1936: dlaczego rozwiązano Brygady Mieszane?

12.05.13, 13:16
po wybuchu hiszpańskiej wojny domowej rząd republiki w przypływie rewolucyjnej głupoty praktycznie zlikwidował całą swoją armię, a po krótkim okresie wahania (czy nie oprzeć sił zbrojnych na systemie milicji) postanowił ją odtworzyć, oczywiście na nowych zasadach, jako Armię Ludową (Ejercito Popular). Trzonem tej nowej armii stały się, zgodnie z sugestiami radzieckich doradców, tzw. Brygady Mieszane.

Jeśli dobrze się doczytałem, te brygady mieszane były czymś w rodzaju kieszonkowych dywizji. To znaczy miały dość zróżnicowaną strukturę i służby, ale były mniej liczne (zwykle tylko 4 bataliony piechoty, podczas gdy zwykle ówczesna dywizja miała 6 do 9 batalionów). Utworzono kilkadziesiąt (bodaj 80) brygad mieszanych.

Począwszy od końca roku 1936 brygady mieszane zaczęto likwidować jako samodzielne jednostki. Rozwiązywano je lub grupowano je po 3 w dywizje, które od roku 1937 stały się podstawową jednostką operacyjną republikańskiej Armii Ludowej. I tu moje pytanie. Czy ktoś się doczytał, dlaczego brygady mieszane zostały zlikwidowane? Chodziło o względy militarne? Polityczne? Organizacyjno-logistyczne?
    • windows3.1 tylko podciągam, może jakiś znawca się znajdzie 15.05.13, 17:17

      • patmate Re: tylko podciągam, może jakiś znawca się znajdz 15.05.13, 17:22
        na życzenie spróbuję poszukać, coś mam.

        Pzdr
      • profes79 Re: tylko podciągam, może jakiś znawca się znajdz 16.05.13, 09:28
        Okres dla mnie obcy ale rzuciłem zagadnienie kilku większym ode mnie fachowcom - może cos mi skrobną.
    • profes79 Re: 1936: dlaczego rozwiązano Brygady Mieszane? 16.05.13, 10:50
      I jest odpowiedź:

      Militarne i organizacyjno - logistyczne. Miały zbyt małą siłę przebojową i aby wykonać zadanie trzeba było angażować kilka z nich co wpływało na koordynację. Poza tym każda miała służby - dodatkowi ludzie odciągnięci od walki na linii.
    • windows3.1 kolejne wyjaśnienie 21.05.13, 21:28
      dzięki za wyjaśnienia i zapowiedzi wyjaśnień, nawet jeśli nie nadejdą

      ja doczytałem się jeszcze następującego, jeśli to kogokolwiek interesuje: ze względu na zróżnicowanie oddziałów i służb, brygady mieszany potrzebowały stosunkowo dużej ilości oficerów i podoficerów. I tu był problem, bo armia republikańska tylu ich nie miała. Raz że armia hiszpańska generalnie była dość zacofana i oficerów/podoficerów specjalistów miała mało, dwa że republika z mety rozstrzelała sporą ilość oficerów, a trzy że tych których nie zdążyła traktowała jak potencjalnych frankistów.
      • patmate Re: kolejne wyjaśnienie 21.05.13, 21:39
        ponadto generalnie oficerka nie garnęła się do Republiki, co zwaszcza było widoczne w marynarce.
        pzdr
        • windows3.1 no właśnie co do oficerów 22.05.13, 10:12
          no właśnie z tymi oficerami to sprawa jest niejednoznaczna.

          To znaczy, jesli chodzi o generalicję, jednoznaczna: zdecydowana większość opowiedziała się po stronie Republiki. Prawdopodobnie to pułkownicy i majorzy przesądzili o tak szerokim zakresie rebelii.

          Drążyłem ten temat w zalinkowanym wątku i z pomocą maxiego (dzienx jeszcze raz) udało się tam co nieco ustalić

          forum.gazeta.pl/forum/w,539,127108283,,armia_hiszpanska_17_lipca_1936.html?v=2
          • patmate Re: no właśnie co do oficerów 22.05.13, 11:30
            W marynarce republikanie mieli kichę w całej kadrze oficerskiej.
            Pzdr
            • windows3.1 marynarka 22.05.13, 20:42
              co do marynarki zgoda. Większość oficerów miała sympatie antyrepublikańskie i większość wylądowała za burtą. Dzięki czemu zresztą działania marynarki republikańskiej (jakieś 2/3 całości marynarki hiszpańskiej, zresztą w odróżnieniu od sił lądowych dość silnej), mimo że tonażowo i w ilości luf miała przewagę nad nacjonalistyczną, okazały się wielką klapą. Trudno jest matom i bosmanom kierować krążownikiem.

              Zaskoczyło mnie, że jeśli mierzyć wynik starcia marynarek republikańskiej i nacjonalistycznej zatopionym tonażem przeciwnika, to wygrała jednak ta pierwsza! Wszystko dzięki zatopieniu krążownika "Baleares" - wszystkie zatopione okręty republikanów nie miały nawet połowy tego tonażu.
              • karakalla Re: marynarka 22.05.13, 22:12
                > Zaskoczyło mnie, że jeśli mierzyć wynik starcia marynarek republikańskiej i nac
                > jonalistycznej zatopionym tonażem przeciwnika, to wygrała jednak ta pierwsza! W
                > szystko dzięki zatopieniu krążownika "Baleares" - wszystkie zatopione okręty re
                > publikanów nie miały nawet połowy tego tonażu.

                Chyba, że policzy się "Jaime I" jako zatopionego wskutek sabotażu, a nie bezhołowia.
              • stasi1 Re: marynarka 22.05.13, 23:15
                Chyba nie do końca masz racje. To z Wiki:
                ,,Na początku wojny domowej w Hiszpanii 1936-39, okręty hiszpańskiej marynarki wojennej dostały się mniej więcej po równo w ręce wiernych rządowi oddziałów republikańskich i zbuntowanych oddziałów generała Francisco Franco. W rękach rządowych pozostała większość niszczycieli, lecz nacjonaliści mieli przewagę w okrętach ciężkich, zajmując w bazie El Ferrol 22 lipca 1936 obydwa, nieukończone jeszcze nowoczesne hiszpańskie krążowniki ciężkie "Canarias" i "Baleares""
                • windows3.1 proporcje i takie tam różne 23.05.13, 09:19
                  sympatyczna strona o siłach obu marynarek zalinkowana jak niżej

                  z załączonej tam tabelki wynika, że z chwilą wybuchu wojny Republika miała zdecydowaną przewagę: w pancernikach było 1:1, ale w krążownikach 3:1, a w niszczycielach 12:1. W tonażu byłoby to ok. 57k t :32k t, a w ludziach 13k : 7k.

                  Po około roku, latem 1937 proporcje się zmieniły, bo nacjonaliści skończyli budowę dwu nowoczesnych krążowników ciężkich, chociaż i wtedy republikanie zachowali przewagę w tonażu (61:52, obliczenia moje).

                  Gdyby doliczyć działające na Morzu Środziemnym okręty włoskie i niemieckie przewaga byłaby po stronie nacjonalistów. Trzeba jednak pamiętać, że w zasadzie nie atakowały one okrętów republikańskich, a jedynie ochraniały własne statki handlowe i atakowały statki wroga, więc tak po prostu wliczać ich do bilansu sił raczej nie można. W zasadzie, bo były wyjątki (np. bodaj "Deutschland" ostrzelał chyba Alicante w ramach represji za zbombardowanie przez republikańskie lotnictwo

                  PS. Zresztą nie mogę się nadziwić, jakim sposobem republikańskie samoloty mogły trafić Deutschlanda. Co prawda stał wtedy na redzie, ale mimo wszystko w tym okresie trafienie bombą lotniczą (nie torpedą) nawet stojącego okrętu graniczyło chyba z cudem. Do czasu bitwy pod Kuantan i zatopienia brytyjskich pancerników przez Japończyków w 1941 wszystkie marynarki świata zakładały zdaje się, że lotnictwo nie jest w stanie zagrozić okrętom liniowym.

                  www.kbismarck.com/mgl/spanishcivwar.htm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja