27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie

15.12.12, 06:50
27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie

edition.cnn.com/2012/12/14/us/connecticut-school-shooting-color/index.html?hpt=hp_t1

Mam nadzeje ze w Rosji sprzedaz broni krotkiej dla cywilow nigdy nie bedzie pozwolony.
Bo u nas by bylo 100 razy gorzej niz w Pindostanie.
    • maxikasek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 15.12.12, 09:46
      MIszka obawiam się że zgoda czy jej brak - nie wpłynie na dostępność broni w ROsji. Kto chce bez problemu pewnie kupi a i pozwolenie pewnie dostanie (jakby chciał) po odpowiedniej łapówce.
      • browiec1 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 17.12.12, 00:17
        Nie tylko w Rosji,u nas co chwila policja cos odkrywa w sporych ilosciach a normalny czlowiek ma przerabane zeby kupic a juz nie mowie uzyc.
        • remov Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 18.12.12, 12:29
          browiec1 napisał:

          > Nie tylko w Rosji,u nas co chwila policja cos odkrywa w sporych ilosciach a nor
          > malny czlowiek ma przerabane zeby kupic a juz nie mowie uzyc.
          Akurat z samym kupieniem broni w Polsce nie ma żadnych problemów (chyba, że danego modelu akurat brakuje), natomiast problem jest z uzyskaniem pozwolenia na broń, a następnie promesy (pozwolenia na zakup), bez którego nikt legalnie żadnej konstrukcji nie sprzeda. Zakup broni nie jest trudniejszy od zakupu odkurzacza, wypisanie gwarancji trwa mniej więcej tyle, co wypisanie faktury (tj. spisanie danych z książeczki posiadacza) za coś do strzelania.
          • wielki_czarownik Doprawdy? 18.12.12, 23:14
            To sobie szanowny geniusz pistoletowy Remov przeczyta ustawę o broni i amunicji ze zrozumieniem (czyli przynajmniej z 5 razy w jego wypadku) i może dojdzie do niego, że o pozwolenie dzisiaj bardzo łatwo. Jedyny wymóg - ukończona dobra zerówka i posiadanie umiejętności czytania ze zrozumieniem.
            • remov Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 18.12.12, 23:58
              wielki_czarownik napisał:

              > To sobie szanowny geniusz pistoletowy Remov przeczyta ustawę o broni i amunicji
              > ze zrozumieniem (czyli przynajmniej z 5 razy w jego wypadku) i może dojdzie do
              > niego, że o pozwolenie dzisiaj bardzo łatwo.
              O rany, matołek-teoretyk napisał, co wiedział ;-)

              Doprawdy!? Łatwo!? No opisz nam, jak wygląda krok po kroku procedura i ile czasu zajmuje. Pośmieję się z tego "łatwo". No, wymyślaj, zmyślaj i teoretyzuj. Zobaczymy, jak kilkukrotne przeczytanie ustawy przełoży Ci się na praktykę postępowania WPA KWP w realnym świecie ;-)

              Oczywiście czekam też na statystyczne dowody, dotyczące przyrostu liczby pozwoleń po nowelizacji ustawy w 2011, jeżeli matołek chciałby podejść do tematu merytorycznie ;-)

              > Jedyny wymóg - ukończona dobra zerówka i posiadanie umiejętności
              > czytania ze zrozumieniem.
              Interesujące. Matołek sobie wymyślił, że przeczytanie kilkukrotne uobia w magiczny sposób da mu +100 punktów do procedury. Komizm tej sytuacji jest tym większy, gdy opisuje to gość, który nie ma o zagadnieniu w praktyce bladego pojęcia. Tak dziecko. Żyj w świecie urojeń i łatwego dostępu, bo tak napisano w ustawie ;-)

              ROTFL!
              ROTFL!
              Wiedziałem, ze sporo osób tutaj jest skrajnie oderwanych od rzeczywistości, ale niektórzy są bardziej ;-)
              • wielki_czarownik Re: Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 19.12.12, 00:05
                remov napisał:


                >
                > Doprawdy!? Łatwo!? No opisz nam, jak wygląda krok po kroku procedura i i
                > le czasu zajmuje. Pośmieję się z tego "łatwo". No, wymyślaj, zmyślaj i teoretyz
                > uj. Zobaczymy, jak kilkukrotne przeczytanie ustawy przełoży Ci się na praktykę
                > postępowania WPA KWP w realnym świecie ;-)
                >

                Jak już mówiłem - czytanie ze zrozumieniem, a jak panowie policjanci mają z tym problem, to WSA im wytłumaczy, co oznaczają konkretne przepisy.

                > Oczywiście czekam też na statystyczne dowody, dotyczące przyrostu liczby pozwol
                > eń po nowelizacji ustawy w 2011, jeżeli matołek chciałby podejść do tematu mery
                > torycznie ;-)
                >

                A niby czemu ma być przyrost liczby pozwoleń? Tak się składa, że liczba wniosków i odwołań od decyzji odmownych przed i po nowelizacją jest w zasadzie taka sama.


                > Interesujące. Matołek sobie wymyślił, że przeczytanie kilkukrotne uobia w magic
                > zny sposób da mu +100 punktów do procedury. Komizm tej sytuacji jest tym większ
                > y, gdy opisuje to gość, który nie ma o zagadnieniu w praktyce bladego pojęcia.
                > Tak dziecko. Żyj w świecie urojeń i łatwego dostępu, bo tak napisano w ustawie
                > ;-)
                >
                > ROTFL!
                > ROTFL!
                > Wiedziałem, ze sporo osób tutaj jest skrajnie oderwanych od rzeczywistości, ale
                > niektórzy są bardziej ;-)
                >

                Tak. Masz rację.
                • remov Re: Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 19.12.12, 00:21
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Jak już mówiłem - czytanie ze zrozumieniem, a jak panowie policjanci mają z tym
                  > problem, to WSA im wytłumaczy, co oznaczają konkretne przepisy.
                  Biedny teoretyku, któremu się wydaje, że przepis w magiczny sposób przedkłada się na działanie WPA KWP. WSA nic im nie wytłumaczy, bo owe sądy działają ramię w ramię z Policją. To są w końcu koledzy, pracujący przy wielu sprawach, spotykający się na tych samych konferencjach, gdzie jedni drugim udzielają rad. I w WSA generalnie strzelcy przegrywają. A uzasadnienia są coraz bardziej kuriozalne. Tyle Twojej teoretycznej wiedzy. Zdobądź się kiedyś na wysiłek intelektualny i zerknij na przykład na bron.iweb.pl i poczytasz, jak mają się Twoje urojenia do rzeczywistości. Ty żyjesz w nierealnym świecie ;-)

                  Wystąp, teoretyku o broń, to porozmawiamy, jak to wszystko jest łatwe i przyjemne. Jak niebo zwali Ci się na głowę - zwłaszcza w walce w dolnośląskim WPA - to może coś do tego łba trafi, jak sytuacja wygląda naprawdę, a nie w wizjach ;-)

                  > A niby czemu ma być przyrost liczby pozwoleń? Tak się składa, że liczba wniosków
                  > i odwołań od decyzji odmownych przed i po nowelizacją jest w zasadzie taka sama.
                  To skąd Ci się wzięło urojenie, że broń można uzyskać "łatwiej"? Z przeczytania uobia pięć razy? ;-)

                  > Tak. Masz rację.
                  Wiem, dziecko. I owszem, mam rację. I to, że być może masz coś wspólnego z prawem (biorąc pod uwagę arogancję, podejrzewam studenta, bo to jest wiek, kiedy człowiek sądzi, że pozjadał wszystkie rozumy) i WYDAJE CI SIĘ, że wszystko działa tak, jak to sobie wymyśliłeś, nie oznacza, że tak jest w rzeczywistości.

                  No, ale pośmiejmy się - wystąp o broń w dolnośląskim WPA, powiedzmy 5 egzemplarzy (boczny zapłon krótka i długa, centralny krótka i długa oraz gładkolufowa). Pochwal się, ze pięć razy - ze zrozumieniem, oczywiście - przeczytałeś uobia i zobaczymy, co będzie. Ach, nie wystąpisz? Co, wiesz o tym tylko z teorii? No to gratuluję "ogromu" wiedzy i "ogromu" wiary, że pozwolenie uzyskuje się tak łatwo, bo tak... napisano w ustawie ;-)
                  • wielki_czarownik Re: Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 19.12.12, 00:38
                    Tak, oczywiście. Sądy do spółki z policją ustalają wyroki... Frustracja bierze się z tego, że nie dostałeś pozwolenia? Nic dziwnego - z twoją psychiką noża do masła bym ci nie dał.
                    Dla twojej wiadomości studia skończyłem już dawno temu. Nie tak dawno zaś miałem kontakt z wrocławskim WPA (boczne wejście, obsługują dwie pracownice cywilne, szefa policjanta prawie nigdy nie widać, prawda?). 3 sztuki broni - 2x długa, 1x krótka centralnego zapłonu. Zero problemu, wydane w pierwszej instancji.
                    No ale jak się takie sprawy załatwia to trzeba wiedzieć. Nie wystarczy się wymądrzać, że "nie ma czegoś takiego, jak karabinek szturmowy".
                    A czemu pozwolenie można dostać łatwiej? Przeczytaj ustawę po nowelizacji (5 razy), przed nowelizacją (5 razy), pomyśl (5 razy), może zrozumiesz.
                    Jeśli nadal nie będziesz pojmował tego, to grzecznie poproś a po znajomości ci udzielę porady gratisowo (ale tylko jeden raz, bo ja z tego żyję).
                    • jopekpl Re: Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 20.12.12, 08:51
                      no i removowi wara opadła i zamknął się jak zmyty , wyszło na to ze to on jest matołkiem nie potrafiącym poprawnie załatwić pozwolenia na broń;-))),a taki z niego ekspert.
                      No chyba że i we wrocławskim WPA jest ktoś kto czytuje jego wypociny na forach i nie chce ryzykować dania nieodpowiedzialnemu człekowi broni do reki;-)))
                      • misza_kazak Re: Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 20.12.12, 11:51
                        jopekpl napisał:

                        > No chyba że i we wrocławskim WPA jest ktoś kto czytuje jego wypociny na forach
                        > i nie chce ryzykować dania nieodpowiedzialnemu człekowi broni do reki;-)))

                        Zgada sie! Jak powiedzial moj znajomy sportowiec IPSC:
                        "Ja tez bym chcial miec bron, ale gdy widze tych sfrustrowanych pomieszanych na broni frikow, to mysle tylko o tym ze niech ja nie bede mail, byle by tacy friki ja tez nie mieli" :))

                        • remov Nie dawaj się nabierać ;-) 21.12.12, 01:02
                          misza_kazak napisał:

                          > Zgada sie! Jak powiedzial moj znajomy sportowiec IPSC:
                          Oj Misza, Misza, jeżeli wierzysz takim durniom, jak tych dwóch powyższych to sam wychodzisz na głupca. Masz tutaj klasyczny przykład, jak jeden dzieciak coś sobie uroił, inny gó...arz (niezależnie od wieku, tutaj chodzi o stan umysłu), te urojenia rozszerzył, a Ty dałeś się nabrać ;-)
                    • karakalla Re: Doprawdy. Naucz się czytać ze zrozumieniem! 20.12.12, 10:53
                      No to może, skoro Remov nie chce, ja grzecznie poprosiłbym o poradę, albowiem zagadnienie w kontekście wrocławskim mnie dość mocno interesuje.
                      • wielki_czarownik Niech stracę ;) 20.12.12, 11:39
                        Najważniejszą zmianą obecnie jest wprowadzenie katalogu (otwartego) powodów, które uzasadniają przyznanie pozwolenia. To znaczy, że jeżeli przejdzie się badania lekarskie, zda egzamin i wypełni choć jeden z warunków określonych w art. 10 ustawy to policja musi wydać pozwolenie i nie może odmówić na zasadzie "nie bo nie". Powodem uzasadniającym wydanie pozwolenia jest np. członkostwo w stowarzyszeniu strzeleckim. Wystarczy więc zapisać się (lub samemu założyć - potrzeba 3 osoby do założenia stowarzyszenia zwykłego) stowarzyszenie kolekcjonerów broni, zdać egzaminy, testy psychologiczne (chyba to Remova boli :P) i już mamy pozwolenie do celów kolekcjonerskich :) Nie ma też wymogu jakiegoś stażu w tym stowarzyszeniu czy też jego wielkości. Stowarzyszenie możesz zarejestrować w poniedziałek i we wtorek gonić do WPA składać papiery (razem z pozostałą dwójką kumpli).
                        Co prawda takiej broni bez specjalnej zgody nie można nosić załadowanej po ulicy, ale na co to komu? Można mieć w domu, można zawieźć na strzelnicę, można sobie postrzelać w odpowiednich miejscach. A jeśli się ma potrzebę noszenia załadowanej to można potem wystąpić albo o zgodę albo o nowe pozwolenie (jak masz jedno to już jest łatwiej).

                        Tak więc nie jest źle i nie jest trudno. Jeśli w okolicy nie masz stowarzyszenia strzeleckiego, to znajdź 2 kumpli, przeczytajcie ustawę "prawo o stowarzyszeniach" i zarejestrujcie sobie stowarzyszenie zwykłe mające na celu popularyzowanie kultury strzeleckiej i kolekcjonowania broni w Polsce. Procedury są banalne i wszystko zrobicie w 1 okienku w 1 dzień.
                        www.tnz.most.org.pl/dokumenty/publ/upraw/wzory_st.htm
                        • karakalla Re: Niech stracę ;) 20.12.12, 13:21
                          Rozumiem. I mówisz, że to działa w praktyce?
                          • wielki_czarownik Re: Niech stracę ;) 20.12.12, 15:00
                            Oczywiście. Dlaczego ma nie działać? Prawo to prawo i niezależnie jak bardzo się ono policjantom nie podoba, to muszą je respektować.
                            • karakalla Re: Niech stracę ;) 20.12.12, 16:30
                              No cóż, praktyki obstrukcyjne stosowane przez policję potrafią obrzydzić skutecznie życie, dowiodły tego liczne przykłady z ostatnich lat, kiedy to nie dawali pozwoleń mimo sytuacji absolutnie klarownej z punktu widzenia restrykcyjnych przepisów, zakładając, że perspektywa przebywania odwoławczej drogi krzyżowej zniechęci większość wnioskodawców spełniających wszystkie wymogi i odpuszczą.

                              Ale skoro praktyka obecna wskazuje, że coś się zmieniło, trzeba będzie zrobić podejście.
                          • remov Niestety, nie bardzo. Znowu dam po nosie ;-) 21.12.12, 01:00
                            karakalla napisał:

                            > Rozumiem. I mówisz, że to działa w praktyce?
                            Niezupełnie. Jeżeli należysz do "właściwego" klubu strzeleckiego (podejrzewam, że gó...arz z którym dyskutujesz należy do pewnego wojskowego we Wrocławiu, z dobrymi wejściami w tamtejszym WPA), a wcześniej odbędziesz czaso- i pieniądzochłonny "staż" w klubie (tak to ogólnie nazwijmy), jak wystąpisz o "właściwą", czyli dosyć niewielką liczbę broni i spełnisz wszystkie ustawowe warunki, to owszem pozwolenie sportowe dostaniesz.

                            A tak na marginesie, łatwo przetestować Twojego rozmówcę. Zauważ, że gó...arz - o ile prawdą jest, że cokolwiek dostał - się zmieścił w trzech jednostkach. Zapytaj, dlaczego nie poprosił o pięć czy siedem, choć ustawa nie ogranicza liczby broni, a decyzja pozbawiona uznaniowości jest - w myśl znowelizowanej uobia - tylko przy uzyskaniu pozwolenia, a nie rozszerzenia. Więc później będzie miał kłopot, bo nagle wchodzi uznaniowość.

                            I zobaczysz jak nagle zacznie się miotać, gubić i skończy się na odpowiedzi, a wszystko sprowadza się do tego, że tak mu w klubie doradzili, to posłuchał. I to jest jego cała wiedza o praktyce działań WPA, maskowana pokrzykiwaniami. I tutaj znowu wchodzi niestety to, czego ów człowiek nie ma, czyli praktyka i to nie wynoszona tylko z pojedynczego osobniczego przypadków, ale ;-)

                            Tak samo w przypadku kolekcjonerskiego, okólnik z KGP zakłada dosyć bezproblemowe - po spełnieniu kryteriów - otrzymanie do 10 sztuk z wpisem - całkiem bezprawnym - "bez prawa do przemieszczania". To są informacje z praktyki, którymi gó...arz z którym dyskutujesz się z Tobą nie podzieli, bo o praktyce nie ma pojęcia.

                            Oczywiście - jako miłośnik rozwoju sportów strzeleckich - witam w gronie strzelców, nawet takie nadęte koguciki, z łbami pełnymi urojeń, jak Twojego rozmówcę, w końcu im więcej strzelców tym lepiej, ale jego wiedza o zagadnieniu jest na poziomie dziecka. I to niezależnie od tego, jak się bardzo będzie nadymał ;-)
                            • wielki_czarownik Re: Niestety, nie bardzo. Znowu dam po nosie ;-) 21.12.12, 11:21
                              Jeszcze raz dla twojej wiadomości. Broń była nie dla mnie a dla człowieka, który zlecił mi legalne załatwienie swoich spraw. Czemu 3 sztuki a nie 8 albo 150? Nie wiem, nie pytam, nie interesuje mnie to. Chciał mieć 3, dostał 3.
                              Dla jasności - ów człowiek nie był w żadnym klubie strzeleckim. Więcej informacji udzielić ze zrozumiałych względów nie mogę.
                              • remov Re: Niestety, nie bardzo. Znowu dam po nosie ;-) 21.12.12, 11:40
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Jeszcze raz dla twojej wiadomości. Broń była nie dla mnie a dla człowieka,
                                > który zlecił mi legalne załatwienie swoich spraw.
                                A po co podkreślanie owego legalizmu? Czyżby znowu w Twoim móżdżku pojawiła się kolejna głupawa myśl, kolejne zmyślenia, że ktoś coś tutaj próbuje robić nielegalnie? ;-)

                                Poza tym, do mojej wiadomości dochodzi jasno to, że o praktyce uzyskiwania pozwoleń na broń wiesz tyle, co przeczytałeś - pięć razy - w uobia. I w swoich urojeniach wydaje Ci się, że coś takiego wystarczy, a w dodatku litera prawa jest przez WPA przestrzegana. Nie możesz najwyraźniej ogarnąć ograniczonym rozumkiem, że tak nie jest. Czego zresztą dowody można spotkać na każdym kroku.

                                Ale nie, gó...arz się nadął, a kiedy dało mu się po nosie, to okazuje się, że to nie dla niego, to tylko papierki napisał. Poza tym, co za skończony idiota musiał w ogóle do Ciebie przychodzić, skoro od strony napisania samych papierów procedura jest dosyć trywialna, zajmuje 5 minut, a nawet jak ktoś sobie i z tym nie daje rady, to zarówno na stronach WPA, jak i choćby stowarzyszenia ROMB ma do pobrania gotowe druki.

                                Trzeba przyznać, że jeżeli ktoś do napisania ich potrzebuje prawnika, to taki osobnik w ogóle nie powinien dostać pozwolenia na broń, bo po prostu nie zna prawa, w tym przede wszystkim uobia (choć do uzyskania pozwolenia sportowego obligatoryjny jest patent, a co za tym idzie egzamin teoretyczny nie tylko z uobia, ale też np. kwestii prawa do użycia broni).

                                I to znowu gó...arzu jest praktyka, a nie teoria ;-)

                                > Czemu 3 sztuki a nie 8 albo 150? Nie wiem, nie pytam, nie interesuje mnie
                                > to. Chciał mieć 3, dostał 3.
                                No właśnie, pisałem, że będziesz się miotał, bo o sprawie nie masz pojęcia. Otóż trzy sztuki wynikają z niepisanego porozumienia WPA (choć nie wszystkich), że do tej liczby nie będą robili kłopotów. Wystąpisz o więcej i procedura zacznie się przeciągać, dostaniesz odmowę, odwołasz się do KGP, procedura rozpocznie się na nowo, a i tak dostaniesz pismo, że albo dadzą Ci trzy, albo spadaj. I tego - choćbyś nie pięć ale dziesięć razy uobia przeczytał - nie znajdziesz.

                                Bo to jest praktyka, a nie Twoje teoryjki. Praktyka, której nie będziesz miał nawet, jak tysiąc razy ustawę przeczytasz ;-)

                                > Dla jasności - ów człowiek nie był w żadnym klubie strzeleckim.
                                To procedura robi się nieco bardziej skomplikowana, owszem. Ale nadal do ogarnięcia, zresztą opisana w uobia.

                                > Więcej informacji udzielić ze zrozumiałych względów nie mogę.
                                Ależ nikt od Ciebie nie wymaga, abyś udzielał. Natomiast ja wymagam, abyś NIE ZMYŚLAŁ. Choć podejrzewam, że wynika to z Twojego braku kultury osobistej, jak i kultury dyskusji, przecież nikt Cię retoryki nawet w podstawowym stopniu nie uczył. I to widać po sposobie prowadzenia polemiki, w której najpierw roisz sobie jakąś teorię, a następnie zaciekle swoje urojenia zwalczasz. To jest typowe dla osób nie radzących sobie z dyskusją ;-)

                                Pojąłeś małym rozumkiem, któremu się wydało, ze wszystkie inne rozumy pozjadał, czy trzeba jeszcze mocniej dać po nosie, aby dotarło? ;-)
                                • wielki_czarownik Re: Niestety, nie bardzo. Znowu dam po nosie ;-) 21.12.12, 12:03
                                  A ty nie możesz najzwyczajniej w świecie pojąć, że ktoś się na rzeczy zna, że nie boi się pisemka spłodzonego przez WPA i że nie raz i nie dwa kierował do WSA sprawy i dawał urzędnikom po łapach. Przedłużanie sprawy? Pismo do WSA o przymuszenie organu do wydania decyzji. Wiedziałeś o takiej opcji? Nie wiedziałeś. Nie dostawałeś odpowiedzi i siedziałeś jak ta owca zamiast pójść do sądu.
                                  Może ty masz jakieś urojenia co do tajnych okólników w policji, magicznego limitu 3 sztuk broni itp. Miej sobie. Pamiętaj jeszcze o tym, żeby wchodząc do urzędu czapkę zdjęć i się ukłonić urzędnikowi.
                                  Mnie tam żadna urzędnicza spychologia nie odstrasza. Nie chcą sprawy załatwić po dobroci, to sprawa trafia do WSA a następnie odpis wyroku WSA trafia do przełożonego danego urzędnika z wnioskiem o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego z powodu rażącego łamania prawa przez jego podwładnego.
                                  Jak to kiedyś usłyszałem w jednym z wrocławskich urzędów:
                                  "No i po co pan tak robił? Miał pan wyrok, to po co pan jeszcze drążył sprawę? Wie pan ile osób przez pana miało problemy?"
                                  Tak się załatwia sprawy w Polsce.
                                  • remov Coraz bardziej fantastyczne teorie 21.12.12, 12:16
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > A ty nie możesz najzwyczajniej w świecie pojąć, że ktoś się na rzeczy zna, że
                                    > nie boi się pisemka spłodzonego przez WPA i że nie raz i nie dwa kierował
                                    > do WSA sprawy i dawał urzędnikom po łapach.
                                    Wybacz, ale na podstawie Twoich wypowiedzi śmiem w to wątpić. Oczywiście doskonale wiesz, że nijak nie mamy tego szansy sprawdzić, bo zaraz będziesz się zasłaniał, że nie możesz przedstawiać skanów w sprawach, których byłeś pełnomocnikiem.

                                    Także akurat od tej strony jesteś kryty, aczkolwiek ja potrafiłem szybko udowodnić, że - niezależnie od Twoich urojeń - nie jestem wielbłądem. Ty nawet tego nie jesteś w stanie zrobić ;-)

                                    > Przedłużanie sprawy? Pismo do WSA o przymuszenie organu do wydania
                                    > decyzji. Wiedziałeś o takiej opcji? Nie wiedziałeś. Nie dostawałeś odpowiedzi
                                    > i siedziałeś jak ta owca zamiast pójść do sądu.
                                    Znowu widzę wpadasz w ciągi swoich urojeń i polemikę samego z sobą. Ty chyba faktycznie inaczej nie potrafisz, jak tylko kierować argumenty ad personam, a poza tym wymyślać sobie rzekome działania rozmówcy, a następnie ze swoimi wymysłami walczyć. To już któryś raz widać. Nie wiem, kto Cię tak wytresował, ale dosyć to przerażające. Naprawdę powinien Cię ktoś podstaw kulturalnej dyskusji nauczyć, bo z tym RÓWNIEŻ sobie nie radzisz.

                                    A teraz dziecko skup się - nie chodzi tutaj o przedłużanie sprawy na zasadzie braku odpowiedzi w wyznaczonym czasie, jak brzmi ten Twój ciąg urojeń, gó...arzu - ale o domaganie się wyjaśnień, wyjaśnień od wyjaśnień, dodatkowych definicji, przepisanych z jednego formatu i tak dalej. I znowu nie masz pojęcia, jak wygląda praktyka postępowań, na przykład w sprawach o wydanie pozwolenia kolekcjonerskiego (obecny główny problem WPA).

                                    > Może ty masz jakieś urojenia co do tajnych okólników w policji, magicznego limi
                                    > tu 3 sztuk broni itp. Miej sobie. Pamiętaj jeszcze o tym, żeby wchodząc do urzę
                                    > du czapkę zdjęć i się ukłonić urzędnikowi.
                                    Bełkoczesz gó...arzu.
                                    Znowu.

                                    > Mnie tam żadna urzędnicza spychologia nie odstrasza. Nie chcą sprawy załatwić
                                    > po dobroci, to sprawa trafia do WSA a następnie odpis wyroku WSA trafia do
                                    > przełożonego danego urzędnika z wnioskiem o wszczęcie postępowania
                                    > dyscyplinarnego z powodu rażącego łamania prawa przez jego podwładnego.
                                    Jaaaaaaaasssssssne. I tutaj znowu mamy bełkot teoretyka, który też niby coś wie, ale jak przyjdzie co do czego i dostanie po nosie, to okazuje, że nie on, tylko komuś i podobno załatwił :-)

                                    No to ile Twoich spraw w WPA zakończonych zostało postępowaniem dyscyplinarnym, co? Pochwalisz się? Poza tym, jakiego przełożonego urzędnika, skoro pozwolenia wydaje i podpisuje się pod nimi kierownik WPA? Tego też gó...arzu nie wiedziałeś? Co, odwołania są do komendantów danych KWP? ;-)

                                    Oczywiście dowodów żadnych na Twoją skuteczność też nie ma. Podejrzewam, że to są takie same urojenia, jak te, które wymyślasz na mój temat, a także w dyskusji. Faktycznie dyskusja z takim fantastą, jak Ty jest cokolwiek zabawna. Czegokolwiek mu nie powiedzieć o działaniu w rzeczywistości, ten zaczyna miotać jakieś teoretyczne kawałki ;-)
                                    • wielki_czarownik Re: Coraz bardziej fantastyczne teorie 21.12.12, 12:38
                                      remov napisał:




                                      >
                                      > A teraz dziecko skup się - nie chodzi tutaj o przedłużanie sprawy na zasadzie b
                                      > raku odpowiedzi w wyznaczonym czasie, jak brzmi ten Twój ciąg urojeń, gó...a
                                      > rzu
                                      - ale o domaganie się wyjaśnień, wyjaśnień od wyjaśnień, dodatkowych de
                                      > finicji, przepisanych z jednego formatu i tak dalej. I znowu nie masz pojęcia,
                                      > jak wygląda praktyka postępowań, na przykład w sprawach o wydanie pozwolenia ko
                                      > lekcjonerskiego (obecny główny problem WPA).

                                      A teraz skup się i przeczytaj art. 35 KPA ze zrozumieniem. Otóż osoba nieznająca przepisów może myśleć, że chodzi tu o czas odpowiedzi organu. Nie. Organ ma wyznaczony tym przepisem termin załatwienia sprawy. Żądanie od strony wyjaśnienia od strony nie powoduje przedłużenia tego terminu. No ale skąd mógłbyś to wiedzieć? Ty myślisz, że jak co miesiąc dostajesz pisemko z WPA to znaczy, że wszystko jest OK. Otóż nie jest! Od wielkiej biedy mogą doliczyć czas, który Ty potrzebowałeś na złożenie wyjaśnienia (od wielkiej biedy - art. 35 par. 5). Natomiast w sytuacji w której po upływie określonego terminu nie masz decyzji przysługują ci skuteczne środki prawne przymuszające organ do wydania tejże decyzji.


                                      > Jaaaaaaaasssssssne. I tutaj znowu mamy bełkot teoretyka, który też niby coś wie
                                      > , ale jak przyjdzie co do czego i dostanie po nosie, to okazuje, że nie on, tyl
                                      > ko komuś i podobno załatwił :-)
                                      >
                                      > No to ile Twoich spraw w WPA zakończonych zostało postępowaniem dyscyplinarnym,
                                      > co? Pochwalisz się?

                                      Nie liczę ich. Gwarantuję ci jednak, że w przypadku złożenia takiego pisma w policji sprawa musi być ruszona, bo inaczej zainteresuje się tym BSW. Niezależnie od tego, czy jest wszczęte postępowanie czy nie, to ktoś musi sprawę ruszyć, przynajmniej pro forma coś napisać, jakąś notatkę służbową, może komisję powołać, pałować się z tym.
                                      Teraz pomyśl - po co to komu? Urzędnik też myśli. Raz, drugi narobisz zamieszania w danym urzędzie, to za trzecim razem cię skojarzą i dadzą co chcesz, żebyś im d*py nie zawracał.
                                      Pracowałem kiedyś w urzędzie i była w nim nieformalna czarna lista ludzi upierdliwych. Tym - o ile była możliwość wydawano decyzje pozytywne, bo nikt nie chciał się z nimi szarpać. Nasyłali oni kontrole, media, pisali skargi, robili awantury u przełożonych. Więc jak taki ktoś po coś przychodził i przepisy pozwalały, to brało się jego teczkę, wydawało decyzję pozytywną w trybie przyspieszonym i modliło, żeby zamknął ryja i nie robił kolejnej awantury.

                                      Poza tym, jakiego przełożonego urzędnika, skoro pozwolenia
                                      > wydaje i podpisuje się pod nimi kierownik WPA? Tego też gó...arzu nie wiedział
                                      > eś? Co, odwołania są do komendantów danych KWP? ;-)
                                      >

                                      Kolejny przykład ignorancji. Kierownik nie ma przełożonego? Nad nim tylko Bóg Ojciec Wszechmogący?
                                      • remov Pół bełkotu i wreszcie coś z sensem 21.12.12, 14:12
                                        wielki_czarownik napisał:

                                        > No ale skąd mógłbyś to wiedzieć? Ty myślisz, że jak co miesiąc dostajesz
                                        > pisemko z WPA to znaczy, że wszystko jest OK. Otóż nie jest!
                                        To jest niesamowite. Piszesz do typa po raz enty, zwracając mu uwagę, że znowu zaczyna sobie zmyślać jakieś historyjki na Twój temat i nic. Nie wiem, czy Ty masz jakąś blokadę umysłową, która nie pozwala Ci zrozumieć, czy jak? A może to jest taka głupawa metoda, zwrotu do adresata? Kto Cię tak wytresował?

                                        Spróbuję jeszcze raz, licząc, że jednak masz IQ powyżej hot doga.

                                        Dziecko, ja nie opisuje spraw związanych ze mną. Czy ta myśl się do Twojego małego mózgu przebiła, czy nadal nie? Opisuję kłopoty, jakie mają z uzyskaniem pozwolenia inni strzelcy. Do tej pory tego pojąć nie potrafisz?

                                        Osobiście na nic nie czekam, nie muszę wiedzieć i mam gdzieś, czy coś jest OK, czy też nie jest, bo pewnego rodzaju kłopoty obecnie nie są moim problemem (ale jak zaczną takowe być, to Twoje uwagi być może będą przydatne). Nie wiem, mam to jakimiś drukowanymi literkami napisać, abyś pojął? Bo widzę, że nie potrafisz ;-)

                                        Natomiast, pomijając bełkot i ataki personalne, który wciskasz do merytorycznego opisu, to sprawa jest ciekawa. Tutaj faktycznie może wychodzić przewaga prawnika, znającego pewne kruczki zawodowe nad osobą, która prawnikiem nie jest. Aż skonsultuję Twój opis ze znajomymi prawnikami, zobaczymy ile w tym prawdy ;-)

                                        > Teraz pomyśl - po co to komu?
                                        To akurat prawda. Problem polega na tym, że nie sądzę, aby tak prosto było owo zamieszanie wywołać. Nie jesteś jedną osobą zajmującą się poradami prawnymi w Polsce, a - przyznaję, choć nie śledzę aż tak bardzo wszystkich spraw - nie słyszałem ani o kwestiach terminu, ani o skargach do WSA.

                                        Ale jak już pisałem, ponieważ sprawa mnie zainteresowała i może pomóc innym (wbiłeś sobie to do łba w końcu - innym, a nie mnie, zapamiętałeś, czy znowu czeka mnie ciąg stałych urojeń?), to aż z ciekawości sprawdzę, czy też raczej pozwolę sprawdzić innym i odpowiednio zreferować. Być może jest to jakieś odmienne podejście do problemu ;-)

                                        > Kolejny przykład ignorancji. Kierownik nie ma przełożonego? Nad nim tylko
                                        > Bóg Ojciec Wszechmogący?
                                        Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem akapit na który odpowiadasz, funkcjonalny analfabeto. Bo chyba nie udało Ci się ogarnąć rozumkiem, że tam znajdował się przynajmniej jeden przełożony, którego wymieniłem. O ile sobie przypominam, to Ty bełkotałeś o czytaniu czegoś po pięć razy, więc może dostosuj się do swojej rady, co? :-)
                                        • karakalla Panowie, dziękuję za żywą i sympatyczną dyskusję 21.12.12, 14:25
                                          Z uwagi na brak praktycznej wiedzy, ani też, co tu dużo mówić, wystarczającej teoretycznej, nie zabieram dalej głosu, czytam jednakowoż uważnie. A co będzie dalej, wyjdzie w praniu, kiedy się w końcu zbiorę, aby przezwyciężyć abominację do biurokracji i zająć się poważnie zagadnieniem.
                                          • remov Zacznij najpierw strzelac ;-) 21.12.12, 15:06
                                            karakalla napisał:

                                            > A co będzie dalej, wyjdzie w praniu, kiedy się w końcu zbiorę, aby
                                            > przezwyciężyć abominację do biurokracji i zająć się poważnie zagadnieniem.
                                            Może zanim zaczniesz boje z biurokracją, zacznij wpierw strzelać i sprawdź, czy aby na pewno Cię to bawi. Od drugiej strony podchodząc sprawa może zniechęcać, mimo wypowiedzi pewnego aroganckiego w swoim zadufaniu prawnika "przeczytaj sobie pięć razy uobia" ;-)
                                            • karakalla Re: Zacznij najpierw strzelac ;-) 21.12.12, 19:45
                                              Akurat co do przyjemności i zabawy nie ma problemu, nawet śladowe doświadczenia były tu wystarczające. Tylko zawsze coś przeszkadzało w pójściu dalej w tym kierunku, a to brak pieniędzy, a to czasu, a to w końcu pomieszkiwanie na zadupiu. Teraz wychodzi na to, że jednak będzie można. No ale to już zupełnie poza tematem i do tego zupełnie nieinteresujące.
                                        • wielki_czarownik Re: Pół bełkotu i wreszcie coś z sensem 21.12.12, 14:27
                                          Tak trudno pojąć, że jest to pewna figura stylistyczna? Wyraźnie widać, że brak ci argumentów ad meritum (co w końcu sam przyznałeś) więc czepiasz się formy mojej wypowiedzi. Otóż mam taką manierę, że opisując pewną potencjalną sytuację lubię pisać per ty. Jeżeli ci to nie odpowiada to nie musisz czytać ani odpisywać.

                                          Kolejna uwaga - tak na marginesie - jeżeli chodzi o sprawy związane ze sporem na linii obywatel - organ to stosunkowo niewielu jest prawników dobrych w tej materii. Na studiach prawniczych prawo administracyjne i postępowanie administracyjne jest okrojone w stosunku do cywilnego, stąd wiele spraw kierowanych do WSA nie zawsze jest prowadzonych tak, jak mogłoby być.
                                          Sam znam radcę prawnego z przeszło 50 letnim doświadczeniem, który padł załatwiony przez urzędników MON, bo nie znał pewnych kruczków właściwych dla postępowania administracyjnego i prowadził sprawę tak, jak typową sprawę cywilną, po czym na pierwszej rozprawie załatwili go chwytem proceduralnym.
                                          • remov Tym razem mniej z sensem 21.12.12, 15:03
                                            wielki_czarownik napisał:

                                            > Tak trudno pojąć, że jest to pewna figura stylistyczna?
                                            To nie jest żadna "figura stylistyczna", jak chciałbyś w to wierzyć, ale wyjątkowo idiotyczna wyrobiona sobie z jakichś dziwacznych powodów maniera. Pomijam już, że wywołująca u rozmówcy negatywne emocje. Jeżeli nie zdajesz sobie z tego sprawy, to mam wrażenie, że czas sobie to uświadomić. I to szybko.

                                            > Wyraźnie widać, że brak ci argumentów ad meritum (co w końcu sam przyznałeś)
                                            > więc czepiasz się formy mojej wypowiedzi.
                                            Po pierwsze, z uporem maniaka odnosisz - wujku "dobra rada" - swoje mądrości do mojej osoby. Choć zwracałem Ci na to uwagę już kilka razy. I owszem, faktycznie w takich chwilach brakuje argumentów merytorycznych przyznaję, jeżeli rozmówca zachowuje się, jak Ty się zachowujesz. A forma Twojej wypowiedzi jest wyjątkowo idiotyczna.

                                            Co się tyczy zaś - znowu Twoje urojenie - "braku argumentów merytorycznych", to wiesz, ja doskonale rozumiem, że po tym, gdy dostałeś w nos uciekłeś na znane Ci poletko, na którym faktycznie ja radzę sobie gorzej (co nie oznacza, że nie radzę sobie wcale). Tego rodzaju dygresja od głównej dyskusji (a przypomnę było to "przeczytaj sobie uobia") jest znanym wykrętem. I zauważ, że od wzmiankowanej ustawy i jej znajomości to jednak przepędziłem Cię całkiem daleko, bo aż do kpa ;-)

                                            Pokazałeś jakąś nową metodę radzenia sobie z problemem i zanim odpowiem - bo prawnikiem nie jestem, a PODPOWIEM, że przeczytanie uobia w tym przypadku nie przynosi rozwiązań (a zdaje się od tego zacząłeś swój głupawy atak personalny, jeżeli zapomniałeś, to Ci to przypominam). Innymi słowy, zanim zabawa się zacznie muszę to skonsultować. Nie moja działka. I owszem, jestem - w przeciwieństwie do Ciebie nadęty osobniku - na tyle dojrzałą emocjonalnie jednostką, że JA POTRAFIĘ to napisać. A Ty jesteś do tego niezdolny. To taka "drobna" różnica między nami i stylem dyskusji ;-)

                                            > Otóż mam taką manierę, że opisując pewną potencjalną sytuację lubię pisać
                                            > per ty. Jeżeli ci to nie odpowiada to nie musisz czytać ani odpisywać.
                                            Mam gdzieś Twoje prywatne maniery. Jak i reszta ludzkości. I lepiej w to uwierz.
                                            I wbij to sobie W KOŃCU do swojego zakutego łba.
                                            Jeżeli zaczniesz je stosować na mnie w idiotycznym stylu, jak wyżej - a podejrzewam, ze na innych też - to będziesz tak samo dostawał po nosie, jak wyżej.

                                            Czy Ty sobie nagle uroiłeś, że my tutaj wszyscy mamy "podchodzić ze zrozumieniem" do Twoich manier, bo są Twoje i już? A jak nie, to się zamknąć i nie zwracać uwagi? Czy Ty się dobrze czujesz? Naprawdę!? Bo wiesz, to już jest taki poziom megalomanii, że faktycznie chyba jednak może przydać Ci się specjalista. Albo będziesz cierpiał, kiedy będę się z Ciebie wyśmiewał. A mnie - jak już pisałem - nic nie sprawia większej przyjemności intelektualnej, niż gnojenie zarozumiałych dupków ;-)

                                            > Kolejna uwaga - tak na marginesie - jeżeli chodzi o sprawy związane ze sporem
                                            > na linii obywatel - organ to stosunkowo niewielu jest prawników dobrych w tej
                                            > materii.
                                            Spokojnie, ja zawsze jestem przekonany, że warto się uczyć od wszystkich, nawet zarozumiałych dupków ;-)

                                            Stąd też nie ukrywam, że może faktycznie masz klucz do rozwiązania pewnych problemów trapiących świat strzelców. Kto wie?

                                            > Na studiach prawniczych prawo administracyjne i postępowanie
                                            > administracyjne jest okrojone w stosunku do cywilnego, stąd wiele
                                            > spraw kierowanych do WSA nie zawsze jest prowadzonych tak,
                                            > jak mogłoby być.
                                            Tym bardziej muszę skonsultować to, co napisałeś z moimi zaprzyjaźnionymi prawnikami. Być może dorzucą do swojego repertuaru sztuczek nową. Akurat to nie nie moja bajka, więc będzie mi trudno na polu znajomości prawa dotrzymać Ci pola. Ja mam inną specjalizację ;-)
                                            • wielki_czarownik Jeszcze coś z prawnikami skonsultuj 21.12.12, 18:20
                                              Szkoda mi z tobą rozmawiać, ale coś ci poradzę.
                                              Otóż jak dobrze wiesz w internecie są też osoby występujące tudzież pod nazwiskiem, tudzież pod znanym w środowisku przydomkiem. Głupio by było, gdyby taki ktoś poczuł się urażony nazwaniem go np. dupkiem. Dlaczego? Przypuśćmy, że pewien wredny prawnik się zdenerwuje, skieruje przeciwko tobie pozew do sądu i w tymże sądzie przedstawi świadków stwierdzających, że jego przydomek jest znany w środowisku i że nazwanie go dupkiem, partaczem itp. spowodować mogło utratę doń zaufania albo tylko znieważenie, bo mimo, że ów prawnik się przedstawiał w internecie jako np. X to w pewnym środowisku wiadome jest, że X to konkretny Kowalski.
                                              Co wtedy? Ano wtedy w grę wchodzi art. 212 albo art. 216 KK a skazanie za umyślne przestępstwo (bo takim czynem jest celowe znieważenie kogoś) powoduje dla posiadacza pozwolenia na broń konkretne nieprzyjemności, a mianowicie utratę tego pozwolenia.
                                              Tak więc jeśli nie chcesz w przyszłości pisać co najwyżej o pistoletach na wodę, w czasopiśmie dla dzieci, to lepiej zastanów się czasami co piszesz i do kogo piszesz.
                                              Skonsultuj to ze swoimi znajomymi prawnikami.
                                              Wesołych świąt.
                                              • karakalla Re: Jeszcze coś z prawnikami skonsultuj 21.12.12, 19:38
                                                A ja mam pytanie do Wielkiego Czarownika, poniekąd po starej forumowej znajomości (w prehistorii tego forum pisałem tu jako dreaded88): czy można go jakoś namierzyć w tzw. rzeczywistości? Pytam zupełnie poważnie, jako potencjalny klient na usługę prawną, nie mówię, że od razu, ale w perspektywie paru miesięcy, w końcu forum jest równie dobrym miejscem ich pozyskiwania, jak cokolwiek innego, a ja wolałbym zapłacić za już formalną poradę czy poprowadzenie sprawy komuś, kto miał z materią do czynienia niż szukać po omacku.
                                                • wielki_czarownik Re: Jeszcze coś z prawnikami skonsultuj 21.12.12, 19:53
                                                  A pamiętam :)
                                                  Obawiam się, że nie z tego prostego powodu, że nie łączę swej forumowej tożsamości z rzeczywistą. Nie zmienia to faktu, że w razie potrzeby daj mi znać tutaj a odezwę się mailowo i przynajmniej polecę prawnika, który zna się na rzeczy (może mnie incognito :P).
                                                  • karakalla Re: Jeszcze coś z prawnikami skonsultuj 26.12.12, 13:56
                                                    OK, zapamiętane!
                      • remov Specyfika wojewodztw i WPA 21.12.12, 01:26
                        karakalla napisał:

                        > No to może, skoro Remov nie chce, ja grzecznie poprosiłbym o poradę, albowiem z
                        > agadnienie w kontekście wrocławskim mnie dość mocno interesuje.
                        Dolnośląskie - jak zresztą każde województwo - ma swoją specyfikę. Jest tam pewien silny klub sportowy z dobrymi koneksjami z WPA (choć ostatnio po śmierci jednego z lokalnych "baronów", typowanego skądinąd na przyszłego prezesa PZSS może nie być tak wesoło).

                        Będziesz należał do "właściwego" klubu sportowego i poprosisz o "właściwą" liczbę broni, to Twoje szanse na bezproblemowe uzyskanie pozwolenia rosną. Jesteś "swój". Nie będziesz - maleją. I tak dalej, takich kruczków jest sporo, choć nawet pięciokrotne, a może i stukrotne przeczytanie uobia tutaj nie pomoże ;-)

                        Najlepszym województwem do uzyskania pozwolenia w Polsce jest warmińsko-mazurskie. Tam był kiedyś fajny szef WPA - Jerzy Cieśla, który odpowiednio wytresował swoich następców.
                    • remov O, kogucik się nadął. Dostanie po nosie ;-) 21.12.12, 00:48
                      wielki_czarownik napisał:

                      O rany, chwilę człowiek jest zajęty pracą, a tutaj matołki zaczynają roić sobie rozmaite teorie. A ponieważ lubię dawać nadętym gó...arzom po nosie, to zrobi się zabawnie ;-)

                      > Tak, oczywiście. Sądy do spółki z policją ustalają wyroki...
                      Prosiłem - nawet w temacie - o czytanie ze zrozumieniem. Nadal sobie z tym nie radzisz, funkcjonalny analfabeto, stąd takie urojenia jak wyżej. Wymyślasz sobie jakieś tezy, a następnie je zwalczasz. Nigdzie nie napisałem, że ktoś z kimś ustala wyroki, znowu zaczynasz zmyślać. Albo nie masz pojęcia, jak działają sądy i jak kształtuje się współpraca między organami. Może pewnego dnia się przekonasz ;-)

                      > Frustracja bierze się z tego, że nie dostałeś pozwolenia? Nic dziwnego - z
                      > twoją psychiką noża do masła bym ci nie dał.
                      Ojejku, jak się nadął kogucik. I ponownie coś sobie uroił, a następnie zaczął ze swoimi urojeniami walczyć. To faktycznie jest chyba jakaś rozpowszechnia metoda wśród ludzi niespecjalnie radzących sobie z kulturalną dyskusją.

                      Po pierwsze, chciałbym przypomnieć - drogi nadęty rozmówco, któremu nagle coś strzeliło do głowy, że może coś komukolwiek wydawać - że nie możesz dziecko. W tym problem, że jesteś całkiem bezsilny. Nie Ty zajmujesz się wydawaniem pozwoleń, wbij do sobie na przyszłość do głowy.

                      Po drugie, osobiście akurat niespecjalnie czuję się "sfrustrowany" podejściem WPA do mnie (choć z pewnymi zastrzeżeniami), jak to sobie uroiłeś. Natomiast jestem, owszem sfrustrowany podejściem WPA do wielu innych strzelców, w tym naruszeniami uobia. Czyli czymś, co nie jesteś w stanie ogarnąć swoim małym, egoistycznym rozumkiem. Z racji zawodu, dziecko, nie zależy mi jedynie na tym, żebym sam coś miał, czy czegoś nie miał, ale także, aby strzelectwo w Polsce się rozwijało. Wiem, wiem, nie pojmujesz. Rozumek masz za mały ;-)

                      A jeżeli chodzi o pozwolenia (liczba mnoga), to owszem mam. Ponieważ nadąłeś się do granic, to teraz gó...arzu dostaniesz boleśnie po nosie (choć przyznaję, że udowadnianie, że nie jestem wielbłądem jest cokolwiek głupie i dziecinne, ale i czasami mogę pokazać słabość):

                      www.abload.de/img/p1480940_resize9ijym.jpg
                      (R-wto 12/2012 w normalnej dystrybucji będzie dopiero jutro, ale to tak na marginesie)

                      Oczywiście domyślam się Twojej linii obrony, wrzasku i tupania, chęci zaglądnięcia do środka i sprawdzenia, czy aby na pewno moje i tak dalej. Bo wiemy wszyscy, że do błędu się nie przyznasz. Ot, po prostu jesteś gó...arzem. A teraz jeszcze gó...arzem, którego boli nos ;-)

                      > Dla twojej wiadomości studia skończyłem już dawno temu. Nie tak dawno zaś miałe
                      > m kontakt z wrocławskim WPA (boczne wejście, obsługują dwie pracownice cywilne,
                      > szefa policjanta prawie nigdy nie widać, prawda?).
                      Nie jestem z Dolnego Śląska i nie "podlegam" tamtejszemu WPA KWP, także nie bardzo wiem, jakiego koloru są drzwi wejściowe. Widzę, ze znowu chcesz odwołać się do osobniczych doświadczeń. Z uporem maniaka z osobistych doświadczeń tworzysz regułę, ot takie masz ograniczenia umysłowe ;-)

                      > Zero problemu, wydane w pierwszej instancji.
                      Fajnie, ale co z tego, że akurat Tobie się tak udało? No, co z tego? Obawiam się, że jest to regułą, choć najwyraźniej - podobnie, jak ciąg urojeń powyżej - i tutaj wydaje Ci się, że jest tak, jak to sobie wymyśliłeś. Podpowiem - nie jest. Ani trochę ;-)

                      > No ale jak się takie sprawy załatwia to trzeba wiedzieć. Nie wystarczy
                      > się wymądrzać, że "nie ma czegoś takiego, jak karabinek szturmowy".
                      Jejku jej, znowu się kogucik nadął. Straszną wiedzę ma nadęty kogucik, oj, oj. Tajemną. Bo na trzy sztuki pozwolenie RZEKOMO dostał. Niesamowite ;-)

                      I owszem, nie wystarczy się wymądrzać, gó...arzu, aby broń dostać. Tutaj akurat się w pełni z Tobą zgadzam. I nie za wymądrzanie dostałeś (o ile ją faktycznie masz) ;-)

                      > A czemu pozwolenie można dostać łatwiej? Przeczytaj ustawę po nowelizacji (5 ra
                      > zy), przed nowelizacją (5 razy), pomyśl (5 razy), może zrozumiesz.
                      Czytanie ustawy - choć do Twojego małego móżdżku to nadal nie trafia - nijak nie zmieni rzeczywistości, czyli bezprawnych działań WPA. Idź zgodnie z ustawą i poproś, o powiedzmy - 20 egzemplarzy na pozwolenie kolekcjonerskie. I zobacz, co się stanie. Będziesz miał osobiste doświadczenia, z których znowu stworzysz sobie osobniczą regułę. Na razie nie masz o tym zielonego pojęcia. I bardzo - jak każdy przemądrzały dzieciak - się wymądrzasz ;-)

                      > Jeśli nadal nie będziesz pojmował tego, to grzecznie poproś a po znajomości ci
                      > udzielę porady gratisowo (ale tylko jeden raz, bo ja z tego żyję).
                      Obawiam się, że rada od niedojrzałego, niespecjalnie rozgarniętego w temacie osobnika, aczkolwiek bardzo nadętego jest mi mniej więcej tak samo potrzebna jak dziurawa torba na śmieci, czyli w ogóle. Ty nadal nie pojmujesz o co chodzi, prawda? Nie jesteś w stanie ogarnąć ograniczonym rozumkiem, jak wygląda teoria - zapisy uobia, a jak praktyka ;-)
                      • wielki_czarownik Ojejej :) 21.12.12, 11:16
                        Fanie, że pokazałeś nam czerwoną książeczkę. Teraz jeszcze pokaż świadectwo z czerwonym paskiem i już wszyscy będziemy wiedzieć z jakim wspaniałym i wartościowym człowiekiem mamy do czynienia. Warto będzie chyba Twoje wpisy tutaj podlinkować i przesłać do lokalnej komendy, bo poziom twej frustracji, nienawiści do ludzi, megalomanii i zwykłego braku kultury wskazują, że chyba z bronią ci nie po drodze.

                        Po drugie pozwolenie nie było dla mnie. Jakbyś nie zwrócił uwagi na to, co napisałem ja żyję między innymi z tego, że legalnie załatwiam różne sprawy. Ot ktoś chciał mieć pozwolenie na broń - przyszedł, zapłacił, ja mu powypełniałem papiery, przypilnowałem procedur etc. Inny ma problem z pozwoleniem na budowę, jeszcze inny dopytuje się o spadek. Tak więc doskonale wiem, jak działają różne organy władzy w Polsce.

                        A jak już skończysz czytać swoją nową gazetkę, to w ramach wymiany linków proponuję to:
                        dobre-wychowanie.blogspot.com/
                        • remov Kogucik się nadal miota ;-) 21.12.12, 11:26
                          wielki_czarownik napisał:

                          (ciach bełkot)
                          No mniej więcej tego się spodziewałem w odpowiedzi. Satysfakcję tylko sprawia danie Ci po nosie. I gdzie teraz są Twoje nadęte historyjki, gdzie Twoje zmyślanie, co? Uwielbiam tak sprowadzać do parteru - paron my French - zarozumiałych dupków ;-)

                          > Po drugie pozwolenie nie było dla mnie. Jakbyś nie zwrócił uwagi na to, co napi
                          > sałem ja żyję między innymi z tego, że legalnie załatwiam różne sprawy.
                          No właśnie, czyli nie dość, że laik, to jeszcze teoretyk, nie mający w praktyce wiedzy, jak to działa. A tak się nadymałeś i okazuje, że się nie masz pojęcia o czym piszesz ;-)

                          > A jak już skończysz czytać swoją nową gazetkę, to w ramach wymiany
                          > linków proponuję to:
                          Zanim może zaczniesz coś takiego proponować obcym, to może jednak przeczytaj to sam. Na przykład pięć razy. I ze zrozumieniem. Choć obawiam się, że nawet wówczas Ci to nie pomóc, bo ponownie - samo przeczytanie przeczytanie sprawy tutaj nie zmieni. Tak samo, jak w przypadku broni i w kwestiach dobrego wychowania trzeba jednak praktyki i to długoletniej. Czyli czegoś, czego nie masz.

                          A teraz spadaj, nie zawracaj głowy ignorancie sprawami o których nie masz pojęcia, nie zmyślaj i... wesołych świąt życzę. I nadymaj się tak następnym razem, bo znowu dostaniesz w nos ;-)
                          • wielki_czarownik Re: Kogucik się nadal miota ;-) 21.12.12, 11:34
                            Tak. Masz rację. Żyję z tego, że między innymi pomagam ludziom załatwiać różne zezwolenia, ale nie mam pojęcia o czym piszę. Tak. To prawda. Wszystko to robię teoretycznie i do szuflady.
                            • remov Re: Kogucik się nadal miota ;-) 21.12.12, 11:48
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Tak. Masz rację. Żyję z tego, że między innymi pomagam ludziom załatwiać różne
                              > zezwolenia, ale nie mam pojęcia o czym piszę. Tak. To prawda. Wszystko to robię
                              > teoretycznie i do szuflady.
                              Napiszę tak - z mojej strony, jeżeli pomagasz strzelcom i zwalczasz bezprawie urzędników, to wszystko jest w porządku. Naprawdę. I jak widzisz nie muszę - bo nie jestem takim gó...arzem jak Ty - dopisywać Ci urojonej frustracji czy czegokolwiek innego.

                              Natomiast, o czym nie masz pojęcia, to o praktyce. Obawiam się, że w boksowaniu się prawnym to akurat kto, jak kto, ale WPA mają dużo doświadczenia, znacznie więcej niż Ty, jak też dużo... bezczelności.

                              I faktycznie widać, że od strony praktycznej się pozwoleniami na bron nie zajmowałeś, a przynajmniej nie poza wypisanie kilku, podstawowych dokumentów. Nie masz pojęcia, jak wygląda korespondencja z WPA, czego dotyczy, jakich sztuczek się używa i tak dalej. Po prostu takiej wiedzy, wynikającej z praktyki, Ci brakuje. I nie zmieni tego sarkazm, wypisywanie bzdur i tak dalej. Jesteś radosnym teoretykiem i tyle.

                              Jedyne co potrafisz, to nieco nadąć się na forum dyskusyjnym i pobełkotać sobie coś o czytaniu ustawy. O atakach personalnych nawet nie wspominam, ale masz tak niską kulturę osobistą, że nawet nie potrafisz napisać słowa przepraszam. A to świadczy o Twojej OGROMNEJ niedojrzałości emocjonalnej. I pewnie dlatego broni nie masz. I mieć nie będziesz. I tyle ;-)

                              Coś jeszcze? Atak szału? Wtręty nie na temat? Bełkot o czytaniu ustawy po kilka razy? Rojenie sobie czegoś o frustracjach rozmówców? No? ;-)

                              Ileż ja już takich dyskusji z gó...arzami toczyłem, którym się wydawało, ze wszystkie rozumy pozjadali, ech... ;-)
      • misza_kazak Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 18.12.12, 12:44
        maxikasek napisał:

        > MIszka obawiam się że zgoda czy jej brak - nie wpłynie na dostępność broni w RO
        > sji. Kto chce bez problemu pewnie kupi a i pozwolenie pewnie dostanie (jakby ch
        > ciał) po odpowiedniej łapówce.

        Blenie obawiasz sie.
        Nielegalna bron kupuja albo bandyci (dla napadow albo dla obronych przez swoimi "kollegami"), albo zakompleksione idioci, ktorzy mysle za ten pistolet ich uchroni.

        A legalny dostep do broni wywola ogromna fale przestepstw. Bo u nas nei bedzie ZADNEJ kontroli nad tym kto ta bron kupuje. Tak samo jak w przypadku otrzymania praw jazdy. U nas slepy i beznogi moze za dzien kupic sobie prawa jazdy. Dokladnie tak samo bedzie gdyby przyjeli by ustawe o swobodnej sprzedazy broni. Bylo by tak samo jak w Brazylii - niepodkontrolne policji ogromne rejony w ktorych duze bandy walcza miedzy soba i terroryzuja ludnosc.
    • sjs2011 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 10:23
      Co ty nazywasz Pindostanem?
      Ten kraj do którego przez 200 lat Polacy uciekali przed zapijaczoną Rosją?
      Uciekali przed carem, wiecznie pijanym pierwszym sekretarzem, NKWD?
      Po Wielkiej Wojnie to dzięki USA odzyskaliśmy niepodległość - od Rosji mogliśmy się spodziewać ... wszystkiego złego co najwyżej.
      Nie jest znany ani jeden przypadek aby Polak opuszczając kraj na stałe wybrał ... Rosję.
      Więc zrezygnuj - tu na polskiej grupie dyskusyjnej z obraźliwych określeń w stosunku do USA.
      Budowaliście i zmuszaliście inne kraje do budowy ustroju dla idiotów.
      Tyle ofiar, tyle straconych przez ustrój dla idiotów lat i ty przedstawiciel Rosji śmiesz drwić sobie z USA?
      • gangut Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 10:36
        Nie nadymaj się tak, z nikogo misza tu nie kpi, sam pisze że u nich byłoby gorzej niż w USA. Inna sprawa że u nas jak ktoś czuje sympatię do USA to najczęściej chwali jakieś paskudne nieporozumienia w rodzaju tamtejszej polityki dostępu do broni, albo wcina śmieciowe żarcie - a przecież mają w USA i rzeczy sensowne (np. znakomita polityka naukowa) - niestety wykraczające poza horyzonty myślowe przeciętnego miłośnika tego kraju.
        • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 11:02
          Daj spokój Gangut! Stefana z jego bezkrytycznej miłości do USA nie Wyleczysz - osobiście jestem tylko ciekaw (tak na marginesie) czy tak samo lobbował by za ogólnym dostępem do broni gdyby w takiej masakrze zginął jego wnuk (czego absolutnie ani jemu ani nikomu innemu nie życzę - żeby było jasne!)! Od 1999 roku takich zdarzeń w USA było 31!!! Czyli ponad 2 w ciągu roku!!! W żadnym innym kraju na świecie nigdy nie było tylu przypadków!
          -Pozdrawiam!
          • gangut Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 11:12
            Bo ludzie mają taką skłonność że nie łączą rozmaitych tragicznych wydarzeń z sobą czy swoimi bliskimi. "Mnie to nie dotyczy". A przecież to się wszystko daje prognozować - jestem pewien że amerykańscy kryminolodzy już doskonale wiedzą ile podobnych zdarzeń będzie miało miejsce w 2013, 14, 15...
            • gangut Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 11:20
              No i do tego dochodzi u zwolenników powszechnego dostępu do broni dysonans poznawczy - wszak broń u każdego powinna ich zdaniem prowadzić do zwiększenia bezpieczeństwa i zmniejszenia przestępczości z użyciem przemocy, a jest dokładnie odwrotnie...
              • ignorant11 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 14:17
                gangut napisał:

                > No i do tego dochodzi u zwolenników powszechnego dostępu do broni dysonans pozn
                > awczy - wszak broń u każdego powinna ich zdaniem prowadzić do zwiększenia bezpi
                > eczeństwa i zmniejszenia przestępczości z użyciem przemocy, a jest dokładnie od
                > wrotnie...


                Bzdura i propaganda socjała nienawidzacego Wolnosci.

                W stanach gdzie dostep do broni jest ograniczany rosnie przestepczosc i bandytyzm, zas w stanach gdzie nawet policja i sedziowe apeluja o posiadanie broni palnej ilosc groznych przestepstw gwałtownie spada.

                A w tej szkole pewnie nawet stróz nie miał broni.

                Stad skutki oczywiste wynikajac z ograniczania dostepu do broni
          • sjs2011 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 11:40
            U nas tygodniowo na drogach ginie więcej ludzi i jakoś świat ani nasze media tego nie nagłaśniają.
            Szaleniec jeśli nie będzie miał dostępu do broni zawsze znajdzie coś równie skutecznego a więc dyskusja o broni jest tematem zastępczym - gorzej bo prowadzi do podtrzymania nienormalnego stanu jakim jest brak dostępu do broni w Polsce. Brak - bo 12 razy mniej broni w Polsce na liczbę mieszkańców niż w Niemczech oznacza BRAK DOSTEPU
            • maxikasek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 13:43
              Żeby wiedzieć o czym mówimy. Dane z 2000 roku (nowszych nie chciało mi się szukać). W UE jest ponad 83 mln szt. broni palnej (legalnie), z czego 20 % w wojsku i policji. średnio na 100 mieszkańców przypada 17,4 sztuki broni.
              Najłatwiej o broń we Francji i w Niemczech (teraz dolączyły Czechy). Finlandia- 39 szt/100 mieszkańców, Francja i NIemcy- 30szt/100 (przy czym dane francuskie są zaniżone- tam obowiązkową rejestrację broni wprowadzono dopiero 8 lat temu- zarejestrowano niecałe 3 mln, eksperci szacują liczbę broni na 17- 25 mln), Wlk. Brytania- 10szt/100, Czechy- 5 szt/100, SŁowacja 3/100, Holandia -2 szt/100, POlska 1,4/100. A np ROsja- 4szt/100 w rękach prywatnych. Z danych z 2000 roku liczba zabójstw przy użyciu broni palnej- NIemcy- 384, Białoruś -331, Polska 166 (w POlsce liczba rozbojów, zabójstw itd z uzyciem broni palnej- spada od 1999 roku- w 2011 było to juz "tylko" 21 zabójstw).
              Niemcy kupują prawie milion sztuk broni rocznie.
              • p08 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 17:29
                "Najłatwiej o broń we Francji i w Niemczech "
                no nie wiem skad to masz, w niemczech jest duzo broni(legalnej i nielegalnej) ale broni bez powodu nie dostaniesz-nawet argument obrony osobistej niezbyt "ciagnie".
                Zezwolenie na bron dostaniesz
                a) jako czlonek klubu strzeleckeigo-po conajmniej rocznym czlonkowstwem, regularnych treningach , zdanym egzaminie i nieskalanej opnii(zadnych konfliktow z prawem w przeszlosci, musisz byc psychicznie zdrowy)
                b) jako mysliwy , tu musisz byc po egzaminie i byc czlonkiem jakiegos kolka, wolno ci kupic 2 sztuki broni krotkiej, dlugiej dowolna ilosc
                c) jestes kolekcjonerem broni, bron wojskowa/automatyczna musi byc niezdatna doo uzytku(zalanie lufy, unieruchomienie zamka etc)
                jesli jestes posiadaczem broni musisz dziennie liczyc z kontrola odpowiednich urzedow czy twoja bron jest przepisowo skladowana-bez amunicji, amunicja w innym sejfie niz bron, sejf odpowiedniej jakosci na skladowanie broni, twoja rodzina nie powinna wiedziec gdzie sa klucze do sejfu bo to jeden z powodow np z ktorych mozna ci odebrac pozwolenie na bron.
                wedlug szacunkow jest w niemczech okolo 30 mln nie zarejestrowanej broni, wiekszosc z niej,przeszlo 20 mln to bron dluga na ktora do roku 1972 nie potzreba bylo miec pozwolenia a ktora wlasciciele nie zarejestrowali. Nie znam obecnych szczegolow dotyczacy Francji,ale pare lat temu mozna bylo tam kupic bron dluga na dowod osobisty, jak zreszta rowniez w Austrii.
                • remov Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 19:12
                  p08 napisała:

                  > Nie znam obecnych szczegolow dotyczacy Francji,ale pare lat temu mozna
                  > bylo tam kupic bron dluga na dowod osobisty
                  Do tej pory można, ale obejmuje to jednostrzałowe konstrukcje do amunicji bocznego zapłonu (.22 LR).
            • ignorant11 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 14:18
              sjs2011 napisał:

              > U nas tygodniowo na drogach ginie więcej ludzi i jakoś świat ani nasze media t
              > ego nie nagłaśniają.

              Nie słyszałęm o zakazaniu somochodów:)))
              > Szaleniec jeśli nie będzie miał dostępu do broni zawsze znajdzie coś równie sku
              > tecznego a więc dyskusja o broni jest tematem zastępczym - gorzej bo prowadzi d
              > o podtrzymania nienormalnego stanu jakim jest brak dostępu do broni w Polsce. B
              > rak - bo 12 razy mniej broni w Polsce na liczbę mieszkańców niż w Niemczech oz
              > nacza BRAK DOSTEPU
              • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 15:07
                O kodeksie ruchu drogowego pewnie również nie Słyszałeś!
          • ignorant11 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 14:14
            marek_boa napisał:

            > Daj spokój Gangut! Stefana z jego bezkrytycznej miłości do USA nie Wyleczysz -
            > osobiście jestem tylko ciekaw (tak na marginesie) czy tak samo lobbował by za
            > ogólnym dostępem do broni gdyby w takiej masakrze zginął jego wnuk (czego absol
            > utnie ani jemu ani nikomu innemu nie życzę - żeby było jasne!)! Od 1999 roku ta
            > kich zdarzeń w USA było 31!!! Czyli ponad 2 w ciągu roku!!! W żadnym innym kraj
            > u na świecie nigdy nie było tylu przypadków!
            > -Pozdrawiam!


            Pierdolenie sowieciarza:)))

            W Europie zamachów podobnych i innych było chyba nawet wiecej.

            Bo USA ze wzgledu na skale nie mozna porównywac z zadnym nnym krajem a co najwyzej z cała ŁE
          • speedy13 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 14:31
            Hej

            marek_boa napisał:

            > Od 1999 roku ta
            > kich zdarzeń w USA było 31!!! Czyli ponad 2 w ciągu roku!!! W żadnym innym kraj
            > u na świecie nigdy nie było tylu przypadków!

            Owszem ale trzeba uwzględnić, że USA to duży kraj, ponad 300 mln ludności. Jeśli wziąć Unię Europejską jako całość (obecnie około 500 mln ludności) to przypuszczam że liczba takich zdarzeń może być porównywalna. Choć pewnie mniejsza (ale to tak "na czuja", bez danych statystycznych, których nie chce mi się szukać :) ).
            • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 16:36
              W krajach Europejskich Speedy też takie przypadki się zdarzają ino ,że nieporównanie rzadziej!
              Od 1784 roku było na świecie 109 takich zdarzeń (z użyciem broni) w szkołach podstawowych tym:
              - USA - 49
              - Kanada - 2
              - Chiny - 24
              - Hong-Kong - 1
              - Nowa Zelandia - 1
              - Filipiny - 1
              - Egipt - 1
              - Korea Południowa - 1
              - Brazylia - 2
              - RPA - 1
              - Belgia - 1
              - Norwegia - 1
              - Węgry - 3
              - Tajlandia - 2
              - Afganistan - 1
              - Japonia - 4
              - Trynidad i Tobago - 1
              - Angola - 1
              - Niger - 1
              - Izrael - 2
              - Wochy - 1
              - Niemcy - 3
              - Wielka Brytania - 2
              - Australia - 1
              - Rosja - 1
              - Litwa - 1
              od 1853 roku na świecie było 278 takich zdarzeń w szkołach średnich:
              - USA - 184
              - Kanada - 13
              - Swaziland - 1
              - Bośnia i Hercegowina - 1
              - Kenia - 1
              - Jemen - 1
              - Sri Lanka - 2
              - Wietnam - 1
              - Tajwan - 1
              - Jugosławia - 1
              - Polska - 1
              - Rosja Carska - 1
              - Malezja - 1
              - Kenia - 1
              - Tajlandia - 2
              - Haiti - 1
              - Austria - 4
              - Australia - 2
              - Puerto Rico - 1
              - Ukraina - 1
              - Albania - 1
              - Nowa Zelandia - 1
              - Korea Południowa - 1
              - Argentyna - 1
              - Brazylia - 2
              - Francja - 3
              - Włochy - 2
              - Wielka Brytania - 5
              - Chiny - 6
              - Niemcy - 10
              - Dania - 1
              - Holandia - 3
              - Szwecja - 1
              - Węgry - 1
              - Costa Roca - 1
              - Finlandia - 2
              - Indie - 2
              - RPA - 5
              - Japonia - 1
              Od 1908 roku było 121 takich zdarzeń w szkołach wyższych:
              - USA- 84
              - Rosja FR - 1
              - Azerbejdżan - 1
              - Meksyk - 1
              - Wielka Brytania - 1
              - Niemcy - 1
              - Izrael - 1
              - Filipiny - 2
              - Nigeria - 1
              - Salwador - 1
              - Tajlandia - 1
              - Bułgaria - 1
              - Gwatemala - 1
              - Malezja - 1
              - Chiny - 4
              - Kanada - 4
              - Liban - 2
              - Irak - 1
              - Pakistan - 1
              - Austria - 1
              - Australia - 3
              - Francja - 1
              - Niemcy - 1
              - Węgry - 1
              - Finlandia - 1
              - Grecja - 2
              - Brazylia - 1
              - Dania - 1
              Czyli na 508 takich zdarzeń ,na świecie 317 miało miejsce w USA!
              Przerażająca statystyka!
              -Pozdrawiam!
              • ignorant11 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 16.12.12, 17:14

                Sława!

                Minie nic nie przeraza, to cena wolnosci. Niektórzy chcieliby zakazac samochodów gdzie na drogach rocznie gina setki tysiecy.., to samo w ruchu powietrznym i morskim.
                Internet tez moze słuzyc do rekrutacji grup przestepczych czy zakupu narkotyków...

                Ale to powód aby kasowac te wynalazki.

                ubola jak kazdego sowieciarza rosjanina nie przerazaja dzieisiatki a nawet setki milionów zamordowanych przez systemy totalitarne pochodne socjalizmu.

                Jak widac jego krokodyle łzy sa tylko z propagandowej gliceryny...
                :))

                Zdarzenie tragiczne alee wcale nie bardziej niz np wypadek autobusu czy pociagu kolonijnego.


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • marek_ogarek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 17.12.12, 19:47
                Nie wysilaj sie. Nie bardzo wierze w dokladnosc takich danych w skali calego swiata na przestrzeni 200 lat.
                W USA faktycznie masakr jest wiecej bo i broni jest znacznie wiecej niz gdzie indziej. Przy czym bardzo czesto jest to bron w zasadzie niewiele sie rozniaca od automatycznych karabinow wojskowych.
                200 lat temu, w czasach pionierskich, mialo to sens. Dzis nie ma zadnego. Ale jak zwykle prawo i ludzka mentalnosc nie nadaza za rzeczywistoscia.
                • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 17.12.12, 21:53
                  Ogarek a mnie to rybka czy Ty w to Wierzysz czy nie!
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_attacks_related_to_primary_schools
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_attacks_related_to_secondary_schools
                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_attacks_related_to_post-secondary_schools
                  • bmc3i Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 05:20
                    marek_boa napisał:

                    > Ogarek a mnie to rybka czy Ty w to Wierzysz czy nie!
                    > en.wikipedia.org/wiki/List_of_attacks_related_to_primary_schools
                    > en.wikipedia.org/wiki/List_of_attacks_related_to_secondary_schools
                    > en.wikipedia.org/wiki/List_of_attacks_related_to_post-secondary_schools



                    Obserwuję u Ciebie zdumiewająca wręcz łatwość przeszukiwania anglojezycznego internetu w poszukiwaniu potrzebnych Ci informacji, jak na osobe nie znająca angielskiego :)
                    • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 16:52
                      Nigdy nie twierdziłem Matrek ,że nie znam Angielskiego ale ,że znam słabo! Na tej samej zasadzie znam Francuski i dużo lepiej Niemiecki!
                  • marek_ogarek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 06:39
                    Opierasz sie na tekstach ktorych nawet nie rozumiesz. To nie sa statystyki w skali swiata tylko lista ktora ktos zrobil w oparciu o wycinki prasowe z 200 lat dostepne w amerykanskich bibliotekach. Sila rzeczy, zwlaszcza w czasach przed TV i internetem, w USA nie pisano o kazdym przypadku ataku z bronia w szkole w Rosji, Indiach, Chinach itp.
                    Przestan wreszcie lgac i siac propagande. PRL sie skonczyl i juz nie wroci.
                    • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 16:55
                      Nie wiem czemu Pieprzysz takie farmazony skoro w tej sprawie stoimy po tej samej stronie barykady?! Ktoś to odszukał i zebrał - z tego odszukania wynika ,że takich przypadków w USA jest najwięcej! Jeśli zaś Twierdzisz inaczej to Poprzyj to jakimiś danymi to wtedy podyskutujemy!
                      • marek_ogarek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 18:50
                        Nie stoimy po tej samej stronie. Mi chodzi o to zeby USA byly bezpiecznym krajem. I poza krytyka na forum, pdejmuje konkretne dzialania, ktore mam nadzieje ze przyczynia sie kiedys do redukcji domowych arsenalow.
                        Tobie chodzi tylko o dowalenie glupim Amerykanom.
                        Powolujesz sie na luzna I niepelna liste incydentow w szkolach. Skompilowana glownie w oparciu o zrodla dostepne w USA i przedstawiasz na jako swiatowa statystyke. Przeciez to zwykla manipulacja.
                        • marek_boa Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 22:03
                          Wiesz co?! Faktycznie nie stoimy po tej samej stronie barykady! Tym bardziej ,że Twoje widzenie "manipulacji" zaczyna być obsesyjne! Proponuję zgłosić się do piszących na Wiki w wersji Anglojęzycznej i im zapodać temat ,że manipulują! Jak pisałem wcześniej - mnie to rybka a nawet więcej - wali mnie to!
                          • bmc3i Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 19.12.12, 03:10
                            marek_boa napisał:

                            > Wiesz co?! Faktycznie nie stoimy po tej samej stronie barykady! Tym bardziej ,ż
                            > e Twoje widzenie "manipulacji" zaczyna być obsesyjne! Proponuję zgłosić się do
                            > piszących na Wiki w wersji Anglojęzycznej i im zapodać temat ,że manipulują! Ja
                            > k pisałem wcześniej - mnie to rybka a nawet więcej - wali mnie to!

                            Nie da sie ukryc, ze przecietny Amerykanin ma dostep do znacznie wiekszej ilosci danych na temat swojego kraju, niz Polak, Rosjani, Chinczyk, czy Niemiec, na temat swoich krajów. W USA prawo o dostepie do informacji publicznych jest tak skonstruowane, ze wszystko jest jawne, o ile w drodze wyjatku nie utajni sie czegos, a poza Stanami, czesto jest odwrotnie. Dosc wskazac Polskie - cokolwiek dotyczy wojska, jest tajne badz poufne, o ile ktos nie zezwoli na publikowanie tegio. Niewiele odeszlismy w tym zakresie od szczytnych wzorców peerelowskich, w mysl ktorych tajna byla nawet poczta w Pcimiu k./ Swierków Dolnych. Na dodatek, niezlicozna ilośc organizacji pozarzadowych, ktore swidruja rzad i panstwo, i masz w efekcie taka ilosc informacji na temat swojego kraju, ze nie jestes w stanie w pojedynke ogarnac nawet jednej dziedziny. Z uczywisych wzgledów wiec, i na Wikipedii bedzie wiecej informacji o USA, niz o Chinach, czy Rosji.
          • marek_ogarek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 15.12.12, 14:45
            Bo w zadnym innym kraju ludzie nie traktuja broni jako przedmiotow zycia codziennego. Na rowni z tosterem i sztuccami. Nauczycielka przedszkola miala w domu caly arsenal. Bo jej ojciec mial dziadek, pradziadek itd. Kiedys byc moze mialo to sens. Dzis nie ma zadnego. Ale wroslo w kulture, tradycje i prawo. Coraz wiecej ludzi jest przeciw. Ale zanim cos sie konkretnie zmieni w tej sprawie mina wieki. Predzej Polacy zaczna bezpiecznie i z kultura prowadzic samochody niz Amerykanie oddadza Bron;)
            • bmc3i Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 05:17
              marek_ogarek napisał:

              > Bo w zadnym innym kraju ludzie nie traktuja broni jako przedmiotow zycia codz
              > iennego. Na rowni z tosterem i sztuccami. Nauczycielka przedszkola miala w domu
              > caly arsenal. Bo jej ojciec mial dziadek, pradziadek itd. Kiedys byc moze mial
              > o to sens. Dzis nie ma zadnego. Ale wroslo w kulture, tradycje i prawo. Coraz w
              > iecej ludzi jest przeciw. Ale zanim cos sie konkretnie zmieni w tej sprawie mi
              > na wieki. Predzej Polacy zaczna bezpiecznie i z kultura prowadzic samochody niz
              > Amerykanie oddadza Bron;)


              Ja mysle, że cała ta organizację, jak jej tam - US Suprem Court powinien uznac za organizację przestępczą i zdelegalizowac.
        • ignorant11 Wolny Kraj wolny dostep 15.12.12, 14:12
          gangut napisał:

          > Nie nadymaj się tak, z nikogo misza tu nie kpi, sam pisze że u nich byłoby gorz
          > ej niż w USA. Inna sprawa że u nas jak ktoś czuje sympatię do USA to najczęście
          > j chwali jakieś paskudne nieporozumienia w rodzaju tamtejszej polityki dostępu
          > do broni, albo wcina śmieciowe żarcie - a przecież mają w USA i rzeczy sensowne
          > (np. znakomita polityka naukowa) - niestety wykraczające poza horyzonty myślow
          > e przeciętnego miłośnika tego kraju.

          Tym bardziej, że amerykański dostep do broni sprawdza sie swietnie.

          Nie posiadał jej psychol ale jego matka.

          Dostep do broni nalezy nawet zwiekszyc...

          Wtedy kazdy pracownik tej szkoły mogłby zastrzelic szaleńca a nie czekac az przyjedzie policji gdy w miedzyczasie psychol mogł mordowac niewinne dzieci.

          Rzucili siensowieciarze na Kraj Bedacy Ostaoja Wolnosci w coraz bardziej zniwolonym swiecie.

          Ale jednym z najbardziej zniewolonych krajów jest własnie Rosja, gdzie dostep do broni maja tylko przestepcy i siepacze liliputany.

          To dlatego moga mordowac tylu dziennikarzy i niwennych osób.

          Przypominam, ze najwiekszejmasakry w USa dokonanonie przy pomocy broni palnej, ale biletu na cywilny samol rejsowy.

          Sowieciarze socjalisci i inni wrogowie wolnosci jakos nie pomstuja do tej pory ze trzeba zakazac sprzedazy biletów lotniczych
          • bmc3i Re: Wolny Kraj wolny dostep 18.12.12, 05:22
            ignorant11 napisał:


            > Dostep do broni nalezy nawet zwiekszyc...
            >
            > Wtedy kazdy pracownik tej szkoły mogłby zastrzelic szaleńca a nie czekac az prz
            > yjedzie policji gdy w miedzyczasie psychol mogł mordowac niewinne dzieci.

            Całkiem jak za komuny - system mógłby wowczas bohatersko walczyc z problemami gdzie indziej nie znanymi.
          • jopekpl Re: Wolny Kraj wolny dostep 19.12.12, 09:11
            Powiedz to rodzicom tych dzieci, powiedz im ze ich dzieci zginęli dlatego ze żyją w wolnym kraju, na pewno ciebie pochwalą i podziękują za tak chwalebną myśl.
      • misza_kazak Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w USA 18.12.12, 12:40
        sjs2011 napisał:

        > Co ty nazywasz Pindostanem?

        Panstwa Zjednoczone Ameryki.
        Inaczej Pindosija, Piendosnja, SSzP
    • ignorant11 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 15.12.12, 14:05
      misza_kazak napisał:

      > 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie
      >
      > edition.cnn.com/2012/12/14/us/connecticut-school-shooting-color/index.html?hpt=hp_t1
      >
      > Mam nadzeje ze w Rosji sprzedaz broni krotkiej dla cywilow nigdy nie bedzie poz
      > wolony.
      > Bo u nas by bylo 100 razy gorzej niz w Pindostanie.
      >

      Bo Wy jestescie zapijaczone raby i jak niedorozwiniete dzieci, wiec nie mozna Wam dawac niebiezpiecznych narzedzi.

      W rosji nalezy zakazac równiez nozy siekier a nawet samochodów...
    • adam_al Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 15.12.12, 14:21
      > Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow

      Dla wyjaśnienia: 20 dzieci, 6 dorosłych. Wielka tragedia.

      > w Pindostanie

      Daj spokój.


      Wszyscy rzucili się na temat dostępu do broni, ale przecież są kraje zdecydowanie bardziej zmilitaryzowane (cywilnie) i takie tragedie się nie zdarzają (jeżeli już rzadko w takiej skali /Brevik/ i nie w takiej częstotliwości). Problem jest szerszy - zapewne dostęp do broni ma znaczenie, ale identyfikacja i leczenie osób psychicznie chorych, GMO (i inne świństwa), tygiel etniczno-kulturowy i inne pewnie też.

    • marek_ogarek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 15.12.12, 14:51
      Prosilbym o nie stosowanie obrazliwych okreslen krajow. To strasznie prostackie.
      • argonauta10 Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 16.12.12, 15:31
        kupiona na czarnym rynku?
        Podobno jest bardzo latwo kupic kalasznikowa. Znajomy Rumun mowil mi, ze u nich kalasznikowy na lewo chodza cos za 700 euro. Dragunov nie wiadomo za ile, ale niedawno w Polsce ktos tam chcial uspokoic pijaczkow co darli mu mordy pod domem, to skutecznie to zrobil kalasznikowem i kupil do od jakiegos Slowaka cos za 700 euro.
        Kiedys w Polsce rozmawialem z jakims Bialorusinem na bazarze, twierdzil ze moze u siebie zalatwic jakis karabin do klusowania w lesie za 500$, ale nie ryzykuje przewozenia przez granice.
        Misza, jakie tam sa realia u was kupna kalasznikowa, dragunova, czy jakiejs broni krotkiej na lewo? Podobno bardzo latwo
        • ignorant11 Re: Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 16.12.12, 17:16
          argonauta10 napisał:

          > kupiona na czarnym rynku?
          > Podobno jest bardzo latwo kupic kalasznikowa. Znajomy Rumun mowil mi, ze u nich
          > kalasznikowy na lewo chodza cos za 700 euro. Dragunov nie wiadomo za ile, ale
          > niedawno w Polsce ktos tam chcial uspokoic pijaczkow co darli mu mordy pod dome
          > m, to skutecznie to zrobil kalasznikowem i kupil do od jakiegos Slowaka cos za
          > 700 euro.
          > Kiedys w Polsce rozmawialem z jakims Bialorusinem na bazarze, twierdzil ze moze
          > u siebie zalatwic jakis karabin do klusowania w lesie za 500$, ale nie ryzykuj
          > e przewozenia przez granice.
          > Misza, jakie tam sa realia u was kupna kalasznikowa, dragunova, czy jakiejs bro
          > ni krotkiej na lewo? Podobno bardzo latwo


          No włąsnie czyli dostep do broni w krajach niewolniczych jak Rosja jest tylko dla przestepców łatwy
        • misza_kazak Re: Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 18.12.12, 12:09
          argonauta10 napisał:

          > kupiona na czarnym rynku?

          Nie wiem, nigdy nie mialem potrzeby kupic.
          Ale mysle ze cena zalezy od jakosci i stanu broni, jej marki i typu.

          > Podobno jest bardzo latwo kupic kalasznikowa.

          Co to znaczy latwo? Jesli jestes bandyta i masz odpowiednich ludzi, to moze latwo. Jak w kazdym innym panstwie zreszta.
          A dla czlowieka z ulicy (jak ja naprzyklad) trudno. No i idiotow zeby kupowac bron u nieznajomych ludzi nie jest wiele.

          > Znajomy Rumun mowil mi, ze u nich kalasznikowy na lewo chodza cos za 700 euro. Dragunov nie wiadomo za ile,

          Co ma wspolnego RUmun z ROsja? Moze on kupowal bron w respublikach ex.ZSRR?

          > ale niedawno w Polsce ktos tam chcial uspokoic pijaczkow co darli mu mordy pod dome
          > m, to skutecznie to zrobil kalasznikowem i kupil do od jakiegos Slowaka cos za
          > 700 euro.

          Patrz wyzej. W Slowakii mozna legalnie Kalacha kupic - u mojego kolegi w Estonii wlasnie jest slowacki Kalach pod 5.56 przerobioony z wojskowego na cywila.

          > Kiedys w Polsce rozmawialem z jakims Bialorusinem na bazarze, twierdzil ze moze
          > u siebie zalatwic jakis karabin do klusowania w lesie za 500$, ale nie ryzykuj
          > e przewozenia przez granice.

          karabin to mozesz jak najbardziej legalnie na Irzmasze kupic - i to nie drogo. Sajga-12 kosztuje okolo 600 Euro.

          www.arsenal-plys.ru/glad_izhmash.html

          > Misza, jakie tam sa realia u was kupna kalasznikowa, dragunova, czy jakiejs bro
          > ni krotkiej na lewo? Podobno bardzo latwo

          Mozna kupic legalnie Dragunowa (Tigra) i Kalasznikowa (Sajga-MK-03) na izmasze za mniej niz 1000 Euro.

          www.arsenal-plys.ru/narez_izhmash.html
          A pistolety NA SZCZESCIE kupic legalnie nie da sie. I mysle ze nigdy nie bedzie mozna.
          • remov Re: Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 18.12.12, 12:22
            misza_kazak napisał:

            > Patrz wyzej. W Slowakii mozna legalnie Kalacha kupic - u mojego kolegi w Estoni
            > i wlasnie jest slowacki Kalach pod 5.56 przerobioony z wojskowego na cywila.
            Jeżeli już coś możesz zakupić samopowtarzalnego na Słowacji, to jest to vz. 58 (SA-58), który z AK - poza amunicją - nie ma nic wspólnego. I nazywanie go "kałaszem" świadczy o kompletnej nieznajomości tematu.

            > karabin to mozesz jak najbardziej legalnie na Irzmasze kupic - i to nie drogo.
            > Sajga-12 kosztuje okolo 600 Euro.
            W Polsce w tej cenie też możesz zakupić samopowtarzalnego AKM.

            > A pistolety NA SZCZESCIE kupic legalnie nie da sie.
            Oczywiście, że się da. W końcu w klubach sportowych strzelają np. IPSC czy IDPA z własnej broni ;-)

            Generalnie prawdą jest, że w Rosji znacznie prościej jest dostać pozwolenie na broń długą, niż krótką. Przy czym restrykcje dotyczą też długości całkowitej i tak pojawiają się konstrukcje, których nie da się używać z złożoną kolbą, bo tak zapisano w przepisach.
            • misza_kazak Re: Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 18.12.12, 12:31
              remov napisał:

              > misza_kazak napisał:
              >
              > Jeżeli już coś możesz zakupić samopowtarzalnego na Słowacji, to jest to vz. 58
              > (SA-58), który z AK - poza amunicją - nie ma nic wspólnego. I nazywanie go "kał
              > aszem" świadczy o kompletnej nieznajomości tematu.

              Masz racje. Waldalem bzdure.
              To byl wegierski NGM-81

              weapon.at.ua/load/312-1-0-774
              > > A pistolety NA SZCZESCIE kupic legalnie nie da sie.
              > Oczywiście, że się da. W końcu w klubach sportowych strzelają np. IPSC czy IDPA
              > z własnej broni ;-)

              W klubach sportowych w 99% przypadkow strzelaja albo z pistoletow klubowych, albo z "nagradnych" pistoletow, ktore otrzymali jako nagrode za sluzbe. Legalnie bron krotkaosobie fizycznej kupic sie nie da.
              I tak ma byc. U nas i tak za duzo broni u ludzi na rekach.
              • remov Re: Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 18.12.12, 12:42
                misza_kazak napisał:

                > Masz racje. Waldalem bzdure. To byl wegierski NGM-81
                Śmiem wątpić. Moim zdaniem ma po prostu CZ 858, albo jakiegoś klona vz. 58 na przykład do naboju 5,45 mm x 39.

                > W klubach sportowych w 99% przypadkow strzelaja albo z pistoletow klubowych,
                > albo z "nagradnych" pistoletow, ktore otrzymali jako nagrode za sluzbe. Legalnie
                > bron krotka osobie fizycznej kupic sie nie da. I tak ma byc. U nas i tak za duzo
                > broni u ludzi na rekach.
                Ale co jest takiego strasznego w broni krótkiej!?
                • misza_kazak Re: Misza, ile kosztuje bron w Rosji? 18.12.12, 12:51
                  remov napisał:

                  > Śmiem wątpić. Moim zdaniem ma po prostu CZ 858, albo jakiegoś klona vz. 58 na p
                  > rzykład do naboju 5,45 mm x 39.

                  Nie. Wlasnie ze wiegierski klon AK-74 tylko ze pod 5.56.
                  Kupil go na Wegrzech - mowi ze jeden z ostatniej partii wojskowych automatow przerobionych na ogien pojedynczych.

                  > Ale co jest takiego strasznego w broni krótkiej!?

                  TO ze ja mozna nosic skrytnie latwiej napadac na ludzi.
                  Wiekszosc napadow na ludzi w USA czy Ameryce lacinskiej robi sie z udzialem pistoletow.
                  Wlasnie z tej przyczyny. Sa lekkie, niezauwazalne i ich mozna latwo wyrzucic|schowac w razie potrzeby.
                  • misza_kazak Statystyka broni uzytej do przestepstwa 18.12.12, 12:59

                    bjs.ojp.usdoj.gov/content/pub/pdf/wuvc01.pdf

                    Weapons and violent crime

                    Between 1993 and 2001, about 26% (or an annual average of 2.3 million) of the estimated 8.9 million violent crimes in the United States were committed by offenders armed with guns, knives, or objects used as weapons. Firearm violence accounted for 10% of all violent crimes; about 6% were committed with a knife or other sharp object such as scissors, ice pick, or broken bottle; 4% with blunt objects such as a brick, bat, or bottle; and 5% were
                    committed with unspecified/ ”other” objects used as weapons.


                    Firearm 846,950 (ogolem)

                    Handgun 737,37
                    Other gun 100,47
                    Type unknown 9,11

                    Czyli pistolety uzywaja 8 razy czescie niz inne typy broni palnej.
                    • azm2 Re: Statystyka broni uzytej do przestepstwa 18.12.12, 13:26
                      Wyraz handgun oznacza broń krótką, czyli i pistolet, i rewolwer.
                      • misza_kazak Re: Statystyka broni uzytej do przestepstwa 18.12.12, 13:36
                        azm2 napisał:

                        > Wyraz handgun oznacza broń krótką, czyli i pistolet, i rewolwer.

                        Wlasnie. O to mi chodzilo. Na 850 000 napadow z bronia, 750 napadow z pistoletami i rewolwerami. Bo ze strzelba albo karabinem bedzie napadal tylko frustrat albo idiota.
                        A z pistoletem 12 latek moze napasc na sklepik czy na przechodnia.

                        Dlatego ciesze sie ze w Rosji sprzedaz broni krotkiej jest zabroniona.
                        • gangut To chyba nie jest tylko problem broni krótkiej 18.12.12, 16:39
                          Pozostaje jeszcze kwestia broni długiej pozostającej w rękach obywateli w regionach zapalnych, jak również broni typu sajga itp. przerabianej domowym sposobem na broń ostrą.
                          • remov Re: To chyba nie jest tylko problem broni krótkie 18.12.12, 16:41
                            gangut napisał:

                            > Pozostaje jeszcze kwestia broni długiej pozostającej w rękach obywateli w regio
                            > nach zapalnych, jak również broni typu sajga itp. przerabianej domowym sposobem
                            > na broń ostrą.
                            A co normalnie karabinek Sajga jest bronią tępą? ;-)
                            • gangut Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 16:47
                              Miałem na myśli to co się po angielsku nazywa non-lethal weapons, a po rosyjsku trawmaticzeskoje orużije.
                              • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 17:12
                                gangut napisał:

                                > Miałem na myśli to co się po angielsku nazywa non-lethal weapons, a po rosyjsku
                                > trawmaticzeskoje orużije.
                                Po pierwsze, jedno nie jest odpowiednikiem drugiego - jedno to szeroka kategoria, drugie to broń do pocisków "niezabijających". Po drugie, bronią może być każdy przedmiot, nie trzeba jakoś bardzo przerabiać czegoś, co i tak przeróbki nie wytrzyma, bo jest skonstruowane właśnie tak, aby nie wytrzymało. Zaczynasz coś tam radośnie zmyślać.
                                • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 17:16
                                  Tym niemniej w Czeczenii, z tego co czytałem, przeróbki takiego właśnie "trawmaticzeskogo orużija" są coraz bardziej rozpowszechnione. Nie mnie oceniać, czy jest to skutek braku wyobraźni producentów, ale - da się.
                                  • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 17:24
                                    gangut napisał:

                                    > Tym niemniej w Czeczenii, z tego co czytałem, przeróbki takiego właśnie "trawma
                                    > ticzeskogo orużija" są coraz bardziej rozpowszechnione.
                                    Gdzieś, coś czytałeś. Nie mercedesy, tylko rowery, nie rozdają, tylko kradną...
                                    • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 17:27
                                      Konkretnie czytałem w blogu gościa który służy w specnazie w Inguszetii. No ale Ty jak zawsze wiesz lepiej :-)))
                                      • misza_kazak Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 17:56
                                        > Konkretnie czytałem w blogu gościa który służy w specnazie w Inguszetii. No ale
                                        > Ty jak zawsze wiesz lepiej :-)))

                                        Hardingush ? ;))

                                        No, Czeczenskie terrorysci sa bardzo pomyslowi - robia bron ze wszystkiego. W tym z pistoletow gazowych tez.

                                        modernarmy.ru/article/213
                                        "Пoзднее пo линии ФСБ дo нac дoшлa инфoрмaция, чтo кoгдa-тo, еще в 1994 гoдy, в Чечню пo кaким-тo нелегaльным кaнaлaм былa пocтaвленa бoльшaя пaртия гaзoвых пиcтoлетoв. Чтo-тo oкoлo четырех тыcяч штyк, видимo, ижевcкoгo прoизвoдcтвa. В дaльнейшем cледы ее терялиcь. Нo этo и неyдивительнo, время былo cмyтнoе. Тoчнo не мoгy yтверждaть, нo в этoм cлyчaе впoлне прaвдoпoдoбнoй и oбъяcнимoй выглядит тa верcия, чтo в Чечне вcе этo гaзoвoе oрyжие былo переделaнo в бoевoе и вcкoре пocтyпилo нa вooрyжение чеченcких бoевикoв. А к нaм oнo yже нaчaлo пoпaдaть в кaчеcтве бoевых трoфеев."
                                        • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 18:00
                                          Tak
                                      • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 19:23
                                        gangut napisał:

                                        > Konkretnie czytałem w blogu gościa który służy w specnazie w Inguszetii. No ale
                                        > Ty jak zawsze wiesz lepiej :-)))
                                        Jak najbardziej. Zresztą, gdybyś podał przekierowanie do tego bloga to wszyscy zobaczylibyśmy, co gość napisał, a co Ty zrozumiałeś. I dopiero wówczas zrobiłoby się naprawdę zabawnie :-)))
                                        • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 19:27
                                          hardingush.livejournal.com
                                          Poprowadzić za rączkę czy dasz sobie radę, znawco? :-)
                                          • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 20:01
                                            gangut napisał:

                                            > hardingush.livejournal.com
                                            > Poprowadzić za rączkę czy dasz sobie radę, znawco? :-)
                                            Poprowadź, nie mam czasu na szukanie. I zaraz się pośmiejmy, amatorze ;-)
                                            • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 20:34
                                              A proszę bardzo:-) Ostatni akapit postu
                                              hardingush.livejournal.com/16860.html
                                              • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 20:45
                                                gangut napisał:

                                                > A proszę bardzo:-) Ostatni akapit postu
                                                I to WSZYSTKO!? LOL. I na tej podstawie - PIĘCIU WYRAZÓW! - napisałeś to powyżej - z pojedynczej uwagi stworzyłeś sobie regułę!? O rany, niezbadane są ścieżki myślowe niektórych ludzi.

                                                Ale faktem jest, że autor ogólnie wspomniał o - jak to nazywa - "traumaty", które RZEKOMO zostały przerobione na broń bojową. Tyle, że dowodów na to brak, poza jego zdaniem. Żeby się tylko nie okazało, że on pod tym pojęciem rozumiał broń gazową, a napisał tak ogólnie, a Ty nie zrozumiałeś ;-)
                                                • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 21:00
                                                  Teorie globalne metodą palec-sufit to ty sobie tworzysz, ale mnie to akurat mało rusza, bo nie piszę habilitacji z socjologii ruskiej przestępczości, a z wyrywkowych danych bardziej prawdopodobna - wybacz - wydaje mi się opinia ruskiego specnazowca opisującego swoje wrażenia "na miejscu" niż wyobrażeń polskiego dziennikarza.
                                                  • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 21:10
                                                    gangut napisał:

                                                    > Teorie globalne metodą palec-sufit to ty sobie tworzysz
                                                    Doprawdy? I to takie, z którymi nie dajesz rady polemizować, prawda? ;-)

                                                    > ale mnie to akurat mało rusza, bo nie piszę habilitacji z socjologii ruskiej
                                                    > przestępczości, a z wyrywkowych danych bardziej prawdopodobna - wybacz
                                                    > - wydaje mi się opinia ruskiego specnazowca opisującego swoje wrażenia
                                                    > "na miejscu" niż wyobrażeń polskiego dziennikarza.
                                                    A niedawno tak twierdziłeś, że Cię nie interesuje, czy zajmuje się rozmówca. Znowu przyłapałem Cię na kłamstwie. Cóż, rozumiem, że "tonący brzydko się chwyta", jak głosi żartobliwy bon mot.

                                                    Poza tym, ludzie zajmujący się słowem zdają sobie sprawę, że bazowanie na kilkuzdaniowej potocznej wypowiedzi i czynienie sobie z niej argument w dyskusji, jest dowodem dużej słabości dyskutującego. Który w dodatku nie radzi sobie z argumentacją bardziej, niż odwołując się do rzekomego autorytetu autora bloga. To już jest desperacja, mój drogi ;-)))

                                                    Podsumowując - pomyliłeś, jak i autor broń na amunicję niezabijającą, z bronią gazową. Tyle, że autorowi można to wybaczyć, bo takie skróty myślowe się często potocznie stosuje, ale Tobie nie. Nie miałeś pojęcia, że takie przeróbki tworzą broń jednorazowego użytku, a nie coś, co może być używane na normalnych zasadach, jak inne konstrukcje. Uczyniłeś sobie z pojedynczej wypowiedzi regułę i ważny argument w dyskusji. Ech, szkoda gadać, za takie coś jako uczeń miałbyś mierny. I to głównie z litości i za to, że znasz rosyjski i rozumiesz dany fragment tekstu.

                                                    Sugeruję, żebyś już sobie dał spokój z wypisywaniem głupot.
                                                  • gangut Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 21:28
                                                    Ależ interesuje, interesuje - do momentu, kiedy stwierdziliśmy że oponent fachowcem w dyskutowanej dziedzinie (np. socjologiem, kryminalistykiem, akademickim prawnikiem specjalizującym się w zagadnieniu) nie jest. A skoro nie jest - jakie to ma znaczenie czy jest dziennikarzem, motorniczym czy hydraulikiem?
                                                    A link ci podałem, stwierdziłeś naocznie że jest tam dokładnie to co napisałem, tj. że rebelianci czeczeńscy coraz częściej posługują się przerobioną bronią służącą do samoobrony, bo jest to tam napisane czarno na białym. I tyle.
                                                  • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 23:44
                                                    gangut napisał:

                                                    > Ależ interesuje, interesuje - do momentu, kiedy stwierdziliśmy że oponent facho
                                                    > wcem w dyskutowanej dziedzinie (np. socjologiem, kryminalistykiem, akademickim
                                                    > prawnikiem specjalizującym się w zagadnieniu) nie jest. A skoro nie jest - jak
                                                    > ie to ma znaczenie czy jest dziennikarzem, motorniczym czy hydraulikiem?
                                                    LOL, widzę znowu dziecinną próbę ucieczki z dyskusji. Ty widzę faktycznie inaczej nie potrafisz.

                                                    Algorytm jest prosty, jeżeli przeciwnik zapędził Cię w kozi róg, zarzuć mu, że nie jest śpiewakiem operowym. Dlaczego śpiewakiem? Nie ma to znaczenia, chodzi o to, abyś miał wykręt.

                                                    > A link ci podałem,
                                                    I ten link w Twoich wizjach automatycznie stał się magicznym, rozwiązującym wszystko, najważniejszych w dziejach argumentem? Link, w którym opisywany problem był pięcioma (5) zdaniami napisanymi językiem potocznym? ROTFL! Czy Ty rozumiesz, co to jest argument? ;-)

                                                    > stwierdziłeś naocznie że jest tam dokładnie to co napisałem,
                                                    A my dyskutujemy w pewnym kontekście, czy wydaje Ci się, ze wszystkie wypowiedzi są oderwane od siebie? Podpowiem, że mając do dyspozycji dowolną w zasadzie amunicję zespoloną, stalowe rurki o różnej średnicy (którąś w końcu da się dopasować do średnicy pocisku), gwóźdź i młotek jesteś w stanie stworzyć broń. Nie musisz do tego niczego przerabiać. To tak, aby wyśmiać Twój argument o przeróbkach i jednocześnie pokazać, dlaczego polskie prawo jest tak restrykcyjne jeżeli chodzi o amunicję ;-)

                                                    > tj. że rebelianci czeczeńscy coraz częściej posługują się przerobioną bronią s
                                                    > łużącą do samoobrony, bo jest to tam napisane czarno na białym. I tyle.
                                                    Nie, tam jest napisane, że znajdowano tak przerobioną broń. Nie napisano ile. Nie napisano, że coraz częściej. Nie napisano, że do samoobrony, tylko "niezabijającą". Znowu kłamiesz. Znowu zmyślasz.

                                                    PS. Tak z ciekawości, jesteś "chumanistą" (błąd zamierzony), prawda?
                                    • misza_kazak Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 17:59
                                      Nie no przerobienie gazowych pistoletow na "normalne" jest dosc popularne na nielegalnym rynku.
                                      A Czeczenskie terrorysci robili to w latach 90-tych "przemyslowo".

                                      modernarmy.ru/article/213
                                      "Пoзднее пo линии ФСБ дo нac дoшлa инфoрмaция, чтo кoгдa-тo, еще в 1994 гoдy, в Чечню пo кaким-тo нелегaльным кaнaлaм былa пocтaвленa бoльшaя пaртия гaзoвых пиcтoлетoв. Чтo-тo oкoлo четырех тыcяч штyк, видимo, ижевcкoгo прoизвoдcтвa. В дaльнейшем cледы ее терялиcь. Нo этo и неyдивительнo, время былo cмyтнoе. Тoчнo не мoгy yтверждaть, нo в этoм cлyчaе впoлне прaвдoпoдoбнoй и oбъяcнимoй выглядит тa верcия, чтo в Чечне вcе этo гaзoвoе oрyжие былo переделaнo в бoевoе и вcкoре пocтyпилo нa вooрyжение чеченcких бoевикoв. А к нaм oнo yже нaчaлo пoпaдaть в кaчеcтве бoевых трoфеев."


                                      A tutaj wiadomosci niedawne: W Pld. Osetii facet zrobil podpolna "fabryczke" po przerobieniu gazowych pistoletow na bojowe.

                                      www.yuga.ru/news/278818/
                                      • misza_kazak Zdjecia czeczenskich przerobek gazowych "Irzow" 18.12.12, 18:01
                                        Zdjecia czeczenskich przerobek gazowych "Irzow" na bojowe

                                        talks.guns.ru/forums/icons/forum_pictures/001901/1901150.jpg
                                      • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 19:15
                                        misza_kazak napisał:

                                        > Nie no przerobienie gazowych pistoletow na "normalne" jest dosc popularne na ni
                                        > elegalnym rynku.
                                        Tak też było czasami przerabiane w Polsce, ale po pierwsze nie jest to broń do amunicji "niezabijającej" - a o tym pisał rozmówca, a po drugie przeróbka oznacza tylko tyle, że jesteś w stanie oddać z takiej broni kilka strzałów, później staje się groźna dla użytkownika. Generalnie używano tego do tzw. "mokrej roboty".
                                        • misza_kazak Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 19:46
                                          remov napisał:

                                          > Tak też było czasami przerabiane w Polsce, ale po pierwsze nie jest to broń do
                                          > amunicji "niezabijającej" - a o tym pisał rozmówca, a po drugie przeróbka oznac
                                          > za tylko tyle, że jesteś w stanie oddać z takiej broni kilka strzałów, później
                                          > staje się groźna dla użytkownika. Generalnie używano tego do tzw. "mokrej robot
                                          > y".

                                          Dokladnie. TO nie jest bron dla sportu czy strzelania po butelkam. TO jest bron ostatniej szansy dla samoobrony albo dla killera.
                                          • remov Re: Racja, pomyłka :-) 18.12.12, 19:52
                                            misza_kazak napisał:

                                            > Dokladnie. TO nie jest bron dla sportu czy strzelania po butelkam. TO jest bro
                                            > n ostatniej szansy dla samoobrony albo dla killera.
                                            Dlatego napisałem, że rozmówca niewiele pojął z tekstu, który przeczytał. Ale tak to jest, gdy ignorant zabiera się za analizę zjawiska nie mając żadnej wiedzy i kontekstu wypowiedzi ;-)
                          • gangut Krótko mówiąc -zabronić broni palnej i substytutó 18.12.12, 16:42
                            dać np. pół roku na zwrot na ręce policji, dalej za posiadanie broni konkretna odsiadka.

                            "W historii Stanów Zjednoczonych wojna była zawsze okazją do permanentnej intensyfikacji władzy państwa nad społeczeństwem" - Murray Rothbard
                            • remov Zabronić wszystkiego 18.12.12, 17:10
                              gangut napisał:

                              > dać np. pół roku na zwrot na ręce policji, dalej za posiadanie broni konkretna
                              > odsiadka.
                              Rozumiem, że gdy 20 dzieci zginie w wypadku autobusowym, kolejowym lub lotniczym, to będziesz konfiskował autobusy, pociągi i samoloty, tak? Zrobić świat miejscem pluszowym, bezpiecznym, gdzie każda 12-latka będzie miała swojego różowego jednorożca? :>
                              • gangut Re: Zabronić wszystkiego 18.12.12, 17:13
                                Autobus nie służy do zabijania, broń palna - i owszem. Po to została skonstruowana.
                                • remov Re: Zabronić wszystkiego 18.12.12, 17:23
                                  gangut napisał:

                                  > Autobus nie służy do zabijania, broń palna - i owszem. Po to została
                                  > skonstruowana.
                                  Brednie wypisujesz. Większość broni na świecie służy do robienia dziur w tarczach i po to zostały skonstruowane. Warto sprawdzić, ile - na przykład w Stanach - broni trafiło w ręce strzelców w 2012, a ile zakupiło wojsko. Warto też zerknąć, ile razy rocznie broń RATUJE życie i służy do skutecznej samoobrony (choćby przez odstraszenie napastnika możliwością jej użycia), które - zgodnie z amerykańskimi badaniami - jest na poziomie 800-1,2 mln rocznie. Ale oczywiście o tym media dla matołków nie wspominają, prawda?

                                  Ale oczywiście możesz łyżeczki oskarżyć o powodowanie otyłości - bo skonstruowano je do pomocy w jedzeniu, a długopisy o popełnianie błędów ortograficznych - bo służą do pisania.

                                  Zastanawiam się, jak długo będziesz bronił się przed myślą, że winni danych działań są tylko i wyłącznie ludzie, a nie przedmioty i starał się UCIEC od odpowiedzialności za ich akcje i zwalić ją na rzeczy nieożywione. To jest myślenie 5-latka, świadczące o olbrzymiej niedojrzałości emocjonalnej. I faktycznie ludzie myślący, jak Ty nie powinni brać broni do rąk. Są zbyt niedojrzali, aby bezpiecznie mogli się nią posługiwać.

                                  Kraina pluszowych jednorożców w kolorze różowym. Zastanawiam się, jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości, aby wierzyć, że gdy zniknie LEGALNIE posiadana broń, w rękach praworządnych obywateli, to nagle stanie się bezpiecznie, a przestępcy w magiczny i czarodziejski sposób przestaną jej używać. Podobnie myślał ustawodawca brytyjski, co skutkuje - niespodzianka, niespodzianka - większą liczbą napadów z bronią (bo mają ją tylko bandyci) i większą liczbą morderstw z użyciem innych niebezpiecznych narzędzi (bo zabierając coś powoduje się, że jest to dobrem poszukiwanym).

                                  Może jednak niech zostanie tak jak jest - normalni ludzie będą mieli możliwość posiadania, a ludzie nieufający sami sobie, niedojrzali emocjonalnie, niech pokrzykują na Sieci i trzymają się od broni palnej z daleka, ok? ;-)
                                  • gangut Re: Zabronić wszystkiego 18.12.12, 17:33
                                    Dowodem na całkowity brak skuteczności broni palnej jako środka odstraszania jest poziom przestępczości w USA w porównaniu chociażby z, w końcu biedną i niezbyt praworządną, Polską. Inna sprawa że większość Amerykanów to (w tej kwestii) debile którym wmówiono że zakaz broni palnej to zniewolenie (ale już np. życie na kredyt - nie).
                                    A jak ktoś ma takie hobby że chce "trafiać do celu" to niech sobie w nogę pogra, ruch to zdrowie.
                                    • remov Re: Zabronić wszystkiego 18.12.12, 20:08
                                      gangut napisał:

                                      > Dowodem na całkowity brak skuteczności broni palnej jako środka odstraszania je
                                      > st poziom przestępczości w USA w porównaniu chociażby z, w końcu biedną i
                                      > niezbyt praworządną, Polską.
                                      Ponieważ nie masz porównania ze Stanami, w których broni nie ma, a porównywanie z Polską wskazuje na spory już poziom desperacji (bo my jesteśmy pod względem broni czarną dziurą po komuniźmie, nawet na tle naszych sąsiadów, Polakom po prostu broń zabrano i dawano tylko zaufanym i wiernym), to raczej sobie radośnie spekulujesz. Poza tym jak się ma niby poziom przestępczości en masse do broni? W Twoich urojeniach środkami zapobiegającymi np. kradzieży czy handlowi narkotykami jest broń!? :-O

                                      > Inna sprawa że większość Amerykanów to (w tej kwestii) debile którym
                                      > wmówiono że zakaz broni palnej to zniewolenie (ale już np. życie
                                      > na kredyt - nie).
                                      Nie bardziej, niż - popadając w podobną retorykę - debile Polacy, którym wmówiono, że całkowity brak dostępu do broni spowoduje, że będzie bezpiecznie, bogato i cudownie. Ciekawe, że w tych swoich sloganach zrównałeś demokratę przeciwnika broni z redneckiem, który ma ich 10. No ale tak to bywa, gdy ktoś próbuje stosować stereotypowe myślenie, bo inaczej nie pojmuje świata ;-)

                                      > A jak ktoś ma takie hobby że chce "trafiać do celu" to niech sobie w nogę
                                      > pogra, ruch to zdrowie.
                                      Jasne, bo strzelanie dynamiczne to nie jest zdrowe. A jak ktoś nie lubi piłki nożnej, to należy go aresztować, bo nie wyznaje jedynie słusznych poglądów? :>

                                      I tak właśnie przez zakazy rodzą się w Europie dyktatury. I tak właśnie przez to mieliśmy wojny światowe z milionami ofiar, którym liczba morderstw z bronią w Stanach nie dorówna nawet za milenium. No, ale z jakichś powodów dla małego umysłu mojego rozmówcy Amerykanie to wszyscy debile, a on jest najmądrzejszy, prawda? ;-)
                              • jopekpl Re: Zabronić wszystkiego 19.12.12, 09:29
                                remov napisał:

                                > gangut napisał:
                                >
                                > > dać np. pół roku na zwrot na ręce policji, dalej za posiadanie broni konk
                                > retna
                                > > odsiadka.
                                > Rozumiem, że gdy 20 dzieci zginie w wypadku autobusowym, kolejowym lub lotniczy
                                > m, to będziesz konfiskował autobusy, pociągi i samoloty, tak? Zrobić świat miej
                                > scem pluszowym, bezpiecznym, gdzie każda 12-latka będzie miała swojego różowego
                                > jednorożca? :>

                                Wielokrotnie udowadniałeś ze jesteś bardzo ograniczony umysłowo, niestety kolejny raz to potwierdzasz, skoro celowego działania w celu pozbawienia życie nie odróżniasz od wypadku losowego jakim jest katastrofa komunikacyjną.
                                Swoje mądrości przedstaw rodzicom zamordowanych dzieci, na pewno ciebie przytula i podziękują za dobre słowo.
                          • misza_kazak Re: To chyba nie jest tylko problem broni krótkie 18.12.12, 17:42
                            gangut napisał:

                            > Pozostaje jeszcze kwestia broni długiej pozostającej w rękach obywateli w regio
                            > nach zapalnych, jak również broni typu sajga itp. przerabianej domowym sposobem
                            > na broń ostrą.

                            Racja, ale konfiskowa bron jest znacznie bardziej trudniej niz pozwolic ludziom ja kupic.
                            Nasz wladze probowali kilka lat temu wykupywac bron u Kaukazcew - zrobili amnestje - mozna bylo przyniesc bron nie mowiac gdzie ja wziales i panstwo u ciebie go wykupywalo. Ale okazalo sie ze ze przynosza same starocie (strzelby 12 kalibru) oraz zepsute kalachi. A kosztowalo to dla panstwa wiele pieniedzy.
                            • gangut Re: To chyba nie jest tylko problem broni krótkie 18.12.12, 17:47
                              Bo wy się z nimi obchodzicie jak z jajkiem, a tu trzeba tak jak Amerykanie z indianami :-)
                              • misza_kazak Re: To chyba nie jest tylko problem broni krótkie 18.12.12, 18:04
                                gangut napisał:

                                > Bo wy się z nimi obchodzicie jak z jajkiem, a tu trzeba tak jak Amerykanie z in
                                > dianami :-)

                                No wyobrazasz jaka by wtedy byla histeria w zachodnich mediach i parlamentach :)) ?
                                • gangut Re: To chyba nie jest tylko problem broni krótkie 18.12.12, 18:13
                                  Pewnie by była (chociaż odkąd trochę Czeczeńców przyjechało do Polski, sympatia dla sporawy czeczeńskiej "w narodzie" znacznie spadła) ale co zrobić...nie przejmować się...
                                  • misza_kazak Re: To chyba nie jest tylko problem broni krótkie 18.12.12, 18:55
                                    gangut napisał:

                                    > Pewnie by była (chociaż odkąd trochę Czeczeńców przyjechało do Polski, sympatia
                                    > dla sporawy czeczeńskiej "w narodzie" znacznie spadła) ale co zrobić...nie prz
                                    > ejmować się...

                                    No u nas juz jest troche spokojniej na Kaukazie. No i Czeczency zaczynaja troche cywilizowac sie.
                        • remov Re: Statystyka broni uzytej do przestepstwa 18.12.12, 16:40
                          misza_kazak napisał:

                          > Dlatego ciesze sie ze w Rosji sprzedaz broni krotkiej jest zabroniona.
                          Nadal nie rozumiem, co ma wspólnego posiadanie LEGALNEJ broni krótkiej w Rosji z pokazaną przez Ciebie statystyką napadów w innych państwach. Jeszcze raz zapytam, czy Ty sobie wymyśliłeś, że każdy LEGALNY posiadacz broni, którą można z nim JEDNOZNACZNIE połączyć i od razu odszukać napastnika, będzie ją wykorzystał automatycznie i od razu do napadów!? Skąd Ci się wzięła taka myśl!?

                          Widać, że broni nie masz. I nie pojmujesz, że jej posiadanie jest ZAWSZE związane z odpowiedzialnością. Tak samo, jak w Polsce, tak samo w Rosji posiadacz musi być dwa razy bardziej ostrożny w działaniach i akcjach, bo straci pozwolenie. To trochę jak powiedział Voltaire, a po nim powtarzali inni - m.in. twórca scenariusza do pierwszych komiksów ze Spidermanem "With great power comes great responsibility" ;-)
                          • misza_kazak Hardingusz 18.12.12, 20:42
                            K slowu, znalazlem u hardingusza (specnazowca MWD sluzacego w Inguszetii) post o legalizacji broni. Zgadzam sie z nim w 100%

                            hardingush.livejournal.com/24697.html?thread=7075961&
                            Przetlumacze kilka kawalkow (calosc mozecie przetlumaczyc w google)

                            "Jak beda postepowac cywile w sytuacji ekstermalnej powiedziec jest trudno. Kazdy funkcjonariusz wie, ze pistolet w zadnej mierze nie gwarantuje bezpieczenstwa. To nie jest kamizelka kuloodporna. Co wiecej, czlowiek z pistoletem jest bardziej sklonny szukac problemow. Tam, gdzie przechodzac z kobieta on uslyszy smiec z grupki dresiazy pod swym adresem i zignoruje ich bedac bezbronnym, tam w przypadku posiadania broni on moze zechciec pokazac wlasne "bohaterstwo". A dalej dresiarze moga nie przestrzaszych sie i nie uciec. I zakonczy sie to smutnie - dlugie lata w wiezieniu.

                            Kazdy funkcjonariusz wie, ze od broni wiecej problemow niz uzytku w zyciu codziennym. Motywacja "Ja chce pistolet, bo z nim mnie nie jest strasznie" nie pomoze. Wam bedzie strasznie rowniez z pistoletem.

                            Bierzcie rowniez pod uwage faktm ze legalizacja broni nie gwarantuje tego, ze ci, kto tak glosnie ratuja za ja legalizacje, otrzymaja takie prawo. POlicjant rejonowy po prostu moze miec zly dzien i da wam zla charakterystyke i zapomnijcie o broni. A u innych (wlacznie z bandytami) ono bedzie )))

                            No i rzecz glowna. Funkcjonariusze policji uzywaja broni tylko w skrajnych (krytycznych) sytuacjach i potem traca od cholery czasu i wysilku zeby udowodnic, ze to byla ta sama sytuacja. A do tych, kto mysli ze z pistoletem on pokaze jak to sie robi wsztskim wokol (wlacznie z Brucem Willisem i Chuckiem Norrisem) rekomenduje zapoznac sie z praktyka sadowa o przewyzszeniu przedzialow niezbednej obrony. Prawo na zycie czlowiekowi u nas jest zagwarantowane w Konsytucji. Nawet bandytowi. I zabijac chuligana, wy macie bliskie zeru szansow na udowodnienie tego, ze innego wyjscia nie mieliscie. Przeciez nie jestes beznogim inwalidem, ze nie mogles uciec.

                            P.S. Dlaczego dla mnie chec posiadania broni krotkiej jest oznaka personalnego tchorzostwa? " Dlatego, ze ja za swoje zycie nie boje sie, ale boje sie za zycie swoicj bliskich. Czy bedzie ten dumny wlasciciel pistoleta chodzic wokol swegp synka n aulice, gdy ten chodzi po ulice? POjdzie z nim do klubu dyskotekowego? Spotykac i przeprowadzac swoja zone wszedzie? Nie oczywiscie! No to wtedy po co mu istolet?.."

                            3 remarki ode mnie:
                            1) Kilkanascie lat temu moj znajomy major milicji zastrzelil przestepce ktory zgwalcil kobiete i uciekal. Nie wytzymal i zabil gnoja. Odziedzial 7 lat.
                            2) Moj kolega Andriej FIodorow w EStonii (!) sedzia miedzynardowy IPSC, wielokrotny prizer roznych mistrostw IPSC pol roku temu wieczorem z zona szedl po parkingu z supermarketu. I jakisc facet glosno przeklinal na swoja zone i matke (ktore siedzieli szli kolo niego). Andriej zrobil facetowi uwage ze niech nie przeklina na kobiety. Facet byl w podpiciu i zrzucil sie na Andreja krzyczac ze spedzil kilka lat w wiezieniu i takich jak on ruchal w dupe.
                            Andrej wyciagnal swego Siga 226 i demonstratywnie zaladowal naboj. Na faceto to ni zrobilo ZADNEGO wrazenia, powiedzial ze "Co kurna zrobisz? Zabijesz mnie?". Andrej wycelowal pistolet w metr od niego i strzelil. Tutaj podskoczyli przestrzaszeni kobiety, ktorzy byli z tym facetem i odciagneli go. Za kilka minut przyjechala policja i areszowala Andreja.

                            Andrej spedzil 3 dni za kratami. Jego przesluchiwali najpierw policjanci, potem specsluzby Estonskie. Co ciekawie, adwokata do niego nie dopuszczano. Jego adwokat trafil tylko wtedy gdy ten zadzwonil do zastepcy prokurora i powiedzial ze jego nie dopusczaja do klienta.
                            Za 3 dni w ciagu ktorych Andrej spedzil w policji, oni znalezli swiadkow (zone i mame tego faceta), i znajdujaca siee w kilkudziesieciu metrach rodzine , ktorzy zgodnie powiedzieli ze Andrej zastraszyl faceta i celowo do niego strzelal i tamtego uratowalo tylko to ze kobiety jego odciagneli od "zwariowanego psychopaty" i przyjechala policja. Do tego "okazalo sie" ze 11-letni synek w rodzinie teraz ma problemy z psychika i ze jemu sie sni jak "straszny duzy czlowiek strzela w drugiego czlowieka i potem chce jego samego zabic".
                            Na mocy tego wszysktkiego prokurator chcial wpajac 5 lat i konfiskacje wszysktkiego arsenalu (a tego jest 3 szafy pancernych :)) mimo ze NIKT nie zostal nawet ranny.

                            Uratowalo od wiezienia Andreja tylko to ze:
                            a) Facet okazal sie chorym psychicznie czlowiekiem na leczeniu u psychiatry.
                            b) Andrej byl szanowanym sportowcem IPSC i mial wiele znajomych w policji i na TV
                            c) Andrej mial najlepszego adwokata do spraw uzycia broni w Estonii.

                            Zaplacil 1500 euro grzywny i policja konfiskowala jego pistolet.

                            I to wszystko w ESTONII (czyli w Unii Eropejskiej).
                            W Rosji bedzie znacznie i to ZNACZNIE gorzej.
                            • remov Re: Hardingusz 18.12.12, 20:56
                              misza_kazak napisał:

                              > K slowu, znalazlem u hardingusza (specnazowca MWD sluzacego w Inguszetii) post
                              > o legalizacji broni. Zgadzam sie z nim w 100%
                              To są wszystko wizje przedstawiciela resortów siłowych, który uważa, że tylko jemu broń się należy, a nikomu innemu nie. Bo wszyscy inni ludzie są głupsi, nieodpowiedzialni wezmą i się pozabijają, a on jest mądry, przeszkolony, doświadczony i da radę. Takie mniej więcej wypowiedzi zdarzają się też w Polsce, celuje w nich były dowódca GROM-u, gen. Polko, czasami podobnie wypowiadał się ex-antyterrorysta milicyjny Dziewulski. I to wszystko jest pokłosie komunizmu, gdzie mieli być ludzie równi i równiejsi. W przeciwieństwie do Ciebie takie myślenie jest mi w 100% obce. I jest to skrajnie skrzywione. Nic dziwnego, że nie ufasz sąsiadom przy takim myśleniu. I nic dziwnego, że w Rosji jest jak jest.

                              > P.S. Dlaczego dla mnie chec posiadania broni krotkiej jest oznaka personalnego
                              > tchorzostwa? " Dlatego, ze ja za swoje zycie nie boje sie, ale boje sie za zyci
                              > e swoicj bliskich. Czy bedzie ten dumny wlasciciel pistoleta chodzic wokol sweg
                              > p synka n aulice, gdy ten chodzi po ulice? POjdzie z nim do klubu dyskotekowego
                              > ? Spotykac i przeprowadzac swoja zone wszedzie? Nie oczywiscie! No to wtedy po
                              > co mu istolet?.."
                              No właśnie to są wszystko wizje Małego Jasia, który broń ma, jest z tego dumny i który uważa, że poza nim nikt - i jego kolegami z resortu - nie powinien jej mieć. Bo oni się mądrzejsi, odpowiedzialni i w ogóle, a obywatel to potencjalny przestępca, który gdy tylko dostanie broń, to automatycznie zamieni się w maniakalnego mordercę. Co za idiotyczne myślenie.

                              > I to wszystko w ESTONII (czyli w Unii Eropejskiej).
                              Ale o co chodzi? Faktycznie wina była po stronie Twojego kolegi, który pomimo wszystkiego zachował się źle i to nie tylko dotyczy strzelania metr obok faceta. Przede wszystkim, jeżeli już chciał jakoś to rozwiązać, to pierwszy powinien zadzwonić na policję i zgłosić wydarzenie. Natychmiast. I tak dalej, kolejne punkty procedury, w takich przypadkach. Nic dziwnego, że skoro zachował się, jak się zachował (nieadekwatnie do zagrożenia), to skończyło się niezbyt dobrze. Masz na tym przykładzie wszystkie błędy, jakie można popełnić nosząc broń.

                              Ale co to ma wspólnego z tematem? :-o
                              • misza_kazak Re: Hardingusz 18.12.12, 21:59
                                remov napisał:

                                > To są wszystko wizje przedstawiciela resortów siłowych, który uważa, że tylko j
                                > emu broń się należy, a nikomu innemu nie.

                                TO sa wizje czlowieka, ktory zyje w realnym zyciu i zna co sie w nim dzieje, a nei w swiecie elfow i orcow.
                                Do tego on (jak i wiekszosc policjantow ktorych ja znam) nie chce miec broni, bo uwaza ze od niej same problemy.

                                > Bo wszyscy inni ludzie są głupsi, nie
                                > odpowiedzialni wezmą i się pozabijają, a on jest mądry, przeszkolony, doświadcz
                                > ony i da radę. Takie mniej więcej wypowiedzi zdarzają się też w Polsce, celuje
                                > w nich były dowódca GROM-u, gen. Polko, czasami podobnie wypowiadał się ex-anty
                                > terrorysta milicyjny Dziewulski. I to wszystko jest pokłosie komunizmu, gdzie m
                                > ieli być ludzie równi i równiejsi. W przeciwieństwie do Ciebie takie myślenie j
                                > est mi w 100% obce. I jest to skrajnie skrzywione. Nic dziwnego, że nie ufasz s
                                > ąsiadom przy takim myśleniu. I nic dziwnego, że w Rosji jest jak jest.

                                Echm remov. myslalem ze poza bronia cos wiesz, a okazuje sie ze hestes zwyklym gun-frikiem, ktorzy mysli tylko o tym jak to fajnie chodzic z pistoletami i strzelac do tarcz (a potajemnie ma nadzieje ze kiedys kogos z niej zabije).
                                Wlasnie z powodu takich ludzi jak ty w USA zabili tych dzieciakow i ciagle zabijaja. Bo wy myslicie tylko o sobie, jak wam fajnie grzieje sierdiuszko ulubiony pistolecik, bo on wam daje poczucie wyzszosci na innymi ludziami. A zycie i bezpieczenstwo innych ludzi macie gdzies.

                                > No właśnie to są wszystko wizje Małego Jasia, który broń ma, jest z tego dumny
                                > i który uważa, że poza nim nikt - i jego kolegami z resortu - nie powinien jej
                                > mieć.

                                Przeczytaj co on mowi zanim takie bzdury bedziesz pisal.
                                On pisze ze policjanci MIMO ZE MAJA PELNE PRAWO miec bron (warunki otrzymania pistoletu podaje na poczatku postu) ich NIE MAJA. Bo sa doroslymi i sprawnymi fizycznie i psychicznie ludzmi, a nie zakomplesionymi frustratami, ktorym dla poczucia bespieczenstwa trzeba miec przy sobie giwere.

                                > > I to wszystko w ESTONII (czyli w Unii Eropejskiej).
                                > Ale o co chodzi? Faktycznie wina była po stronie Twojego kolegi, który pomimo w
                                > szystkiego zachował się źle i to nie tylko dotyczy strzelania metr obok faceta.
                                > Przede wszystkim, jeżeli już chciał jakoś to rozwiązać, to pierwszy powinien z
                                > adzwonić na policję i zgłosić wydarzenie.

                                Ale ja nie neguje ze wina na nim! Ja podalem to jako przyklad, ze nawet sportowiec dobrze wladajacy bronia poczul sie "bohaterem" i polazl w dyskusje z nieadekwatem. I zrobil to wlasnie dlatego ze przy nim byl pistolet. I wyciagnal go wlasnie dlatego ze uwzal ze to cos zmieni.
                                A gdyby nie mial pistoletu to zachowal by sobie i swej zonie newry, czas i pieniadze.
                                Ale to jego wielu nauczylo.
                                Przed tym przypadkiem on gadal slowo w slowo te same brednie co i ty, ale po tym jak na swej skorze poczul jak dziala to w praktyce (i jego zludne poczucie "bezpieczenstwa" i praca systemu) to juz zupelnie inaczej patrzy na swobodna sprzedaz broni w Rosji. Bo on jest spokojny i "zimnokrwisty" czlowiek, a na jego miescu 50% Rosjan (szcegolnie ci z poludnia) strzelalo by w faceta.

                                > Ale co to ma wspólnego z tematem? :-o

                                To ze legalizacja pistoletow jest porzadana dla bandytow, egoistycznych gun-frikow i tchorzliwych samobojcow i wredna dla normalnych ludzi
                                • remov Niedojrzalosc 18.12.12, 23:35
                                  misza_kazak napisał:

                                  > TO sa wizje czlowieka, ktory zyje w realnym zyciu i zna co sie w nim dzieje, a
                                  > nei w swiecie elfow i orcow.
                                  Nie, to są wizje człowieka, który jest policjantem, czyli osobą wrogo nastawioną do każdego uzbrojonego obywatela, bo widzi w nim potencjalne zagrożenie dla siebie. Taka postawa jest zresztą niczym dziwnym w służbach mundurowych, występuje bardzo często też w Polsce. Odmienia się im nagle, gdy kończą służbę i obejmują ich te same restrykcje, co przedtem normalnych ludzi ;-)

                                  > Do tego on (jak i wiekszosc policjantow ktorych ja znam) nie chce miec broni,
                                  > bo uwaza ze od niej same problemy.
                                  A to akurat jest prawdą. Może nie chodzi o problemy, ale noszenie broni do samoobrony jest kłopotliwe i wymaga znacznie zwiększonej odpowiedzialności. Ponadto nakłada na użytkownika dziesiątki ograniczeń. Jeżeli nie musisz, to nie warto z bronią się poruszać, tutaj się zgadzam. Natomiast nie bardzo rozumiem wizji, że "z bronią są same problemy".

                                  > Echm remov. myslalem ze poza bronia cos wiesz, a okazuje sie ze hestes
                                  > zwyklym gun-frikiem, ktorzy mysli tylko o tym jak to fajnie chodzic z pistoletami
                                  > i strzelac do tarcz
                                  Bo ja generalnie lubię zabawę z bronią na strzelnicy. Tak samo jak większość moich znajomych czy nawet moja towarzyszka życia. Natomiast jednocześnie zdaję sobie sprawę jaką ODPOWIEDZIALNOŚĆ nakłada posiadanie broni oraz jak trzeba się z nią obchodzić i jak łatwo stracić. Obchodząc się z bronią po prostu musisz być uważny.

                                  Dlatego wizja Twojego znajomego, który ze sportowego pistoletu strzela w parking pokazuje jego - wybacz - głupotę. Chciał gościa przestraszyć wyglądem, natomiast facet się nie przestraszył, a Twój znajomy znalazł się w pułapce - nie mógł zrealizować groźby. I słusznie dostał po uszach. Tak się nie robi.

                                  Generalnie rzecz biorąc, to mnie uzbrojeni Polacy nie przeszkadzają. Nie uważam swoich rodaków za szaleńców, którym tylko zabijanie bliźnich w głowie. O ile tylko dana osoba jest niekaralna, przejdzie badania psychologiczne, psychiatryczne i lekarskie, wywiad środowiskowy, będzie znała przepisy i zda z nich egzamin (ewentualnie uzyska licencję związku sportowego) to dlaczego nie miałaby posiadać dowolnej broni samopowtarzalnej? Nie uważam pistoletów za coś groźniejszego od broni długiej, a wręcz przeciwnie - trudniej z nich w cokolwiek trafić.

                                  > (a potajemnie ma nadzieje ze kiedys kogos z niej zabije).
                                  Zgłupiałeś? To jest NAJGORSZE co może się użytkownikowi broni przytrafić. Mam nadzieję, że nigdy nie będę do tego zmuszony. Prawdę mówiąc nawet sobie nie wyobrażam takie sytuacji, w której musiałbym bronić siebie, czy mojej rodziny za pomocą broni. A nie wyobrażam sobie tym bardziej, że wiem, jakie spustoszenia może zrobić w organizmie człowieka pocisk.

                                  > Wlasnie z powodu takich ludzi jak ty w USA zabili tych dzieciakow i ciagle zabi
                                  > jaja. Bo wy myslicie tylko o sobie, jak wam fajnie grzieje sierdiuszko ulubiony
                                  > pistolecik, bo on wam daje poczucie wyzszosci na innymi ludziami. A zycie i be
                                  > zpieczenstwo innych ludzi macie gdzies.
                                  Nie bardzo Cię rozumiem, ale zdradzasz objawy hoplofobii, czyli nieuzasadnionego, irracjonalnego lęku przed bronią. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że widziałeś za dużo filmów, gdzie strzelają, natomiast za mało miałeś do czynienia z realnymi konstrukcjami. Mnie pistolet niczego nie grzeje, bo większość czasu spoczywa w sejfie (szczerze mówiąc 99% czasu, ten 1% to strzelnica). Zresztą, w ogóle traktuję broń bardzo utylitarnie, a uwierz mi mam w pracy do czynienia z w zasadzie wszystkim, od kieszonkowych pistoletów przez karabinki, karabiny napędowe i granatniki maszynowe po małokalibrowe armaty automatyczne.

                                  Bezpieczeństwo innych ludzi nie wynika z faktu posiadania broni, tylko z jej odpowiedniej obsługi i odpowiedniego przechowywania. A jeszcze nie daj Boże masz dzieciaka w domu, to tym bardziej trzeba kombinować (rozkładanie broni, trzymanie zamków w wewnętrznym sejfie i takie tam różne zabezpieczenia) na wszelki wypadek, aby uspokoić siebie i kobietę, że potomek tam nie zaglądnie. Zresztą w Polsce obligatoryjnie broń i amunicję musisz trzymać w sejfie. I inni - nawet domownicy, bez pozwolenia - nie mają prawa mieć do niego dostępu.

                                  > Przeczytaj co on mowi zanim takie bzdury bedziesz pisal.
                                  To nie są bzdury, to jest dokładnie logika Twojego znajomego. Zresztą, jak pisałem podobna panuje we wszystkich niemal służbach mundurowych na całym świecie. Uzbrojony obywatel jest swoistym zagrożeniem dla monopolu państwa na przemoc, personifikowanego w postaci policjanta czy żołnierza.

                                  > On pisze ze policjanci MIMO ZE MAJA PELNE PRAWO miec bron
                                  Nie mają większego prawa, niż reszta obywateli. To, że społeczeństwo powierza im obowiązek zapewnienia sobie bezpieczeństwa nie oznacza, że mają jakieś większe prawa, wręcz przeciwnie. Widać, że dosyć niedaleko odeszliście od państwa totalitarnego, gdzie policjant wszystko mógł.

                                  > Bo sa doroslymi i sprawnymi fizycznie i psychicznie ludzmi, a nie
                                  > zakomplesionymi frustratami, ktorym dla poczucia bespieczenstwa trzeba
                                  > miec przy sobie giwere.
                                  Mam wrażenie, że Tobie się mieszają pozwolenia na broń. Pozwolenie na broń do samoobrony (pojmowane nieco bardziej wąsko - na broń do ochrony miru domowego) nijak się nie ma do innych pozwoleń - na broń sportową czy myśliwską, albo też kolekcjonerską.

                                  Zgadzam się, że takie to ostateczność, co więcej z tym faktycznie jest sporo kłopotów i trzeba być NAPRAWDĘ odpowiedzialnym, aby taką broń otrzymać. Zresztą podobnie jest w Stanach, tam też nie jest tak znowu łatwo w większości stanów uzyskać tzw. "CCW permit" (pozwolenie na noszenie broni w ukryciu).

                                  Ty natomiast z jakichś dziwacznych dla mnie powodów utożsamiasz posiadanie broni z noszeniem jej cały czas przy sobie. To jest wizja rodem z amerykańskich filmów, a nie rzeczywistości. Wbrew pozorom na dłuższą metę broń nosi się dosyć niewygodnie, trudno z nią usiąść, przeszkadza w pewnym zakresie ruchów, ma też swoją masę. To może bawić kilka dni, ale później entuzjazm mija. I jeżeli faktycznie zagrożenia nie ma, to sens jej noszenia jest zerowy.

                                  Normalnie broń leży w sejfie. Niemal przez cały czas - wyjmujesz ją do przeglądu, czyszczenia, napraw, modyfikacji, jak też z chwilą wyjazdu na strzelnicę. Na miejscu dobrze się bawisz, często w miłym towarzystwie (mam wrażenie, że moja połowica strzela lepiej, niż ja, ratuje mnie tylko to, że robię to częściej) i chowasz w bezpieczne miejsce z powrotem. Wcześniej czyszcząc, czy dodatkowo sprawdzając, albo rozkładając na elementy. To wszystko jest związane z odpowiedzialnością.

                                  > Ja podalem to jako przyklad, ze nawet sportowiec dobrze wladajacy bronia
                                  > poczul sie "bohaterem" i polazl w dyskusje z nieadekwatem.
                                  I słusznie dostał za to po uszach. Mam nadzieję, ze lekcję zrozumiał. Ale co z tego ma wynikać - że każdy strzelec jest tak samo nieodpowiedzialny, jak Twój znajomy? To jest Twoje podsumowanie? No weź nie żartuj, że tak myślisz.

                                  > A gdyby nie mial pistoletu to zachowal by sobie i swej zonie newry, czas
                                  > i pieniadze.
                                  To naprawdę nie narzędzie w magiczny sposób pokierowało jego ruchami, uwierz ;-)

                                  > Bo on jest spokojny i "zimnokrwisty" czlowiek, a na jego miescu 50%
                                  > Rosjan (szcegolnie ci z poludnia) strzelalo by w faceta.
                                  To są znowu jakieś Twoje wizje, dotyczące krwiożerczości Rosjan.

                                  > To ze legalizacja pistoletow jest porzadana dla bandytow, egoistycznych
                                  > gun-frikow i tchorzliwych samobojcow i wredna dla normalnych ludzi
                                  Bzdury. To jest tylko i wyłącznie Twoja fobia. To jest tylko i wyłącznie Twoje przekonanie, że ludzie zaczęliby się mordować, gdyby dostali odpowiednie narzędzia i tylko władza ludowa... pardon rosyjska policja stoi nad nimi jak dobry pan, jak rodzic, który nie dopuszcza, aby dziecko uzyskało samodzielność. Jeden z polskich prozaików nazwał takie działania "upupianiem".
                  • remov Legalna broń, a nie nielegalna 18.12.12, 16:31
                    misza_kazak napisał:

                    > Nie. Wlasnie ze wiegierski klon AK-74 tylko ze pod 5.56. Kupil go na Wegrzech
                    > - mowi ze jeden z ostatniej partii wojskowych automatow przerobionych
                    > na ogien pojedynczych.
                    Nieco wyżej pisałeś, że kupił na Słowacji ;-)

                    > TO ze ja mozna nosic skrytnie latwiej napadac na ludzi.
                    Ale co to ma wspólnego z LEGALNYM posiadaniem jej przez Rosjan? Czy Tobie się wydaje, że każdy obywatel Federacji Rosyjskiej, gdy tylko uzyska pozwolenie na broń krótką natychmiast zacznie "napadać na ludzi"? Poziom zaufania do współobywateli masz aż taki niski?

                    > Wiekszosc napadow na ludzi w USA czy Ameryce lacinskiej robi sie z udzialem pis
                    > toletow. Wlasnie z tej przyczyny.
                    A co to ma wspólnego z LEGALNYM użytkownikiem? Opisujesz przestępców, którzy tak czy inaczej używają broni nielegalnej. Czy Tobie się coś bardzo nie pomyliło?
                    • misza_kazak Re: Legalna broń, a nie nielegalna 18.12.12, 19:30
                      remov napisał:

                      > > Nie. Wlasnie ze wiegierski klon AK-74 tylko ze pod 5.56. Kupil go na Wegr
                      > zech
                      > > - mowi ze jeden z ostatniej partii wojskowych automatow przerobionych
                      > > na ogien pojedynczych.
                      > Nieco wyżej pisałeś, że kupił na Słowacji ;-)

                      No wiesz. Dla nas Rosjan - Slowacja czy Wegry czy Rumunia z Bolgaria to wszystko jedno :)
                      Sprawdzilem u niego.
                      Andrej jest moim kolega i zarazem mazem mej siostry - wiec klamac mi nie bedzie :)
                      Tutaj masz wideo gdzie on strzela z tego wegierskiego kalacha. Chociaz on jego kompletnie zatuningowal :)) Od oryginalnego malo czego zostalo.

                      www.facebook.com/photo.php?v=265313216879191&set=vb.100002015433629&type=3&theater
                      > > TO ze ja mozna nosic skrytnie latwiej napadac na ludzi.
                      > Ale co to ma wspólnego z LEGALNYM posiadaniem jej przez Rosjan?

                      A nielegalna bron skad sie bierze? Jakies fabryki produkujace nielegalne Sifi, GLocki i Beretty sa gdzies :))

                      Niestety prawda jest taka, ze w realiach rosyjskich polowa legalnych pistoletow od razu zostanie nielegalna i w rezultacie bandyci otrzymaja setki tysiecy dobry, niezawodnych i celnych pistoletow.
                      Tak samo jak w USA czy Brazylii.

                      Moze ktos chce zeby u nas byl dziki zachod,a le ja (i wiekszosc ROsjan) nie chce.

                      > Czy Tobie się wydaje, że każdy obywatel Federacji Rosyjskiej, gdy tylko uzyska pozwolenie na b
                      > roń krótką natychmiast zacznie "napadać na ludzi"?

                      1) baza danych z ROsjanami posiadajacymi bron OD RAZU trafi w rece bandytow. Nie ma miec najmniejszych zludzen ze bedzie inaczej.
                      2) U wielu prostych Rosjan (naiwniakow ktorzy beda myslelei ze ten nieszczestny pistolet daje im jakas "gwarancje bezpieczesntwa") bandyci beda po prostu sila zabierali bron. I nic on im zrobic nie bedzie mogl. Bo bandyci beda wiedzieli gdzie on mieszka, gdzie pracuje, do jakiej szkoly ida jego dzieci itd. Odda wiec swoja beretke i powie w policje ze zgubil. Zaplaci grzywne i bedzie szczesliwy ze jemu nogi nie polamano a jego zone nie zgwalcono...
                      3) ROsja to nie tylko Moskwa i Petersburg. To rowniez CZecznia, Inguszetia, Osetia, Karaczajewo-CZerkesia, Kalmykia itd. W tych respublikach bron bedzie tysiecami sztuk trafiala prosto w rece bandytow i ekstremistow.
                      4) W realiach rosyjskich prawo bedzie dzialalo w strone bandytow. Jesli bandyta zabije czlowieka, to odkupi sie od policji i prokuratury i nic jemu nie bedzie. Zas jesli normalny czlowiek zabije bandite, to znajdzie sie 5 swiadkow ktorzy powiedza ze bandyta byl swiety czlowiek, ktory szedl po uliczce i nikogo nie dotykal, a czlowiek na niego wyskoczyl z pistoletem i zabil z permedytacja.
                      5) U nas maloletnich dzieci nie osadzaja jak doroslych i CZeczeni, Cyganie i inni bandyci beda napuszczac swoich 12-14 latkow na ciezkie przestepstwa (rabunki, morderstwa itd.) wiedzac ze NIC im sie nie stanie w naszym panstwie. Dostana jakies 3-4 lata kolonii dla nieletnich (gdzie przy wspracia swej diaspory beda mieli pelny spokoj) i tyle.

                      To tylko to co mi przeszlo do glowy od razu. Zawdodowi policjanci "w temacie" powiedza znacznie wiecej przykladow tego co i jak u nas bedzie.

                      > Poziom zaufania do współobywateli masz aż taki niski?

                      Zadnego. Wogole. 90% tych kto chce posiadac pistolety to skonczone idioci i gun-friki.

                      > A co to ma wspólnego z LEGALNYM użytkownikiem? Opisujesz przestępców, którzy ta
                      > k czy inaczej używają broni nielegalnej. Czy Tobie się coś bardzo nie pomyliło?

                      Znow to samo. Legalna bron BLYSKAWICZNIE robi sie nielegalna w takich panstwach jak Rosja, Columbia, brazylia czy Meksyk. Norlany (w miare) stan rzeczy z bronia moze byc TYLKO wtedy gdy w panstwie dziala system prawny i korupcja w systemie sprawiedliwosci jest kontrolowana (korupcja jest wszedzie, ale musi miec jakies granicy).
                      • misza_kazak Fragment czatu 18.12.12, 19:35
                        Пoтoмy чтo, в cвoе время, oни нaм oчень бюджетнo дocтaлиcь. Этo NGM-81 в 223rem
                        March 1 at 9:33pm · Like

                        Andrey Fjodorov Дa. Один из нaибoлее кaчеcтвенных вaриaнтoв aвтoмaтa Кaлaшникoвa дocтaлcя нaм в cвoё время зa 700 еврo и я невижy пoвoдa пoпытaтьcя извлечь из негo мaкcимyм. При дoвoльнo не бoльших влoжениях этoт aппaрaт yже пoкaзывaет дoвoльнo не плoхие резyльтaты, a еcли я вcётaки пocтaвлю мaгпyлoвcкий приклaд и гaзoвyю трyбкy, тo мoжнo oжидaть резyльтaтa близкoгo к Ар15-oмy. О нaдежнocти я дaже не гoвoрю.
                      • remov Re: Legalna broń, a nie nielegalna 18.12.12, 20:16
                        misza_kazak napisał:

                        > No wiesz. Dla nas Rosjan - Slowacja czy Wegry czy Rumunia z Bolgaria to wszystk
                        > o jedno
                        Nie, nie wiem. Dla nas - mieszkańców mniejszych państw - jednak te różnice są istotne.

                        > Sprawdzilem u niego. Andrej jest moim kolega i zarazem mazem mej
                        > siostry - wiec klamac mi nie bedzie
                        OK, faktycznie dziwną zabawkę sobie kupił. Powiedziałbym nawet, że dzisiaj dosyć niespotykaną. Widzę taki karabinek drugi raz w życiu ;-)

                        > A nielegalna bron skad sie bierze?
                        W Polsce? Nowoczesna? W większości z napadów na ochroniarzy i policjantów - to najlepsze źródło takich konstrukcji. Pomijam już, że bardzo dużo sprzedali policjanci na lewo, kiedy miała iść do zniszczenia.

                        > Jakies fabryki produkujace nielegalne Sifi, GLocki i Beretty sa gdzies :)
                        Nie. Natomiast jeżeli ukradniesz na jakimś etapie, to staje się nielegalna.

                        > Niestety prawda jest taka, ze w realiach rosyjskich polowa legalnych pistoletow
                        > od razu zostanie nielegalna i w rezultacie bandyci otrzymaja setki tysiecy dob
                        > ry, niezawodnych i celnych pistoletow.
                        A tak nie dzieje się z karabinkami czy strzelbami? Ejże, wypisujesz takie głupoty, jak nasi politycy swego czasu. Aż zacytuję tekst mój i kolegi:

                        "Historia nowelizacji ustawy o broni i amunicji pełna jest ciekawych smaczków. Choć prace nad nową ustawą trwały od końca lat 1990., to jednak weszła w życie dopiero 21 maja 1999. I mimo, że urzędnicy w niebieskich mundurach starali się jak mogli, aby nic takiego nie nastąpiło, to jednak ohydni politycy wpisali do tego aktu prawnego takie sformułowania, które umożliwiły zwykłym, normalnym Polakom posiadanie bez pozwolenia wiatrówek, wówczas tylko gładkolufowych. Każdy biurkowy funkcjonariusz natychmiast zrozumiał, że dzięki takiej furtce wszyscy obywatele Rzeczpospolitej natychmiast masowo rzucą się do zakupów broni pneumatycznej, a później ulice polskich miast spłyną krwią i będzie można słyszeć na nich tylko krzyki mordowanych!

                        Dlatego też należało jak najszybciej reagować i wziąć się za nowelizację ustawy, aby ten błąd naprawić. Prace rozpoczęły się w Sejmie na przełomie 2002 i 2003, a znowelizowana ustawa zaczęła obowiązywać od 1 stycznia 2004. Czy udało się zdusić w zarodku wiatrówkowy wyłom? Niestety nie. Źli przedstawiciele narodu z Sejmu i Senatu znowu się nie popisali. Nie dość, że nowelizacja unormowała bezpozwoleniowe posiadanie wiatrówek i rejestrację broni pneumatycznej, to jeszcze – o zgrozo! – wprowadziła tylnymi drzwiami posiadanie broni czarnoprochowej powstałej przed 1850 i replik tejże. Panom i paniom urzędnikom w Komendach Wojewódzkich i Stołecznej przed oczyma stanęły stosy trupów. Przecież takie zapisy oznaczały, że Polacy nie tylko masowo rzucą się na zakupy broni pneumatycznej, ale i czarnoprochowej, a później ulice polskich miast spłyną krwią i będzie można słyszeć na nich tylko krzyki mordowanych!

                        Natychmiast rozpoczęto prace nad zamknięciem owej furtki. Odpuszczono już sobie nawet wiatrówki, ale przecież każdy czytający w szkole Sienkiewicza wie, że czarny proch to materiał wybuchowy, a muszkiet w rękach Polaka z XXI wieku to narzędzie zbrodni. Odpowiedni minister przychylił się z życzliwością prośbie funkcjonariuszy. Urzędnicy ochoczo zabrali się za tworzenie nowych zapisów, licząc, że może tym razem uda się przechytrzyć paskudnych polityków i wprowadzić to, co należy! Skutkiem tego od 10 marca 2011 obowiązuje kolejna nowelizacja. I znowu się nie udało.

                        Co gorsza, nowa ustawa nie tylko nie zlikwidowała dotychczasowych, złagodzonych zapisów, ale ku przerażeniu pań i panów z Wydziałów Postępowań Administracyjnych wprowadzała kolejne wyłomy w przemyślanej od lat taktyce. Straszni, wybrani w wolnych, demokratycznych wyborach przedstawiciele Polaków znowu zrobili na złość policyjnym biurokratom. A przecież każdy wie, że zniesienie uznaniowości spowoduje, że mieszkańcy kraju nad Wisłą masowo rzucą się na zakupy broni palnej kolekcjonerskiej i sportowej, a później ulice polskich miast spłyną krwią i będzie można słyszeć na nich tylko krzyki mordowanych!"

                        To jest mniej więcej podobny do Twojego poziom myślenia ;-)

                        > > Poziom zaufania do współobywateli masz aż taki niski?
                        > Zadnego. Wogole. 90% tych kto chce posiadac pistolety to skonczone idioci i gun
                        > -friki.
                        Muszę przyznać, że Twój stosunek do Rosji jest taki, że dziwię się, co Ty jeszcze robisz w tym kraju. Natomiast przestaje dziwić ucieczka Rosjan ze swojej ojczyzny, a już z pewnością wywożenie z niej kapitału i osiedlanie się tam, gdzie jednak sąsiadowi można zaufać... czyli w krajach, gdzie dostęp do broni jest normalny ;-)
                        • misza_kazak Re: Legalna broń, a nie nielegalna 18.12.12, 21:35
                          remov napisał:

                          > Nie, nie wiem. Dla nas - mieszkańców mniejszych państw - jednak te różnice są i
                          > stotne.

                          No to jest nasz problem. Ja obecnie mieszkam w Moskwie i niektorzy Moskwiczi gdy dowiaduja sie ze pochodze z Rostowa-nad-Donem mysla ze to w Ukrainie :))
                          A Tadzykistan z Turkmenistanem czy Uzbekistanem to wogole wszyscy myla :)
                          K slowu, jestem pewien ze 80% POlakow tez nie potrafia odroznic te 3 respubliki.

                          > > Sprawdzilem u niego. Andrej jest moim kolega i zarazem mazem mej
                          > > siostry - wiec klamac mi nie bedzie
                          > OK, faktycznie dziwną zabawkę sobie kupił. Powiedziałbym nawet, że dzisiaj dosy
                          > ć niespotykaną. Widzę taki karabinek drugi raz w życiu ;-)

                          On sam jest zadowolony z niego. MOwi ze super-maszynka.

                          > > A nielegalna bron skad sie bierze?
                          > W Polsce? Nowoczesna? W większości z napadów na ochroniarzy i policjantów - to
                          > najlepsze źródło takich konstrukcji. Pomijam już, że bardzo dużo sprzedali poli
                          > cjanci na lewo, kiedy miała iść do zniszczenia.

                          No wlasnie. Nawet w POlsce, gdzie Policja i prokuratura sa znacznie mniej skorumpowane, takie rzeczy zdarzaja sie. A w ROsji bedzie 100 razy gorzej. U nas bandyci beda DOKLADNIE wiedzieli kto ma jaka bron i gdzie mieszka. I bez problemu ta bron u polowy z nich zabierze.

                          > > Jakies fabryki produkujace nielegalne Sifi, GLocki i Beretty sa gdzies :)
                          > Nie. Natomiast jeżeli ukradniesz na jakimś etapie, to staje się nielegalna.

                          Dokladnie! Dzis w ROsji trudno znalesc sprawna, skuteczna i bezpieczna bron dla napadow na ludzi. Bo jej po prostu brakuje. A z pojawieniem milionow legalnych Sigow, Berett i GLokow bandyci zdobeda potezny arsenal.

                          Ja tego nie chce, i nie rozumiem ludzi ktorzy tego chca. Wg. mnie sa albo idiotami, albo egoistami, ktorych obchodza tylko oni sami, a dziesiatki milionow wspolobywateli ktorzy zostana tak samo bezbronni (bo nie beda mieli forsy na bron, albo odpowiednich papierow i zezwolen, albo staruszki czy dzieci) podczas gdy bandyci stana sie radykalnie mocniejsi i straszniejsi.

                          > A tak nie dzieje się z karabinkami czy strzelbami? Ejże, wypisujesz takie głupo
                          > ty, jak nasi politycy swego czasu.

                          1) Jak powiedzialem, strzelby i karabiny nie sa uzytecznie i wygodne dla rabunkow, atakow na ludzi na ulicach czy sklepach. A pistolety sa i to jak najbardzej.
                          2) Ja mysle ze strzelby tez trzeba zabronic dla 90% obywateli, bo po co im ona? Jesli sa mysliwymi albo mieszkaja w lasie, to ok. A jesli mieszka w mieszkaniu w miescie i pracuje w banku, to wara.

                          > ość policyjnym biurokratom. A przecież każdy wie, że zniesienie uznaniowości sp
                          > owoduje, że mieszkańcy kraju nad Wisłą masowo rzucą się na zakupy broni palnej
                          > kolekcjonerskiej i sportowej, a później ulice polskich miast spłyną krwią i będ
                          > zie można słyszeć na nich tylko krzyki mordowanych!"

                          Remov, dobrze napisane, ale ROsja i POlska (jak rowniez ROsjanie i POlacy) to jak mawiaja w Odessie - dwie duze roznicy :))

                          U was monoetniczne i monoreligijne (mam na mysli chrzescianstwo) panstwo, u nas wiloetniczne i polireligijne. U was polityczne stabilne panstwo, u nas separatysci na Kaukazie i w Azji.
                          U was 300 tys km2, a u nas 17 millionow km2. U was korupcja ma marginalne znaczenie, u nas totalne. U was czlowiek mysli zamim cos zrobi, a u nas zrobi, a potem mysli.

                          > Muszę przyznać, że Twój stosunek do Rosji jest taki, że dziwię się, co Ty jeszc
                          > ze robisz w tym kraju.

                          Nic podobnego. Wlasnie dlatego ze u nas zabronione jest posiadanie broni krotkiej ja tutaj mieszkam. A gdyby nagle legalizowali by bron, to wyemigrowalem bym do Bialorusi.

                          > Natomiast przestaje dziwić ucieczka Rosjan ze swojej ojczyzny, a już z pewnością wywożenie z niej kapitału i osiedlanie się tam, gdzie jednak sąsiadowi można zaufać... czyli w krajach, gdzie dostęp do broni jest normalny ;-)

                          Mylisz przyczyny i skutki. Wiekszosc Rosjan jest jak najbardziej normalna,a ci kto chce miec bron krotka to sa w wiekszosci tchorze, palanci, psychopaci albo bandyci.
                          I puki wiekszosc Rosjan zachowuje rozum i nie chce legalizacji broni, dotad bedzie wszysko w porzadku.
                          A ci zdrajcy, tchorze i bandyci kto ucieka ze swej Ojczyzny robia dla niej tylko lepiej. Mam nadzieje ze wszyscy wyleca do pindostanu czy izraela.
                          • remov Re: Legalna broń, a nie nielegalna 21.12.12, 01:14
                            misza_kazak napisał:

                            > On sam jest zadowolony z niego. MOwi ze super-maszynka.
                            Szczerze mówiąc nie mam jak sprawdzić, ale wydaje mi się, że samopowtarzalny Radom Sport jest na wyższym poziomie. Szczególnie w odmianie odpowiadającej wojskowej wersji wz. 96C, czyli z wysuwaną kolbą i szynami.

                            > No wlasnie. Nawet w POlsce, gdzie Policja i prokuratura sa znacznie mniej
                            > skorumpowane, takie rzeczy zdarzaja sie.
                            Powiedzmy - zdarzały. Ale one będą się zdarzały wszędzie na świecie, poziom legalnego dostępu do broni nie ma z tym nic wspólnego.

                            > A w ROsji bedzie 100 razy gorzej. U nas bandyci beda DOKLADNIE wiedzieli
                            > kto ma jaka bron i gdzie mieszka. I bez problemu ta bron u polowy z nich
                            > zabierze.
                            Piszesz dokładnie tak, jak polscy politycy, którzy wierzyli, że Polacy będą się mordowali na potęgę wiatrówkami, bronią czarnoprochową, a teraz bronią kolekcjonerską. Tyle tylko, że te Twoje lęki są w większości urojone, widzisz racje miał Heinlein twierdząc, że uzbrojone społeczeństwo to grzeczne społeczeństwo. Z oczywistych powodów ;-)

                            > Dokladnie! Dzis w ROsji trudno znalesc sprawna, skuteczna i bezpieczna bron dla
                            > napadow na ludzi. Bo jej po prostu brakuje. A z pojawieniem milionow legalnych
                            > Sigow, Berett i GLokow bandyci zdobeda potezny arsenal.
                            I uważasz, że bandyci będą zawsze lepiej zorganizowani, niż obywatele? Czy Ty aby nie przesadzasz z tą wizją wszechobecnego chaosu, który miałby rzekomo zapanować, gdy nieco zliberalizuje się dostęp do broni krótkiej? Nie masz jakichś fobii? ;-)

                            > Ja tego nie chce, i nie rozumiem ludzi ktorzy tego chca. Wg. mnie sa albo
                            > idiotami, albo egoistami, ktorych obchodza tylko oni sami
                            Jeżeli ktoś chce chronić siebie i swoją rodzinę za pomocą dowolnych środków, to według Ciebie idiota i egoista? Ciekawe. A jednocześnie piszesz, że służby też są skorumpowane i zawodne. Jak Ty możesz z taką filozofią (niekonsekwentną, co prawda) myślenia w ogóle żyć w Rosji?>

                            > 1) Jak powiedzialem, strzelby i karabiny nie sa uzytecznie i wygodne dla rabunk
                            > ow, atakow na ludzi na ulicach czy sklepach. A pistolety sa i to jak najbardzej
                            Jak to nie są? Gdy napastnik nie jest przeszkolony, chce wywrzeć wrażenie to są znacznie bardziej użyteczne i wygodne. Jednak człowiek - i jest to potwierdzone - bardziej boi się dużej, niż małej broni.

                            > 2) Ja mysle ze strzelby tez trzeba zabronic dla 90% obywateli, bo po co im ona?
                            Na przykład do zabawy, jak strzelanie do rzutków. Albo strzelania dynamiczne, Albo po prostu rekreacja.

                            Skąd Ci się wzięła tak idiotyczna myśl, że broń służy tylko do zabijania, co? Wielokrotnie brałem ludzi na strzelnicę, w tym swoich najbliższych, i nigdy niczego nie chcieli zabić, a jedynie miło spędzić czas. A jednocześnie jak broń nie jest Twoja, tylko klubowa to jest niczyja. Nie możesz w niej niczego zmienić, niczego dodać, zamocować sobie swoich dodatków i tak dalej.

                            > Remov, dobrze napisane, ale ROsja i POlska (jak rowniez ROsjanie i POlacy) to j
                            > ak mawiaja w Odessie - dwie duze roznicy :))
                            Nie sądzę, abyś miał rację. Wręcz przeciwnie skrajnie się mylisz. Zastanawiam się tylko, kto Ci wdrukował tak błędny styl myślenia.

                            > Nic podobnego. Wlasnie dlatego ze u nas zabronione jest posiadanie broni krotki
                            > ej ja tutaj mieszkam. A gdyby nagle legalizowali by bron, to wyemigrowalem bym
                            > do Bialorusi.
                            Jasne, jasne. Nie wiem, skąd Ci się biorą takie irracjonalne lęki przed bronią, w tym krótką. Może po prostu sam sobie nie ufasz? A to jednak świadczy o niedojrzałości.

                            > Mylisz przyczyny i skutki. Wiekszosc Rosjan jest jak najbardziej normalna,a ci
                            > kto chce miec bron krotka to sa w wiekszosci tchorze, palanci, psychopaci albo
                            > bandyci.
                            Nie, tylko są tylko Twoje wizje. Takie same urojenia, jakie tutaj tworzył pewien rozmówca, a Ty w nie uwierzyłeś ;-)

                            > I puki wiekszosc Rosjan zachowuje rozum i nie chce legalizacji broni,
                            > dotad bedzie wszysko w porzadku.
                            Jasne, bo broń jest siedliskiem wszelkiego zła, tak? A jak pop poświęci to też? ;-)
    • bmc3i Broń to nie zabawka 17.12.12, 04:07
      Gdyby nie bylo broni w domach, nikt nie musiałby nosic broni do szkoły w celu obrony.
      Jeśli dla kogoś bron to zabawka, albo przedłużenie penisa, to powinien zapisać sie do klubu sportowego.

      Zwolennicy legalnego i łatwego dostępu do broni twierdzą, że gdyby kto miał bron w szkole w Newton, to zabiłby napastnika. Tym samym jednak, zwolennicy broni zachowują się jak niegdyś komuniści, którzy chcieli dzielnie walczyć z problemami, gdzie indziej nie znanymi. Bo gangsterzy załatwiają swoje porachunki miedzy sobą, a nie chodzą po szkołach i hipermarketach, aby zabijać przypadkowych ludzi. A gdy dzieciak czy inny świr nie bedzie mogł wziac pistoletu z szuflady mamy, to co co najwyżej przyniesie do szkoły nóz, ktorym nie mozna zabic 20 osób, a i obezwładnić znacznie łatwiej.

      Latwy dostęp do broni, to nikomu nie potrzebne szaleństwo i przekleństwo. Narkotyk dla chorych umysłów z kompleksem Edypa.
      • browiec1 Re: Broń to nie zabawka 17.12.12, 16:21
        O widze i psychologie konczyles?:P
        A powaznie to swoje uwagi musisz koniecznie zglosic do ojcow-zalozycieli,bo teraz juz za pozno na przemyslenia o rozbrojonym i milujacym pokoj spoleczenstwie.
        Natomiast jak pisalem wiele razy,co jest potwierdzone (niestety) w wielu wydarzeniach,jak kros chce bron wykorzystac zle zawsze ja zdobedzie,w tym od wspomnianych przez Cebie bandytow,a zwyklemu czlowiekowi robi sie kolo dupy.
        I jeszcze jedno-moze wyjasnisz skad w takim razie w Polsce biora sie odkrywane bardzo czesto calkiem pokazne sklady broni przy tak doskonalej ustawie o dostepie do broni?
        • maxikasek Re: Broń to nie zabawka 17.12.12, 18:58
          > I jeszcze jedno-moze wyjasnisz skad w takim razie w Polsce biora sie odkrywane
          > bardzo czesto calkiem pokazne sklady broni przy tak doskonalej ustawie o dostep
          > ie do broni?
          W większości są to wykopki, które moga zrobić krzywdę jak np. upadną na nogę ;-). Ale sztuka jest sztuka...
          • browiec1 Re: Broń to nie zabawka 19.12.12, 00:57
            Jak rozumiem bron od broni mysliwskiej przez pmy,kalasze i wspolczesne granaty to wykopki?Gratuluje dobrego samopoczucia.
            A takie wykopki to ewentualnie sluza d pozyskania mw.
        • bmc3i Re: Broń to nie zabawka 18.12.12, 00:54
          browiec1 napisał:

          > O widze i psychologie konczyles?:P
          > A powaznie to swoje uwagi musisz koniecznie zglosic do ojcow-zalozycieli,bo ter
          > az juz za pozno na przemyslenia o rozbrojonym i milujacym pokoj spoleczenstwie.
          > Natomiast jak pisalem wiele razy,co jest potwierdzone (niestety) w wielu wydarz
          > eniach,jak kros chce bron wykorzystac zle zawsze ja zdobedzie,w tym od wspomnia
          > nych przez Cebie bandytow,a zwyklemu czlowiekowi robi sie kolo dupy.
          > I jeszcze jedno-moze wyjasnisz skad w takim razie w Polsce biora sie odkrywane
          > bardzo czesto calkiem pokazne sklady broni przy tak doskonalej ustawie o dostep
          > ie do broni?


          Zawsze znajdzie bron bandyta, gangster, mafioso, ale nie zwyklu swir, ktory nie potrafi odroznic colta od browninga. Jesli nie bedzie legalnego latwiego dostepu do broni w szufladzie mamusi, to przynajmniej 9 na 10 swirow, nie bedzie w stanie je zdobyc. Co oznacza wiele yc ludzkich rocznie ocalonych.
        • jopekpl Re: Broń to nie zabawka 18.12.12, 08:39
          Borowiec , prawda jak bandzior coś planuje to broń zdobędzie, na szczęście dla większości ludzi taki bandziorowi broń rzadko kiedy służy do zabicia kogoś ,(a jak już to jakiegoś jednego konkretnego celu) a częściej do zastraszenia innych w celu uzyskania korzyści.np. napad.Natomiast takie masakry najczęściej nie są przez przycholi planowane a powstają po przez impuls chwili , a łatwy dostęp do broni tylko ten impuls wspomaga, nie ma broni to nie ma możliwości, i wiele takich sytuacji po prostu by nie było.
          • misza_kazak Re: Broń to nie zabawka 20.12.12, 10:54
            Do tego jest taki wazny skutek legalizacji broni, ze latwa dostepnosc broni legalnej znacznie obniza ceny i dostepnosc broni nielegalnej.
            I jesli dzis w Polsce czy ROsji zwykly dresiarz po prostu nie ma najczescie forsy na kupowanie normalnego sprawnego bojowego pistoletu, to po legalizacji on bedzie mogl znacznie latwiej ta bron kupic.

            W pindosii u ludzi najwiecej broni w swiecie, policja moze strzelac do wszystkiego co sie rusza, a jednak wlasnie w USA z rozwinietych pasntw Zachodu jest najwieksza ilosc zabojstw, gwaltow i grabierzy. I w wiezieniach siedzi 3 wiecej ludzi niz w w ZSRR za czasow Stalina.

            Wiec naiwnie wierzyc w to ze legaliacja broni zmniejsza kryminogenna sytuacje w panstwie moze tylko kompletny idiota.

            W podanej przez mniej wczoraj tabeli z oficjalnymi europejskimi danymi dot. morderstw jasno wynika m.in. ze ilosc zabojstw w panstwach z legalizowana bronia jest kilka razy wieksza niz w panstwach gdzie bron jest nielegalna.

            A taka np. Islandia, w ktorej nawet dmuchawki sa zabronione w roku srednio zabija... 1-2 czloiwiek. Ot i cala prawda.
            • sjs2011 Re: rozmarzył się Misza 20.12.12, 13:56
              > W pindosii u ludzi najwiecej broni w swiecie, policja moze strzelac do wszystki
              > ego co sie rusza, a jednak wlasnie w USA z rozwinietych pasntw Zachodu jest naj
              > wieksza ilosc zabojstw, gwaltow i grabierzy. I w wiezieniach siedzi 3 wiecej lu
              > dzi niz w w ZSRR za czasow Stalina.


              Pozwolisz, że będę cię cytował?
      • sjs2011 Re: Broń to nie zabawka 17.12.12, 18:40
        Ciągle powtarzasz zlepek haseł - broń - penis - broń - penis
        Możesz nam wyjaśnić co masz na myśli?
        Broń jak nazwa wskazuje służy do obrony
        Do czego służy penis większość na tej grupie wie ale związku nijak z bronią nie widać
        Może, dawno, dawno temu jak ludzie walczyli maczugami to jakieś analogie można by się doszukiwać - dłuższa maczuga większa szansa na przeżycie
        ale dłuższy pistolet?
        Zapamiętaj
        Niewolnikom broń i zegarek są niepotrzebne [SJS]
        • marek_boa Re: Broń to nie zabawka 17.12.12, 21:58
          A chlebak jak sama nazwa wskazuje służy do noszenia granatów!
        • bmc3i Re: Broń to nie zabawka 18.12.12, 00:55
          sjs2011 napisał:


          > Niewolnikom broń i zegarek są niepotrzebne [SJS]


          Ta, bro jest kwintesencja wolniosci...
        • bmc3i I bede powtarzal 18.12.12, 00:59
          sjs2011 napisał:

          > Ciągle powtarzasz zlepek haseł - broń - penis - broń - penis
          > Możesz nam wyjaśnić co masz na myśli?
          > Broń jak nazwa wskazuje służy do obrony
          > Do czego służy penis większość na tej grupie wie ale związku nijak z bronią nie
          > widać



          I bede powtarzal, bo normalnemu czlowiekowi, nie zagrozonemu niczym z jakichs szczegolnych przyczyn, bron ostara jest do niczego nie potrzebna, poza mentalnym przedluzeniem swojego penisa. Aby choc w domu poczuc sie Rambo.

          > Może, dawno, dawno temu jak ludzie walczyli maczugami to jakieś analogie można
          > by się doszukiwać - dłuższa maczuga większa szansa na przeżycie
          > ale dłuższy pistolet?
          > Zapamiętaj
          > Niewolnikom broń i zegarek są niepotrzebne [SJS]
          • sjs2011 Re: I bede powtarzal 18.12.12, 05:07
            Nie powtarzaj - tylko wytłumacz co ma broń do penisa?
            Bo nijak związku nie mogę ja się doszukać - pytałem też Panie i one też związku nie widzą
            • bmc3i Re: I bede powtarzal 18.12.12, 05:14
              sjs2011 napisał:

              > Nie powtarzaj - tylko wytłumacz co ma broń do penisa?
              > Bo nijak związku nie mogę ja się doszukać - pytałem też Panie i one też związku
              > nie widzą


              Bo dla męzczyzn liczy sie długość, a dla kobiet kaliber
      • wielki_czarownik Pytanie 17.12.12, 22:31
        To powiedz mi czemu w Polsce liczba przestępstw z użyciem broni spada, mimo że ustawę o broni i amunicji bardzo mocno zliberalizowano?
        Ano trzeba mieć złoty środek. W USA jest durne społeczeństwo i łatwy dostęp do broni, przez co mamy najzwyklejszą w świecie małpę z brzytwą. W takiej Europie broń jest dostępna, ale reglamentowana i okazuje się, że można i mieć pistolet w domu i niski poziom przestępczości z udziałem broni.
        • bmc3i Re: Pytanie 18.12.12, 00:56
          wielki_czarownik napisał:

          > To powiedz mi czemu w Polsce liczba przestępstw z użyciem broni spada, mimo że
          > ustawę o broni i amunicji bardzo mocno zliberalizowano?
          > Ano trzeba mieć złoty środek. W USA jest durne społeczeństwo i łatwy dostęp do
          > broni, przez co mamy najzwyklejszą w świecie małpę z brzytwą. W takiej Europie
          > broń jest dostępna, ale reglamentowana i okazuje się, że można i mieć pistolet
          > w domu i niski poziom przestępczości z udziałem broni.


          Nie ma w Eu tak latwego dostepu do broni jak w USA, gdzie latwiej kupic bron niz wypozyczyc samochod w wypozyczlani.
          • remov Kolejny ignorant 18.12.12, 12:23
            bmc3i napisał:

            > Nie ma w Eu tak latwego dostepu do broni jak w USA, gdzie latwiej kupic bron ni
            > z wypozyczyc samochod w wypozyczlani.
            Nie masz pojęcia o czym piszesz, prawda? :>
            • bmc3i Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 15:44
              remov napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > Nie ma w Eu tak latwego dostepu do broni jak w USA, gdzie latwiej kupic b
              > ron ni
              > > z wypozyczyc samochod w wypozyczlani.
              > Nie masz pojęcia o czym piszesz, prawda? :>
              >


              Zostac nawanym ignorntem przez Ciebie, to pochlebstwo.
              • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 16:29
                bmc3i napisał:

                > Zostac nawanym ignorntem przez Ciebie, to pochlebstwo.
                I to jest cała odpowiedź, na jaką Cię stać, prawda? I faktycznie jeżeli odbierasz to jako pochlebstwo, to jest z Tobą jeszcze gorzej, niż może się wydawać. Ale cóż, iluż to tutaj mamy Tobie podobnych "znawców" tematyki katastrof lotniczych, taktyki, uzbrojenia i takich tam podobnych. I każdy "mądrzejszy" od drugiego ;-)
                • bmc3i Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 17:31
                  remov napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  > > Zostac nawanym ignorntem przez Ciebie, to pochlebstwo.
                  > I to jest cała odpowiedź, na jaką Cię stać, prawda? I faktycznie jeżeli odbiera
                  > sz to jako pochlebstwo, to jest z Tobą jeszcze gorzej, niż może się wydawać. Al
                  > e cóż, iluż to tutaj mamy Tobie podobnych "znawców" tematyki katastrof lotniczy
                  > ch, taktyki, uzbrojenia i takich tam podobnych. I każdy "mądrzejszy" od drugieg
                  > o ;-)
                  >


                  Nie to co znawca Genuine Altair.
                  • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 19:20
                    bmc3i napisał:

                    > Nie to co znawca Genuine Altair.
                    Owszem. Choćby dlatego, że Twój rozmówca robi to od niemal dekady zawodowo (tj. płacą mu m.in. za to, aby taką wiedzę miał, jak też potrafił ją w zrozumiały sposób, poprawnym językiem polskim wyrażać), a Ty jesteś amatorem, chcącym błysnąć na grupie. I obawiam się, że tej smutnej dla Ciebie prawdy nie zmieni ani pokrzykiwanie, ani obrażanie się, ani nawet obelgi. A im bardziej się starasz, tym bardziej jest to widoczne.

                    Hobbiści i amatorzy są generalnie bardzo fajni, natomiast powinni troszeczkę mieć pokory, co do swojej pozycji. Jeżeli nie mają, to cóż, wychodzą z nich po prostu baloniki - dosyć nadęte, ale puste w środku.

                    Zresztą, podstawową różnicą klas, jest całkowity brak Twojej zdolności do jakiekolwiek merytorycznej polemiki. I nie, nie oznacza to rzucenie kilku sloganów, jak to zrobiłeś wcześniej. I tutaj w zasadzie dyskusja się kończy - nie znasz ani kontekstu, nie masz żadnej wiedzy na dyskutowany temat, nie potrafisz nawet argumentować. To jak inaczej określać takie osoby, jak nie mianem "ignorantów"? ;-)
                    • bmc3i Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:03
                      remov napisał:

                      > Zresztą, podstawową różnicą klas, jest całkowity brak Twojej zdolności do jakie
                      > kolwiek merytorycznej polemiki.

                      Zlodziej krzyczy "lapaj zlodzieja!" A klasy, to sadzac po Twoich postach na tym forum, to Ty nawet w filmach nie widziales.

                      • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:27
                        bmc3i napisał:

                        (ciach bełkot)
                        O tym właśnie pisałem powyżej. Nie musisz dodatkowo potwierdzać. Zresztą widać, że przeszedłeś już zupełnie w tryb pokrzykiwania. Zabawne ;-)
                        • bmc3i Re: Kolejny ignorant 19.12.12, 03:13
                          remov napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          > (ciach bełkot)
                          > O tym właśnie pisałem powyżej. Nie musisz dodatkowo potwierdzać. Zresztą widać,
                          > że przeszedłeś już zupełnie w tryb pokrzykiwania. Zabawne ;-)
                          >


                          Bardzo zabawne, zwlaszcza w ustach trolla, ktory wchodzi na forum tylko po to aby pokrzyczec i powyzywac ludzi. W kazdym jednym poscie.


                  • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 19:28
                    Ten remov to jakiś pismak jest?
                    • bmc3i Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:04
                      gangut napisał:

                      > Ten remov to jakiś pismak jest?


                      Tak freelancer pisujacy czasem w Altairze.
                      • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:14
                        A, no tak. Wszystko jasne, no comments :-)))
                        • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:30
                          gangut napisał:

                          > A, no tak. Wszystko jasne, no comments :-)))
                          Jeden napisał co wiedział, a drugi mu uwierzył. Faktycznie trudno komentować. Co ja pisałem o ignorantach i ich SKRAJNYM braku wiedzy? ;-)))
                          • bmc3i Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:05
                            remov napisał:

                            > gangut napisał:
                            >
                            > > A, no tak. Wszystko jasne, no comments :-)))
                            > Jeden napisał co wiedział, a drugi mu uwierzył. Faktycznie trudno komentować. C
                            > o ja pisałem o ignorantach i ich SKRAJNYM braku wiedzy? ;-)))
                            >


                            Na stronie Altairu Twoje imie i nazwisko jest latwo rozpoznawalne, sam zreszta nigdy temu nie zaprzeczales.
                            • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:13
                              bmc3i napisał:

                              > Na stronie Altairu Twoje imie i nazwisko jest latwo rozpoznawalne, sam zreszta
                              > nigdy temu nie zaprzeczales.
                              Jasne, co nie zmienia faktu, że zdanie "Tak freelancer pisujacy czasem w Altairze." nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ani nie czasem, ani nie freelancer, podpowiem, jeżeli nadal sobie nie radzisz z prostym wyszukiwaniem ;-)
                              • bmc3i Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:56
                                remov napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                >
                                > > Na stronie Altairu Twoje imie i nazwisko jest latwo rozpoznawalne, sam zr
                                > eszta
                                > > nigdy temu nie zaprzeczales.
                                > Jasne, co nie zmienia faktu, że zdanie "Tak freelancer pisujacy czasem w Altair
                                > ze." nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ani nie czasem, ani nie freelancer
                                > , podpowiem, jeżeli nadal sobie nie radzisz z prostym wyszukiwaniem ;-)
                                >


                                Nie jestes wystarczajaco intertesujacym obiektem, aby tracic czas na jakiekolwiek wyszukiwanie. Wystarczy to na co mozna sie przypadkowo natknac.
                                • remov Re: Kolejny ignorant 19.12.12, 00:01
                                  bmc3i napisał:

                                  > Nie jestes wystarczajaco intertesujacym obiektem, aby tracic czas na jakiekolwi
                                  > ek wyszukiwanie. Wystarczy to na co mozna sie przypadkowo natknac.
                                  Jeżeli Twoje analizowanie rzeczywistości wygląda tak, jak to opisałeś powyżej, to nic dziwnego, że widzisz oczyma wyobraźni Biały Dom w Nowym Jorku ;-)

                                  PS. Nie, żebym jakoś zachęcał do szukania. Ale przekonanie o swojej wiedzy, w przypadku, gdy jest ona zerowa jest dosyć komiczne. A przekonanie to połączone z taką dziecinną próbą wykrętu jak wyżej, jest jeszcze bardziej zabawne. Dziecko ile Ty masz lat? Pięć? ;-)
                      • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:19
                        bmc3i napisał:

                        > > Ten remov to jakiś pismak jest?
                        > Tak freelancer pisujacy czasem w Altairze.
                        Jak pisałem, mam faktycznie do czynienia z kompletnym ignorantem nie mający pojęcia o zagadnieniu. Wychodzi to nawet przy tak prostych kwestiach, jak użycie wyszukiwarki ;-)

                        LOL, poza ostatnim wyrazem wszystkie pozostałe informacje są błędne ;-)
                      • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:27
                        Nawiasem mówiąc, kompleksy "zawodowych hobbystów" pokazują nie pierwszy raz że "iłośnikom broni niestety broni do ręki dawać nie wolno :-)
                        • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:29
                          gangut napisał:

                          > Nawiasem mówiąc, kompleksy "zawodowych hobbystów" pokazują nie pierwszy raz że
                          > "iłośnikom broni niestety broni do ręki dawać nie wolno :-)
                          W 100% procentach się zgadzam. "Zawodowi hobbiści" jak Ty, czy Twój kolega faktycznie nie powinni mieć broni w rękach. Bo zrobią krzywdę sobie i innym. Ale tak to jest z niedojrzałymi ludźmi ;-)
                          • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:36
                            Dorośnij, facet. Jak miałem dziesięć lat to też się żołnierzykami bawiłem, ale u ciebie ten etap zdaje się nie minął...
                            • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:41
                              gangut napisał:

                              > Dorośnij, facet. Jak miałem dziesięć lat to też się żołnierzykami bawiłem, ale
                              > u ciebie ten etap zdaje się nie minął...
                              Widzę, że jednak przypadłem ignoranta do muru, więc zaczął się odgryzać jak potrafi i jak go wytresowano. Tym razem mamy komiczny przeskok myślowy od dostępu do broni dla cywilów przez zabawy żołnierzykami. Ciekawe jakie głupawe inwektywy wymyśli następnym razem? ie żeby atak anonima na Sieci mnie jakoś poruszył, w końcu anonimy tak mają, że nie umieją inaczej? ;-)))

                              Czy Ty naprawdę sądzisz, że takie infantylne riposty Ci jakoś pomogą? Nie wiem, uczynią Twoje wypowiedzi bardziej sensownymi?

                              Poza tym, nie doczekałem się na informacje o czeczeńskich przeróbkach. Ustalimy już, że zmyślałeś i nie zrozumiałeś tekstu, czy będziesz jeszcze trochę krzyczał i tupał nóżkami, zanim uciekniesz z tematu? ;-)
                              • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 20:56
                                Wyluzuj facet. To co mnie interesowało w Twoim kontekście to to czy czasem nie jesteś jakimś fachowcem w dyskutowanej dziedzinie np. socjologiem przestępczości itp. No więc nie jesteś i tyle, ani mnie to ziębi ani grzeje czym na chlebuś zarabiasz.
                                A odpowiedź z linkiem masz tam gdzie powinna być, widzę że już sobie poradziłeś.
                                • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:03
                                  gangut napisał:

                                  > Wyluzuj facet. To co mnie interesowało w Twoim kontekście to to czy czasem nie
                                  > jesteś jakimś fachowcem w dyskutowanej dziedzinie np. socjologiem przestępczoś
                                  > ci itp. No więc nie jesteś i tyle
                                  Przecież Ty nie masz pojęcia, kim ja jestem. Chyba, że uwierzyłeś głupcowi, a to świadczy o tym, że sam takim jesteś. Pomijając już, że ja jestem całkiem wyluzowany. Czasami po prostu bawią mnie takie dyskusje z osobami kompletnie oderwanymi od rzeczywistości, nie mającymi pojęcia o zagadnieniu, natomiast chcącymi sobie o tym pokrzyczeć. Ot, takie umysły tabloidowe, kierujące się psychologią tłumu w danym momencie. Rzadko mam z takimi do czynienia poza śmietniskiem internetu, czyli forami dyskusyjnymi. Stąd mnie to bawi. A, że sprawa akurat jest w kręgu moich zainteresowań to mam okazję przyjrzeć się im z lupą ;-)

                                  Poza tym, co ma wspólnego socjolog przestępczości z tematem? A rozumiem, to Twój kolejny infantylny wykręt, tym razem mający na celu zdyskredytowanie rozmówcy. Czy Ty naprawdę nie pojmujesz, jak głupawe są takie sposoby ucieczki z dyskusji, gdy merytorycznie sobie nie dajesz rady? Najwyraźniej nie zdajesz sobie z tego sprawy, bo inaczej byś ich nie używał.

                                  > ani mnie to ziębi ani grzeje czym na chlebuś zarabiasz.
                                  Gdyby tak było jak piszesz, to byś nie pytał. Łatwo Cię złapać na głupawym kłamstwie - w pierwszej części wypowiedzi sam piszesz, że chciałeś sprawdzić, czy aby nie przejadę się po Tobie bardziej, niż się tego obawiałeś. Oj, dziecko, dziecko, naucz się chociaż zachowywać konsekwencję i spójność w jednej, niezbyt długiej wypowiedzi.

                                  > A odpowiedź z linkiem masz tam gdzie powinna być, widzę że już sobie poradziłeś
                                  Gdy pisałem, to jeszcze jej nie było. Tak "zawodowy hobbisto", poradziłem sobie. I nie bierz broni do ręki, tak na przyszłość, bo się pokaleczysz ;-)
                                  • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:07
                                    Nie brnij dalej... fachowcu:-)))
                                    • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:11
                                      gangut napisał:

                                      > Nie brnij dalej... fachowcu:-)))
                                      Bo...? No może w końcu wyduszę z Ciebie coś sensownego? Wyduszę, czy dostanę stek głupawych fraz, będących próbą ucieczki z dyskusji, która poszła nie tak, jak myślałeś? ;-)))
                                      • gangut Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:20
                                        "Dyskusja" zakłada wymianę argumentów. Ponieważ widzę że mi z Twojej strony argumenty nie grożą, jest za to słowotok "ach jaki ja jestem mądry, można mnie znaleźć w google" :-))) - myślę że na tym zakończymy, przynajmniej ja zakończę. Miłej nocy życzę. A kto przebrnął przez ten wątek, wyrobi sobie opinię. Choćby taką, że tzw. "pasjonatom broni" broni powierzać nie należy.
                                        • remov Re: Kolejny ignorant 18.12.12, 21:25
                                          gangut napisał:

                                          > "Dyskusja" zakłada wymianę argumentów. Ponieważ widzę że mi z Twojej strony
                                          > argumenty nie grożą
                                          O tym razem próba odwrócenia kota ogonem. Nie masz niczego sensownego do napisania, nie potrafisz odeprzeć tez adwersarza, więc próbujesz sztuczki z napisaniem, że nie ma on argumentów. Zabawne. Może nawet ktoś się da nabrać ;-)))

                                          Faktycznie z Twojej strony argumenty mi nie grożą, co sprawdziłem. Grozi mi tylko słowotok i chłopak, który za wszelką cenę, zanim ucieknie z rozmowy - chce mieć "ostatnie zdanie". W dodatku chłopak, któremu się wydaje, że jego sztuczek nikt nie jest w stanie przejrzeć. Zabawne ;-)))

                                          No, już uciekaj. He, he, he, "nie mam argumentów" napisał mi skrajny ignorant ;-)))
                        • sjs2011 Re: argumenty za 19.12.12, 04:10
                          Na sprawę dostępu do broni w Polsce patrzę z kilku pozycji bo:
                          - w ochronie mienia i osób jest luka, luka czasu między wejściem włamywaczy do domu podczas snu domowników a przyjazdem ekipy ochroniarzy - nie będe rozwijał tu tematu, jeśli ktoś jest ciekawy zapraszam tu Jak przeżyć do czasu przyjazdu....
                          - z punktu poziomu wyszkolenia policji i służb w Polsce to wygląda gorzej niż źle i tu są przykłady
                          poziom wyszkolenia służb i w przypadku rzeczywistego zagrożenia nie ma co liczyć na sprawność Policji - zbyt duże braki w wyszkoleniu,
                          - z punkty widzenia kolekcjonerów - na terenie Polski jest bardzo dużo broni z czasów obu wojen - broni znalezionej np n a strychach, rodzinnie przekazywanej bez szansy na jej legalizację, ile jej jest> oceniam na nie mniej niż 200- 300 tys - szkoda tej broni - każdego roku naprawdę cenne sztuki są niszczone, jeszcze około 1982 słyszałem i przechowywanym VISie w kalibrze .45 - unikat, prawdopodobnie został zniszczony i wiele innych przykładów,
                          - historycznie - fatalnie, ze przegrane ponoć Niemcy mają nie mniej niż 12 razy więcej broni niż Polacy, ich dzieci rozpoznają więcej rodzajów amunicji niż nasi policjanci,
                          - ekonomia - same straty, bo przemysł zbrojeniowy padł, kilkakrotnie mniej niż w Niemczech zakupów broni, amunicji, czyścidełek, obsługi strzelnic, a to daje w Niemczech zatrudnienie całej rzeszy ludzi a u nas?<
                          - zagrożenia kraju - terroryzm - jak do tej pory los był dla nas łaskawy ale lepiej nie odpuszczać sobie - niestety przy bardzo małym nakładzie środków i niezbyt wysokiej wiedzy terrorystów mogą wyjątkowo dużo nabroić a ludek jest bezbronny bo..... patrz wyżej
                          - zagrożenie agresją z zewnątrz - nawet nie chcę myśleć
                          - poziom wiedzy społeczeństwa - gorzej niż źle, hasła zastąpiły przekazywanie wiedzy i to hasła odstraszające od dostęu do broni dla zwykłych, normalnych obywateli
                          -
                          • wladca_pierscienii Re: VIS kalibru 11,43 mm ??? 14.04.14, 19:05
                            sjs2011 napisał:

                            > - z punkty widzenia kolekcjonerów - na terenie Polski jest bardzo dużo
                            > broni z czasów obu wojen - broni znalezionej np n a strychach, rodzinnie przeka
                            > zywanej bez szansy na jej legalizację, ile jej jest> oceniam na nie mniej n
                            > iż 200- 300 tys - szkoda tej broni - każdego roku naprawdę cenne sztuki są nisz
                            > czone, jeszcze około 1982 słyszałem i przechowywanym VISie w kalibrze .45 - uni
                            > kat, prawdopodobnie został zniszczony i wiele innych przykładów,
                            >

                            VIS kalibru 11,43 mm ???

                            produkcja takiego nie miała ekonomicznego sensu

                            kaliber 11,43 mm związany był ze Stanami Zjednoczonymi
                            a tam uwielbiali swój "kultowy" Colt 1911


                            a może to był nie VIS, ale zrzutowy Colt 1911

                            w zrzutach dla AK były Thompsony i Colty...
        • remov Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 11:47
          wielki_czarownik napisał:

          > To powiedz mi czemu w Polsce liczba przestępstw z użyciem broni spada, mimo że
          > ustawę o broni i amunicji bardzo mocno zliberalizowano?
          Nie ma żadnej korelacji między większą liczbą broni, a liczbą przestępstw. Można podać przykłady państw z bardzo silnie restrykcyjnym dostępem, w której liczba zabójstw z użyciem broni stale wzrasta, można też takie, gdzie jest jej dużo i przestępstw jest niewiele. Łącznie liczby broni z liczbą przestępstw wskazuje, że osoba wypowiadająca się na ten temat niewiele o zagadnieniu wie.

          > USA jest durne społeczeństwo i łatwy dostęp do broni
          Brednie wypisujesz i chyba leczysz swoje kompleksy. Po pierwsze, Amerykanie są jednymi z najbogatszych na świecie, a tak się dziwnie składa, że bogatym daleko do durni. Zresztą lata miną, zanim jakość pracy w Polsce dojdzie do tej w Stanach.

          Drugim idiotyzmem w Twojej wypowiedzi jest przenoszenie wizji polskiego ustawodawstwa na Amerykę. O ile w Polsce jest jedna ustawa o broni i amunicji dla całego państwa, o tyle w Stanach każdy z stanów oraz okręg stołeczny (D.C.) mają OSOBNE prawa. I często są one BARDZIEJ restrykcyjne, niż na przykład w Polsce.

          Rozumiem, że dla ignoranta i miłośnika czerpania wiedzy z filmów to takie głupawe slogany, jakie wypisujesz wystarczą, ale nijak się nie mają do rzeczywistości.

          > W takiej Europie broń jest dostępna, ale reglamentowana i okazuje się, że
          > można i mieć pistolet w domu i niski poziom przestępczości z udziałem broni.
          Czyste brednie. Nie znasz statystyk i coś tam sobie radośnie wymyślasz.
          • bmc3i Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 17:35
            remov napisał:

            > > USA jest durne społeczeństwo i łatwy dostęp do broni
            > Brednie wypisujesz i chyba leczysz swoje kompleksy. Po pierwsze, Amerykanie są
            > jednymi z najbogatszych na świecie, a tak się dziwnie składa, że bogatym daleko
            > do durni. Zresztą lata miną, zanim jakość pracy w Polsce dojdzie do tej w Stan
            > ach.


            Na stanach zjednoczonych tech sie znasz? Tak bardzo ze nie potrafisz wyjsc poza PKB per capita. W Stanach byles na wycieczce z biurem podrozy obejrzec Statue Wolnosci, i dlatego wiesz ze Amerykanie sa jednymi z najbogatszych na swiecie. A ze 80% zarabia 7-12 dolarow na godzine, co po oplaceniu czynszu nie wystarcza na zycie z jednego etatu - o ile ktorys ma w ogole szczescie miec etat - nie mowiac o mozliwosci wyjazdu na tygodniowe wakacje za granice, bo malo kogo na to stac, na to nie stac, to juz nie godny uwagi znawcy szczegol.
            • remov Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 19:22
              bmc3i napisał:

              > Na stanach zjednoczonych tech sie znasz?
              Jeżeli chodzi o kwestie dostępu do broni strzeleckiej i osadzenie tego dostępu do kontekstu kulturowego, społecznego i - last but not least - ekonomicznego, to owszem. W przeciwieństwie do Ciebie.

              (ciach bełkot Małego Jasia o USA)
              ...słoń jest to coś innego, niż mrówka, a mrówka to...
              • bmc3i Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 19:55
                remov napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > Na stanach zjednoczonych tech sie znasz?
                > Jeżeli chodzi o kwestie dostępu do broni strzeleckiej i osadzenie tego dostępu
                > do kontekstu kulturowego, społecznego i - last but not least - ekonomicznego, t
                > o owszem. W przeciwieństwie do Ciebie.
                >


                Zapytaj o "osadzenie w kontekscie kulturowym i ekonomicznym" rodzicow protestujacych wlasnie tweraz, dzisiaj pod Bialym Dmem przeciw prawu do swobonego dostepu do broni.


                > (ciach bełkot Małego Jasia o USA)
                > ...słoń jest to coś innego, niż mrówka, a mrówka to...
                >


                takie odzywki, to wqsam raz na poziomie Altaira, i mojego syna gdy byl w o 3 lata mlodszej klasie w pre-school
                \
                • remov Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 20:26
                  bmc3i napisał:

                  > Zapytaj o "osadzenie w kontekscie kulturowym i ekonomicznym" rodzicow
                  > protestujacych wlasnie tweraz, dzisiaj pod Bialym Dmem przeciw prawu
                  > do swobonego dostepu do broni.
                  A co to ma do rzeczy? Irracjonalne zachowania ludzkie po tragicznych wydarzeniach są dla Ciebie normalną sytuacją? Działania grupki dowodem na wolę społeczeństwa? Wiesz, ja rozumiem, że jako tonący brzytwy się chwytasz, bo argumentów nie masz żadnych, ale może bez przesady.

                  Zresztą, rodzice mogą sobie protestować, ale Obama niczego nie zrobi. Dlaczego? Bo mamy kryzys, a przemysł związany z bronią jest dobrym pracodawcą, rozwijającym się i bijącym rekordy sprzedaży. Co gorsza, większość konstrukcji jest "made in USA", więc miejsca pracy zostają.

                  I faktycznie trzeba być zupełnie odklejonym od rzeczywistości i nie mieć pojęcia o sytuacji w Stanach, także kontekstu lat prezydentury Obamy, aby o tym nie wiedzieć. Do tej pory prezydent wycofał się ze wszystkich starć z lobby broni palnej, nawet nie podjął tego tematu - poza ogólnikami - podczas debat i w toku wyborów. Bo to jest samobójstwo. Z czego administracja doskonale zdaje sobie sprawę. Więc wyleje kilka łez, zrobi kilka ruchów pozornych i to wszystko.

                  A ludzie się znowu rzucą do zakupów, bo pójdzie plotka, że Obama będzie zakazywał. To co się wydarzyło na rynku broni od czasu objęcia przez niego procedury to jest tak niesamowity rozkwit, jakiego nie było tam nigdy. Nawet - pół żartem, pół serio - zastanawiano się nad przyznaniem prezydentowi tytułu "Salesman of the Year".

                  I na tym się skończy. Oczywiście możesz sobie dodatkowo pokrzyczeć, bo przecież nie rozumiesz o co chodzi ;-)

                  > takie odzywki, to wqsam raz na poziomie Altaira, i mojego syna gdy byl w o 3 la
                  > ta mlodszej klasie w pre-school
                  Jeżeli piszesz nie na temat, próbujesz rozpaczliwie zmienić kierunek dyskusji, to taki komentarz pokazujący Twoje infantylne zachowania jest na miejscu ;-)
                  • bmc3i Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 21:10
                    remov napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Zapytaj o "osadzenie w kontekscie kulturowym i ekonomicznym" rodzicow
                    > > protestujacych wlasnie tweraz, dzisiaj pod Bialym Dmem przeciw prawu
                    > > do swobonego dostepu do broni.
                    > A co to ma do rzeczy? Irracjonalne zachowania ludzkie po tragicznych wydarzenia
                    > ch są dla Ciebie normalną sytuacją? Działania grupki dowodem na wolę społeczeńs
                    > twa? Wiesz, ja rozumiem, że jako tonący brzytwy się chwytasz, bo argumentów nie
                    > masz żadnych, ale może bez przesady.
                    >


                    Grupki twierdzisz? Jakos trudno mi ogarnac ta grupke nowojorczykow, ktorzy codziennie psiocza mi w oczy na prawo do broni rozmawiajac o tym co sie stalo w Newton.



                    > Zresztą, rodzice mogą sobie protestować, ale Obama niczego nie zrobi. Dlaczego?
                    > Bo mamy kryzys, a przemysł związany z bronią jest dobrym pracodawcą, rozwijają
                    > cym się i bijącym rekordy sprzedaży. Co gorsza, większość konstrukcji jest "mad
                    > e in USA", więc miejsca pracy zostają.
                    >
                    > I faktycznie trzeba być zupełnie odklejonym od rzeczywistości i nie mieć pojęci
                    > a o sytuacji w Stanach, także kontekstu lat prezydentury Obamy, aby o tym nie w
                    > iedzieć. Do tej pory prezydent wycofał się ze wszystkich starć z lobby broni pa
                    > lnej, nawet nie podjął tego tematu - poza ogólnikami - podczas debat i w toku w
                    > yborów. Bo to jest samobójstwo. Z czego administracja doskonale zdaje sobie spr
                    > awę. Więc wyleje kilka łez, zrobi kilka ruchów pozornych i to wszystko.
                    >

                    Spedzilem kolego wiecej czasu w stanach, niz Ty jestes w stanie policzyc w myslach.


                    > A ludzie się znowu rzucą do zakupów, bo pójdzie plotka, że Obama będzie zakazyw
                    > ał. To co się wydarzyło na rynku broni od czasu objęcia przez niego procedury t
                    > o jest tak niesamowity rozkwit, jakiego nie było tam nigdy. Nawet - pół żartem,
                    > pół serio - zastanawiano się nad przyznaniem prezydentowi tytułu "Salesman of
                    > the Year".
                    >
                    > I na tym się skończy. Oczywiście możesz sobie dodatkowo pokrzyczeć, bo przecież
                    > nie rozumiesz o co chodzi ;-)
                    >
                    > > takie odzywki, to wqsam raz na poziomie Altaira, i mojego syna gdy byl w
                    > o 3 la
                    > > ta mlodszej klasie w pre-school
                    > Jeżeli piszesz nie na temat, próbujesz rozpaczliwie zmienić kierunek dyskusji,
                    > to taki komentarz pokazujący Twoje infantylne zachowania jest na miejscu ;-)
                    >


                    Tez Cie lubie.
                    • remov Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 21:22
                      bmc3i napisał:

                      > Grupki twierdzisz? Jakos trudno mi ogarnac ta grupke nowojorczykow, ktorzy codz
                      > iennie psiocza mi w oczy na prawo do broni rozmawiajac o tym co sie stalo w New
                      > ton.
                      Zdecyduj się, albo Nowojorczyków, albo pod Białym Domem. Ten ostatni jest - podpowiadam - w Waszyngtonie. Jest faktycznie biały i dosyć niewielki. A w "Newton" nic się nie stało, masakra miała miejsce w Newtown. To tak, żebyś wiedział chociaż o jakim miejscu się dyskutuje w tym NYC ;-)

                      I nie ma w tym nic dziwnego. Do czasu, gdy nie wydarzy się kolejne wydarzenie medialne będą dyskutować. A później wyskoczy amerykańska "mama Madzi", czy jakiś inny czynnik i bardzo szybko temat się zmieni. Jak zwykle to bywa w szukających sensacji mediach codziennych żyjących chwilą. Naprawdę to zjawisko jest dla Ciebie niepojęte? ;-)

                      > Spedzilem kolego wiecej czasu w stanach, niz Ty jestes w stanie policzyc w
                      > myslach.
                      I to jest Twój argument w dyskusji? To jest Twoja odpowiedź? Dziecko, dorośnij i zacznij się nieco orientować w świecie, w którym żyjesz. Nie mam pojęcia czy w Stanach czy w Zimbabwe, bo o USA to masz pojęcie gorzej niż blade - nie wiesz, jakie jest podejście administracji do broni, nie wiesz, za ile i gdzie można kupić telefon na kartę, a podejrzewam, że gdybym zadał kilka kontrolnych pytań społecznych, to również niczego sensownego nie uzyskałbym w odpowiedzi.

                      Pomijam już, że wbrew Twoim urojeniom nigdy nie twierdziłem, że spędziłem w Stanach jakoś dużo czasu. Może łącznie z dwa miesiące się zbiorą na wyjazdach służbowych (nie mam na razie powodu, aby tam podróżować prywatnie), tak samo jak w kilku innych państwach, gdzie rzuca mnie praca. Tyle tylko, że jeżeli dotykasz konkretnych technicznych zagadnień - jak związanych z bronią i jej dostępem - to wychodzą Twoje braki. I cała Twoja ignorancja.

                      > Tez Cie lubie.
                      To dobrze, bo ja ogólnie jestem sympatyczny :-)))

                      Mnie za to takie odzywki na poziomie 5-letniego brzdąca co najwyżej bawią, bo jasno wskazują, że brzdąc sobie nie radzi i niczego z sensem napisać nie potrafi. Natomiast znowu polemizuje sam z sobą (tym razem w stylu - "ile to ja nie mieszkałem i co ja tam wiem", tyle, że sprawdzając karty wychodzi, że chyba cały czas zrywał azbest w polskiej dzielnicy) :-)))
          • wielki_czarownik Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 18.12.12, 23:08
            remov napisał:


            > Nie ma żadnej korelacji między większą liczbą broni, a liczbą przestępstw
            > ]. Można podać przykłady państw z bardzo silnie restrykcyjnym dostępem, w które
            > j liczba zabójstw z użyciem broni stale wzrasta, można też takie, gdzie jest je
            > j dużo i przestępstw jest niewiele. Łącznie liczby broni z liczbą przestępstw w
            > skazuje, że osoba wypowiadająca się na ten temat niewiele o zagadnieniu wie.
            >

            Nie do końca. Jest pewna korelacja. Jakieś dwa lata temu we Wrocławiu obroniono na ten temat doktorat i facet wykazał tam istnienie pewnej korelacji ale nie tyle w stosunku do liczby broni, co do zaostrzania i liberalizowania przepisów. Wyszło mu na to, że liberalizowanie przepisów dotyczących broni z zasady nie powoduje zwiększenia liczby przestępstw z użyciem broni a zaostrzanie ich znów nie prowadzi do ich spadku.


            > Brednie wypisujesz i chyba leczysz swoje kompleksy. Po pierwsze, Amerykanie są
            > jednymi z najbogatszych na świecie, a tak się dziwnie składa, że bogatym daleko
            > do durni. Zresztą lata miną, zanim jakość pracy w Polsce dojdzie do tej w Stan
            > ach.
            >

            Bogactwo nie idzie w parze z mądrością a raczej z zaradnością i cwaniactwem a to nie to samo.

            > Drugim idiotyzmem w Twojej wypowiedzi jest przenoszenie wizji polskiego ustawod
            > awstwa na Amerykę. O ile w Polsce jest jedna ustawa o broni i amunicji dla całe
            > go państwa, o tyle w Stanach każdy z stanów oraz okręg stołeczny (D.C.) mają OS
            > OBNE prawa. I często są one BARDZIEJ restrykcyjne, niż na przykład w Polsce.
            >

            Więc podaj przykład tego bardziej restrykcyjnego prawa. Może masz na myśli FOID w Illinois? A może pozwolenia w Iowa? Doczytasz, zrozumiesz.



            > Czyste brednie. Nie znasz statystyk i coś tam sobie radośnie wymyślasz.
            >

            Rozwiniesz tą światłą myśl i wskażesz błędy w mej wypowiedzi?
            Polecam wpierw zapoznanie się ze znaczeniem słowa "reglamentacja", potem ze statystykami dot. przestępczości w Europie.
            • remov Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 19.12.12, 00:28
              wielki_czarownik napisał:

              > Nie do końca. Jest pewna korelacja.
              Nie, nie ma.

              > Jakieś dwa lata temu we Wrocławiu obroniono na ten temat doktorat i
              > facet wykazał tam istnienie pewnej korelacji ale nie tyle w stosunku
              > do liczby broni, co do zaostrzania i liberalizowania przepisów.
              Czyli nie ma. Jeżeli mowa jest o jednej korelacji, a Ty opisujesz całkowicie inną to - zapamiętaj funkcjonalny analfabeto - nie ma tej pierwszej. Po prostu. Matko, znowu "chumanista"? ;-)

              > Wyszło mu na to, że liberalizowanie przepisów dotyczących broni z zasady
              > nie powoduje zwiększenia liczby przestępstw z użyciem broni a zaostrzanie ich
              > znów nie prowadzi do ich spadku.
              Czyli nie znalazł właśnie żadnej korelacji, co najwyżej obalił swoją własną hipotezę. Pomijając już, że wątpię w takie podsumowanie pracy.

              > Bogactwo nie idzie w parze z mądrością a raczej z zaradnością i cwaniactwem
              > a to nie to samo.
              Jasne, kilkanaście dekad rozwoju, PKB, bogactwo państwa to wszystko w Twoich urojeniach wynika z cwaniactwa, które nijak nie jest mądrością? Skąd Ty się urwałeś, z jakiejś podziemnej trockistowskiej komórki partyzanckiej? ;-)

              > Więc podaj przykład tego bardziej restrykcyjnego prawa. Może masz na
              > myśli FOID w Illinois? A może pozwolenia w Iowa? Doczytasz, zrozumiesz.
              Ja doczytam? Dziecko drogie, poczytaj sobie jak wyglądają restrykcje w dostępie do broni w Stanach. Zestaw powiedzmy Kalifornię z Florydą i D.C.. Czas start. Może coś dotrze ;-)

              Podać przekierowania, czy poradzisz sobie z tym sam? To, że nie masz pojęcia o zagadnieniu to jest widoczne od razu. To, że się stawiasz - też. Więc tym większa zabawa będzie, gdy dostaniesz po nosie ;-)

              > Rozwiniesz tą światłą myśl i wskażesz błędy w mej wypowiedzi?
              A do tej pory tego nie zrobiłem (patrz powyżej)!?

              > Polecam wpierw zapoznanie się ze znaczeniem słowa "reglamentacja"
              A co jest to kolejne słowo, którego znaczenia nie rozumiesz i trzeba Ci je dodatkowo objaśniać? No to się w końcu z nim zapoznaj.

              > potem ze statystykami dot. przestępczości w Europie.
              Utrzymują się na stałym poziomie. W niektórych państwach wzrastają (Niemcy), w niektórych spadają (Polska). Korelacji i długoterminowych prognoz brak. Rozwiązania systemowego też nie ma, poza dodatkowymi ograniczeniami nakładanymi przez UE, na które niektóre nacje się wypięły (patrz status tłumików dźwięku w Finlandii). Generalnie trudno zestawiać Szwecję z Polską, czy Białoruś z Francją, z wielu powodów. Analizować dalej statystyki?

              Niestety, choćbym chciał to nie jestem w stanie - w przeciwieństwie do Ciebie i Twojej arogancji - podać przykładu, że mamy solidne powiązania między jednym a drugim czynnikiem. A naprawdę bym chciał, uwierz, bo to jest argument przydatny. Dodam do tego, że powody ograniczeń nie muszą pochodzić z UE, a na przykład z zewnątrz (nieznane są skutki ostatnich wydarzeń w Stanach na ustawodawstwo europejskie).
            • bmc3i Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 19.12.12, 04:41
              jwielki_czarownik napisał:


              > Nie do końca. Jest pewna korelacja. Jakieś dwa lata temu we Wrocławiu obroniono
              > na ten temat doktorat i facet wykazał tam istnienie pewnej korelacji al
              > e nie tyle w stosunku do liczby broni, co do zaostrzania i liberalizowania prze
              > pisów. Wyszło mu na to, że liberalizowanie przepisów dotyczących broni z zasady
              > nie powoduje zwiększenia liczby przestępstw z użyciem broni a zaostrzanie ich
              > znów nie prowadzi do ich spadku.
              >


              Az jestem ciekawy jaki metody badawcze przyjął...

              • wielki_czarownik Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 19.12.12, 11:42
                Przypuszczam, że doktorat jest do wglądu w bibliotece uniwersyteckiej. Najpewniej chodziło o porównanie przestępczości przed i po zmianami prawa.
                • bmc3i Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 19.12.12, 15:04
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Przypuszczam, że doktorat jest do wglądu w bibliotece uniwersyteckiej. Najpewni
                  > ej chodziło o porównanie przestępczości przed i po zmianami prawa.


                  Po pierwsze dopiero od pazdzienika ubieglego roku dezyderacja sa publikowane w internecie a wiec sa do wgladu, po drugie stare dezyderacje mozna ogladac jedynie w czytelaniach, co z oczywistych wzgledow jest jest niewykonalne.

                  Pytam nie bez kozery, bo nie znam kraju w ktorym wspolczesnie zliberalizowano by zasady dostepu do broni, a wiec mozna byloby przeprowadzic wieloletnie badania wyniku tego na poziom przestepczosci.

                  • wielki_czarownik Re: Znowu brednie na temat broni i dostępu 19.12.12, 15:26
                    Oj takim krajem jest np. Polska czy Czechy. W USA są też stany, gdzie kombinowano z przepisami - np. zaostrzano je by znów zliberalizować albo liberalizowano czy zaostrzano (Floryda, New Hampshire, California). Tak więc materiał porównawczy jest.
                  • remov W teorii... 21.12.12, 01:16
                    bmc3i napisał:

                    > Pytam nie bez kozery, bo nie znam kraju w ktorym wspolczesnie zliberalizowano b
                    > y zasady dostepu do broni
                    W teorii - Polska ;-)
      • jopekpl Re: Broń to nie zabawka 18.12.12, 08:32
        Rzadko się z tobą zgadzam , ale nie tym razem.Teraz akurat piszesz z sensem.
      • remov Osoba niedojrzała zaryczała 18.12.12, 12:14
        bmc3i napisał:

        > Gdyby nie bylo broni w domach, nikt nie musiałby nosic broni do szkoły w celu
        > obrony.
        Jasne, bo jak wszystkim powszechnie wiadomo powszechnie przestępcy występują o pozwolenie. Broń zawsze była, jest i będzie, niezależnie od tego jak bardzo będzie się jej zakazywało. Zresztą przeciętny, niespecjalne mądry osobnik - jak ten wyżej - nie zdaje sobie sprawy, że zakazy dotyczą i ograniczają TYLKO osoby praworządne, a nie szaleńców, czy przestępców. Taka myśl do mózgu nie potrafi się przebić. Bo jak wiadomo procesy logicznej analizy rzeczywistości u krzykaczy są poważnie zakłócone.

        > Jeśli dla kogoś bron to zabawka, albo przedłużenie penisa, to powinien zapisać
        > sie do klubu sportowego.
        A co to ma do rzeczy? Zapisanie się do klubu sportowego automatycznie powoduje, że broń spoczywająca w sejfie robi się w Twoich wizjach jakiegoś innego rodzaju? Nie wiem, Glock 17 na pozwolenie sportowe jest jakimś innym Glockiem 17, niż ten zakupiony na pozwolenie do ochrony osobistej? Jak dla kogoś wrzaski przeciwko broni są - wchodząc w podobną retorykę - odpowiednikiem "powiększenia pochwy", to może jednak nie powinien wypowiadać się o tym na forum. Albo zapisać się do jakiegoś klubu myślących podobnie, niekoniecznie sportowego ;-)

        > Zwolennicy legalnego i łatwego dostępu do broni twierdzą, że gdyby kto miał
        > bron w szkole w Newton, to zabiłby napastnika.
        Tylko Ci głupsi zwolennicy. I najczęściej tacy, którzy broni nie mają. Niemniej jednak:
        www.davekopel.com/2a/othwr/principal&gun.htm
        > to co co najwyżej przyniesie do szkoły nóz, ktorym nie mozna zabic 20 osób,
        Doprawdy, nie można? Zwłaszcza kilkulatków? Maskary z nożem też się zdarzają i to częściej, niż Ci się wydaje. Czy w Twoim akcie "powiększania sobie pochwy" będziesz też krzyczał przeciwko łatwemu dostępowi do noży i pochwalał akcje krojenia chleba łyżeczkami? ;-)

        > Latwy dostęp do broni, to nikomu nie potrzebne szaleństwo i przekleństwo.
        I do tego sprowadza się całe te pokrzykiwanie.
        Najpierw gość wymyśla sobie tezę, że ktoś tam jest za "łatwym dostępem" (cokolwiek miałoby to znaczyć), a następnie zaciekle sam swoje urojenia zwalcza. Pomijam już, że słowo "niepotrzebne" zapisujemy poprawnie w ten sposób, ale rozumiem, że dla niektórych ortografia to też "szaleństwo i przekleństwo".

        Komiczne jest też, że najwięcej o broni i jej dostępie mają do powiedzenia ludzie, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia, a broni do ręki i tak nie dostaną. Ludzie, którzy po prostu są zbyt niedojrzali, aby ponosić taką odpowiedzialność, jak posiadanie broni, nie ufają samym sobie i ową własną niedojrzałość i własny brak zaufania do siebie chcą przenosić na innych. Ludzie, którym posiadanie broni kojarzy się z własnymi kompleksami, które chcą widzieć u innych.

        Poza tym - moim zdaniem broń może być zabawką. Tak samo, jak zabawką może być samolot, samochód, czy cokolwiek innego. Tyle tylko, że do zabawy i zabawki też można podchodzić z odpowiedzialnością. I znać granice bezpieczeństwa zabawy.
        • bmc3i Re: Osoba niedojrzała zaryczała 18.12.12, 18:34
          remov napisał:

          > bmc3i napisał:
          >
          > > Gdyby nie bylo broni w domach, nikt nie musiałby nosic broni do szkoły w
          > celu
          > > obrony.
          > Jasne, bo jak wszystkim powszechnie wiadomo powszechnie przestępcy występują o
          > pozwolenie.


          A o ilu slyszales przypadkach, kiedy masakry w szkole czy innym centrum handlowym dokonali jacys gangsterzy, czy inne czarne charakltery majace na codzien "zawodowy" kontakt z bronia? 19 na 20 takich przypadkow na calym swiecie dokonywana jest przez osoby, dla ktorych taki "wybryk" byl pierwszym i ostatnim zabojstwem w zyciu, ktorzy bron nie uzyskali na czarnym rynku, lecz skorzystali z broni ktora mieli pod reka bo kupili legalnie, lub legalnie kupil ja ktos z najblizszej rodziny, i jak w tym ostatnim przypadku, wyciagneli legalna bron z szuflady mamy.

          Owszem, gangsterzy nie maja i nie beda mieli problemu z dostepem do broni - legalnej badz nie, ale tez gangsterzy nie chodza po szkolach i nie strzelaja do dzieci.




          Broń zawsze była, jest i będzie, niezależnie od tego jak bardzo będ
          > zie się jej zakazywało. Zresztą przeciętny, niespecjalne mądry osobnik - jak te
          > n wyżej - nie zdaje sobie sprawy, że zakazy dotyczą i ograniczają TYLKO osob
          > y praworządne, a nie szaleńców, czy przestępców
          . Taka myśl do mózgu nie pot
          > rafi się przebić. Bo jak wiadomo procesy logicznej analizy rzeczywistości u krz
          > ykaczy są poważnie zakłócone.
          >

          Brton byla i bedzie, ale lepiej aby dysponowal nia margines - legalny i nielegalny - niz aby kazdy mogl ja nabyc jak teleffon komorkowy w sklepie. A nawet latwiej. Bo aby w USA mupic telefon na kontrakt, musisz miec dobra historie kredytowa - inaczej nikt ci go nie sprzeda, chyba ze bez kontraktu znacznie drozej. W niektorych zas amerykanskich stanach, nawet takich trudnosci zwiazanych z nabyciem broni nie ma.




          > > Jeśli dla kogoś bron to zabawka, albo przedłużenie penisa, to powinien za
          > pisać
          > > sie do klubu sportowego.
          > A co to ma do rzeczy? Zapisanie się do klubu sportowego automatycznie powoduje,
          > że broń spoczywająca w sejfie robi się w Twoich wizjach jakiegoś innego rodzaj
          > u? Nie wiem, Glock 17 na pozwolenie sportowe jest jakimś innym Glockiem 17, niż
          > ten zakupiony na pozwolenie do ochrony osobistej? Jak dla kogoś wrzaski przeci
          > wko broni są - wchodząc w podobną retorykę - odpowiednikiem "powiększenia pochw
          > y", to może jednak nie powinien wypowiadać się o tym na forum. Albo zapisać się
          > do jakiegoś klubu myślących podobnie, niekoniecznie sportowego ;-)
          >


          To ma do rzeczy, ze wiekszosci zwolennikow swobodnego dostepu do broni, bron nie jest potyrzebna do niczego innego, jak tylko dla przyjemnosci ze swiadomosci posiadania broni.



          > Najpierw gość wymyśla sobie tezę, że ktoś tam jest za "łatwym dostępem" (cokolw
          > iek miałoby to znaczyć), a następnie zaciekle sam swoje urojenia zwalcza. Pomij
          > am już, że słowo "niepotrzebne" zapisujemy poprawnie w ten sposób, ale rozumiem
          > , że dla niektórych ortografia to też "szaleństwo i przekleństwo".
          >


          Niektorzy rozmawiaja po to aby porozmawiac, anie po to aby pojezdzic sobie troche po innych aby odreagowac ze w domu nie maja przy zonie glosu.

          > Poza tym - moim zdaniem broń może być zabawką. Tak samo, jak zabawką może być s
          > amolot, samochód, czy cokolwiek innego. Tyle tylko, że do zabawy i zabawki też
          > można podchodzić z odpowiedzialnością. I znać granice bezpieczeństwa zabawy.
          >


          Samochod sluzy do jezdzenia, a nie do zabijania. Jedynym zas przeznaczeniem broni jest zabijanie i inna destrukcja.
          • remov Re: Osoba niedojrzała zaryczała 18.12.12, 19:50
            bmc3i napisał:

            >> Jasne, bo jak wszystkim powszechnie wiadomo powszechnie przestępcy występ
            >> ują o pozwolenie.
            > A o ilu slyszales przypadkach, kiedy masakry w szkole czy innym centrum handlow
            > ym dokonali jacys gangsterzy, czy inne czarne charakltery majace na codzien "za
            > wodowy" kontakt z bronia?
            A skąd Ci się wzięli Ci gangsterzy? A, czekaj bo dla Ciebie każdy przestępca to gangster? Jeżeli nie rozumiesz znaczenia słów, to może wyjaśnię, że przestępca to osoba dokonująca przestępstw (generalnie naruszająca prawo), natomiast niekoniecznie automatycznie i dosłownie należy utożsamiać jej z członkiem gangu. Jeżeli masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, to nie dziwi, że polemizujesz ze swoimi urojeniami. Tylko proszę, nie mieszaj mnie do swojego zaciekłego ataku na Twoje własne poglądy ;-)

            > 19 na 20 takich przypadkow na calym swiecie dokonywana jest przez
            > osoby, dla ktorych taki "wybryk" byl pierwszym i ostatnim zabojstwem w zyciu,
            > ktorzy bron nie uzyskali na czarnym rynku, lecz skorzystali z broni
            > ktora mieli pod reka bo kupili legalnie,
            Znajdź przykłady masakry dokonanej z legalnie kupionej broni, a później porównaj, ile z nich zostało dokonanej z broni nielegalnej, skradzionej, pozyskanej po morderstwie innych osób i tak dalej. Co nie zmienia faktu, że nadal mowa o przestępcach dokonujących zbrodni z nielegalnie posiadaną bronią.

            > lub legalnie kupil ja ktos z najblizszej rodziny, i jak w tym ostatnim przypadku,
            > wyciagneli legalna bron z szuflady mamy.
            Czy Ty nie rozumiesz tego, co sam napisałeś? Dokonali zbrodni z użyciem broni, której nie posiadali legalnie. Innymi słowy byli osobami, posługującymi się nielegalnymi w świetle prawa konstrukcjami strzeleckimi (a akurat w tym stanie, gdzie doszło do zamachu przepisy są jedne z bardziej restrykcyjnych). Nie ma znaczenia skąd pozyskanymi, w chwili, gdy wchodzili w posiadanie broni, która prawnie nie należała do nich i nie mieli prawa się nią posługiwać dokonywali przestępstwa. Byli przestępcami. Przestępcami, co nie znaczy, że w magiczny sposób zmieniali się w gangsterów. Co więcej, gdyby prawny posiadacz przeżył byłby oskarżony o niewłaściwe przechowywanie broni. To jest normalna procedura w cywilizowanym świecie. Świecie prawa, a nie krzykaczy, którzy chcieliby histerycznych działań po jakichś wydarzeniach.

            > Owszem, gangsterzy nie maja i nie beda mieli problemu z dostepem do
            > broni - legalnej badz nie, ale tez gangsterzy nie chodza po szkolach i
            > nie strzelaja do dzieci.
            Tak samo, jak nie chodzi po szkołach i nie strzela do dzieci 99,9999999% legalnych posiadaczy broni. Co w tym dziwnego? Chcesz zabierać samochody, bo jakiś szaleniec może się rozpędzić i za ich pomocą taranować przystanki autobusowe czy rozjeżdżać grupy rowerzystów?

            Rozumiem, że w głowie Ci faszystowskie metody odpowiedzialności zbiorowej, natomiast na szczęście do takich małych dyktatorów, jak Twoja osoba żyjemy w państwie prawa. I karze się za dokonane zbrodnie tych, którzy ich dokonali, a nie ogół. I nie karze się "na wszelki wypadek wszystkich w imieniu wspólnego dobra", choć i takie pomysły rodem z mroków stalinizmu możesz nam tutaj napisać ;-)

            > Brton byla i bedzie, ale lepiej aby dysponowal nia margines - legalny i nielega
            > lny - niz aby kazdy mogl ja nabyc jak teleffon komorkowy w sklepie.
            W żadnym miejscu na świecie - poza może państwami upadłymi, jak Somalia - nie jest to możliwe.

            > Bo aby w USA mupic telefon na kontrakt, musisz miec dobra historie kredyt
            > owa - inaczej nikt ci go nie sprzeda, chyba ze bez kontraktu znacznie drozej.
            Bredzisz, telefon kupujesz na kiosku na dworcu (tak samo, jak w większości innych państw, nawet w Izraelu). Sam tak zrobiłem podczas bodaj pierwszego pobytu w Stanach (zanim jeszcze miałem wielozakresowy telefon), bo razem z nim miałem na kilka tygodni amerykański numer i działał w tamtejszej sieci. I nie, nie jest drogi kosztuje to jakieś grosze. Ty chyba nigdy w tym kraju nie byłeś ;-)

            > W niektorych zas amerykanskich stanach, nawet takich trudnosci zwiazanych
            > z nabyciem broni nie ma.
            To zależy od broni i zależy od stanu. Co komiczne w tych stanach, które opisujesz nie ma maskar, te zdarzają się właśnie w tych, w których restrykcje są największe, z dystryktem stołecznym na czele. Ty faktycznie nie masz pojęcia o tym, co się dzieje w USA, poza kilkoma sloganami i ogólnikami.

            > To ma do rzeczy, ze wiekszosci zwolennikow swobodnego dostepu do broni
            Jako, powiedzmy sobie "profesjonalista" zajmujący się tematem, mogę się w imieniu innych zawodowców i strzelców wypowiedzieć. Nie ma w tym środowisku NIKOGO kto bredzi coś o "swobodnym dostępie do broni". Generalnie ignorantów poznajemy po tym, ze wprowadzają do dyskusji właśnie taki slogan, który nigdzie indziej nie występuje, a następnie zaciekle go zwalczają. Zresztą nawet daleko idące propozycje zmian w uobia nie dopuszczały żadnych idiotyzmów w stylu "wolnego dostępu do broni". Nawet nie wiem, co to niby jest - wariant somalijski, czy jak?

            Czynniki kulturowe powodują, że broń jest w Europie dobrem o utrudnionym dostępie. I generalnie wszyscy się z tym zgadzają. Natomiast biorąc pod uwagę poziom utrudnień w dostępie dochodzący - m.in. w Polsce - do poziomu absurdalnego, dalsze ograniczenia są kompletnym idiotyzmem.

            > bron nie jest potyrzebna do niczego innego, jak tylko dla przyjemnosci ze
            > swiadomosci posiadania broni.
            Znowu wypisujesz jakieś brednie, będące najprawdopodobniej projekcją Twoich własnych emocji na temat. To Ty tak myślisz, a nie przeciętny posiadacz broni. Problem polega na tym, że z takim podejściem po prostu broni... nie dostaniesz. Nie przejdziesz, nazwijmy to ogólnie, etapu selekcji. I tyle. Pomijam już, że nie jesteś w stanie tyle wydać i ponieść takich kosztów czasowych i związanych z użeraniem się z przepisami, jeżeli jesteś napędzany "przyjemnością ze świadomości".

            Innymi słowy czytam Twoje wypowiedzi mniej więcej tak, jakbym czytał wizje onanisty na temat tego, jak sobie wyobraża seks z drugą istotą ludzką. Jesteś osobą, która broni nie ma, a ze względu na niedojrzałość emocjonalną pewnie nigdy nie dostanie. I pewnie sam zdajesz sobie z tego sprawę, stąd taki syndrom psa ogrodnika - jak ja nie mam, to innym też trzeba zabrać. I faktycznie polecam odwiedzić specjalistę i jednak z nim porozmawiać o swoich problemach.

            > Niektorzy rozmawiaja po to aby porozmawiac, anie po to aby pojezdzic sobie
            > troche po innych aby odreagowac ze w domu nie maja przy zonie glosu.
            To spróbuj się rozwieść, skoro masz tego rodzaju problemy (przykłady, jak mniemam nie biorą Ci się znikąd, tylko z własnych, osobniczych doświadczeń) ;-)

            > Samochod sluzy do jezdzenia, a nie do zabijania. Jedynym zas przeznaczeniem
            > broni jest zabijanie i inna destrukcja.
            O rany, co stek głupot. Jedynym przeznaczeniem większości milionów broni na świecie jest - w tym dla mnie - rekreacja i sporadyczne uczestnictwo w zawodach sportowych. Kto Ci wmówił takie idiotyzmy, jak wyżej? Zresztą nawet w wojsku i w policji w pierwszej kolejności tłumaczy się co bardziej głupszym to, że broń jest czynnikiem odstraszającym i środkiem ostatecznym. Głównie ma wyglądać i mieć charakterystyki. I dokładnie to widać na przestrzeni ostatniej połowy stulecia w Europie. Żadna z tych konstrukcji nie posłużyła do żadnej destrukcji i zabijania, mimo urojeń ignorantów. A dzisiaj służą do zabawy i rekreacji, w końcu można sobie w wielu miejscach pojeździć czołgiem, kto czy bwp ;-)

            Gdybym kiedykolwiek zaczął roić sobie, że przeznaczeniem broni jest "zabijanie i inna destrukcja" to pewnie musiałbym zacząć odwiedzać specjalistę, bo takie myślenie wskazuje na poważne odchylenia psychiczne. Lub niski poziom IQ (a test IQ jest wymagany do pozwolenia na broń ;-)
      • wladca_pierscienii Re: broń i kompleksy 28.06.15, 23:54
        bmc3i napisał:

        >
        > Latwy dostęp do broni, to nikomu nie potrzebne szaleństwo i przekleństwo.
        > Narkotyk dla chorych umysłów z kompleksem Edypa.

        w kwestii formalnej - ci od broni cierpią na
        "kompleks małego członka"

        "kompleks Edypa" jest gdy mężczyzna ma "ciągoty" do własnej matki
        pl.wikipedia.org/wiki/Edyp
        nie zmienia tego, że zostało błędnie użyte w filmie
        "Jutro nie umiera nigdy" ("Tomorrow never dies"),
        gdy James Bond na wieżowcu zobaczył duże zdjęcie swojego
        bardzo bogatego przeciwnika, błędnie powiedział że cierpi on
        na "kompleks Edypa"
    • rozkoszny_bobasek Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 17.12.12, 23:15
      Chyba z karabinka szturmowego?..
      • remov Karabinka samopowtarzalnego, a nie innego 18.12.12, 17:15
        rozkoszny_bobasek napisał:

        > Chyba z karabinka szturmowego?..
        Nie ma czegoś takiego, chyba, że w umysłach idiotów, tłumaczących dosłownie frazy z angielskiego. Pomijam już, że zarówno w Polsce jak i w Stanach broń samoczynno-samopowtarzalna (zdolna do strzelania ogniem ciągłym) jest poddana silnym restrykcjom jeżeli chodzi o posiadanie. Generalnie szaleniec użył nielegalnie pozyskanego karabinka samopowtarzalnego, strzelającego tylko ogniem pojedynczym (w polskim ustawodawstwie, bo nie języku technicznym jest to "karabin samopowtarzalny centralnego zapłonu").
    • remov ...z karabinka, a nie pistoletu 18.12.12, 12:27
      misza_kazak napisał:

      > 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie
      Większość ofiar została zabita z 5,56-mm karabinka samopowtarzalnego Bushmaster M4A3, nielegalnie pozyskanego przez sprawcę (zabił właścicielkę, czyli swoją matkę).

      > Mam nadzeje ze w Rosji sprzedaz broni krotkiej dla cywilow nigdy nie bedzie
      > pozwolony. Bo u nas by bylo 100 razy gorzej niz w Pindostanie.
      Biorąc pod uwagę, że sprawca posługiwał się bronią długą, to nie bardzo rozumiem o co chodzi. Szczerze mówiąc, karabinek jest znacznie bardziej "zabójczy" w tego rodzaju sytuacjach od pistoletu i łatwiej trafia się z niego cele. Nie wiem, skąd Ci się wzięła wizja, że pistolet jest groźniejszy.
    • wujcio44 Re: 27 dzieci zabitych z pistoletow w Pindostanie 19.12.12, 01:14
      Szczególnie z pistoletu AR-15.
    • jopekpl Zowu ta sama dyskusja i te same argumenty tylko... 19.12.12, 09:02
      Trupów z dnia na dzień przybywa, wiadomosci.onet.pl/swiat/kolejna-strzelanina-w-usa-cztery-osoby-nie-zyja,1,5358271,wiadomosc.html
      Zwolennicy wolnego dostępu do broni albo tego nie zauważają albo maja to w dupie ważne żeby" duże dzieci" mogły się do woli swoimi zabawkami nacieszyć, żadne przekonywanie ich nie ma sensu . Dopiero krew we własnej rodzinie mogła by do nich dotrzeć( a i to nie do wszystkich), a te rozstrzelane dzieciaki ??? nieważne to tylko statystyka przecież równie dobrze mogły zginąć od noża czy pod kołami samochodu co to ich w końcu obchodzi.
      Ba ,a może removy i spółka maja jakiś złoty środek po wprowadzeniu którego do takich tragedia więcej nie będzie dochodzić? z ciekawością czekam na pomysły.
      • sjs2011 Re: Zowu ta sama dyskusja i te same argumenty tyl 19.12.12, 12:21
        20-cioro dzieci, tragedia na cały świat
        tyle, że to jest 0.00001% społeczeństwa
        bardzo zróżnicowanego społeczeństwa o bardzo dużym prawdopodobieństwie konfliktów wewnętrznych
        broń w USA służy do obrony domu - zabrać ludziom?
        bez sensu, dopiero by się zaczęło jeśli przestępcy poczuli by się bezkarni
        w Iraku każdy może mieć jedną sztukę broni i co?
        a nic
        częściej ludzie giną od ładunków niż od kuli
        Dyskusja jest tak naprawdę obok tematu bo jeszcze trochę to na używanie gazu w domu trzeba będzie mieć pozwolenie i uprawnienia po długim i kosztownym kursie
        no bo wiecie - powiedzcie tym co ich dzieci zgineły przy wybuchu gazu
        a piecami jeszcze gorzej bo wiecie trzeba zakazać bo tlenek węgla i wiecie ..powiedzcie tym co ich dzieci czad zabił
        Jednym słowem po prostu żerowanie na uczuciach i braku wyrobienia słuchaczy
        • jopekpl Re: Zowu ta sama dyskusja i te same argumenty tyl 19.12.12, 12:31
          sjs2011 napisał:

          > 20-cioro dzieci, tragedia na cały świat
          > tyle, że to jest 0.00001% społeczeństwa
          Jak już pisałem te dzieci dla zwolenników ,dostępu do broni to tylko pusta statystyka , czy takie samo zdanie miałbyś gdyby któreś z tych dzieci było twoje???

          >że wybrał jeden z droższych sklepów w okolicy, Kaczyński odparł: - Moglibyśmy iść do Biedronki, ale Biedronka to jest jednak sklep dla najbiedniejszych.
          Tak rzecze "obrońca najbiedniejszych;-)

          Więcej... wyborcza.pl/1,75248,9304341,Kaczynski_poszedl_na_zakupy.html#ixzz1HP71fJtu
          • sjs2011 Re: Zowu ta sama dyskusja i te same argumenty tyl 19.12.12, 15:02
            > 20-cioro dzieci, tragedia na cały świat
            > tyle, że to jest 0.00001% społeczeństwa
            Jak już pisałem te dzieci dla zwolenników ,dostępu do broni to tylko pusta statystyka , czy takie samo zdanie miałbyś gdyby któreś z tych dzieci było twoje???

            Jak by te dzieci co zatruły się czadem były twoje to też byś zakazał palenia w zimie w piecach
            • jopekpl Re: Zowu ta sama dyskusja i te same argumenty tyl 20.12.12, 00:44
              sjs2011 napisał:

              > > 20-cioro dzieci, tragedia na cały świat
              > > tyle, że to jest 0.00001% społeczeństwa
              > Jak już pisałem te dzieci dla zwolenników ,dostępu do broni to tylko pusta stat
              > ystyka , czy takie samo zdanie miałbyś gdyby któreś z tych dzieci było twoje???
              >

              > Jak by te dzieci co zatruły się czadem były twoje to też byś zakazał palenia w
              > zimie w piecach

              Nie ,ale zadbał bym o takie ogrzewanie które czadu nie wydziela, a gdybym nie mógł to założył bym czujnik wykrywający czad ,to niewiele kosztuje a może uratować życie.Wkazdynm razie nie narażał bym dzieci obecnością broni w domu.
              Jak WIDAĆ są inne metody zapewnienia bezpieczeństwa.
              • sjs2011 Re: Zowu ta sama dyskusja i te same argumenty tyl 03.01.13, 07:26
                Jak dbanie o czujniku czadu wygląda w praktyce widać po cotygodniowych statystykach,
                A co do dyskusji o broni to jest pewna nie symetria:
                - ci co sa przeciwnikami dostępu do broni zakazują posiadania innym czyli chcą narzucić swój sposób myślenia innym,
                - ci którzy są za normalnym dostępem do broni nie próbują wymuszać aby każdy kupował broń nawet ten co jest przeciwnikiem
                - przeciwnicy dostępu do broni w żadnej wersji prawa nie są zmuszani do kupowania broni,
                - zwolennicy dostępu do broni są ograniczani nie przez zwolenników ale przez przeciwników czyli jest to wyjątkowo niedemokratyczna ingerencja
                • wladca_pierscienii demokracja = rządy większości 27.01.13, 22:45
                  sjs2011 napisał:

                  > Jak dbanie o czujniku czadu wygląda w praktyce widać po cotygodniowych statyst
                  > ykach,
                  > A co do dyskusji o broni to jest pewna nie symetria:
                  > - ci co sa przeciwnikami dostępu do broni zakazują posiadania innym czyli chcą
                  > narzucić swój sposób myślenia innym,
                  > - ci którzy są za normalnym dostępem do broni nie próbują wymuszać aby każdy ku
                  > pował broń nawet ten co jest przeciwnikiem

                  demokracja to rządy większości

                  w miesięczniku CKM nr 2/2013
                  jest artykuł o miasteczku Kennesaw w stanie Georgia
                  na południu USA

                  w tym 30 tysięcznym miasteczku
                  obowiązuje prawo, ze w każdym gospodarstwie domowym
                  MUSI być co najmniej jedna sztuka naładowanej broni palnej

                  z tego obowiązku są zwolnieni m. in.:
                  - chorzy psychicznie
                  - ci co popełnili przestępstwa kryminalne (w artykule pada słowo "zbrodnie",
                  ale zauważyłem w telewizji, że słowo "crime" tłumaczone jest często jako "zbrodnia")
                  - biedni

                  miejscowi "Gun Freaks" cieszą się, że dzięki temu to 30-tys. miasteczko
                  mają mniejszą przestępczość, niż ma Waszyngton (0,6 mln - aglomeracja 5,4 mln mieszkańców), Chicago (2,7 mln, aglomeracja 9,4 mnl) i Nowy Jork (8 mln mieszkańców, aglomeracja 18 mln mieszkańców)
    • azyata Z naszej dyskusji wynika 19.12.12, 10:15
      Że (w mojej ocenie) problemem w USA jest to, że szaleniec (psychopata) bardzo łatwo może wejść w posiadanie broni - niezależnie od wszelkich restrykcji w obrocie bronią.

      Jak na liczbę broni w posiadaniu społeczeństwa przypadki masowych zabójstw są raczej rzadkie, choć drastyczne (jak ten w Newtown CT). Nie maja również żadnego związku z poziomem przestępczości czy przestępczością zorganizowaną.

      Nikt LEGALNIE nie nabywa broni w celu popełnienia masowego zabójstwa.

      Nie ma żadnych widoków na jakieś drastyczne ograniczenie dostępu Amerykanów do broni (mp. przez miany w ustawodawstwie federalnym czy stanowym). Dostęp obywateli do broni, gwarantowany przez poprawkę do Konstytucji USA, jest tam postrzegany jako jedna z gwarancji przeciwdziałających wszechwładzy (tyranii) rządu, czyli gwarancji wolności.

      pzdr
      • misza_kazak Re: Z naszej dyskusji wynika 19.12.12, 10:23
        azyata napisał:

        > Jak na liczbę broni w posiadaniu społeczeństwa przypadki masowych zabójstw są r
        > aczej rzadkie, choć drastyczne (jak ten w Newtown CT). Nie maja również żadnego
        > związku z poziomem przestępczości czy przestępczością zorganizowaną.

        Oprocz masowych zabojstw, sa pojedyncze. Do tego bron palna najczesciej uzywa sie w ciezkich prestepstwach przespetczosci zorganizowanej. Gdyby nie bylo by takiego latwego dostepu do broni, to nie bylo by tak wielu napadow na banki i sklepy. I policja nie bala by sie pojawiac sie w pewnych niggerskich i latynoskich dzielnicach duzych miast.

        Nie rozumiec i nie widziec korelacji swobodnego dostepu do broni z ogromnym i czesto niekontrolowanym dzialaniem band w pindostanie moze tylko totalny ignorant (jakim niestety najczescie jest pasjonat swobodnego dostepu do broni).

        > Nikt LEGALNIE nie nabywa broni w celu popełnienia masowego zabójstwa.

        Czyli wg. ciebie ten autysta ktory zabil dzieciakow kupil nielegalna bron? I ten gostek ktory zabil i ranil dziesiatki ludzi na "batmanie" tez kupowal nielegalna bron?
        • azyata Zabójca z Newtown 19.12.12, 11:30
          Nie kupił żadnego pistoletu ani karabina.

          Dyskutujemy właśnie o masowych zabójstwach, a nie o wypadkach z bronią (np. przy czyszczeniu albo na strzelnicy czy polowaniu) czy użyciu legalnej broni dla samoobrony. Za każdym razem sprawca takich zabójstw ginie, na ogół z własnej ręki. Przestępcy, zwłaszcza ci "profesjonalni", raczej nie mają skłonności samobójczych. To się nie opłaca.

          "Gorsze" dzielnice to nie tylko specyfika USA. W Polsce i całej Europie jest podobnie. W Rosji też chyba nie inaczej. Chyba, że w odróżnieniu od amerykańskiego "ogromnego i często niekontrolowanego działania band", bandy rosyjskie działają pod ścisłą kontrolą...

          Struktura społeczna USA to temat osobny. Ale sama ogromna rzesza nielegalnych imigrantów tworzy bardzo dobre warunki dla rozwoju przestępczości. Mozna nawet zarzyzykowac twierdzenie, że gdyby nie powszechność legalnej broni w społeczeństwie, z bezpieczeństwem byłoby jeszcze gorzej.

          pzdr
          • misza_kazak Re: Zabójca z Newtown 19.12.12, 11:38
            azyata napisał:

            > Nie kupił żadnego pistoletu ani karabina.

            Ok, ale jego mamusia gun-frik ? :))

            Do tego dlaczego nie odpowidziales o gostku z Batmana? Moze dlatego ze on wlasnie kupil swoj arsenal absolutnie legalnie?

            > Dyskutujemy właśnie o masowych zabójstwach, a nie o wypadkach z bronią (np. prz
            > y czyszczeniu albo na strzelnicy czy polowaniu) czy użyciu legalnej broni dla s
            > amoobrony. Za każdym razem sprawca takich zabójstw ginie, na ogół z własnej ręk
            > i. Przestępcy, zwłaszcza ci "profesjonalni", raczej nie mają skłonności samobój
            > czych. To się nie opłaca.

            Facet z batmana dokonal masowego zabojstwa. Mysle ze wieksza czesc z masowych mordercow w swiecie (brejwik i inne) kupili swoj arsenal calkiem legalnie.

            > "Gorsze" dzielnice to nie tylko specyfika USA. W Polsce i całej Europie jest po
            > dobnie. W Rosji też chyba nie inaczej.

            Kpisz chyba?? W Polsce sa rejony gdzie policja boji sie pojawic i wjezdza tylko kolumna z kilku samohcodow, oddzialem SWATa i smieglowcow. Albo jak w Brazylii do tych dzielnic wprowadzaja jednostki regularne?
            Azyata, jestes az na tyle glupi??

            Chyba, że w odróżnieniu od amerykańskieg
            > o "ogromnego i często niekontrolowanego działania band", bandy rosyjskie działa
            > ją pod ścisłą kontrolą...

            Ale ludzie nie boja sie w takich miastach i dzielnicach mieszkac. Bo nasycenie broni u band jest minimalna i ilosc samich czlonkow w bandach jest minimalna.
            Zadam ci pytanie? Czy wiesz jaka jest ilosc czlonkow najwiekszych latinoskich i niggerskich band w pindosii czy meksyku?
        • remov Re: Z naszej dyskusji wynika 21.12.12, 01:20
          misza_kazak napisał:

          > > Nikt LEGALNIE nie nabywa broni w celu popełnienia masowego zabójstwa.
          > Czyli wg. ciebie ten autysta ktory zabil dzieciakow kupil nielegalna bron?
          Przecież to nie była jego broń! Nic o sprawie nie wiesz? On zabił legalnego posiadacza (swoją matkę) i nielegalnie wszedł w posiadanie trzech jej jednostek broni.

          > I ten gostek ktory zabil i ranil dziesiatki ludzi na "batmanie" tez kupowal
          > nielegalna bron?
          Tutaj akurat - trzeba uczciwie przyznać - zawiódł system. Gość kupił broń legalnie, choć w myśl prawa amerykańskiego nie powinien mieć takiej możliwości, miał historię zaburzeń psychicznych.
    • misza_kazak Nowy rok - nowa strzelanina 11.01.13, 08:14
      www.taftmidwaydriller.com/article/20130110/NEWS/130119984?refresh=true

      >
    • wladca_pierscienii 49 gejów + 1 zamachowiec w Orlando (Floryda) 19.06.16, 19:42
      rekord USA w jednej strzelaninie:
      49 gejów + 1 zamachowiec zginęli w strzelaninie w klubie gejowskim Orlando (Floryda)
      pl.wikipedia.org/wiki/Strzelanina_w_klubie_nocnym_w_Orlando
    • maccard.3 W Rosji do tego nie potrzebują broni 20.06.16, 20:33
      Do zbiorowego pozbawiania dzieci życia, w Rosji nie potrzebują broni palnej:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20267888,rosja-10-dzieci-utonelo-3-osoby-poszukiwane-tragiczny-final.html
      • donvito52 Re: W Rosji do tego nie potrzebują broni 21.06.16, 21:08
        Z całą miłością na jaką mnie stać ... przegiąłeś ...
        To nieszczęśliwy wypadek. Nie mieszaj wypadków z celowym działaniem.
        • maccard.3 Re: W Rosji do tego nie potrzebują broni 22.06.16, 10:05
          Chorzy psychicznie strzelający do innych nie działają celowo. Żaden sąd tak tego nie zakwalifikuje.

          A organizowanie obozu dla młodzieży, myśląc tylko o zyskach, z rażącym lekceważeniem bezpieczeństwa, to jest proszenie się o nieszczęście.

          Nie dający się przewidzieć wypadek, to gdyby piorun uderzył w łódź. To co się zdarzyło w Rosji było to przewidzenia, bez konieczności pytania jasnowidzów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja