Incydent z USS Donald Cook i system Chibny?

25.12.15, 00:19
Ma ktoś może więcej info w tym temacie.
en.wikipedia.org/wiki/Khibiny_%28electronic_countermeasures_system%29
www.voltairenet.org/article185443.html
Jeśli to prawda to Amerykańce wyglądają bardzo cieniutko na tle Rosji.
    • gerlalt Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 25.12.15, 08:10
      Nie wiem ale wystarczy spojrzeć na moce elektrowni pokładowych:) pewnie amerykanie wyłączyli istotne systemy bojowe w obawie przed rozpoznaniem elektroniczym:) ale marketingowo Rosjanie rozegrali to świetnie:)
      • bmc3i Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 14.01.16, 14:16
        gerlalt napisał(a):

        > Nie wiem ale wystarczy spojrzeć na moce elektrowni pokładowych:) pewnie ameryka
        > nie wyłączyli istotne systemy bojowe w obawie przed rozpoznaniem elektroniczym:
        > ) ale marketingowo Rosjanie rozegrali to świetnie

        Marketingowo rozegrali to tak swietnie, ze wierzą to tylko piewcy Putina, ktorzy z jego ust łyukneliu bynawet 2+2=6. Gdyby to samo napisać odwrotnie na tym forum, to boa zabijalby smiechem. Rosjanie WIEDZIELI - ze system an amewrykanskim okrecie padł, na dodatek wiedzieli - że cytujac marka boa, amerrykańscy marynarze byli tak rozklekotani, rozwaleni psychicznie po tym incydencie, ze odmowili dalszej sluzby i w Neapolu wszyscy zeszli z okrętu...... Nie dodał, że z braku załogi okręt musial zostac wzięty na hol.
        • wykrywacz_klamcow mało tego ze strachu wszyscy marynarze 14.01.16, 14:34
          uciekli ze wszystkich okretów, które tylko płynęły w kierunku Morza Czarnego i te puste okręty widma pływają do tej pory po Morzu Czarnym ;)
          aż się dziwię, że niby 'eksperci' z tego forum wierzą w takie brednie
    • mosze_zblisko_daleka Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 25.12.15, 08:16
      Wszystko zgadza się, ale jest jeden jedyny problem w tym ze Su-24 nie nosi Khibny i nie może nosić...
      • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 25.12.15, 11:44
        mosze_zblisko_daleka napisał:

        > Wszystko zgadza się, ale jest jeden jedyny problem w tym ze Su-24 nie nosi Khib
        > ny i nie może nosić...

        Juz nieraz Tobie drogi mosze pisalem zes blad zrobil wyjezdzajac z Polski. W Izraelu zamiast szkol w kibucu kozy pasles i zostales na poziomie szkoly podstawowej.
        Chociaz moze i kozy sie Tobie nalezaly bos tepy z urodzenia to OK, dobrze ze wyjechales.

        Co do systemu zaklocen. Skad Ty biedaczku mozesz wiedziec co moze Su24 a czego nie? Samolot dosc duzy, spory udzwig, spokojnie duzo elektroniki mozna na nim zamontowac.
        Czy moze jakies zydowskie, przez Mojzesza na tej gorze czytane, prawa zabrania? Fizyczne a moze boskie? I sie nie da tego przeskoczyc? Stad Twoja pewnosc?

        Gwarantowanie i na Su24 zaczynaja byc montowane systeny zaklocen. Jak sie nazywaja, jakie elementy w niego wchodza, co potrafia, oczywiscie nieznane.
        • maxikasek Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 25.12.15, 20:27
          no i pierdnął świątecznie jorl ;-)
          • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 26.12.15, 10:33
            maxikasek napisał:

            > no i pierdnął świątecznie jorl ;-)

            no i co maxi? Za trudne dla Ciebie prawda? Jak przedszkolak sie zachowujesz. Go...nie po prostu.
    • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 26.12.15, 01:08
      A skad Ruski dowiedzieli sie o tym zablokowaniu systemu AEGIS ?
      Pomijam juz fakt ze wg opisu L-175V sluzy do znieksztalcania sygnalu odbitego od samolotu a nie do ataku elektronicznego na radar przeciwnika.
      Tego typu systemy sa skuteczne, ale w pewnych warunkach. Ten Su-24 krazyl w zasegu wzwroku. Przy mocy AN/SPY-1 z takiej odleglosci to mogl mu nakichac.
      Natomiast duzych dystansach system taki moze byc skuteczny i nikt tu przed nikim cienko nie wyglada. Zwykla fizyka. Amerykanie takie funkcje maja zaimplementowane w kazdym nowym radarze. Zadnych zasobnikow na konczach skrzydel do tego nie potrzebuja.
      • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 26.12.15, 10:31
        stary_chinczyk napisał:

        > A skad Ruski dowiedzieli sie o tym zablokowaniu systemu AEGIS ?
        > Pomijam juz fakt ze wg opisu L-175V sluzy do znieksztalcania sygnalu odbitego o
        > d samolotu a nie do ataku elektronicznego na radar przeciwnika.

        Co on na samolocie mial to przeciez nie wiadomo. Raczej bym uwazal ze to byl jakis prototyp i zostal akurat wtedy testowany.

        > Tego typu systemy sa skuteczne, ale w pewnych warunkach. Ten Su-24 krazyl w zas
        > egu wzwroku. Przy mocy AN/SPY-1 z takiej odleglosci to mogl mu nakichac.

        Pytanie co mogl jeszcze robic. Moze nadawal taka moca ze zapchal wcale nie nteligentnie odbiorniki radarow wszelkich tego okretu. Nie trzeba koniecznie chytrze, podszywac sie pod echa radaru przeciwnika, wystarczy spora moc. A z paru km da sie . Zadne cyfrowe obrabianie sygnalu nie pomoze odfiltrowac bo wzmacniacze wejsciwe odbiornika, a sa zawsze analogowe, wepchniete sa w nieliniowy zakres i wszystko znieksztalcaja.
        Konstruowalem kiedys wzmacniacz antenowy na zakres krotkofalowy. Waza cecha bylo wlasnie jak sie zachowuje przey sygnalach zaklocajacych w Volt zakresie kiedy sluchamy sygnalu uzytecznego na innej czestotliwosci w mikroVoltach. Kazdy da sie przesterowac, pytanie jakim sygnalem i jaka czestotliwoscia.

        > Natomiast duzych dystansach system taki moze byc skuteczny i nikt tu przed niki
        > m cienko nie wyglada. Zwykla fizyka. Amerykanie takie funkcje maja zaimplemento
        > wane w kazdym nowym radarze. Zadnych zasobnikow na konczach skrzydel do tego ni
        > e potrzebuja.

        No widze ze cos do Ciebie ogarke dotarlo ale dalej nie masz kompletnego rozeznania.
        • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 26.12.15, 17:26
          > Co on na samolocie mial to przeciez nie wiadomo. Raczej bym uwazal ze to byl ja
          > kis prototyp i zostal akurat wtedy testowany.

          Samolot byl w zasiegu wzroku, wiec wiadomo co mial pod skrzydlami. Zasobniki duzej mocy, ktorymi mozna by podjac walke z takim systemem jak AEGIS sa dzue. Np amerykanski AN/ALQ-99, moc wyjsciowa kolo 10kW, to zasobnik o wielkosci sporego pocisku manewrujacego. Z wlasnym zrodlem energii - turbine napedzana smiglem. EF-18G na misje walki elektronicznej zabieraja tego 4 - 5 sztuk.

          > Pytanie co mogl jeszcze robic. Moze nadawal taka moca ze zapchal wcale nie ntel
          > igentnie odbiorniki radarow wszelkich tego okretu. Nie trzeba koniecznie chytrz
          > e, podszywac sie pod echa radaru przeciwnika, wystarczy spora moc. A z paru km
          > da sie .

          No. Tylko ze SPY-1D, bedacy podstawowym radarem AEGIS to duzy radar. Srednia moc sygnalu rzedu 50kW, szczytowa o wiele wyzsza. Odbiornik odbiera sygnal powrotny wiec duzo slabszy. Ale zeby go przesterowac nie wystarczy jakas dzyndzel montowany na koncu skrzydla.
          Z bliskiej odleglosci to raczej wieksza szansa jest ze to impulsy z SPY-1D wylacza odbiorniki samolotu.
          Kolejna sprawa to czy w realnym konflikcie Amerykanie wogole pozwola podejsc obcemu samolotowi tak blisko swoich okretow. Maja wielokrotna przewage liczebna w mysliwcach morskich, lotniskowcach, samolotach AWACS. Moga utrzymac ciagla obserwacje i kontrole strefy rzedu 500km wokol wlasnych okretow.
          • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 14.01.16, 11:16
            stary_chinczyk napisał:


            > Samolot byl w zasiegu wzroku, wiec wiadomo co mial pod skrzydlami.

            Aha? Samolot? Nie ogarek tam byly dwa samoloty. Jeden krazyl w odleglosci paru km od okretu a drugi nad nim wielokrotnie przelatywal. I napewno nie byly tak samo wyposazone. Zaklocal ten co krazyl i co niosl pod kadlubem/skrzydlami ne wiadomo. Wiadomo ze ten co przelatywal nad nim nic nie niosl bo tylko symulowal atak bombami. I oczywiscie aby Amis nie robili w pory ich nie mial.

            >Zasobniki du
            > zej mocy, ktorymi mozna by podjac walke z takim systemem jak AEGIS sa dzue. Np
            > amerykanski AN/ALQ-99, moc wyjsciowa kolo 10kW, to zasobnik o wielkosci sporego
            > pocisku manewrujacego. Z wlasnym zrodlem energii - turbine napedzana smiglem.
            > EF-18G na misje walki elektronicznej zabieraja tego 4 - 5 sztuk.

            A wiec tamten co zaklocal mogl miec tony sprzetu podwieszonego. Su24 spory samolot.
            Poza tym fizyka fizyka ale rozwiazania spelniajace podobne funkcje wcale nie musza byc takie same. U Ciebie ogarek jakos droga rozwazan uzywana u twoich obecnych wspolplemiencow jest jedyna.
            A nie jest w duzo wypadkach.




            > No. Tylko ze SPY-1D, bedacy podstawowym radarem AEGIS to duzy radar. Srednia mo
            > c sygnalu rzedu 50kW, szczytowa o wiele wyzsza. Odbiornik odbiera sygnal powrot
            > ny wiec duzo slabszy. Ale zeby go przesterowac nie wystarczy jakas dzyndzel mon
            > towany na koncu skrzydla.
            > Z bliskiej odleglosci to raczej wieksza szansa jest ze to impulsy z SPY-1D wyla
            > cza odbiorniki samolotu.

            Ten zaklocajacy musi, jak co, tylko nadawac. Ten na okrecie musi odbierac bo inaczej dzialac nie moze. Jego systemy obrony. Wtedy radar z okretu mu nie przeszkadza.

            > Kolejna sprawa to czy w realnym konflikcie Amerykanie wogole pozwola podejsc ob
            > cemu samolotowi tak blisko swoich okretow. Maja wielokrotna przewage liczebna w
            > mysliwcach morskich, lotniskowcach, samolotach AWACS. Moga utrzymac ciagla obs
            > erwacje i kontrole strefy rzedu 500km wokol wlasnych okretow.

            Na Morzu Czarnym Rosja nie potrzebuje lotniskowcow. Ma swoja ladowa Luftwaffe. I duzo innych srodkow przeciw okretom. Lotniskowiec amerykanski w poblizu Rosji nie maja szans przezyc. A to Rosji calkowicie starcza. To Twoi wspolplemiency harcuja po Swiecie i napadaja rozne kraiki. Nie majacych ladopwych sil powietrznych o odpowiednich mozliwosciach.

            Ciagle sprowadzasz cele i mozliwoscie Rosji i USA do tego samego mianownika. A one sa rozne i dlatego rozne rozwiazanie sa tu potrzebne. Zadaniem Rosji jest bronic swoj kraj, zadaniem USA napadac inne kraje. Daleko od USA.
            • wykrywacz_klamcow juz tyle razy było o tym ze ten news to fake 14.01.16, 11:40
              a ty nadal temat ciągniesz?
              kompromitujecie towarzyszu służby KGB
              • jorl Re: juz tyle razy było o tym ze ten news to fake 14.01.16, 11:46
                wykrywacz_klamcow napisał:

                > a ty nadal temat ciągniesz?

                Tu jest forum militaria. Nie dla Ciebie, jestes z Polski wiec na technice znac sie nie mozesz.
                Wiec nie zabieraj glosu drogi w-k.
                Mysle ze wezmisz sobie to do serca bo jestem dla Ciebie idolem przeciez.
                • wykrywacz_klamcow tu jest Polska jakbys nie zauważył rusku 14.01.16, 12:02
                  więc daruj sobie swoje faszystowskie teksty i siedz cicho za uralem
                  • jorl Re: tu jest Polska jakbys nie zauważył rusku 14.01.16, 17:19
                    wykrywacz_klamcow napisał:

                    > więc daruj sobie swoje faszystowskie teksty i siedz cicho za uralem

                    Pozwolisz ze bede dalej siedzial gdzie siedze? W moim Berlinie? I wiesz dobrze ze tak jest.

                    No widzisz drogi w_k jestes klamca, prawda?
                    Ale wy w Polsce nie potraficie bedz klamstw zyc.
                    Jestes najlepszym tego przykladem
                    • wykrywacz_klamcow naucz się pisać rusku - potem sprobuj dyskutować 14.01.16, 17:58
                      bo tego bełkotu nawet król bełkotu kłamrow nie zrozumie :P
                      • jorl w_k 15.01.16, 12:06
                        ykrywacz_klamcow napisał:

                        > bo tego bełkotu nawet król bełkotu kłamrow nie zrozumie :P


                        Drogi w_k. napisalem technicznie jak co moze wygladac. I co? Za trudne dla Ciebie? Wiem, wy w Polsce, kraju Montowni im balcerowicza przeciez techniki nie umiecie.
                        Ale co wy Polacy umiecie to klamac.
                        Jestes tego doskonlym przykladem. Tepy w faktach, technice, doskonaly w wyzwiskach i klamstwach.
                        Jestescie dla mnie plankton, durnowaty i to bardzo

                        Jestem Twoim idolem, wiem, wiec przeczytaj co napisalem i moze cos zrozumiesz.
                        • wykrywacz_klamcow rusku masz mentalność wielkorusa ale tylko tyle 20.01.16, 08:43
                          w rzeczywistości nie jesteś nawet planktonem bez tożsamości. Polakom możesz jak na razie rusku czyścić podeszwy, bo wyżej nie sięgasz. Ta Polska którą gardzisz rozsypała twój ukochany związek sowiecki i dlatego taki stary kacap jak ty musiał iść za chlebem do Reichu i zyjesz jak evcia bazarova z socjalu niemieckiego.
            • ignorant11 Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 14.01.16, 12:03
              jorl nie pisz durnot:)))
              Amerykanie nie maja potrzeby wprowadzac lotniskowców na MC, bo mozliwosci lotnicze maja znacznie wieksze niz Rosjanie: Turcja Rumunia, Grecja Bułgaria...

              Widac, ze Rosjanie sa otoczeni i co wiecej maja waskie gardłó w Ciesninach Tureckich.

              I zasieg lotnictwa amerykańskiego tez jest znacznie wiekszy niz rosyjskiego.

              Lotniskowce nie musza sie zblizac do brzegów jakiegokolwiek kraju gdyz pozostaja o zasieg lotnictwa pokładowego.
              • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 14.01.16, 17:17
                ignorant11 napisał:


                > Amerykanie nie maja potrzeby wprowadzac lotniskowców na MC,
                Nie drogi i11 zostalby zatopiony natychmiast.
                Ale chodzilo o ogarka i jego twierdzenie ze okret Cook jak co by tam byl pod oslona lotniskowca. A wiec piepr..l ogarek bo lotniskowiec by tam nie wszedl.

                > I zasieg lotnictwa amerykańskiego tez jest znacznie wiekszy niz rosyjskiego.


                Jescze raz, ogarke twiedill ze Cook bylby w razie czego pod oslona lotniskowac.

                > Lotniskowce nie musza sie zblizac do brzegów jakiegokolwiek kraju gdyz pozostaj
                > a o zasieg lotnictwa pokładowego.


                Te same samoloty startujace z ladu maja wieksze mozliwosci jak te z okretu. Bo jednak z pasa startowego lepiej. Jest dluzszy.
                • ignorant11 Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 16.01.16, 13:38
                  Zobaczie jaki ten jorl jest bezdennie glupi:))) polemizuje ze mna tylko po to b przyznac mi racje...
            • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 14.01.16, 17:57
              > Ten zaklocajacy musi, jak co, tylko nadawac. Ten na okrecie musi odbiera
              > c bo inaczej dzialac nie moze. Jego systemy obrony. Wtedy radar z okretu mu nie
              > przeszkadza.

              Poczytaj pierwsze jak dzialaja radary i systemy ich zaklocania a potem pisz, bo to co gadasz kupy sie nie trzyma. A skad samolot WRE ma wiedziec na jakiej czestotliwosci zaklocac ? Czestotliwosc radaru zmienia sie w sposob przypadkowy co pare milisekund. Jesli samolot bedzie nadawal w szerokim pasmie czestotliwosci to moc sie rozlozy i niczego nie zakloci. Musi wiec ciagle monitorowc sygnal z okretu i sie do niego dostrajac. Jesli uwazasz ze samolot moze przesterowac odbiornik radaru okretowego, to tym bardziej okret, dysponujacy nadajnikiem o znacznie wiekszej mocy, moze przesterowac odbiornik systemu WRE.
              Na dodatek, samolot ktory probuje zaklocic radar w tak toporny sposob jak napisales, najprawdopodobniej w krotkim czasie samzostanie sciagniety pociskiem naprowadzajacym sie na zrodlo zaklocen.

              > Poza tym fizyka fizyka ale rozwiazania spelniajace podobne funkcje wcale nie mu
              > sza byc takie same.

              Tak jorl, fizyka, fizyka ale racja musi byc po twojej stronie. Inzynierskie podejscie, co ?

              > Na Morzu Czarnym Rosja nie potrzebuje lotniskowcow. Ma swoja ladowa Luftwaffe.
              > I duzo innych srodkow przeciw okretom. Lotniskowiec amerykanski w poblizu Rosji
              > nie maja szans przezyc. A to Rosji calkowicie starcza.

              Jorl, Morze Czarne w tej chwili jest praktycznie otoczone przez NATO i sojusznikw NATO. USA nie potrzebuje tam zadniego lotniskowca. Turcja, Rumunia, Bulgaria, Ukraina, Gruzja. Dysproporcja na korzysc NATO jest taka ze w przypadku wojny zaden rosyjski samolot ani okret nie wyjdzie na ten akwen nieauwazony i nie przetrwa nad nim dluzej niz kilkanascie minut.
              Tam nie bedzie zadnego lotniskowca USA tylko po skrzydle mysliwcow przechwytujacych w kazdym z wymienionych wyzej krajow.

              > one sa rozne i dlatego rozne rozwiazanie sa tu potrzebne. Zadaniem Rosji jest b
              > ronic swoj kraj

              Wlasnie widzimy jak Rosja broni swojego kraju na Krymie w Donbasie i w Syrii.
            • stasi1 Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 16.01.16, 14:33
              Symulował atak bombowy? Toż to rzeczywiście dziwne że go nie zestrzelili. Więc jednak chyba technika rosyjska jest dużo lepsza niż amerykańska
    • wykrywacz_klamcow jedyne informacje na ten temat pochodzą z Łubianki 28.12.15, 09:52
      bo tam mieści się produkcja propagandy rodem z SF
      tak samo jest z bajka o bańce 600 km w Syrii ;) jakoś bańka musiała zaszkodzić ruskiemu Su-24, który został zestrzelony nad Turcją a potem zaszkodziła Mi-8 ;)
      putin puszcza bąki a rusofile łykaja wszystko co od wypuści ;)
    • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 15.01.16, 12:01
      stary_chinczyk napisał:


      > Poczytaj pierwsze jak dzialaja radary i systemy ich zaklocania a potem pisz, bo
      > to co gadasz kupy sie nie trzyma.

      Bezczelny jestes drogi ogarku. Myslisz ze to ukryjesz?


      W tym watku to ja Tobie wyjasnilem jak dzalaja zaklocenia radarow.

      forum.gazeta.pl/forum/w,539,158934311,158934311,Kadyrow_szykuje_cala_brygade_do_Syrii.html#p159107271
      Wlasnie sygnalami "udajacymi" echa radaru przeciwnika. Wg Ciebie jak radar mial MWty to juz sie nie da nigdy tego zrobic.
      Wiec nie wysylaj mnie do czytania czegos bo ja to wszystko wiem. A najwazniejsze ze i rozumiem. Bo taki jak Ty tylko bezmyslnie potrafi cos tam perzekazac co czytal, ale jak cos przekreci mu sie to glupoty pisze.


      >A skad samolot WRE ma wiedziec na jakiej cze
      > stotliwosci zaklocac ? Czestotliwosc radaru zmienia sie w sposob przypadkowy co
      > pare milisekund. Jesli samolot bedzie nadawal w szerokim pasmie czestotliwosci
      > to moc sie rozlozy i niczego nie zakloci. Musi wiec ciagle monitorowc sygnal z
      > okretu i sie do niego dostrajac.

      To co napisales to wlasnie jest metoda ktora wyjasnilem w moim watku do ktorego zalaczylem link wyzej. Akurat widac zrozumiales. Dydaktyk jednak jestem. Duzo w zyciu korepetycji dawalem, zapewne dlatego.


      >Jesli uwazasz ze samolot moze przesterowac od
      > biornik radaru okretowego, to tym bardziej okret, dysponujacy nadajnikiem o zna
      > cznie wiekszej mocy, moze przesterowac odbiornik systemu WRE.

      O przesterowaniu odbiornika zakloceniami to jest druga mozliwa metoda. I o niej napisalem w tym watku. Wlasnie w sytuacji kiedy sie jest bardzo blisko tego radaru.
      A wiec jak mozna przesterowac odbiornik radaru duza moca? Bez sluchania co nadaje, bo o tym napisalem?
      Wiec trzeba wiedziec jak odbiorniki i radaru sa zbudowane. maja tzw superheterodyny. Polega to na tym ze nie wzmacnia sie, co najmniej glownie, sygnalu z anteny na jego czestotliwosci a w nieliniowym mieszaczu do ktorego dodawany jest i sygnal z anteny i wewnetrzny generator. Czestotliwosc tego genertora jest taka aby roznica do czestotliwosci sygnalu byla stala i dopiero ja wzmacnia sie w selektywnym wzmacniaczu tzw posredniej czestotliwosci, do pozadanego poziomu. Oczywiscie duzo niszsza jak sygnal, po cholere GHz wzmacniac jak mozna latwie przeciez w MHz zakresie to robic. W radarach nawet uzywa sie wiecej tych superheterodyn bo lepiej w paru stopniach obnizac ta czestotliwosc. Np. Dla UKF odbiornikow byla kiedys 10,7MHz ta czestotliwosc, jak pamietam z dawnych czasow. Z tych ca 100Mhz sygnalu
      Generator tej (tych) heterodyn(y) wlasnie bedzie automatycznie przestrajany aby dopasowac sie do skokowej, zmiennej czestotliwosci sygnalu nadawanego.

      Dalej. Sie zgadza ze w tym wzmacniaczu posredniej czestotliwosci bedzie wyfiltrowany sygnal odpowiadajacy dokladnie tylko temu co sie nadawalo. Ale jak mowilem o przesterowaniu na poczatku odbiornika. A Poczatek odbiornika, nawet ten mieszacz gdzie heterodyna jest do sygnalu dokladana, jest ukladem aktywnym. I on musi, nie da sie inaczej, odbierac cale mozliwe pasmo dzialania radaru, filtrowana jest pozniej. Antena tez musi sygnal odbierac.
      Dlatego wlasnie z malej odlegloscio od radaru, a wlasnie o tym teraz mowimy, nie jak w poprzedniej naszej dyskusji do ktorej zalaczylem link, wystarczy ladowac w odbiornik sygnal wielkiej mocy z zakresu dzialanie radaru. Nie trzeba za czestotliwoscia skakac, nie chodzi tu o falszywe echa a zatkanie odbiornika wielka moca.
      Bo przesterowanie ukladu wejsciwego nawet na innej czestotliwosci jak akurat nadajnika, psuje kompletnie mozliwosc jakiekolwiek sensownej analizy sygnalu odbiorczego. Bo powstaja mieszaniny czestortliwosci jesli nawet nie fizyczne popsucie tego wejsciwego ukladu. Tego co na tych GHz pracuje.

      Jeszcze raz ogarek mowie o mozliwoscie technicznej w sytuacji jak zaklocajacy jest blisko radaru, tak jak to w tym watku najpierw napisalem. Zaklocanie radarow z daleka miales przed kilku tygodniami.

      Na razie tyle, nie wiem czy zrozumiales, staralem sie jak najprosciej wytlumaczyc.



      > Na dodatek, samolot ktory probuje zaklocic radar w tak toporny sposob jak napis
      > ales, najprawdopodobniej w krotkim czasie samzostanie sciagniety pociskiem napr
      > owadzajacym sie na zrodlo zaklocen.
      >uzej niz kilkanascie minut.


      Jak radary tego okretu nic sensownego nie pokazywaly to mysle ze i rakiety wystrzelic sie nie da. Byl slepy i gluchy.
      • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 16.01.16, 09:07
        Jorl, przeczytales gdzies podstawy dzialania odbiornika wysokiej czestotliwosci i myslisz ze zglebiles wszystkie tajniki systemu radaroweo na okrecie za 2 mld $.
        Jesli nadajnik AN/SPY-1 emituje sygnal o mocy szczytowej rzedu 6MW, to chyba oczywiste jest ze i odbiornik musi byc zabezpieczony przed odebraniem sygnalu o duzej mocy. Inaczej szlag by go trafil od oddzialywania wlasnego nadajnika.
        We spolczesnych recznych radiostacjach mozliwe jest effektywne odbieranie sygnalu przy interferencji wyzszej o wartosc rzedu dziesiatek dB na czestotliwosci odleglej o zaledwie 20kHz. Sa na to sposoby Jorl.
        A na tym okrecie glowny radar ma ponad 4000 odbiornikow. Nie wszystkie musza odbierac na pelnym zakresie radaru. Cala twoja teoria bierze wiec w leb.
        Zreszta gdyby to tak dzialalo jak piszesz, na zlom mozna by bylo wyrzucic cala rosyjska obrone plot, ktora wszyscy czerwoni tak sie tu szczyca. Byle samolot z duzym nadajnikiem pod skrzydlem wylaczylby radary w calej baterii S-400.
        Niszczyciele DDG-51 poza glownym radarem PESA, maja tez kilknascie innych radarow. Kazdy z nich dziala na innym zakresie czestotliwosci. Posiadaja tez system ECM (AN/SLQ-32), ktory potrafi wykrywac zrodla promieniowania calkowicie pasywnie. Do tego jego glownym uzbrojeniem, poza rakietami SM-2, sa pociski ESSM, ktore posiadaja naprowadzanie "home on jam". Tego typu rakietom emisja zaklocen tylko pomaga w odnalezieniu celu.
        Nie ma takiej mozliwosci, zeby samolotu nie dalo sie wykryc z odleglosci kilku km dysponujac tym co jest na DDG-51. Pomijam juz fakt ze z kilku km to widac go golym okiem.
        Amerykanie do obezwladniania obrony plot uzywaja kombinacji samolotow WRE, stealth i do tego jeszcze przypuszczaja zmasowany atak pociskami rakietowymi i celami pozornymi. Wtedy jest jakas szansa na sukces.

        Swoja droga, ciekawy jestem na jakiej podstawie Rosjanie stwierdzili ze calkowicie obezwladnili radary USS Donald Cook ? Ba, napisali nawet ze zgasly na okrecie wszystkie monitory. Czyzby ten Su-24 poza systemami WRE przenosil takze w kabinie jasnowidza ?

        PS. W ktorym technikum uczyles elektroniki zanim zaczales czyscic toalety w Rzeszy ? Widzac twoj charakter, uczniowie musieli cie nienawidzic. Jorl, inzynierem nie jestes, bo inzynier nie moze byc zarozumialym dupiem, do tego przyglupim. Na takim stanowisku wazna jest inteligencja i teamwork. A kto chcialby pracowac z takim oblesnym typem jak ty ?
        • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 19.01.16, 20:44
          stary_chinczyk napisał:


          > Jesli nadajnik AN/SPY-1 emituje sygnal o mocy szczytowej rzedu 6MW, to chyba oc
          > zywiste jest ze i odbiornik musi byc zabezpieczony przed odebraniem sygnalu o d
          > uzej mocy. Inaczej szlag by go trafil od oddzialywania wlasnego nadajnika.

          Bzdura. To nic nie znaczy.
          Dlaczego? Dalej wyklad.
          Jak radar wysyla swoj impuls to idzie on przez chytre mikrofalowe jednokierunkowe systemy i przez nie moc idzie glownie tam gdzie powinna. Czyli nie do odbiornika. Tlumienie sygnalu nadajnika do odbiornika jest w tych ukladach wielkie. A wiec problemu nie ma. Ale impulsy odbierane przez antene sa juz kierowane bez strat do odbiornika, durnowatosc bylaby aby bylo inaczej.
          Dodatkowo radary maja zmienne wzmocnienie odbiornika w trakcie uplywu czasu od wyslania impulsu sadujacego. Aby echo do tego samego przedmiotu bylo w odbiorniku podobne niezaleznie od odleglosci od celu. Czyli na granicy zasiegu wzamacniacz ma wielkie, na poczatku male wzmocienie. Impuls zaklocajacy ale przyjdzie w dowolnym momencie i jak trafi na duze wzmocnienie przesteruje odbiornik bez litosci.

          > We spolczesnych recznych radiostacjach mozliwe jest effektywne odbieranie sygna
          > lu przy interferencji wyzszej o wartosc rzedu dziesiatek dB na czestotliwosci o
          > dleglej o zaledwie 20kHz. Sa na to sposoby Jorl.

          Caly czas mowie o wcisniecie odbiornika radaru w zakres duzej nieliniowy. Wtedy zadne cyfrowe chytrosci juz nie pomoga jak jest ogromnie przesterowany.
          Inne metody sa zaklocenia w formie podszywania sie pod echa.


          > A na tym okrecie glowny radar ma ponad 4000 odbiornikow. Nie wszystkie musza od
          > bierac na pelnym zakresie radaru. Cala twoja teoria bierze wiec w leb.

          Mysle ze Rosjanie tez to wiedza.

          > Zreszta gdyby to tak dzialalo jak piszesz, na zlom mozna by bylo wyrzucic cala
          > rosyjska obrone plot, ktora wszyscy czerwoni tak sie tu szczyca.

          Kto to jest dla Ciebie "czerwony" ogarek? Rosjanie? Oni sa dawno kapitalistami! Mniej czerwoni, jak juz tak chcesz, jak Twoi kapitalisci.
          Przespales 25lat. Albo wasza propaganda w USA kozysta z waszej tepoty i dalej jedzien na starym koniku.

          >Byle samolot z
          > duzym nadajnikiem pod skrzydlem wylaczylby radary w calej baterii S-400.

          Musi podejsc naprawde blisko. I jak jest wiecej radrow bedzie zestrzelony przez sasiada.

          > PS. W ktorym technikum uczyles elektroniki zanim zaczales czyscic toalety w Rze
          > szy ? Widzac twoj charakter, uczniowie musieli cie nienawidzic. Jorl, inzyniere
          > m nie jestes, bo inzynier nie moze byc zarozumialym dupiem, do tego przyglupim.
          > Na takim stanowisku wazna jest inteligencja i teamwork. A kto chcialby pracowa
          > c z takim oblesnym typem jak ty ?

          Teraz dla Ciebie uczylem w szkole? Nie ogarek, moje uczenie ograniczylo sie do korepetycji. Mat fizyka. NO i uczenia mojego dziecka cala szkole.

          Ale faktem jest ze do teamworku sie nie nadaje. Wlasciciel firmy szybko to tez stwierdzil. I zrobil mnie szefem teamu.
          W tym sensie do teamu sie nadaja. Jako szef.
          I w tym sensie ucze moich chlopcow zawodu tez. Ucze byc dobrym projektantem. Wlasnie nastepne pokolenie mam pod swoje opieka.
          • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 19.01.16, 20:47
            Aha ogarek. Jeszcze wg. Ciebie jestem "oblesny". Pokazalem Twoj post mojej kochance. Popukala sie po glowie.
            Ma 26 lat mysle ze wie czy jestem oblesny czy nie.
            A twierdzie ze nie. Jest Polka, meiszkajaca w Polsce, jezyk zna.
            • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 19.01.16, 22:05
              Sorry, jorl. Twoje przechwalki sa prostackie, oblesne i nie na miejscu. Pokaz tej towjej polskiej kochance, jesli wogole istnieje, posty w ktorych drwisz i obrazasz Polakow. Ciekawe czy nie zmieni zdania. Post w ktorym mowisz o kochankach w liczbie mnogiej tez moze byc dla niej ciekawy.
              • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 22.01.16, 19:44
                stary_chinczyk napisał:

                > Sorry, jorl. Twoje przechwalki sa prostackie, oblesne i nie na miejscu. Pokaz t
                > ej towjej polskiej kochance, jesli wogole istnieje, posty w ktorych drwisz i ob
                > razasz Polakow. Ciekawe czy nie zmieni zdania. Post w ktorym mowisz o kochankac
                > h w liczbie mnogiej tez moze byc dla niej ciekawy.


                Zna moj nick i wiem ze czytuje moje posty. Chce mnie dokladnie poznac aby jak najbardziej sie do mnie dopasowac, jest nieglupia. U mnie jest porzadek z kochankami. To nie zony, kochanka wie ze w kazdej chwili grozi wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym. To dziala, naprawde, czysty kapitalizm w koncu. Wymusza dobra prace.
                I najlepsza metoda dla niej abym nie mial innej kochanki jest sie do pracy przykladac. To robi.

                Co do paru kochanek rownolegle, i tak zylem pare lat, ot maly ale gustowny haremik. Co weekend inna, chociaz krystalizuja sie te bardziej ulubione i te mniej.
                Teraz ta chce co weekend, moze tez, przyznaje ze ciagnie wilka do lasu, ale moze sie starzeje?
                Chociaz trzeba sprobowac.
          • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 19.01.16, 22:19
            > Jak radar wysyla swoj impuls to idzie on przez chytre mikrofalowe jednokierunko
            > we systemy i przez nie moc idzie glownie tam gdzie powinna. Czyli nie do odbior
            > nika. Tlumienie sygnalu nadajnika do odbiornika jest w tych ukladach wielkie. A
            > wiec problemu nie ma. Ale impulsy odbierane przez antene sa juz kierowane bez
            > strat do odbiornika, durnowatosc bylaby aby bylo inaczej.
            > Dodatkowo radary maja zmienne wzmocnienie odbiornika w trakcie uplywu czasu od
            > wyslania impulsu sadujacego. Aby echo do tego samego przedmiotu bylo w odbiorni
            > ku podobne niezaleznie od odleglosci od celu. Czyli na granicy zasiegu wzamacni
            > acz ma wielkie, na poczatku male wzmocienie. Impuls zaklocajacy ale przyjdzie w
            > dowolnym momencie i jak trafi na duze wzmocnienie przesteruje odbiornik bez li
            > tosci.

            A skad wiesz czy nie dostaniesz impulsu z drugiego niszczcyciela plynacego 500 metrow dalej ? Przeciez ich radary nie sa zsynchronizowane. Odbiorniki musza byc zabezpieczone przed uszkodzeniami syganlem o duzej mocy. Inaczej musieliby je non stop wymieniac.

            > Mysle ze Rosjanie tez to wiedza.

            No i co z tego ?

            > Mniej czerwoni, jak juz tak chcesz, jak Twoi kapitalisci.

            A to "elity partyjne" kiedykolwiek obchodzilo cos innego niz kasa i wlasny dobrobyt ? To nie ja przespalem 25 lat, tylko ty nie rozumiesz o co w komunizmie chodzilo.

            > Musi podejsc naprawde blisko. I jak jest wiecej radrow bedzie zestrzelony przez
            > sasiada.

            Na niszczycielu jest wiecej radarow.

            • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 22.01.16, 19:54
              stary_chinczyk napisał:

              > A skad wiesz czy nie dostaniesz impulsu z drugiego niszczcyciela plynacego 500
              > metrow dalej ? Przeciez ich radary nie sa zsynchronizowane. Odbiorniki musza by
              > c zabezpieczone przed uszkodzeniami syganlem o duzej mocy. Inaczej musieliby je
              > non stop wymieniac.

              Mysle ze nie swieca sobie po okretach. Przy takich mocach radarow to nie tylko odbiorniki moga schlag trafic ale i ludzie. Jak sie ma takiego przyjaciela to wrogow nie potrzeba.
              Juz wierze ze Twoi obecni wspolplemiency nie wala po sobie moca z radarow.




              > A to "elity partyjne" kiedykolwiek obchodzilo cos innego niz kasa i wlasny dobr
              > obyt ? To nie ja przespalem 25 lat, tylko ty nie rozumiesz o co w komunizmie ch
              > odzilo.


              Czy ty pojesz?? O czym mowa, o czasach komuny? Bo o tym piszesz. Ja pisze o teraz 25 lat pozniej! Komuna i w Rosji dawno zdechla, jest kapitalizm.
              Przespales.


              Wy tam w USA dalej jestescie karmienie ze Rosja to ZSRR z partia komunistyczna. Robotniczo-chlopska. To juz historia ale u was w TV dalej.
              Prymitywna propaganda prymitywni obywatele. I ci naplywowi jak Ty ogarek tez.
              • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 22.01.16, 21:05
                > > A skad wiesz czy nie dostaniesz impulsu z drugiego niszczcyciela plynaceg
                > o 500
                > > metrow dalej ? Przeciez ich radary nie sa zsynchronizowane. Odbiorniki mu
                > sza by
                > > c zabezpieczone przed uszkodzeniami syganlem o duzej mocy. Inaczej musiel
                > iby je
                > > non stop wymieniac.
                >
                > Mysle ze nie swieca sobie po okretach. Przy takich mocach radarow to nie tylko
                > odbiorniki moga schlag trafic ale i ludzie. Jak sie ma takiego przyjaciela to w
                > rogow nie potrzeba.
                > Juz wierze ze Twoi obecni wspolplemiency nie wala po sobie moca z radarow.

                I to jest twoj problem Jorl. Nie masz zadnej wiedzy tylko snujesz domysly. W czasie bitwy moga nie tylko swiecic sobie po okretach, ale nawet i wzajemnie sie ostrzeliwac. Przykladowo w czasie wojny w zatoce fregata USS Jarret odpierala atak irackiego pocisku Silkworm za pomoca systemu CIWS. Pociski z Jarreta wystrzelone w kierunku irackiego pocisku trafily pancernik USS Missouri, ktory znalazl sie na linii strzalu. W czasie drugiej wojny swiatowej trafienia wlasnymi pociskami przeciwlotniczymi byly norma. Zwykle nie ma czasu na to czy wiazka radaru omiecie sasiedni okret czy nie w sytuacji gdy z roznych kierunkow nadlatuja przeciwokretowe pociski rakietowe i trzba je sledzic i naprowadzac na nie przeciwrakiety.
                • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 22.01.16, 21:56
                  tary_chinczyk napisał:


                  > I to jest twoj problem Jorl. Nie masz zadnej wiedzy tylko snujesz domysly. W cz
                  > asie bitwy moga nie tylko swiecic sobie po okretach, ale nawet i wzajemnie sie
                  > ostrzeliwac. Przykladowo w czasie wojny w zatoce fregata USS Jarret odpierala a
                  > tak irackiego pocisku Silkworm za pomoca systemu CIWS. Pociski z Jarreta wystrz
                  > elone w kierunku irackiego pocisku trafily pancernik USS Missouri, ktory znalaz
                  > l sie na linii strzalu. W czasie drugiej wojny swiatowej trafienia wlasnymi poc
                  > iskami przeciwlotniczymi byly norma. Zwykle nie ma czasu na to czy wiazka radar
                  > u omiecie sasiedni okret czy nie w sytuacji gdy z roznych kierunkow nadlatuja p
                  > rzeciwokretowe pociski rakietowe i trzba je sledzic i naprowadzac na nie przeci
                  > wrakiety.


                  Znowu sie rozpedzasz ogarek.

                  Mowa bylo o impulsach w MW. Te sa potrzebne aby sledzic cele daleko i wtedy i wysoko. I tak naprawde mysle ze zadnej straty nie ma dla obserwacji jak w elewacji nie bedzie rownolegle do powierzchni morza swiecil. Jak kolega obok jest.

                  A radary do kierowania obrona przeciw pociskom antyokretowymi czy strzelaniem do nich z dzialek, potrzebuja malo mocy. Pare km tylko przeciez jest cel.
                  I napewno radar ma przelacznik na moc rozna.
                  taki wtedy zaraz ludzi ani urzadzen na koledze nie popsuje.
                  • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 22.01.16, 23:12
                    > Mowa bylo o impulsach w MW. Te sa potrzebne aby sledzic cele daleko i wtedy i w
                    > ysoko. I tak naprawde mysle ze zadnej straty nie ma dla obserwacji jak w elewac
                    > ji nie bedzie rownolegle do powierzchni morza swiecil. Jak kolega obok jest.

                    No tak Jorl, bo jak cel jest daleko to trzeba swiecic wysoko. Fale radarowe po krzywej balistycznej przeciez leca.
                    Jesli cel jest odlegly o 300km i leci na wysokosci 8000m, zeby go podswietlic musisz kierowac wiazke dokladnie poziomo, rownolegle do poziomu morza. Prosta trygonometria Jorl. Popros kochanke to ci przliczy.
                    • jorl Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 23.01.16, 09:56
                      stary_chinczyk napisał:


                      > No tak Jorl, bo jak cel jest daleko to trzeba swiecic wysoko. Fale radarowe po
                      > krzywej balistycznej przeciez leca.
                      > Jesli cel jest odlegly o 300km i leci na wysokosci 8000m, zeby go podswietlic m
                      > usisz kierowac wiazke dokladnie poziomo, rownolegle do poziomu morza. Prosta tr
                      > ygonometria Jorl. Popros kochanke to ci przliczy.


                      Juz Ty ogarek mnie liczenia nie ucz, od tego to ja tu na forum jestem. Ale jak co to dokladniej bo fakt za malo napisalem a Tobie sie nagle wydalo zes madrzejszy.
                      Oczywiste jest ze jak sie chce daleki cel widziec i takie jak najnizszej mozliwe, to krzywizna Ziemi ogranicza, nalezy rownolegle do styczniej do kuli zemskiej sondowac radarem. Ale te mocne MW radardy a o nich tu mowimy sa do wykrywania i rakiet balistycznych, nie tylko samolotow bedacy daleko. Omiataja cala polsfere powiedzialbym kompletna. Moze nie dokladnie kawalek bezposrednio nad okretem, bo elewacje moze do 80°
                      I jak stoi obok kolega i zaslania maly sektor radarowi to przeciez, wbrew temu co twierdzisz, nie bedzie sie glupio walilo tez prosto w niego. Wlasnie i dlatego aby ludzi na nim nie pozabijac, elektroniki nie uszkodzic. Poza tym mija sie z celem bo i tak ten okret odbije wiazke i za nim celi widac nie bedzie.
                      Wiec dlatego twierdze, juz pare postow wyzej, ze w zepolach okretow radary, te mocy, omijaja sektory gdzie sa koledzy.
                      Ale nawet lotniskowiec w odleglosci 1km, mysle ze odleglosci sa normalnie w zepolach duzo wieksze, zabiera tylko maly sektor widocznioci dla radaru. I omiatajac przestrzen pozostanie mu i z 90% wolnej przestrzeni. A strata dla info dla niego miesci sie w granicach bo ten drugi te brakujace pare % przestrzeni sam obejrzy swoim radarem i jak co co nada temu koledze tez jak sytuacja wyglada. Tam gdzie sam zaslania.
                      jestem przekonany ze jakos Amis sobie z tymi problemami daja rade, ja wierze w nich. I inne kraje co radary kostruuja tez.

                      A wiec jak ogarek, myslisz ze wala MW po kolegach czy nie? B o tym jest dyskusja. ja twierdze ze nie, a Ty? jakos wyglada jakbys twierdzil ze tak. Wala.
                      • stary_chinczyk Re: Incydent z USS Donald Cook i system Chibny? 23.01.16, 17:34
                        Ludzie w czasie bitwy nie szwendają się po pokładach tylko siedzą na swoich stanowiskach wewnątrz okrętu. Są więc ekranowani przez metalowe poszycie okrętu.
                        Elektronika jest przed niespodziewanymi impulsami elektromagnetycznymi zabezpieczona. Nie ma takiej możliwości żeby uniknąć w 100% omiatania wiązką własnych jednostek. Możesz wyznaczyć poszczególnym okrętom strefy z ktej strony każdy ma wykrywać cele ale w praktyce wszystko jest dynamiczne. Bitwa to nie defilada. Bywa że pomyłkowo kieruje się ogień na własne jednostki a co dopiero mówić o uniknięciu oświetlenia ich własnym radarem.
                        Gdy walka toczy się blisko brzegu, a to standardowy przpadek, do odbiorników będą docierać też fale radarowe odbite od lądu.
Pełna wersja