Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE

IP: *.visp.energis.pl 01.09.04, 21:18


Czasem frapuje mnie ten temat.
Generalnie tylko teoretycznie bo nigdy bym tego nie poparł.
Teraz wiadomo z faktów jednoznacznie że Hitler zaproponował
Polsce sojusz i przystąpienie do paktu antykominternoskiego.
Wiadomo również że sojuszu Polski i Niemiec jak ognia bali się
zarówno Sowieci jak i zachód.
Nie poinformowali Polski sojusznicy o detalach poktu Robentrop-Mołotow
aby Polska nie poszła na "mniejsze zło" i sojusz z Niemcami.

Pogdybajmy delikatnie...

Polska decyduje sie na sojusz z Hitlerem.
Niewielkie korekty granic zachodnich ma zrekompensować zdobycz w Rosji.
Na przykład wschodznia Ukraina z dostępem do Morza Czarnego
teren ogromny. Niemalże powdwojenie terenu Rzeczpospolitej.
Wspólna praca nad załagodzeniem napięć społecznych między
Niemacami a Polakami.

Wspólne plany ataku na komunistyczną Rosję.
Niemcy mając pewność że Polska nie zatakuje od wschodu
najeżdzają Francję - Bilitzkierg. Francja jak zwykle robi w gacie i poddaje
sie.
Niemcy aktakują Anglię. Anglia nie ma polskich lotników.
Polacy na Me - 109 po stronie Luftwaffe.
Anglia traci większość RAF. Inwazja lądowa. Anglia pada.
Churchill emigruje do USA. USA nie wypowiadają wojne Hitlerowi.
Przychodzi czas na ZSRR. Prusy Wchodnie jako baza grupy armii "Północ".
Grupa armii środek i południe wzmocniona wojskiem polskim w liczbie 1 milion.
Polacy wyposarzeni częściowo w niemieckie samoloty i czeskie czołgi.
Połączone armie koncentrują się od południa Polski do Prus Wchodnich.
Polska nie ma wyboru z powodu braku manewru politycznego wynikającego
z braku sojuszników w Europie zgadza sie na atak na sowiety i koncentrację
sił połączonych na swej wschodniej ścianie.

Atak na Rosje z zaskoczenia. Stalin nie zdąży przenieść przemysłu za Ural.
W Polsce nie działa partyzantka i nie opużnia dostaw na wschód.
Polacy, Rumunii, Słowacy oraz jednostki Waffen SS biorą udział w ataku.
Niemcy w ciągu krutkiego czasu podchodzą Moskwę, Leningrad i Stalingrad.
Udaje się wtargnąć na pola naftowe na Kaukazie.
Połączone siły państw osi oblegają głowne miasta które padają.
Stalin przenosi sztab generalny i rząd za Ural.
Europejska część Rosji podbita. Następuje zima i wojna ustaje.
Polska otrzymuje tylko część z obiecanego terenu Ukrainy.

itd itd.... Hitler pokonał wszystkich w Europie....USA już niewiele mogą...
    • Gość: Corel MY Polacy na mniejsze zło nigdy nie chodziliśmy bo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:32
      zawsze woleliśmy bohatersko walczyć z przeważającym wrogiem, ginać ale moralnie
      zwyciężać.
      Kilka takiych zwycięstw i nie będzie miał kto postawić pomnika martyrologii i
      szaleć w rocznicę klęski jak babcie rydzyka;)
      • Gość: bugim Re: MY Polacy na mniejsze zło nigdy nie chodziliś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:48
        No cóż, z takiego gdybania nie wiele wynika, i w dodatku mowa tu o podbiciu nie
        jednego państwa, coś mogłoby nie wyjść, scenariuszy można stworzyć naprawdę
        wiele. Przecież powszechnie wiadomo jak wyglądały zmagania Włochów w Afryce, z
        Brytyjczykami, chociaż to byli Włosi...
    • patmate Re: Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE 01.09.04, 23:14
      Jak wyglądała przynależność zdobytych sowieckich terenów na kierunku natarcia
      Węgrów i Rumunów?
      Pozdrowienia
    • ignorant11 Re: Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE 02.09.04, 01:53
      Sława!

      Mysle, ze Niemcy padliby i tak...

      Bo róznica potencjalow Niemiec oraz Swiata anglosaskiegio i Rosji jest
      przytlaczajaca...


      Pewnie UK zdecydowaliby sie na doktryne wojny powietrznej ze zrealizowanym
      planem 4tys Lancasterów i wsparciem USA, które i tak przystapilyby do wojny po
      ataku na Perlowa Przystan...

      Los Niemiec i tak bylby przesadzony, moze tylko wojna trwalaby nieco dluzej...

      A Polska wyszlaby na tym ja Zablocki na mydle gdyz stracilaby ziemie wschodnie
      nie uzyskujac rekompensaty na zachodzie...


