bmc3i
06.07.13, 02:09
3 września 1939, niemiecki U-14 kapitana Wellnera atakuje polskiego Sępa. Niemiecki zapalnik magnetyczny działa zbyt wcześnie. Detonacja następuje jednak na tyle blisko, że fala uderzeniowa eksplozji uszkadza zewnętrzną strukturę ORP i zbiornik z paliwem, nie uszkadza jednak kadłuba sztywnego, co pozawala Sepowi zanurzyć się i umknąć. Dowódca U-Boota rozkazuje wynurzyć okręt i Wellner stwierdza na powierzchni szczątki poszycia polskiego okrętu i plamę oleju, co pozwala mu na wyciągnięcie logicznego, aczkolwiek nieprawdziwego wniosku, o zatopieniu Sępa.
Tej samej nocy następuje prawdopodobnie najbardziej niezwykłe, poza oczywiście ucieczka Orła z Tallina, wydarzenie kampanii wrzesniowej na morzu, a prawdopodobnie takze jedno z bardziej niezwykłych w całej 2 wojnie światowej na morzu. Niemiecku U-18 atakuje "niezidentyfikowany okręt podwodny", podobnei jak U-14 bez rezultatu. Co najdziwniejsze w tej historii, to to że tym niezidentyfikowanym okretem był polski ORP Ryś, który w tym samym czasie wykonywał atak na U-18, a żadna ze stron nie wiedziala ze sama jest atakwoana! Rys zaatakowal 2 torpedami, obie nieskuteczne. W dziennikach żadnego z tych okrętów nie bylo wzmianki ze okrety same zostały zaatakowane, choc oba ataki na pewno mialy miejsce, na co wskazuje fakt ze oba dzienniki byly zgodne co do samego faktu spotkania w tym miejscu i czasie.
Przypadek trzeci - niemiecki U-22 atakuje ORP Żbik - torpeda eksploduje w odleglosci ok. 200 metrów od poslkeigo okrętu.
Źródło: Robert Cecil Stern: The Hunter Hunted: Submarine Versus Submarine : Encounters from World War I to the Present, , 2007, traktująca o walkach okręt podwodny versus okret podwodny, od 1wś do dziś.
He, a piszą że nic sie na Bałtyku nie działo z okretami podwodnymi w 39, ze tylko ucieczki przed bombami głebinowymi i nudne patrole..