T-64 pierwszy raz za granicę!

13.02.14, 01:07
Ukraiński "Ukrcpeceksport" podpisał pierwszy w dziejach kontrakt na sprzedaż czołgów T-64BW-1 "Bułat" za granicę! 50 maszyn z zapasów Ukraińskiej Armii po kapitalnym remoncie i modernizacja na GP "Charkowskij Bronietankowyj Zawod" zostanie dostarczonych do Demokratycznej Republiki Kongo za cenę..... 11 mln $ czyli 200 000 $ za sztukę!
-Pozdrawiam!
    • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 07:50
      To w Kongu są grupy rekonstrukcyjne?
      • maxikasek Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 08:57
        W Kongo nawet T-34 by wystarczył. Przed rpg i tak nie osłoni, a do walk asymetrycznych (czytaj rozwalanie wiosek) w zupełności wystarczy.
        • speedy13 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 09:14
          maxikasek napisał:

          > W Kongo nawet T-34 by wystarczył.

          No ba, ale skąd by wziąć 50 sprawnych T-34?
          • maxikasek Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 09:35
            Spoko spoko, na Kubie by się znalazły ;-)
        • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 09:25
          Już wiem! Słonie leśne. Będą służyły do polowań na słonie...
        • pijatyka Re: W Kongo nawet T-34 by wystarczył 15.02.14, 18:58
          T-55 malowniczo się prezentowały w Afganistanie (już w XXI wieku) - bynajmniej nie na paradzie ;)
      • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 09:42
        uzaleznionytanebo22 napisał:

        > To w Kongu są grupy rekonstrukcyjne?

        Nie sadze ze sa. Zas w POlsce sa - widac dlatego kupujecie stare Leosie.
        • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 09:47
          Które i tak rozwalą wasze T90.
          • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:33
            uzaleznionytanebo22 napisał:

            > Które i tak rozwalą wasze T90.

            Tylko w twoim mokrym snie :))
            • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:38
              No przepraszam. Masz rację. Rozjadą was.
              • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:45
                uzaleznionytanebo22 napisał:

                > No przepraszam. Masz rację. Rozjadą was.

                Obodz sie synku :) Wasze dopotopne leosie nawet pociskow wspolczesnych nie maja. :)
                Ich nawet na T-72B nie starczy. Co dopiero na T-90.
                • premier_stulecia Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 23:22
                  Zgasza się, amunicja dupna, ale łatwo ten brak nadrobić. Dużo łatwiej niż czołg modernizować. Zresztą nie byłbym taki pewien jaki macie stopień nasycenia nowoczesną amunicją, bo różowo raczej nie jest.
                  Natomiast warto wiedzieć o którym T-90 mówimy. Czy o Ob.188 czy Ob.188A1/A2. Ob.188M pomijam, natomiast T-90A ma pewne miejsca które są jego mocną stroną. Kamera termalna jest nowsza i lepsza niż Ophelios-P z Leo-2A5/A6, oraz zbliżona do kamery z M1A2SEP, armata 2A46M5 jest bardzo dobra, w zasadzie lepsza od niej jest dopiero niemiecka L-55 Rh120, osłona wieży dla przednich kątów +/-30. jest bardzo dobra. Szacunkowo odporność na podkalibrowe zasadniczego pancerza powinna być podobna do M1A2 oraz Leo-2A5/A6. Odporność na kumule też niezła. Tyle, że zależy to od tego jaką amunicją dysponuje przeciwnik. M829A3/E4, DM53, DM63, M338 powinny pokonać Rosyjskie ERA tracą mniej niż 5-10% swoich możliwości. W przypadku innych osłona T-90A nie będzie odbiegać od tej z M1A2SEP lub Leo-2A5/A6. SKO w Ob.188A2 jest już normalne w zachodnim rozumieniu tego słowa, ale psuje je kiepska stabilizacja która ma błędy dwa razy większa niż WNA-H22 z Leo 2A4. Dostępna amunicja w dłuższych kasetach zmodernizowanego automatu ładowania ma długość rdzenia (Świniec-1/2) jak DM53 ale jest krótsza niż M829A3. Parametry Świnca lokują go blisko osiągów DM53/63. Brak amunicji w wieży co czyni ją dość bezpieczną.
                  To co jest kiepskie w T-90A i w czym zdecydowania ustępuje to są głownie klasyczne wady kadłuba T-72: kiepski silnik i kiepskie przeniesienie, słaba mobilność w terenie, słaba podatność eksploatacyjna, warunki pracy załogi, zerowa przeżywalność załogi po perforacji kadłuba o ile nie zostawi się tylko amunicji w karuzeli.
                  • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 23:52
                    Brak oddzielenia amunicji od załogi jest zasadniczą wadą która praktycznie wyklucza czołg z walki. Po trafieniu z takim czołgiem można praktycznie zrobić jedno. Przetopić. Załogę także.
                    • premier_stulecia Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 02:30
                      Mylisz się. To się dzieje pod warunkiem deflagracji amunicji, a nie każde trafienie i penetracja oznacza wielkie bum. Zobacz jak składowana jest większość amunicji w Leo2, albo Challengerze. Obecnie jedynym czołgiem, w którym kwestię separacji amunicji rozwiązano kompleksowo jest M1.
                  • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 07:20
                    premier_stulecia napisał:

                    > Zgasza się, amunicja dupna, ale łatwo ten brak nadrobić. Dużo łatwiej niż czołg
                    > modernizować. Zresztą nie byłbym taki pewien jaki macie stopień nasycenia nowo
                    > czesną amunicją, bo różowo raczej nie jest.

                    Nowe czolgi maja w komplecie nowa amunicje, bo po prostu dziala i SKO sa do nich dostosowane.
                    Stare czolgi (T-72B i T-80) maja stare pociski.

                    > Natomiast warto wiedzieć o którym T-90 mówimy. Czy o Ob.188 czy Ob.188A1/A2.

                    Anton i jego kumpel postawili bzdurna teze ze dopotopne polskie Leo-2A4 sa lepsze niz kazdy czolg na wschod od POlski.
                    Wiec mowimy o wszystkich czolgach: T-72B, T-80B, T-90, T-90A, T-84, T-64BM, T-84U, T-64E, BM "Oplot".

                    Leo2A4 odpowiada czolgom T-72B, T-80B, T-84, T-90, T-64BM

                    I ustepuje nowoczesnym Rosyjskim i Ukrainskim czolgom T-90A, T-84U, T-64E, BM "Oplot".
                    • premier_stulecia Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 15:39
                      > Nowe czolgi maja w komplecie nowa amunicje, bo po prostu dziala i SKO sa do nic
                      > h dostosowane.

                      Znaczy się - z każdym czołgiem jest dostarczana jednostka amunicji? Czy amunicja i czołg są objęte osobnymi umowami?

                      To, że SKO umie strzelać jakimś pociskiem nie znaczy że te pociski są ładowane do wozu. Na niektóre cele i stara amunicja starczy, a staroci trzeba się pozbywac wystrzeliwując je w pierwszej kolejności.
                      • marek_boa Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 16:08
                        Amunicja jak najbardziej objęta jest innym kontraktem!
                        -Pozdrawiam!
                      • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 15.02.14, 22:03
                        premier_stulecia napisał:

                        > Znaczy się - z każdym czołgiem jest dostarczana jednostka amunicji? Czy amunicj
                        > a i czołg są objęte osobnymi umowami?

                        Kazda partia czolgow przechodzi na stan jakies konkrentej jednostki, ktora otrzymuje pociski do tych czoglow. Tak samo jak silniki i inne czesci zamienne dla tych czolgow.

                        > To, że SKO umie strzelać jakimś pociskiem nie znaczy że te pociski są ładowane
                        > do wozu. Na niektóre cele i stara amunicja starczy, a staroci trzeba się pozbyw
                        > ac wystrzeliwując je w pierwszej kolejności.

                        Oczywiscie. Mozna strzelac nadal starymi pociskami, ale to bedzie potrzebowalo zmian w ustawieniach SKO, ktore jest "fabrycznie" przystosowane dla nowych pociskow.
        • anton_pl Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 10:50
          misza_kazak napisał:
          > Nie sadze ze sa. Zas w POlsce sa - widac dlatego kupujecie stare Leosie.

          Te "stare" Leosie nie mają konkurencji od Polski na wschód aż po wybrzeże Kalifornii - gdzie by stoczyły równorzędną walkę z M1 Abrams :D
          • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:26
            Guderian zajechał pod Moskwę na czeskich czołgach. Najlepsze co wtedy wermaht miał to Panzerkampfwagen IV. A i tak o mało nie dojechali na Ural.
          • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:34
            anton_pl napisał:

            > Te "stare" Leosie nie mają konkurencji od Polski na wschód aż po wybrzeże Kalif
            > ornii - gdzie by stoczyły równorzędną walkę z M1 Abrams :D

            Tylko w twoich mokrych snach, Antonie :))
            • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:37
              I jak w Iraku.
              • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 12:44
                uzaleznionytanebo22 napisał:

                > I jak w Iraku.

                Co w Iraku. Leosie nigdzie nie sprawdzili sie. W zadnej walce nie uczestniczyli.
                Co nie przeszkadza roznym idiotom nazywac ich najlepszymi czolgami swiata :))
                • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 13:00
                  Po pierwsze - Abramsy mają lufy na niemieckiej licencji. Po drugie - "Chobham" - pancerz laminowany czyli taki jak w Abramsach jest i w Leopardach. Czyli tak jakby brały udział...
                  • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 14:13
                    uzaleznionytanebo22 napisał:

                    > Po pierwsze - Abramsy mają lufy na niemieckiej licencji.

                    I co? Zeby rozwalac chalupy w Iraku nawet lufa od Renault FT-18 wystarczy :))

                    > Po drugie - "Chobham"
                    > - pancerz laminowany czyli taki jak w Abramsach jest i w Leopardach. Czyli tak
                    > jakby brały udział...

                    Ktory ma juz 40 lat na karku :))
                    • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 14:21
                      misza_kazak napisał:
                      > I co? Zeby rozwalac chalupy w Iraku nawet lufa od Renault FT-18 wystarczy :))
                      Ale by przebić wydmę i pancerz T72 to już byle rura nie wystarczy
                      > Ktory ma juz 40 lat na karku :))
                      I tak jest lepszy od odlewanego jak ruskim złomie...
                      • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 14:26
                        I jeszcze jedno - ten sam czołg który zniszczył trzy T72 w tym jednego przez wydmę, utknął wtedy w błocie. Po walce zjawiła się reszta oddziału. Ale nie potrafili go wyciągnąć. Więc postanowili go zniszczyć. A konkretnie zniszczyć z działa innego Abramsa. I tak zrobili. Ale niestety zadziałał system gaśniczy i nic czołgowi się nie stało. Finał sprawy był taki że wieża trafiła na badania a kadłub z nową wieżą i starą załogą następnego dnia był już na froncie. Nie muszę chyba pisać że Każdy z kacapskich czołgów nadawałby się tylko na przetopienie...
                        • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 14:32
                          uzaleznionytanebo22 napisał:

                          > I jeszcze jedno - ten sam czołg który zniszczył trzy T72 w tym jednego przez wy
                          > dmę, utknął wtedy w błocie. Po walce zjawiła się reszta oddziału. Ale nie potra
                          > fili go wyciągnąć. Więc postanowili go zniszczyć. A konkretnie zniszczyć z dzia
                          > ła innego Abramsa. I tak zrobili. Ale niestety zadziałał system gaśniczy i nic
                          > czołgowi się nie stało. Finał sprawy był taki że wieża trafiła na badania a kad
                          > łub z nową wieżą i starą załogą następnego dnia był już na froncie. Nie muszę c
                          > hyba pisać że Każdy z kacapskich czołgów nadawałby się tylko na przetopienie...


                          1)Takie bajki to swojej babusi opowiadaj - moze ci uwierzy :))
                          2) Co maja M1A1 w Iraku do dopotopnych Leosi w POlsce ? :))
                      • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 14:29
                        uzaleznionytanebo22 napisał:

                        > Ale by przebić wydmę i pancerz T72 to już byle rura nie wystarczy

                        Wiekszosc T-72 zostala zniszczona nie przez czolgi, a lotnictwo :)

                        Celami dla Abramsow i Chally byli chinskie Type-59 i sowieckie T-54/62.

                        > I tak jest lepszy od odlewanego jak ruskim złomie...

                        Wasze dopotopne czolgi sa akurat odpowiednikami zakupionych przez Kongo T-64 BW1.
                        Oba wozy 1985-87 lat produkcji :))

                        Czyli wy dla NATO jestescie na poziomie KOnga ) Gratulacje :))
                        • wiarusik Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 15:37
                          leopard 2A5 poziomem z lat 80-tych? w takim razie T-90 to poziom lat 70-tych.
                          masz, zwal se konia:
                          www.youtube.com/watch?v=eUKD1reI278
                          GEIL!GEIL KAMPFPANZER!

                          natomiast mobilność T-90 reprezentuje ten przykład:
                          www.youtube.com/watch?v=mym3p_zTpQw
                          • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 15:41
                            Nie jest doskonały. Mógłby dostać działo 140mm.
                      • marek_boa Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 15:11
                        No,no! Trzeba było pełny tekst tej "wydmuszki medialnej" i propagandowego badziewia napisać a nie Zatrzymałeś się na początku - a tekst pamiętam do dziś:
                        1)...." niesamowita moc armaty Amerykańskich czołgów w Iraku, jednym strzałem prze piaskową wydmę zniszczone zostały 2 Irackie czołgi T-72 a pocisk miał jeszcze taką moc ,że uszkodził trzeci Iracki czołg".....
                        2)...." Jeden z Amerykańskich czołgów uległ awarii technicznej i aby nie wpadł w ręce wroga załoga drugiego "Abramsa" chciała go zniszczyć "ciosem łaski" - pomimo wystrzelenia trzech pocisków z bliskiej odległości nie udało się uzyskać ani jednego przebicia!!! Saperzy podłożyli pod uszkodzony czołg materiał wybuchowy i go podpalili! Po powrocie służb technicznych czołg został wyremontowany i dalej brał udział w boju!!!".....
                        Oba teksty znalazły się na łamach "Żołnierza Polskiego" tak jakoś w 1992 albo 1993 roku!
                        • uzaleznionytanebo22 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 15:19
                          Z ego co pamiętam to czołgi zostały zniszczone po kolei. Trzeci uciekł za przeszkodę ale amerykański celowniczy zauważył ciepło z wydechu T72 które przecież leci w górę.
                          • marek_boa Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 16:02
                            Cały pic polega na tym ,że NIGDY do takiego przypadku nie doszło i jest to tylko i wyłącznie wymysł jednego z amerykańskich wojskowych korespondentów z działań w 1991 roku! Tak samo z rzekomo nie udaną próbą "ciosu łaski" z drugiego "Abramsa"! Bo jak to jest ,że z bliskiej odległości oddany strzał z "tak doskonałej armaty"nic praktycznie "Abramsowi" nie zrobił a w 2003 roku pocisk 100 mm z armaty MT-12 "Rapira" doprowadził ulepszony model tego czołgu do kompletnego wypalenia się?!
                            Ileż to lat propaganda wmawiała ,że w w czasie "Pustynnej Burzy" Amerykanie nie stracili w działaniach bojowych ANI JEDNEGO czołgu po za "friendly fire"?! A jednak 19 "Abramsów"(według drugich danych 23) zostało w czasie walk zniszczonych i sami Amerykanie potwierdzają ,że część z nich została zniszczona przez Irackie T-72!
                          • misza_kazak Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 07:09
                            uzaleznionytanebo22 napisał:

                            > Z ego co pamiętam to czołgi zostały zniszczone po kolei. Trzeci uciekł za przes
                            > zkodę ale amerykański celowniczy zauważył ciepło z wydechu T72 które przecież l
                            > eci w górę.

                            Czego ty, palancie, mozesz "pamietac" ? :))
                            Piszesz bzdury wyssane z palucha jakiegos glupiego dzennikarza i tyle.

                            Abramsy w Iraku byli przebijane i noszczone zarowno przez pociski irackie jak i pindosowskie.
    • wiarusik Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 15:44
      nikt nie zauważył tego faktu, że ukraina wyprzedaje za grosze najnowszy sprzęt z wojska? do tego właśnie doprowadzili kuczma i janukowycz razem z oligarchią-stworzyli państwo żebracze. inny zj.eb-łukaszenka. naszym włodarzom przypominam,że ten ostatni wiecznie żyć nie będzie i trzeba się na ten fakt przygotować.
      • marek_boa Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 16:09
        A Ty Zauważyłeś ,że w pisaniu BREDNI Jesteś niedoścignionym mistrzem??! Na stanie Ukraińskiej Armii NIE MA ANI JEDNEGO T-64BW-1 "Bułat" bo to modernizacja zaprojektowana dla mało zasobnych klientów! Czołg kupują za 100 000$ i do tego modernizacja za kolejne 100 000 $! A czołgi do tego biorą z rezerwy czyli ze złomowiska!
        W Ukraińskiej Armii jest 76 czołgów T-64BM "Bułat" ale modernizacja pojedynczej sztuki kosztuje 900 000 $!
        Ot tyli!
    • odyn06 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 20:38
      Marku. Co za modern można zrobić za taki napiwek?
      Zużycie moralne czołgu na środowisku następuje zastraszajaco szybko. Pamiętam jeszcze tabelę na ten temat a po 20 latach w wieży i wannie nastpiły zmiany miedzykrystaliczne i tego zielona farbą nie zaszpaxhlujesz.

      • wiarusik Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 13.02.14, 20:58
        doskonałe okazy:
        www.youtube.com/watch?v=-HMKZGT4_mA
        myślałem, że to jako surowiec, no ale znalazł się taki głupi co ten towar kupił.
      • marek_boa Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 02:25
        Ano można wziąć co lepsze kadłuby i je wyposażyć w ustrojstwa o 10 lat młodsze! Niczego więcej spodziewać się nie należy za takie pieniądze! Weź jednak pod uwagę fakt ,że jest mnóstwo cytrynowa siła krajów ,które i czegoś takiego nie mają a ich siły pancerne zatrzymały się na etapie T-34 i pierwszych wersji T-54! Dla nich taki czołg to świat i ludzie!
        -Pozdrawiam!
        • odyn06 Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 15:32
          W tym coś jest. Jeden czołg i banda pijanych tubylcóww w chińskich gumowcach są w stanie zdobyć niejedną wioche.
          :-))
          • marek_boa Re: T-64 pierwszy raz za granicę! 14.02.14, 15:34
            I o to biega! Zakład jakieś pieniądze (psie bo psie ale jednak)z tego ma i ludzie mają pracę a oto na Ukrainie coraz gorzej!
            -Pozdrawiam!
Pełna wersja