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • Gość: virra Re: Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE IP: *.180.235.64.susc.suscom.net 02.09.04, 03:23
        Nic nie jest zdeterminowane na wsze czasy.U Lukasza z USA najwazniejsza bitwa
        WW II byla bitwa nad Chalhin-gol...a gdyby jej nie bylo ? Japonia uderzyla by
        na soviety i co ?niemcy zajmuja moskwe a japonce wladywostok....taaa,moze wtedy
        wiosna ludow lat 90-tych odbyla by sie o pol wieku wczesniej ?
        Niemcy poradzily by sobie ze wszystkim same,gdyby stosowaly konsekwentnie ta
        taktyke ktora przyniosla im tak wielkie kozysci,tzn.rozwalaly kazdego z osobna
        wczesniej sprytnie izolujac swoja upatrzona ofiare...ale nie skonczyly z Anglia
        a zmuszone byly rzucic sie do gardla sovietom i znow nie zadajac ostatecznego
        ciosu rzucily rekawice nastepnemu przeciwnikowi(USA).
        Niemcy majac alians z Italia,Hiszpania,Polska i Rumunia byli by hegemonem na
        kontynencie europejskim ale czy JA chcialbym zyc w takim swiecie ?
        Czy Polska jako panstwo lezace miedzy mocarstwami totalitarnymi byla wstanie
        tak wymanewrowac politycznie by ostatecznie oszczedzic sobie tych pare milionow
        zydow i 50 lat komunizmu?
        • ignorant11 Re: Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE 04.09.04, 02:55
          Gość portalu: virra napisał(a):

          > Nic nie jest zdeterminowane na wsze czasy.
          +++To prawda, ale sa procesy geopolityczne, na które nie poradzi chciejstwo i
          operetkowy imperializm.
          Po prostu potencjaly byly zbyt nierówno rozlozone i to zarówno gospodarcze jak
          technologiczne oraz intelektualne...
          Gdyby RAF nie dal rady Niemcom, to dalby USAF juz z flota B29 i atomowym
          bombardowaniem Niemiec...

          Pozatem slabosc floty niemieckiej...
          przestarzalosc i kompletny brak koncepcji prowadzenia nowoczesnej wojny
          powietrznej...
          jedyne co oni mieli, to wojna pancerna i zmechanizowana, ale przeciez znowu i
          na tym polu zanotowali tylko poczatkowe sukcesy i potem padli pod naporem T34
          oraz Shermanow...

          A

          U Lukasza z USA najwazniejsza bitwa
          > WW II byla bitwa nad Chalhin-gol...a gdyby jej nie bylo ? Japonia uderzyla by
          > na soviety i co ?niemcy zajmuja moskwe a japonce wladywostok

          +++Ale jakos do tego nie doszlo, ergo nie mialo dojsc, bo Niemcy pod Moskwa i
          Leningardem oraz Stalingradem byli wyczerpani juz i niezdolni do dalszych
          blitzow...


          ....taaa,moze wtedy
          >
          > wiosna ludow lat 90-tych odbyla by sie o pol wieku wczesniej ?
          > Niemcy poradzily by sobie ze wszystkim same,gdyby stosowaly konsekwentnie ta
          > taktyke ktora przyniosla im tak wielkie kozysci,tzn.rozwalaly kazdego z
          osobna
          > wczesniej sprytnie izolujac swoja upatrzona ofiare...ale nie skonczyly z
          Anglia

          +++
          Na to nie mieli wiekszych szans, bo luftwaffe byla za slaba aby zniszczyc RAF
          zas flote inwazyjna zniszczyl wlasnie RAF...

          >
          > a zmuszone byly rzucic sie do gardla sovietom i znow nie zadajac ostatecznego
          > ciosu rzucily rekawice nastepnemu przeciwnikowi(USA).
          > Niemcy majac alians z Italia,Hiszpania,Polska i Rumunia byli by hegemonem na
          > kontynencie europejskim
          ++ No mieli i co z tego? Hiszpania wykrecala sie jak mogla od wspolpracy z
          Niemcami, zas Polska nie bylaby w stanie zmienic zbyt wiele, bynajmniej nie na
          tyle wiele aby odwrocic losy wojny i skazanych na kleske Niemiec.

          Pozatem czy sadzisz, ze USA biernie przygladaliby sie klesce UK, przeciez
          Churchil na gebe i natychmiast zlatwial dostawy materialow wojennych, np 40
          niszczycieli dostal od reki, podobnie Stalin dostawal wszystko aby tylko hcial
          bic Niemca...

          Wlochy szybko z wojny wypadly a Hiszpania w ogole nie dala sie wrobic w
          niemiecka wanture...


          ale czy JA chcialbym zyc w takim swiecie ?
          > Czy Polska jako panstwo lezace miedzy mocarstwami totalitarnymi byla wstanie
          > tak wymanewrowac politycznie by ostatecznie oszczedzic sobie tych pare
          milionow
          >
          > zydow i 50 lat komunizmu?

          +++Nie tylko zydów, a komunizm moglby nie dojsc do Polski gdzyby IIWS
          zakonczyla sie podobnie jak IWS tzn z zablokowaniem Niemców na polach Rosji i
          szybsza kleska na zachodzie...
    • jack_ryan Re: Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE 02.09.04, 14:40
      Według mnie można było zawrzeć w 1938 roku sojusz z Niemcami, ale skierowany
      przeciw ZSRR, zresztą zdaje się państwa zachodnie też się tego spodziewały. Co
      do zachodniego kierunku uderzenia Niemiec, to Polska mogłaby zachować
      neutralność. Jak by się to dalej miało najlepiej potoczyć: Niemcy biją Francję,
      potem razem z poństwami Europy Środkowej ZSRR, ale ulegają USA i Wielkiej
      Brytanii. W ten sposób niejako mogłaby się powtórzyć sytuacja z pierwszej wojny
      światowej - zwycięstwo Niemiec na wschodzie, a kleska na zachodzie. Oczywiście
      byłby to dla nas wariant idealny, zdaje się, że mało prawdopodobny :(
      • ignorant11 Re: Sojusz Polska-Niemcy MILITARNIE 04.09.04, 02:57
        jack_ryan napisał:

        > Według mnie można było zawrzeć w 1938 roku sojusz z Niemcami, ale skierowany
        > przeciw ZSRR, zresztą zdaje się państwa zachodnie też się tego spodziewały.
        Co
        > do zachodniego kierunku uderzenia Niemiec, to Polska mogłaby zachować
        > neutralność. Jak by się to dalej miało najlepiej potoczyć: Niemcy biją
        Francję,
        >
        > potem razem z poństwami Europy Środkowej ZSRR, ale ulegają USA i Wielkiej
        > Brytanii. W ten sposób niejako mogłaby się powtórzyć sytuacja z pierwszej
        wojny
        >
        > światowej - zwycięstwo Niemiec na wschodzie, a kleska na zachodzie.
        Oczywiście
        > byłby to dla nas wariant idealny, zdaje się, że mało prawdopodobny :(


        Sława!

        A my wyszlibysmy okrojeni do nowego wariantu ksiestwa warszawskiego..?

        To juz lepszy jest scenariusz zrealizowany!

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • Gość: Hans raczej Adolf by wygrał IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 18:22
      mając jeden front z Anglią i mniejszą ilość dobrych lotników
      do pokonania to by wygrał.
      Pamietajcie ze Polska wchodząc w sojusz z Niemcami nie
      sprezentowała by zachodowi Enigme czyli klucz do wygranej w II Wojnie.
      Dodatkowo bardziej wysunięte punkty na wschód przy
      ataku na ZSRR oraz zaprawione z 20 roku polskie wojsko
      to szybciutko zająl by Moskwe i Leningrad a może i całe południe
      gdzie sie Manstein tak męczył.
      Twierdze że gdyby Stalin nie zdążył przenieść przemysłu na wschód
      to byłby koniec ZSRR. Bo i tak na włosku wszystko wisiało.

      pozdr


      • bart99 Re: raczej Adolf by wygrał 03.09.04, 08:53
        Tez jestem zwolennikiem sojuszu z Niemcami.
        Ówczesni szefowie państwa nie chcieli tego sojuszu ponieważ bali sie że Polska
        wyląduje jako Państwo satelicjie, bez realnej władzy.
        Ale prawdę mówiąc patrząc na nasz potencjał gospodarczy i militarny już
        bylismy "biednym państewkiem" z WIELKĄ duma narodową.
        Sądzę że sojusz z niemcami, napływ niemieckiej gotówki, technologii i wojenna
        konunktura rozpędziłaby nasza gospodarkę. Wtedy dopiero zaczelibyśmy się liczyć.
        Problemem jest Hitler i jego "naród panów". Gdyby jego teorie rasowe były nieco
        lżejsze byłaby szansa na "zjednoczoną europę" juz w latach 40.
        Świat by się spolaryzował USA kontra Europa+Japonia. Ale to już opowieści z
        innej bajki :-)

        bart
        • Gość: NEMO Wolne Zarty IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 03.09.04, 10:05
          Szanowni koledzy,

          Ten temat walkuje sie z przerwami od jakiegos czasu. Wszytko pieknie, czy
          jednak zastanowili sie koledzy, ze w polituce, tak jak we wszystkich
          interesach, obowiazuja przynajmniej dwie podstawowe zasady: wzajemne zaufanie i
          uczciwosc obu partnerow. Prosze sobie szczerze opowiedziec czy oba warunki byly
          spelnione w tamtej sytuacji, z wladza jaka byla w III Rzeszy i w swietle tego,
          co wiemy.
          Sadze, ze nie i wtedy obowiazuje zasada, ze z nieuczciwym kontrahentem nie
          wchodzi sie w uklady ( Anglicy mowia, ze jesli chcesz jesc z diablem musisz
          miec bardzo dluga lyzke )

          Pozdrawiam
          • bart99 Re: Wolne Zarty 03.09.04, 12:55
            Uczciwość i zaufanie w polityce ????????

            O czym TY mówisz chłopie!!!
            Polska w 39 była super uczciwym kontrahentem ale jakoś Francja i Anglia na nie
            pomogli. Spokojnie patrzyli jak niemiaszki nas wykańczają.

            W polityce liczy się tylko zysk swojego państwa bez względu na resztę.

            Apropos przysłowia to ja mówię: lepiej zawrzeć pakt z diabłem niż z
            Anglikami....

            Pozdr
            bart
            • Gość: NEMO Re: Wolne Zarty IP: 5.5R4D* / 198.54.202.* 03.09.04, 14:00
              Nawet w polityce istnieje istnieje pewna doza uczciwosci i zaufania. Jezeli
              nie, to nie ma sensu podpisywanie zadnych traktatow i porozumien. Zgadzam sie,
              ze naczelna zasada jest interes wlasny. Czy Polska byla super uczciwym
              kontrahentem tez mozna sie spierac, gdyz wiele zalezzy od punktu widzenia (
              siedzenia?). Prosze sie chwile zastanowic nad jednym - ile zobowiazan podpisala
              III Rzesza, i ile zlozyl osobiscie Hitler, zapewniajac o uczciwosci swych
              intencji i ile z tego bylo respektowane przez Hitlera ososbiscie lub III
              Rzesze? Mysle, ze odpowiedz jest "0" lub "blisko 0".
              I z kims takim mielismy "krasc konie"? Jedynie chyba dla mocnych wrazen.

              Pozdrawiam

              P.S. O Republice Weimarskiej i jej polakozerczych politykach nie wspominam,
              chociaz moze warto.
            • ignorant11 Re: Wolne Zarty 04.09.04, 03:06
              bart99 napisał:

              > Uczciwość i zaufanie w polityce ????????
              >
              > O czym TY mówisz chłopie!!!
              > Polska w 39 była super uczciwym kontrahentem ale jakoś Francja i Anglia na
              nie
              > pomogli. Spokojnie patrzyli jak niemiaszki nas wykańczają.
              >
              > W polityce liczy się tylko zysk swojego państwa bez względu na resztę.
              >
              > Apropos przysłowia to ja mówię: lepiej zawrzeć pakt z diabłem niż z
              > Anglikami....
              >
              > Pozdr
              > bart


              Sława!

              Ja jednak wole Anglików, przeciez oni wypelnili sojusz z nami do konca i nie
              zrejterowali jak zabojady i opierali sie Satlinowi i Rosweltowi tak dlugo jak
              tylko mieli realny na to wplyw...

              Bo gdy Armia Sowiecka zajela juz Berlin, to nie mieli zadnych szans na wplyw na
              sytuacje w Europie Zrodkowej, a jednak wyogli na Stalinie Rzad Jednosci
              Narodowej

              Pozatem pamietaj iz w 1945 roku wcale nie bylo przesadzone czy komunizm
              zapanuje w naszej czesci kontynentu

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
        • ignorant11 Re: raczej Adolf by wygrał 04.09.04, 03:02
          bart99 napisał:

          > Tez jestem zwolennikiem sojuszu z Niemcami.
          > Ówczesni szefowie państwa nie chcieli tego sojuszu ponieważ bali sie że
          Polska
          >
          > wyląduje jako Państwo satelicjie, bez realnej władzy.
          > Ale prawdę mówiąc patrząc na nasz potencjał gospodarczy i militarny już
          > bylismy "biednym państewkiem" z WIELKĄ duma narodową.
          > Sądzę że sojusz z niemcami, napływ niemieckiej gotówki, technologii i wojenna
          > konunktura rozpędziłaby nasza gospodarkę. Wtedy dopiero zaczelibyśmy się
          liczyć
          > .
          > Problemem jest Hitler i jego "naród panów". Gdyby jego teorie rasowe były
          nieco
          >
          > lżejsze byłaby szansa na "zjednoczoną europę" juz w latach 40.
          > Świat by się spolaryzował USA kontra Europa+Japonia. Ale to już opowieści z
          > innej bajki :-)
          >
          > bart

          Sława!

          Zadnych sojuszy z germanska dzicza!

          Wolalbym przedluzyc wojne lub przyspieszyc Manhattan Projekt i zrobic z nich
          radioaktywny zuzel, a Twoje gdybania sa ahistoryczne oraz anty-geopolityczne!

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
      • ignorant11 Re: raczej Adolf by wygrał 04.09.04, 02:59
        Gość portalu: Hans napisał(a):

        > mając jeden front z Anglią i mniejszą ilość dobrych lotników
        > do pokonania to by wygrał.
        > Pamietajcie ze Polska wchodząc w sojusz z Niemcami nie
        > sprezentowała by zachodowi Enigme czyli klucz do wygranej w II Wojnie.
        > Dodatkowo bardziej wysunięte punkty na wschód przy
        > ataku na ZSRR oraz zaprawione z 20 roku polskie wojsko
        > to szybciutko zająl by Moskwe i Leningrad a może i całe południe
        > gdzie sie Manstein tak męczył.
        > Twierdze że gdyby Stalin nie zdążył przenieść przemysłu na wschód
        > to byłby koniec ZSRR. Bo i tak na włosku wszystko wisiało.
        >
        > pozdr
        >
        >

        Sława!

        Szczerze mowiac to ja watpie w taki wariant...

        Moze jednak wojna trwalaby nieco ale tylko nieco dluzej i zapewne skonczylaby
        sie atomowym bombardowaniem Niemiec, moze lepiej bylo zrobic z nich
        radioaktywny zuzel..?


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • Gość: Kuba Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych wniosk IP: 217.97.129.* 03.09.04, 11:24
      Bledne zalozenie to fakt "rownoprawnego i partnerskiego" traktowania Polski w
      takim sojuszu. Zalozenie ze III Rzesza w 1939 roku dzieli sie technologiami
      albo prezentuje czolgi (IV? hehehe wolne zarty)), samoloty u-
      booty...Nieodczekanie - w koncu wbrew pozorom Niemcy nie fundowali swoim
      sojusznikom (Wlochom, Rumunom, Wegrom) swojego know-how...
      Wiec co mamy w wypadku ataku na ZSRR? Nowoczesne dywizje Wehrmachtu i SS
      zaprawione w bojach na zachodzie i uzbrojone po zeby plus polskie zapchajdziury
      pelniace role dywizji rumunskich czy wegierskich podczas Barbarossy...Jest to
      zreszta logiczne bo armia polska nie jest w stanie dotrzymac kroku Niemcom a
      samym bohaterstwem sie wojen nie wygrywa ( i z tym pewnie bylyby problemy- w
      koncu germanska buta i traktowanie polskiego sojusznika z gory pewnie nie
      powodowalyby walki polskiego zolnierza do ostatniej kropli...)
      Rezultat- pewnie Niemcy i tak sa uwiklane w smiertelna walke na wschodzie,
      Polacy i inni sojusznicy mimo wielkich i mniejszych ccheci niewiele sa im w
      stanie pomoc, idiotyczne pomysly i ideologia Hitlera coraz barzdiej
      zniechecaja elity i zwykla ludnosc do sojuszu z Niemcami, alianci zachodni
      pewnie nie oddaliby tak latwo wysp brytyjskich jak to sie niektorym wydaje i
      Ameryjkanie pewnie wczesniej czy pozniej tez by zrobil D-Day...A Rokossowski i
      Zukow podeszli pod Berlin...I pewnie Polska by skonczyla jak Wegry albo
      Rumunia...



      • bart99 Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 03.09.04, 12:59
        Nasze wojsko był o klasę lepsze niz Węgierskie czy Rumuńskie.
        Nasze uzbrojenie było o 2 klasy nowocześniejsze.

        Nie potrzebowalibyśmy sprzętu niemieckiego. Sami byliśmy w stanie wyprodukować
        nowoczesną broń. Wystarczyła mała współpraca w sprawie np. silników lotniczych
        czy do czołgów.

        bart
        • dreaded88 Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 03.09.04, 14:46
          bart99 napisał:

          > Nasze wojsko był o klasę lepsze niz Węgierskie czy Rumuńskie.
          > Nasze uzbrojenie było o 2 klasy nowocześniejsze.

          Bez przesady, w 1939 poziom techniczny WP nie był wcale dużo lepszy. Co innego,
          gdyby weszły konstrukcje planowane na wczesne lata 40., jak myśliwiec (ewolucja
          Jastrzębia), czołg 14 TP czy armata ppanc. 47 mm.

          >
          > Nie potrzebowalibyśmy sprzętu niemieckiego. Sami byliśmy w stanie
          wyprodukować
          > nowoczesną broń. Wystarczyła mała współpraca w sprawie np. silników
          lotniczych
          > czy do czołgów.

          Ta mała współpraca musiałaby polegać na sprzedaży przez Niemców licencji na owe
          silniki.
          • Gość: kubam4a1 Atak prewencyjny gdy Hitler przejmuje władzę? IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 03.09.04, 15:27
            Taki Blitz-Krieg w wykonaniu naszych. Mamy przewagę techniczną (P-1, P-7, PZL-
            23, TK) Niemcy nie maja w ogole sprzętu pancernego i lotniczego. Myślę, że atak
            lotniczy na Berlin (wcześniej służby specjalne musiałyby wystawić Hitlera)
            miałby szanse powodzenia. Szkoda tylko że nie mieliśmy spadochroniarzy. Poza
            tym może jakiś ostrzał z morza (mamy dobrą flotę) i naloty na inne miasta
            Laik m4a1
            pzdr
            • dreaded88 Re: Atak prewencyjny gdy Hitler przejmuje władzę? 03.09.04, 15:46
              W 1934 nie mieliśmy P-23 ;-)

              Poza tym cała koncepcja jakoś wpisuje się we wcześniejsze idee wojny
              prewencyjnej. WP było jednak do takiej wielkiej operacji zdolne w bardzo małym
              stopniu - wystarczy spojrzeć na poziom produkcji sprzętu i amunicji jeszcze w
              1936 i % pokrycia przewidywanych strat i zużycia.
            • patmate Re: Atak prewencyjny gdy Hitler przejmuje władzę? 12.09.04, 19:59
              ...." Poza
              > tym może jakiś ostrzał z morza (mamy dobrą flotę) i naloty na inne miasta"

              Niestety Reichsmarine czy też wczesna Kriegsmarine była dużo silniejsza od
              naszej floty. Relatywnie była najsilniejszym członem niemieckich sił zbrojnych.
              Naloty eskadrami Fokkerów ? Fantazja.
              pozdrowienia
      • jack_ryan Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 03.09.04, 16:25
        Gdybyśmy skończyli tak jak Rumunia byłoby fantastycznie w porównaniu z tym co
        nas rzeczywiście spotkało:( Tylko trzeba byłoby zmienić front we właściwym
        momencie.



        Gość portalu: Kuba napisał(a):
        > I pewnie Polska by skonczyla jak Wegry albo
        > Rumunia...
        >
      • michalgajzler know--how 03.09.04, 17:09
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        >Nieodczekanie - w koncu wbrew pozorom Niemcy nie fundowali swoim
        > sojusznikom (Wlochom, Rumunom, Wegrom) swojego know-how...

        Co do know-how to zwracam uwagę że w końcu udostępnili silniki DB Włochom.
        Węgrzy zkolei produkowali licencyjne odmiany Me-210 (wcześniej licencyjna
        produkcja samolotów włoskich). Inna sprawa, że zdecydowali się na to dopiero
        kiedy wojna trwała w najlepsze, a z samymi dostawami sprzętu wyprodukowanego w
        Niemczech były poważne próblemy.
        P.S.
        Co do samego sojuszu z Niemcami - jakoś nie wierzę żeby coś takiego było możliwe.
        • dreaded88 Re: know--how 03.09.04, 18:47
          Do tego produkcja/jej plany Bf-109 w IAR i DFAG (co prawda dopiero 1943/44).

          Tudzież drobiazgi w rodzaju rozwijania dla Węgier armaty czołgowej 40 mm L/51
          na bazie Pak-35/36.
          • patmate Re: know--how 03.09.04, 21:52
            term2.w.interia.pl/pages/tanks/40m_turan.htm - tu historia węgierskiego
            czołgu, licencji. O wadach i zaletach Me 210 nie trzeba chyba pisać, Niemcy
            doskonale zdawali sobie sprawę, że to niewypał. Włosi dopiero w sierpniu 1941
            otrzymali możliwość szkolenia operatorów sonarów (oraz udostępniono sprzęt) w
            Gdyni, a wiadomo jak ważnym teatrem działań było M. Śródziemne. Licencja na DB
            to też ten okres. Jak mało sprzętu otrzymali Finowie, czy Słowacy! Wasalom
            czasem rzucało się ochłapy.
            Pozdrowienia
            • michalgajzler Re: know--how 04.09.04, 08:47
              patmate napisał:

              > O wadach i zaletach Me 210 nie trzeba chyba pisać, Niemcy
              > doskonale zdawali sobie sprawę, że to niewypał.

              Swego czsu na forum był wątek o najgorszych konstrukcjach lotniczych - Me210
              zajął tam "zaszczytne" miejsce.

              >Włosi dopiero w sierpniu 1941
              > otrzymali możliwość szkolenia operatorów sonarów (oraz udostępniono sprzęt) w
              > Gdyni, a wiadomo jak ważnym teatrem działań było M. Śródziemne. Licencja na DB
              > to też ten okres. Jak mało sprzętu otrzymali Finowie, czy Słowacy! Wasalom
              > czasem rzucało się ochłapy.

              Tak dokładniej to chyba w momencie kiedy ponosili ciężkie straty. Umowy w
              sprawie licencji z Węgrami (Me-210, Ju-52m3, Bf-109 i silniki DB) zawarto
              dopiero w styczniu 1943 po ciężkich stratach jakie ponieśli i zaczęli
              przebąkiwać o ograniczeniu kontyngentu na froncie. Poza tym chyba powszechna
              była praktyka dostaw nowego sprzętu tylko do jednostek walczących na froncie
              (tak na pewno było w przypadku Węgrów, majaczy mi tażke coś o podobnych
              zachowaniach wobec Chorwatów - choć tu musiałbm sprawdzić).
              Co do szkoleń - Finowie trafili do szkoły myśliwców nocnych chyba dopiero w
              1944roku. Tak więc zgadzam się że z dostawami nie było zbyt dobrze (ale jednak
              do nich doszło - na to chciałem wcześniej zwrócić uwagę).
              Pozdr.
              • ignorant11 Re: know--how 04.09.04, 19:02
                michalgajzler napisał:

                > patmate napisał:
                >
                > > O wadach i zaletach Me 210 nie trzeba chyba pisać, Niemcy
                > > doskonale zdawali sobie sprawę, że to niewypał.
                >
                > Swego czsu na forum był wątek o najgorszych konstrukcjach lotniczych - Me210
                > zajął tam "zaszczytne" miejsce.
                >
                > >Włosi dopiero w sierpniu 1941
                > > otrzymali możliwość szkolenia operatorów sonarów (oraz udostępniono sprzę
                > t) w
                > > Gdyni, a wiadomo jak ważnym teatrem działań było M. Śródziemne. Licencja
                > na DB
                > > to też ten okres. Jak mało sprzętu otrzymali Finowie, czy Słowacy! Wasalo
                > m
                > > czasem rzucało się ochłapy.
                >
                > Tak dokładniej to chyba w momencie kiedy ponosili ciężkie straty. Umowy w
                > sprawie licencji z Węgrami (Me-210, Ju-52m3, Bf-109 i silniki DB) zawarto
                > dopiero w styczniu 1943 po ciężkich stratach jakie ponieśli i zaczęli
                > przebąkiwać o ograniczeniu kontyngentu na froncie. Poza tym chyba powszechna
                > była praktyka dostaw nowego sprzętu tylko do jednostek walczących na froncie
                > (tak na pewno było w przypadku Węgrów, majaczy mi tażke coś o podobnych
                > zachowaniach wobec Chorwatów - choć tu musiałbm sprawdzić).
                > Co do szkoleń - Finowie trafili do szkoły myśliwców nocnych chyba dopiero w
                > 1944roku. Tak więc zgadzam się że z dostawami nie było zbyt dobrze (ale jednak
                > do nich doszło - na to chciałem wcześniej zwrócić uwagę).
                > Pozdr.

                Sława!

                Widac iz germanofile próbuja przedstawic Niemcy jako mocarstwo rownowazne USA,
                ale Niemcy jako takie nie równowazyly ani UK ani Rosji ani tym bardziej USA...

                Dlatego oczywistym jest, ze musialy przegrac i przegralyby o dwa trzy lata
                szybciej gdyby nie wojna na dalekim wschodzie, gdzie wazyly sie losy calej
                Azji, Oceani Australi oraz panowania na Pacyfiku...


                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
                • michalgajzler Re: know--how 05.09.04, 09:06
                  ignorant11 napisał:

                  > Widac iz germanofile próbuja przedstawic Niemcy jako mocarstwo rownowazne USA,
                  > ale Niemcy jako takie nie równowazyly ani UK ani Rosji ani tym bardziej USA...
                  >

                  Przepraszam ale nie rozumiem do końca co ma wspólnego ten komentarz z dyskusją o
                  sprzęcie i licencjach przekazywanych bądź też nie przez Niemców ich owczesnym
                  sojusznikom (patrz - tytuły poprzednich postów).
                  Pozdr.
        • Gość: Pzl sojusz IP: *.interkam.pl / *.interkam.pl 03.09.04, 21:50
          >Co do samego sojuszu z Niemcami - jakoś nie wierzę żeby coś takiego było
          możliwe.

          To było bardzo mozliwe ale Hitler za bardzo upierał sie w sprawie Gdańska i
          autostrady do Prus.
      • ignorant11 Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 04.09.04, 03:10
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Bledne zalozenie to fakt "rownoprawnego i partnerskiego" traktowania Polski w
        > takim sojuszu. Zalozenie ze III Rzesza w 1939 roku dzieli sie technologiami
        > albo prezentuje czolgi (IV? hehehe wolne zarty)), samoloty u-
        > booty...Nieodczekanie - w koncu wbrew pozorom Niemcy nie fundowali swoim
        > sojusznikom (Wlochom, Rumunom, Wegrom) swojego know-how...
        > Wiec co mamy w wypadku ataku na ZSRR? Nowoczesne dywizje Wehrmachtu i SS
        > zaprawione w bojach na zachodzie i uzbrojone po zeby plus polskie
        zapchajdziury
        >
        > pelniace role dywizji rumunskich czy wegierskich podczas Barbarossy...Jest to
        > zreszta logiczne bo armia polska nie jest w stanie dotrzymac kroku Niemcom a
        > samym bohaterstwem sie wojen nie wygrywa ( i z tym pewnie bylyby problemy- w
        > koncu germanska buta i traktowanie polskiego sojusznika z gory pewnie nie
        > powodowalyby walki polskiego zolnierza do ostatniej kropli...)
        > Rezultat- pewnie Niemcy i tak sa uwiklane w smiertelna walke na wschodzie,
        > Polacy i inni sojusznicy mimo wielkich i mniejszych ccheci niewiele sa im w
        > stanie pomoc, idiotyczne pomysly i ideologia Hitlera coraz barzdiej
        > zniechecaja elity i zwykla ludnosc do sojuszu z Niemcami, alianci zachodni
        > pewnie nie oddaliby tak latwo wysp brytyjskich jak to sie niektorym wydaje i
        > Ameryjkanie pewnie wczesniej czy pozniej tez by zrobil D-Day...A Rokossowski
        i
        > Zukow podeszli pod Berlin...I pewnie Polska by skonczyla jak Wegry albo
        > Rumunia...
        >
        >
        >

        Sława!

        Albo i okrojona do jakiegos kraju przywislanskiego!

        A pozatem co za technologia niemiecka?

        Przeciez ona nawet w 1939 nie dotrzymuwala zachodniej tzn ukanskiej ani tym
        bardziej usanskiej potem nawet juz sowieckiej...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • patmate Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 05.09.04, 17:15
          ..." Przeciez ona nawet w 1939 nie dotrzymuwala zachodniej tzn ukanskiej ani
          tym
          > bardziej usanskiej potem nawet juz sowieckiej..."
          Tak, oczywiście, to nie Niemcy wprowadzili wtrysk w silnikach lotniczych, to
          nie oni przodowali na początku wojny w technice radarowej, radionawigacji,
          rakietowej...
          Po co po wojnie zawieszono na 10 lat niemieckie prawa patentowe?
          Pozdrowienia
          • ignorant11 Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 12.09.04, 02:53
            patmate napisał:

            > ..." Przeciez ona nawet w 1939 nie dotrzymuwala zachodniej tzn ukanskiej ani
            > tym
            > > bardziej usanskiej potem nawet juz sowieckiej..."
            > Tak, oczywiście, to nie Niemcy wprowadzili wtrysk w silnikach lotniczych, to
            > nie oni przodowali na początku wojny w technice radarowej, radionawigacji,
            > rakietowej...
            > Po co po wojnie zawieszono na 10 lat niemieckie prawa patentowe?
            > Pozdrowienia
            >

            Sława!

            Bo mimo wszystko jakies tam patenty mieli, zas fakt zaiieszenia ich to po
            prostu kontrybucja w mysli technicznej, ale powtarzam sama niemiecka
            technologia nie dorównywala alianckiej, w zreszta dobrze iz tak bylo, bo
            inaczej...


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • patmate Re: Bledne zalozenia prowadza do nieprawdziwych w 12.09.04, 12:52
              ...."Bo mimo wszystko jakies tam patenty mieli, zas fakt zaiieszenia ich to po
              > prostu kontrybucja w mysli technicznej, ale powtarzam sama niemiecka
              > technologia nie dorównywala alianckiej, w zreszta dobrze iz tak bylo, bo
              > inaczej"

              Czekam na przykłady
              Pozdrowienia
    • Gość: bernard to iluzja - taki sojusz IP: *.arcor-ip.net 12.09.04, 15:37
      1. Polska nigdy nie rozpatrywala sojuszu z Niemcami.
      nawet proniemiecki Beck i przychylny Niemcom Rydz Smigly rozumieli,
      ze Narod Polski by na to nie poszedl.

      2. Ropatrywano za to przyjecie w r. 1939 zadan niemieckich, a wiec de facto,
      poddanie sie Niemcom.
      Gdyby rzad Polski wiedzial, ze alianci zachodni nam nie pomoga,
      kto wie, czy tych zadan by nie przyjeto.

      3. byc moze po poddaniu sie Polski, Niemcy startujac z rejonu
      Baranowicze-Rowne, 200 km na wschod od Bugu, zajeliby Moskwe.
      losow wojny by to nie przesadzilo.
      Anglicy niszczac Niemcowm zapasy ciezkiej wody w Norwegii opoznili ich program
      atomowy.
      Eksperci szacuja, ze Niemcy moglyby miec bombe atomowa najwczesniej w r. 1947.

      4. W latach 1945-47 Amerykanie zasypaliby Niemcy bombami atomowymi.



Pełna wersja