Aliancka pomoc dla powstania ?

26.12.15, 00:20
Czy ktoś usiłował odpowiedzieć na pytanie, jaka jest celność zrzutu w nocy na miasto. W 1944 roku Anglicy, którzy mieli doświadczenie w nocnych bombardowaniach i analizowali ich skutki musieli stwierdzić, że celność jest niewielka. Lotnicy przeważnie za wcześnie zrzucali bomby. Pomoc dla powstania w tych warunkach nie miała dużego sensu. Obojętnie, z pomocą Stalina lub bez niej. Duży nakład sił i środków, a efekty niewielkie.
    • ignorant11 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 00:39
      Celnosc byla niewielka, wiec dlatego wymyslono bombardowania strefowe.
      Sir Arthur opisujac te strategie jasno powiedzial, ze skoro szalenie jest trafic w cel punktowy, to nalezy zniszczyc cala strefe.
      Nawet jesli sam rzadko pozostal nieuszkodzony, to zostawal wylaczony przez zniszczenie okolicy.

      To taka sama idea jak strzelanie z niezbyt celnej broni maszynowej, wtedy cel nawet niewidoczny dla strzelca jest niszczony przez cala chmure olowiu.
      Podobnie strzela sie srutem czy kartaczami.

      A celne dostarczenie zrzutu jest jeszcze trudniejsze, bo np wiatr, ktory znosi spadochrony NB niekierowane.

      Jednak dzieki bombardowaniom zniszczono dwa glowne kraje osi Niemcy i Japonie a przynajmniej ich przemysly i linie transportowe.

      Zreszta nron nuklearna jest tez odmiana bombardowan strefowych..
      Obecnie stracily na znaczeniu w wyniku rozwoju broni precyzyjnych.
    • sjs2011 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 00:53
      Jakoś tak smiesznie - jak trwa dyskusja o tym czy możn abyło zbombardowac krematoria w Birkenau to całe stada dyskutantów krzyczą, że Zachód mógł a nie zbombardował - zresztą ginie w tej dyskusji sprawa odległości - Alianci mieli do przelecenia około 1000 km a Sowieci około 150 km ale co tam... ważne że mogli a nie chcieli. A którzy?
      A ci co mieli dalej...
      A ci co mieli bliżej? A do dziś mają swoją aktywną propagandę na ten temat...
      Zrzuty zmasowane gdyby były dokonywane w pierwszych dniach powstania były skuteczniejsze ale...
      Zrzuty dla partyznatów w terenie były w więszości bardzo dokładne.
      • krzy-czy Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 08:34
        tak jakbyś położył na wagę te zrzuty ruskich i aliantów., to wyszłoby po równo.
        zwłaszcza że ruskie nie mielni nawet najmniejszego powodu pomagać tym którzy czekali na czerwoną zarazę.
        • sjs2011 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 10:51
          Piszesz o tych Ruskich co Katyń wcześniej urządzili?
          O ty samych czy innych?
          • krzy-czy Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 13:46
            nioe. tą razą p[iszę o tych ruskich co to więcej towaru zrucili dla swoich wrogów, niż pindosó i angoli co to mniej towaru zwalili dla swoiuch PRZYJACIÓŁ.
      • ignorant11 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 09:07
        Zapewne zupełnie inaczej wygladały zrzuty w terenie, gdzie pomyłka, znos ładunku o nawet kilometr nie zmieniał wiele.., a co innego zrzut na pozycje w miescie, gdzie bład o jedna ulice powodował tracenie ładunku.

        A co bombardowań na daleki zasieg, to jak opisuje Sir Arthur nie było nawigacji i nawet gdy zasieg bombowców był wystarczajacy, tonie byłó dobrych metod naprowadzania. szczególnie gdy nie było bardzo wyraznych pktów terenowych, gdy atakowano zasnute smogiem centra przemysłowe...

        A bombardowanie krematoriów nie miało zadnego sensu, juz bardziej komor gazowych czy stacji kolejowych ale i tak zakończyłoby sie jatka jeńców...

        Ma to tyle samo sensu co zrzucenie bomb atomowych na owe obozy.

        Co innego atak mysliwców na cele punktowe ale dolec mysliwcem na 1000 nm
        '
        • ignorant11 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 09:11
          A co do kacapow, to przeciez oni zabronili ladowania na ich terenach, wiec musiały zabierac wiecej paliwa, mniej frachtu, a w razie uszkodzen i awarii nie mogli wyladowac i uratowac sie u rzekomych sojuszników, wiec straty były tym wieksze...

          Co wiecej kacapy rabowały samoloty, które wyladowały na ich terenie a załogi mordowali
          • ignorant11 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 09:13
            Co wiecej na terenie kacapskim byłó kilka jednostek RAF - 5ty pułk i USAF w Połtawie, ale nie moli operowac nad Warszawa
            • krzy-czy Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 26.12.15, 13:43
              no patrz głupolku-tych pindosóWNIE WYMORDOWALI????
          • maxikasek Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 27.12.15, 13:28
            "Co wiecej kacapy rabowały samoloty, które wyladowały na ich terenie a załogi mordowali"
            JAkieś przykłady?
        • stasi1 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 09:26
          Z tym celnościami też nie do końca. Było jedno bombardowanie gdzie na 4 użyte bomby 3 trafiły w wielki piec. Ale każdy samolot był oddzielnie sterowany przez radar. I to było gdzieś na północy Niemiec. Inna sprawa że to tak dawno temu czytałem że może to nawet był i żółty tygrys?
      • maxikasek Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 27.12.15, 13:26
        "Zrzuty dla partyznatów w terenie były w więszości bardzo dokładne."
        Bo dokonywane z niskiego pułapu i partyzanci mieli czas odnaleźć zrzut, który zniosło.
    • el.commendante Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 27.12.15, 12:43
      Dlatego właśnie ZSRR odmówił aliantom korzystania z ich lotnisk, bo większość tych zrzutów trafiała do Niemców.
      • sjs2011 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 27.12.15, 14:54
        Podziwiam wizjonera Stalina - jeszcze nie było informacji o zrzutach a on już wiedział...
        • amunicyjny1 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 27.12.15, 15:09
          To nie wizjonerstwo Stalina, tylko brak znajomości historii. Stalin odmówił 15 sierpnia
          • sjs2011 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 27.12.15, 17:00
            A największy zrzut był kiedy?
            18 września 1944 pierwszy i ostatni raz nad Warszawą pojawiły się amerykańskie bombowce B-17 Flying Fortress. Ze 107 bombowców, które przyleciały z bazy w Anglii zrzucono 1284 zasobniki i 557 paczek. Amerykanie skuteczność swego zrzutu ocenili na 50%, co było typowym dla tamtego okresu przecenianiem celności.
            • amunicyjny1 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 05:47
              A gdzie te samoloty miały lądować ? Na Połtawe nie zgodzili się Amerykanie [odmówili Brytyjczykom]
              • sjs2011 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 10:10
                Oprócz ciebie ktoś to potwierdza?
                • krzy-czy Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 10:54
                  tak.ja potwierdzam.
                • el.commendante Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 15:28
                  sjs2011 napisał:

                  > Oprócz ciebie ktoś to potwierdza?
                  JA
                  • sjs2011 Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 15:51
                    ale mnie interesuje o wiarygodne zródło a nie z desantu moskiewskiego, z jedenj szkoły i jednej kasy
              • maxikasek Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 28.12.15, 17:25
                A nie "odwrotnie"? CHurchill próbował od 25 sierpnia "wpakować" Amerykanów z loty z pomocą, ale FDR odmawiał (najpierw 26 sierpnia, że nie uważa za celowe dołączyć do RAF,z uwagi na długofalowych celów wojennych- czytaj wojna z Japonią). Na drugą depeszę WC odpisał 4 września, że wg ich wywiadu PW już upadło i kwestia pomocy jest nieaktualna.
                Z drugiej strony WC też nie kwapił się z pomocą- nie chcą psuć stosunków w wujaszkiem Joe.
    • brmtvungernsternberg Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 29.12.15, 21:24
      Gdyby Stalin pozwolil ladowac na Pradze celnosc na pewno by wzrosla. Nie musieli by wracac od razu.
    • niegracz Re: Aliancka pomoc dla powstania ? 29.12.15, 22:20
      Oczywiscie że pomoc by miała sens i była ogromnie potrzebna.
      Tylko że Stalin zabronił udzielania jakiejkolwiek pomocy.

      Była to pomoc technicznie militarnia mozliwa.
      podobnie jak Stalin przerzucił latem do Włoch= lotnisko Bari- samoloty transportowe i mysliwce Jak-9 dla pomicy partyzantom Tito.
      Tu mosliiwe było np. przerzucenie kilku dywizjonów Mustangów dla osłony Warszawy przed niszczycielskimi bombardowaniami przez Stukasy.
Pełna wersja