slazak_slowianin
16.09.04, 08:39
Niezle jajka. Przez ponad 60 lat swiat lykal stwierdzenia ministra propagandy
III Rzeszy, wedlug ktorego w kampani 1939 roku przeciw Polsce zginelo tylko
16 tysiecy zolnierzy niemieckich, a 27 tysiecy bylo rannych. Tak jest we
wszystkich encyklopediach oraz ksiazkach na zachodzie.
Teraz okazuje sie, po otwarciu archiwow niemieckich, ze Niemcy staracili w
trakcie wojny wrzesniowej 91 tysiecy zabitych oraz 63 tysiace ciezko rannych.
Polacy dali wiec szkopom niezle bobu.
W dzisiejszej Rzeczpospolitej pisza:
Oddajmy na chwilę głos historykowi, profesorowi Uniwersytetu
Harvarda: "Istnieje nadal bardzo wiele fałszywych informacji na temat
polskiej kampanii wojennej 1939 roku; wyśmiewa się Polaków za to, że
próbowali walczyć z niemieckimi czołgami przy pomocy kawalerii, i przedstawia
się ich, jakoby nie próbowali bronić się i skapitulowali, stawiając niewielki
opór. W rzeczywistości Polacy walczyli bardzo dzielnie i skutecznie.
Odtajnione archiwa niemieckie podają, że podczas czterech tygodni walk straty
Wehrmachtu wyniosły 91 000 zabitych i 63 000 ciężko rannych. Były to
największe straty, jakie miał ponieść Wehrmacht do czasu bitwy o Stalingrad i
oblężenia Leningradu dwa lata później - a przez te dwa lata Niemcy podbili
prawie całą Europę" (Richard Pipes, Vixi, Yale University Press 2003).
Co o tym myślicie?