"Kamienie na szaniec" - geje (?) i antysemici (?)

22.05.13, 22:19
"osrywanie" żołnierzy z Westerplatte
forum.gazeta.pl/forum/w,539,142720349,,Upadek_mitu_Westerplatte_czy_na_pewno_.html?v=2
"osrywanie" rotmistrza Pileckiego
forum.gazeta.pl/forum/w,539,144487815,,Rotmistrz_Pilecki_w_zezowatych_slepiach_IPN.html?v=2
jak by tego było mało,
to jest jeszcze "osrywanie" harcerzy z "Szarych Szeregów"
bohaterów książki "Kamienie na szaniec"
i filmu "Akcja pod Arsenałem"

///////////////////////////////////////////////////////////////

Gazeta Wyborcza:

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13678238,Mit__Kamieni_na_szaniec___Burza_po_opinii_badaczki.html
Mit "Kamieni na szaniec"? Burza po opinii badaczki z PAN
piot, PAP
04.04.2013

(...)

Zdaniem dr. Janickiej głównym problemem związanym z książką Aleksandra Kamińskiego jest fakt, że nigdy nie poddano jej krytycznej analizie. Nie pokuszono się też o umieszczenie opowieści Kamińskiego w kontekście historii okupacyjnej Warszawy, nie usytuowano opisywanych przez Kamińskiego postaci i wydarzeń na tle historycznym szerszym od przyjętego przez autora. "Kamienie na szaniec" to tekst o takim zakresie oddziaływania i roli formacyjnej, że jego miejsce jest w lekturze szkolnej, ale nie na tym poziomie wiekowym co obecnie. To tekst dla zdecydowanie starszych odbiorców, gotowych podejść do niego poznawczo, a nie - wyznawczo, jak to się dzieje obecnie - uważa badaczka.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
patriotyzm to sprawa "wyznania", nie "poznania"




Jednym z elementów, które wzbudzają wątpliwości badaczki, jest bardzo silnie zaznaczony w "Kamieniach na szaniec" kult przedwojennego warszawskiego liceum im. Stefana Batorego i działającej przy nim 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej [jej członkami byli bohaterowie książki]. - Taki kult jest problematyczny, biorąc pod uwagę, że w latach 30. dokonywało się w Batorym "czyszczenie" szkoły i drużyny z osób pochodzenia żydowskiego. W latach 30. spowodowano odejście z pracy nauczycieli, którzy byli z pochodzenia Żydami - przypomniała dr Janicka.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

1)
lata 30-e - to lata 1930-1939 - czyli zakres 10 lat

tymczasem na wyższych uczelniach prześladowania studentó żydowskich - "getta ławkowe" i ograniczanie ilości studentów zaczęły się jakiś czas po śmierci Józefa Piłsudzkiego - a on umarł w 1935 roku
to zmniejsza zakres lat

2)
nigdy nie słyszałem o takich "akcjach" w liceach"

3)
jesli nawet były - to usunięcie ucznia ze szkoły - chyba automatycznie powoduje usunięcie go z przyszkolnej druzyny ?

4)
dlaczego stosować odpowiedzialność zbiorową
proszę udowodnić, że ci harcerze z "Kamieni na szaniec" byli antysemitami...

odpowiedzialność zbiorowa przy antysemityxmie jest zła

dlaczego odpowiedzialność zbiorowa przy "anty-antysemityźmie"
nie jest postrzegana jako zła?....


////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Sugeruje też, że przyjaźń "Rudego" [Jana Bytnara] i Zośki [Tadeusza Zawadzkiego] opisana w książce, w rzeczywistości była miłością. - Ponieważ rozmawiamy w kulturze homofobicznej, gdzie zakwestionowanie czyjejś heteroseksualnej orientacji nie jest konstatacją, lecz denuncjacją, porównałabym Zośkę i Rudego do Achillesa i Patroklesa, pary legendarnych wojowników - powiedziała badaczka reporterce PAP.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
1)
"Rudy" i "Zośka" zginęli w 1943 roku
GDYBY łączył ich seks homoseksualny,
TYLKO ONI mogli o tym wiedzieć
TYLKO ONI mogliby o tym powiedzieć
ale tego nie powiedzieli...

2)
czytałem "Iliadę"
nic tam nie ma na temat "poprawności politycznej" ;-)
Achillesa i Patroklesa

3)
Achilles dwukrotnie, Patrokles jednokrotnie
podjęli się zginąć za ojczyznę
więc trochę kiepsko się nadają do cytowania
przy krytyce dr Elżbiety Janickiej
gotowości do walki i umierania za ojczyznę...


//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Zdaniem dr. Janickiej warto też pamiętać o kontekście, w jakim "Kamienie na szaniec" powstawały. Aleksander Kamiński rozpoczął pisanie książki 1 maja 1943 roku, kiedy trwało powstanie w getcie warszawskim. Tego samego dnia na aryjską stronę wyszli wysłannicy Żydowskiej Organizacji Bojowej z informacją, że żydowscy powstańcy są już wyczerpani i proszą AK o pomoc w wyjściu z getta. Kamiński był jednym z trzech kontaktów Żydowskiej Organizacji Bojowej z komendą AK i tym samym człowiekiem doskonale zorientowanym w sytuacji. Wiedział, że prośba żydowskich bojowników pozostała bez odpowiedzi ze strony AK. Tworzył wielki mit polskiego podziemia, patrząc na płonące getto, o którego powstańcach nie wspomniał w tekście. W wersji powojennej dodał lakoniczny dopisek na ich temat.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

za Wikipedią:
Aleksander Kamiński został Umieszczony na liście proskrypcyjnej przez kontrwywiad Narodowych Sił Zbrojnych, jako "Żydofil", który "zawsze skłaniał się do skrajnej lewicy-komuny [...] dąży on do ustroju komun. w Polsce, ten ustrój bowiem najbardziej mu odpowiada." Dodatkowo obciąża go według NSZ "Niepewne pochodzenie matki (Żydówka lub Francuzka, wzgl. Żydówka francuska)."(Polityka - nr 44 (2425) z dnia 2003-11-01; s. 70-71, Tomasz Szarota Listy nienawiści)

Aleksander Kamiński dostałw 1992 roku pośmiertnie Medal "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata"





////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
komentarz w Rzeczpospolitej
www.rp.pl/artykul/1001802.html?print=tak&p=0
Schamienie na szaniec
Piotr Kobalczyk 20-04-2013

(...)
Znany publicysta Jan Pospieszalski jeżdżąc po kraju pokusił się kiedyś o eksperyment – z czego zdał niedawno relację w tygodniku „Sieci" i na portalu wpolityce.pl. Zadawał studentom i licealistom pytania o wydarzenia grudniowe. „Niemal w stu procentach przypadków odpowiedzią było wzruszenie ramion" – wskazuje Pospieszalski, dodając przy tym, że dla odmiany ponad połowa pytanych wiedziała, co to zbrodnia w Jedwabnem. Poznański czerwiec też większości nic nie mówił, w przeciwieństwie do pogromu kieleckiego, bo o nim wielu słyszało.

I wtedy publicysta zaproponował: „Zróbmy zamianę. Powiedzmy: masakra gdańska i jedwabnieński lipiec. Powiedzmy: zbrodnia poznańska i kielecki lipiec". – To robiło na ludziach wrażenie – skwitował, wskazując, jak za pomocą języka można manipulować pamięcią.

Pospieszalski nie ma wątpliwości, że to pokazuje, „jak w pewnych przypadkach ktoś zadbał, żeby ocena moralna wydarzeń była podkreślana takimi słowami jak zbrodnia czy pogrom, a w innych – żeby tragiczne wydarzenia eufemistycznie powiązać z nazwami miesięcy".

(...)

– To jest bardzo niepojący trend – martwi się prof. Ryszard Legutko, polityk PiS i były minister oświaty. – Bo namnożyły się te różne programy genderowe na uczelniach, na to płyną pieniądze państwowe i unijne. Sam Legutko już ze dwie dekady temu prorokował, że w „Dziadach" w końcu doczekamy się ks. Piotra w homoparze z Konradem: – Padło na „Kamienie na szaniec"... Cóż. To jest taka zaraza, która niszczy humanistykę, tymczasem to nie jest żadna rewolucja. To kalki światopoglądowe. Ciekawe, że literaturoznawstwo jest szczególnie zdegenerowane, bo spolityzowane strasznie i to w wersji neom
    • windows3.1 AK: źli maczyści czy dobrzy geje? 23.05.13, 09:36
      jako dalekosiężny wizjoner i przenikliwy analityk już w zeszłym roku przewidziałem połączenie wątku homoseksualnego z akowskim, zob. post poniżej. Teraz muszę się zastanowić, jaki będzie następny krok na drodze zwycięskiego postępu.

      Może coś o powstańczych małżeństwach, które nie miały czasu na prokreację (albo przeszkadzał im stres bitewny) i marzyły o in vitro?

      forum.gazeta.pl/forum/w,539,137906516,138560240,czy_ograniczac_bydlu_swobode_cz_2.html
    • brmtvungernsternberg Re: "Kamienie na szaniec" - geje (?) i antysemici 23.05.13, 22:31
      I tak po kolei ! Jedna swolocz po drugiej chce byc ,,slawna" .
      • anton_pl Re: "Kamienie na szaniec" - geje (?) i antysemici 24.05.13, 07:28
        Wiemy kto za tym stoi...
        • vandermerwe Nie ma sie codziwic... 24.05.13, 07:52
          Jesli ktos z Kolegow mial szanse ogladac w minionych dzisiecileciach tasiemcowe ( glownie amerykanskie, choc nie tylko) seriale to mogl zauwazyc, iz predzej czy pozniej, niezaleznie od fabuly pojawial sie tam watek dot antysemityzmy. Obecnie owe poczesne miejsce zajal watek homoseksualny I wyniakajacy z tego watek homofobii. W perpektywie polskiej, z przyczyn "lokalnych" oba watki zaistnialy w Polsce jednoczesnie, dzieki czemu mozna czytac takie a nie inne analizy, gdzie jedno wspolgra z drugim. W sumie owe poszukiwania i zagladanie pod kazde lozko jednoczesnie dosyc dobrze wspolgra z walka z komunistami i "ich pacholkami", ktora wedlug mej prywatnej oceny moze rozciagnac sie na kilka pokolen.

          Pozdrawiam
          • anton_pl Re: Nie ma sie codziwic... 24.05.13, 09:09
            vandermerwe napisała:

            > Jesli ktos z Kolegow mial szanse ogladac w minionych dzisiecileciach tasiemcow
            > e ( glownie amerykanskie, choc nie tylko) seriale to mogl zauwazyc, iz predzej
            > czy pozniej, niezaleznie od fabuly pojawial sie tam watek dot antysemityzmy. O
            > becnie owe poczesne miejsce zajal watek homoseksualny I wyniakajacy z tego wate
            > k homofobii. W perpektywie polskiej, z przyczyn "lokalnych" oba watki zaistnial
            > y w Polsce jednoczesnie, dzieki czemu mozna czytac takie a nie inne analizy,
            > gdzie jedno wspolgra z drugim. W sumie owe poszukiwania i zagladanie pod kazde
            > lozko jednoczesnie dosyc dobrze wspolgra z walka z komunistami i "ich pacholkam
            > i", ktora wedlug mej prywatnej oceny moze rozciagnac sie na kilka pokolen.

            Już to dawno zauważyłem, w każdym durnym polskojęzycznym serialu musi być teraz światły pederasta, dobroduszny i godny szacunku arab albo murzyn i ciemny polski motłoch. I ta propaganda idzie w polskiej "telewizji publicznej", z naszych pieniędzy na nasza szkodę. Bolszewicy już dawno mówili - że najważniejsze jest uchwycić aparat państwa i ważnych instytucji publicznych.
            • brmtvungernsternberg Re: Nie ma sie codziwic... 25.05.13, 21:51
              Rozgrywaja Polske identycznymi metodami co zachod . Nic nowego . Stara komuna tylko ewolucyjna . Znow trzeba walczyc .
    • d41 Dzien dobry zascianku 24.05.13, 08:58
      prosze mi wytlumaczyc co ma prywatnosc tu np homoseksualizm z publiczna dzialanoscia i zyciem do czynienia?
      jesli chlopaki sie kochali toz to ich calkowicie prywatna sprawa wazne byla ich dzilalnosc na zewnatrz, nei moge byc geje bohaterami?
      • anton_pl Re: Dzien dobry zascianku 24.05.13, 09:49
        Przecież organizatorom tej ideologi nie chodzi o pederastów, tylko o zniszczenie struktur społecznych, tak samo swego czasu robili bolszewicy w celu wyhodowania tzw. "człowieka sowieckiego", co gó... wiedział i cicho siedział, a bogacili się ci co mieli się bogacić. To samo jest teraz, zrobić z ludzi hołotę schlebiając najniższym instynktom a nawet wynosząc je na "ołtarze".
        • windows3.1 pędzimy przez polską dzicz 24.05.13, 16:58
          w sumie jednak to myślę sobie, że wielce szanowny Nieuchronny Postęp wybrał sobie dość ryzykowną drogę przez polską dzicz i błota.

          Celem Nieuchronnego Postępu jest zamiecenie wreszcie na śmietnik historii polskiego obskurantyzmu, ciemnogrodu, kato-nacjonalizmu, religianctwa, antysemityzmu i tak dalej, tego „godnościowego nadymania się”, jak ujął to jeden z torreadorów przyszłości. Nowy Polak ma wzruszać się pod flagą tęczową (albo niebieską z gwiazdkami albo ew. pod fioletowym balonikiem – tu jeszcze uczeni w piśmie nie doszli do porozumienia), natomiast dawniej używana szmata z białym na górze i czerwonym na dole ma zostać na stałe relegowana do muzeum i chroniona drutem kolczastym pod napięciem, żeby broń boże jakiś uczeń nie dotknął i nie zaraził się faszyzmem.

          Postęp, skoro już wziął się za AK, może naturalnie dalej iść tym tropem. Wyobraźmy sobie tych stu kilkudziesięciu młodych mężczyzn zamkniętych razem przez kilka dni w ciasnych pomieszczeniach Westerplatte, spoconych, ocierających się o siebie, pożyczających sobie szczoteczki do zębów – co się tam musiało dziać! A taki oddział partyzancki wiosną, gdy rozkwitają kwiaty, w powietrzu unosi się upojna woń bzu i wszystko w przyrodzie rwie się do życia! Tam dopiero musiały buzować hormony! Tu jednak mędrcy w piśmie muszą rozstrzygnąć trudny dylemat. Co jest dla postępu ważniejsze: walka o prawa kochających inaczej czy eliminowanie nacjonalizmu? I czy triumfalnie uniesiona w górę tęczowa flaga nie jest trochę ubabrana w tym, no, wiecie, biało-czerwonym łajnie?

          Wiadomo przecież, że AK to była kryptofaszystowska, nacjonalistyczna organizacja, która w zasadzie zajmowała się głównie mordowaniem Żydów i stawaniem na drodze postępu. Czy odnajdywanie gejów w jej szeregach, i w ogóle w tym ciemnym, martyrologicznym, ponurym, zaczadzonym wątku naszej, za przeproszeniem, historii, nie promuje niechcący tego nacjonalistycznego zaścianka? Czy nie lepiej byłoby, zachowując ideową czystość, poszukać gejów np. wśród powstańców z getta? Wtedy myślę sprawy zyskałyby nowy, jakże klarowny wymiar: homofobiczni polscy szmalcownicy polujący na żydowskich gejów!
          • foton.3 Re: pędzimy przez polską dzicz 24.05.13, 18:01
            No właśnie, tornson choć tu i odpowiedz dlaczego te bolszewickie ku... tak nas nie lubią?
      • wladca_pierscienii niewiarygodność Rozporkowej Homo-Telepatii 25.05.13, 16:31
        d41 napisała:

        > prosze mi wytlumaczyc co ma prywatnosc tu np homoseksualizm z publiczna dzialan
        > oscia i zyciem do czynienia?
        > jesli chlopaki sie kochali toz to ich calkowicie prywatna sprawa wazne byla ich
        > dzilalnosc na zewnatrz, nei moge byc geje bohaterami?

        owszem...

        OGÓLNIE MÓWIĄC...

        JACYŚ geje mogli zostać bohaterami wojennymi...

        tylko JEŚLI akurat ci dwaj harcerze z "Szarych Szeregów"
        byli gejami co się kochali a nie przyjaźnili
        to tylko oni mogliby o tym wiedzieć
        TYLKO ONI mogliby o tym po wojnie powiedzieć

        obaj zginęli podczas wojny...

        "diagnozowanie" ich homoseksualizmu z zewnątrz
        jest to to "Rozporkowa Homo-Telepatia"
        i świadczy o homoseksualizmie homo-wróżbity...


        inaczej mówiąc...

        jak jakiś chłopak czy mężczyzna twierdzi, że jest gejem
        i nie chce się leczyć z homoseksualizmu

        to jak ludzie z zewnątrz uważają, że on ma potencjał być hetero
        jakby chciał, toby się ożenił z kobietą
        i założył normalną rodzinę

        to takie zachowanie ludzi z zewnątrz jest określane przez
        "postępowych" i "tolerancyjnych"
        jako przejaw "homofobii" i "nietolerancji"

        to jak określić takich ludzi, co z zewnątrz
        stwierdzają, że wiedzą lepiej od "Iksińskiego"
        że "Iksiński" jest gejem,
        że gdyby chciał, toby się ujawnił
        czy to nie będzie "heterofobia" i "nietolerancja" ???


        --
        "Jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy"
        Jezus Chrystus (Ewa. Łukasza 6:31; Mateusza 7:12)
      • windows3.1 a dzień dobry, czyżby Europa we wlasnej osobie? 27.05.13, 12:00
        a dzień dobry, dzień dobry

        nie mogę wprost uwierzyć... czy to możliwe? taki zaszczyt! w naszych skromnych progach! czyżby to szanowna Europa we własnej osobie? kokieteryjnie potrząsając pękiem pawich piór, wsadzonych w cztery litery?

        Pamiętacie "Upadek"? Tak tak, ten on hitlera przerabianego sto tysięcy razy na tubie. Tam jest taki epizod w końcówce, jak Fegelein wyrywa z bunkra i urządza sobie orgietki, dopóki ponure SS nie wyciągnie go z łóżka nie teleportuje. Dopiero teraz, dziękii Europie, zrozumiałam prawdziwy sens tego epizodu. Do tej pory sądziłem, że zamiarem reżysera było pokazanie, jak pozbawieni hamulców zwyrodnialcy z SS oddają się rozpuście. A to nie! Tak naprawdę to był szaleńczo odważny akt protestu, jaki berlińskie środowiska LGBT zadmonstrowały przeciw nieludzkiemu reżimowi Hitlera!

        A "Zmierzch bogów" Viscontiego? Scena jak ponure SS w nocy podpływa i morduje Roehma oraz śpiących w swocih słodkich objęciach jego podopiecznych z SA? Czyż prawdziwy sens tego epizodu nie polega na wskazaniu, że nieludzkie i totalitarne reżimy rodzą się na krwi środowisk LGBT, a miarą faszyzmu jest nienawiść do splecionych w miłosnym uścisku męskich ciał?

        A z kolei pamiętacie ... nie nie, muszę przerwać, bo słyszę jakieś kroki pod drzwiami, to chyba siepacze z IPN już mnie namierzyli
        • teodor_jeske_choinski_1 Znowu... 27.05.13, 12:30
          Juden judzi...
          • foton.3 Re: Znowu... 27.05.13, 17:54
            Gejowszczyzna to zmutowany bolszewizm, stoją za tym ci sami ludzie co za przewrotem z 1917 roku.
          • windows3.1 judzi? 28.05.13, 13:06
            judzi? w sensie ja judzę, ty judzisz, on judzi, my judzimy, wy judzicie, oni judzą, ja będę judził, on będzie.... itd itp?

            w sumie jakie brzydkie słowo, tak się jakoś źle, powiedziałbym nawet antysemicko, czarnosecinnie, po endecku się kojarzy! Oczekiwałbym od odpowiednich ciał, z ciałem prezydenta włącznie, jakiś inicjatyw w tej kwestii.. nie można by słowa "judzić" wciągnąć na listę mowy nienawiści i w słowniku poprawnej polszczyzny zastąpić go, na przykład, słowem "podpuszczać"?

            No więc jakie podpuszcza? Przyszła do naszego zaścianku Jej Świetlistość Europa i raczyła nas uprzejmie powitać, więc jakże tu nie odpowiedzieć? Mogłaby przecież poczuć się zignorowana, doszłoby do czegoś w rodzaju "ciszy nienawiści", a tego przecież nikt z nas chyba nie chce?
      • wladca_pierscienii TLUMACz dobry - proszę o wyjaśnienie 28.05.13, 09:35
        d41 napisała:

        > Dzien dobry zascianku
        > prosze mi wytlumaczyc co ma prywatnosc tu np homoseksualizm z publiczna dzialan
        > oscia i zyciem do czynienia?
        > jesli chlopaki sie kochali toz to ich calkowicie prywatna sprawa wazne byla ich
        > dzilalnosc na zewnatrz, nei moge byc geje bohaterami?


        skoro jesteś taki światowy/światowa

        to proszę bardzo przetłumacz mi te wypowiedzi na "zaściankowy" polski
        bo ja czytając ten genderowy bełkot
        czuję się równie niezrozumiale, jak chłop w średniowieczu
        słuchając wypowiedzi księdza po łacinie


        11111111111111111111111111111111
        dr Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk
        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13678238,Mit__Kamieni_na_szaniec___Burza_po_opinii_badaczki.html
        Sugeruje też, że przyjaźń "Rudego" [Jana Bytnara] i Zośki [Tadeusza Zawadzkiego] opisana w książce, w rzeczywistości była miłością. - Ponieważ rozmawiamy w kulturze homofobicznej, gdzie zakwestionowanie czyjejś heteroseksualnej orientacji nie jest konstatacją, lecz denuncjacją, porównałabym Zośkę i Rudego do Achillesa i Patroklesa, pary legendarnych wojowników - powiedziała badaczka reporterce PAP.
        111111111111111111111111111111111111111111111111



        222222222222222222222222222
        Anna Zawadzka:
        lewica.pl/index.php?id=27372
        AZ: Ja z kolei nie przepadam za finezyjnym niedopowiedzeniem. Chcę nazwania i kropki, gdyż ich brak otwiera pole do nadużyć tej książki w nieoczekiwanych kontekstach. Myślę o jednym wątku: sugestii Janickiej dotyczącej homoerotyzmu chłopców z Parasola (bądź autora opisującego ich wzajemne relacje). Obawiam się, że przez brak wprowadzenia stosownych narzędzi interpretacyjnych u osób ze zinternalizowaną homofobią fragment ten wywoła jedynie głupawy rechot: „no proszę, pedały”. Takim narzędziem mogłaby być na przykład koncepcja l’hom(m)sexualite Luce Irigaray, która tłumaczy, że ze względu na tabu homoseksualizmu w społeczeństwach mizoginicznych bliskość między mężczyznami musi przybierać zakamuflowane przemocą formy, a jednocześnie bliskość ta jest najważniejszą relacją społeczną. Bo przecież nie relacja z kobietą, skoro kobieta nie ma nawet statusu podmiotu.
        2222222222222222222222222222
        • azyata Czegoś nie łapię 28.05.13, 09:57
          Genderowcy chcą na sowje sztandary wciągnąć chłopaków, co do których patriotyzmu i ofiarności nie ma żadnych wątpliwości.

          Liberalizm oobyczajowy, z "promocją" homo- i biseksualizmu, to nowa mutacja bolszewizmu. W ZSRR kontakty homoseksualne były nielegalne i groziły więzieniem, w III Rzeszy homoseksualiści lądowali w obozach koncentracyjnych.

          Rozumiem, że podobnie jest w zażydzonym i skomunizowanym Hollywood?
          • wladca_pierscienii Re: Czegoś nie łapię - Holandia 06.02.14, 22:48
            azyata napisał:

            > szewizmu. W ZSRR kontakty homoseksualne były nielegalne i groziły więzieniem, w
            > III Rzeszy homoseksualiści lądowali w obozach koncentracyjnych.
            >
            > Rozumiem, że podobnie jest w zażydzonym i skomunizowanym Hollywood?


            na początek Holandia:
            dsykusja na Forum Społeczeństwo:
            forum.gazeta.pl/forum/w,29,149374393,,Nie_lubisz_gejow_Trafisz_do_getta_.html?v=2
            artykuł w Fakcie:
            www.fakt.pl/szokujaca-decyzja-wladz-amsterdamu-przeciwnicy-gejow-beda-wysiedlani-z-mieszkan-do-kontenerowych-gett,artykuly,196467,1.html
            (...)
            Władze Amsterdamu ogłosiły, że osoby znane z niechęci do gejów i lesbijek, związków homoseksualnych, a także wobec cudzoziemców będą przymusowo wygnane do specjalnego kontenerowego osiedla – getta na granicy miasta.

            Przesiedlane będą nie tylko pojedyncze osoby, ale nawet całe rodziny. W tym drugim przypadku nastąpi to, gdy antygejowskimi postawami wykażą się... dzieci.

            Wprowadzone przepisy stanowią, że kto uprzykrza życie homoseksualistom, stosuje wobec nich mobbing, tyranizuje ich, obraża, ten zostanie przymusowo przesiedlony. Będzie musiał opuścić swoje mieszkanie, niezależnie od tego czy jest ono jego własnością, czy je wynajmuje. – Nie będzie mógł powrócić do swojego mieszkania – podkreśla Tahira Limon z biura burmistrza Amsterdamu Eberharda van der Laana.

            Zakaz powrotu i nakaz mieszkania w skromnie urządzonym kontenerowym osiedlu będzie obowiązywać przynajmniej przez pół roku. W tym czasie taka antygejowsko nastawiona osoba będzie musiała zmienić swoje poglądy. „Pomogą" im w tym pracownicy urzędów socjalnych.
            Do wydalenia „antygeja" do getta nie jest potrzebna wcale decyzja sądu. Wystarcza administracyjny przepis.
            (...)
        • wladca_pierscienii kapliczki podwórkowe "antysemitów" 02.08.13, 10:36

          Polityka histeryczna. O "Festung Warschau" Elżbiety Janickiej
          lewica.pl/index.php?id=27372
          (...)
          Helena Datner: Ja z kolei mam problem z kapliczkami. Janicka pisze, że pobudowano je w Warszawie wotywnie – żeby podziękować, że Żydów już nie ma. Uważam, że jest to jedyna teza książki, którą trudno obronić. Niestety, wątek kapliczek strasznie ludzi do "Festung Warschau" zraża.

          Michał Kozłowski: Ja bym tej tezy bronił: w miejscach, gdzie wcześniej mieszkali Żydzi, kapliczki mogły być formą aryzacji przejętego mienia, skoro większość z nich powstała w 1943 roku, zaraz po likwidacji getta. Zresztą jest bardzo wątpliwe, żeby miały one tylko jeden precyzyjny sens dla wszystkich je stawiających. Hipoteza Janickiej, wyrażona zresztą oględnie, nie jest absurdalna.

          Helena Datner: Ale w wielu miejscach, gdzie postawiono kapliczki, Żydzi wcześniej nie mieszkali.

          Małgorzata Mazurek : Marcin Zaremba powiedziałby, że kapliczki stawiano z lęku i deprywacji wywołanych okupacją.

          Michał Kozłowski: Nie jestem pewien, czy lęk i deprywację odczuwali akurat ci, co wzięli sobie domy po Żydach.
          (...)

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          Michał Kozłowski: Ja bym tej tezy bronił: w miejscach, gdzie wcześniej mieszkali Żydzi, kapliczki mogły być formą aryzacji przejętego mienia, skoro większość z nich powstała w 1943 roku, zaraz po likwidacji getta.
          **********************************
          niestety oskarżenia Polaków o antysemityzm tej współczesnej neo-lewicy
          mają wyłącznie charakter antypolonizmu, a nie empatyzowania się z polskimi Żydami
          gdyby pan Michał Kozłowski empatyzował się z losem polskich żydów
          wiedziałby, że w trakcie Powstania w Getcie
          Niemcy spalili wszystkie (czy prawie wszystkie) budynki
          które były w ostatnich granicach getta

          mając oddziały piechoty o niskiej wartości bojowej
          zwalczali powstańców prowadząc ogień z działka
          z daleka podpalając kolejne budynki

          po powstaniu na tym terenie zostało morze ruin
          nie nadających się do zasiedlenia przez Polaków


          poza tym, przed wojną 30% mieszkańców Warszawy
          to byli Żydzi - a nie było podziału na "getto żydowskie" "getto aryjskie"

          więc przed wojną chyba niewiele było kamienic,
          w których 100% mieszkańców było Żydami,
          i niewiele kamienic w których
          100% mieszkańców było etnicznymi Polakami

          trudno zrobić zakaz dla Polaków
          budowania kapliczek tylko w tych kamienicach
          w któych 100% mieszkańców było etnicznymi Polakami

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          audycja "Kościół z bliska" z dnia 28 lipca 2013 r.
          www.tvp.pl/warszawa/religia/kosciol-z-bliska/wideo/28072013/11916309
          13 min 13 sek
          narrator:
          (podwórkowe) kapliczki powstawały od początku okupacji
          najwięcej od lata 1943 do Powstania warszawskiego
          przyczyny:
          - niemiecki terrror
          - informacja o Zbrodni Katyńskiej
          - smierć generała Sikorskiego
          - brak informacji o sukcesach Aliantów

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          dzisiaj w TVP INFO o 23:31 (i powtórka o 4:02)
          będzie film dokumentalny "Ostatni świadek" (Polska 2002)
          film jest o losach wojennych Samuela Willenberga
          pl.wikipedia.org/wiki/Samuel_Willenberg
          Samuel Willenberg był jednym z więźniów Treblinki
          którzy równo 60 lat temu wszczęli zbrojny bunt i uciekli

          pod koniec filmu Samuel Willenberg mówi,
          że w Warszawie w piwnicy domu Marszałkowska 60
          gdzie ukrywali się mieszkańcy w czasie Powstania Warszawskiego
          jego ojciec namalował głowę Chrystusa na tle krzyża

          w tamtych trudnych czasach ludziom to było potrzebne
          • wladca_pierscienii Re: kapliczki podwórkowe "antysemitów" 02.08.13, 10:39
            > dzisiaj w TVP INFO o 23:31 (i powtórka o 4:02)
            > będzie film dokumentalny "Ostatni świadek" (Polska 2002)
            > film jest o losach wojennych Samuela Willenberga
            > pl.wikipedia.org/wiki/Samuel_Willenberg
            > Samuel Willenberg był jednym z więźniów Treblinki
            > którzy równo 60 lat temu wszczęli zbrojny bunt i uciekli
            >

            poprawka...
            równo 70 lat temu wybuchł bunt w Treblince
          • wladca_pierscienii kapliczki podwórkowe vs. zdjęcia lotnicze 22.04.15, 08:42
            wladca_pierscienii napisał:

            >
            > Polityka histeryczna. O "Festung Warschau" Elżbiety Janickiej
            > lewica.pl/index.php?id=27372
            > (...)
            > Helena Datner: Ja z kolei mam problem z kapliczkami. Janicka pisze, że p
            > obudowano je w Warszawie wotywnie – żeby podziękować, że Żydów już nie ma
            > . Uważam, że jest to jedyna teza książki, którą trudno obronić. Niestety, wątek
            > kapliczek strasznie ludzi do "Festung Warschau" zraża.
            >
            > Michał Kozłowski: Ja bym tej tezy bronił: w miejscach, gdzie wcześniej m
            > ieszkali Żydzi, kapliczki mogły być formą aryzacji przejętego mienia, skoro wię
            > kszość z nich powstała w 1943 roku, zaraz po likwidacji getta.
            Zresztą jest bar
            > dzo wątpliwe, żeby miały one tylko jeden precyzyjny sens dla wszystkich je staw
            > iających. Hipoteza Janickiej, wyrażona zresztą oględnie, nie jest absurdalna.
            >
            > Helena Datner: Ale w wielu miejscach, gdzie postawiono kapliczki, Żyd
            > zi wcześniej nie mieszkali.

            >


            w uzupełnieniu do komentarza, który poprzednio dałem
            warszawa.gazeta.pl/warszawa/0,144933,17771585.html#NiePrzeg
            zdjęcia lotnicze terenu getta warszawskiego wykonane w lipcu 1944
            jeszcze PRZED wybuchem Powstania Warszawskiego

            widać wyraźnie, jak wyglądały ruiny na terenie dawnego getta w Warszawie

            żadni Polacy tam nie mogli się osiedlić - a więc i kapliczek nie stawiali

            jak widać "dowody" do antypolskiej książki zbierane były tendencyjnie...
      • wkkr Zaściankowe jest 15.07.14, 14:43
        szukanie gejów na siłę.
        • jopekpl Re: Zaściankowe jest 15.07.14, 15:20
          wkkr napisał:

          > szukanie gejów na siłę.

          Bo normalność się teraz nie "sprzedaje"
    • wladca_pierscienii dziennikarz GW przeciw "homoseksualizacji" Hitlera 28.09.13, 10:42
      wyborcza.pl/1,75478,14685510,Prawica_sugeruje_homoseksualizm_Hitlera__Ale_o_orientacji.html
      dziennikarz Gazety Wyborczej krytykuję,
      że prawica ośmieliła się dopatrywać homoseksualnych
      skłonności u Adolfa Hitlera

      nie skrytykował samej metodologii
      tylko ot że prawica się ośmieliła...

      +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
      a tu artykuł o Hitlerze i jego rodakach:
      +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

      kobieta.interia.pl/gwiazdy/wywiady/news-czego-wstydzil-sie-adolf-hitler,nId,1027879
      Elżbieta Czykwin, autorka książki "Wstyd".

      (...)
      Elżbieta Czykwin: - Dojście Hitlera do władzy interesuje mnie już od czasów szkoły średniej. Często racjonalizuje się przyczyny leżące u podstaw działań Hitlera. Wskazuje się na przykład na fakt, że Niemcy aż do połowy 1944 roku wykorzystywały siłę roboczą, także surowce z krajów podbitych, które to kraje ponosiły dużą część kosztów niemieckich zbrojeń. 7,5 mln cudzoziemców, w tym 2 mln jeńców, pracowało przecież na rzecz Rzeszy.

      Znakomita propaganda również miała przyczynić się do sukcesu Hitlera. Polegała ona na pokazywaniu go jako osoby, z którą liczono się w świecie, jako męża stanu, obrońcę pokoju rzekomo zagrożonego przez "żydowską finansjerę", bolszewików i liberałów etc.

      (...)
      Jakie cechy osobowości Hitlera wskazują na to, że mógł nim powodować wstyd?

      - Było ich wiele. Już sam wygląd zewnętrzny był dla niego źródłem wstydu. Ten niepozorny człowiek nie odpowiadał wyobrażeniom Europy na temat męża stanu. Nie miał też aryjskiego wyglądu, który sam lansował. Jego śmieszne wąsiki stały się później inspiracją dla wielu kabaretów.
      (...)
      To oznacza, że seksualność Hitlera również miała duże znaczenie?

      - Tak, domniemany homoseksualizm Hitlera również mógł być potężnym źródłem wstydu. Wiele przesłanek wskazuje na to, że Hitler był ukrytym homoseksualistą. Prawdopodobnie to, że nie awansował w czasie I wojny światowej, pozostając w stopniu kaprala, było spowodowane stygmatyzacją tej orientacji seksualnej.

      - Dzisiaj jest to teza trudna do jednoznacznego udowodnienia, ale świadkowie potwierdzali jego homoseksualne kontakty w okresie II wojny światowej. Jego protektor Ernst Röhm był zdeklarowanym homoseksualistą. Według niektórych historyków, tzw. noc długich noży, podczas której zamordowano kilkaset osób z NSDAP, miała na celu pozbycie się świadków i dokumentów mogących rzucić światło na orientację seksualną Hitlera.


      - Co ciekawe, samo środowisko homoseksualne uważa, że hipoteza ta jest bardzo prawdopodobna. Wielokrotnie nagrodzony, brytyjski dziennikarz, zdeklarowany homoseksualista Johann Hari twierdzi, że całe środowisko Hitlera w okresie dochodzenia do władzy miało charakter homoseksualny. I taka jest też estetyka faszyzmu: wielkie buty, hełmy, pochwała męskości, odwoływanie się do tradycji spartańskich...

      - Właśnie podejrzenie o homoseksualizm kazało Hitlerowi zwalczać homoseksualistów, co jest psychologicznym mechanizmem znanym i dosyć często spotykanym, np. w wojsku, kiedy wyżsi rangą przełożeni o tłumionych skłonnościach homoseksualnych znęcają się nad "urodziwymi" rekrutami.

      (...)
      - Znaczenie tej wojny było ogromne, w jej wyniku złamana została delikatna tkanka więzi międzyludzkich. W okopach I wojny światowej, podczas przerw spowodowanych świętami prawosławnymi, katolickimi bądź protestanckimi, żołnierze rosyjscy i niemieccy spotykali się i nie żywili do siebie nienawiści. Dzielili się tym, co mieli, aby potem na nowo rozpocząć działania wojenne.

      - Propaganda nie była jeszcze tak rozwinięta i wciąż uważano, że "ludzie są sobie braćmi" i jako tacy są sobie bliscy. Dla Niemców wstyd wywołany klęską I wojny światowej był tym większy, że Niemcy były jej jedynym sprawcą, nie było koalicjantów, z którymi można byłoby dzielić odpowiedzialność. Wyłącznie Niemcy, i tylko one, zostały wykluczone z Ligi Narodów.

      - Traktat Wersalski był nazywany traktatem upokorzenia. Na jego mocy Rzesza straciła 70 tys. km2 i 5,5 miliona mieszkańców. Płaciła aliantom ogromne odszkodowania, armia została rozbrojona. Kiedy Niemcy zapoznali się z dokumentem wszyscy członkowie rządu niemieckiego podali się do dymisji. W Niemczech ogłoszono tydzień żałoby narodowej. Traktat nie był długo podpisywany. W końcu kiedy go podpisano, w Niemczech zapanowała złość, wściekłość i rozgoryczenie. Na ulice wyległy manifestujący skandujący "Deutchland, Deutchland über alles", palono francuskie flagi, poprzysięgano zemstę...

      - To nie była jedyna przyczyna wstydu Niemców. Hitler dochodził do władzy w warunkach kryzysu państwa znajdującego się w kompletnym chaosie. Wystarczy powiedzieć, że w przedwojennych Niemczech funkcjonowało 40 partii politycznych i było 6 mln bezrobotnych. Była to tzw. sytuacja anomijna - sytuacja rozpadu więzi i wartości przy kompletnym nieukształtowaniu się nowego porządku i ładu. Ludzie czuli się zagubieni i poniżeni. A właśnie wstyd i poniżenie leżą u podstaw genezy agresji.

      (...)
      (...)
      Z Elżbietą Czykwin rozmawiała Izabela Grelowska.

      Czytaj więcej na kobieta.interia.pl/gwiazdy/wywiady/news-czego-wstydzil-sie-adolf-hitler,nId,1027879?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=msie
      • hatroha Trendy 29.09.13, 01:20
        Nie jestem homofobem ani innym X fobem.
        Jestem homoterrorystą! Odmawiam prawa do życia każdemu kto mieści się w kategorii biblijnych zboczeń. To nie fobia, to pogarda!
        • anton_pl Re: Trendy 29.09.13, 08:52
          Gmina TVP to ma nakaz z Brukseli lansowania tej prdrilpoppagacji.
    • mad-max5 Re: "Kamienie na szaniec" - geje (?) i antysemici 29.09.13, 14:57
      Liceum Batorego było bastionem ONR, z ruchem narodowym sympatyzowala tam tez spora część kadry nauczycielskiej. Co do "Rudego" to już ładnych kilka lat temu pojawiły się poszlaki, ze był członkiem ONR i trwała o to niezła jazda. Problem w tym, że nie da sie tego jednoznacznie rozsądzić. Jaruzelski przyznał się że nosił "mieczyk Chrobrego" i co z tego?

      Nawet jeśli dajmy na to Bytnar z Kamińskim nie kochali Żydów "miłością bezwzględną", to niby co w tym takiego strsaznego?
    • wladca_pierscienii "Kamienie na szaniec" - Robert Gliński reżyser 07.04.14, 22:18
      wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Robert-Glinski-o-Kamieniach-na-szaniec-nie-interesuje-mnie-ujecie-genderowe,wid,15931094,wiadomosc.html
      (...)

      Budżet "Kamieni na szaniec" wynosi ok. 10 mln zł. Premierę filmu zaplanowano na marzec 2014 r., na kilka miesięcy przed 70. rocznicą powstania warszawskiego. (...)

      Książka "Kamienie na szaniec" stała się ostatnio przedmiotem dużych kontrowersji za sprawą pracy Elżbiety Janickiej z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk, która zasugerowała, że "Rudego" i "Zośkę" łączyła... homoseksualna miłość. Jak deklaruje Gliński genderowe ujęcie tego tematu go nie interesuje. Reżyser stwierdza, że przyjęta przez autorkę teza nie znajduje potwierdzenia w faktach, jest wyłącznie odzwierciedleniem jej poglądów. - "Rudy" miał dziewczynę Monię, z którą łączyło go silne uczucie. Sympatię, Halę, miał też "Zośka". Nota bene nosiła to samo nazwisko, co ja. Gdyby chłopcy tworzyli gejowską parę, trzeba by snuć dalsze spekulacje, że może także dziewczyny łączył lesbijski związek. To bez sensu. Nie jest ważne, czy nasi bohaterowie lubili zupę pomidorową czy rosół, ale czego chcieli od życia, jakie mieli ideały - mówi Gliński.

      (...)

      Co na to Gliński? Reżyser zwraca uwagę, że wśród młodych ludzi, którzy są bohaterami książki i jego filmu były także osoby pochodzenia żydowskiego, jak np. poeta Krzysztof Kamil Baczyński. - Niektórzy mieli poglądy prawicowe, inni socjalistyczne, dochodziło między nimi do sporów, jak to wśród młodzieży. Ale te podziały w gruncie rzeczy nie były istotne - uważa. Zwraca uwagę, że największym problemem, z jakim borykali się młodzi, przystępując do walki z okupantem, był brak broni. - Podczas akcji pod Arsenałem 20 chłopaków dysponowało dwoma pistoletami maszynowymi, więc czterech Niemców uzbrojonych w cztery karabiny trzymało ich w szachu. Mieli pistolety pamiętające I wojnę światową, które się zacinały. Kilku zginęło, bo nie mieli czym strzelać. Ich sytuacja była pod tym względem katastrofalna, więc o pomocy dla getta trudno mówić - uważa Gliński.

      Podkreśla, że film będzie luźną adaptacją książki Kamińskiego. Choć o wydarzeniach znanych z "Kamieni na szaniec" opowiadał już film "Akcja pod Arsenałem" z 1978 r. w reżyserii Jana Łomnickiego z Janem Englertem w jednej z głównych ról, to w ocenie Glińskiego jest sens kręcić nową wersję. - Tamten film skupiał się przede wszystkim na odtworzeniu samej akcji z 26 marca 1943 r. , kiedy na ulicach Długiej i Bielskiej, harcerze z grupy szturmowej Szarych Szeregów brawurowym atakiem odbili przewożonego z budynku gestapo na Pawiak "Rudego", a wraz z nim 25 innych więźniów. U nas pewne wątki się powtórzą, ale tamten film nie jest dla nas punktem odniesienia. Kręcimy własny - kończy Gliński.

      (...)

      Joanna Stanisławska, Wirtualna Polska
    • wladca_pierscienii kto zdradził "Rudego" ? 07.04.14, 22:27
      na innym forum
      forum.gazeta.pl/forum/w,16256,150238123,150339436,Re_Kamienie_na_szaniec.html
      znalazłem linka do artykułu z "Tygodnika Powszechnego"
      tygodnik.onet.pl/historia/zdradzil-ktos-inny-czarna-legenda-po-kamieniach-na-szaniec/m4qrq
      ciekawostka nr 1:
      koledzy aresztowanego "Heńka" (harcerze z prawego brzegu Wisły)
      też chcieli go odbić - ale nie dostali pozwolenia

      ciekawostka nr 2:
      prawdopodobnie Niemcy nie rozszyfrowali adresu "Rudego" z notatek "Heńka"
      (bo innych adresów nie rozszyfrowali na pewno)
      prawdopodobnie zdradził ktoś inny:
      Tygodnik Powszechny:
      Ślady pro­wa­dzą do Ste­fa­na Pie­tru­siń­skie­go „Al­ber­ta”, przed­wo­jen­ne­go przy­bocz­ne­go „Heńka”. Ostrow­ski opo­wie­dział mu o swoim udzia­le w strze­la­ni­nie pod Ra­do­miem, tym­cza­sem takie zda­rze­nie nie miało miej­sca. Po­nie­waż o „Al­ber­cie” słuch za­gi­nął, wszy­scy są prze­ko­na­ni, że za­mę­czy­ło go ge­sta­po. Pod ko­niec wojny oka­zu­je się jed­nak, że dzia­ła on w spe­cjal­nej gru­pie Gwar­dii Lu­do­wej, zbie­ra­jąc in­for­ma­cje o struk­tu­rach Pań­stwa Pod­ziem­ne­go (ko­mu­ni­stycz­ne pod­zie­mie roz­pra­co­wy­wa­ło struk­tu­ry AK). W 1945 r. zo­sta­je ko­men­dan­tem po­wia­to­we­go Urzę­du Bez­pie­czeń­stwa w Łu­ko­wie, gdzie gor­li­wie wal­czy z pod­zie­miem AK-owskim. Zde­ma­sko­wa­ny, ginie w nie­wy­ja­śnio­nych oko­licz­no­ściach.

      Jest i trop drugi, z pra­we­go brze­gu. Od wio­sny 1940 r. z War­sza­wy zni­ka­ją w nie­wy­ja­śnio­nych oko­licz­no­ściach har­ce­rze. Łącz­nie około 200. W 1942 r. oka­zu­je się, że de­nun­cju­je ich praw­do­po­dob­nie przed­wo­jen­ny har­cerz Mie­czy­sław Wią­cek. Za­nu­rzo­ny w śro­do­wi­sku, od­wie­dza przy­ja­ciół, wy­ry­wa­jąc zdję­cia z ich al­bu­mów ro­dzin­nych. Być może jedno z ta­kich zdjęć tra­fia w ręce ge­sta­pow­ców prze­słu­chu­ją­cych Byt­na­ra.
    • oaza.dzieci.bozych.kroscienko Re: "Kamienie na szaniec" - geje (?) i antysemici 08.04.14, 02:54
      wladca_pierscienii napisał:

      > jak by tego było mało,
      > to jest jeszcze "osrywanie" harcerzy z "Szarych Szeregów"
      > bohaterów książki "Kamienie na szaniec"
      > i filmu "Akcja pod Arsenałem"

      Mając na uwadze strategiczne sojusze oraz trwałość więzi transatlantyckich, należy pryncypialnie uznać że Zośka i Rudy byli gejami wspólnie dostarczającymi broń obrońcom getta. Nie jest to ich <osrywanie> tylko nobilitacja.

      Pozdrawiam, Asa

    • wladca_pierscienii Marek Edelman: "grzech" milczenia o ŻZW 11.05.14, 16:39
      > Zdaniem dr. Janickiej warto też pamiętać o kontekście, w jakim "Kamienie na sza
      > niec" powstawały. Aleksander Kamiński (...). Tworzył wielki mit polski
      > ego podziemia, patrząc na płonące getto, o którego powstańcach nie wspomniał w
      > tekście. W wersji powojennej dodał lakoniczny dopisek na ich temat.
      > +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

      a Marek Edelman były bojownik (lewicowej) Żydowskiej Organizacji Bojowej,
      przywykła milczeć o (prawicowym) Żydowskim Związku Wojskowym

      i co?
      ktoś go za to potępia w mediach?

      nikt...



      PS.

      dzisiaj o 22:25 w niekodowanej satelitarnej TVP Kultura
      będzie film dokumentalny
      "Kronika powstania w getcie warszawskim wg Marka Edelmana" (Polska 1993r.)
      • wladca_pierscienii karuzela PONAD murem getta warszawskiego 15.07.14, 14:33
        i Marek Edelman w wyzej wymienionym programie
        i Elżbieta Janicka w swojej książce
        i Czesław Miłosz w swoim wierszu (zdaje się cytowanym w filmie "Campo di fiori")

        JEDNOZNACZNIE INTERPRETUJĄ karuzelę przy murze getta
        jako radość czy obojętność wszystkich korzystających z niej
        wobec dramatu mieszkańców Warszawy z "żydowskiej części"

        MOJA INTERPRETACJA jest taka:
        karuzela pojawiła się przy murze PO wybuchu powstania

        koło karuzeli poruszało się w pionie

        skoro wewnątrz getta ją widziano ponad murem

        to oczywiście ci na karuzeli widzieli mimo muru wnętrze getta

        MOJA INTERPRETACJA jest taka:
        że duża część użytkowników karuzeli współczuła mieszkańcom getta
        byli tam ich przyjaciele, sąsiedzi, krewni
        lub po prostu współobywatele...
        kto umie "czytać ze zrozumieniem", umie też "myśleć ze zrozumieniem"
        i wiedział, że idee Hitlera opisane w "Mein Kampf"
        szukania "przestrzeni życiowej" dla narodu niemieckiego
        oznaczają, że Polacy i inni Słowianie są następni w kolejce do Zagłady...
        • wkkr Ależ to jest 22.04.15, 11:58
          oczywista oczywistość.
          Mój śp. dziadek (rocznik 1903, członek BCh) zawsze powtarzał ze ludzie w czasie gdy Niemcy likwidowali lokalne getto (1942) mówili "Dzisiaj żydzi, jutro my..."
          Polakom w tym czasie naprawdę nie było do śmiechu z powodu zagłady żydów....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja