Sruba a śmigło nie tylko do patmate...

23.07.13, 11:32

Sława!

Niedawno wpadłem na kolejne głupie pytanie...

Mianowicie śruba i śmigło pracuja dosc podobnie, jedno w gazie drga w cieczy...

Smigło ciagnie samolot, ale sa znane równiez kontrukcje ze smigłem pchajacym.

Ale nie słyszałem nigdy o konstrukcjach, ze śruba pchajaca....

Skoro smigło moze pchac i ciagnac, a śruba tylko pchac.., to zapewne wynika z głebszych doswiadczeń zasad lub jednak odmiennej dymamiki osrodków.

Czy potrafi pociagnac dyskusje?

Pytanie glownie do patmate ale oczywiscie nie tylko...

Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 11:36
      ignorant11 napisał:

      >
      > Sława!
      >
      > Niedawno wpadłem na kolejne głupie pytanie...
      >
      > Mianowicie śruba i śmigło pracuja dosc podobnie, jedno w gazie drga w cieczy...
      >
      > Smigło ciagnie samolot, ale sa znane równiez kontrukcje ze smigłem pchajacym.
      >
      > Ale nie słyszałem nigdy o konstrukcjach, ze śruba pchajaca....

      Ciagnaca miało byc:))

      >
      > Skoro smigło moze pchac i ciagnac, a śruba tylko pchac.., to zapewne wynika z g
      > łebszych doswiadczeń zasad lub jednak odmiennej dymamiki osrodków.
      >
      > Czy potrafi pociagnac dyskusje?
      >
      > Pytanie glownie do patmate ale oczywiscie nie tylko...
      >
      > Forum Słowiańskie
      > gg 1728585
    • crannmer Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 12:46
      ignorant11 napisał:
      > Ale nie słyszałem nigdy o konstrukcjach, ze śruba pchajaca....

      Coby dlugo nie szukac, chocby sruby na pednikach azymutalnych np. pod Queen Mary 2 itp. jednostkami pracuja ciagnac.

      > Skoro smigło moze pchac i ciagnac, a śruba tylko pchac..,

      Sruba tez moze ciagnac. Ale w wiekszosci przypadkow konwencjonalnych napedow okretowych pchanie jest korzystniejsze. Chocby z racji lepszej oslony przed uszkodzeniem, lepszej pracy przy malej glebokosci, nienaruszania otworami na waly wytrzymalosci newraligicznego obszaru dziobnicy itd. itp.
      • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 14:58
        crannmer napisał:

        > ignorant11 napisał:
        > > Ale nie słyszałem nigdy o konstrukcjach, ze śruba pchajaca....
        >
        > Coby dlugo nie szukac, chocby sruby na pednikach azymutalnych np. pod Queen Mar
        > y 2 itp. jednostkami pracuja ciagnac.
        >
        > > Skoro smigło moze pchac i ciagnac, a śruba tylko pchac..,
        >
        > Sruba tez moze ciagnac. Ale w wiekszosci przypadkow konwencjonalnych napedow ok
        > retowych pchanie jest korzystniejsze. Chocby z racji lepszej oslony przed uszko
        > dzeniem, lepszej pracy przy malej glebokosci, nienaruszania otworami na waly wy
        > trzymalosci newraligicznego obszaru dziobnicy itd. itp.
        >

        Podobne mozna wysunac dla samolotów a jednak głownie ciagna
      • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 15:32
        crannmer napisał:

        > ignorant11 napisał:
        > > Ale nie słyszałem nigdy o konstrukcjach, ze śruba pchajaca....
        >
        > Coby dlugo nie szukac, chocby sruby na pednikach azymutalnych np. pod Queen Mar
        > y 2 itp. jednostkami pracuja ciagnac.

        masz jakies linki schematy itp?
        >
        > > Skoro smigło moze pchac i ciagnac, a śruba tylko pchac..,
        >
        > Sruba tez moze ciagnac. Ale w wiekszosci przypadkow konwencjonalnych napedow ok
        > retowych pchanie jest korzystniejsze. Chocby z racji lepszej oslony przed uszko
        > dzeniem, lepszej pracy przy malej glebokosci, nienaruszania otworami na waly wy
        > trzymalosci newraligicznego obszaru dziobnicy itd. itp.
        >
        • kawitator Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 17:47
          Śruba ciągnąca czyli umieszczona z przodu kadłuba wali szybkim strumieniem wody w kadłub Ponieważ opory stawiane przez kadłub to wielokrotność potęgi szybkości wody wokół kadłuba to dla uzyskania takiej samej szybkości jednostki trza by dać kilkakrotnie więcej koników Ile nie potrafię wyliczyć
          Można zrobić doświadczenie mocując tymczasową pawęz na dziobie jakiegoś spawadełka i spróbować pociągnąć silnikiem doczepianym Sprawa musi być poważna skoro wymyślono pchacze zamiast holowników na śródlądziu
          • maxikasek Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 19:22
            Sprawa musi być poważna skor
            > o wymyślono pchacze zamiast holowników na śródlądziu
            To raczej z innego powodu. Łatwiej sterować takim zestawem. No i pchacz w przeciwieństie do holownika jest połączony z zestawem na sztywno.
            • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:54
              maxikasek napisał:

              > Sprawa musi być poważna skor
              > > o wymyślono pchacze zamiast holowników na śródlądziu
              > To raczej z innego powodu. Łatwiej sterować takim zestawem. No i pchacz w przec
              > iwieństie do holownika jest połączony z zestawem na sztywno.

              Tez myslałem o tej analogii...
          • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:53
            kawitator napisał:

            > Śruba ciągnąca czyli umieszczona z przodu kadłuba wali szybkim strumieniem wody
            > w kadłub Ponieważ opory stawiane przez kadłub to wielokrotność potęgi szybkoś
            > ci wody wokół kadłuba to dla uzyskania takiej samej szybkości jednostki trza b
            > y dać kilkakrotnie więcej koników Ile nie potrafię wyliczyć

            To po ch... zuzywasz klawiatuere???

            > Można zrobić doświadczenie mocując tymczasową pawęz na dziobie jakiegoś spawa
            > dełka i spróbować pociągnąć silnikiem doczepianym Sprawa musi być poważna skor
            > o wymyślono pchacze zamiast holowników na śródlądziu
            • bmc3i Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 01:15
              ignorant11 napisał:

              > kawitator napisał:
              >
              > > Śruba ciągnąca czyli umieszczona z przodu kadłuba wali szybkim strumienie
              > m wody
              > > w kadłub Ponieważ opory stawiane przez kadłub to wielokrotność potęgi s
              > zybkoś
              > > ci wody wokół kadłuba to dla uzyskania takiej samej szybkości jednostki
              > trza b
              > > y dać kilkakrotnie więcej koników Ile nie potrafię wyliczyć
              >
              > To po ch... zuzywasz klawiatuere???


              Przeciez cos CI juz napisał, czemu sie czepiasz, i to na dodatek grubiańsko?
              • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 08:02
                bmc3i napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > kawitator napisał:
                > >
                > > > Śruba ciągnąca czyli umieszczona z przodu kadłuba wali szybkim stru
                > mienie
                > > m wody
                > > > w kadłub Ponieważ opory stawiane przez kadłub to wielokrotność po
                > tęgi s
                > > zybkoś
                > > > ci wody wokół kadłuba to dla uzyskania takiej samej szybkości jedno
                > stki
                > > trza b
                > > > y dać kilkakrotnie więcej koników Ile nie potrafię wyliczyć
                > >
                > > To po ch... zuzywasz klawiatuere???
                >
                >
                > Przeciez cos CI juz napisał, czemu sie czepiasz, i to na dodatek grubiańsko?

                Bo skoro nie potrafi wyliczyc? natomiast opory sa zawsze niezaleznie od napedu czy bedzie to naped wiosłowy zaglowy atomowy odrzutowy czy rakietowy a nawet fotonowy i antygrawiotacyjny ( tu moze z wyjatkiem dla pływania wypornosciowego:))) i z wyłaczeniem napedu antylepkiego i antyfalowego:)))
                • bmc3i Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 09:00
                  ignorant11 napisał:

                  > Bo skoro nie potrafi wyliczyc? natomiast opory sa zawsze niezaleznie od napedu
                  > czy bedzie to naped wiosłowy zaglowy atomowy odrzutowy czy rakietowy a nawet f
                  > otonowy i antygrawiotacyjny ( tu moze z wyjatkiem dla pływania wypornosciowego:
                  > ))) i z wyłaczeniem napedu antylepkiego i antyfalowego:)))
                  >
                  >


                  Nie ważne. Zapytałes a on podjął próbę odpowiedzi na Twoje pytanie. To ze nie jestes z niej zadowolony, nie oznacza że masz go traktowac jak śmiecia. EOT
                  • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 10:29
                    bmc3i napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > > Bo skoro nie potrafi wyliczyc? natomiast opory sa zawsze niezaleznie od
                    > napedu
                    > > czy bedzie to naped wiosłowy zaglowy atomowy odrzutowy czy rakietowy a n
                    > awet f
                    > > otonowy i antygrawiotacyjny ( tu moze z wyjatkiem dla pływania wypornosci
                    > owego:
                    > > ))) i z wyłaczeniem napedu antylepkiego i antyfalowego:)))
                    > >
                    > >
                    >
                    >
                    > Nie ważne. Zapytałes a on podjął próbę odpowiedzi na Twoje pytanie. To ze nie j
                    > estes z niej zadowolony, nie oznacza że masz go traktowac jak śmiecia. EOT

                    Moze przesada, ze potraktowałem jak smiecia, ale faktycznie grubiańsko.

                    Ale zrobiłem juz postepy i gdburów spamujacych nie czytam w ogole:)))

                    Faktycznie przepraszam nie tylko kawitatora ale wszystkich
            • kawitator Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 26.07.13, 19:11
              trza by dać kilkakrotnie więcej koników Ile nie potrafię wyliczyć
              > To po ch... zuzywasz klawiatuere???
              Dlatego że zadajesz idiotyczne pytanie
              Napisałem, że tego nie potrafię wyliczyć bo wiem ze nie znam się wystarczająco na obliczeniach oporu przepływu wokół kadłuba w wodzie i na granicy wody i powietrza Nie potrafię też przemodelować matematycznie opływu strugi zaśrubowuj wokół kadłuba i wzajemnych relacji przepływów wynikających z posuwania się kadłuba kadłuba z opływem zaśrubowym. Wszystko to na wypadek gdybyś chciał wiedzieć konkretnie o ile trza dać więcej koników
              Jak jesteś taki gieroj to spróbuj może coś zamodelujesz
              Na początek ciekawy jestem czy potrafisz zrobić coś najprostszego. Istnieje takie powiedzenie
              Proste jak budowa cepa
              Jak podasz mi równania cepa jako obiektu mechanicznego o wielu stopniach swobody ( połączenie między elementami jest przecież w postaci paków skóry) to masz u mnie dobrą i duża flaszeczkę napoju regeneracyjno rozweselającego
              Choc dziwnie jestem spokojny że w końcu będę mógł wypić go sam.
    • brmtvungernsternberg Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 20:51
      Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wiekszy tym latwiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !
      • bmc3i Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 23:44
        brmtvungernsternberg napisał(a):

        > Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wiekszy tym lat
        > wiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !


        Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdziwa jedynie na powierzchni wody.
        • patmate Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 23:58
          bmc3i napisał:

          > brmtvungernsternberg napisał(a):
          >
          > > Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wiekszy t
          > ym lat
          > > wiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !
          >
          >
          > Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdziwa jedynie n
          > a powierzchni wody.

          mimo wszystko wielkość też ma znaczenie - wielkość, czyli pojemność szybciej rośnie niż zapotrzebowanie mocy napędu. Dlatego statki są też z tego wzgledu coraz większe. Prosty przykład: dzienne zużycie paliwa zbiornikowca o wielkości 10 tys DWT - 15 ton, zbiornikowca VLCC (300 tys ton) - 50 ton paliwa ciężkiego (mazut)

          pzdr
          • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:57
            patmate napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > brmtvungernsternberg napisał(a):
            > >
            > > > Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wie
            > kszy t
            > > ym lat
            > > > wiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !
            > >
            > >
            > > Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdziwa jed
            > ynie n
            > > a powierzchni wody.
            >
            > mimo wszystko wielkość też ma znaczenie - wielkość, czyli pojemność szybciej ro
            > śnie niż zapotrzebowanie mocy napędu. Dlatego statki są też z tego wzgledu cora
            > z większe. Prosty przykład: dzienne zużycie paliwa zbiornikowca o wielkości 10
            > tys DWT - 15 ton, zbiornikowca VLCC (300 tys ton) - 50 ton paliwa ciężkiego (ma
            > zut)
            >
            > pzdr

            ale nadal nuie odpowiadasz na pytanie watku
          • stasi1 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 15.04.14, 23:30
            Ale również z tego powodu samoloty są coraz większe
        • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:52
          bmc3i napisał:

          > brmtvungernsternberg napisał(a):
          >
          > > Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wiekszy t
          > ym lat
          > > wiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !
          >
          >
          > Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdziwa jedynie n
          > a powierzchni wody.

          ale nie o tym chciałem
        • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:56
          bmc3i napisał:

          > brmtvungernsternberg napisał(a):
          >
          > > Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wiekszy t
          > ym lat
          > > wiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !
          >
          >
          > Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdziwa jedynie n
          > a powierzchni wody.

          Kilka razy pytałm forumowych geniuszy o wzór OP w zanurzeniu....
          • bmc3i Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 01:13
            ignorant11 napisał:

            > bmc3i napisał:

            > > Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdziwa jed
            > ynie n
            > > a powierzchni wody.
            >
            > Kilka razy pytałm forumowych geniuszy o wzór OP w zanurzeniu....

            Pod woda wszystko szlag trafia, bo pod woda ciało w całości porusza sie w osrodku ciekłym, a na twój wzór wpływ ma kazda jedna dziurka w kadłubie, każdy jeden nieprecyzyjnie wyszlifowany spaw, czy inna nierówność, a turbulencje, zawirowania i inne zjawiska tworzace opory zwiazane chocby z kształtem i rozmiarami kiosku, sterów głebokości czy dzioba są znacznie wieksze. No i ogromny wpływ mają techniki zmniejszania warstwy granicznej, czyli boundary layer, szczególnej warstwy wody na styku cieczy i kadłuba, która jest odpowiedzialna za wiekszosc oporów wystepujących podczas ruchu okrętu w wodzie. To inna matematyka, niż w przypadku jednostek nawodnych.
            • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 08:05
              bmc3i napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > bmc3i napisał:
              >
              > > > Dokładnie im dłuższy. "Długość płynie", no i ta zasada jest prawdzi
              > wa jed
              > > ynie n
              > > > a powierzchni wody.
              > >
              > > Kilka razy pytałm forumowych geniuszy o wzór OP w zanurzeniu....
              >
              > Pod woda wszystko szlag trafia, bo pod woda ciało w całości porusza sie w osrod
              > ku ciekłym, a na twój wzór wpływ ma kazda jedna dziurka w kadłubie, każdy jeden
              > nieprecyzyjnie wyszlifowany spaw, czy inna nierówność, a turbulencje, zawirowa
              > nia i inne zjawiska tworzace opory zwiazane chocby z kształtem i rozmiarami kio
              > sku, sterów głebokości czy dzioba są znacznie wieksze. No i ogromny wpływ mają
              > techniki zmniejszania warstwy granicznej, czyli boundary layer, szczególnej war
              > stwy wody na styku cieczy i kadłuba, która jest odpowiedzialna za wiekszosc opo
              > rów wystepujących podczas ruchu okrętu w wodzie. To inna matematyka, niż w przy
              > padku jednostek nawodnych.

              Lepkosc pozostaje ta sama niueco inaczej kształtuje sie fala dziobowa i analogon kilwateru
              • bmc3i Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 09:02
                ignorant11 napisał:


                > Lepkosc pozostaje ta sama niueco inaczej kształtuje sie fala dziobowa i analogo
                > n kilwateru

                Przy wspolczesnej architekturze okretowej, opory stawiane przez dziób, to pryszcz wobec tego co z wodą robią kiosk, czy stery głebokosci.
                • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 10:31
                  bmc3i napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  >
                  > > Lepkosc pozostaje ta sama niueco inaczej kształtuje sie fala dziobowa i a
                  > nalogo
                  > > n kilwateru
                  >
                  > Przy wspolczesnej architekturze okretowej, opory stawiane przez dziób, to prysz
                  > cz wobec tego co z wodą robią kiosk, czy stery głebokosci.

                  To moze nalezy zrezygnowac z kiosku?

                  Czy jest faktycznie niezbedny dla OP, przeciez OP bez kiosku bedzie znacznie szybszy autonomiczny cichszy...
                  • bmc3i Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 21:02
                    ignorant11 napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > ignorant11 napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > Lepkosc pozostaje ta sama niueco inaczej kształtuje sie fala dziobo
                    > wa i a
                    > > nalogo
                    > > > n kilwateru
                    > >
                    > > Przy wspolczesnej architekturze okretowej, opory stawiane przez dziób, to
                    > prysz
                    > > cz wobec tego co z wodą robią kiosk, czy stery głebokosci.
                    >
                    > To moze nalezy zrezygnowac z kiosku?
                    >
                    > Czy jest faktycznie niezbedny dla OP, przeciez OP bez kiosku bedzie znacznie sz
                    > ybszy autonomiczny cichszy...

                    Sa takie koncepcje, nawet powstawał juz projekt aop z bardzo zredukowanym kioeskiem, ale Threshery pokazały ze brak kiosku utrudnia utrzymanie głebokosci peryskopowej.

                    >
      • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:55
        brmtvungernsternberg napisał(a):

        > Dynamika cieczy jest inna niz powietrza . Archimedes ! Okret im wiekszy tym lat
        > wiej go rozpedzic !!! A samolot na odwrot !

        Okret dłuzszy i chyba jeszcze bardziej mylisz pojecia...????
        • brmtvungernsternberg Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 20:54
          Ogolnie chodzi o rozmiar . Okret o ukosnych burtach nie moze byc zbyt dlugi w stosunku do szerokosci bo by sie przewrocil na bok .
          Wiekszy okret moze miec gigantyczne maszyny a maly male . Stad maly wolniejszy bo duzy traci pozornie na wadze wypartej wody i wieksze maszyny nadaja wieksza szybkosc. A i zuzycie paliwa mniejsze .
          • patmate Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 21:33
            Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie
            • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 26.07.13, 11:27
              patmate napisał:

              > Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie

              No własnie bo mały a włąsciwie krótkie moze mie dodowlnie wielki naped nwet odrutowy i popłynie szybciej....
              :))
            • ignorant11 Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie 26.07.13, 11:33
              patmate napisał:

              > Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie

              Z rozrzewnieniem wspominam, gdy pewien załogant ostro i głosno mnie krytykował, ze aby odejsc od keji daje ster do keji a nie od nie niej jak w samochodzie:)))
              • patmate Re: Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie 26.07.13, 11:58
                ignorant11 napisał:

                > Z rozrzewnieniem wspominam, gdy pewien załogant ostro i głosno mnie krytykował,
                > ze aby odejsc od keji daje ster do keji a nie od nie niej jak w samochodzie:))
                > )

                Jeżeli miał ster strumieniowy i śrubę - to miał rację :-)

                pzdr
                • ignorant11 Re: Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie 26.07.13, 12:06
                  patmate napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  > > Z rozrzewnieniem wspominam, gdy pewien załogant ostro i głosno mnie kryty
                  > kował,
                  > > ze aby odejsc od keji daje ster do keji a nie od nie niej jak w samochod
                  > zie:))
                  > > )
                  >
                  > Jeżeli miał ster strumieniowy i śrubę - to miał rację :-)

                  :))))

                  Jezeli holowniki tez miał racje:)))

                  Ale nawet gdy odstawie strumieniem to ster co najwyzej zero, jesli nie lekko do keji...


                  >
                  > pzdr
                  • ignorant11 Re: Ludzie , nie piszcie gdy nie wiecie 26.07.13, 12:08
                    ignorant11 napisał:

                    > patmate napisał:
                    >
                    > > ignorant11 napisał:
                    > >
                    > > > Z rozrzewnieniem wspominam, gdy pewien załogant ostro i głosno mnie
                    > kryty
                    > > kował,
                    > > > ze aby odejsc od keji daje ster do keji a nie od nie niej jak w sa
                    > mochod
                    > > zie:))
                    > > > )
                    > >
                    > > Jeżeli miał ster strumieniowy i śrubę - to miał rację :-)
                    >
                    > :))))
                    >
                    > Jezeli holowniki tez miał racje:)))
                    >
                    > Ale nawet gdy odstawie strumieniem to ster co najwyzej zero, jesli nie lekko do
                    > keji...

                    A jeszcze bardziej ze śruba prawoskretna
                    >
                    >
                    > >
                    > > pzdr
                    >
                    >
    • patmate Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 23.07.13, 23:22
      Wywołany do tablicy. Dziobowa śruba miewała zastosowanie jako pomocniczy pędnik w lodołamaczach.
      Dla przykłądu USCG lodołamacze klasy Wind
      Coś czasami stosowano chyba w rosyjskich i fińskich konstrukcjach.
      Obecnie specjalistyczny tonaż jezeli już ma mieć ciekawe charakterystyki manewrowe - to stosuje się azipody.
      Generalnie umiejscowienie śruby na dziobie naraża konstrukcję na duże przeciążenia związane z opływem wody wokół kadłuba, falowanie, uderzenia o pływające przeszkody , problemy uszczelnienia pochwy wału śrubowego i slamming
      Pomijam sprawę sprawności pędnika tak umiejscowionego.
      Pzdr
      • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 00:59
        patmate napisał:

        > Wywołany do tablicy. Dziobowa śruba miewała zastosowanie jako pomocniczy pędnik
        > w lodołamaczach.
        > Dla przykłądu USCG lodołamacze k
        > lasy Wind

        > Coś czasami stosowano chyba w rosyjskich i fińskich konstrukcjach.
        > Obecnie specjalistyczny tonaż jezeli
        > już ma mieć ciekawe charakterystyki manewrowe - to stosuje się azipody
        .
        > Generalnie umiejscowienie śruby na dziobie naraża konstrukcję na duże przeciąż
        > enia związane z opływem wody wokół kadłuba, falowanie, uderzenia o pływające pr
        > zeszkody , problemy uszczelnienia pochwy wału śrubowego i slamming

        ale te same problemy mamy przy srubie pchajacej????

        Albo w 9999999 podobne???

        > Pomijam sprawę sprawności pędnika tak umiejscowionego.

        To było pytanie zasadnicze dlaczego????????????
        > Pzdr
        • patmate Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 01:19
          ignorant11 napisał:

          > ale te same problemy mamy przy srubie pchajacej????
          >

          Raczej nie, to dziób najbardziej obrywa w sztormie (czyli jest narażony na przeciazenia), poza tym trym - zwykle dziób jest mniej zanurzony, więc i śruba ma niższą sprawność (np przez wyskakiwanie nad powiezchnię wody), kolejna sprawa, strumień zaśrubowy opływa rozszerzający się kadłub, więc jakaś część generowanej siły uciągu będzie oddziaływała w kierunku przeciwnym do ruchu statku, obniżając sprawność pędnika. Oczywiście w przypadku 2 śrub, można je teoretycznie odsunąć od kadłuba, ale będzie się potęgował problem komplikacji konstrukcji, narażenia na złe warunki pogodowe, oraz wygodę manewrowania w porcie.

          > > Pomijam sprawę sprawności pędnika tak umiejscowionego.
          >
          > To było pytanie zasadnicze dlaczego????????????

          patrz wyżej.

          pzdr
          • ignorant11 Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 24.07.13, 11:01
            patmate napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > ale te same problemy mamy przy srubie pchajacej????
            > >
            >
            > Raczej nie, to dziób najbardziej obrywa w sztormie (czyli jest narażony na prz
            > eciazenia), poza tym trym - zwykle dziób jest mniej zanurzony, więc i śruba ma
            > niższą sprawność (np przez wyskakiwanie nad powiezchnię wody),

            te argumenty jak najbardziej przemawiaja...

            kolejna sprawa,
            > strumień zaśrubowy opływa rozszerzający się kadłub, więc jakaś część generowane
            > j siły uciągu będzie oddziaływała w kierunku przeciwnym do ruchu statku, obniża
            > jąc sprawność pędnika.


            Tu nie mam przekonania, bo w samolocie chyba jest podobnie..?

            Oczywiście w przypadku 2 śrub, można je teoretycznie ods
            > unąć od kadłuba, ale będzie się potęgował problem komplikacji konstrukcji, nara
            > żenia na złe warunki pogodowe, oraz wygodę manewrowania w porcie.

            Tak.., ale jak to by było w wielokadłubowcach?
            >
            > > > Pomijam sprawę sprawności pędnika tak umiejscowionego.

            No własnie o to pytam:))
            > >
            > > To było pytanie zasadnicze dlaczego????????????
            >
            > patrz wyżej.
            >
            > pzdr
      • kawitator Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 26.07.13, 19:43
        bardzo fajny filmik reklamowy ABB dotyczący Azipodów
        www.youtube.com/watch?v=skMd8Yi6th8
        Mam do ciebie jako do wilka pytanie od żeglarza szuwarowo bagiennego
        Według mojej wiedzy najbardziej wydajnymi napędami spalinowymi są wolnoobrotowe silniki diesla napędzające bezpośrednio śrubę Kiedyś problemem było manewrowanie bowiem zmiana kierunku obrotów śruby wymagała zamiany obrotów silnika
        W zawiązku z tym mam pytania Czy te wiadomości śa nadal aktualne. Czy napęd taki wolnoobrotowy diesel prądnica prądu stałego oraz falownik i silniki elektryczne azipodów starowane częstotliwościowo są stosowane
        Jak obecnie rozwiązuje sie sprawy manewrowania jeżeli oczywiście takie napędy z bezpośrednim połączeniem wału silnika i śruby są jeszcze stosowane.
        • patmate Re: Sruba a śmigło nie tylko do patmate... 29.04.14, 08:52
          kawitator napisał:

          > bardzo fajny filmik reklamowy ABB dotyczący Azipodów
          > www.youtube.com/watch?v=skMd8Yi6th8
          > Mam do ciebie jako do wilka pytanie od żeglarza szuwarowo bagiennego
          > Według mojej wiedzy najbardziej wydajnymi napędami spalinowymi są wolnoobrotowe
          > silniki diesla napędzające bezpośrednio śrubę

          Może nie diesel (MDO) czy gasoil (MGO) ale raczej mazut (HFO 380 cSt- Heavy Fuel Oil o lepkości 380 centistoków) i często to są silniki 2-suwowe.
          Obecnie problemem jest sprawa paliw o niskiej zawartości siarki (która ma m.in. właściwości smarne) w strefach SECA (Europa Północna) i EPA (USA i Kanada). Stąd armatorzy zaczynają się przymierzać do napędu gazem LNG (który już jest fakultatywnie używany jako dodatjkowe paliwo na gazowcach).

          >Kiedyś problemem było manewrowa
          > nie bowiem zmiana kierunku obrotów śruby wymagała zamiany obrotów silnika

          Tak i są to najprostsze rozwiązania więc najtańsze, ale to z kolei wiąże się z dodatkowymi opłatami portowymi, bo takie jednostki obowiązuje asysta holowników w porcie. Statki do wielkości rzędu 20,000 t DWT mogą się obyć bez takiej asysty, ale muszą być wyposażone w śrubę nastawną (w przeciwieństwie do ww statków z śrubą klasyczną), co komplikuje, więc podraża konstrukcję, dodatkowo sprawność śruby nastawnej w normalnej eksploatacji jest niższa co przekłada się na zwiększone zużycie paliwa.

          > W zawiązku z tym mam pytania Czy te wiadomości śa nadal aktualne. Czy napęd ta
          > ki wolnoobrotowy diesel prądnica prądu stałego oraz falownik i silniki elektr
          > yczne azipodów starowane częstotliwościowo są stosowane .

          jak widać na zalinkowanym filmie - tak. Ale dotyczy to specjalizowanych jednostek, jak tych z sektora off-shore (obsługa morskiego przemysłu wydobywczego), gdzie konieczne jest DP - dynamiczne pozycjonowanie statku. Oczywiście zdarzają się konstrukcje konwencjonalnego tonażu jak pokazane tankowce do żeglugi w lodach. W zeszłym roku pływałem po Zat Fińskiej (Porvoo - główny terminal Neste Oil) - tamtejsi fińscy piloci z entuzjazmem się wypowiadali o właściwościach manewrowych fińskich dużych tankowców "Tempera", "Mastera" (z filmiku).. Technika pływania w lodach - tyłem (specjalny kształt rufy) mający uwydatnić właśnie zalety napędu ulokowanego na "przodzie". W takiej konfiguracji poprawna sterowność jednostki zachowana jest do prędkości 8 węzłów (na odpowiedzialność pilotów te dane). Podobne właściwości ma rosyjski tankowiec "Enisey" do obsługi terminali na Północnej Drodze Morskiej. Są to statki wyraźnie droższe od przeciętnej, ale ma to uzasadnienie w kalkulacji ekonomicznej.

          > Jak obecnie rozwiązuje sie sprawy manewrowania jeżeli oczywiście takie napędy z
          > bezpośrednim połączeniem wału silnika i śruby są jeszcze stosowane.

          Jak wyżej. Odrębną sprawą są jednostki sektora offshore czy specjalistyczne - tam koszty zestawu napędowego nie są przeszkodą. Tonaż klasyczny pozostaje przy klasycznym układzie - śruba, ewentualnie nastawna i stery strumieniowe (zwykle dziobowy), do tego może ster o zmodyfikowanym kształcie, np Schilling, lub o zwiększonym wychyleniu.

          Pzdr
    • o333 Bora i Samum. 24.07.13, 03:51
      kollektsiya.ru/voennie-korabli/82-malie-raketnie-katera-na-vozdushnoi-podushke-bora-i-samum.html

      • o333 Re: Bora i Samum. 24.07.13, 03:59
        www.litmir.net/br/?b=158196&p=19

        i.imgur.com/OamG4tE.jpg
    • wladca_pierscienii samolot a śmigło pchające 24.07.13, 14:58
      tak sobie INTUICYJNIE czuję,
      ze mała popularność śmigła pchającego w samolotach
      wynika z zagrożenia dla pilota przy skoku ze spadochronem...
      • speedy13 Re: samolot a śmigło pchające 24.07.13, 16:24
        Hej

        wladca_pierscienii napisał:

        > tak sobie INTUICYJNIE czuję,
        > ze mała popularność śmigła pchającego w samolotach
        > wynika z zagrożenia dla pilota przy skoku ze spadochronem...

        Generalnie to nie był aż tak dramatyczny problem. W czasie I wojny spadochronów w samolotach prawie nie używano. W czasie II wojny dostępne już były dość zaawansowane systemy ratownicze: wyrzucane fotele i mechanizm pirotechnicznego odstrzeliwania łopat śmigła w sytuacji awaryjnej. No i problem ten dotyczy w zasadzie tylko samolotów jednosilnikowych.

        Podstawowy problem, na który cierpiały wszystkie praktycznie tłokowe pchacze z czasów II wojny (silniki wielkiej mocy) to chłodzenie silnika: nawet w przypadku rzędowego, chłodzonego cieczą, opływanie go przez strumień zaśmigłowy odgrywa bardzo istotną rolę chłodzącą. jak tego nie ma to się robią kłopoty. Amerykański Bell Airacuda z lat 30. miał np. zakaz kołowania o własnych siłach; po lotnisku poruszał się wyłącznie za pomocą ciągnika. W przypadku szwedzkiego Saab-a R-21 instrukcja przewidywała, że natychmiast po wylądowaniu wyłącza się silnik, a oczekujący mechanik wtryskuje za pomocą ręcznej pompy ileś tam litrów wody do chłodnicy. Itd. itp.

        Wiele pchaczy miało też problemy ze statecznością i/lub sterownością, ale to już nie była taka żelazna reguła, były maszyny mniej i bardziej udane. Amerykański Curtiss P-55 Ascender był pod tym względem ekstremalnie niebezpieczny, jeden z prototypów w czasie prób przeciągnięcia samoczynnie wykonał wywrót i wszedł w niekontrolowane nurkowanie z którego już nie dał się wyprowadzić (pilot w końcu wyskoczył). A z kolei bombowiec-latające skrzydło Northropa, tłokowy B-35 był wyraźnie bardziej stateczny, niż jego odrzutowy następca B-49.

        Są jeszcze pomniejsze problemy, ponoć pchacze są głośniejsze na przykład i takie tam inne. Dosyć dobrze jest to wszystko odpisane na angielskiej wiki: en.wikipedia.org/wiki/Pusher_configuration
        • wladca_pierscienii śmigło pchające: B-35, B-36 14.04.14, 18:58
          speedy13 napisał:

          > u wyskoczył). A z kolei bombowiec-latające skrzydło Northropa, tłokowy B-35 by
          > ł wyraźnie bardziej stateczny, niż jego odrzutowy następca B-49.
          >
          > Są jeszcze pomniejsze problemy, ponoć pchacze są głośniejsze na przykład i takie tam inne. Dosyć dobrze jest to wszystko odpisane na angielskiej wiki: en.wikipedia.org/wiki/Pusher_configuration
          >

          B-35 to bardzo fajny bombowiec,
          szkoda że nie bombardował w II W. Św.

          B-36 też miał śmigła pchające:
          pl.wikipedia.org/wiki/Convair_B-36_Peacemaker
          i był seryjnie produkowany

          wycofano go ze służby, bo wszedł do produkcji B-52
          z silnikami odrzutowymi...
          • speedy13 Re: śmigło pchające: B-35, B-36 14.04.14, 21:54
            Hej

            wladca_pierscienii napisał:


            > B-35 to bardzo fajny bombowiec,
            > szkoda że nie bombardował w II W. Św.

            Wydaje mi się, że wg obecnej wiedzy aerodynamicznej latające skrzydło ma za mały zapas stateczności podłużnej, żeby je bezpiecznie eksploatować. Współcześnie można to nadrobić układami sztucznej stateczności, gdy komputery kontrolujące lot na bieżąco reagują na każde odchylenie maszyny i w ułamku sekundy korygują je "w zarodku". Ale w latach 40. to było niemożliwe.

            Uczciwie jednak trzeba przyznać, że żaden B-35 nie rozwalił się z powodu stateczności. A skargi dotyczyły głównie silników i układów napędowych. Przekładnie, specjalne wały oraz przeciwbieżne śmigła powodowały straszliwe wibracje powodujące zmęczeniowe pękanie konstrukcji. Zamieniono je na klasyczne pojedyncze śmigła, ale praktycznie nic to nie pomogło na drgania, a w dodatku osiągi spadły.

            >
            > B-36 też miał śmigła pchające:
            > pl.wikipedia.org/wiki/Convair_B-36_Peacemaker
            > i był seryjnie produkowany

            Tu ciekawostka; tak jak w tłokowych pchaczach zwyczajowym problemem było przegrzewanie silników, tak tu Amerykanie zadbali bardzo starannie o przepływ chłodzącego powietrza i ten problem udało się zminimalizować. I to do tego stopnia, że z kolei wystąpiły problemy z oblodzeniem wlotu powietrza do gaźnika :) Normalnie, gdy silnik R-4360 zamontowany był śmigłem do przodu, wlot ten znajdował się z tyłu i wciągał ciepłe powietrze, które nagrzało się
            opływając silnik. Ale w konfiguracji pchającej wlot ów znalazł się z przodu, a więc stykał się z zimnym powietrzem z zewnątrz. Można przypuszczać, że gdyby B-35 więcej polatał, to też by może zetknął się z tym problemem, bo napędzały go silniki z tej samej serii.
            >
            > wycofano go ze służby, bo wszedł do produkcji B-52
            > z silnikami odrzutowymi...

            No cóż, jak się w końcu udało zbudować silniki turboodrzutowe o sensownym zużyciu paliwa, to oczywiście lepiej było mieć bombowiec o prędkości max. około 900-1000 km/h niż około 600-700 km/h.
            • wladca_pierscienii Re: śmigło pchające: B-35, B-36 15.04.14, 22:41
              speedy13 napisał:

              >
              > Wydaje mi się, że wg obecnej wiedzy aerodynamicznej latające skrzydło ma za mał
              > y zapas stateczności podłużnej, żeby je bezpiecznie eksploatować. Współcześnie
              > można to nadrobić układami sztucznej stateczności, gdy komputery kontrolujące l
              > ot na bieżąco reagują na każde odchylenie maszyny i w ułamku sekundy korygują j
              > e "w zarodku". Ale w latach 40. to było niemożliwe.
              >

              Aaa... to już wiem, czemu płaszczka ma ogon
              pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82aszczka
              nie tylko po to, aby na jego końcu był zatruty kolec...
            • wladca_pierscienii latające skrzydło a stateczność podłużna 30.08.15, 19:47
              speedy13 napisał:


              > Wydaje mi się, że wg obecnej wiedzy aerodynamicznej latające skrzydło ma za mał
              > y zapas stateczności podłużnej, żeby je bezpiecznie eksploatować. (...)
              >
              > Uczciwie jednak trzeba przyznać, że żaden B-35 nie rozwalił się z powodu statec
              > zności.
              według filmu dokumentalnego "Cudowna broń Hitlera"
              ("Les Armes miracles d'Hitler", Francja 2010")
              Horten Ho 229 też miał problemy ze statecznością...
        • wladca_pierscienii chłodzenie silnika w "pchaczach"/"pusherach" 28.04.14, 09:04
          speedy13 napisał:

          >
          > Podstawowy problem, na który cierpiały wszystkie praktycznie tłokowe pchacze z
          > czasów II wojny (silniki wielkiej mocy) to chłodzenie silnika: nawet w przypadk
          > u rzędowego, chłodzonego cieczą, opływanie go przez strumień zaśmigłowy odgrywa
          > bardzo istotną rolę chłodzącą. jak tego nie ma to się robią kłopoty.


          w najsłynniejszym dornie - Predatorze
          silnik jest z tyłu kadłuba (przód zarezerwowany jest dla kamer)
          latać może coś koło 50 godzin
          (fakt, ze za to silnik niezbyt chyba wielkiej mocy...)
    • wladca_pierscienii śmigło pchające - I W. Św. 15.11.14, 12:02
      informacja pochodzi z amerykańskiego serialu "Historia oręża"
      ("Weaponology", USA 2007)
      odc. 8 "samoloty myśliwskie"

      samolot braci Wright miał śmigło pchające

      w czasie I Wojny Światowej były samoloty ze śmigłem pchającym
      ZALETY:
      pilot miał dobre pole widzenia
      a przedni strzelec miał nieograniczone pole ostrzału
      WADA:
      podczas przymusowego lądowania silnik mógł się
      wyrwać z mocowań i uderzyć w pilota...

      po pojawieniu się synchronizatora
      zaczęły królować myśliwce z silnikiem z przodu,
      a rezygnacja z strzelca zmniejszyła wagę samolotu
      (hmm... ale trzeba pamiętać jak lekkie wtedy były samoloty...)
      • patmate Re: śmigło pchające - I W. Św. 19.11.14, 02:05
        wladca_pierscienii napisał:

        > samolot braci Wright miał śmigło pchające

        Flyer I mial 2 smigla pchajace.

        > w czasie I Wojny Światowej były samoloty ze śmigłem pchającym

        uklad "pchacza" byl dosc powszechny przed 1914. M.in. dlatego ze wiekszosc konstrukcji to byly dwuplatowce w ukladzie powielajacym koncepcje Voisina / Farmana, co pozwalalo na latwe posadowienie silnika ktory nie wymagal dodatkowej konstrukcji kadluba.

        > ZALETY:
        > pilot miał dobre pole widzenia
        > a przedni strzelec miał nieograniczone pole ostrzału

        Ale tylko do przodu, z tylu pozostawal krag smigla, wiec tylna polsfera byla niebroniona.

        > WADA:
        > podczas przymusowego lądowania silnik mógł się
        > wyrwać z mocowań i uderzyć w pilota...

        Ponadto rozlecenie sie silnika, zwlaszcza rotacyjnego(tzw choroba "cilindrittis") moglo zlamac belke kratownicy ögonowej"co prowadzilo zwykle do zlozenia sie konstrukcji w powietrzu co nie rokowalo zbyt dobrze zalodze.

        > po pojawieniu się synchronizatora
        > zaczęły królować myśliwce z silnikiem z przodu,

        Ale tych pchaczy sensu stricto mysliwskich bylo naprawde niewiele. Najcharakterystyczniejszym byl oczywiscie Airco DH2

        > a rezygnacja z strzelca zmniejszyła wagę samolotu
        > (hmm... ale trzeba pamiętać jak lekkie wtedy były samoloty...)

        Nie w przypadku F.E.-2b, jezeli go nazwiemy mysliwcem - tu strzelcy/obserwatorzy potrafili zdobywac tytuly asow.

        pzdr
        • wladca_pierscienii Re: śmigło pchające - I W. Św. 21.12.14, 09:46
          patmate napisał:


          > > WADA:
          > > podczas przymusowego lądowania silnik mógł się
          > > wyrwać z mocowań i uderzyć w pilota...
          >
          > Ponadto rozlecenie sie silnika, zwlaszcza rotacyjnego(tzw choroba "cilindritti
          > s") moglo zlamac belke kratownicy ögonowej"co prowadzilo zwykle do zlozenia sie
          > konstrukcji w powietrzu co nie rokowalo zbyt dobrze zalodze.
          >

          nie rozumiem - czemu silniki się rozlatywały ??
          a czemu w czasie II Wojny Światowej się NIE rozlatywały ???


          PS.
          ciekawostki z współczesności:
          A)
          amerykański dwuosobowy samochodo-samolot
          o masie 450 kg ze śmigłem pchającym
          pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/56,136158,17098442,On_naprawde_lata__Po_25_latach_udalo_sie_pozenic_samochod.html
          www.youtube.com/watch?v=plNO7fntQkY
          www.aeromobil.com/
          B) samolocik ze "skrzydełkiem Margańskiego" ze śmigłem pchającym
          www.tvn24.pl/katowice,51/skrzydelko-marganskiego-zrewolucjonizuje-lotnictwo-to-genialne-rozwiazanie,498463.html
          www.youtube.com/watch?v=wOceumCLxsk
          • kanenas Re: śmigło pchające - I W. Św. 21.12.14, 17:29
            Porównaj obie animacje i będziesz wiedział dlaczego silnik rotacyjny z I WW miał tendencję do cylindris a silnik gwiazdowy z czasów II WW był niezawodny.

            www.animatedengines.com/gnome.html

            pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Radial_engine.gif
            • crannmer Re: śmigło pchające - I W. Św. 21.12.14, 20:53
              Mozesz przyblizyc, na czym ma polegac "cilindritis"?
              I jak sie ma do rzeczywistych wad silnikow rotacyjnych?
              • kanenas Re: śmigło pchające - I W. Św. 21.12.14, 21:41
                pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_rotacyjny
                • crannmer Re: śmigło pchające - I W. Św. 21.12.14, 22:02
                  W podanym artykule zapytane wyrazenie nie wystepuje.

                  BTW jedynym miejscem wystepowania frazy o urywajacych sie cylindrach (jesli o to ma chodzic) jest ww. Artykul w wiki. A wiadomo, ze w wiki pisac kazdy moze.
                  • patmate Re: śmigło pchające - I W. Św. 22.12.14, 08:14
                    crannmer napisał:

                    > BTW jedynym miejscem wystepowania frazy o urywajacych sie cylindrach (jesli o t
                    > o ma chodzic) jest ww. Artykul w wiki. A wiadomo, ze w wiki pisac kazdy moze.

                    Ale w oparciu o np ksiazke "Pierwsze skrzydla" (zawierala wspomnienia m.in. Scipio del Campo i innych naszych pionierow) albo Biblioteki Skrzydlatej Polski pozycja "Mysliwce I Wojny Swiatowej".

                    Pzdr
                    • crannmer Silniki rotacyjne 22.12.14, 12:24
                      Tematem silnikow spalinowych zajmuje sie nie od wczoraj. Publikacji technicznych o silnikach przeroznych przerobilem multum.

                      Silniki rotacyjne maja wiecej wad, niz pies pchel. Wszystkie powazne publikacje tymi licznymi wadami sie zajmowaly. Jak rowniez dokladnie tlumaczyly, czemu _mimo_ tych wad silniki rotacyjne byly przez pewien okres stosowane.

                      Niemniej w _zadnej_ z dotychczasowych publikacji technicznych nie spotkalem sie z punktem "odpadajace cylindry". Ani jako jedna z glownych wad, ani jako jedna z dlugiej listy. Ani jako przyczyna zarzucenia tego rozwiazania. Stad jestem sklonny zaliczyc ta przypadlosc do kategorii "morskie opowiesci weteranow".

                      W jakich okolicznosciach mialy te cylindry odpadac?
                      • patmate Re: Silniki rotacyjne 30.08.15, 21:53
                        crannmer napisał:

                        > Niemniej w _zadnej_ z dotychczasowych publikacji technicznych nie spotkalem sie
                        > z punktem "odpadajace cylindry". Ani jako jedna z glownych wad, ani jako jedna
                        > z dlugiej listy. Ani jako przyczyna zarzucenia tego rozwiazania. Stad jestem s
                        > klonny zaliczyc ta przypadlosc do kategorii "morskie opowiesci weteranow".
                        >
                        > W jakich okolicznosciach mialy te cylindry odpadac?

                        During this early period the D.H.2 began to gain a reputation as a dangerous aircraft. It had a limited speed range (between the stall speed and its maximum speed), and a tendency to spin in inexperienced hands. Some early aircraft were built with re-bored Monosoupape rotary engines, which were prone to shedding their cylinders. The engine's location between the tail struts meant that this was very likely to result in damage to the tail and lead to a number of fatalities in training.

                        riseofflight.com/forum/topic/30441-most-difficult-fighter-aircraft-flyentente/page-3
                        PZdr
                        • crannmer Re: Silniki rotacyjne 30.08.15, 23:02
                          patmate napisał:
                          > Some early aircraft were
                          > built with re-bored Monosoupape rotary engines, which
                          > were prone to shedding their cylinders.

                          Czyli (zakladajac prawdziwosc informacji) nie ogolny problem silnikow rotacyjnych jako takich, lecz problem konkretnego typu samolotu z konkretnym typem silnika z konkretna modyfikacja.
                        • crannmer Acz dzieki za pamiec :-) 30.08.15, 23:04
                          BTW 12.09.15 po polodniu bede w okolicach Munster :-)
    • ignorant11 pytanie nadal otwarte... 22.12.14, 14:19
      Nadal nie wiemy czym rozni sie naped staku morskiego od napedu staku powietrznego. ?.

      Mianowicie, skoro zaczalem od "glupiergo" pytania to bede kontynuowal...
      Czy naped OP nie moglby byc na srubach ciagnacych jak smigla, moze na czym w rodzaju skrzydel, co mogloby ulatwiac sterowanie okretem zarowno w pionie jak i w plaszczyznie.
      Oczywiscie wiem bedzie kwestia odpowiedniego profilu i lotek...
      Ale przeciez aero i hydrodynamika sa dosc podobnymi naukami.
      Czemu zatem rozwiazania nie sa przenoszone, a przynajmniej dlaeczego nie probuje sie ich przenosic...
      PS a zanadrzu mam nastepne glupie pytania o np superkawitacje w powietrzu:)))
Pełna wersja