Piekne hobby? koncernów zbojeniowych

06.09.12, 03:15

Sława!
www.rp.pl/artykul/55385,930415-Najszybszy-na-swiecie-jacht-zaglowy.html
No wałsnie czy tylko hobby?

Przeciez doswiadczenia zebrane w budowie i exploatacji taaaaakiego jachtu znajda zastoswanie w budowie nowoczesnych mysliwców innych samolotów statków OP i wielu innych zastosowań.

A przeciez prototyp najbardziej nawet wymyslnego jachtu bedzie tańszy niz nowego OP i samolotu.

Co wiecej daje doswiadczenia w rzeczywistych warunkach a nie sztucznych jak baseny czy tunele...

I tak taki jacht czy start w Cup of America kosztuje dzisiaj tyle co lot na Marsa


Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • marek_boa Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 07:28
      No to czekamy na myśliwce i okręty podwodne napędzane żaglem !:) Ilość produkowanych przez Ciebie bzdur Ignorant przechodzi ludzkie pojęcie!:)
      • ignorant11 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 07:58
        marek_boa napisał:

        > No to czekamy na myśliwce i okręty podwodne napędzane żaglem !:) Ilość produkow
        > anych przez Ciebie bzdur Ignorant przechodzi ludzkie pojęcie!:)

        Ze jestes tepak to wiedziałem, ale nie ze az taaaaaki:))
        • odyn06 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 08:02
          Marek ma ogromną wiedzę militarną, a ty masz kaftan i tabletki.
          • ignorant11 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 12:43
            odyn06 napisał:

            > Marek ma ogromną wiedzę militarną, a ty masz kaftan i tabletki.

            Dla mnie obaj jestescie tepaki i prymitywy:))

            A wiedze encyklopedyczna kazdy moze cytowac gdy ma jakies kalendarze kacapskie:))

            Najglupszy czyszciciel kibli tez guruje wiedza na temat czyszczenia kibli, ale to jeszcze nie czyni z niego intelektualisty...
            :))
            Podobnie wuml nie dał zadnemu z Was patentu na inteligenta:))
            • odyn06 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 13:01
              :-))
    • kawitator Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 08:11
      Ingo
      Podzielam twój zachwyt tym jachtem bowiem technologia nieprawdopodobna . W takim pływaniu na podwodnym skrzydle unoszącym kadłub nad wodę z napędem żaglowym jest dla mnie pewna sprzeczność założeń Aby to działało musi piździć czyli mocno wiać Jak dobrze wiesz jak zaczyna wiać to bardzo szybko ze spokojnego jak stół akwenu robi się bardzo wyboista droga. Taki Patmate na swojej szafie ma to w tyłku dopóki mu się zupa z talerza nie wylewa ale lekki jacht poruszający się znacznie szybciej nagle ma kłopoty Z teorii znanej nawet początkującym żeglarzom wynika, że najlepszy napęd i uzyskiwanie takich prędkości to na wiatrach tak zwanych na pół :-) Oni chcą pływać na oceanach wiec tam wyboje są czasami naprawdę ogromne Jak się to cudo rozpędzi do tej sześćdziesiątki i nagle trafi się fala która ogarnie pokład to będą efekty jak zderzenie z betonowa ścianą Naprawdę ciekawe jest jak sobie z tym problemem pracy na fali przy tych szybkościach i żegludze w ślizgu na skrzydle chcą poradzić. To chyba jest przyczyna dla której sponsorowali budowę tego cudeńka oraz oczywiście marketing bowiem już my dowiedzieliśmy się jakie koncerny w tym uczestniczyły.
      Pozdro
      • speedy13 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 09:44
        Hej

        kawitator napisał:

        > zwanych na pół :-) Oni chcą pływać na oceanach wiec tam wyboje są czasami napr
        > awdę ogromne Jak się to cudo rozpędzi do tej sześćdziesiątki i nagle trafi się
        > fala która ogarnie pokład to będą efekty jak zderzenie z betonowa ścianą Napra
        > wdę ciekawe jest jak sobie z tym problemem pracy na fali przy tych szybkościach
        > i żegludze w ślizgu na skrzydle chcą poradzić.

        Zasadniczo płaty typu V - a on ma właśnie jakby dwie połówki tego V - przy pokonywaniu fali samoczynnie wypychają kadłub w górę. Gdy bowiem płat zaczyna "kroić" falę, to w wodzie zanurza się większa jego część niż wcześniej, wobec czego siła nośna wzrasta i płat wynurza się z powrotem, unosząc kadłub. Więc raczej mała jest szansa wbicia się w falę dziobem.

        Zalety płatów V (owo za/wynurzanie na fali i wysoka stateczność boczna) nie są jednak takie oczywiste. Bo oznacza to że na mniejszych falach jednostka będzie straszliwie skakać, kolejno podrzucając dziób i rufę, a płynąc pod kątem do fali będzie miała tendencje do drgań bocznych. Ten cały Hydroptere ma co prawda tylny płat T - przypuszczam, że jest on regulowany i sterowany przez jakąś chytrą elektronikę, coby owe podskoki i drgania na ile się da wygaszać. Niemniej we współczesnych wodolotach raczej klasycznego V się nie stosuje (miały je niemieckie konstrukcje z II wojny), co najwyżej w takiej zminimalizowanej formie, że normalny poziomy płat jest lekko wygięty i/lub ma jakieś tam takie boczne skosy na końcach.
        • marek_boa Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 16:55
          Coś takiego Speedy?!:
          ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A2%D0%BE%D1%80%D0%BF%D0%B5%D0%B4%D0%BD%D1%8B%D0%B5_%D0%BA%D0%B0%D1%82%D0%B5%D1%80%D0%B0_%D0%BF%D1%80%D0%BE%D0%B5%D0%BA%D1%82%D0%B0_206-%D0%9C
          ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A0%D0%B0%D0%BA%D0%B5%D1%82%D0%BD%D1%8B%D0%B5_%D0%BA%D0%B0%D1%82%D0%B5%D1%80%D0%B0_%D0%BF%D1%80%D0%BE%D0%B5%D0%BA%D1%82%D0%B0_206-%D0%9C%D0%A0
          Pozdrawiam!
          • speedy13 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 07.09.12, 00:22
            Hej
            marek_boa napisał:

            > Coś takiego Speedy?!:

            Jeśli chodzi o płat - tak, taki miałem na myśli, typowy dla powojennych konstrukcji płat łukowy, czyli poziomy lekko wypukły, z niewielkimi tylko skosami z boku.
            Klasyczny płat V występował w konstrukcjach niemieckich z czasów II wojny, np. tu pod koniec strony strangevehicles.greyfalcon.us/TR.htm mamy chyba najfajniejszy z nich, kuter desantowy VS 8 z 1943 roku.

            Jeśli chodzi o cały okręt, to jest to bardzo oryginalny rosyjski ścigacz torpedowy projektu 206M. Chyba tylko Rosja i Chiny budowały seryjnie coś takiego. Jest to specyficzny "półwodolot", mający płat nośny tylko z przodu. Powstał jako rozwinięcie ścigacza projekt 206 z klasycznym kadłubem. Taka kombinacja pozwala wykorzystać pewne zalety wodolotu a jednocześnie nie komplikować sobie życia wodolotowym układem napędowym i sterem, bo to nie są do końca proste rzeczy. Z drugiej strony opór stawiany przez ślizgającą się po wodzie rufę nie jest całkiem bez znaczenia; jak i praca śrub w nie do końca idealnej dla nich pozycji. Jeśli się nie mylę, prędkość maksymalna w 206M w porównaniu z 206 nieznacznie... spadła :) tyle że okręt był w stanie rozwijać ją przy wyższym stanie morza, więc de facto był jednak nieco szybszy (no i silniej uzbrojony).
        • kawitator Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 17:07
          Gdy bowiem płat zaczyna "kroi
          > ć" falę, to w wodzie zanurza się większa jego część niż wcześniej, wobec czego
          > siła nośna wzrasta i płat wynurza się z powrotem, unosząc kadłub. Więc raczej m
          > ała jest szansa wbicia się w falę dziobem.
          To wszystko racja przy niewielkich szybkościach w stosunku do narastania czoła fali . Przy szybkościach deklarowanych przez konstruktorów/żeglarzy to jacht aby nie zanurkować musiał by sie podnosić w górę około 1.5 m/sek Więc albo sie podniesie i biorąc pod uwagę masę i szybkość ruchu w gorę wykona skok lub nawet lot nad następną falą lub będzie nurek co przy tej szybkości powoduje złamanie masztu i ogólna dewastacje lekkiej w sumie konstrukcji . Zresztą to są gdybania a takie konstrukcje sprawdzają na własnym tyłku jak to będzie w prawdziwej żegludze Rozmawiałem kiedyś zarówno z załogantem jak i kapitanem katamaranu Polfarma i nie są to warunki do przyjemnościowej żeglugi ale raczej coś pomiędzy obozem pracy, miejscem testowania młotów pneumatycznych i kolejka w parku rozrywki.

          płynąc pod kątem do fal
          > i będzie miała tendencje do drgań bocznych
          Wybacz ale gęba mi sie uśmiechnęła na to sformułowanie ;-) Jacht skacze na falach kiwa sie we wszystkich możliwych kierunkach a na kursach baksztagowych wykonuje taki skomplikowany taniec co to się kiwa na przód i tył oraz tak samo na boki a na dodatek wykonuje takie fajne kółka dziobem w przestrzeni
          Mimo wszystko lubię to.
      • ignorant11 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 12:37
        kawitator napisał:

        > Ingo
        > Podzielam twój zachwyt tym jachtem bowiem technologia nieprawdopodobna . W taki
        > m pływaniu na podwodnym skrzydle unoszącym kadłub nad wodę z napędem żaglowym j
        > est dla mnie pewna sprzeczność założeń Aby to działało musi piździć czyli mocno
        > wiać Jak dobrze wiesz jak zaczyna wiać to bardzo szybko ze spokojnego jak stó
        > ł akwenu robi się bardzo wyboista droga. Taki Patmate na swojej szafie ma to w
        > tyłku dopóki mu się zupa z talerza nie wylewa ale lekki jacht poruszający się
        > znacznie szybciej nagle ma kłopoty Z teorii znanej nawet początkującym żeglarzo
        > m wynika, że najlepszy napęd i uzyskiwanie takich prędkości to na wiatrach tak
        > zwanych na pół :-) Oni chcą pływać na oceanach wiec tam wyboje są czasami napr
        > awdę ogromne Jak się to cudo rozpędzi do tej sześćdziesiątki i nagle trafi się
        > fala która ogarnie pokład to będą efekty jak zderzenie z betonowa ścianą Napra
        > wdę ciekawe jest jak sobie z tym problemem pracy na fali przy tych szybkościach
        > i żegludze w ślizgu na skrzydle chcą poradzić. To chyba jest przyczyna dla któ
        > rej sponsorowali budowę tego cudeńka oraz oczywiście marketing bowiem już my do
        > wiedzieliśmy się jakie koncerny w tym uczestniczyły.
        > Pozdro

        No jednak nie tylko marketing, bo konstruowanie takich cudów to prawdziwe wyzwanie pod kazdym wzgledem: materiałowym konstrukcyjnym koncepcyjnym.

        No i jak na takim czyms pływac, co własnie poruszyłes...

        Jachta zaglowy wykorzystuje dwa zywioły wiatr i wode i ma sie na granicy tych wymagajacych osrodków poruszxac i to nawet szybciej od wiatru:))

        To dlatego włąsnie wyzwania podejmuja najleposi konstruktorzy i statków i samolotów.
        Warto tu przypomnieć wielkiego Polskiego konstruktora Zygmunta Chorenia:

        pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Chore%C5%84
        • ignorant11 Trimarany 06.09.12, 12:52

          Sława!

          I ogołnie wielokadłuboce zawsze były szybsze od klasycznych.

          W regatach startowały juz 40 lat temu...

          Ale jednak co im po szybkosci skoro rozlatywały bardzo szybko...

          Teraz nastapił pewien postep i sa juz i trwalsze ii dzielniejsze.

          To dlatego sa wyzaniem dla takich znakomitych irm jak BMW Oracle i Volvo i wymienione w linku.

          Jak mawia wybitny polski konstruktor Czesłąw Marchaj wspołczesne jachty regatowe buduje sie tak aby rozleciały sie kilka metrów za meta, ale nigdy przed:))

          I tym znowu jest jakas analogia do zalozeń konstrukcyjnych rakiet sond kosmicznych czy wielu innych zabawek militarnych


          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • tanebo Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 10:14
      Piękne. Lepsze niż naga i spocona Siwiec w twoim łóżku :) Widziałem już kilka fimików z tym jachtem. Najlepszy jest moment gdy podnosi się z wody a wanty zaczynają "śpiewać".
      • ignorant11 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 12:40
        tanebo napisał:

        > Piękne. Lepsze niż naga i spocona Siwiec w twoim łóżku :)No w moim wieku juz zadnej z łozka sie nie wygania:))

        Widziałem już kilka f
        > imików z tym jachtem. Najlepszy jest moment gdy podnosi się z wody a wanty zacz
        > ynają "śpiewać".

        jak masz linki to wklej.
        • tanebo Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 14:50
          A takich z Siwiec?
          • ignorant11 Re: Piekne hobby? koncernów zbojeniowych 06.09.12, 17:00
            tanebo napisał:

            > A takich z Siwiec?

            tez:)))
            na priva bo skasuja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja