podwojny taran morski 1988 rok

26.02.13, 10:49
scrolllock.livejournal.com/159915.html

Slawa sowieckim marynarzom!
    • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 26.02.13, 21:44
      misza_kazak napisał:

      > scrolllock.livejournal.com/159915.html
      >
      > Slawa sowieckim marynarzom!

      Niestety NIE.
      Raczej to dowodzi niewiedzy dowódcow okrętów sowieckich.
      Jest to typowa kolizja wynikła z "przyssania" mniejszej jednostki nawodnej do wiekszej. Pomiędzy dwoma okrętami płynacymi równolegle wytwarza się podciśnienie, zwłaszcza w okolicy rufy większego ( śruby aby napędzać okręt, "pobierają" wodę sprzed rufy, a wyrzucają ją za rufą) dlatego mniejszy okręt, ten sowiecki tak wyraźnie odchyla się w prawo w momencie gdy zwolnił, by odejść od Amerykanina.
      Jest to tzw. "podręcznikowa" kolizja morska. Aby zaradzić temu sowiecki dowódca powinien zwiększyć predkość i wyprzedzić USS.
      I naprawdę jeżeli zamierzasz z tym dyskutować, wyzywając od rusofobów, najpierw przejrzyj literaturę fachową.

      Pzdr
      • ignorant11 Re: podwojny taran morski 1988 rok 26.02.13, 21:51
        patmate napisał:

        > misza_kazak napisał:
        >
        > > scrolllock.livejournal.com/159915.html
        > >
        > > Slawa sowieckim marynarzom!
        >
        > Niestety NIE.
        > Raczej to dowodzi niewiedzy dowódcow okrętów sowieckich.
        > Jest to typowa kolizja wynikła z "przyssania" mniejszej jednostki nawodnej do
        > wiekszej. Pomiędzy dwoma okrętami płynacymi równolegle wytwarza się podciśnien
        > ie, zwłaszcza w okolicy rufy większego ( śruby aby napędzać okręt, "pobierają"
        > wodę sprzed rufy, a wyrzucają ją za rufą) dlatego mniejszy okręt, ten sowiecki
        > tak wyraźnie odchyla się w prawo w momencie gdy zwolnił, by odejść od Amerykani
        > na.
        > Jest to tzw. "podręcznikowa" kolizja morska. Aby zaradzić temu sowiecki dowódc
        > a powinien zwiększyć predkość i wyprzedzić USS.
        > I naprawdę jeżeli zamierzasz z tym dyskutować, wyzywając od rusofobów, najpier
        > w przejrzyj literaturę fachową.
        >

        Link sie nie otwiera mi.., ale co mowisz ma sens i nawet mnie o tym szkolono, ale dowódców radzieckich szkolono z dzieł lenina a nie sztuki nautycznej i mamy tego skutki
        • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 26.02.13, 23:13
          ignorant11 napisał:

          > Link sie nie otwiera mi.., ale co mowisz ma sens i nawet mnie o tym szkolono, a
          > le dowódców radzieckich szkolono z dzieł lenina a nie sztuki nautycznej i mamy
          > tego skutki

          Trochę pływasz, wiec sprawdź, piszą o takich sprawach, zwłaszcza współpraca holownika portowego z holowanym statkiem (a raczej asysta). Takie kolizje były dość częste, a zauważ że pilotówka prawie nigdy nie zwolni po przekazaniu pilota na płynący statek, a doda "gazu" i odejdzie do przodu.

          Pzdr
          • ignorant11 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:30
            patmate napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > Link sie nie otwiera mi.., ale co mowisz ma sens i nawet mnie o tym szkol
            > ono, a
            > > le dowódców radzieckich szkolono z dzieł lenina a nie sztuki nautycznej i
            > mamy
            > > tego skutki
            >
            > Trochę pływasz, wiec sprawdź, piszą o takich sprawach, zwłaszcza współpraca ho
            > lownika portowego z holowanym statkiem (a raczej asysta). Takie kolizje były do
            > ść częste, a zauważ że pilotówka prawie nigdy nie zwolni po przekazaniu pilota
            > na płynący statek, a doda "gazu" i odejdzie do przodu.
            >
            > Pzdr

            To faktycznie, znam ze szkolen.., ale pilota bralismy na Zawiasie a ponton z cumownikami na Pogorii. Rezcz dotyczy raczej duzych statków, ale...

            Mysle ze na jachcie moze wystapic z waskim kanale gdy mijam inn a jednostke.

            OK bede uwazał w Nexo:))
        • igor_uk Pomoge Misze:-) 26.02.13, 22:03
          I wkleje dobry link :

          scrolllock.livejournal.com/159915.html
          • misza_kazak Dzieki! 27.02.13, 07:15
            > I wkleje dobry link :
            >
            > rel="nofollow">scrolllock.livejournal.com/159915.html


            Dzieki.
            Jesli ktos ma znajomosc jezyka rosyjskiego to moze przeczytac ten artykul - szczegulowo opisuje wszystkie wydarzenia.
            A kto nie zna - moze uzyc tlumacza internetowego i sporobowac zrozumiec - mysle ze w 80% da sie zrozumiec o co chodzi.
            • patmate Re: Dzieki! 27.02.13, 09:24
              misza_kazak napisał:

              > Jesli ktos ma znajomosc jezyka rosyjskiego to moze przeczytac ten artykul - szc
              > zegulowo opisuje wszystkie wydarzenia.
              > A kto nie zna - moze uzyc tlumacza internetowego i sporobowac zrozumiec - mysle
              > ze w 80% da sie zrozumiec o co chodzi.

              Pozostałego 20% - czyli "taranowania" zrozumieć się nie da. ;-)

              Pzdr
        • patmate Re: patmate. 26.02.13, 22:50

          igor_uk napisał:

          > Nie masz racje.Dzialanie radzieckich marynarze byli celowe,a nie przypadkowe,z
          > e wzgledu na niewiedze.Wystarcze uwazniej obejrzec material filmowy.

          Nie wiem Kim jesteś i jakie przygotowanie fachowe masz w nawigacji i manewrowaniu jednostką pływającą.
          Na żądanie obejrzałem jeszcze raz i moją tezę ZDDECYDOWANIE potwierdzam.
          Jeżeli masz ochotę, możemy podyskutować o rozkładzie ciśnień wokół kadłuba statku poruszającego się po wodzie, strumieniu zaśrubowym, efektywności steru, lub steru strumieniowego przy prędkościach rzędu 0-15 węzłów.
          I naprawdę, przygotuj się porządnie

          Pzdr
          • igor_uk ha,ha. 26.02.13, 23:21
            Do czego mam przygotowac sie?
            Wystarcze,jak uwazniej obejrzysz filmik.Okrety szli obok siebie przez dluzszy czas, rownoolegle, i prawo fizyki na nich nie dzialali (wiesz czemu?) .
            • patmate Re: ha,ha. 26.02.13, 23:36
              igor_uk napisał:

              > Do czego mam przygotowac sie?
              > Wystarcze,jak uwazniej obejrzysz filmik.Okrety szli obok siebie przez dluzszy c
              > zas, rownoolegle, i prawo fizyki na nich nie dzialali (wiesz czemu?) .
              >

              Nie wiem jakie masz przygotowanie profesjonalne do tego twojego ha, ha.
              Ja mam jakieś 20 lat praktyki morskiej, więc miarkuj, bo wychodzisz na duraka.
              Filmiki obejrzałem i wiem co piszę. Znajdziesz te rzeczy w każdym podręczniku o manewrowaniu statkiem (pomijam podręczniki Floty Czarnomorskiej (ЧФ)).
              Pzdr
            • misza_kazak Re: ha,ha. 27.02.13, 07:21
              igor_uk napisał:

              > Do czego mam przygotowac sie?
              > Wystarcze,jak uwazniej obejrzysz filmik.Okrety szli obok siebie przez dluzszy c
              > zas, rownoolegle, i prawo fizyki na nich nie dzialali (wiesz czemu?) .

              Zgadza sie. Oba naszych okrety jednoczesnie przeprowadzili tzw. "nawal" na pindosowskie okrety. Wyrzutnie RBU byli zaladowane, zostali postawieni w pelna gotowosc bojowa i uzbrojone plutony szturmowe na okretach i wyrzutnie RBU zostali obrocone w strone wrogich okretow na przypadek jesli nie zmienia kursu.

              Potem gdy pidnosi zechcieli podniesc smiglowce to najpierw im powiedziano ze beda natychmiast zestrzeleni przez PWO, a gdy pidnosi nie uwierzyli to dodatkowo wyslano klucz naszych uzbrojonych smiglowcow bojowych. TO ocholdzilo glowy pindosowskich dowodcow i oni wyszli z naszych wod terrytorialnych.
              • patmate Re: ha,ha. 27.02.13, 09:20
                misza_kazak napisał:

                > Zgadza sie. Oba naszych okrety jednoczesnie przeprowadzili tzw. "nawal" na pind
                > osowskie okrety

                Widzę że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, a praw fizyki nawet ukazem Stalina nie zmienisz, Sowieckie okręty spaprały robotę i koniec. I nie podpieraj się bzdurami zalinkowanego artykułu bo to sowiecka propaganda.
                A o taranowaniu - jak wygląda, to poczytaj:
                - bitwa pod Lissą
                - Admiral Hipper kontra Glowworm w 1940

                Pzdr
                • ignorant11 Re: ha,ha. 27.02.13, 15:45
                  patmate napisał:

                  > misza_kazak napisał:
                  >
                  > > Zgadza sie. Oba naszych okrety jednoczesnie przeprowadzili tzw. "nawal" n
                  > a pind
                  > > osowskie okrety
                  >
                  > Widzę że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz, a praw fizyki nawet ukazem
                  > Stalina nie zmienisz, Sowieckie okręty spaprały robotę i koniec. I nie podpier
                  > aj się bzdurami zalinkowanego artykułu bo to sowiecka propaganda.
                  > A o taranowaniu - jak wygląda, to poczytaj:
                  > - bitwa pod Lissą
                  > - Admiral Hipper kontra
                  > Glowworm w 1940

                  >


                  Co wiecej zaden najwiekszy nawet kacapski politruk nie jest stanie zmienic przepisów MPDM, wg których kazdy statek ma prawo do nieszkodliwego przepływu, a okrety wojenne maja dodatkowo imunitet czyli exterytorialnosc.

                  Nie pamioetam czy przejscie okretu wojenego wymaga wczesniejszego zgłoszenia przejscia...?
                • igor_uk patmate,jak na razie tylko mowisz,ze wiesz. 27.02.13, 17:16
                  A czy jestes wstanie udowodnic,jak to sie mowi,z olowkiem w rece swoi slowa?
                  • patmate Re: patmate,jak na razie tylko mowisz,ze wiesz. 27.02.13, 20:54
                    igor_uk napisał:

                    > A czy jestes wstanie udowodnic,jak to sie mowi,z olowkiem w rece swoi slowa?

                    już pisałem:
                    sprawdź rozkład ciśnień hydrodynamicznych wokół kadłuba poruszającego się okrętu.

                    Pzdr
                    • igor_uk Re: patmate,jak na razie tylko mowisz,ze wiesz. 27.02.13, 21:08
                      O tym ja uczylem sie jeszcze w szkole sredniej.Nie musze sprawdzac . Mam przed oczami doswiadczenie,kiedy dmuchalem miedzy dwoma kartkami papieru,a oni przyciagali sie.To wygladalo ,jak cud.
                      Watpie,zeby dowodcy radzieckich okretow o tym zapomnieli.
                      • patmate Re: patmate,jak na razie tylko mowisz,ze wiesz. 27.02.13, 21:23
                        igor_uk napisał:

                        > O tym ja uczylem sie jeszcze w szkole sredniej.Nie musze sprawdzac . Mam przed

                        Rozkład ciśnień hydrodynamicznych:
                        dziób - nadciśnienie, dalej podciśnienie, za rufą strefa nadciśnienia. Hydrodynamika nie fizyka.

                        Pzdr
                        • igor_uk Re: patmate,jak na razie tylko mowisz,ze wiesz. 27.02.13, 22:06
                          palmate,hydrodynamika jest jednym z dzialow fizyki i opiera sie na znanych zasadach tej nauki.
                          Dalem przyklad najprostszego eksperymentu,ktory udowodnia Twoi slowa.
                          Czy rozumiesz do konca,co piszesz? Sorry za to pytanie,naprwade nie chce cie obrazic.
                          • patmate Re: patmate,jak na razie tylko mowisz,ze wiesz. 28.02.13, 11:08
                            igor_uk napisał:

                            > palmate,hydrodynamika jest jednym z dzialow fizyki i opiera sie na znanych zasa
                            > dach tej nauki.

                            Tyle że woda jest innym ośrodkiem niż gaz, więc dlatego wolę odnosić się do hydrodynamiki.

                            Pzdr
                            • cie778 w sprawach formalnych 28.02.13, 12:34
                              patmate napisał:

                              > > hydrodynamika jest jednym z dzialow fizyki i opiera sie na znanych zasadach tej nauki.
                              >
                              > woda jest innym ośrodkiem niż gaz, więc dlatego wolę odnosić się do hydrodynamiki.

                              Nie żebym się czepiał, bo jak na razie igor w tym wątku głównie kręci - ale tutaj akurat ma rację. Z punktu widzenia dynamiki gazów, ciecz (woda) tym tylko się różni od "normalnego" gazu, że jest praktycznie nieściśliwa.

                              P.S. Muszę przyznać, że podmiana "dobrego" Rosjanina z o333 na igora_uk na forum jest zmianą na korzyść. W przeciwieństwie do otrika igor przynajmniej stara się argumentować.
                              Inna sprawa, że w dziedzinie prowadzenia skutecznej propagandy, to oni wszyscy moszemu nawet butów nie są godni czyścić. Za każdym razem jak coś nie idzie wyłażą z nich wielkoruskie kompleksy - się wydaje, że wystarczy wrzasnąć albo walnąć butem w pulpit i interlokutor zareaguje jak poborowy niezwyciężonej Armii Czerwonej.
                              Wszystko jedno kto ich finansuje - nie warto jednak czasem pomyśleć o próbach zrozumienia psychiki kraju w którym się prowadzi propagandę?

                              pozdrawiam
                              jasiol
                              • ignorant11 Re: w sprawach formalnych 28.02.13, 14:10
                                cie778 napisał:

                                > patmate napisał:
                                >
                                > > > hydrodynamika jest jednym z dzialow fizyki i opiera sie na znanych
                                > zasadach tej nauki.
                                > >
                                > > woda jest innym ośrodkiem niż gaz, więc dlatego wolę odnosić się do hydr
                                > odynamiki.
                                >
                                > Nie żebym się czepiał, bo jak na razie igor w tym wątku głównie kręci - ale tut
                                > aj akurat ma rację. Z punktu widzenia dynamiki gazów, ciecz (woda) tym tylko si
                                > ę różni od "normalnego" gazu, że jest praktycznie nieściśliwa.
                                >


                                Mozna oczywiscie spłycic hydrodynami ze opisywana apratem matematycznym elektrodynamiki.., no ale sa róznice i nie tylko scisliwosc, która akurat tu nie jest najwazniejsza, ale lepkosc, która oczywiscie daje znac i w aerodynamice.

                                To włąsnie dlatego nawodne statki a szczególnie zaglowe sa tak trudne do zaprojektowania i nadal jest bardziej sztuka niz nauka
                              • igor_uk To nie sa sprawy formalne. 28.02.13, 16:46
                                a tylko kompleksy,niestety jasiol,Twoi.
                                Nie jestes wstanie zrozumiec pewnych rzeczy .
                                Kiedys juz probowalem pisac na forum ""Militaria",poniewaz ten temat mnie jest bardzo bliski,chociaz by z racji tego,ze o wojnie znam nie z filmow,jak wiekszosc z was.Ale wtedy zrezygnowalem,poniewaz zauwazylem,ze wiekszosc dyskusji nie maja wiele do tematyki forum,a tylko sa pyskowkami politycznymi.Takich mam pod dostatek na forum "Swiat",tu chce rozmowiac wylacznie o tym,czego tematyka forum dotyczy. Ten konkretny watek dotyczy dobrze znanej sprawy i radze trzymac sie tematu.

                                p.s. Forum "Militaria" nie jest wart wydania nawet 10 baksow,poniewaz tu udziela sie kilka osob i zadne sluzby specjalne nie sa zainteresowane tym,zeby leczyc kompleksy ignoranta,lub Twoi.
                                • bmc3i Re: To nie sa sprawy formalne. 01.03.13, 04:06
                                  igor_uk napisał:

                                  > a tylko kompleksy,niestety jasiol,Twoi.
                                  > Nie jestes wstanie zrozumiec pewnych rzeczy .
                                  > Kiedys juz probowalem pisac na forum ""Militaria",poniewaz ten temat mnie jest
                                  > bardzo bliski,chociaz by z racji tego,ze o wojnie znam nie z filmow,jak wieksz
                                  > osc z was.Ale wtedy zrezygnowalem,poniewaz zauwazylem,ze wiekszosc dyskusji nie
                                  > maja wiele do tematyki forum,a tylko sa pyskowkami politycznymi.Takich mam pod
                                  > dostatek na forum "Swiat",tu chce rozmowiac wylacznie o tym,czego tematyka fo
                                  > rum dotyczy. Ten konkretny watek dotyczy dobrze znanej sprawy i radze trzymac s
                                  > ie tematu.
                                  >
                                  > p.s. Forum "Militaria" nie jest wart wydania nawet 10 baksow,poniewaz tu udzi
                                  > ela sie kilka osob i zadne sluzby specjalne nie sa zainteresowane tym,zeby lec
                                  > zyc kompleksy ignoranta,lub Twoi.
                                  >


                                  To dlaczego na tym wlasnie forum aktywnie pisze od lat 2 Rosjan oficjalnych i co najmnije jeden cichociemny Rosjanin podejrzewany o bycie Rosjaninem, a nie przyznajacy sie oficjalnie do tego, a nie na przykład 3 Niemców, Litwinów, Białorusinów czy Czechów, ktorych jest w Polsce znacznie wiecej niż Rosjan? W jakiej społecznosci w Polsce na 16 Polaków masz 3 perfekcyjnie mowiacych po Polsku Rosjan?

                                  • marek_boa Re: To nie sa sprawy formalne. 01.03.13, 11:06
                                    Matrek to na pewno spisek!!! Nie Dodałeś ,że na tych 16 Polaków ,na forum , jest jeszcze 4 Niemców, 2 Amerykanów (w porywach 4), 1 Anglik, 1 Południowy Afrykańczyk,1 Szwed , 1 Izraelczyk i 1 Australijczyk i WSZYSCY mówią po Polsku???! W dodatku jest 4 przedstawicieli służb (w tym 3 emerytów) i kilku wojskowych (sami emeryci~!)!
                                    • misza_kazak Re: To nie sa sprawy formalne. 01.03.13, 14:00
                                      marek_boa napisał:

                                      > Matrek to na pewno spisek!!! Nie Dodałeś ,że na tych 16 Polaków ,na forum , jes
                                      > t jeszcze 4 Niemców, 2 Amerykanów (w porywach 4), 1 Anglik, 1 Południowy Afryka
                                      > ńczyk,1 Szwed , 1 Izraelczyk i 1 Australijczyk i WSZYSCY mówią po Polsku???! W
                                      > dodatku jest 4 przedstawicieli służb (w tym 3 emerytów) i kilku wojskowych (sam
                                      > i emeryci~!)!

                                      Marku!

                                      Dzieki za statystyke!


                                      Pozro!
                                      Misza
                                • cie778 Re: To nie sa sprawy formalne. 01.03.13, 13:52
                                  igor_uk napisał:

                                  > a tylko kompleksy,niestety jasiol,Twoi.
                                  > Nie jestes wstanie zrozumiec pewnych rzeczy .

                                  Ależ być może. Już dawno temu żona mi wytłumaczyła, że nie jestem nieomylny ;-)
                                  Tym bardziej cieszę się, że akurat to forum cieszy się taką popularnością wśród polskojęzycznych obcokrajowców. Żeby tak jeszcze wszyscy reprezentowali poziom Moszego...

                                  P. S. Czy w czasach internetu zupełnie zanikło pojęcie sarkazmu? Naprawdę trzeba walnąć między oczy i wlepić z dziesięć buziek, żeby dotarło, że wpis nie jest zupełnie poważny- choć część przekazu być może jest serio?

                                  P. S.2 Zabawne, że na dwa tematy w poprzednim poście, zgodnie z tematyką forum zareagował tylko odsądzany przez wielu od czci ignorant.

                                  pozdrawiam
                                  jasiol
                                  • ignorant11 Re: To nie sa sprawy formalne. 01.03.13, 17:32
                                    cie778 napisał:


                                    >
                                    > P. S.2 Zabawne, że na dwa tematy w poprzednim poście, zgodnie z tematyką forum
                                    > zareagował tylko odsądzany przez wielu od czci ignorant.
                                    >

                                    Odsadzanie mnie przez tych, którzy mnie odsadzaja jest dla mnie komplementem:))
          • ignorant11 Re: patmate. 27.02.13, 13:39
            patmate napisał:

            >
            > igor_uk napisał:
            >
            > > Nie masz racje.Dzialanie radzieckich marynarze byli celowe,a nie przypadk
            > owe,z
            > > e wzgledu na niewiedze.Wystarcze uwazniej obejrzec material filmowy.
            >
            > Nie wiem Kim jesteś i jakie przygotowanie fachowe masz w nawigacji i manewrowa
            > niu jednostką pływającą.
            > Na żądanie obejrzałem jeszcze raz i moją tezę ZDDECYDOWANIE potwierdzam.

            Widac wyraxnie ze sowieci nie panuja nad swoja jednostka próbuja płynac równilegle ale im ciagnie raz rufe raz dziub szczególnie gdy zwalniaja dokłądnie jak opisałes

            > Jeżeli masz ochotę, możemy podyskutować o rozkładzie ciśnień wokół kadłuba sta
            > tku poruszającego się po wodzie, strumieniu zaśrubowym, efektywności steru, lub
            > steru strumieniowego przy prędkościach rzędu 0-15 węzłów.
            > I naprawdę, przygotuj się porządnie
            >
            > Pzdr
      • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 26.02.13, 22:47
        Tu się niestety Mylisz Patmate! To był typowy i zamierzony taran - a konkretnie wypchnięcie Amerykańskiego okrętu z wód uznawanych za terytorialne przez ZSRR! To nie był efekt przyssania ale świadomego wyłożenia steru! Incydent był dość groźny bo na krążowniku dziób Radzieckiej fregaty zmiażdżył wyrzutnię "Harponów"! Mogło być jeszcze gorzej bo gdy Amerykanie wcześniej wyciągnęli śmigłowiec do startu to z Moskwy przyszedł otwartym tekstem rozkaz o jego natychmiastowym zestrzeleniu gdyby wystartował! Operacja była przez WMF ZSRR zaplanowana wcześniej bo i Amerykańskie okręty nie pierwszy raz przebywały w miejscu ,w którym nie powinny!
        -Pozdrawiam!
        • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 26.02.13, 23:08
          marek_boa napisał:

          > Tu się niestety Mylisz Patmate! To był typowy i zamierzony taran - a konkretnie
          > wypchnięcie Amerykańskiego okrętu z wód uznawanych za terytorialne przez ZSRR!
          > To nie był efekt przyssania ale świadomego wyłożenia steru!

          Proszę nie spieraj się z praktykiem, ostatnie 2 lata przeprowadziłem jakieś 100 podobnych podejść do innych statków (większych i mniejszych), więc zaufaj temu co piszę. W takiej sytuacji utrata sterowności i zassanie dzieje się nagle, nie pomoże wylożenie steru na przeciwną burtę, a nawet dziobowy ster strumieniowy nie pomoże (ratują tyłek tylko duuuze odbijacze, tzw "Yokohamy")

          a co powie w dowództwie kapitan który spie...lił, oczywiście odniósł kolejny sukces w walce o światowy pokój.
          Wypychanie 4-5 razy większego okrętu, przez dojście do rufy, sorki, może tak jak ustrzelenie T-90 z UR-a? ;-)

          Pzdr
          • kawitator Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 10:26
            Moje doświadczenie jest pomijalne przy doświadczeniu Patmate bo ogranicza się do jachtów żaglowych ale efekt opisywany przez niego był wielokrotnie opisywany w literaturze oraz był przedstawiany jako przyczyna wypadków na redach czy w portach. Sam jako paranoicznie nieufny nie dałem się wciągnąć ale o tego typu "kolizjach" podczas manewrowania kilku jachtów na podejściu lub w samych marinach słyszałem. Oczywiście ze względu na wagę jednostek obywało sie bez większych konsekwencji
            To jest fizyka i działa niezależnie od tego jak będziemy protestować .
            • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:02
              kawitator napisał:

              > Moje doświadczenie jest pomijalne .

              Zbytek skromności - dla forum militaria - wystarczajace :-)

              Pzdr
              • ignorant11 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 15:50
                patmate napisał:

                > kawitator napisał:
                >
                > > Moje doświadczenie jest pomijalne .
                >
                > Zbytek skromności - dla forum militaria - wystarczajace :-)
                >
                > Tak tak, tu sa sami... ignoranci:))
          • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 11:23
            Spierać się nie zamierzam bo praktykiem w tej dziedzinie nie jestem Patmate ale.... No właśnie - ze wszystkich dokumentów w tym temacie możliwych do przeczytania wynika niezbicie ,iż cała operacja nie była żadnym przypadkiem a planowanym działaniem! Potwierdza to raport napisany przez dowódcę WMF ZSRR Admirała Czerniawina i sygnowany przez Marszałka Sokołowa jaki został przedstawiony w połowie 1986 roku na Radzie Obrony Kraju ,której przewodniczył sam Gorbaczow! Idea doprowadzenie specjalnie do kolizji pomiędzy Amerykańskimi a Radzieckimi okrętami w celu usunięcia ich z wód terytorialnych ZSRR uzyskała akceptację naczelnych władz ZSRR już na 2 lata przed samym zdarzeniem!
            Według planu okrętem ,który miał dokonać taranowania był najmocniejszy okręt Floty Czarnomorskiej czyli okręt ratowniczy typ Projekt 1918 "Jamał" - był to dawny drewnowiec typ Projekt 596P o wyporności 9650 t i posiadający wzmocnienia lodowe! Niestety okręt ten posiadał zbyt małą prędkość (15 w) aby mógł wziąć czynny udział w tej operacji!
            Konkludując - jak by to nie wyglądało na filmie czy zdjęciach operacja została uwieńczona sukcesem! Amerykanie w przyspieszonym tempie opuścili rejon przylądka Sarycz i więcej się tam nie pojawili!
            -Pozdrawiam!
            • misza_kazak Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 11:37
              Zgadza sie Marku.
              Do tego wszystkiego, nawet jesli odrzucic wszystkie dowody (wideo, raporty, wspomnienia swiadkow), to nie moglo to byc przypadkowe zderzenie, a celowa akcja chocby z tej prostej pryczyny ze oba nasze okrety jednoczesnie taranowali swoich przeciwnikow :))

              Mysle ze gdyby wypornosc naszych okretow nie byla by 3-5 razy mniejsza od pindosowskich to "nawal" wygladal by bardziej widowiskowo iuszkodzenia byli by bardziej ciezkiej, ale i tak swoje zadanie i cel nasze okrety wykonali. I za to zostali uchwalone, a amerykanski dowodca zespolu zostal odsunieny ze stanowiska z powodu kompromitacji prestizu US NAVY :)

              Pozdro!
              Misza
              • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 11:56
                misza_kazak napisał:

                > Zgadza sie Marku.
                > Do tego wszystkiego, nawet jesli odrzucic wszystkie dowody (wideo, raporty, wsp
                > omnienia swiadkow), to nie moglo to byc przypadkowe zderzenie, a celowa akcja c

                Tylko ze została spi..d....a


                > Mysle ze gdyby wypornosc naszych okretow nie byla by 3-5 razy mniejsza od pindo
                > sowskich to "nawal" wygladal by bardziej widowiskowo iuszkodzenia byli by bardz
                > iej ciezkiej, ale i tak swoje zadanie i cel nasze okrety wykonali.

                Zabierasz głos w sprawach o których nie masz najmniejszego pojęcia. Zresztą jak zwykle.


                Pzdr
                • misza_kazak Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 12:21
                  patmate napisał:

                  > > omnienia swiadkow), to nie moglo to byc przypadkowe zderzenie, a celowa a
                  > kcja c
                  >
                  > Tylko ze została spi..d....a

                  Tylko w oczaj jebniеntych na cala glowe rusofobow i ignorantow.

                  > > iej ciezkiej, ale i tak swoje zadanie i cel nasze okrety wykonali.
                  >
                  > Zabierasz głos w sprawach o których nie masz najmniejszego pojęcia. Zresztą ja
                  > k zwykle.

                  Kto by mowil, idioto :))
                  Nic nie wiesz, a wynadrzasz sie.
                  • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 12:58
                    misza_kazak napisał:

                    > patmate napisał:

                    > > Tylko ze została spi..d....a
                    >
                    > Tylko w oczaj jebniеntych na cala glowe rusofobow i ignorantow.

                    Zanim zaczniesz wyzywać, poczytaj fachową literaturę w temacie. Tak prosiłem zanim znowu zacznie Ci się wylewać gnojówka z klawiatury.

                    > Kto by mowil, idioto :))
                    > Nic nie wiesz, a wynadrzasz sie.

                    No i cóż, cały misza........
                    W życiu nie miał kontaktu z opisywanymi przeze mnie zachowaniami jednostek pływających.

                    pzdr
                    • misza_kazak Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:07
                      patmate napisał:

                      > Zanim zaczniesz wyzywać, poczytaj fachową literaturę w temacie. Tak prosiłem z
                      > anim znowu zacznie Ci się wylewać gnojówka z klawiatury.

                      Jaka to "fachowa". Co za bzdury ty piszesz. Spadles na glowe?

                      > W życiu nie miał kontaktu z opisywanymi przeze mnie zachowaniami jednostek pływ
                      > ających.

                      Co maja wspolnego zachowania jednostek plywajacych z tym konkretnym przypadkiem uzycia okretow do wyparcia wrogich okretow z wlasnej strefy?

                      Porownujesz jak zawsze ch... z palcem i robisz glupie wywody z tego.

                      P.S. Moj ojciec jest emerytowanym kapitanem-lejtenantem MW ZSRR i jakos jego ocena tych wydarzen (a takze wiele innych zrodel) ma dla mnie znacznie wieksze znaczenie niz twoje glupie piеrdolenia.
                      • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:35
                        misza_kazak napisał:

                        > Jaka to "fachowa". Co za bzdury ty piszesz. Spadles na glowe?
                        >

                        Nie spadłem, usiłuję podpowiedzieć: wiedza o manewrowaniu statkiem.


                        > Co maja wspolnego zachowania jednostek plywajacych z tym konkretnym przypadkiem
                        > uzycia okretow do wyparcia wrogich okretow z wlasnej strefy?

                        Ma bo TAK jak na tych filmikach się tego nie robi, okręt w momencie gdy zaczyna kierować się do burty USS - już stracił sterowność.

                        > Porownujesz jak zawsze ch... z palcem i robisz glupie wywody z tego.

                        Podaj linki, sprawdzimy.


                        > P.S. Moj ojciec jest emerytowanym kapitanem-lejtenantem MW ZSRR i jakos jego oc
                        > ena tych wydarzen (a takze wiele innych zrodel) ma dla mnie znacznie wieksze zn
                        > aczenie niz twoje glupie piеrdolenia.

                        Został tak samo zindoktrynowany przez sowiecki system propagandowy jak syneczek, a w życiu jeżeli przeprowadził jako dowódca choć 10% podobnych manewrów jak Ja to by miał inną opinię.

                        over and out.

                        PS zaczynasz wyzywać? ja też moge
                        • misza_kazak Re: podwojny taran morski 1988 rok 28.02.13, 07:59
                          patmate napisał:

                          > misza_kazak napisał:
                          >
                          > > Jaka to "fachowa". Co za bzdury ty piszesz. Spadles na glowe?
                          > >
                          >
                          > Nie spadłem, usiłuję podpowiedzieć: wiedza o manewrowaniu statkiem.

                          Teorytyzujesz jak o "kulistym koniu w prozni" :)
                          Caly swiat (lacznie z oficerami, ktorzy sowieckich i pindosowskich okretow, uczesticzacych w incydencie) uwaza ze to byli celowe manewry ("nawaly"), przeprowadzone zgodnie z planami i regulaminami dzialan naszych okretow w takich przypadkach, a tylko ty (i twoj koles-"eskpert" ignorant) uwazasz ze wiesz najlepiej :))

                          Smieszny jestes po prostu.
                          • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 28.02.13, 11:05
                            misza_kazak napisał:

                            > Teorytyzujesz jak o "kulistym koniu w prozni" :)
                            > Caly swiat (lacznie z oficerami, ktorzy sowieckich i pindosowskich okretow, ucz
                            > esticzacych w incydencie) uwaza ze to byli celowe manewry ("nawaly"), przeprowa
                            > dzone zgodnie z planami i regulaminami dzialan naszych okretow w takich przypad
                            > kach, a tylko ty (i twoj koles-"eskpert" ignorant) uwazasz ze wiesz najlepiej :
                            > ))
                            >
                            > Smieszny jestes po prostu.
                            >

                            Przytocz taki regulamin.

                            PZdr
                            • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 28.02.13, 11:12
                              I co to w ogóle za sposób taranowania? To sowiecki okręt poszedł na miesiąc do remontu a nie amerykański.
                              Pzdr
                              • ignorant11 Re: podwojny taran morski 1988 rok 28.02.13, 14:16
                                patmate napisał:

                                > I co to w ogóle za sposób taranowania? To sowiecki okręt poszedł na miesiąc do
                                > remontu a nie amerykański.
                                > Pzdr


                                No tak jest zawsze po nieudanych atakach kamikaze:))

                                Kacap wyraznie nie panował nad stakiem.



                                Ale to chyba włąsnie miszakacap twierdził, ze mozna nadrobic a nawet przewyzszych "szkoleniem ideologicznym"...

                                Tu niewatpie w wysoki poziom etyczno-moralno-polityczny, to widac ze jest bardzo wysoki równiez czujnosc rewolucyjna na najwyzszym swiatowym poziomie, ale znacznie gorzej z umiejetnosciami nautycznymi.
                            • misza_kazak Re: podwojny taran morski 1988 rok 28.02.13, 11:56
                              patmate napisał:

                              > Przytocz taki regulamin.

                              W 1996 roku po tym jak Yorktown i Caron po raz pierwsze naruszyli wody terrytorialne ZSRR glownodowodzacy WMF adm. flory Wladimir Czernawin zwrcocil sie do ministra obrony marszalka Sergeja Sokolowa z planem aktywnego przeciwdzialania podobnym prowokacjom.

                              Admirala Czenawina zaprosili na Rade obrony panstwa. W obecnosci gorbaczoiwa, szefa KGB Wiktora Czebrikowa, ministra SZ szewardnadze, premiera Nikolaja Ryzkowa, ministra obrony Sergeja Sokolowa i glawkomow wszstkich rodow wojsk, admiral Czernawin dokladnie opisal problem i swoja idee "nawala".
                              Gorbaczow poparl idee i poprosil Czernawina opracowac wszystkie niezbedne plany o dyrektywy.

                              W rezultacie tej narady powstala specjalna dyrektywa GLownodowodzacego WMF do dowodcow wszystkich flot o "wyparciu obcokrajowych okretow naruszycieli".

                              Kiedy w 1998 roku dowiedziano o planowanym zachpdzoe Yorktowna i Carona do morza Czarnego, to adm. Czernawin rozkazal dowdocowi FCz adm. Michailowi Chronopulo dzialaw zgodnie z ww. dyrektywa.

                              Wspomnienia admirala Seliwanowa Walentina Jegorowicza (w 1988 roku byl naczalnikiem Sztaba Floty Czarnomorskiej):
                              "Пoэтoмy перед прибытием aмерикaнcких кoрaблей в Чернoе мoре штaбoм флoтa былa cплaнирoвaнa oперaция пo cлежению и прoтивoдейcтвию им: выделены cтoрoжевые кoрaбли "Беззaветный" (пр. 1135) и "СКР-6" (пр. 35), нaзнaчен кoмaндир этoй кoрaбельнoй грyппы — нaчaльник штaбa 70-й бригaды 30-й дивизии прoтивoлoдoчных кoрaблей ЧФ кaпитaн 2 рaнгa Михеев Никoлaй Петрoвич. С кoмaндирaми кoрaблей и кoрaбельнoй грyппы был прoизведен тщaтельный инcтрyктaж пo плaнy oперaции c прoигрышем вcех дейcтвий нa кaртaх и мaневренных плaншетaх. Кoрaбли в oперaции были рacпределены тaк: СКР "Беззaветный", кaк бoлее крyпный пo вoдoизмещению кoрaбль, дoлжен был coпрoвoждaть и прoтивoдейcтвoвaть крейcерy "Йoрктayн", a "СКР-6" (небoльшoй пo вoдoизмещению и рaзмерениям) — эcминцy "Кэрoн". [b]Вcем кoмaндирaм были дaны кoнкретные yкaзaния: кaк тoлькo oбнaрyжитcя, чтo aмерикaнцы нaмеревaютcя прocледoвaть в нaши тервoды, зaнять пoзицию oтнocительнo бoртa aмерикaнcких кoрaблей co cтoрoны нaшегo берегa, предyпредить их o тoм, чтo кyрc их кoрaблей ведет в тервoды, дaлее, еcли aмерикaнцы не внимaют этoмy предyпреждению, c вхoдoм их в тервoды coвершить кaждым нaшим кoрaблем "нaвal
                              • misza_kazak c.d. 28.02.13, 11:58
                                "Вcем кoмaндирaм были дaны кoнкретные yкaзaния: кaк тoлькo oбнaрyжитcя, чтo aмерикaнцы нaмеревaютcя прocледoвaть в нaши тервoды, зaнять пoзицию oтнocительнo бoртa aмерикaнcких кoрaблей co cтoрoны нaшегo берегa, предyпредить их o тoм, чтo кyрc их кoрaблей ведет в тервoды, дaлее, еcли aмерикaнцы не внимaют этoмy предyпреждению, c вхoдoм их в тервoды coвершить кaждым нaшим кoрaблем "нaвaл" нa aмерикaнcкие кoрaбли. Кoмaндиры cвoи зaдaчи пoняли, и я был yверен, чтo oни cвoи зaдaчи выпoлнят. Плaн oперaции oдoбрил глaвнoкoмaндyющий ВМФ aдмирaл флoтa В.Н. Чернaвин."
                                • patmate Re: c.d. 28.02.13, 14:04
                                  Ok, ale chodzi mi o instrukcję TAKIEGO sposobu taranowania
                                  pzdr
                                  • ignorant11 Re: c.d. 28.02.13, 14:29
                                    patmate napisał:

                                    > Ok, ale chodzi mi o instrukcję TAKIEGO sposobu taranowania
                                    > pzdr


                                    A nie zdziwiłbym sie gdyby była:))

                                    Napisana przez jakiegos politruka:))

                                    jak taranowac imperialistyczne jednostki zgodnie z naukami Kim IR SEna zgodnie z idea Dzucze:))

                                    Albo i nie ma:))

                                    Bo sowiecki fłot to nowoczesny nie rimskij i nie achajskij, oni od razu z pociskiem jadrowym, który nie wiadomo tez gdzie spadnie:)))

                                    M
                                  • misza_kazak Re: c.d. 01.03.13, 07:10
                                    > Ok, ale chodzi mi o instrukcję TAKIEGO sposobu taranowania

                                    Instrukcji moze i sa, ale nie mam ich namiarow.
                                    Sens w tym ze sama idea "nawalu" na wrogie okrety z celem wyparcia z naszych wod zostala uzgodniona na najwyzszem szczeblu panstwa. Zostali opracowane dyrektywa i plany tej operacji dla kazdej z flot. Dowodcy obu okretow wiedzieli jak maja dzialac, bo na maketach opracowali detale planu.

                                    A to ze samego planu czy dyrektywy ci nikt nie pokaze, to jest normalnie, bo obowiazuja do dzis i sa tajne.
                                    • patmate Re: c.d. 01.03.13, 13:51
                                      misza_kazak napisał:

                                      > A to ze samego planu czy dyrektywy ci nikt nie pokaze, to jest normalnie, bo ob
                                      > owiazuja do dzis i sa tajne.
                                      >
                                      OK. O przeciwdziałaniu wejściu na wody terytorialne - już i marek pisał.
                                      Sam sposób taranowania widoczny na filmach jest po prostu bezsensowny, przynosi więcej szkody atakującemyu niż atakowanemu.

                                      PZdr
                                      • misza_kazak Re: c.d. 01.03.13, 23:32
                                        patmate napisał:

                                        > OK. O przeciwdziałaniu wejściu na wody terytorialne - już i marek pisał.
                                        > Sam sposób taranowania widoczny na filmach jest po prostu bezsensowny, przynos
                                        > i więcej szkody atakującemyu niż atakowanemu.

                                        Bo to byl NAWAL - taran pod malym katem z celem nie jest zniszczenia wrogiego okretu, a tylko jego uszkodzenia.

                                        I ten manewr perfekcyjnie zostal wykonany. Na obu pindosowskich okretach bylo wiele uszkodzen, oni zmienili kurs i wyszli z naszych wod.

                                        W pindostanie ten manewr nazywali najczesciej "bump" (czasen "ram" lub "shouldering") i wszedzie slusznie pisza ze ten manewr byl zamierzony

                                        articles.latimes.com/1988-02-14/news/mn-42686_1_black-sea
                                        www.history.com/this-day-in-history/russian-ships-bump-us-destroyer-and-cruiser
                                        articles.orlandosentinel.com/1988-02-13/news/0020020077_1_black-sea-soviet-union-warships
                                        Na koniec cytat z oficjalnym zdaniem NAVY:

                                        "The American destroyer Caron and cruiser Yorktown were operating within the 12-mile territorial limit claimed by the Soviet Union. They were challenged by a Soviet frigate and destroyer and told to leave the waters. Then, according to a Navy spokesman, the Soviet ships "shouldered" the U.S. ships out of the way, bumping them slightly. There was no exchange of gunfire, and the American ships eventually departed from the area. There was no serious damage to either U.S. vessel or any injuries."

                                        Jesli i po tym nadal bedziesz mowil ze to byli 2 przypadkowe zderzenia naszych okretow o pindosowskie, to ja wysiadam :)
                                        • patmate Re: c.d. 02.03.13, 00:40
                                          misza_kazak napisał:

                                          > Jesli i po tym nadal bedziesz mowil ze to byli 2 przypadkowe zderzenia naszych
                                          > okretow o pindosowskie, to ja wysiadam :)

                                          Nie już nie. Jestem po prostu zdumiony przekombinowaniem. Jeżeli Czarnomorskoj Fłot miał takie podejście do problemów, to wrogowie mogli spać spokojnie.

                                          Jako przeciwwagę można przytoczyć Wojny Dorszowe z lat 1972-76. Tam reczywiście się taranowano - oberwali brytole (HMS Scylla i Andromeda) i islandzki patrolowiec Por. A chodziło tylko o łowienie rybek wokół Islandii.

                                          Wasza flota ma w ogóle dziwne podejście do pewnych spraw - jeżeli mieliście w okolicy jakieś tajne próby, strzelania, to po prostu wcześniej się ogłasza że pewien uprzednio oznaczony i opublikowany obszar morski zamyka się do żeglugi i koniec. Żaden USS czy ORP nie wpłynie w taki obszar.
                                          Kiedyś płynęliśmy do Archangiela i na wysokości mniej więcej granicy FR i Norwegii stał jakiś Wasz SKR i kazał zawracać. Dopiero rozmawiając z nim po rusku, dowiedziałem się jaki jest zamknięty obszar i dlaczego (strzelali rakiety) oraz kiedy ponownie otworzą obszar dla żeglugi. Dla porównania Amerykanie na Pacyfiku jak zamykają obszar morski z podobnego powodu (np pod San Diego) to trąbią o tym chyba na miesiąc wcześniej. Angole, czy inne nacje - też.

                                          Pzdr
                                          • ignorant11 Re: c.d. 04.03.13, 19:29
                                            patmate napisał:


                                            > Kiedyś płynęliśmy do Archangiela i na wysokości mniej więcej granicy FR i Norw
                                            > egii stał jakiś Wasz SKR i kazał zawracać. Dopiero rozmawiając z nim po rusku,
                                            > dowiedziałem się jaki jest zamknięty obszar i dlaczego (strzelali rakiety) oraz
                                            > kiedy ponownie otworzą obszar dla żeglugi. Dla porównania Amerykanie na Pacyfi
                                            > ku jak zamykają obszar morski z podobnego powodu (np pod San Diego) to trąbią o
                                            > tym chyba na miesiąc wcześniej. Angole, czy inne nacje - też.
                                            >
                                            Poliaki toze:))
            • aso62 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 11:38
              marek_boa napisał:

              > Konkludując - jak by to nie wyglądało na filmie czy zdjęciach operacja została
              > uwieńczona sukcesem!

              Jakim sukcesem? Że Sowieci się sami nie potopili?

              > Amerykanie w przyspieszonym tempie opuścili rejon przylądka Sarycz

              Nie opuścili, płynęli dalej swoim kursem. Tylko wyjątkowy kretyn może sądzić, że okręt 3000 ton zepchnie z kursu okręt 11000 ton.

              > i więcej się tam nie pojawili!

              Amerykanie mieli pełne prawo tam pływać a działanie Sowietów to typowe chuligaństwo. Nie pojawili się tam więcej bo w 1989 USA i ZSRR podpisały porozumienie w którym Sowieci zgodzili się z amerykańską interpretacją prawa.
              • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 12:57
                A to bardzo ciekawe co Piszesz Aso! Fragment raportu :
                ..."Oba okręty Amerykańskie , od razu obrały kurs prowadzący po za wody terytorialne ZSRR ,nie ryzykując poerotu tą samą drogą, tak jak to praktykowały , w minionych latach. Po wejściu na wody międzynarodowe legły w dryf,prowadząc ożywioną łączność radiową ze swym dowództwem.Potem wzięły kurs na Bosfor,nie wchodząc więcej w Radzieckie wody terytorialne"...
                No tak - "działania Sowietów to typowe chuligaństwo" a używanie przez Amerykanów stacji radiolokacyjnych i systemów rozpoznania elektronicznego w czasie tych rejsów kiedy to sami Amerykanie powoływali się na prawo "swobodnego przejścia" a ,które kategorycznie ZABRANIA używania urządzeń radioelektronicznych podczas jego stosowania to już nie było chuligaństwo??!
                Zaczynasz Aso mentalnością przypominać Amerykańskich senatorów w czasie kryzysu Kubańskiego ,którzy byli "oburzeni" tym ,że Kuba śmie zestrzeliwać Amerykańskie samoloty naruszające ich przestrzeń powietrzną!
                -Pozdrawiam!
                • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:00
                  marku, zeby sprawę ogarnąć, masz w raporcie pozycje kontaktu okrętów. Sprawdzimy czy to było morze terytorialne, itede?
                  Pzdr
                  • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 16:24
                    Mapkę mam ale na papierze!:( koordynaty tego regionu to 44 stopnie szerokości północnej i 33 stopnie długości wschodniej! Według Rosjan Amerykańskie okręty weszły w wody terytorialne ZSRR na głębokość 6 Mm!
                    Według Radzieckiego raportu w tamtym zdarzeniu nie mogło być mowy o skorzystaniu przez Amerykanów z "prawa do swobodnego przejścia" z tej prostej przyczyny ,iż prawo to obowiązuje tylko i wyłącznie w obrębie torów wodnych - szlaków morskich a w latach 80-tych nie było żadnych szlaków morskich w obrębie wód terytorialnych ZSRR na morzu Czarnym!
                    -Pozdrawiam!
                    Sorry znalazłem coś takiego:
                    de.fishki.net/picsw/112008/10/ship/ship_09.jpg
                    Tu gdzieś jest Amerykański raport na temat tego incydentu ale ja się za cholerę przez niego nie przegryzę!:(
                    www.loc.gov/rr/frd/Military_Law/Military_Law_Review/pdf-files/276475~1.pdf
                    • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 18:05
                      marek_boa napisał:

                      > Mapkę mam ale na papierze!:( koordynaty tego regionu to 44 stopnie szerokości p
                      > ółnocnej i 33 stopnie długości wschodniej! Według Rosjan Amerykańskie okręty we
                      > szły w wody terytorialne ZSRR na głębokość 6 Mm!

                      1 stopień szer geogr to około 60 mil morskixch. Musi być co do minuty.

                      > Według Radzieckiego raportu w tamtym zdarzeniu nie mogło być mowy o skorzystan
                      > iu przez Amerykanów z "prawa do swobodnego przejścia" z tej prostej przyczyny ,
                      > iż prawo to obowiązuje tylko i wyłącznie w obrębie torów wodnych - szlaków mors
                      > kich a w latach 80-tych nie było żadnych szlaków morskich w obrębie wód terytor
                      > ialnych ZSRR na morzu Czarnym!

                      Morze Czarne jest specyficznym rejonem, ale generalna zasada zezwala na swobodną żeglugę/przepływ po wodach terytorialnych. Szlak morski (ang. route) nie jest wytyczony na mapie, a to raczej typowa "ścieżka" pomiędzy dwoma portami lub obszarami morskimi. Może masz na myśli tzw systemy rozgraniczenia ruchu (TSS - Traffic Separation Scheme , ale to niema nic wspólnego z morzem terytorialnym.

                      > Tu gdzieś jest Amerykański raport na temat tego incydentu ale ja się za choler
                      > ę przez niego nie przegryzę!:(

                      Pobieżnie z raportu:
                      Amerykanie usiłowali na Sowietach wymóc prawo "swobodnego przepływu" przez wody terytorialne, która to czynność jest legalna dla "niewinnego" statku/okrętu. Oczywiście jest pytanie na ile "niewinny" jest USS w odległości np 5 Nm od brzegu Krymu.
                      Sowieci działali w ramach regulacji prawnych opierających się na rozporządzeniach z okresu II WŚ, a potwierdzonych przepisami granicznymi z roku 1982 i przepisami żeglugowymi z 1983 które ograniczały przejście okrętów wojennych przez strefę morza terytorialnego. Więc Sowieci uważali ze w rejonie Krymu nie ma tradycyjnych szlaków żeglugowych.

                      PZdr
                • aso62 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:44
                  marek_boa napisał:

                  > A to bardzo ciekawe co Piszesz Aso! Fragment raportu :
                  > ..."Oba okręty Amerykańskie , od razu obrały kurs prowadzący po za wody terytor
                  > ialne ZSRR ,nie ryzykując poerotu tą samą drogą, tak jak to praktykowały , w mi
                  > nionych latach. Po wejściu na wody międzynarodowe legły w dryf,prowadząc ożywi
                  > oną łączność radiową ze swym dowództwem.Potem wzięły kurs na Bosfor,nie wchod
                  > ząc więcej w Radzieckie wody terytorialne"...

                  Boa, nie opieraj się na sowieckich raportach bo to brednie są. Okręty amerykańskie płynęły dalej tym samym kursem. Z czasem, co oczywiste, wyprowadziło to je poza sowieckie wody terytorialne, ale te "tarany" nie miały z tym nic wspólnego.

                  > No tak - "działania Sowietów to typowe chuligaństwo" a używanie przez Amerykan
                  > ów stacji radiolokacyjnych i systemów rozpoznania elektronicznego w czasie tych
                  > rejsów kiedy to sami Amerykanie powoływali się na prawo "swobodnego przejścia"
                  > a ,które kategorycznie ZABRANIA używania urządzeń radioelektronicznych podcza
                  > s jego stosowania to już nie było chuligaństwo??!

                  Nie ma żadnego zakazu używania urządzeń radioelektronicznych, to by była bzdura oznaczająca konieczność płynięcia bez wielu urządzeń nawigacyjnych czy radaru. Sowieci nie zarzucali Amerykanom uprawiania zwiadu elektronicznego bo nie mieli na to żadnych dowodów.

                  > Zaczynasz Aso mentalnością przypominać Amerykańskich senatorów w czasie kryzys
                  > u Kubańskiego ,którzy byli "oburzeni" tym ,że Kuba śmie zestrzeliwać Amerykańsk
                  > ie samoloty naruszające ich przestrzeń powietrzną!

                  Zupełnie nieprzystające przypadki - prawa dotyczące przestrzeni powietrznej mają niewiele wspólnego z prawem morskim.
                  • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 14:26
                    A na czym się mam opierać?! Chętnie poczytam Amerykańskie raporty na ten temat ,które mówią o tym ,że Radzieckie okręty PRZYPADKOWO uderzały w burty Amerykańskich! Z tego co do tej pory udało mnie się znaleźć to dziwnym trafem Amerykanie też piszą ,że to działanie Radzieckich okrętów było celowe!
                    A to ciekawe co Piszesz - tylko jak to się ma do tego:
                    ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B8%D1%80%D0%BD%D1%8B%D0%B9_%D0%BF%D1%80%D0%BE%D1%85%D0%BE%D0%B4
                    Znaczy się Twierdzisz ,że w 1988 roku ZSRR nie miał możliwości zarejestrowania pracujących urządzeń radarowych i zwiadu elektronicznego nad Morzem Czarnym??!
                    Oczywiście ,że ma! W obu przypadkach jest wyraźnie napisane co wolno a czego nie wolno robić!
                    -Pozdrawiam!
                    • aso62 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 15:37
                      marek_boa napisał:

                      > A na czym się mam opierać?! Chętnie poczytam Amerykańskie raporty na ten temat
                      > ,które mówią o tym ,że Radzieckie okręty PRZYPADKOWO uderzały w burty Amerykańs
                      > kich!

                      Ja nie twierdzę, że to było przypadkowe. Dlatego pisałem o chuligaństwie.

                      > A to ciekawe co Piszesz - tylko jak to się ma do tego:
                      > ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B8%D1%80%D0%BD%D1%8B%D0%B9_%D0%BF%D1%80%D0%BE%D1%85%D0%BE%D0%B4

                      No i w czym Amerykanie złamali te przepisy?

                      > Znaczy się Twierdzisz ,że w 1988 roku ZSRR nie miał możliwości zarejestrowania
                      > pracujących urządzeń radarowych i zwiadu elektronicznego nad Morzem Czarnym??!

                      Nie, tego nie twierdzę. Twierdzę natomiast, że:

                      1. nie ma żadnego zakazu stosowania radaru na obcych wodach terytorialnych.

                      2. okręty amerykańskie nie stosowały żadnych aktywnych urządzeń zwiadowczych.

                      3. ZSRR nigdy nie stawiał zarzutu, że te okręty uprawiały jakąś działalność szpiegowską czy zwiadowczą.
                      • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 16:09
                        Przecież tam wyraźnie pisze ,że zbieranie jakichkolwiek informacji czy to wojskowych ,czy naukowych (w tym i hydrograficznych) jest zabronione!
                        - A gdzie dowód na to ,że Amerykanie nie stosowali żadnych urządzeń zwiadu elektronicznego?! Rosjanie podnoszą kwestię ,iż w tym czasie gdy pojawiły się w tamtym rejonie Amerykańskie okręty trwały intensywne próby w kompleksie "NITKA" i właśnie to było główną przyczyną Amerykańskiego rejsu!
                        Ależ oczywiście ,że stawiał taki zarzut - to główna teza dyrektywy opracowanej pod koniec 1986 roku przez szefa WMF ZSRR i skierowanej na początku 1987 roku do dowódców Floty Bałtyckiej,Czarnomorskiej i Oceanu Spokojnego! Dyrektywa miała tytuł " Wymuszanie opuszczenia wód terytorialnych ZSRR przez naruszające je obce okręty wojenne"!
                        Osobistą adnotacją Admirała Czerniawina była prośna Gorbaczowa (wyartykułowana w czasie narady ROK w 1986) aby " podjęto zawczasu wszelkie środki wykluczające ofiary śmiertelne i obrażenia wśród załóg jednostek uczestniczących w takich operacjach"
                        -Pozdrawiam!
                        • ignorant11 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 17:25
                          marek_boa napisał:

                          > Przecież tam wyraźnie pisze ,że zbieranie jakichkolwiek informacji czy to wojsk
                          > owych ,czy naukowych (w tym i hydrograficznych) jest zabronione!
                          > - A gdzie dowód na to ,że Amerykanie nie stosowali żadnych urządzeń zwiadu ele
                          > ktronicznego?!

                          I TY pracowałes/pracujesz w POlicji???

                          I nie nauczyli Cie ze nie ma dowodów negatywnych, zdarzenie nie zachodzi.

                          Np nie da sie udowodnic ze kosmici nie przylatuja na Ziemie, mozna jedynie podwazac rzekome dowody obcowania kosmitów. Jezxeli na cos nie ma dowodów to, to sensie prawnym nie istnieje, np zycie pozaziemskie nieistnieje bo nikt nie udokumentowac ponad wszelka watpliwosc ze Marsjanie istnieja. Natmoasy sa dowody na głupote Rosjan.



                          Rosjanie podnoszą kwestię ,iż w tym czasie gdy pojawiły się w ta
                          > mtym rejonie Amerykańskie okręty trwały intensywne próby w kompleksie "NITKA" i
                          > właśnie to było główną przyczyną Amerykańskiego rejsu!
                          > Ależ oczywiście ,że stawiał taki zarzut - to główna teza dyrektywy opracowanej
                          > pod koniec 1986 roku przez szefa WMF ZSRR i skierowanej na początku 1987 roku
                          > do dowódców Floty Bałtyckiej,Czarnomorskiej i Oceanu Spokojnego! Dyrektywa miał
                          > a tytuł " Wymuszanie opuszczenia wód terytorialnych ZSRR przez naruszające je o
                          > bce okręty wojenne"!

                          Znowu bzdura bo staki obcych bander maja prawo do nieszkodliwego przepływu po wodach terytorialnych.

                          Wody wewnetrzne np portowe to juz zupełnie inna kwestia...

                          > Osobistą adnotacją Admirała Czerniawina była prośna Gorbaczowa (wyartykułowana
                          > w czasie narady ROK w 1986) aby " podjęto zawczasu wszelkie środki wykluczając
                          > e ofiary śmiertelne i obrażenia wśród załóg jednostek uczestniczących w takich
                          > operacjach"


                          Po prostu jeden wielki bełkot.
                          Nie udowadnia sie niewninnosci ale udowadnia wine. Rozumiesz kosmito?

                          W Rosji moze jest inaczej ale mowimy o stosunkach CYWILIZOWANYCH
                          • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 17:46
                            Kolejny raz Udowodniłeś ,Żeś Głupi! W dodatku wtórny analfabeta jeśli chodzi o rozumienie czytanego tekstu~!:(
                            Skoro jedna strona Twierdzi ,że ma dowody i je przedstawia to druga strona musi te dowody obalić aby można było twierdzić ,iż nimi nie są! Proste jak konstrukcja cepa!
                            - Wskaż w ,którym miejscu prawo morskie mówi o możliwości "swobodnego przepływu przez wody terytorialne" w miejscu ,w którym nie ma wyznaczonych szlaków morskich?!
                            - Jedynym bełkotem w tym wątku to są Twoje pseudo-rozumne wydumki
                            Przeczytaj Sobie Dyletancie morski:
                            Artykuł 19 ustęp 2 Konwencji prawa morskiego :
                            www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-02-59-543
                            • ignorant11 Szanowny Panie miliCjancie:))) 27.02.13, 23:52
                              marek_boa napisał:

                              > Kolejny raz Udowodniłeś ,Żeś Głupi! W dodatku wtórny analfabeta jeśli chodzi o
                              > rozumienie czytanego tekstu~!:(

                              Widze ze Panu Wadzy nerweńki puszczaja i chciałby przyłozyc pała, ale niestety skoro nie ma mozliwosci spuszczenia gumy.., to Pan miliCjant zastepuje pałowanko wyzwiskami...
                              :))

                              Ale to nie jest posterunek ORMO gdzie Pan WAdziunia nie moze se pozwolic na zachowania włąsciwe tamtem przybytkowi:))

                              Zatem prosze aby Pan Wadziunia nie uzywał wyzwisk, bo to nie tylko niełądne ale po prostu nudne i Panu Wadzuni racje nie przybecie gdy Pan Wadza bedzie wyzwyał innych dyskutantów...

                              Zatem prosze Pana Wadzunie o uzywanie literackiego jezyka polskiego w zakresie przyjetym w dobrym towarzystwie, mimo iz miliCjantó nigdy do niego nie zaliczano:))

                              > Skoro jedna strona Twierdzi ,że ma dowody i je przedstawia to druga strona mus
                              > i te dowody obalić aby można było twierdzić ,iż nimi nie są! Proste jak konstru
                              > kcja cepa!

                              To palmate stwierdził ze Rosjanie zadnego dowodu nie przesdstawili.

                              > - Wskaż w ,którym miejscu prawo morskie mówi o możliwości "swobodnego przepływ
                              > u przez wody terytorialne" w miejscu ,w którym nie ma wyznaczonych szlaków mors
                              > kich?!

                              Pan Wadzunia ma kłopoty z czytaniem? Czy cytowana konwecja mówi o jakichkolwiek szlakach morskich.
                              Zreszta nie ma prawnego pojecia szlaków morskich, ale sa jedynie strefy rozgraniczenia ruchu albo np tory kierunkowe np na Zatokach Gdańskiej i Pomorskiej np Bornholmsgaciach:)) PO Gotlandia, czesto na podejsciach do portów równiez wzdłuz brzegu niemiecko-holenderskiego az do Ciesniny Kaletańskiej i w wielu innych miejscach ale przepływ nimi nie jest regulowany jedynie Konwencja o Prawie MOrza ale równiez przepisami MPDM.., jak róniez przepisami lokalnymi np portowymi.

                              Gdy nie ma wytyczonych torów kirunkowych to kazdy statek ma prawo do nieszkodliwego przepływu przez morze terytorialne co wiecej Konwencja z Montego Bay do udzielenia nieszkodliwego przepływy zmusza swoich sygnatariuszy i definiuje co jest niezdozwolone w takim nieszkodliwym przepływie.

                              To wszystko dotyczy oczywiscie Narodów Cywlizowanych sygnatariuszy konwencji

                              pl.wikipedia.org/wiki/Konwencja_Narod%C3%B3w_Zjednoczonych_o_prawie_morza
                              Również państwa, które konwencji nie ratyfikowały (jak np. Stany Zjednoczone) a nawet jej nie podpisały (np. Turcja) wskazują na tę umowę jako na kodyfikację zwyczajowego prawa morza i powołują się na jej postanowienia[4].


                              > - Jedynym bełkotem w tym wątku to są Twoje pseudo-rozumne wydumki
                              > Przeczytaj Sobie Dyletancie morski:
                              > Artykuł 19 ustęp 2 Konwencji prawa morskiego :
                              > www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-02-59-543

                              ja poprawwnie zacytowałem a Pan Wadzunia nadal nie rozumie tego dokumentu:

                              Prawo nieszkodliwego przepływu
                              Z zastrzeżeniem postanowień niniejszej konwencji statki wszystkich państw, zarówno nadbrzeżnych, jak i śródlądowych, korzystają z prawa nieszkodliwego przepływu przez morze terytorialne.

                              Nie ma tu mowy ani o zadnych "szlakach morskich" ani o zakazie uzywania radarów ani o jakimkowliek zarzadzoneniu zapitego kacapskiego admirała uniezwazniajacego ten przepis Konwencji:)))
                              • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 00:13
                                Po pierwsze primo - Patmate nic nie pisał o tym ,że Amerykanie nie zbierali informacji czyli nie szpiegowali elektronicznie!
                                po drugie primo - Artykuł 19 ustęp 2 podpunkt c!
                                • patmate Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 01:43
                                  marek_boa napisał:

                                  > Po pierwsze primo - Patmate nic nie pisał o tym ,że Amerykanie nie zbierali in
                                  > formacji czyli nie szpiegowali elektronicznie!
                                  > po drugie primo - Artykuł 19 ustęp 2 podpunkt c!

                                  Pewnie i ściągali dane, wiki podaje że na Yorktownie było zaokrętowanych 18 specjalistów.
                                  tak czy siak, każdy miał swoje za uszami w tej "bitwie". Sowieci egzekwowali swoje prawa. które nie były kompatybilne z prawem międzynarodowym.
                                  A Amerykanie jak to oni - demonstrowali - tak jak to było w libijskiej Zatoce Wielka Syrta.

                                  Wyobrażam sobie jaki rwetes byłby gdyby Sowieci pojawili się 7 mil od wybrzeża powiedzmy w rejonie Norfolku. Tam w latach 80-tych żaden komunista nie miał prawa widzieć nawet wejścia do portu. Mój znajomy, wtedy pływający na kontraktach zagranicznych, był na statku niemieckiego armatora i został wysadzony na motorówkę daleko przed podejściem do portu, zawieźli go do hotelu i tam był pilnowany przez policjanta.

                                  Pzdr
                                  • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 11:29
                                    Toż mnie właśnie Patmate o to chodzi przez cały czas! Przecież takich Amerykańskich "prowokacji" w tamtych czasach było bez liku tak na morzu Czarnym jak i oceanie Spokojnym* w pobliżu ważnych rejonów dla ZSRR! Już samo wydanie dyrektywy przez szefa WMF ,w 1987 roku ,której nie wysłano tylko do Floty Północnej (no tam to Amerykanie się nie pojawiali bo to by była kaplica na dzień dobry - rozkaz o użyciu ostrej amunicji w stosunku do "naruszycieli" funkcjonował od bodaj połowy lat 60-tych i nieoficjalnymi kanałami trafił do USA ju na drugi dzień po wejściu w życie!)!
                                    -Pozdrawiam!
                                    P.S.* Praktycznie przez całe lata 80-te pułki myśliwskie PWO notowały nawet do ponad 800 wylotów bojowych rocznie na przechwycenie "ciekawskich" samolotów USA!
                                • ignorant11 Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 14:34
                                  marek_boa napisał:

                                  > Po pierwsze primo - Patmate nic nie pisał o tym ,że Amerykanie nie zbierali in
                                  > formacji czyli nie szpiegowali elektronicznie!
                                  > po drugie primo - Artykuł 19 ustęp 2 podpunkt c!

                                  A jakaz to szkode obronnosci swoietów wyrzadzili Amerykanie?
                                  • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 14:47
                                    Szpiegostwo elektroniczne to jest działanie na szkodę szpiegowanego państwa! Ale skoro o tym nie Wiesz to co Robisz na forum militaria???! ZSRR również prowadził oczywiście taką działalność ale praktycznie nigdy z naruszeniem wód terytorialnych obcego państwa a zawsze na otwartym morzu! Dla tego to Amerykańskie okręty były taranowane przez ZSRR, ostrzeliwane przez Izrael, zdobywane przez MW KRL-D a nigdy Radzieckie! To samo było z samolotami szpiegowskimi - to ZSRR/ChRL/KRL-D/Kuba/Czechosłowacja/NRD zestrzeliwała Amerykańskie/RFN-owskie/Tureckie/Irańskie samoloty nad swoim terytorium a nie odwrotnie!
                                    • misza_kazak Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 14:59
                                      marek_boa napisał:

                                      Dla tego to Amerykańskie okr
                                      > ęty były taranowane przez ZSRR, ostrzeliwane przez Izrael, zdobywane przez MW K
                                      > RL-D a nigdy Radzieckie! To samo było z samolotami szpiegowskimi - to ZSRR/ChRL
                                      > /KRL-D/Kuba/Czechosłowacja/NRD zestrzeliwała Amerykańskie/RFN-owskie/Tureckie/I
                                      > rańskie samoloty nad swoim terytorium a nie odwrotnie!

                                      Matrku, a ja sie zastanawiam dlaczego tak bylo?
                                      Tzn., dlaczego pindosi i ich wassali ciagle naruszali nasze granice i prowadzili prowokacje, nawet cena zycia swoich pilotow?
                                      CZy mieli tak cienki wywiad ze nie mogli zdobyc potrzebne informacje i musieli tak desperacko postepowac?
                                      CZy moze zycie wlasnych pilotow ich nie interesowalo?

                                      Pozdro!
                                      Misza
                                      • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 16:09
                                        Po prostu nie mieli innego wyjścia! Wywiad osobowy w krajach Układu Warszawskiego był utrudniony do maksimum i wiązał się praktycznie tylko z pozyskiwaniem informacji od zdrajców! Weź pod uwagę ,że większość badań naukowo-technicznych w ZSRR prowadzone było w zamkniętych miastach typu Arzamas! W drugą stronę ZSRR i UW mogli rozwijać wywiad osobowy w krajach Zachodnich prawie bez przeszkód! Stąd USA i NATO stawiało bardziej właśnie na wywiad techniczny - nie zawsze wiązał się z naruszeniem przestrzeni powietrznej i wód terytorialnych!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • misza_kazak Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 01.03.13, 07:11
                                          marek_boa napisał:

                                          > Po prostu nie mieli innego wyjścia! Wywiad osobowy w krajach Układu Warszawskie
                                          > go był utrudniony do maksimum i wiązał się praktycznie tylko z pozyskiwaniem in
                                          > formacji od zdrajców! Weź pod uwagę ,że większość badań naukowo-technicznych w
                                          > ZSRR prowadzone było w zamkniętych miastach typu Arzamas! W drugą stronę ZSRR i
                                          > UW mogli rozwijać wywiad osobowy w krajach Zachodnich prawie bez przeszkód! St
                                          > ąd USA i NATO stawiało bardziej właśnie na wywiad techniczny - nie zawsze wiąza
                                          > ł się z naruszeniem przestrzeni powietrznej i wód terytorialnych!
                                          > -Pozdrawiam!

                                          Dzieki Marku!
                                          Wlasnie tak myslalem - mieli slaby wywiad "polowy" i dlatego musieli wysylac samoloty i okrety do naszych granic.

                                          Pozdro!
                                          Misza
                                    • patmate Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 16:29
                                      marek_boa napisał:

                                      > Dla tego to Amerykańskie okr
                                      > ęty były taranowane przez ZSRR, ostrzeliwane przez Izrael, zdobywane przez MW K
                                      > RL-D a nigdy Radzieckie!

                                      USS Liberty zaatakowany przez Izrael poza wodami terytorialnymi.
                                      USS Pueblo przechwycony przez Koree Północną poza 12 milowym pasem wód terytorialnych

                                      Pzdr
                                      • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 20:22
                                        Patmate a czy to ma znaczenie gdzie te okręty były ostrzelane lub zdobyte?! Chodziło mnie o to ,że nigdy jakoś nie zdarzyło się odwrotnie!
                                        -Pozdrawiam!
                                        • patmate Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 21:03
                                          marek_boa napisał:

                                          > Patmate a czy to ma znaczenie gdzie te okręty były ostrzelane lub zdobyte?! Cho
                                          > dziło mnie o to ,że nigdy jakoś nie zdarzyło się odwrotnie!

                                          A co z podłodkami na Bałtyku?
                                          Też nigdy odwrotnie???? ;-)

                                          Pzdr
                                          • patmate Whiskey on the rocks ;-) 28.02.13, 21:48
                                            Np S-363 na skałach pod Karlskroną.

                                            Pzdr
                                          • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 21:50
                                            Jeden przypadek ,kiedy to Radziecki op wlazł na mieliznę u Szwedów! Reszta "śladów" w Szwecji to było działanie Amerykanów - nie tak dawno się przyznali ,iż to były ich prowokacje aby Szwecja ściślej współpracowała z NATO!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • patmate Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 22:07
                                              marek_boa napisał:

                                              > Jeden przypadek ,kiedy to Radziecki op wlazł na mieliznę u Szwedów! Reszta "śla
                                              > dów" w Szwecji to było działanie Amerykanów - nie tak dawno się przyznali ,iż t
                                              > o były ich prowokacje aby Szwecja ściślej współpracowała z NATO!

                                              A pisałeś że żaden, wiec jak? Einmal ist keinmal?

                                              Pzdr
                                              • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 22:40
                                                A niech to będzie przypadek ....potwierdzający regułę!:)
                                                -Pozdrawiam!
                                                P.S. - Panie dyrektorze załoga prosi aby nie używał pan słów ,których pan nie rozumie!
                                                - Pani Jadziu niech im pani powie ,żeby mnie w du...ę pocałowali i vice versa!
                                                • patmate Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 22:53
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > A niech to będzie przypadek ....potwierdzający regułę!:)

                                                  W Szwecji notowano rocznie 16-35 incydentów tego typu. Rozumiem że wg Ciebie NATO przyznało się do wszystkich?

                                                  No i jeszcze może link do tego oświadczenia USN?

                                                  Pzdr
                                                  • marek_boa Re: Prosiłem NIE CHLEJ jak Piszesz! 28.02.13, 23:12
                                                    Nie mam Patmate linku bo czytałem o tym jakiś rok temu!
                                                    -Pozdrawiam!
                        • aso62 Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 20:38
                          marek_boa napisał:

                          > Przecież tam wyraźnie pisze ,że zbieranie jakichkolwiek informacji czy to wojsk
                          > owych ,czy naukowych (w tym i hydrograficznych) jest zabronione!
                          > - A gdzie dowód na to ,że Amerykanie nie stosowali żadnych urządzeń zwiadu ele
                          > ktronicznego?!

                          Amerykanie nie muszą udowadniać swojej niewinności.

                          > Rosjanie podnoszą kwestię ,iż w tym czasie gdy pojawiły się w ta
                          > mtym rejonie Amerykańskie okręty trwały intensywne próby w kompleksie "NITKA" i
                          > właśnie to było główną przyczyną Amerykańskiego rejsu!

                          Amerykanie co 2 lata tam pływali. Jeśli Sowietom termin nie pasił mogli przełożyć te próby albo ogłosić czasowe zamknięcie tego rejonu dla żeglugi.

                          > Ależ oczywiście ,że stawiał taki zarzut - to główna teza dyrektywy opracowanej
                          > pod koniec 1986 roku przez szefa WMF ZSRR i skierowanej na początku 1987 roku
                          > do dowódców Floty Bałtyckiej,Czarnomorskiej i Oceanu Spokojnego! Dyrektywa miał
                          > a tytuł " Wymuszanie opuszczenia wód terytorialnych ZSRR przez naruszające je o
                          > bce okręty wojenne"!

                          To Sowieci już w 1986 mieli dowody, że Amerykanie ich szpiegowali w 1988?

                          A sama dyrektywa świadczy o braku poszanowania prawa międzynarodowego przez ZSRR.
            • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 11:52
              marek_boa napisał:

              > Według planu okrętem ,który miał dokonać taranowania był najmocniejszy okręt F
              > loty Czarnomorskiej czyli okręt ratowniczy typ Projekt 1918 "Jamał" - był to da
              > wny drewnowiec typ Projekt 596P o wyporności 9650 t i posiadający wzmocnienia l
              > odowe! Niestety okręt ten posiadał zbyt małą prędkość (15 w) aby mógł wziąć czy
              > nny udział w tej operacji!

              To co to za plany ???? Planować akcję jednostką która nie ma możliwości zagrożenia przeciwnikowi - to może być luźny pomysł chłopca okrętowego!!! A nie planowanie taktyczne/strategiczne na szczeblu dowódczym.
              A przeprowadzenie tarana burtą? No comment towariszcz!

              > Konkludując - jak by to nie wyglądało na filmie czy zdjęciach operacja została
              > uwieńczona sukcesem!

              Jakby nie wyglądało????
              K... podpłynięcie burta w burtę???? A potem zmniniejszenie prędkości, albo nieutrzymanie prędkości z jednostką przeciwnika? To JEST STRASZENIE?



              > Amerykanie w przyspieszonym tempie opuścili rejon przyląd
              > ka Sarycz i więcej się tam nie pojawili!

              No tak w tym układzie to sukces.
              Ale nie "taran" jak to chce propaganda sowiecka!

              Pzdr

              PS.
              Uważam że w obu przypadkach starano się podejść do USS-ów na minimalną odległość i przez to "wypchnąć" je poza wody terytorialne. Finał był jak na filmikach. Jeżeli chciano by taranowania, albo straszenia taranem - należało podchodzić na kursach prostopadłych do amerykańskich jednostek i to w taki sposób żeby wszystko rozegrało się zgodnie z prawem drogi morskiej (czyli taki wypadek w którym winny byłby Amerykanin). Podchodzenie do rufy wiekszego okrętu jest bezcelowe - ani nie uszkodzi się głębiej zanurzonych śruby większego okrętu, ani specjalnie nie uszkodzi się poszycia, które w tym miejscu jest wzmocnione.
              • marek_boa Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:05
                Patmate wszystko pięknie-ładnie ale nie bierzesz pod uwagę dwóch rzeczy:
                1) W tym momencie FCz nie dysponowała żadnym innym dużym okrętem mogącym wziąć udział w tej akcji
                2) Nie chodziło o dokonanie jak największych zniszczeń na Amerykańskich okrętach ale pozbycie się ich z danego rejonu!
                Reasumując - jak by to nie wyglądało tak Rosjanie jak i Amerykanie twierdzą ,że do kolizji dopuszczono się celowo!
                -Pozdrawiam!
                • misza_kazak Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:14
                  > Reasumując - jak by to nie wyglądało tak Rosjanie jak i Amerykanie twierdzą ,ż
                  > e do kolizji dopuszczono się celowo!

                  Marku, nie rozuniesz. Ten idiota uwaza siebie za najmadrzejszego od wszystkich, bo plywal na lodce i jest z tego powodu "ekspertem" :))
                  Zdanie zadowodowych oficerow-marynarzy dla niego zaden autorytet.

                  Pozdro!
                  Misza

                  P.S. Po incydencie (w kwietniu 1988) zdjeto ze stanowisk obu dowodcow pindosowskich okretow:
                  Dowodca USS YORKTOWN (DDG/CG 48) Philip Alphonse Dur (CAPT) zostal przeniesiony do pacy sztabowej we Francji.
                  A dowodca USS CARON (DD-970) Louis Francis Harlow, Jr. (CDR) trafil najpierw do tylow, a potem (w 1990) roku zostal dowodca dopotopnego USS Biddle (CG 34), ktory zostal spisany ze stabnow w 1993 roku.
                  • patmate Re: podwojny taran morski 1988 rok 27.02.13, 13:29
                    misza_kazak napisał:

                    > Marku, nie rozuniesz. Ten idiota uwaza siebie za najmadrzejszego od wszystkich,
                    > bo plywal na lodce i jest z tego powodu "ekspertem" :))
                    > Zdanie zadowodowych oficerow-marynarzy dla niego zaden autorytet.

                    TEN idiota wyraża swoją opinię na podstawie operacji podchodzenia w podobnych albo gorszych warunkach na Atlantyku, przy wietrze, swelu, prądzie przez ostatnie 2 lata.
                    Rozumiem że twoi bojcy mają poważniejszą praktykę? Na Atlantyku? Przy Wyspie niedźwiedziej, na Drodze Duńskiej (ta miedzy Islandia a Grenlandią)?

                    A sowiecki debil wierzy we wszystko co mu wtłaczają do łepetynki.....

                    Jak marek napisze o metodologii kryminalistycznej, ja nie kwestionuje. Gdy widzę takie manewry jak na linkowanych filmikach to w propagandowe bzdury nie uwierzę.
                    jeszcze mi powiedz w czym wyraża się profesjonalizm w takim podchodzeniu do innego okrętu, ale użyj terminologii zawodowej, żebyśmy rozmawiali jednym językiem, a nie frazesów propagandowych.

                    Pzdr
    • ignorant11 podstawy nautyki, kompromitacja:))) 27.02.13, 17:16

      Sława!

      Tego ucza na podstawowe stopnie rekreacyjne:)))

      Na zeglarza jachtowego i na sternika motorowodnego...
      :)))

      I za takie prowadzenie oblewaja:))

      Za brak panowania nad jednostka.

      NIe trzeba tu az palmate z jego przygotowaniem i praktyka..
      :))

      palmate twierdzi, ze nastepuje tu przyssanie.., przy autorytecie i fachowosci palamate wypada sie zgodzic.., ale wydaje mi sie palmate interpretuje na zbyt wyskom poziomie, bo podejrzewam, ze jest jeszcze gorzej...

      A mianowicie ogladajac filmik i przerwsze zderzenie ja widze jakby i to dosc wyraxnie efekt sruby prawoskretnej:)))

      śruba prawoskretna ciagnie rufe w prawe w strone Amerykanów, wiec sowiet kontruje za mocno i wali dziobem w burte Amerykanów.

      Nie kłoce sie z palmate i zapewne przyysysniae daje swój wkład, ale podstawa wydaje mi nieuwzglednienie efektu śruby, czyli brak nawet podstawowych umiejetnosci manewrowania statkiem:))

      PO prostu zero kwalifikacji.

      Jak to u kacapow robia cos bez składu i ałdu a potem płacza ze nieszczescie, a tym czasem zwykłą głupota:))

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • igor_uk Do szkoly! 27.02.13, 17:30
        ktos napisal to:
        "A mianowicie ogladajac filmik i przerwsze zderzenie ja widze jakby i to dosc wyraxnie efekt sruby prawoskretnej:)))

        śruba prawoskretna ciagnie rufe w prawe w strone Amerykanów, wiec sowiet kontruje za mocno i wali dziobem w burte Amerykanów. "


        O ile palmate ma wiedze,to wyczuwa sie,o tyle ten osobnik probuje dopasowac to co widzi,do tego co slyszal.
        • patmate Re: Do szkoly! 27.02.13, 18:19
          igor_uk napisał:

          > O ile palmate ma wiedze,to wyczuwa sie,o tyle ten osobnik probuje dopasowac to
          > co widzi,do tego co slyszal.

          Proponuję wizytę u okulisty ;-) jeżeli nie widzisz tego co do tej pory napisałem.
          A napisałem, konkludując: okręty (a raczej dowódcy) Floty Czarnomorskiej moment przed kontaktem z jednostkami USN straciły sterowność na skutek efektu przyssania.

          Jeżeli macie wątpliwości, to proszę, są 3 ośrodki szkoleniowe na świecie:
          - w Polsce, Iława
          - we Francji, Port Revell
          - w USA

          napiszcie z prośbą o skomentowanie tych filmików. Jestem całkowicie spokojny o wynik.

          i 11 - efektu śruby prawoskrętnej nie uwzględniaj - zaniedbywalny, zwłaszcza w układzie wielośrubowym.

          Pzdr
          • igor_uk Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 27.02.13, 18:31
            Przeciez to ignorant pisze o efekcie szruby prawoskretnej (prawdopodobnie cos w Wikipedii wyczytal w tym temacie).Ty ze,patmate,piszesz calkiem sensownie ,opierajac sie na zasadzie Bernoulli .

            O efekcie przyssania caly czas dowodcy radzieckich okretow pamjetali,to wynika z ich relacji wydarzenia :
            Не зaпрaшивaю, пoнимaю, чтo cейчac твoритcя нa кoрaблях: oднo делo инcтрyктaж и прoигрыш нa мaневренных плaншетaх, a дрyгoе делo, кaк вcе пoлyчитcя в дейcтвительнocти. Явcтвеннo предcтaвляю, кaк выcoкий пoлyбaк "Беззaветнoгo" вмеcте c вывешенным якoрем рвет бoрт и мaccивнyю нocoвyю нaдcтрoйкy aмерикaнcкoгo крейcерa "Йoрктayн" (нaдcтрoйкa y негo cкoнcтрyирoвaнa зaoднo c бoртoм кoрaбля). Нo чтo c нaшим кoрaблем прoизoйдет oт тaких взaимных "пoцелyев"? А чтo прoиcхoдит вo втoрoй пaре этoй мoрcкoй "кoрриды" междy "СКР-6" и эcминцем "Кэрoн"? Сoмнения, неизвеcтнocть…Пoдyмaлocь, чтo при пoдoбнoгo рoдa "швaртoвкaх" нa хoдy вoзмoжнo взaимнoе приcacывaние ("прилипaние") кoрaблей дрyг к дрyгy.
            • kawitator Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 27.02.13, 21:03
              Przeciez to ignorant pisze o efekcie szruby prawoskretnej (prawdopodobnie cos w Wikipedii wyczytal w tym temacie)

              W szkoleniu żeglarskim czy motorowodnym w Polsce rzeczywiście uczą tego na podstawowych stopniach szkolenie.
              tak łopatologicznie
              śruba napędowa statku ( łodzi żaglówki) podaje poza ciągiem do przodu także dryf spowodowany odrzucaniem wody przez dolną cześć śruby Jeżeli płyniesz taka jednostką to musisz tę silę skontrować sterem bo ster ustawiony na zero spowodował by ze pływałbyś w kółko. Podczas pracy 'do przodu" do której zoptymalizowane są kształty śruby siła w bok jest stosunkowo mała.
              Gdy dajesz śrubą wstecz chcąc zwolnić czy podejść gdzieś tyłem właśnie ze względu na gorsze właściwości śruby do pracy WPŁYW DRYFU ŚRUBY JEST O WIELE BARDZIEJ ZNACZĄCY I TRUDNIEJSZY DO OPANOWANIA. Myślę ze wypowiedz Ingora wzięła się stąd, że założył iż kapitan jednostki rosyjskiej chcąc uciecprzed kolizją za rufę statku amerykańskiego dał wstecz. To oczywiście nie ma znaczenia w napędach wielośrubowych gdzie regułą jest ze śruby obracają sie w przeciwnych kierunkach.
              • igor_uk Te radzieckie okrety mieli po dwie sruby. 27.02.13, 21:17
                A to eliminuje ten efekt.Dla tego nie warto tym zawracac sobie glowy.
              • patmate Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 27.02.13, 21:20
                kawitator napisał:

                > Myślę ze wypowiedz Ingora wzięła się st
                > ąd, że założył iż kapitan jednostki rosyjskiej chcąc uciecprzed kolizją za rufę
                > statku amerykańskiego dał wstecz. To oczywiście nie ma znaczenia w napędach w
                > ielośrubowych gdzie regułą jest ze śruby obracają sie w przeciwnych kierunkach.
                >

                Przy takich prędkościach naprzód raczej nie daje się cała wstecz. Może to spowodować przeciążenie/rozpadnięcie łożysk oporowych silników.

                Pzdr
                • ignorant11 Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 28.02.13, 00:04
                  patmate napisał:

                  >
                  > Przy takich prędkościach naprzód raczej nie daje się cała wstecz. Może to spow
                  > odować przeciążenie/rozpadnięcie łożysk oporowych silników.
                  >
                  Na radzieckich sie:))

                  Bo wychodza rozpadniete i przeciazone juz ze stoczni:))
              • ignorant11 Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 28.02.13, 00:00
                kawitator napisał:
                To oczywiście nie ma znaczenia w napędach w
                > ielośrubowych gdzie regułą jest ze śruby obracają sie w przeciwnych kierunkach.

                No tak ale czy Rosjanie maja az tak "zaawansowane" konstrukcje????
                :))

                Ja nie twierdze ze to efekt sruby palmate twierdzi inaczej i trzeba mu wierzyc, ale dla mnie wyglada jakby efekt sruby wystapił, stad mmoj post dzielacy sie tym spostrzzeniem


                >
            • patmate Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 27.02.13, 21:15
              igor_uk napisał:

              > Przeciez to ignorant pisze o efekcie szruby prawoskretnej (prawdopodobnie cos
              > w Wikipedii wyczytal w tym temacie).Ty ze,patmate,piszesz calkiem sensownie ,op
              > ierajac sie na zasadzie Bernoulli .

              OK, przepraszam, ale Twoja składnia zdania zmyliła mnie.

              Wracając do sprawy, pamiętaj także, że kotwica ta z filmu ma ruchome pazury, więc była duża szansa że (biorąc pod uwagę rozchylenie konstrukcyjne dziobu sowieckiej jednostki, oraz wolną burtę) po zassaniu okrętu tak czy inaczej nie pazury nie będą miały szansy zahaczyć pionowej burty Amerykańca.
              I tak jak pisałem przy prędkości (jak szacuję z filmu) powiedzmy 15 węzłów takie podchodzenie blisko rufy powoduje utratę kontroli nad okrętem. Małe holowniki (wyporność około 300-500 ton) tonęły przy podobnych kolizjach.
              Jeżeli już chcieli coś zaszkodzić, powinni podejść pod bardziej prostopadłym kątem w okolicy powiedzmy śródokręcia, żeby stewa dziobowa prześlizgnęła się po pokładzie atakowanej jednostki, zgarniając nieco drogiego wyposażenia - efekt psychologiczny i fotograficzny - znacznie wyraźniejszy, niż nawet przebicie/rozszczelnienie poszycia poniżej linii wodnej, a i atakujący okręt poniósłby niegroźne uszkodzenia na dziobie.

              Pzdr
              • igor_uk Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 27.02.13, 21:53
                I tak jak pisałem przy prędkości (jak szacuję z filmu) powiedzmy 15 węzłów takie podchodzenie blisko rufy powoduje utratę kontroli nad okrętem.

                Na filmiku widac,ze radziecki okret bardzo pewnie przeszedl blisko rufy amerykanskiego okretu i przez dluzszy czas oni szli rownolegle,po wole zmniejszajac dystans.
                A masz 100% racji,piszac o tym,ze najbardziej niebiezpieczny moment byl wlasnie w trakcie przejscia obok rufy "amerykanina",poniewaz wlasnie w tym momencie wieksza sila cisnienia "zewnetrznego (nazwalem f) powinna byla skierowac dziob radzieckiego okretu w prawo,a rufe amerykanskiego w lewo(chociaz biorac pod uwage roznice w wielkosci okretow,ruch amerykanskiego byl by minimalny).Pozwolilem sobie zrobic szkic na szybko.

                Na filmu ze widac cos innego.
                Na 11 sekundzie widac cos,co przypomnina dzialanie sterow strumieniowych.Moze w taki sposob kontrolowany byl dystans?
                • ignorant11 Widac bardzo dokładnie:)) 28.02.13, 00:11

                  Sława!

                  Kacap zwalnia zostaje z tyłu i sciaga mu dziób traci panowanie nad jednostka.

                  Za taki numer na Zalewie Szczecińskim facet stracił uprawnienia sternika jachtowego.


                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                • patmate Re: Dlaczego ja mam udac sie do okulisty? 28.02.13, 01:34
                  igor_uk napisał:

                  > Na filmiku widac,ze radziecki okret bardzo pewnie przeszedl blisko rufy ameryka
                  > nskiego okretu i przez dluzszy czas oni szli rownolegle,po wole zmniejszajac dy
                  > stans.

                  Klasyczny sposób podejścia do innego okrętu (nie do taranowania)

                  > A masz 100% racji,piszac o tym,ze najbardziej niebiezpieczny moment byl wlasnie
                  > w trakcie przejscia obok rufy "amerykanina",poniewaz wlasnie w tym momencie wi
                  > eksza sila cisnienia "zewnetrznego (nazwalem f) powinna byla skierowac dziob r
                  > adzieckiego okretu w prawo,a rufe amerykanskiego w lewo(chociaz biorac pod uwag
                  > e roznice w wielkosci okretow,ruch amerykanskiego byl by minimalny).Pozwolilem so
                  > bie zrobic szkic na szybko
                  .

                  Jeżeli już to rozrysowałeś, dla pewnego obrazu powineneś dorysować przy dziobie Беззaветнoгo siłę odpychającą jako że dziób generuje nadciśnienie, ale że USS Yorktown był 3 razy większy - siła ta została przezwyciężona przez podciśnienie generowane przez rufową część kadłuba Amerykana
                  >
                  > Na filmu ze widac cos innego.
                  > Na 11 sekundzie widac cos,co przypomnina dzialanie sterow strumieniowych.Moze w
                  > taki sposob kontrolowany byl dystans?
                  >
                  Dziobowy ster strumieniowy jest efektywny w zakresie małych prędkosci - powiedzmy do 4-5 węzłów, więc niestety nie. Poza tym rosyjska wiki nie wspomina żeby Sowieci (SKR-6 i Беззaветный) mieli takie stery.

                  Pzdr
                  • igor_uk patmate,litosci. 28.02.13, 18:43
                    patmate napisał:
                    "Jeżeli już to rozrysowałeś, dla pewnego obrazu powineneś dorysować przy dziobie Беззaветнoгo siłę odpychającą jako że dziób generuje nadciśnienie, ale że USS Yorktown był 3 razy większy - siła ta została przezwyciężona przez podciśnienie generowane przez rufową część kadłuba Amerykana "
                    Nie wiem co o tym sadzic,to jakas amatorszczyzna .Mi sie wydaje,ze nie wiesz o tym,jakie sily naprawda wyzywaja efekt "przyssania".Piszesz intuitywni,a nie wiedzac.
                    O tym wszystkim juz w roku 1726(!) pisal Daniel Bernoulli.
                    On stwierdzil,jak okazalo sie slusznie,ze w strumieniu wody lub powietrza,cisnienie jest duze o ile predkosc jest mala.I cisnienie jest male,o ile predkosc jest duza.
                    Zrobilem szkic,ktory cie wyjasni o co chodzi w tym wszystkim.
                    Jak widac na rysunku dystans B jest sporo mniejszy,od dystansu A. Czyli ta sama ilosc wody ma przeplynac wezszym przejsciem,co powoduje zwiekszenie predkosc strumienia ,a dzieki temu cisnienie wody miedzy okretami jest mniejsze,niz cisnienie wody otaczajace statki z drugiej strony.Wlasnie to "przyciaga" okrety do siebie.
                    Sprawa komplikuje sie,kiedy jeden z okretow jest sporo mniejszy i nadchodzi od rufy okreta wiekszgo.
                    Wtedy woda przeplywa w taki sposob i sila cisnienia zewnetrznego wody (f) pcha dziob okretu w strone okretu wiekszego.
                    Nic do tego nie ma nadcisnienie wytwarzane przez dziob,jak rowniez podcisnienie,wytwarzane przez rufe. To co piszesz,to nie jest naukowe.
                    • patmate Re: patmate,litosci. 28.02.13, 21:02
                      igor_uk napisał:
                      "
                      > Nie wiem co o tym sadzic,to jakas amatorszczyzna .

                      Masz rację narysowałeś jakiś rysuneczek dla nastolatków.
                      Bernouli to nie wszystko w tym układzie i po prostu daj spokój, Ja nie będę skanował literatury przedmiotu.
                      Pzdr
                      • igor_uk Re: patmate,litosci. 28.02.13, 21:09
                        Mogl bys znalezc bardziej honorowe wyjscie. Dla mnie wszystko jasno.
                        pozdrawiam.
                        • patmate Re: patmate,litosci. 28.02.13, 22:05
                          igor_uk napisał:

                          > Mogl bys znalezc bardziej honorowe wyjscie. Dla mnie wszystko jasno.
                          > pozdrawiam.

                          Nie patrz post niżej. Nie posiadasz elementarnej wiedzy o ruchu statku nawodnego.

                          Pzdr
                    • patmate Re: patmate,litosci. 28.02.13, 21:32
                      OK, w sumie to przepraszam, za skróty myślowe (ten Bernouli) - powinienem był to ująć w poście, ale to jest tak oczywista sprawa przy rozpatrywaniu układu dwóch jednostek plywających, że po prostu tego nie ująłem.
                      Nadal jednak twierdzę ze na to "zwykłe" przysysanie nakłąda się szereg zjawisk hydrodynamicznych (wspomniałem je) ze jak wytłumaczysz bernoulim, że ten który płynął wzdłuż burty USS Yorktown nie został zassany a dopiero gdy zaczął zwalniać i przesunął się w stronę rufy?

                      Pzdr
                      • igor_uk Re: patmate,litosci. 28.02.13, 21:44
                        Poniewaz najpierw mniejsza jednostka,w tym przypadku radziecka,zostala przyssana do okretu wiekszegoo.
                        To spowodowalo ogromne naprezenie w konstrukcjach okretow,ktore zadzialali ,jak sprezyna,co spowodowalo odbicie radzieckiego okretu i w tym momencie on juz byl nie sterowny.Dowodca okretu zmniejszyl odrazu predkosc ,a dalej stalo sie to,co widzieli my na filmiku.
                        Zalozyles,palmate,ze soviecki jest idiotem i nie wiedzial co robi.Sadze,ze wiedzial bardzo dobrze.Zdawal sobie sprawe z tego,co czeka kierowana przez niego jednostke.Sadze,ze zblizenie i nawal byl zamierzony,a dalej zadzialala fizyka. O tym,ze mial za cel "wypchnac" okret amerykanski,dowodzi drugie podejscie. Pamjetasz "Crazy Ivan" ?
                        • patmate Re: patmate,litosci. 28.02.13, 22:03
                          igor_uk napisał:

                          > Poniewaz najpierw mniejsza jednostka,w tym przypadku radziecka,zostala przyssa
                          > na do okretu wiekszegoo.
                          > To spowodowalo ogromne naprezenie w konstrukcjach okretow,ktore zadzialali ,jak
                          > sprezyna,co spowodowalo odbicie radzieckiego okretu i w tym momencie on juz b
                          > yl nie sterowny.

                          Nie będę dyskutował, nie masz podstawowej wiedzy o czym dyskutujesz i wysnuwasz karkołomne teorie.


                          > Zalozyles,palmate,ze soviecki jest idiotem i nie wiedzial co robi.

                          Jeżeli taką akcję nazywa się sukcesem, to jest to jedyne określenie przychodzące na myśl


                          >Sadze,ze wied
                          > zial bardzo dobrze.

                          Nie wiem co wiedział i jakie konkretne miał instrukcje, dlatego poprosiłem miszę, żeby przytoczył konkretne instrukcje, jak ma taki zawał wyglądać.
                          Jak zapewne wiesz z tej twojej fizyki, okręt amerykański wypychany poprzez przyłożenie siły do rufy z lewej burty, czyli pchania przez sowiecki okręcik, może (jeżeli nie kontruje sterem) skręcić w lewo, czyli wgłąb sowieckich wód terytorialnych. Czy o to chodziło?



                          >Zdawal sobie sprawe z tego,co czeka kierowana przez niego je
                          > dnostke.Sadze,ze zblizenie i nawal byl zamierzony,a dalej zadzialala fizyka. O
                          > tym,ze mial za cel "wypchnac" okret amerykanski,dowodzi drugie podejscie.

                          Patrz wyżej. Jeżeli chcesz wypchać statek w prawo, to przyłóż siłę do jego dziobu (to m. in. podstawowy sposób pracy holownika portowego)


                          >Pam
                          > jetasz "Crazy Ivan" ?

                          Rozumiem że odnosisz się do literatury sensacyjnej?

                          Pzdr
                          • igor_uk Nie ma sprawy. 28.02.13, 22:34
                            jak na razie,nie wykazales sie zadna wiedza.Tylko twierdzisz,ze wiesz.Twoi slowa o nadcisnieniu ,wytwarzana przez dziob,czy podcisnieniu wytwarzanego przez rufe,to czysta amatorszczyzna,nie majaca nic wspolnego z nauka.Sadze,ze jestes w jakis sposob zwiazany z morzem,ale gruntowej wiedzy teoretycznej nie posiadasz. Dla tego nie potrafiles nic sensownie powiedziec.A przeciez prosilem,czy potrafisz swoi slowa udowodnic z olowkiem w rece. Nie zrobiles tego. To ja za ciebie zrobilem,opierajac sie na nauke .

                            • patmate Re: Nie ma sprawy. 28.02.13, 22:50
                              igor_uk napisał:

                              > jak na razie,nie wykazales sie zadna wiedza.Tylko twierdzisz,ze wiesz.

                              W poprzednich postach podałem parę podstawowych pojęć odnoszących się do rozkladu ciśnień wokół kadłuba jednostki nawodnej. Są to istotne czynniki powodujące takie a nie inne zachowanie 2 okrętów z zalinkowanych filmów.
                              W odpowiedzi zostaem uraczony debilnym rysuneczkiem, którego przez kurtuazję nie zje...., a teraz dowiaduję się że nie wiem. OK twoja ocena, ja zostanę przy swojej...
                              Pzdr
                              • igor_uk Re: Nie ma sprawy. 28.02.13, 23:06
                                Nie,patmate.Nie podales zadnych istotnych zagadnien,ktore by tlumaczyli zachowanie statkow.To co Ty napisales,to intuicja,a nie gruntowa wiedza.

                                p.s. Nie znanie terminu "Grazy Ivan" przez Ciebie,jest dla mnie przynajmniej dziwne.

                                firefly.wikia.com/wiki/Crazy_Ivan
                                • patmate Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 19:37
                                  igor_uk napisał:

                                  > p.s. Nie znanie terminu "Grazy Ivan" przez Ciebie,jest dla mnie przynajmniej dz
                                  > iwne.

                                  Bo Crazy Ivan odnosi się do czegoś innego niż to co zalinkowałeś, nie wiem co to za portal, jakieś gry komputerowe dla pryszczatych nastolatków?

                                  A manewrowanie dwuśrubowcem (przy użyciu jednej na CN a drugiej CW) jest efektywne, ale przede wszystkim w porcie. Przy dużych prędkościach mało efektywne (zgadnij dlaczego).

                                  Pzdr
                                  • igor_uk Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 19:40
                                    Do czego odnosi sie termin "Crazy Ivan" twoim zdaniem?
                                    • patmate Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 19:41
                                      igor_uk napisał:

                                      > Do czego odnosi sie termin "Crazy Ivan" twoim zdaniem?

                                      Sprawdź w wiki

                                      Pzdr
                                      • igor_uk Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 19:54
                                        Sprawdzilem,bardzo nie rozni sie od tego,co ja wkleilem tobie.W moim jest opisany bardziej obszernie. Chociaz najwazniejsze,ze to byl gwaltowny manewr,majacy na celu zaskoczyc nieprzyjaciela i byl bardzo niebezpieczny,jest w obu zrodlach.I wlasnie o to mnie chodzilo,kiedy ja zapytalem Ciebie o tym,czy wiesz co to jest? Twoja pierwsza odpowiedz(Rozumiem że odnosisz się do literatury sensacyjnej? ) wskazywala na to,ze nic o tym nie wiedziales .Teraz,jak przeczytales cos o tym w wiki,probujesz uchodzic za eksperta :-)
                                        A pytanie moje nie bylo od tak sobie,zeby tylko sprawdzic twoja wiedze.Mnie chodzilo o to,ze Rosjanie potrafia zdobyc sie na bardzo niebezpieczny krok,zeby osiagnac swoj cel.Dla tego sporo mniejsza jednostka mogla sprobowac zaatakowac jednostke wieksza.
                                        • patmate Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 20:18
                                          igor_uk napisał:

                                          > Sprawdzilem,bardzo nie rozni sie od tego,co ja wkleilem tobie.

                                          A jednak różni. I nie ma związku z manewrowaniem jednostek nawodnych które poruszają się na styku 2 ośrodków, czym się zajmowaliśmy w tym wątku.


                                          >W moim jest opisa
                                          > ny bardziej obszernie.

                                          To są bzdury dla amatorów gier komputerowych.

                                          > Chociaz najwazniejsze,ze to byl gwaltowny manewr,majacy
                                          > na celu zaskoczyc nieprzyjaciela i byl bardzo niebezpieczny,jest w obu zrodlach
                                          > .I wlasnie o to mnie chodzilo,kiedy ja zapytalem Ciebie o tym,czy wiesz co to j
                                          > est? Twoja pierwsza odpowiedz(Rozumiem że odnosisz się do literatury sensacy
                                          > jnej?
                                          ) wskazywala na to,ze nic o tym nie wiedziales .Teraz,jak przeczytale
                                          > s cos o tym w wiki,probujesz uchodzic za eksperta :-)
                                          > A pytanie moje nie bylo od tak sobie,zeby tylko sprawdzic twoja wiedze.Mnie c
                                          > hodzilo o to,

                                          Nie wiem czy znasz się na ironii, ale chyba domyślasz sie że Clancy to pisarz literatury sensacyjnej? I ze napisał "polowanie na Czerwony Październik"?


                                          >ze Rosjanie potrafia zdobyc sie na bardzo niebezpieczny krok,zeby
                                          > osiagnac swoj cel.

                                          Nie zaprzeczam, tylko że takie działanie powinno być przemyślane. To co widać na filmach to amatorszczyzna i kamikaze.

                                          >Dla tego sporo mniejsza jednostka mogla sprobowac zaatakowac
                                          > jednostke wieksza.

                                          To jest możliwe, ale nie w TEN sposób. Ocieranie się o rufę dużo większej jednostki przyniesie dużo większą szkodę malej jednostce.
                                          Napisałem że atak Беззaветнoгo miałby lepszy PR gdyby po dojściu do Yorktowna nie zwolnił, tylko trochę przyśpieszył , wyłożył ster na prawą burtę - wtedy dziobem przejechałby przez całą pokładówkę (dla laików: nadbudówkę), niszcząc po drodze drogie wyposażenie pokładowe, co można by było wykorzystać propagandowo, a tak powędrował na stocznię remontową z przebiciem burty (tą wysuniętą kotwicą).

                                          Pzdr
                                          • igor_uk Kreczymy sie w kolko. 01.03.13, 20:30
                                            patmate napisał: To jest możliwe, ale nie w TEN sposób. Ocieranie się o rufę dużo większej jednostki przyniesie dużo większą szkodę malej jednostce.

                                            A to dla tego,ze nie uwaznie czytasz tego,co ja pisze.
                                            ".Sadze,ze zblizenie i nawal byl zamierzony,a dalej zadzialala fizyka." Moze niepotrzebnie uzylem slowa nawal? Moze zle zrozumiales? Bo to nie jest to samo,co taran,ktorego blednie uzyl Misza.
                                            • igor_uk Krecimy sie w kolko -mialo byc. 01.03.13, 20:32
                                              Chyba nigdy nie naucze sie bezblednie pisac po polsku :-(
                                              • patmate Re: Krecimy sie w kolko -mialo byc. 01.03.13, 20:42
                                                igor_uk napisał:

                                                > Chyba nigdy nie naucze sie bezblednie pisac po polsku :-(

                                                Nikt od Ciebie tego nie wymaga, na tym też polega koloryt tego forum ;-)

                                                Pzdr
                                            • patmate Re: Kreczymy sie w kolko. 01.03.13, 20:40
                                              igor_uk napisał:

                                              > A to dla tego,ze nie uwaznie czytasz tego,co ja pisze.
                                              > ".Sadze,ze zblizenie i nawal byl zamierzony,a dalej zadzialala fizyka
                                              > ."
                                              Moze niepotrzebnie uzylem slowa nawal? Moze zle zrozumiales?

                                              To jest słowo rosyjskie, polskiego odpowiednika nie znam.
                                              Niemniej w jęz. polskim nie używa się niczego pośredniego między zamierzonym TARANEM a przypadkową kolizją.
                                              Dlatego sądzę, czego dałem wyraz, że taka forma "ataku" jak nawał jest niebezpieczna tylko dla jednostki atakującej.
                                              A jak napisał aso62, szans na powtórną konfrontacje tego typu (i sprawdzenie czy USN wróci pod Krym) nie było bo zimna wojna się właśnie kończyła.

                                              Pzdr


                                              > Bo to nie
                                              > jest to samo,co taran,ktorego blednie uzyl Misza.
                                              >
                                              >
                                              >
                                              • igor_uk A jednak u Rosjan jest. 01.03.13, 20:59
                                                patmate napisał: Niemniej w jęz. polskim nie używa się niczego pośredniego między zamierzonym TARANEM a przypadkową kolizją.

                                                Нaвaл (нaвигaция)
                                                Нaвaл — в рoccийcкoм мoрcкoм прaве: coприкocнoвение cyдoв (кoрaблей) (coприкocнoвение - kontakt?)......Отличaетcя oт cтoлкнoвения тем, чтo пoвреждения в резyльтaте нaвaлa минимaльны."
                                                Сoзнaтельный нaвaл - zamierzony kontakt,jako przyklad wlasnie to,o czym my gadamy.

                                                Taranowanie (taran) - sposób walki polegający na uderzeniu własnym samolotem, okrętem lub pojazdem w samolot, okręt lub pojazd nieprzyjaciela w celu jego uszkodzenia lub zniszczenia.
                                                Radzieckie okrety nie mieli za zadanie uszkodzic okrety amerykanskie,oni po prostu mieli pokazac,ze nie ustapia.
                                                • patmate Re: A jednak u Rosjan jest. 02.03.13, 00:41
                                                  igor_uk napisał:

                                                  > Radzieckie okrety nie mieli za zadanie uszkodzic okrety amerykanskie,oni po pro
                                                  > stu mieli pokazac,ze nie ustapia.

                                                  I odnieść większe szkody. Dziwne.

                                                  Pzdr
                                                  • igor_uk Re: A jednak u Rosjan jest. 02.03.13, 15:33
                                                    Pare dni temu w Rosji czcili pamiec Aleksandra Matrosowa.Ten mlody chlopak 27 lutego 1943 roku własnym ciałem zasłonił lufę karabinu atakującego batalion w którym służył" .
                                                    Zadnej krzywdy nie wyrezadzil,a nie karabinu,a nie obsludze, sam zginal .Ale wiele jego przyjaciol przezylo ten dzien. Takich przypadkow bylo mnostwo.Matrosow jest tylko symbolem poswiecenia sie Rosjan dla dobra ogolu.

                                                    p.s. Ta narodowa cecha bardzo chetnie wykorzystywali rzadzace Rosja :-(
                                                  • patmate Re: A jednak u Rosjan jest. 02.03.13, 16:24
                                                    igor_uk napisał:

                                                    > Pare dni temu w Rosji czcili pamiec Aleksandra Matrosowa.

                                                    > p.s. Ta narodowa cecha bardzo chetnie wykorzystywali rzadzace Rosja :-(

                                                    Przykre, ale to już powinniście sami u siebie załatwiać.
                                                    Poza tym polityka to ku..... i to nie tylko w Rosji.

                                                    Pzdr
                                                  • igor_uk Re: A jednak u Rosjan jest. 02.03.13, 16:59
                                                    To moze juz wiesz,dla czego mniejsza jednostka probowala wypchnac jednostke wieksza,narazajac sie na duze niebezpieczenstwo.

                                                    Sluzbe zasadnicza odbylem w Afganistanie (tak sie zlozylo).Istniialo niepisane prawo,kazdy ranny zolnierz radziecki mial prawo odbyc reszte sluzby poza Afganistanom.Oczywiscie mowa tylko o tych,kto na skutek ran nie odniosl wiekszego uszczerbku na zdrowie,bo takie sluzbe konczyli od razu.
                                                    Co che powiedziec? Otoz,zdecydowana wiekszosc chlopakow ,po dojsciu do zdrowia,wracala z powrotem do jednostek,w ktorych sluzyli. Oni nie mogli pozostawic swoich przyjaciol.Bo czuli,ze w taki sposob ich zdradza.Wiem o tym bardzo dobrze,chociaz sam nie mialem nawet drasniecia.
                                                  • patmate Re: A jednak u Rosjan jest. 02.03.13, 20:52
                                                    igor_uk napisał:

                                                    > To moze juz wiesz,dla czego mniejsza jednostka probowala wypchnac jednostke wie
                                                    > ksza,narazajac sie na duze niebezpieczenstwo.

                                                    Obowiązkiem dowództwa (zarządu ;-) ) jest zaplanowanie, wprowadzenie takich procedur które zapewnią efektywne gospodarowanie własnymi zasobami, co oznacza w przypadku Floty Czarnomorskiej przeprowadzenie akcji tak aby jak najmniej narazić własne okręty i marynarzy, czego nie zaobserwowałem na tych filmach. W każdym razie nie widzę sensu w TAKIM przeprowadzeniu akcji "wypychania" obcych okrętów ze strefy własnych interesów (tu kwestią jest słuszność takiej interpretacji). Można to było zrobić bardziej spektakularnie i OK już nie wchodzą w szczgóły czy to były takie instrukcje czy wykonanie zawału przez dowódcę okretu.

                                                    Afganistan - rozpatrujesz to z pozycji żołnierza bezpośrednio zaangażowanego w konflikt.
                                                    Ja pamiętam co innego: Breżniew ogłasza w telewizji że ZSRS wycofuje część wojsk z NRD (Wschodnie Niemcy - jakby ktoś zapomniał) - pamiętam że się ucieszyliśmy, że nastąpi odwilż w układzie Wschód-Zachód. Niestety, parę tygodni później wleżliście właśnie do Afganistanu..... Chyba domyślasz się komentarzy w Polsce.

                                                    Pzdr
                              • patmate Re: Nie ma sprawy. 28.02.13, 23:08
                                Takie fotki:
                                pierwsza to niebeskim ciągnę wespół z tym małym tego czerwonego w środku
                                drugie inne ujęcie
                                trzecie a tu bunkruję offszorowca

                                Mi tak czy siak wychodzi,
                                że jednak wiem o co chodzi.

                                Pzdr
                                • igor_uk Fajne zdjecia. 28.02.13, 23:18

                                  Wstan obok torow,ktorymi przejezdza pociag z predkoscia 50 km/h ,to na Ciebie bedzie dzialac sila,ca 8 kg.
                                  To ta sama zasada.
                                  • patmate Re: Fajne zdjecia. 01.03.13, 19:40
                                    igor_uk napisał:

                                    >
                                    > Wstan obok torow,ktorymi przejezdza pociag z predkoscia 50 km/h ,to na Ciebie b
                                    > edzie dzialac sila,ca 8 kg.
                                    > To ta sama zasada.

                                    Nie zupełnie inny układ nieprzystający do zjawisk dot. statków.

                                    Pzdr
                            • cie778 Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 14:05
                              igor_uk napisał:

                              > jak na razie,nie wykazales sie zadna wiedza. (...) Twoi slowa o nadcisnieniu ,wytwarzana
                              > przez dziob, czy podcisnieniu wytwarzanego przez rufe, to czysta amatorszczyzna, nie
                              > majaca nic wspolnego z nauka.

                              Patmate wykazał się stosem wiedzy praktycznej. Tymczasem Ty - jak na razie - prezentujesz wyłącznie podstawy teoretyczne w zakresie może pierwszych pięciu wykładów z dynamiki gazów, z których w dodatku wyciągasz błędne wnioski.
                              Tak bardzo z grubsza: efekty zgodne z prawem Bernoulliego nie są skupione tylko ciągłe i zwykle zmienne wzdłuż wymiarów, co w skali makroskopowej oznacza, że na obiekt działają nie tylko siły ale i momenty. W dodatku dotyczą w pełni tylko obiektów całkowicie zanurzonych w cieczy, podczas w przypadku statków/okrętów mamy do czynienia ze stykiem dwóch bardzo różnych (gęstość, ściśliwość, lepkość) cieczy, co czasami daje zupełnie "dziwne" efekty, burzące wnioski wyciągane na podstawie standardowych obserwacji. (Niezłym przykładem jest spadek oporu kadłuba statku przy wzroście jego długości - rzecz w zasadzie niespotykana w aerodynamice, gdzie opory zależą głównie od wzajemnych proporcji).
                              Przekładając to na omawiane realia: zgodne z prawami fizyki jest nadciśnienie w obszarze dziobu i podciśnienie w obszarze rufy, czy efekty związane z kierunkiem obrotu śruby. I zgodne z nimi są opisane przez patmate zachowania statków/okrętów. Sugeruję zajrzenie do podręczników hydrodynamiki - to jest zupełnie inny świat niż aerodynamika - oba się spotykają dopiero przy numerycznym rozwiązywaniu równań Naviera-Stokesa.

                              pozdrawiam
                              jasiol
                              • igor_uk Jasiol. 01.03.13, 17:27
                                W swoim czasie bylem na spotkaniu wyborczym Aleksandra Kwasniewskiego,kiedy on w pierwszy raz startowal w wyborach na Prezydenta RP.
                                Bylem na spotkaniu ze swoim kolega.Siedzieli my i sluchali Aleksandra z otwartymi buziami,bo tak bylo ciekawo.Mowil on duzo,"gladko" i wydawalo sie ,ze bardzo madrze.
                                Ale po spotkaniu my z kolega zostanowili sie nad jednym -a wlasciwie o czym Kwasniewski mowil?
                                Najbardziej mnie ubawilo w slowach patmate te slowa:
                                "Jest to typowa kolizja wynikła z "przyssania" mniejszej jednostki nawodnej do wiekszej. Pomiędzy dwoma okrętami płynacymi równolegle wytwarza się podciśnienie, zwłaszcza w okolicy rufy większego ( śruby aby napędzać okręt, "pobierają" wodę sprzed rufy, a wyrzucają ją za rufą) dlatego mniejszy okręt, ten sowiecki tak wyraźnie odchyla się w prawo w momencie gdy zwolnił, by odejść od Amerykanina. "
                                To moze napisac tylko "praktyk",ktory nie posiada gruntowej wiedzy.
                                Zadaniem sruby jest pchanie okretu do przodu,a nie przezucanie wody.
                                SKR-6 mial wypornosc 940 ton (max- 1140) ,o ile sruba potrafila przyciagnac taka mase,to znaczy ogromna ilosc energii marnuje sie,a co za tym idzie ,projektant okretu odwalil fuszerka, lub,autor tych slow napisal cos niepowaznego.

                                Te slowa (tym razem Twoje) rowniez zasluguja na litosciwy usmiech:
                                "efekty zgodne z prawem Bernoulliego nie są skupione tylko ciągłe i zwykle zmienne wzdłuż wymiarów, co w skali makroskopowej oznacza, że na obiekt działają nie tylko siły ale i momenty. W dodatku dotyczą w pełni tylko obiektów całkowicie zanurzonych w cieczy, podczas w przypadku statków/okrętów mamy do czynienia ze stykiem dwóch bardzo różnych (gęstość, ściśliwość, lepkość) cieczy, co czasami daje zupełnie "dziwne" efekty, burzące wnioski wyciągane na podstawie standardowych obserwacji. "
                                To mieszanka powstala na podstawie tego:
                                pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnanie_Bernoulliego
                                Sadze,ze do konca nie rozumiesz co napisales.
                                O jakie dwie rozne cieczy moze chodzic w przypadku dwoch okretow,plynacych obok siebie w tym samym akwenie? Skad wziales,ze prawo Bernoulliego dziala " w pełni tylko obiektów całkowicie zanurzonych w cieczy" .
                                proponuje przerwac ta dyskusje,poniewaz to podstawy fizyki ,o ktorych kazdy czlowiek z wyzszym wyksztalceniem powinien miec pojecie.


                                • patmate Re: Jasiol. 01.03.13, 17:39
                                  igor_uk napisał:

                                  > Najbardziej mnie ubawilo w slowach patmate te slowa:
                                  > [i]"Jest to typowa kolizja wynikła z "przyssania" mniejszej jednostki nawodnej
                                  > do wiekszej.

                                  Jak prosiłem poszukaj literatury przedmiotu i zapoznaj się.

                                  > To moze napisac tylko "praktyk",ktory nie posiada gruntowej wiedzy.

                                  No cóż, dziękuję za uznanie ;-)

                                  > Zadaniem sruby jest pchanie okretu do przodu,a nie przezucanie wody.
                                  > SKR-6 mial wypornosc 940 ton (max- 1140) ,o ile sruba potrafila przyciagnac t
                                  > aka mase,to znaczy ogromna ilosc energii marnuje sie,a co za tym idzie ,projekt
                                  > ant okretu odwalil fuszerka, lub,autor tych slow napisal cos niepowaznego.

                                  Kompletna bzdura, najpierw sprawdź teorię śruby (czy jakiegokolwiek pędnika) , albo sobie włącz odkurzacz, może doznasz olśnienia.
                                  Jak już zaczynasz o tej "ogromnej ilosci energii" to i zapoznaj się ze słowem kawitacja.

                                  > proponuje przerwac ta dyskusje,poniewaz to podstawy fizyki ,o ktorych kazdy c
                                  > zlowiek z wyzszym wyksztalceniem powinien miec pojecie.

                                  Prawdziwe stwierdzenie, tylko adresatem jest właśnie przede wszystkim forumowicz igor....

                                  Pzdr
                                  • ignorant11 Re: Jasiol. 01.03.13, 17:57
                                    patmate napisał:

                                    >
                                    > > proponuje przerwac ta dyskusje,poniewaz to podstawy fizyki ,o ktorych k
                                    > azdy c
                                    > > zlowiek z wyzszym wyksztalceniem powinien miec pojecie.
                                    >
                                    > Prawdziwe stwierdzenie, tylko adresatem jest właśnie przede wszystkim forumowi
                                    > cz igor....

                                    Tak to wychodzi gdy wiedze, praktyke a nawet zdrowy rozsadek zastepuje szkolenie ideologiczne i sowiecka propaganda:))
                                    • patmate Re: Jasiol. 01.03.13, 19:25
                                      ignorant11 napisał:

                                      > Tak to wychodzi gdy wiedze, praktyke a nawet zdrowy rozsadek zastepuje szkoleni
                                      > e ideologiczne i sowiecka propaganda:))
                                      >
                                      A raczej tępy upór i wiedza na poziomie nastolatka z gimnazjum. I niechęć do sprawdzenia pojęć o których napisałem.

                                      Pzdr
                                      • ignorant11 Re: Jasiol. 01.03.13, 19:37
                                        patmate napisał:

                                        > ignorant11 napisał:
                                        >
                                        > > Tak to wychodzi gdy wiedze, praktyke a nawet zdrowy rozsadek zastepuje sz
                                        > koleni
                                        > > e ideologiczne i sowiecka propaganda:))
                                        > >
                                        > A raczej tępy upór i wiedza na poziomie nastolatka z gimnazjum. I niechęć do s
                                        > prawdzenia pojęć o których napisałem.
                                        >

                                        Upor faktycznie tepy a wiedza..., no cóz:))

                                        > Pzdr
                                        • igor_uk Pouzywajcie sobie chlopaki. 01.03.13, 19:41
                                          Mnie to nie przeszkadza :-))
                                  • igor_uk kolejne madre slowo-kawitacja. 01.03.13, 19:10
                                    patmate,dokonales manipulacji.
                                    ----
                                    *****************************************************************
                                    Zapraszam wszystkich,komu Rosja lezy na sercu,jak rowniez tych,kto od samego tego slowa dostaje drgawek,na forum "Rosja i swiat"

                                    forum.gazeta.pl/forum/f,154812,Rosja_.html
                                    • patmate Re: kolejne madre slowo-kawitacja. 01.03.13, 19:23
                                      igor_uk napisał:

                                      > patmate,dokonales manipulacji.

                                      A Panie Bernouli czy zapoznałeś się z materiałem który powinieneś znać aby w ogóle zacząć dyskusję:
                                      - manewrowanie jednostką nawodną
                                      - elementy hydrodynamiki
                                      - teoria śruby, ewentualnie śmigła
                                      - czy włączyłeś odkurzacz?


                                      Pzdr
                                      • igor_uk Re: kolejne madre slowo-kawitacja. 01.03.13, 19:39
                                        patmate.Nadal tylko rzucasz sie slowkami,niczym nie pokrytymi.
                                        Oblicz z jaka sila przyciagal sie okret radziecki przez okret amerykanski .
                                        Powiedzmy,ze predkosc byla 15 wezlow.Reszta danych masz w Wikipedii ,chodzi o wymiary jednostek i ich wypornosc .
                                        Co dotyczy manipulacji,bo zbyt lekko nad tym przeszedles :
                                        W poprzednim poscie wkleiles cytat z mojego postu.Wkleiles najmniej istotna czesc,a nie to co wygrubilem i odniosles sie do tego,do czego cie pasowalo.
                                        • patmate Re: kolejne madre slowo-kawitacja. 01.03.13, 19:48
                                          igor_uk napisał:

                                          > patmate.Nadal tylko rzucasz sie slowkami,niczym nie pokrytymi.
                                          > Oblicz z jaka sila przyciagal sie okret radziecki przez okret amerykanski .
                                          > Powiedzmy,ze predkosc byla 15 wezlow.Reszta danych masz w Wikipedii ,chodzi o w
                                          > ymiary jednostek i ich wypornosc .

