Przy okazji śmierci M. Thatcher

12.04.13, 19:37
Prawie w ogóle nie wspominaliśmy o wojnie falklandzkiej.

A to chyba ostatni (póki co, ale mam nadzieję, że naprawdę ostatni) konflikt, w którym jedno z czołowych mocarstw Zachodu tak ryzykowało życiem swoich żołnierzy.

W porównaniu z Pustynną Burzą była to wojna z poprzedniej epoki.
    • rakietnik Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 12.04.13, 19:58
      Każda wojna niesie ryzyko. Brytyjczycy posiadali ogromną przewagę nad przeciwnikiem więc bez przesady z tym ryzykiem. Niemniej zastanawia mnie jedna kwestia - w latach 80 UK była w NATO wiec jaka była reakcja paktu na fakt zaatakowania terytorium państwa członkowskiego przez Argentynę?
      • ignorant11 Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 12.04.13, 20:26
        rakietnik napisał:

        > Każda wojna niesie ryzyko. Brytyjczycy posiadali ogromną przewagę nad przeciwni
        > kiem więc bez przesady z tym ryzykiem. Niemniej zastanawia mnie jedna kwestia -
        > w latach 80 UK była w NATO wiec jaka była reakcja paktu na fakt zaatakowania t
        > erytorium państwa członkowskiego przez Argentynę?

        NATO obejmuje Polnocny Atlantyk sa scisle granize odpowiedzialnosci Siojuszu. o ile apmietam dotyczy on kontynetalnych krajow w calosci a np Wysp Marshala juz nie..
        • teodor_jeske_choinski_1 Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 12.04.13, 20:41
          Jankesi zapewnili im rozpoznanie satelitarne.
      • marek_boa Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 12.04.13, 21:43
        Patrz punkt 5! NATO może pomóc ale jak ta pomoc ma wyglądać nie jest powiedziane w statusie!
        Dla równowagi Izrael pomagał Argentynie!
        • bmc3i Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 13.04.13, 05:36
          marek_boa napisał:

          > Patrz punkt 5! NATO może pomóc ale jak ta pomoc ma wyglądać nie jest powiedzian
          > e w statusie!
          > Dla równowagi Izrael pomagał Argentynie!


          Jak zwykjle piszesz bzdety. Jak nie masz o czyms pojecia to nie zabieraj glosu.
          Nie zadne "jak ta pomoc ma wyglądać nie jest powiedzian
          > e w statusie!", lecz artykul 5 wyraznie mowi ze:

          "Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej, będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim"

          Atak na czlonka NATO W Europie lub Ameryce pólnocnej, a nie zadna dowolnosc pomocy. Atrak na terytorium czlonka NATO poza Europa lub Ameryka Polnocna, nie wyczerpuje przesłanek przewidzianych art. 5, i nie uruchamia Klauzuli Zobowiazaniowej ani innych obligatoryjnych politycznych badz wojskowych procedur NATO.

          • marek_boa Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 13.04.13, 12:12
            Matrek a zamiast pisania ,że ja piszę bzdetu może Byś cały punkty 5 Zacytował???!
            • bmc3i Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 14.04.13, 03:34
              marek_boa napisał:

              > Matrek a zamiast pisania ,że ja piszę bzdetu może Byś cały punkty 5 Zacytował??
              > ?!


              Znam cały traktat waszyngtonski niemal na pamiec.
              • marek_boa Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 14.04.13, 10:40
                Czyli specjalnie Manipulujesz??!
      • bmc3i Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 13.04.13, 05:52
        rakietnik napisał:

        > Każda wojna niesie ryzyko. Brytyjczycy posiadali ogromną przewagę nad przeciwni
        > kiem więc bez przesady z tym ryzykiem. Niemniej zastanawia mnie jedna kwestia -
        > w latach 80 UK była w NATO wiec jaka była reakcja paktu na fakt zaatakowania t
        > erytorium państwa członkowskiego przez Argentynę?


        Reakcją było zaniepokojenie państw czlonkowskich oraz kłopotliwa sytuacja w jakiej znalazły sie Stany Zjednoczone. Z jednej bowiem strony, Argentyna powołała sie na bilateralny układ z USA o wzajemnej pomocy w razie napaści przez państwo trzecie, z drugiej strony USA były czlonkiem sojuszu w postaci NATO, ktorego czlonkiem byla takze Zaatakowana Wielka Brytania.

        Rozwiazanie tkwilo w tresci artykulow 5 i 6 traktatu waszygntonskiego, ktore wprost okreslaa, ze przez atak na panstwo czlonkowskie rozumei sie atak na jego terytorium, statki, etc, na terytorium Europy lub Ameryki Pln, przy czym za te terytoria rozumie sie wylacznie obszar lezacy na północ od Zwrotnika Raka, a wiec argentynski atak na lezace na poludniowym Atlantyku Falklandy, nie byl atakiem na panstwo czlonkowskei NATO w rozumeiniu art. 5 i 6 traktatu NATO. Ponadto, postawione miedzy mlotem a kowadlem STany Zjendoczone (bo pomocy na zasadach bilateralnych domagaly sie zarowno Buenos Aires, jak i Londyn), stwierdzly ze "jedność NATO jest najwyzszym priorytetem Stanow Zjednoczonych" i stojac formalnie z boku konfliktu, udzielily pomocy Zjednoczonemu Królestwu. UK byla tez wspierane przez pozostale panstwa NATO. Wszystko to jednak nei bylo realizacja zobowiazań wynikajacych z obwoiazkow NATO.



        • azyata Czyli 13.04.13, 07:21
          Brak było formalnych podstaw do uznania akcji Argentyny za atak na państwo NATO, ale ze względów politycznych, choć dyskretnie, USA faktycznie wsparły Londyn.

          Może ktoś potwierdzi, czy Brytyjczycy na Falklandy wysłali tylko to co mieli na Wyspie, czyli Gwardię,, spadochroniarzy i Royal Marines, nie ruszając nic z BAOR? W końcu był to rok 1982, w Polsce stan wojenny a na Kremlu Breżniew...
        • vandermerwe Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 14.04.13, 07:18
          Jesli wierzyc pamietnikom M.Thatcher, reakcja USA nie byla zbyt klarowna. Probowali zalatwic sprawe polubownie lecz ich propozycje byla dla rzadu WB nie do przyjecia. Niektore z propozycje byly proba zrobienia WB w bambuko ( moje okreslenie, Autorka tak tego nie nazywa).

          Pozdrawiam

    • brmtvungernsternberg Re: Przy okazji śmierci M. Thatcher 12.04.13, 21:51
      Akurat jedna z nielicznych slusznych wojen Brytanii . Jeden z sukcesow ale nie mieli wyjscia .
    • azyata Taki post 13.04.13, 13:10
      Skłania ku opinii kolegi Ignoranta na temat kultury Rosjan.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja