A tymczasem w Afganistanie...

16.12.15, 20:52
Departament Obrony USA opublikował raport podsumowujący pogarszanie się bezpieczeństwa w Afganistanie w 2015
www.altair.com.pl/news/view?news_id=18193
    • stary_chinczyk Re: A tymczasem w Afganistanie... 16.12.15, 22:03
      To efekt genialnej strategii prezydenta Obamy. Prowadzić wojnę bez żołnierzy. Hanibal i Napoleon w grobach się przewracają.
      • krzy-czy Re: A tymczasem w Afganistanie... 16.12.15, 22:21
        tak jakoś swmiesznie poindosom zgniłym kalafiorem z2wisa stan bezp.w afg.,syrii,libii no na całym bliskim/i dalekim takoż/wschodzie.
      • rzewuski1 Re: A tymczasem w Afganistanie... 17.12.15, 15:48
        Obaj ostatecznie przegrali swoje wojny.
    • stary_chinczyk Re: A tymczasem w Afganistanie... 17.12.15, 18:32
      Obama nie przegrywa, on oddaje wszystko bez walki. Marnuje ofiare tysiecy poleglych w Afganistanie i Iraku zolnierzy i miliardy dolarow wydane na te wojny. Rozpuscil koalicjantow, wycofal wojsko. Nastepny prezydent bedzie musial najprawdopodobniej zaczynac wszystko od nowa. Te wojny sa dlugoterminowe. Byc moze beda trwac przez wiele pokolen. Jesli zachod odpusci, islamisci przejda do ofensywy. Beda kolejne zamachy na szeroka skale.
      • rzewuski1 Re: A tymczasem w Afganistanie... 17.12.15, 20:28
        Wojny długoterminowe , dobrze to ująłeś.
        Były już wcześniej tez choćby trzynastoletnia wojna Polski z Zakonem, 30 letnia w Niemczech czy 100 miedzy Francją a Anglią .
        13 lat w Afganistanie to bardzo dużo i czy naprawdę opłaca się się wydawać kolejne miliardy dolarów i poświęcać życie tysięcy żołnierzy?
        Ameryka już nie jest żandarmem świata to już minęło bezpowrotnie.
        • stary_chinczyk Re: A tymczasem w Afganistanie... 17.12.15, 20:53
          Czy sie oplaca ? Wojna rzadko sie oplaca, tyle ze tu nie ma wyjscia. Nie sadze ze islamisci zostawia Ameryke i Europe w spokoju ? Odpuscili im w Afganistanie i Iraku to mamy dzis zamachy w Paryzu czy Californii. Wojsko jest od tego zeby walczylo a nie paradowalo z "cool" zabawkami na defiladach. W tej chwili islamscy ekstremisci maja sie tak dobrze ze byli w stanie stworzyc wlasne panstwo. Samymi bombardowaniami sie ich nie pokona.
          Bush mial calkowita racje, dlugoterminowy i stabily pokoj na Bliskim Wschodzie (czy gdziekolwiek indziej) mozna osiagnac tylko przez wprowadzenie tam demokracji. Kazda dyktatura w momencie jej zakonczenia, chocby z powodu naturalnej smierci dyktatora, przeradza sie w totalny bajzel, walke o wladze i potencjalnie wojne domowa. Tyle ze tam nie da sie wprowadzic demokracji w dekade czy dwie. Trzeba dziesiecioleci zanim kruche demokracje w Iraku czy Afganistanie okrzepna. A bez wsparcia militarnego i gospodarczego mgoa latwo upasc.
          • kstmrv Re: A tymczasem w Afganistanie... 17.12.15, 21:59
            stary_chinczyk napisał:

            > W tej chwili islams
            > cy ekstremisci maja sie tak dobrze ze byli w stanie stworzyc wlasne panstwo.

            Co było nie do pomyślenia kiedy rządzili tam Saddam, Kadafi, Asad.

            > Bush mial calkowita racje, dlugoterminowy i stabily pokoj na Bliskim Wschodzie
            > (czy gdziekolwiek indziej) mozna osiagnac tylko przez wprowadzenie tam demokrac
            > ji. Kazda dyktatura w momencie jej zakonczenia, chocby z powodu naturalnej smie
            > rci dyktatora, przeradza sie w totalny bajzel, walke o wladze i potencjalnie wo
            > jne domowa.

            Skądże. Dyktator trzyma kraj twardą ręką, dusząc w zarodku próby powstania organizacji terrorystycznych typu ISIS. Jak dyktator umiera, władzę przejmuje jego syn lub ktoś inny, ale dalej zachowując rządy twardej ręki.

            • stary_chinczyk Re: A tymczasem w Afganistanie... 18.12.15, 19:25
              > Co było nie do pomyślenia kiedy rządzili tam Saddam, Kadafi, Asad.

              Przeciez Assad jeszcze rzadzi. I to w jego kraju ISIS ma sie najlepiej.

              > Skądże. Dyktator trzyma kraj twardą ręką, dusząc w zarodku próby powstania orga
              > nizacji terrorystycznych typu ISIS. Jak dyktator umiera, władzę przejmuje jego
              > syn lub ktoś inny, ale dalej zachowując rządy twardej ręki.

              Historia mowi zupelnie co innego. Wystarczy popatrzec na historie Rosji. Im wiekszy byl zamordyzm tym wiekszy bajzel po smierci cara.
              • kstmrv Re: A tymczasem w Afganistanie... 25.12.15, 22:16
                stary_chinczyk napisał:

                > > Co było nie do pomyślenia kiedy rządzili tam Saddam, Kadafi, Asad.
                >
                > Przeciez Assad jeszcze rzadzi. I to w jego kraju ISIS ma sie najlepiej.

                Najlepiej ISIS ma się w Iraku, gdzie Amerykanie obalili Saddama. W Syrii Asad skutecznie walczy z ISIS.

                > > Skądże. Dyktator trzyma kraj twardą ręką, dusząc w zarodku próby powstani
                > a orga
                > > nizacji terrorystycznych typu ISIS. Jak dyktator umiera, władzę przejmuje
                > jego
                > > syn lub ktoś inny, ale dalej zachowując rządy twardej ręki.
                >
                > Historia mowi zupelnie co innego. Wystarczy popatrzec na historie Rosji. Im wie
                > kszy byl zamordyzm tym wiekszy bajzel po smierci cara.

                No i właśnie widać to teraz na Bliskim Wschodzie. Tam gdzie dyktatorów obalono (Irak, Libia) tam ISIS i Al-Kaida ma się świetnie. Tam gdzie dyktator jeszcze jest (Syria) tam ISIS i AL-Kaida są skutecznie zwalczane.
          • rzewuski1 Re: A tymczasem w Afganistanie... 18.12.15, 18:09
            A gdzie to państwo powstało?
            W Syrii w której zachód(i nie tylko ) wsparł rebelie przeciwko Asadowi, w Libii gdzie również Zachód de facto obalił Kadafiego i zamiast demokracji to państwo praktycznie obecnie nie istnieje .
            To nie są dzieci , maja swoje tradycje, obyczaje i cele i wchodzenie tam z butami i mówienie co mają robić jest bardzo złym pomysłem. Demokracja zresztą nie jest celem samym w sobie.
            Jeśli Ameryka chce otrzymywać tam wojska przez 50 lat to proszę bardzo ale tak będzie to za mało. Spłynie to po muzułmanach jak woda po kaczce.
            • stary_chinczyk Re: A tymczasem w Afganistanie... 18.12.15, 19:52
              > W Syrii w której zachód(i nie tylko ) wsparł rebelie przeciwko Asadowi, w Libii gdzie również > Zachód de facto obalił Kadafiego i zamiast demokracji to państwo praktycznie obecnie nie istnieje .

              Zachod nie ma czarodziejskiej mocy, ktora mozna obalac dyktatury. Gdyby mial juz dawno nie byloby dyktatur w Korei Pn, na Kubie, w Chinach, Rosji, Iranie i wielu innych panstwach.
              Libia rozleciala sie sama. Tak wlasnie koncza sie wczesniej czy pozniej rzady dyktatorow. To ze Zachod wsparl tamtejsza rewolucje bylo sprawa naturalna. Kogo mial wesprzec ? Kadafiego ?
              Syria byla wylegarnia wszelkiej masci islamskich terrorystow praktycznie od poczatku okupacji Iraku. To tam glownie znajdowali schronienie i zaplecze. I wtedy jakos nie przeszkadzalo to ani Asadowi ani Rosji.
              Sa kraje muzulmanskie ktore rzadza sie wg demokratycznych praw. Sa tez kraje chrzescijanskie, ktorym demokracja jest obca. Ale jedno sie potwierdza, kraje demokratyczne sa generalnie duzo bardziej stabilne i przewidywalne.

              > Jeśli Ameryka chce otrzymywać tam wojska przez 50 lat to proszę bardzo ale tak będzie to za > mało. Spłynie to po muzułmanach jak woda po kaczce.

              No to trzeba trzymac tam wojsko przez 500 lat. Jesli nie to w pierwszym rzedzie dostanie sie Europie a nie USA.
              • krzy-czy Re: A tymczasem w Afganistanie... 20.12.15, 11:25
                jakoś nie mogę si9ę dopatrzeć krajó muzułmańskich które rządzą się wg demokratycznych praw. wskaż takie. turcja???-zdecydowanie skręca w strone dyktatury islamu.
                jakoś rtak smiesznie zachód miał CZARODZIEJSKĄ MOC żeby obalić dyktaturę saddama.

                naturalnie najbardziej demokratycznymi prawami rządzą się saudowie w ar,saud.
                ale to są NASI SK....SYNY.i jakoś ta dyktatura islamska nie chce ROZLECIEĆ SIĘ SAMA.
      • kstmrv Re: A tymczasem w Afganistanie... 17.12.15, 21:56
        stary_chinczyk napisał:

        > Obama nie przegrywa, on oddaje wszystko bez walki. Marnuje ofiare tysiecy poleg
        > lych w Afganistanie i Iraku zolnierzy i miliardy dolarow wydane na te wojny. Ro
        > zpuscil koalicjantow, wycofal wojsko.

        Mareczku, nie wierzę własnym oczom :).
        Przecież niedawno obaj z bmc zapewnialiście że Amerykanie wycofali się z Afganistanu i Iraku bo osiągnęli tam założone cele i nie trzeba już tam wojsk USA.

        > Nastepny prezydent bedzie musial najprawd
        > opodobniej zaczynac wszystko od nowa. Te wojny sa dlugoterminowe. Byc moze beda
        > trwac przez wiele pokolen.

        Tylko skąd ten prezydent weźmie żołnierzy? Już obecnie US Army ma ogromne problemy z rekrutacją mimo znacznego obniżenia kryteriów, doszło do tego że trzeba werbować nawet gejów.
        • stary_chinczyk Re: A tymczasem w Afganistanie... 20.12.15, 16:07
          Oczywiście że osiągneła sukces. Związała na długi czas główne siły islamskich radykałów, odaunęła ich od władzy. O tym że jej tam już nie potrzeba nie pisałem.
          Gej ma takie same prawa i obowiązki jak każdy inny obywatel. Zabranianie im służby było absolutnie bezprawne.
          • amunicyjny1 Re: A tymczasem w Afganistanie... 20.12.15, 16:56
            Oczywiście że osiągneła sukces. Związała na długi czas główne siły islamskich radykałów, odaunęła ich od władzy. O tym że jej tam już nie potrzeba nie pisałem.
            Gej ma takie same prawa i obowiązki jak każdy inny obywatel. Zabranianie im służby było absolutnie bezprawne.

            Obama nie przegrywa, on oddaje wszystko bez walki. Marnuje ofiare tysiecy poleglych w Afganistanie i Iraku zolnierzy i miliardy dolarow wydane na te wojny. Rozpuscil koalicjantow, wycofal wojsko. Nastepny prezydent bedzie musial najprawdopodobniej zaczynac wszystko od nowa. Te wojny sa dlugoterminowe. Byc moze beda trwac przez wiele pokolen. Jesli zachod odpusci, islamisci przejda do ofensywy. Beda kolejne zamachy na szeroka skale.



            A nie pogubiłeś się czasem? Te posty maja diametralnie inny wydźwięk
          • kstmrv Re: A tymczasem w Afganistanie... 25.12.15, 22:18
            stary_chinczyk napisał:

            > Oczywiście że osiągneła sukces. Związała na długi czas główne siły islamskich r
            > adykałów, odaunęła ich od władzy. O tym że jej tam już nie potrzeba nie pisałem
            > .

            Obama nie przegrywa, on oddaje wszystko bez walki. Marnuje ofiare tysiecy poleglych w Afganistanie i Iraku zolnierzy i miliardy dolarow wydane na te wojny. Rozpuscil koalicjantow, wycofal wojsko. Nastepny prezydent bedzie musial najprawdopodobniej zaczynac wszystko od nowa. Te wojny sa dlugoterminowe. Byc moze beda trwac przez wiele pokolen. Jesli zachod odpusci, islamisci przejda do ofensywy. Beda kolejne zamachy na szeroka skale.

            A nie pogubiłeś się czasem? Te posty maja diametralnie inny wydźwięk

            > Gej ma takie same prawa i obowiązki jak każdy inny obywatel. Zabranianie im słu
            > żby było absolutnie bezprawne.

            To dlaczego wcześniej geje nie mogli służyć w armii?
    • amunicyjny1 Re: A tymczasem w Afganistanie... 20.12.15, 10:51
      Wiadomo jakie straty sprzętowe poniosła koalicja w Afganistanie ?
      • amunicyjny1 Re: A tymczasem w Afganistanie... 20.12.15, 11:17
        www.dodig.mil/pubs/report_summary.cfm?id=6029 Link do raportu

        Fajnie chłopaki lody kręcą .Ciekawe gdzie trafił
Pełna wersja