adam_al
16.11.12, 11:43
Zapewne czytaliście już ten komunikat ze strony www Bumaru:
"W Grupie Bumar w odpowiedzi na bieżące i przyszłe zapotrzebowanie Ministerstwa Obrony Narodowej w zakresie zabezpieczenia dostaw Kołowego Transportera Opancerzonego dla Wojska Polskiego rozpoczęto prace badawczo – rozwojowe nad opracowaniem nowego polskiego Kołowego Transportera Opancerzonego. Pierwszy etap prac badawczo-rozwojowych w postaci studium wykonalności będzie finansowany ze środków własnych Bumaru przeznaczonych na innowacje.
W pracach projektowych zostaną wykorzystane doświadczenia Wojskowych Zakładów Mechanicznych z Siemianowic Śląskich oraz doświadczenia zebrane z bojowego użytkowania tego typu pojazdów w Afganistanie. Do projektu opracowania nowego polskiego Kołowego Transportera Opancerzonego będą zaproszone przedsiębiorstwa polskiego potencjału obronnego.
Dalsze prace badawczo-rozwojowe mają być finansowane ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej lub Narodowego Centrum Badań i Rozwoju."
No właśnie. Przecież wdrażamy "cieplutkiego" Rosomaka z opcją dokupienia podrasowanej przez nas wersji Rosomak 2. Pojawił się twór Hipopotam - czyli mniej bojowa propozycja. Potrzeby w tym zakresie wydają się być do zaspokojenia.
Czy pojawiająca się informacja świadczy o:
- spodziewanym rozstaniu się z produkcją Rosomaka z powodów niedogadania się z licencjonodawcą,
- perspektywicznym myślenieu i przystąpieniu do prac nad supernowoczesnym następcą konstrukcji aktualnie wdrażanej, nie wtedy gdy już wszystko się sypie, ale w momencie zapewniającym prawidłowy przebieg prac (łał)
- chęci wyciągnięcia kasy ministerialnej na programy zakończone opracowaniem jeżdżącej makiety i tyle?
Osobiście zaskoczyła mnie taka informacja, spodziewałem się raczej startu z kopyta programów związanych z nową platformą gąsienicową.