                                          Dobrze, poproszę o współczynnik pełnotliwści kadłuba, linie teoretyczne podłodzia, etc.
                                          Okręty to nie te Twoje dwie płaskie kartki papieru. Ponadto jak usiłowałem zasugerować opływ wody wokół kadłuba zaburzają pędniki, generując podciśnienie i nadciśnienie wokół kadłuba okrętu.


                                          > Co dotyczy manipulacji,bo zbyt lekko nad tym przeszedles :
                                          > W poprzednim poscie wkleiles cytat z mojego postu.Wkleiles najmniej istotna cz
                                          > esc,a nie to co wygrubilem i odniosles sie do tego,do czego cie pasowalo.
                                          >

                                          O to chodzi? :( śruby aby napędzać okręt, "pobierają" wodę sprzed rufy, a wyrzucają ją za rufą).
                                          Co w tym dziwnego - możesz uzasadnić?

                                          Pzdr
                                          • igor_uk patmate,a ty nadal. 01.03.13, 20:14
                                            Tylko rzucasz sie slowami madrymi.Przeciez to Ty jestes ekspertem od okretow,a nie ja.Ja jestem tylko skromnym czlowiekiem,ktory dosc dobrze zna sie na fizyce. I jak by zauwazyles,nie odchodze nie na krok od teorii i juz kilkakrotnie prosilem Ciebie o zaprezentowanie Twojej wiedzy z olowkiem w rece.
                                            patmate,te dane o ktore prosisz nie sa istotne.istotna jest odleglosc miedzy statkami,a Ty o tym nie wspomniales .A przeciez bez tego nie da sie obliczyc.

                                            Dla tego,zeby obliczyc to,o czym ja Ciebie prosze,wystarcze znac to:
                                            m1 - masa jednego okretu.
                                            m2 -masa drugiego okretu.
                                            d - dystans miedzy okretami.
                                            G - stala grawitacji ( 6.67x10⁻¹¹Nm^/kg^)
                                            • patmate Re: patmate,a ty nadal. 01.03.13, 20:30
                                              igor_uk napisał:

                                              > Tylko rzucasz sie slowami madrymi.

                                              Opisałem sytuację prostymi słowami, zacząłeś drążyć temat, więc starałem się podpowiedzieć czego szukać.

                                              >Przeciez to Ty jestes ekspertem od okretow,a
                                              > nie ja.Ja jestem tylko skromnym czlowiekiem,ktory dosc dobrze zna sie na fizy
                                              > ce. I jak by zauwazyles,nie odchodze nie na krok od teorii i juz kilkakrotnie
                                              > prosilem Ciebie o zaprezentowanie Twojej wiedzy z olowkiem w rece.

                                              Na żądane obliczenia dane są po prostu nieosiągalne (stąd moje pytanie w poprzednim poście), ewentualnie przybliżonymi obliczeniami podobnych sytuacji mogą zajmować się ośrodki laboratoryjne wyposażone w basen i odpowiednie modele okrętów.

                                              > patmate,te dane o ktore prosisz nie sa istotne.

                                              to są podstawowe dane opisujące kadłub okrętu

                                              >istotna jest odleglosc miedzy st
                                              > atkami,a Ty o tym nie wspomniales

                                              Sprawa jest oczywista na filmikach. Odległość niebezpieczna zmienia się w funkcji prędkosci okrętów, odległosci pomiędzy statkami, względnej pozycji okrętów, chwilowej mocy na wale śrubowym (USS Yorktown), położenia sterów, kierunku fali wiatrowej i martwej, kierunku wiatru, kierunku prądu.

                                              > Dla tego,zeby obliczyc to,o czym ja Ciebie prosze,wystarcze znac to:
                                              > m1 - masa jednego okretu.
                                              > m2 -masa drugiego okretu.
                                              > d - dystans miedzy okretami.
                                              > G - stala grawitacji ( 6.67x10⁻¹¹Nm^/kg^)

                                              Niestety nie, patrz powyżej.

                                              Pzdr
                                              • igor_uk Re: patmate,a ty nadal. 01.03.13, 20:35
                                                Dobrze,czy mozesz podac wzor do obliczenia?
                                                • patmate Re: patmate,a ty nadal. 01.03.13, 20:45
                                                  igor_uk napisał:

                                                  > Dobrze,czy mozesz podac wzor do obliczenia?

                                                  Nie chce mi się szukać, ale jeżeli znajdę książkę to wkleję.

                                                  Pzdr
                                                  • ignorant11 Dajmy szanse igorowi... 02.03.13, 00:27
                                                    patmate napisał:

                                                    > igor_uk napisał:
                                                    >
                                                    > > Dobrze,czy mozesz podac wzor do obliczenia?
                                                    >
                                                    > Nie chce mi się szukać, ale jeżeli znajdę książkę to wkleję.


                                                    ....zbłaznic sie:)))

                                                    Bo chyba wiem jaki igor che podac wzór:))
                                                  • igor_uk Watpie,zeby wiedziales. 02.03.13, 15:26
                                                    Sadze,ze to ja wiem co ty masz na mysli.
                                                    Tylko w tym wzorze nie jest potrzebna predkosc i wymiary statkow. A ja o tym wspomnialem ,piszac do patmate.
                                                  • ignorant11 Re: Watpie,zeby wiedziales. 04.03.13, 19:32
                                                    igor_uk napisał:

                                                    > Sadze,ze to ja wiem co ty masz na mysli.
                                                    > Tylko w tym wzorze nie jest potrzebna predkosc i wymiary statkow. A ja o tym ws
                                                    > pomnialem ,piszac do patmate.

                                                    Ok Tobie sie tak wydaje:))

                                                    Poprosze o ten wzór ze stałą grawitacji:)))
                                                  • ignorant11 Znafco fizyki czekamy:))) 05.03.13, 09:37
                                                    ignorant11 napisał:

                                                    > igor_uk napisał:
                                                    >
                                                    > > Sadze,ze to ja wiem co ty masz na mysli.
                                                    > > Tylko w tym wzorze nie jest potrzebna predkosc i wymiary statkow. A ja o
                                                    > tym ws
                                                    > > pomnialem ,piszac do patmate.
                                                    >
                                                    > Ok Tobie sie tak wydaje:))
                                                    >
                                                    > Poprosze o ten wzór ze stałą grawitacji:)))
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • ignorant11 i gdzie ten wzór ajgor?/nt 07.03.13, 09:56
                                                    ignorant11 napisał:

                                                    > ignorant11 napisał:
                                                    >
                                                    > > igor_uk napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Sadze,ze to ja wiem co ty masz na mysli.
                                                    > > > Tylko w tym wzorze nie jest potrzebna predkosc i wymiary statkow. A
                                                    > ja o
                                                    > > tym ws
                                                    > > > pomnialem ,piszac do patmate.
                                                    > >
                                                    > > Ok Tobie sie tak wydaje:))
                                                    > >
                                                    > > Poprosze o ten wzór ze stałą grawitacji:)))
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                              • ignorant11 pojecia nie masz, nie wiesz o czym piszesz:))) 02.03.13, 00:20


                                                > igor_uk napisał:

                                                >
                                                > > Dla tego,zeby obliczyc to,o czym ja Ciebie prosze,wystarcze znac to:
                                                > > m1 - masa jednego okretu.
                                                > > m2 -masa drugiego okretu.
                                                > > d - dystans miedzy okretami.
                                                > > G - stala grawitacji ( 6.67x10⁻¹¹Nm^/kg^)

                                                No to pokaz te swoje obliczenia bo jak sie domyslam pekne ze smiechu...
                                                :)))
                                            • ignorant11 Re: patmate,a ty nadal. 02.03.13, 00:14
                                              igor_uk napisał:

                                              > Tylko rzucasz sie slowami madrymi.Przeciez to Ty jestes ekspertem od okretow,a
                                              > nie ja.Ja jestem tylko skromnym czlowiekiem,ktory dosc dobrze zna sie na fizy
                                              > ce. I jak by zauwazyles,nie odchodze nie na krok od teorii i juz kilkakrotnie
                                              > prosilem Ciebie o zaprezentowanie Twojej wiedzy z olowkiem w rece.
                                              > patmate,te dane o ktore prosisz nie sa istotne.istotna jest odleglosc miedzy st
                                              > atkami,a Ty o tym nie wspomniales .A przeciez bez tego nie da sie obliczyc.
                                              >
                                              > Dla tego,zeby obliczyc to,o czym ja Ciebie prosze,wystarcze znac to:
                                              > m1 - masa jednego okretu.
                                              > m2 -masa drugiego okretu.
                                              > d - dystans miedzy okretami.
                                              > G - stala grawitacji ( 6.67x10⁻¹¹Nm^/kg^)
                                              >
                                              igor przestan chrzanic ze sie na czymkolwiek znasz bo napewno nie na fizyce ani szczególnei jak jej dziale aero- ani hydrodynamice.

                                              O czyms takim jak profil aeronautyczny słyszałes?

                                              Dlaczego skrzydło zamienia predkosc na siłę nosna, wiesz, rozumiesz?

                                              >
                                • cie778 Igor 05.03.13, 09:35
                                  Jeśli jedna osoba Ci mówi, żeś pijany, to pijesz dalej.
                                  Jeśli mówią Ci to dwie osoby, to się zastanawiasz.
                                  Jeśli trzy osoby mówić Ci, że jesteś pijany, to cichutko siadasz w kąciku i czekasz aż wytrzeźwiejesz.

                                  dla niezorientowanych: tak, to jest ironia

                                  z serdecznymi pozdrowieniami
                                  jasiol
                              • ignorant11 Re: Nie ma sprawy. 01.03.13, 17:52
                                cie778 napisał:


                                > Tak bardzo z grubsza: efekty zgodne z prawem Bernoulliego nie są skupione tylko
                                > ciągłe i zwykle zmienne wzdłuż wymiarów, co w skali makroskopowej oznacza, że
                                > na obiekt działają nie tylko siły ale i momenty. W dodatku dotyczą w pełni tylk
                                > o obiektów całkowicie zanurzonych w cieczy, podczas w przypadku statków/okrętów
                                > mamy do czynienia ze stykiem dwóch bardzo różnych (gęstość, ściśliwość, lepkoś
                                > ć) cieczy, co czasami daje zupełnie "dziwne" efekty, burzące wnioski wyciągane
                                > na podstawie standardowych obserwacji. (Niezłym przykładem jest spadek oporu ka
                                > dłuba statku przy wzroście jego długości - rzecz w zasadzie niespotykana w aero
                                > dynamice, gdzie opory zależą głównie od wzajemnych proporcji).

                                Dokladnie:)) A przeciez z długoscia statku rosnie powierzchnia zwilzana, wiec tym bardziej lepkosc powinna dawac znac coraz bardziej:))

                                Pamietam jak dziwiłem poznajac wzór na prekosc max statku: Vmax = 2,6 (Lw)*2


                                > Przekładając to na omawiane realia: zgodne z prawami fizyki jest nadciśnienie w
                                > obszarze dziobu i podciśnienie w obszarze rufy, czy efekty związane z kierunki
                                > em obrotu śruby.
                                Dokładnie tak:))
                                Widac to po fali dziobowej i farwaterze...


                                I zgodne z nimi są opisane przez patmate zachowania statków/ok
                                > rętów. Sugeruję zajrzenie do podręczników hydrodynamiki - to jest zupełnie inny
                                > świat niż aerodynamika - oba się spotykają dopiero przy numerycznym rozwiązywa
                                > niu równań Naviera-Stokesa.

                                Inna lepkosc inna scisliwosc inne liczby Reynoldsa.

                                Reynolds to to taki faszysta i imperialista utrapienie niepismiennych bolszwików:))
          • ignorant11 Re: Do szkoly! 27.02.13, 23:56
            patmate napisał:

            > igor_uk napisał:
            >
            > > O ile palmate ma wiedze,to wyczuwa sie,o tyle ten osobnik probuje dopasow
            > ac to
            > > co widzi,do tego co slyszal.
            >
            > Proponuję wizytę u okulisty ;-) jeżeli nie widzisz tego co do tej pory napisał
            > em.
            > A napisałem, konkludując: okręty (a raczej dowódcy) Floty Czarnomorskiej mome
            > nt przed kontaktem z jednostkami USN straciły sterowność na skutek efektu przys
            > sania.
            >
            > Jeżeli macie wątpliwości, to proszę, są 3 ośrodki szkoleniowe na świecie:
            > - w Polsce, Iława
            > - we Francji, Port Revell
            > - w USA
            >
            > napiszcie z prośbą o skomentowanie tych filmików. Jestem całkowicie spokojny o
            > wynik.
            >
            > i 11 - efektu śruby prawoskrętnej nie uwzględniaj - zaniedbywalny, zwłaszcza
            > w układzie wielośrubowym.
            >
            A maja skompensowany???

            Wydawało mi sie ze pownni miec, a rufe ciagnie bardzo wyraxnie w prawo, tak jakby wystepował.

            No ale Ty o zawodowych jednostkach wiesz wiecej.., no chyba ze te konstrukcje radzieckie sa tak proste jak na jachcie:))
            • patmate Re: Do szkoly! 28.02.13, 01:06
              ignorant11 napisał:

              > A maja skompensowany???
              >
              > Wydawało mi sie ze pownni miec, a rufe ciagnie bardzo wyraxnie w prawo, tak jak
              > by wystepował.
              >
              > No ale Ty o zawodowych jednostkach wiesz wiecej.., no chyba ze te konstrukcje r
              > adzieckie sa tak proste jak na jachcie:))

              W przypadku SKR-6 (fregata projektu 35 ma nie tylko dwie śruby, ale w dodatku otunelowane więc o efekcie bocznym śrub nie ma co mówić - praktycznie nie istnieje.
              W przypadku Bezzawietnego (fregata rakietowa/okręt patrolowy proj. 1135) także dwie śruby - wiec także efektu bocznego nie należy brać pod uwagę.

              Podaję link do Youtuba z incydentu UUS Caron vs SKR-6 na któym oparłem moje wywody.
              Prosze zwrócic uwagę na 3 minutę fimiku.
              Że SKR-6 został zassany świadczy fakt że rufa tego okrętu nie zmienia praktycznie względnej pozycji wobec atakowanego USS Caron.
              Jeżeli SKR-6 świadomie dążyłby do taranowania, powinien wyłożyć ster na prawą burtę, co spowodowałoby że oś obrotu okrętu powędrowałby do dziobu, a nie jak to widać na filmie jest pomiędzy sródokręciem a rufą SKR-6.

              Pzdr
              • ignorant11 Re: Do szkoly! 28.02.13, 14:40
                patmate napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > A maja skompensowany???
                > >
                > > Wydawało mi sie ze pownni miec, a rufe ciagnie bardzo wyraxnie w prawo, t
                > ak jak
                > > by wystepował.
                > >
                > > No ale Ty o zawodowych jednostkach wiesz wiecej.., no chyba ze te konstru
                > kcje r
                > > adzieckie sa tak proste jak na jachcie:))
                >
                > W przypadku SKR-6 (fregata projektu 35 ma nie tylko dwie śruby, ale w dodatku
                > otunelowane więc o efekcie bocznym śrub nie ma co mówić - praktycznie nie istni
                > eje.
                > W przypadku Bezzawietnego (fregata rakietowa/okręt patrolowy proj. 1135) także
                > dwie śruby - wiec także efektu bocznego nie należy brać pod uwagę.
                >
                > Podaję link do Youtuba z incyd
                > entu UUS Caron vs SKR-6
                na któym oparłem moje wywody.
                > Prosze zwrócic uwagę na 3 minutę fimiku.
                > Że SKR-6 został zassany świadczy fakt że rufa tego okrętu nie zmienia praktycz
                > nie względnej pozycji wobec atakowanego USS Caron.
                > Jeżeli SKR-6 świadomie dążyłby do taranowania, powinien wyłożyć ster na prawą
                > burtę, co spowodowałoby że oś obrotu okrętu powędrowałby do dziobu, a nie jak t
                > o widać na filmie jest pomiędzy sródokręciem a rufą SKR-6.
                >
                > Pzdr
                >

                A mpozesz wskazac jaks literature o przysysaniu.., boo my to brali bardzo pobieznie..
                Tylko wzminaka aby uwazac na cos takiego i nie zblizac sie zanadto.

                Teraz przesiadam na coraz wieksze jednostki wiec potrzezje sie dokształicic "ideologicznie"
                :)))

                Oczywiscie dla mnie duzy czyli 50m to juz lotniskowiec:))
          • ignorant11 Re: Do szkoly! 28.02.13, 00:02
            patmate napisał:

            > Jeżeli macie wątpliwości, to proszę, są 3 ośrodki szkoleniowe na świecie:
            > - w Polsce, Iława
            > - we Francji, Port Revell
            > - w USA
            >
            > napiszcie z prośbą o skomentowanie tych filmików. Jestem całkowicie spokojny o
            > wynik.
            >
            > i 11 - efektu śruby prawoskrętnej nie uwzględniaj - zaniedbywalny, zwłaszcza
            > w układzie wielośrubowym.
            >
            > Pzdr

            Widocznie Rosjanie nie pojechali do Iłąwy:)) A ośrodek był juz za komuny słynny na caly swiat
Inne wątki na temat:
Pełna wersja