej czerwonej linii, wyznaczonej przez Rosję?

Konkludując, po pierwsze - przysłowiowym papierkiem lakmusowym jest bezp. Izraela, a łaska żydowskiego lobby w USA na pstrym koniu jeżdżi. Wystarczyły plotki o realnym zagrożeniu dla stabilności państwa żydowskiego, a amerykańskie media zaczęły uczciwie relacjonować sytuację w Syrii, po drugie - najwidoczniej, poza dwoma graczami w postaci osi rebelia-Ankara-Waszyngton-TelAwiw oraz osi Damaszek-Moskwa-Teheran, jest tam jeszcze trzeci gracz, ukryty w świecie arabskim, którego odkrycie zaniepokoiło Amerykanów i Izraelczyków...

PS. Na marginesie. Wyszło, że większość zdjęć rzekomo przedstawiających rzeż w Hula, to zdjęcia sprzed kilku lat, z Iraku...
    • sowietolog Re: przełom w Syrii, zachód i Izrael odpuszczają? 30.07.12, 18:49
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12219822,_New_York_Times___Nad_swiecka_syryjska_rewolucja_przejmuja.html
      konflikty.wp.pl/kat,127354,title,Szokujaca-prawda-o-konflikcie-w-Syrii-tam-nie-chodzi-o-wolnosc-i-demokracje,wid,14744249,wiadomosc.html
      www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/cia-wciaz-nie-wie-kim-sa-rebelianci,266721.html
      www.voltairenet.org/Putin-s-Geopolitical-Chess-Game
      • sowietolog Re: przełom w Syrii, zachód i Izrael odpuszczają? 30.07.12, 20:08
        www.nytimes.com/2012/07/30/world/middleeast/as-syrian-war-drags-on-jihad-gains-foothold.html
        expert.ru/2012/07/30/oni-sozdali-kurdistan/
      • anton_pl Re: przełom w Syrii, zachód i Izrael odpuszczają? 30.07.12, 20:52
        A co z bogatymi sunnickimi krajami regionu?, a zarazem sojusznikami USA, bo to głównie oni sponsorowali tą rebelie, wyszli na durnia?
    • o333 Re: przełom w Syrii, zachód i Izrael odpuszczają? 31.07.12, 00:12
      Jihadists with “British accents” fighting Syria’s Assad


      english.ruvr.ru/2012_07_30/Jihadists-with-British-accents-fighting-Syria-s-Assad/Jihadists with
Inne wątki na temat:
Pełna wersja