W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni..

27.12.15, 22:57
W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni w rękach prywatnych
a u nas?
Około 500 tys sztuk
Kuczyński
    • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 27.12.15, 23:40
      "W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni w rękach prywatnych "
      W Niemczech mają legalnie ok. 5,8mln sztuk broni w rękach 1,55 mln właścicieli. W tej liczbie są straszaki i gazówki, które Niemcy mogą posiadać na tzw. małe pozwolenie na broń. Największy wzrost pozwoleń na broń w ciągu ostatnich dwóch lat- jest własnie na te rodzaje broni.
      Niemiecka policja od lat próbuje utrudnić dostęp Niemcom do broni.
      • sjs2011 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 08:56
        Podałem link i z niego wynikaja zupełnie inne dane.
        Około 15 lat temu byłem na konferencji zorhanizowanej przez niemiecka polcje w... Białymstoku. I tam był miedzy innymi prokurator Maklemburgii - ni ebyło wtedy łącznego spisu sztuk broni z całych Niemiec ale były szacunki i wtedy podał liczbę 10 mln sztuk.
        Nasza prasa donosiła że Niemcy kupują do rąk prywatnych ok 1 mln sztuk broni rocznie.
        Na konferencji w Szczytnie pogranicznik wymienił liczbe około 300 tys sztuk broni jaka rocznie oficjalnie jest przewożona przez Polskę do Niemiec.
        Więc jadna Maxi twierdzi, że Niemcy mają 5,8 mln sztuk a wszystkie pozostałe zródła podają ok 30 mln.
        Nie wiem komu i dlaczego w Polsce zalezy na fałszowaniu danych. Błędne dane podaje i polska policja i media - efekt - gdy przez lata pytałem na wykładach - gdzie jest trudniej o uzyskanie zezwolenia na broń w Polsce czy Niemczech zawsze miałem odpowiedz słuchaczy, że oczywiście w Niemczech.
        Na dodatek bezmyśłnie część z nich powtarzałą rasistwoskie hasło - co Polakom broń? Powystrzelają się.
        Po moim wykładzie im te bzdury przechodziły i pozostawał tylko wstyd, że się dali nabrac.
        • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 16:48
          "Podałem link i z niego wynikaja zupełnie inne dane."
          To nie są dane- tylko powielanie mitów sprzed 15 lat , kiedy nie było centralnego spisu posiadaczy broni, tylko 650 powiatowych.

          "Nasza prasa donosiła że Niemcy kupują do rąk prywatnych ok 1 mln sztuk broni rocznie."
          Tez się kiedyś dałem nabrać na tę dziennikarską kaczkę ;-)

          "Na konferencji w Szczytnie pogranicznik wymienił liczbe około 300 tys sztuk broni jaka rocznie oficjalnie jest przewożona przez Polskę do Niemiec."
          No a ile jest wywożonych z Niemiec? ;-)

          "Więc jadna Maxi twierdzi, że Niemcy mają 5,8 mln sztuk a wszystkie pozostałe zródła podają ok 30 mln.
          Nie wiem komu i dlaczego w Polsce zalezy na fałszowaniu danych. Błędne dane podaje i polska policja i media - efekt - gdy przez lata pytałem na wykładach - gdzie jest trudniej o uzyskanie zezwolenia na broń w Polsce czy Niemczech zawsze miałem odpowiedz słuchaczy, że oczywiście w Niemczech. "
          Bo Niemcy mają rygorystyczne prawo. Każdy posiadacz broni musi mieć wykupione OC na kwotę 1 mln euro. Na pewno dośc łatwo jest uzyskać zezwolenie na broń deko czy nóż o ostrzu pow. 12 cm ;-). A na to niemieckie prawo wymaga zezwoleń. Łatwo mają tez myśliwi- ale gość z pozowleniem na noszenie broni (który nei jest policjantem) to jak jajko Faberge ;-)
          Widozcznie na "fałszowaniu" zalezy niemieckiej policji i mediom ;-0:
          www.dw.com/pl/niemcy-prywatnie-si%C4%99-zbroj%C4%85/a-18908641




      • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 12:18
        Obecne szacunki liczby broni w Niemczech to jest ok. 7 mln legalnej i 17 mln nielegalnej. Dane, na które się powołujesz są sprzed 3 lat.
        • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 16:49
          www.t-online.de/nachrichten/deutschland/gesellschaft/id_76419486/deutsche-kaufen-mehr-frei-verkaeufliche-waffen-leute-haben-angst-.html
          • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 11:51
            Podałeś przekierowanie do jednego artykułu. Nie bardzo rozumiem, dlaczego uznałeś akurat ten tekst za rozstrzygający i jedyny. Dobrze jest sprawdzać swoją wiedzę z więcej niż jednego źródła.
            • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 22:41
              remov- przejrzałem kilka , ale nie będę zaśmiecał linkami. We wszystkich podane liczby na rok 2015 są zbliżone (różnią sie ostatnią liczbą po przecinku).
              www.zeit.de/2014/04/waffen-deutschland
              www.egovernment-computing.de/nationales-waffenregister-enthuellt-55millionen-legale-private-waffen-a-389773/
              Czy w końcu dokument z Bundestagu (dane na styczeń 2014):
              "Mit Stand Januar 2014 sind rund 1 466 400 natürliche Personen und rund
              5 451 000 Waffen in der Zentralen Komponente gespeichert."
              dip21.bundestag.de/dip21/btd/18/007/1800723.pdf
              • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 30.12.15, 12:05
                Miałem tegoroczne dane z komisji UE, w którym podawano liczbę 7 mln broni w Niemczech (konkretnie 6,89 mln). Być może coś do tego wrzucano dodatkowo. Dziwne w każdym razie, że od 2013 liczba jest tak stała. Tak czy inaczej dziękuję za sprawdzenie.
                • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 30.12.15, 23:04
                  " Dziwne w każdym razie, że od 2013 liczba jest tak stała. Tak czy inaczej dziękuję za sprawdzenie. "
                  Stała nie jest. w ciągu 2 lat przybyło 300 tys. szt. broni i bodajże 90 tys. właścicieli.
                  Na pewno większy przyrost jest w "małych pozwoleniach na broń"- czyli na miotacze gazu pieprzowego, straszaki, gazówki, hukowe, itp. Ale te liczone są osobno.
    • krzy-czy Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 09:22
      na jhaką najjaśniejszą cholere jest ciebie POTRZEBNA ta broń.??????????
      przed ruskimi tem złomem się i tak nie obronisz.
      • sjs2011 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 10:06
        Jak niewolnikowi wytłumaczyć swoje racje wolnego człowieka?
        Chyba to niemożliwe ...
        • krzy-czy Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 10:58
          no pewnie-kużden w chałupie jaką pigułę atomową ma mieć.
          no bo jak niewolnikowi wytłumaczyć że NIE MOŻE.
          Jakaś mała wytwórnia amfy tyż by się przydała-no bo jak niewolnikowi wytłumaczyć racjke WOLNEGO CZŁEKA.
        • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 00:28
          Racje wolnego czlowieka to tez wyjscie do kina bez obawy ze jakis swir wniesie tam karabin automatyczny i zacznie strzelac do kogo popadnie.
          Generalnie posiadanie broni palnej nie podnosi znaczaco (jesli wogole) bezpieczenstwa posiadacza, bo nie lazi on z nia, gotowa do strzalu 24h na dobe. W momencie konfrontacji z uzbrojonym napastnikiem, jesli sprobuje po nia siegnac, zostanie najprawdopodobniej zabity. Jesli zabije nieuzbrojonego zlodzieja czy wlamywacza, tez ma zwykle klopoty wieksze niz gdyby pozwolil sie okrasc.
          Swobodny dostep do broni palnej za to w znaczacy sposob obniza poziom bezpieczenstwa w miejscach publicznych. Najlepiej widac to na przykladzie USA.
          • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 13:38
            Tak z ciekawości, wolny człowiek nie boi się wychodzić na chodnik, bez obawy, że jakiś pijany świr przejedzie go samochodem? Tylko sprawdzam, czy Twoja logika działa też w innych sytuacjach ;-)

            Od strony zaś realnej, to kwestia dostępu do broni jest kwestią światopoglądową, jak prawo kobiet do aborcji, brak ograniczeń w dostępie do pornografii, eutanazja i tym podobne. Nie ma tutaj racjonalnych argumentów - dlatego tak łatwo wyśmiać Twoje - za czy przeciw. Dlatego zazwyczaj pyskusje - bo to nie dyskusje z wymianą argumentów - obracają się jedynie w sferze emocji, a nie faktów.

            Bo jak się okazało właśnie na przykładzie Stanów Zjednoczonych, gdy Obama przekazał mnóstwo pieniędzy na udowodnienie, że broń jest zła i należy zabrać, zakazać i zabronić, to zaprezentowano statystyki z całych USA, że liczba masakr z bronią od lat spada. Jest na poziomie lat 1960. I jedynie niektóre media, jak topiący łapiący się brzytwy, podkreślają każdy przypadek, aby właśnie budzić emocje. Nie ma to nic wspólnego z realnym zagrożeniem. I nagle kasa na badania się skończyła, bo nie poszła po myśli tych, którzy chcieli zakazać. Sorry, taką mamy rzeczywistość, że nie bardzo pasuje do wymysłów, jak Twoje.

            Jeszcze odrębną kwestią jest - też błędne - rozumienie posiadanie broni jako automatyczne zapewnienie sobie bezpieczeństwa. To też też bzdura, bo niewyszkolona osoba ma niewielkie szanse na użycie broni w skutecznej samoobronie. Raczej pomaga to jedynie w jej własnym postrzeganiu siebie jako bezpieczniejszej. Kłopot polega na tym, że skutecznego stosowania broni do strzelania do innego człowieka nikt nikogo nie nauczy na strzelnicy, bo jest to miejsce z natury bardzo ograniczone pod względem bezpieczeństwa w posługiwaniu się bronią. Tarcza nie odpowiada ogniem, nikt się nie rusza, nikt nie atakuje, tam jest czysta statyka. Szkolenie w samoobronie to naprawdę mocny trening psychologiczny, oceny sytuacji (np. czy za napastnikiem nie ma postronnych, oceny gdzie trafi pocisk, jeżeli nie trafi w przeciwnika), a dopiero na końcu faktycznego szybkiego dobywania broni.

            Dlatego między bajki można włożyć mit o tym, że jak ktoś dostanie broń to natychmiast przestanie być niewolnikiem czy będzie mógł decydować o sobie i tym podobne dyrdymały. To kompletna bzdura. Miejsce broni w światopoglądzie powinno być jako narzędzia do sportu i rekreacji (dokładnie tak, jak golfa, piłki czy tenisa) i w tę stronę idzie to w Stanach i generalnie na zachodzie (NRA nawet zmienia podejście do karabinków określając je mianem Modern Sporting Gun, aby odejść od wojskowego rodowodu), a nie w stronę - jak w Polsce - pistoletu czy strzelby dla maczo dla ochrony domu. Wręcz przeciwnie, gdy się jedzie na targi broni do Stanów to rzucają się w oczy stoiska organizacji i stowarzyszeń całkiem dziwacznych dla Polaka, typu gejowskie stowarzyszenie strzeleckie, ortodoksyjni żydzi dla broni, mamuśki z karabinami i tym podobne.

            Zresztą, największa sprzedaż w czasie prób zakazów Obamy właśnie odnotowana była w segmencie broni kupowanej jako pierwsza przez kobiety, Demokratów i generalnie werbalnych przeciwników. Bo przecież zaraz zakażą, więc na wszelkie wypadek trzeba mieć, mimo, że normalnie się deklaruje, że a fe!. Zabawnie czytało się wywody feministek z Huffington Post, które nie mogły pojąć, dlaczego siostry-feministki kupują sobie pistolety i uczą się strzelać, skoro powinny - w myśl medialnej logiki - natychmiast je odrzucać ;-)
            • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 18:05
              > Tak z ciekawości, wolny człowiek nie boi się wychodzić na chodnik, bez obawy, ż
              > e jakiś pijany świr przejedzie go samochodem? Tylko sprawdzam, czy Twoja logika
              > działa też w innych sytuacjach ;-)

              A czy ktos chce zalegalizowac prawo do jazdy samochoem po pijaku ? Takie zachowanie jest nielegalne i ogolnie pietnowane spolecznie.

              Zeby strzelac do tarczy dla rozrywki nie jest potrzeban polaltomatyczna bron szturmowa. A tego rodzaju broni chcial zakazac Obama. Zreszta nie byla to inicjatywa Obamy a spoleczna. Sam podpisalem w tej sprawie petycje.
              Kazda masakra z uzyciem broni to o jedna za duzo. Karabiny szturmowe nie sa dla kazdego smiertelnika, tak samo jak bolidy F1 nie sadla kazdego kierowcy.

              • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 30.12.15, 11:57
                Jak już napisałem, kierujesz się tylko i wyłącznie emocjami. Traktujesz to jak problem światopoglądowy, tylko nagle zła jest broń, a nie aborcja czy eutanazja, czy - w końcu - na przykład żywność modyfikowana. To są wszystko kompletnie nieistotne kwestie, którymi zajmują się niespecjalnie mądrzy ludzie (bo Ci bazują na faktach, a nie czystych emocjach), bo tutaj każdy rzekomo może mieć własne zdanie.

                Gdyby zestawić listę najbardziej niebezpiecznych przedmiotów w rękach człowieka, to otwierają ją nóż kuchenny i samochód. Dziwnym trafem, jakoś setki i tysiące ofiar wypadków czy celowych zabójstw nożem kuchennym nie spędzają Ci snu z powiek - a przecież powinieneś, aby - jak brzmi slogan - "ocalić choć jedno ludzkie życie" popierać przejście wszystkich do zbiorowych środków komunikacji oraz sprzedaż paczkowanych, już pokrojonych wędlin i serów. Jeżeli tego nie robisz, to jawisz się jako albo osoba, która nie rozumie, jak jest manipulowana, albo jako skrajny hipokryta.

                Innymi słowy, wymyśliłeś sobie, że jakiś przedmiot może być posiadany, a jakiś nie, bo tak i już. Podpowiem, że w Izraelu na porządku dziennym są zamachy terrorystyczne przy użyciu samochodów (wjeżdżanie z pełną szybkością w grupy ludzi) oraz nożowników, właśnie przy użyciu noży kuchennych.

                Żeby strzelać do tarczy używa się tego, na co ktoś ma ochotę, nie widzę tutaj rozróżnień na broń samopowtarzalną (błędnie, przez ignorantów nazywaną "półautomatyczną", mimo, że półautomatyczna to zupełnie inna kategoria), czy nie. Widać tutaj zresztą, że znowu operujesz na grupie sloganów, bo takowym jest - mającym brzmieć strasznie i przerażająco "broń szturmowa". Tak to się nawet nie nazywa w wojsku, tak to się nazywa w propagandzie.

                I żeby znowu pokazać, jak bardzo problem jest światopoglądowy i jak jedynie bazuje na emocjach, a nie na faktach, to dziwię się, że każdy wypadek samochodowy, nie powoduje w Tobie gorącej potrzeby do natychmiastowego podpisania petycji, aby wszyscy przenieśli się do środków zbiorczej komunikacji. Jakoś tak dziwnym trafem liczba ofiar tych strasznych przedmiotów, jakimi są samochody, jest znacznie, znacznie większa od broni. I to nawet w państwach, w których dostęp jest utrudniony, czy wręcz niemożliwy.

                Natomiast zgadzam się, że broń nie jest dla każdego. Tutaj akurat w Europie jest proces selekcji użytkowników, którzy muszą spełniać określone warunki i przejść pewne badania, aby pozwolenie uzyskać. Eliminuje się tym samym grupę osób, która z różnych powodów nie powinna mieć broni. Nie da się jej wyeliminować całkowicie, ale tak samo nie da się wyeliminować całkowicie osób, które noża kuchennego użyją do zabicia innego człowieka czy dokonania z nim zamachu (przypominam, że najbardziej krwawy zamach w dziejach, ataki na samoloty 11 września był dokonany przy użyciu nie broni, ale noży do papieru).
                • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 30.12.15, 19:07
                  Nie. Nie kieruje sie emocjami, ale zwykla logika i instynktem samozachowawczym. Glownym przeznaczeniem samochodow jest przemiszczanie sie, glownym zastosowaniem nozy kuchennych jest krojenie zywnosci. Czlowieka mozna zabic prawie wszystkim. Sznurkiem, szklana butelka, workiem foliowym, kijem, kamieniem czy nawet golymi rekoma. Ale te wszystkie przedmioty nie sa w swojej koncepcji przeznaczone do zabijania. W przeciwienstwie do nich bron jest. Bron palna powstala, jest rozwijana, produkowana i sprzedawana w jednym glownym celu - zeby w razie potrzeby (czy zachcianki) mozna bylo z niej zabic czlowieka. I tu jest roznica miedzy samochodem czy nozem kuchennym a karabinem.
                  Wszystko jedno jak to nazwiesz. Bronia samopowtarzalna, polaltomatyczna, szturmowa czy pukawka, urzadzenie z ktorego w ciagu krotkiego czasu mozna latwo zabic kilkadziesiat ludzi, a przy tym jest stosunkowo male, poreczne i latwe do ukrycia, nie powinno byc dostepne dla cywilow. Tak mowi zdrowy rozssadek a nie emocje.
                  Twoje poglady na ten temat sa wypaczone przez twoje zainteresowania. Interesujesz sie bronia, lubisz ja, nasz sie na niej, z tego wzgledu chcesz miec do niej dostep. Ale to nie pozwala Ci osadzic sprawy obiektywnie. Szukasz na sile argumentow za. Powtarzasz bezmyslnie argumenty producentow broni, ktorzy na swobodnym dostepie robia duze pieniadze. W samych USA sprzedaje sie tego kilkadziesiat milionow sztuk rocznie, to tlumaczy cel calej tej propagandy o nieszkodliwosci broni. Na dodatek mieszkasz na stale w kraju gdzie dstep do broni jest bardzo ograniczony i nie widzisz na codzien skutkow swobodnego dostepu do niej.
                  Twierdzisz ze nie opieram sie na faktach ? No to troche statystyk z USA.
                  Rok 2013
                  Liczba zabojstw z uzyciem broni palnej: 11,208
                  Do tego 21,175 samobojstw z uzciem broni palnej
                  Do tego 505 smiertelnych wypadkow spowodowanych przypadkowym wypaleniem.
                  Lacznie grubo ponad 30tys zabitych rocznie.
                  Teraz wypadki samochodowe w tym samym roku.
                  Ofiar smiertelnych: 32,719. Praktyczne taka sama liczba jak ofiar broni palnej.
                  A teraz przyklad z zycia.
                  Przez kilka lat mieszkalem w miescie, ktorego centrum bylo opanowane przez gangi. Ginelo dziennie wiecej ludzi niz amerykanskich zolnierzy w Iraku. A byl to okres nasilenia walk w tym kraju. Codzienie poranne wiadomosci zaczynaly sie od listy strzelanin, ktore mialy mejsce minionej nocy i listy ofiar. Zawsze bylo przynajmniej kilku zabitych. Czesto osoby postronne. W sakli rocznej bylo nawet 500 zabojstw i 3000 rannych.
                  Te gangi nie terroryzowaly miasta samochodami czy nozami kuchennymi. Te przedmioty, mimo ze nadaja sie do zabijania, nie sa az tak poreczne i skuteczne. One robily to wylacznie bronia palna. A bylo to mozliwe tylko dzieki latwemu, praktycznie nieograniczonemu dostepowi do niej.

                  Ps. Zamachy 11.09 zostaly dokonane za pomoca samolotow pasazerskich. Noze posluzyly jedynie do przejecia kontroli nad nimi.
                  • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 30.12.15, 19:37
                    Owszem, kierujesz się tylko emocjami. Nie ma znaczenia do czego służy przedmiot. 99,9% broni produkowanej na świecie służy do zabawy na strzelnicy i niczego poza tym. Służą do dziurawienia tarcz. Po to zostały stworzone i JEDYNIE do tego są wykorzystywane. I znowu logika jasno to dowodzi, jak też praktyka z realnego - a nie wymyślonego - świata.

                    Natomiast pod względem odsetka używanych przedmiotów do popełnienia przestępstw i zabijania ludzi to samochód i nóż kuchenny daleko wyprzedzają wszystkie narzędzia wojny. Są daleko bardziej zabójcze. To jest właśnie logika. Ty jej nie stosujesz, zastępując ją emocjami. Liczby są znane. W Stanach Zjednoczonych więcej osób rocznie ginie od upadku, niż z broni palnej. Tak samo w wypadkach samochodowych. Mimo znacznych ułatwień w dostępie do broni, większość ludzi nadal jest mordowana za pomocą noży kuchennych.

                    Rozpędzonym samochodem - czego dowodzą liczne przykłady - jesteś w stanie w czasie znacznie krótszym, niż z najlepszej broni palnej zabić ludzi na zatłoczonym przystanku. To też elementarna logika. Nie ma takiej broni palnej, o takiej szybkostrzelności, aby w ułamku sekundy zmieść z powierzchni ziemi kilkanaście osób. Samochodem robisz to bez problemu, wykorzystując iloczyn prędkości i masy, czyli energię. To wszystko mówi logika i statystyka. Nie wiem, jak chcesz zmienić fizykę, aby odpowiadała Twoim pragnieniom, ale to niemożliwe.

                    Niestety mocno oszukujesz przytaczając statystyki. Po pierwsze, wypadki samochodowe nie wlicza się samobójstw z użyciem samochodu (wtłoczenie spalin do środka, rozbicie samochodu przy dużej prędkości o przeszkodę). Rozumiem, że chcesz w ten sposób oszukać i udowodnić swoje, ale to nie działa. Ale fajnie, że pokazałeś, jak przeciwnicy dostępu do broni chcą fałszować statystyki ;-)

                    Liczba zabójstw i usiłowań zabójstw w Polsce z użyciem broni palnej w 2014 - 32, niebezpiecznych narzędzi - 297, liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych - 3202.
                    • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 30.12.15, 20:25
                      > Owszem, kierujesz się tylko emocjami. Nie ma znaczenia do czego służy przedmiot
                      > . 99,9% broni produkowanej na świecie służy do zabawy na strzelnicy i niczego p
                      > oza tym. Służą do dziurawienia tarcz. Po to zostały stworzone i JEDYNIE do tego
                      > są wykorzystywane. I znowu logika jasno to dowodzi, jak też praktyka z realneg
                      > o - a nie wymyślonego - świata.

                      W USA przynajmniej w 1/3 gospodarstw jest bron. Czesto po wiele sztuk. Jesli ta bron zostala wyprodukowana i kupiona tylko po to zeby strzelac do tarczy, to strzelnice powinny stac na kazdym rogu jak stacje benzynowe. Dziwnym trafem nie stoja. Wrecz przeciwnie w stosunku do ilosci broni posiadanej przez Amerykanow jest ich bardzo malo i wcale nie tworza sie przed nimi milowe kolejki. Ludzie nie trzymaja pistoletow po szafach dla sportu.

                      > Natomiast pod względem odsetka używanych przedmiotów do popełnienia przestępstw
                      > i zabijania ludzi to samochód i nóż kuchenny daleko wyprzedzają wszystkie narz
                      > ędzia wojny. Są daleko bardziej zabójcze. To jest właśnie logika. Ty jej nie st
                      > osujesz, zastępując ją emocjami. Liczby są znane. W Stanach Zjednoczonych więce
                      > j osób rocznie ginie od upadku, niż z broni palnej. Tak samo w wypadkach samoch
                      > odowych. Mimo znacznych ułatwień w dostępie do broni, większość ludzi nadal jes
                      > t mordowana za pomocą noży kuchennych.

                      Wypadek a zabojstwo to dwie rozne rzeczy. Jeszcze wiecej pewnie umiera na zawal czy na raka, tylko co z tego ? Ilosc ofiar smiertelnych w wypadkach drogowych jest z roku na rok redukowana przez wprowadzanie coraz bezpieczniejszych samochodow i walke z pijanymi kierowcami.
                      Zagladnalem jeszcze do danych FBI. Za rok 2013 ilosc zabojstw z uzyciem broni palnej: 8,454 na 12,250 wszystkich zabojstw. Faktycznie mniej niz podalem za innym zrodlem wczesniej. Ale wciaz oscylujemy wokol 10tys ofiar rocznie. Za pomoca nozy i innej "broni bialej" zabito 1,490 osob. Wiec nie wiem skad ty bierzesz swoje statystyki ? Od NRA ???

                      > Rozpędzonym samochodem - czego dowodzą liczne przykłady - jesteś w stanie w cza
                      > sie znacznie krótszym, niż z najlepszej broni palnej zabić ludzi na zatłoczonym
                      > przystanku. To też elementarna logika. Nie ma takiej broni palnej, o takiej sz
                      > ybkostrzelności, aby w ułamku sekundy zmieść z powierzchni ziemi kilkanaście os
                      > ób. Samochodem robisz to bez problemu, wykorzystując iloczyn prędkości i masy,
                      > czyli energię. To wszystko mówi logika i statystyka. Nie wiem, jak chcesz zmien
                      > ić fizykę, aby odpowiadała Twoim pragnieniom, ale to niemożliwe.

                      Wlasnie to jest swiat wymyslony. W praktyce w raporcie FBI tego typu zabojstwa sa tak rzadkie ze nie stworzona dla nich nawet osobnej kategorii. Zwykle zabojca nie ma na celu zabicie przypadkowych ale konkretnych osob. Przypadkowi ludzi gina bo akurat znalezli sie w banku, szkole czyna ulicay na ktorej spotkaly sie dwa gangi.

                      www.fbi.gov/about-us/cjis/ucr/crime-in-the-u.s/2013/crime-in-the-u.s.-2013/offenses-known-to-law-enforcement/expanded-homicide/expanded_homicide_data_table_8_murder_victims_by_weapon_2009-2013.xls
                      > Niestety mocno oszukujesz przytaczając statystyki. Po pierwsze, wypadki samocho
                      > dowe nie wlicza się samobójstw z użyciem samochodu (wtłoczenie spalin do środka
                      > , rozbicie samochodu przy dużej prędkości o przeszkodę). Rozumiem, że chcesz w
                      > ten sposób oszukać i udowodnić swoje, ale to nie działa. Ale fajnie, że pokazał
                      > eś, jak przeciwnicy dostępu do broni chcą fałszować statystyki ;-)

                      Nic nie oszukuje. Napisale ile jest zabojstw a ile samobojstw z uzyciem borni palnej. Zabojstw z uzyciem samochodu jest znikoma liczba. Samobojstw byc moze wiecej.

                      > Liczba zabójstw i usiłowań zabójstw w Polsce z użyciem broni palnej w 2014 - 32
                      > , niebezpiecznych narzędzi - 297, liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych
                      > - 3202.

                      No wlasnie. Gdyby przskalowac to na warunki USA liczba zabojstw z uzyciem broni palnej wynisolaby okolo 1000.
                      • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 04.01.16, 10:04
                        Znowu fałszywe informacje. W Stanach Zjednoczonych nie musisz strzelać na strzelnicy, jak w Polsce. Strzelanie jest dozwolone na ziemi federalnej (sam tak robiłem w Arizonie), czy też w ogóle prywatnej. Nie masz widzę pojęcia, jak to wygląda w państwie w którym - rzekomo - mieszkasz. To raz.

                        Dwa. Liczba wypadków z bronią - mimo jej ogromnego zwiększenia w rękach Amerykanów - też spada. Mimo, że sama broń pod względem konstrukcyjnym się nie zmienia. Co to za argument!?

                        Trzy. Operuję na danych nie tylko na Stanach Zjednoczonych, także na Europie. Tutaj tendencja jest jasna. Widać, że nie znasz żadnych innych danych.

                        Cztery. Powiedz to Izraelczykom, których taranują na ulicach i przystankach rozpędzonymi samochodami, że to jest świat wymyślony. Życzę powodzenia. Tam, gdzie nie będzie można się posłużyć innymi środkami, tam frustrat użyje dostępnych. No i co wówczas będziesz wymyślał, gdy taki rodzaj zbrodni pojawi się w Stanach? Nagle zniknie urojenie, jaki to samochód bezpieczny? ;-)

                        I taki jasny pokaz, co dała próba zakazu wprowadzona przez Obamę. Zagrożeni odebraniem broni Amerykanie rzucili się do zakupów: www.washingtonpost.com/news/wonk/wp/2015/10/05/guns-in-the-united-states-one-for-every-man-woman-and-child-and-then-some/

                        Handlarze bronią powinni tego prezydenta ozłocić, bo nigdy nie produkowali tak dużo z jego powodu! Gratuluję podpisywania petycji w sprawie wprowadzenia ograniczeń. Rób tak dalej, popieram to z całych sił! A dlaczego? Bo działa to całkowicie odwrotnie, dokładnie tak, jak dobrze widać na statystyce (liczba AR-15 i AK w rękach wzrosła za czasów Obamy 10 krotnie!): img.washingtonpost.com/wp-apps/imrs.php?src=https://img.washingtonpost.com/blogs/wonkblog/files/2015/10/number_of_guns.png&w=1484
                        • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 19:44
                          > Znowu fałszywe informacje. W Stanach Zjednoczonych nie musisz strzelać na strze
                          > lnicy, jak w Polsce. Strzelanie jest dozwolone na ziemi federalnej (sam tak rob
                          > iłem w Arizonie), czy też w ogóle prywatnej. Nie masz widzę pojęcia, jak to wyg
                          > ląda w państwie w którym - rzekomo - mieszkasz. To raz.

                          Prywatna ziemia dla wiekszosci Amerykanow to 0.2 Akra jadrdy z ktorej to powirzchni 30% zajmuje dom. Raczej nie da sie postrzelac. Co wiecej nie jest to w takiej sytuacji legalne.
                          Owszem na zadupiach jak Arizona mozesz sobie strzelac na pustyni. Ale kto tam mieszka ? Znajdz mi miejsce gdzie mozesz sobie swobodnie strzelac w Chicago, NY czy LA. I to nie jest tak ze wszyscy mieszkajacy tam Amerykanie jada co weekend 100mil za miasto zeby znalezc jakas otwarta przestrzen i oddac sie sportom strzeleckim. Przytlaczajaca wiekszosc Amerykanow trzyma bron w szfie i nigdy, lub prawie nigdy jej nie uzywa. Chec posiadania jedni tlumacza prawem do samoobrony. Inni trzymaja ja zeby bronic demokracji i wolnosci na wypadek gdyby wladzy odbilo. Jeszcze inni lubia kolekcjonowac. Njpopularniejszym sportem w USA jest football, potem baseball, bascetball. soccer, hockey. Sporty strzeleckie sa daleko, daleko w tyle. To czysta egzotyka. Nie opowiadaj wiec bzdur ze Amerykanie trzymaja 300 mln sztuk broni dla sportu.

                          > Trzy. Operuję na danych nie tylko na Stanach Zjednoczonych, także na Europie. T
                          > utaj tendencja jest jasna. Widać, że nie znasz żadnych innych danych.

                          To je przedstaw. Twierdziles ze w USA wiecej ludzi ginie od noza niz od broni palnej. Podalem ci dane FBI pokazujace cos zupelnie innego. Teraz mowisz ze te dane sa zle bo trzeba uwzglednic jeszcze Europe. A czemu nie Afganistan ?

                          > Cztery. Powiedz to Izraelczykom, których taranują na ulicach i przystankach roz
                          > pędzonymi samochodami, że to jest świat wymyślony. Życzę powodzenia. Tam, gdzie
                          > nie będzie można się posłużyć innymi środkami, tam frustrat użyje dostępnych.
                          > No i co wówczas będziesz wymyślał, gdy taki rodzaj zbrodni pojawi się w Stanach
                          > ? Nagle zniknie urojenie, jaki to samochód bezpieczny? ;-)

                          W USA 99% ludzi zabitych z broni palnej ginie w napadach rabunkowych, porachunkach gangow itp. Sa to ataki na konkretne osoby a nie akty terroru czy ataki wariata ktoremu wszystko jedno kogo zabije. Samochod slabo sie nadaje zeby zabic nim goscia siedzacego we wlasnym domu i ukrasc mu portfel.

                          > I taki jasny pokaz, co dała próba zakazu wprowadzona przez Obamę. Zagrożeni odebraniem > broni Amerykanie rzucili się do

                          Jakis logiczny belkot, ktorego nie moge zrozumiec.
                          A jaki sens mialyby te zakupy gdyby Obamie chodzilo o odebranie broni ? Uwazasz ze Amerykanie rzucili sie kupowac bron z obawy ze za chwile beda musiec oddac ja za free do utilizacji ???
                        • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 22:15
                          finance.yahoo.com/news/having-gun-home-bringing-time-194608681.html
            • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 18:59
              > Bo jak się okazało właśnie na przykładzie Stanów Zjednoczonych, gdy Obama przek
              > azał mnóstwo pieniędzy na udowodnienie, że broń jest zła i należy zabrać, zakaz

              Ile pieniedzy przekazal na to Obama ? A ile pieniedzy przekaznaczylo NRA i producenci broni zeby udowodnic ze bron zla nie jest ?

              > Zresztą, największa sprzedaż w czasie prób zakazów Obamy właśnie odnotowana był
              > a w segmencie broni kupowanej jako pierwsza przez kobiety, Demokratów i general
              > nie werbalnych przeciwników. Bo przecież zaraz zakażą, więc na wszelkie wypadek
              > trzeba mieć, mimo, że normalnie się deklaruje, że a fe!. Zabawnie czytało się
              > wywody feministek z Huffington Post, które nie mogły pojąć, dlaczego siostry-fe
              > ministki kupują sobie pistolety i uczą się strzelać, skoro powinny - w myśl med
              > ialnej logiki - natychmiast je odrzucać ;-)

              Widzisz, ani nie jestem kobieta, ani feministka ani demokrata, wrecz przeciwnie moje poglady sa bardziej bliskie republikanom, a jednaj jestem przeciwnikiem szerokiego dostepu do broni palnej. I chyba nie jestem wyjatkiem. Wiec nie jest to tak jak sugerujesz, ze pomysly ograniczen prawa do posiadania broni to sprawka jedynie jakichs niszowych grup.

              > bne dyrdymały. To kompletna bzdura. Miejsce broni w światopoglądzie powinno być
              > jako narzędzia do sportu i rekreacji (dokładnie tak, jak golfa, piłki czy teni
              > sa) i w tę stronę idzie to w Stanach i generalnie na zachodzie (NRA nawet zmien

              No swietnie. Takie podejscie bardzo mi sie podoba. Tylko po jaka cholere miec wtedy te bron w domu ??? Idziesz na strzelnice, placisz, dostajesz bron jaka ci sie podoba i strzelasz pod okiem instruktora. Mozesz ja nawet wykupic zeby nikt inny z niej nie korzystal i zdeponowac w magazynie strzelnicy. Podobnie jest w wielu innych sportach. Lubie jazde konna, co wcale nie oznacza ze w garazu miedzy samochodem a motocyklem stoi u mnie kon :)
              • remov Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 14.01.16, 11:11
                Użyj Google'a, to są informacje do znalezienia w kilkanaście sekund. Wcześniej jakoś dawałeś radę dokopać się do przekierowań. Podpowiem, że finansowanie miało miejsce po zamachu w Newtown.

