sjs2011 06.04.14, 23:26 Akcja pod Arsenałem Coś za dużo zacięć tej broni było... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
speedy13 Re: o Akcji pod Arsenałem inaczej... 07.04.14, 11:54 Hej No to moje trzy grosze: "Ci chłopcy poszli na akcję praktycznie bezbronni. Na prawie 30 ludzi mieli dwa Steny, kilkanaście /kilkadziesiąt?/ rewolwerów typu Lebel wz. 1892 czyli starocie i zakupione w USA w 1942 roku pistolety typu Colt w kalibrze 7,65." Na ile mi wiadomo AK nie miała do dyspozycji "sklepu z bronią". Broni straszliwie brakowało i bojownicy dostawali to co akurat było dostępne. Więc nie wiem czy tak można wybrzydzać za bardzo. Jasne że lepsze do takiej akcji byłyby Mini-UZI :D ale ich jeszcze nie wynaleziono... "Zarówno rewolery jak i pistolety miały amunicję o energii około 200 J czyli były skuteczne tylko przy strzale w głowę. Nawet kilka postrzałów w klatkę piersiową nie dawało gwarancji wyłączenia z akcji przeciwnika!" No jednak bez przesady. Kilka postrzałów w klatkę piersiową to bardzo spokojnie wyłączyłoby postrzelonego z życia. Podobną energię (nieco ponad 200 J) mają np. rewolwerowe .38 Special, najpopularniejsza amunicja w USA, chyba z połowa broni krótkiej będącej tam w obiegu to rewolwery na takie właśnie naboje. Z ich pomocą dokonuje się najwięcej przestępstw, są także powszechne w policji (bardziej jako druga broń już obecnie ale jednak). Rozumiem co chciałeś napisać, że mała jest moc obalająca czyli małe prawdopodobieństwo natychmiastowego obezwładnienia przeciwnika, tak by nie był zdolny do akcji. Moc obalająca nie zależy jednak tylko od energii ale ogólnie od budowy pocisku. Dlatego w tej kwestii dopiero jakieś testy mogłyby coś udowodnić. Niemniej zgodzę się z tobą co do tego, że po rewolwerowej amunicji 8x27R do tego Lebela można spodziewać się raczej małej mocy obalającej. Co do rewolwerów: długo się je ładuje owszem. Ale dla użytkownika słabo wyszkolonego i nie mającego dużego obycia z bronią rewolwer nie jest złym wyborem. Stwarza małą szansę zacięcia z powodu błędu użytkowania (nieodbezpieczenia, nieprzeładowania) - wystarczy wyciągnąć i nacisnąć spust. Dodatkowo w tym przypadku nabój relatywnie małej mocy powoduje mały odrzut i podrzut co ułatwia trafienie w cel. "Dodatkowo łuski - z odciskami tego który ładował pozostawały na polu walki a od wielu już dziesiątków lat umiano i zdejmować i wykorzystywać odciski palców do identyfikacji osób." No ale co na to poradzisz? Amunicji bezłuskowej nie było jeszcze do dyspozycji :D. I w kilkunastominutowej strzelaninie musiało i tak polecieć tyle łusek, że nie byłoby szans ich wyzbierać. "Prawdopodobnie broń ta nie miała bezpiecznika a więc nie można było jej bezpiecznie nosić z wprowadzonym nabojem do lufy." Jeśli był to Colt Pocket Hammerless M1903 to w zasadzie ma on bezpiecznik a nawet dwa: zatrzask zamka można wykorzystać do jego zablokowania również w przednim położeniu, a także ma automatyczny bezpiecznik w tylnej części chwytu, wciskany gdy się mocno ujmie pistolet w rękę. Niemniej na ile się orientuję albo jeden z nich albo i żaden nie blokuje samej iglicy, co znaczy że bardzo mocne uderzenie czy upadek załadowanej broni może spowodować wystrzał. "Nie rozumiem dlaczego grupa wyznaczona do tak ważnej wręcz prestiżowej akcji miała tylko dwa Steny? Dlaczego w jednej akcji była użyta broń na trzy rodzaje amunicji zamiast na jeden tak aby można było się nawzajem wspierać?" Jak mówiłem - może nie było akurat nic innego do dyspozycji? "Dlaczego pistolety i pistolety maszynowe się podczas akcji zacinały?" Broń ze swobodnym zamkiem jest generalnie bardzo podatna na jakość amunicji. Ponadto Colt Pocket ma bezpiecznik w chwycie i nie wystrzeli, jeśli się go prawidłowo, mocno nie ujmie w dłoń. Sten zaś jest konstrukcją ogólnie tandetną i z wielu powodów może się zacinać. Szeroko opisywane w literaturze jest takie zjawisko, że trzymanie go za magazynek, instynktowne i naturalne dla użytkownika, podczas strzelania może powodować lekkie przekoszenie magazynka w gnieździe i podawanie naboi pod odmiennym kątem co może skutkować zacięciami. "Dlaczego ze Stenów o silnej amunicji /9 Para energia 500J/ planowano strzelać do kierowców i obstawy a nie z rewolwerów?" Do ruchomego celu (jadącego samochodu) generalnie lepiej chyba strzelać z broni maszynowej ze względu na prawdopodobieństwo trafienia. Do przeciwnika ukrytego w samochodzie, za blachami i szybami, lepiej strzelać z broni większej mocy, by nawet przy uderzeniu pod niekorzystnym kątem i wytraceniu przez pocisk znacznej energii pozostało jej dość do efektywnego zranienia. W sytuacji gdy konieczny jest celny ogień do punktowego celu, lepiej używać broni długiej niż krótkiej (lepiej samopowtarzalnej, ale jak mówiłem, jak się nie ma co się lubi...) . Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: o Akcji pod Arsenałem inaczej... 07.04.14, 12:22 > Na ile mi wiadomo AK nie miała do dyspozycji "sklepu z bronią". Broni straszliw > ie brakowało i bojownicy dostawali to co akurat było dostępne. Więc nie wiem cz > y tak można wybrzydzać za bardzo. Jasne że lepsze do takiej akcji byłyby Mini-U > ZI :D ale ich jeszcze nie wynaleziono... Stefan zaraz wyciągnie akcję z terenu gdzie mieli kilkanaście Visów ;-) Niestety peirwszeńtwo maiły oddziały w terenie, a w mieście dużo poręczniejszy jest pistolet czy rewolwer- bo i akcje generalnie nie wymagają większej broni. > No jednak bez przesady. Kilka postrzałów w klatkę piersiową to bardzo spokojnie > wyłączyłoby postrzelonego z życia. Podobną energię (nieco ponad 200 J) mają np > . rewolwerowe .38 Special, najpopularniejsza amunicja w USA, chyba z połowa bro > ni krótkiej będącej tam w obiegu to rewolwery na takie właśnie naboje. Z ich po > mocą dokonuje się najwięcej przestępstw, są także powszechne w policji (bardzie > j jako druga broń już obecnie ale jednak). Jak wiesz Stefan wyczytał to u Juszczyka i powtarza jak mantrę te 900 J. "Dlaczego pistolety i pistolety maszynowe się podczas akcji zacinały?" Zamiast szukać spisków po prostu- kiepskie wyszkolenie. Ile akcji ze strzelaniną mieli członkowie oddziału przed akcją? "Zośka" chyba jedną, wyrok na konfidencie. Ile setek godzin spędzili na strzelnicy i set sztuk amunicji wystrzelali aby wyrobić sobie odruchy warunkowe, by pod ogniem nie stracić głowy? > Do ruchomego celu (jadącego samochodu) generalnie lepiej chyba strzelać z broni > maszynowej ze względu na prawdopodobieństwo trafienia. Do przeciwnika ukrytego > w samochodzie, za blachami i szybami, lepiej strzelać z broni większej mocy, b > y nawet przy uderzeniu pod niekorzystnym kątem i wytraceniu przez pocisk znaczn > ej energii pozostało jej dość do efektywnego zranienia. Podejrzewam że chodziło o bezpieczeństwo aresztantów- słaba celność Stenów i kiepskie wyszkolenie i możliwośc walnięcia całego magazynka zwięĸsząło ryzyko dla aresztowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: o Akcji pod Arsenałem inaczej... 07.04.14, 13:24 może skuteczniejsza byłaby iinna organizacja samerj akcji. np.zastosowana w przypadku akcji na kutschere kolizja z samochodem, i posiadana broń służyłaby tylko likw2idacji niemców, nie będąc konieczna do zatrzymania smochodu. wszak samą akcję opracowali oficerowie, a nie młodziaki-wykonawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: o Akcji pod Arsenałem inaczej... 14.10.14, 22:34 Na ile mi wiadomo AK nie miała do dyspozycji "sklepu z bronią". Broni straszliwie brakowało i bojownicy dostawali to co akurat było dostępne. To było na kilka dni przed wybuchem Powstania w Gettcie - jakoś nikt nie protestował gdy Żydzi przez lata zarzucali AK że im broni nie dała. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii broń cywilna, broń wojskowa... 30.09.14, 00:30 sjs2011 napisał: > [url=http://historia.siudalski.pl/akcja-pod-arsena-em.html]Akcja pod Arsenałem[ > /url] > Coś za dużo zacięć tej broni było... . Na prawie 30 ludzi mieli dwa Steny, kilkanaście /kilkadziesiąt?/ rewolwerów typu Lebel wz. 1892 czyli starocie i zakupione w USA w 1942 roku pistolety typu Colt w kalibrze 7,65. z tym zakupem w 1942 roku to delikatnie mówiąc "pomyłka" zrzuty do kraju obejmowały Colty 11,43 mm i 9 mm Zarówno rewolery jak i pistolety miały amunicję o energii około 200 J czyli były skuteczne tylko przy strzale w głowę. najwyraźniej AK zabezpieczyło przed kapitulacją Warszawy sklep z "bronią cywilną" ktoś tu pisał przed paru laty, że przed wojną był dwustopniowy system przyznawania/odmawiania pozwloeń na broń 1) pozwolenie: "broń cywilna" o słabej mocy 2) pozwolenie: "broń wojskowa" = mocniejsza... Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: broń cywilna, broń wojskowa... 30.09.14, 05:24 z tym zakupem w 1942 roku to delikatnie mówiąc "pomyłka" zrzuty do kraju obejmowały Colty 11,43 mm i 9 mm Poszukaj jeszcze raz a znajdziesz potwierdzenie tego co napisałem Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 12.10.14, 14:50 film "Serpico" (USA, 1973 r.) www.filmweb.pl/film/Serpico-1973-9448 film oparty na faktach młody "nadgorliwy" policjant o nazwisku Serpico miał do zbadania odciski palców (brak było wtedy komputerów) przyniósł ogromny plik papierowych kart z odciskami palców przestępców starszy policjant jak to zobaczył, powiedział że oni (starsi policjanci) jak mają to badać, to nie badają, tylko piszą, że odcisków brak w "bazie danych" II Wojna Światowa niemiecki obóz jeniecki dla jeńs\ców polskich pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Unrug po końcu przyjaźni radziecko-niemieckiej jeden z polskich oficeró rzucił butelkę, która upadła koło niemieckiego wartownika potraktowano to jako zamach na zycie niemieckeigo wartownika zamiast zbadać odciski palców z butelki komendatura obozu wezwała winnego do ujawnienia się... pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Unrug Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 12.10.14, 17:59 II WS Frnacja a dokładnie francuski ruch oporu. Gestapo miało odciski palców jednego z bardziej aktywnych członków ruchu oporu został przerzucony więc do Anglii ale do Francji powędrowały lateksowe rękawiczki z naniesionymi odciskami jego palców W napadach partyzanci celowo zostawiali wykonane tymi rękawiczkami odciski po czym.. w kilka czy też kilkanaście godzin po napadzie ten wywieziony do Francji opowiadał o "swoim" kolejnym sukcesie Niemcy dostali fioła - starali się ustalić jakimi kanałami jest możliwy tak szybki przerzut "bandyty" po akcji do Anglii... Słyszałem to wiele lat temu - Odpowiedz Link Zgłoś
argonauta10 Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 13.10.14, 15:27 To jakbys zorganizowal taka akcje lepiej? Steny sie zacinaly bo to byla najtansza bron wtedy produkowana, zrobiona aby a tylko jakas byla i pasowala do niej niemiecka amunicja od parabellum. Reszta broni zwlascza tez zakopanej we wrzesniu 1939, byla niezbyt nadajaca sie do uzytku, zardzewiala od lezenia w ziemi, itp no to sie zacinalo. Nic innego lepszego nie mieli. Dzisiaj sie akcje cwiczy na modelach, makietach budynkow, samolotow, a gdzie tamci mogli cwiczyc zeby nie zwracac uwagi? Wyszlo jak wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 14.10.14, 21:24 Mając tak fatalną broń ustaliłbym dwójki - działanie w dwójkach - z taką samą bronią /i amunicją/ obok siebie dwóch z kryciem przy wymianie magazynka czy załadowaniu rewolweru. To raz Połowę dałbym na obstawę wręcz tyłem do miejsca akcji aby reagować na ewentualne dołączanie się do Walki Niemców - to dwa z takim ustawieniem aby nie przeszkadzali w prowadzeniu ognia tym z centrum akcji - wręcz częściowo schowani - to dwa. Trzy - przed akcją przećwiczyłbym szybkie ładowanie i przeładowywanie inaczej bym do akcji niedopuścił Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 15.10.14, 00:13 Hej sjs2011 napisał: > Mając tak fatalną broń ustaliłbym dwójki - działanie w dwójkach - z taką samą b > ronią /i amunicją/ obok siebie dwóch z kryciem przy wymianie magazynka czy zała > dowaniu rewolweru. Nie wiem czy w dynamicznych warunkach takiej walki ulicznej taki podział na sekcje utrzymałby się dłużej niż kilka sekund. Przypuszczam, że nie, że każdy zamiast pilnować swojej dwójki reagowałby stosownie do bieżącej sytuacji > Połowę dałbym na obstawę wręcz tyłem do miejsca akcji aby reagować na ewentualn > e dołączanie się do Walki Niemców - to dwa z takim ustawieniem aby nie przeszka > dzali w prowadzeniu ognia tym z centrum akcji - wręcz częściowo schowani - to d > wa. No to tak z grubsza miało być: wyznaczono grupę "Atak" do wykonania samego zadania i grupę "Ubezpieczenie" mającą właśnie tak jak piszesz związać walką Niemców którzy by ewentualnie nadeszli czy nadjechali i interweniowali w czasie akcji. A w praktyce to tak całkiem dokładnie nie wyszło. Ale cóż. Ponoć każdy plan operacji działa perfekcyjnie i bez zarzutu tylko do momentu pierwszego kontaktu z nieprzyjacielem :) . > Trzy - przed akcją przećwiczyłbym szybkie ładowanie i przeładowywanie inaczej b > ym do akcji niedopuścił No ale sorry, nie zapominaj o czynniku czasu. Kolesie chcieli odbić z rąk Niemców swego kolegę, zanim zostanie zamordowany albo zacznie sypać na torturach. Raczej nie mogli tego odkładać do momentu, aż się nauczą perfekcyjnie ładować. Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 15.10.14, 06:54 No ale sorry, nie zapominaj o czynniku czasu. Kolesie chcieli odbić z rąk Niemców swego kolegę, zanim zostanie zamordowany albo zacznie sypać na torturach. Raczej nie mogli tego odkładać do momentu, aż się nauczą perfekcyjnie ładować Wg moich doświadczeń już godzina ćwiczenia daję bardzo wyraźną poprawę szybkości przeładowywania Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 15.10.14, 20:47 "Wg moich doświadczeń już godzina ćwiczenia daję bardzo wyraźną poprawę szybkości przeładowywania " Strzelali do ciebie? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 15.10.14, 21:05 Sprawdzałem jak wyglada czasowo przeładowywanie czy tez ładowanie w przypadku rewolwerów przez ludzi którzy nie mieli do czynienia z bronią na co dzień. Już 15 minut ćwiczeń skraca czas prawie dwukrotnie ale ... po godzinie- dwóch dopiero uzyskuje się niecałe trzykrotne zmniejszenie czasu. Zejście z pistoletem do czasu ok 1-3 sekund to jednak miesiące pracy i ćwiczeń ciągłych czyli nie jest to liniowe ale to czy zmienia magazynek w 20 sekund czy w 5 sekund to jest sprawa przeżyje czy nie przezyje Odpowiedz Link Zgłoś
maxikasek Re: łuski i odciski palców - Akcja pod Arsenałem 16.10.14, 01:31 Strzelali do nich? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: odciski palców - film "Serpico" 01.01.16, 12:47 w uzupełnieniu film "Serpico" będzie dzisiaj w TVP KULTURA o 22:55 Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: o Akcji pod Arsenałem inaczej... 14.10.14, 23:45 Stek bzdur... autorowi tego bloga proponuję wystawienie się klatą na jeden strzał z colta, a potem napisanie kolejnej notki, jeśli pocisk trafi pomiędzy żebrami w serce to i 200J jest śmiertelne, jak trafi w mostek czy żebra to i 500J zrykoszetuje... szkoda czasu na czytanie takich "analiz" rodem z gimnazjum... Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii 2 steny na 6 ludzi 17.10.14, 10:50 ARTYKUŁ: "Nie rozumiem dlaczego grupa wyznaczona do tak ważnej wręcz prestiżowej akcji miała tylko dwa steny?" ja tam nie czytałem nic ale z filmu fabularnego z czasów komuny "Akcja pod Arsenałem" wynika, że: A) ten oddział po prostu miał tylko 2 steny (grupa "Sten I" - 3 ludzi i 1 sten, grupa "Sten II" - 3 ludzi i 1 sten) hmm... podejrzewam, ze te amerykańskie pistolety to nie kupiło dowództwo AK w USA, lecz harcerze kupili je w Warszawie na "czarnym rynku" B) ten oddział sam się wyznaczył do tej akcji - problemem było uzyskanie zezwolenia na akcję harcerze z prawobrzeżnej (biedniejszej, mniej prestizowej części Warszawy) próbowali dostać pozwolenie na odbicie "Heńka" forum.gazeta.pl/forum/w,539,144642204,150449838,kto_zdradzil_Rudego_.html ale go nie dostali... z filmu wynika, że już dzień wcześniej wszyscy byli rozstawieni na stanowiskach gotowi do akcji, ale zgoda dowództwa AK jeszcze nie nadeszła... PS. broń krótka, która pozwala (jesli trafisz) wyeliminować przeciwnkia 1 strzałem powstała dopiero po wojnie - Magnum 44 "Broń, która zmieniła świat"("101 Weapons That Changed the World", USA 2012) tv.wp.pl/wyszukiwanie-programy.html?query=bro%C5%84+kt%C3%B3ra+zmieni%C5%82a+%C5%9Bwiat TV4: sobota 20:10, czwartek 21:30 Odpowiedz Link Zgłoś
jopekpl Re: 2 steny na 6 ludzi 17.10.14, 11:07 wladca_pierscienii napisał: > PS. > broń krótka, która pozwala (jesli trafisz) wyeliminować przeciwnkia 1 strzałem > powstała dopiero po wojnie - Magnum 44 Nie żebym się czepiał ,ale czyżbyś twierdził ze strzał z Colta 1911 nie jest wstanie wyeliminować przeciwnika jednym strzałem??? Odpowiedz Link Zgłoś
marek_boa Re: 2 steny na 6 ludzi 17.10.14, 12:55 Ech.... a "młotek" czyli TT to niby co?! -Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: 2 steny na 6 ludzi 17.10.14, 14:28 Zagadnienia siły rażenia i mocy obalającej różnych pocisków to bardzo obszerny temat. Od lat się toczą o tym dyskusje ekspertów, powstają i upadają rozmaite koncepcje itp. itd. Na początek pomyślałem, że wrzucę tzw. TKOF (Taylor Knock-Out Factor). On szczerze mówiąc jest dosyć dziadowski, bo nie uwzględnia budowy pocisku. To jest prosty iloczyn: masa pocisku x prędkość x średnica, podzielone przez 7000 żeby za duże liczby nie wychodziły :) W amerykańskich jednostkach miary wychodzą wartości od kilku do kilkuset. Tu jest tabelka z tym: firespeedtactical.com/terminal-ballistics-part-1-taylor-ko-factor/ Zakładając że porównywalibyśmy pociski o identycznej budowie, pistoletowe (dla karabinowych wskaźnik jest mało wiarygodny) mamy dla 7,62x25 (TT) około 5, dla .45ACP (Colt M1911) - 12,3, dla .44 Magnum - 19,9. A tu jest dużo lepszy wskaźnik - prawdziwa moc obalająca czyli prawdopodobieństwo wystąpienia rażenia obalającego czyli unieruchomienia przeciwnika jednym trafieniem. Opracowane na podstawie raportów amerykańskiej policji z różnych realnych strzelanin. W tabeli są też dane z testów żelatynowych, testów sztrasburskich (na kozłach, żywych i martwych) i dane balistyczne. www.chuckhawks.com/handgun_power_chart.htm Nie ma tam niestety danych dla 7,62x25 bo amunicja ta jest mało popularna w USA. Nawet zresztą jakby były, to i tak pewnie na podstawie nielicznych przypadków a więc mało znaczące statystycznie. Dla amunicji .45ACP z pociskiem pełnopłaszczowym moc obalająca wynosi 63%. Dla .44 Magnum z różnymi rodzajami pocisków ok. 90% Odpowiedz Link Zgłoś
argonauta10 Re: 2 steny na 6 ludzi 17.10.14, 22:11 Na poczatku akcji "Zoska" postrzelil granatowego policjanta w bok czy biodro, a ten zaraz potem postrzelil "Buzdygana" z pistoletu i wyeliminowal go z walki. "Buzdygan" umarl pare dni pozniej. Nie wiem jakie pistolety mogli miec wtedy granatowi policjanci ale jak widac skuteczne Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: 2 steny na 6 ludzi 18.10.14, 08:37 Nieskuteczne - bo postrzelony zmarł kilka dni później policjant miał prawdopodobnie Naganta czyli ok 200 J Zośka spartolił robotę, nie zabrał policjantowi broni - zajęło by to może 5 sekund a jak by dostrzelił to by mu zajęło może dwie sekundy Odpowiedz Link Zgłoś
argonauta10 Re: 2 steny na 6 ludzi 18.10.14, 11:59 Co z tego ze zmarl pare dn ipozniej jak na placu boju byl skutecznie wyeliminowany? Dostal postrzal w brzuch i z literatury nie wynika zejako ciezko ranny lezal i strzelal, z filmu tez nie. Z czegokolwiek strzelal granatowy policjant, to jako to mialo te 200 J to na odleglosc moze kilkanascie metrow skutecznie wyeliminowano "Buzdygana" z walki Zoska moze i spartolil, ale najpierw kazal wynosci sie policjantowi, ten nie sluchal tylko odpinal kabure, wyciagnal pistolet, dalej sie nei sluchal ze ma to rzucic, to Zoska strzelil, trafial policjanta w bok, ten juz lezac zaczal strzelac a w tym czasie nadjechala ciezarowka, kierowca widzial co sie dzieje i skrecil w sasiednia ulice lekko krzyzujac plany. Wczesniej pojawili sie podejrzani mezczyzni, ktorzy stali sobie na ulicy i tylko patrzyli na grupe gotowa do akcji, bylo podejrzenie ze moga to byc niemieccy agenci po cywilnemu, ktos musial miec ich na oku, bo jeszcze mogliby siegnac po bron i byloby kilka niemieckich luf wiecej. Byli niewinni, czekali na przyjazd kogos innego. Policjanta zastrzelili inni w miedzyczasie Dzisiejsze akcje odbijania zakladnikow, przez sluzby specjalne Francji, UK, Niemiec, Izraela, innych, mimo cwiczen na makietach, nie obyly sie bez strat po stronie komandosow, awarii sprzetu w akcji, zawsze cos nieprzewidzianego sie stanie. W Akcji na Kutschere, tez komus zacial sie sten, bo ten pistolet tak juz po prost mial. Na takie okazje zamiast sie szarpac z zacietym pistoletem, lepiej bylo miec drugi w zapasie i z tego strzelac, ale o kazda sztuke broni bylo ciezko w tamtym czasie Odpowiedz Link Zgłoś
sjs2011 Re: 2 steny na 6 ludzi 18.10.14, 19:22 W Akcji na Kutschere, tez komus zacial sie sten, bo ten pistolet tak juz po prost mial. Na takie okazje zamiast sie szarpac z zacietym pistoletem, lepiej bylo miec drugi w zapasie i z tego strzelac, ale o kazda sztuke broni bylo ciezko w tamtym czasie Dlatego Ak z Garwolina wyposażyło na akcję na Freudethala oprócz pistoletów maszynowych i innej broni 16 VISów Bron partyzantów Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii Re: 2 steny na 6 ludzi 18.10.14, 13:13 jopekpl napisał: > > Nie żebym się czepiał ,ale czyżbyś twierdził ze strzał z Colta 1911 nie jest ws > tanie wyeliminować przeciwnika jednym strzałem??? ten co stworzył nabój i rewolwer MAgnum 44 tak musiał uważać generałowie amerykańscy, którzy pod koniec XX wieku z decydowali o wymianie Coltów 1911 na Beretty o naboju 9 mm Parabellum też tak musieli uważać... PS. trzeba wziąść pod uwagę skuteczność nabojów półpłaszczowych (grzybkujących) - dozwolonych dla policji a pociskami pełnopłaszczowymi (jedyne dozwolone dla wojska) Odpowiedz Link Zgłoś
argonauta10 Re: 2 steny na 6 ludzi 18.10.14, 13:37 takie zle te colty? Na wikipedii o nich taka ciekawostka: Podczas walk o Guadalcanal w latach 1942–1943 trzej japońscy żołnierze znaleźli się na tyłach wojsk amerykańskich i rzucili się na gen. Alexandra Vandergrifta, który znajdował się na otwartej przestrzeni, siedząc przy stole i pisząc meldunek. Uzbrojony był jedynie w pistolet Colt M1911. Dowódca wyciągnął z kabury swoją broń i zastrzelił wszystkich trzech biegnących w jego kierunku Ciezko bedzie dzisiaj znalezc szegolowy opis, ile oddal strzalow, w co ich trafil i z jakiej odleglosci, no ale skutecznie wyeliminowal. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: 2 steny na 6 ludzi 18.10.14, 14:17 Hej wladca_pierscienii napisał: > jopekpl napisał: > > > > > Nie żebym się czepiał ,ale czyżbyś twierdził ze strzał z Colta 1911 nie j > est ws > > tanie wyeliminować przeciwnika jednym strzałem??? > > ten co stworzył nabój i rewolwer MAgnum 44 tak musiał uważać :) Nie mylmy pomysłów wykreowanych przez fanów wielkich spluw i amatorów strzelectwa z projektami zlecanymi i finansowanymi przez wojsko i inne formacje zbrojne na podstawie badań i analiz. > > generałowie amerykańscy, którzy pod koniec XX wieku > z decydowali o wymianie Coltów 1911 na Beretty o naboju 9 mm Parabellum > też tak musieli uważać... U podstaw programu JSSAP (Joint Service Small Arms Program) podjętego zresztą w 1979, a więc nie tak bardzo pod koniec wieku, nie leżało bynajmniej niezadowolenie z mocy obalającej Colta M1911. Przede wszystkim chodziło o unifikację pistoletu we wszystkich rodzajach sił zbrojnych: większość z nich co prawda używała wspomnianego Colta, ale w siłach powietrznych, siłach strategicznych i niektórych formacjach żandarmerii wykorzystywano rewolwery kal. .38 Spl. Po drugie, chodziło o wprowadzenie w miejsce archaicznego już nieco Colta jakiegoś nowoczesnego pistoletu klasy "Wonder nine" czyli lżejszego (załadowany Colt M1911A1 waży 1,36 kg), z magazynkiem o dużej pojemności (Colt ma 7 naboi) i mechanizmem spustowym z samonapinaniem (tzw. double-action, DA). Po trzecie, chodziło o wprowadzenie pistoletu na nabój 9 mm Para, będący standardem w NATO, co dla jednostek rozlokowanych w Europie w razie wojny stanowiłoby uproszczenie logistyczne. > trzeba wziąść pod uwagę skuteczność > nabojów półpłaszczowych (grzybkujących) - dozwolonych dla policji > a pociskami pełnopłaszczowymi (jedyne dozwolone dla wojska) Niemniej moc obalająca pocisków 9 Para i .45 ACP jest porównywalna (w niektórych testach uzyskiwano lepsze wyniki dla jednego lub drugiego naboju). Nabój 9 mm ma jednak zalety wynikające z jego mniejszych rozmiarów: łatwiej jest skonstruować pistolet z magazynkiem o dużej pojemności, przy zachowaniu rozsądnych wymiarów i ciężaru broni. Dla porównania podam, że Colt M1911A1 w stanie niezaładowanym (z magazynkiem bez naboi) waży 1105 g; a Beretta M9 która go zastąpiła, z załadowanym magazynkiem (15 naboi) waży 1160 g. Odpowiedz Link Zgłoś