wladca_pierscienii
22.05.13, 22:19
"osrywanie" żołnierzy z Westerplatte
forum.gazeta.pl/forum/w,539,142720349,,Upadek_mitu_Westerplatte_czy_na_pewno_.html?v=2
"osrywanie" rotmistrza Pileckiego
forum.gazeta.pl/forum/w,539,144487815,,Rotmistrz_Pilecki_w_zezowatych_slepiach_IPN.html?v=2
jak by tego było mało,
to jest jeszcze "osrywanie" harcerzy z "Szarych Szeregów"
bohaterów książki "Kamienie na szaniec"
i filmu "Akcja pod Arsenałem"
///////////////////////////////////////////////////////////////
Gazeta Wyborcza:
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13678238,Mit__Kamieni_na_szaniec___Burza_po_opinii_badaczki.html
Mit "Kamieni na szaniec"? Burza po opinii badaczki z PAN
piot, PAP
04.04.2013
(...)
Zdaniem dr. Janickiej głównym problemem związanym z książką Aleksandra Kamińskiego jest fakt, że nigdy nie poddano jej krytycznej analizie. Nie pokuszono się też o umieszczenie opowieści Kamińskiego w kontekście historii okupacyjnej Warszawy, nie usytuowano opisywanych przez Kamińskiego postaci i wydarzeń na tle historycznym szerszym od przyjętego przez autora. "Kamienie na szaniec" to tekst o takim zakresie oddziaływania i roli formacyjnej, że jego miejsce jest w lekturze szkolnej, ale nie na tym poziomie wiekowym co obecnie. To tekst dla zdecydowanie starszych odbiorców, gotowych podejść do niego poznawczo, a nie - wyznawczo, jak to się dzieje obecnie - uważa badaczka.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
patriotyzm to sprawa "wyznania", nie "poznania"
Jednym z elementów, które wzbudzają wątpliwości badaczki, jest bardzo silnie zaznaczony w "Kamieniach na szaniec" kult przedwojennego warszawskiego liceum im. Stefana Batorego i działającej przy nim 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej [jej członkami byli bohaterowie książki]. - Taki kult jest problematyczny, biorąc pod uwagę, że w latach 30. dokonywało się w Batorym "czyszczenie" szkoły i drużyny z osób pochodzenia żydowskiego. W latach 30. spowodowano odejście z pracy nauczycieli, którzy byli z pochodzenia Żydami - przypomniała dr Janicka.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
1)
lata 30-e - to lata 1930-1939 - czyli zakres 10 lat
tymczasem na wyższych uczelniach prześladowania studentó żydowskich - "getta ławkowe" i ograniczanie ilości studentów zaczęły się jakiś czas po śmierci Józefa Piłsudzkiego - a on umarł w 1935 roku
to zmniejsza zakres lat
2)
nigdy nie słyszałem o takich "akcjach" w liceach"
3)
jesli nawet były - to usunięcie ucznia ze szkoły - chyba automatycznie powoduje usunięcie go z przyszkolnej druzyny ?
4)
dlaczego stosować odpowiedzialność zbiorową
proszę udowodnić, że ci harcerze z "Kamieni na szaniec" byli antysemitami...
odpowiedzialność zbiorowa przy antysemityxmie jest zła
dlaczego odpowiedzialność zbiorowa przy "anty-antysemityźmie"
nie jest postrzegana jako zła?....
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Sugeruje też, że przyjaźń "Rudego" [Jana Bytnara] i Zośki [Tadeusza Zawadzkiego] opisana w książce, w rzeczywistości była miłością. - Ponieważ rozmawiamy w kulturze homofobicznej, gdzie zakwestionowanie czyjejś heteroseksualnej orientacji nie jest konstatacją, lecz denuncjacją, porównałabym Zośkę i Rudego do Achillesa i Patroklesa, pary legendarnych wojowników - powiedziała badaczka reporterce PAP.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
1)
"Rudy" i "Zośka" zginęli w 1943 roku
GDYBY łączył ich seks homoseksualny,
TYLKO ONI mogli o tym wiedzieć
TYLKO ONI mogliby o tym powiedzieć
ale tego nie powiedzieli...
2)
czytałem "Iliadę"
nic tam nie ma na temat "poprawności politycznej" ;-)
Achillesa i Patroklesa
3)
Achilles dwukrotnie, Patrokles jednokrotnie
podjęli się zginąć za ojczyznę
więc trochę kiepsko się nadają do cytowania
przy krytyce dr Elżbiety Janickiej
gotowości do walki i umierania za ojczyznę...
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
Zdaniem dr. Janickiej warto też pamiętać o kontekście, w jakim "Kamienie na szaniec" powstawały. Aleksander Kamiński rozpoczął pisanie książki 1 maja 1943 roku, kiedy trwało powstanie w getcie warszawskim. Tego samego dnia na aryjską stronę wyszli wysłannicy Żydowskiej Organizacji Bojowej z informacją, że żydowscy powstańcy są już wyczerpani i proszą AK o pomoc w wyjściu z getta. Kamiński był jednym z trzech kontaktów Żydowskiej Organizacji Bojowej z komendą AK i tym samym człowiekiem doskonale zorientowanym w sytuacji. Wiedział, że prośba żydowskich bojowników pozostała bez odpowiedzi ze strony AK. Tworzył wielki mit polskiego podziemia, patrząc na płonące getto, o którego powstańcach nie wspomniał w tekście. W wersji powojennej dodał lakoniczny dopisek na ich temat.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
za Wikipedią:
Aleksander Kamiński został Umieszczony na liście proskrypcyjnej przez kontrwywiad Narodowych Sił Zbrojnych, jako "Żydofil", który "zawsze skłaniał się do skrajnej lewicy-komuny [...] dąży on do ustroju komun. w Polsce, ten ustrój bowiem najbardziej mu odpowiada." Dodatkowo obciąża go według NSZ "Niepewne pochodzenie matki (Żydówka lub Francuzka, wzgl. Żydówka francuska)."(Polityka - nr 44 (2425) z dnia 2003-11-01; s. 70-71, Tomasz Szarota Listy nienawiści)
Aleksander Kamiński dostałw 1992 roku pośmiertnie Medal "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata"
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
komentarz w Rzeczpospolitej
www.rp.pl/artykul/1001802.html?print=tak&p=0
Schamienie na szaniec
Piotr Kobalczyk 20-04-2013
(...)
Znany publicysta Jan Pospieszalski jeżdżąc po kraju pokusił się kiedyś o eksperyment – z czego zdał niedawno relację w tygodniku „Sieci" i na portalu wpolityce.pl. Zadawał studentom i licealistom pytania o wydarzenia grudniowe. „Niemal w stu procentach przypadków odpowiedzią było wzruszenie ramion" – wskazuje Pospieszalski, dodając przy tym, że dla odmiany ponad połowa pytanych wiedziała, co to zbrodnia w Jedwabnem. Poznański czerwiec też większości nic nie mówił, w przeciwieństwie do pogromu kieleckiego, bo o nim wielu słyszało.
I wtedy publicysta zaproponował: „Zróbmy zamianę. Powiedzmy: masakra gdańska i jedwabnieński lipiec. Powiedzmy: zbrodnia poznańska i kielecki lipiec". – To robiło na ludziach wrażenie – skwitował, wskazując, jak za pomocą języka można manipulować pamięcią.
Pospieszalski nie ma wątpliwości, że to pokazuje, „jak w pewnych przypadkach ktoś zadbał, żeby ocena moralna wydarzeń była podkreślana takimi słowami jak zbrodnia czy pogrom, a w innych – żeby tragiczne wydarzenia eufemistycznie powiązać z nazwami miesięcy".
(...)
– To jest bardzo niepojący trend – martwi się prof. Ryszard Legutko, polityk PiS i były minister oświaty. – Bo namnożyły się te różne programy genderowe na uczelniach, na to płyną pieniądze państwowe i unijne. Sam Legutko już ze dwie dekady temu prorokował, że w „Dziadach" w końcu doczekamy się ks. Piotra w homoparze z Konradem: – Padło na „Kamienie na szaniec"... Cóż. To jest taka zaraza, która niszczy humanistykę, tymczasem to nie jest żadna rewolucja. To kalki światopoglądowe. Ciekawe, że literaturoznawstwo jest szczególnie zdegenerowane, bo spolityzowane strasznie i to w wersji neom