gambit_smolenski2
22.02.13, 02:16
Repetuje własny wątek sprzed wielu miesięcy, gdy trwała jeszcze klichowo-dronowa kołomyja: czy my naprawdę potrzebujemy "'tych" zwiadowczych dronów, latających wypierdków, łatwych do zakłócenia i zestrzelenia? Czy potrzebujemy ich do czegokolwiek między Łabą a Berezyną i Bałtykiem a Karpatami, czy tylko do awantur typu iracko-afgańskich? Czy F-16 nie potrafi nagrywać zdjęć i video w HD? Czy musimy być militarną papugą narodów?
Nie lepiej dokupić za tę kasę ze 2-3 F-16 lub pakiet broni stand-off dla dotychczasowych Viperów?
Czy naprawdę WAT z Grupą Bumar i kilkoma polskimi politechnikami nie są w stanie zaprojektować i zbudować takich latadeł i muszą na nas zarobić Izraelczycy?
www.tvn24.pl/chca-sprzedac-drony-polskiej-armii-dluga-kolejka-chetnych,307582,s.html