                Polemizujesz sam z sobą. Nigdy nie pisałem o żadnym "szerszym dostępie". Jeżeli potrzebujesz z kimś porozmawiać, to może jednak trzymaj się tematu. W innym przypadku użyj lustra do konwersacji z sobą, a nie kogoś innego.

                Podkreślam natomiast, ze kwestia broni to jest kwestia światopoglądowa, kształtowana przez media. Czego żywym dowodem jesteś, biorąc pod uwagę liczbę sloganów, które przepisujesz. I w dużej mierze pokrywa się ze zdaniem danych osób na temat podejścia do tolerancji etc.

                I kolejne idiotyzmy, które wypisujesz. A skąd Ci się wzięło urojenie, że trzeba strzelać tylko na jednej strzelnicy? Samochodem też jeździsz tylko po jednej drodze? Sam w Polsce korzystam z kilku strzelnic, broń też się wygodniej czyści, konserwuje czy modyfikuje w spokoju w domu, a nie w godzinach otwarcia obiektu. Po co ktoś ma strzelać pod okiem instruktora, jeżeli przy odpowiednim dopuszczeniu może sam? Co to za bzdury? Autem też masz jeździć nie swoim, tylko wypożyczonym i nie sam, ale z kierowcą, abyś boże broń krzywdy sobie nie zrobił?

                Konia w Polsce można mieć na własność. w Stanach też. To, że jesteś biedakiem i na utrzymanie zwierzaka Cię nie stać, nie oznacza automatycznie, że swoje standardy masz narzucać innym.

                Skąd Ci się w ogóle wzięło urojenie, że Twoje prywatne standardy są lepsze? Poziom arogancji naprawdę niesamowity.
    • el.commendante Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 28.12.15, 18:43
      No i dobrze.
    • jorl Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 09:57
      sjs2011 napisał:

      > Jak niewolnikowi wytłumaczyć swoje racje wolnego człowieka?
      > Chyba to niemożliwe ...
      >

      No patrzcie sjs jest wolny czlowiek.
      Ja mieszkam w Niemczech, mam sporo znajomych, wezmy tylko z mojej pracy, Niemcy, raczej dobrze zarabiajacy bo np. inzynierowie konstruktorzy i jakos zaden nie ma broni strzeleckiej.
      Za to wiem, bo bylo niedawno o tym glosno, jak syn wzial bron ojca i zastrzelil sporo rowiesnikow w szkole, ze aby miec bron trzeba spelnic wiele warunkow. Szafy w domu wg. przepisow, faktycznie zapewne ubezpieczenia, jak sie chce sztrzelac to trzeba na strzelnice ktore sa wg scislych przepisow zbudowane a wiec duzo kosztuja. Drogie hobby a wcale Niemcy az tak bogaci nie sa aby kupe kasy na takie glupoty wydawac.
      Jak sie chce miec dla obrony bron to lepiej, zdrowiej, i duzo taniej, chodzic do fitnesstudio i jak co to temu co chce napasc uciec.
      Ale brzuchacz co sapie jak na pietro ma wejsc woli podniesc sobie samopoczucie ze ma bron i jak co to by moglby...
      Dziecinny jestes sjs, Zachodu nie znasz, zapewne nie wyjedzales bos looser i dalej rozdziawiasz gebe jak o Zachodzoe pomyslisz.

      Kiedys czytalem jak to zachwycony byles ze Twoja corka wyjechala na jakis czas na studia do chyba Wloch. Och ach, typowy neofita.

      Moja corka od przedszkola mieszka w Niemczech cala szkole z nia przerobilem, aby naprawde mate umiala robilem z nia dodatkowe zadania z ksiazek z Polski. Bo cholera mnie brala jak malo im zadawali. Medycyne zrobila z doktoratem, zadne cuda. Raczej na medycynie za malo teori z fizyki i chemii. Zmusilem ja aby wziela pare przedmiotow z fizyki medycznej na zaocznym Uniwersytecie bo na jej medycynie wg. mnie bylo za malo. Siedzialem z nia nad ta fizyka, wiem. Ale moge powiedziec ze w duzej okolicy jest medykiem co najlepiej mate/fizyke umie. I dobrze.

      Ja po studiach elektroniki w Polsce, pracy w komunie 10 lat jako konstruktor wyjechalem do Berlina Zach dostalem prace jako taki sam konstruktor w prywatnej firmie. I dobrze sobie radze, ponad 30 lat. Po drodze postudiowalem na Zaocznym Uni informatyke, z zadaniami egzaminami bo trzeba bylo sie doksztalcic. Wiem jak wygladaja i takie studia, zadne cuda a wymagania mniejsze jak mialem.
      Od paru lat jestem na pelnej emeryturze ale firma podsuwa mi nastepne umowy abym dalej u nich pracowal. A widzialem juz inzynierow tu gdzie firmy staraly sie ich pozbyc jeszcze przed emerytura.
      Mam chlopcow, juz z 8, inzynierowie elektronicy, jestem ich szefem, po studiach. Niemcy, zachodni za wyjatkiem jednego po DDR. Wiem co umeja, sa dziedziny gdzie nie mieli a ja tak. Akurat wazne czase, ostatnio wlasnie, np. procesy stochastyczne.
      Jedno jest istotne ale w kapitalizmie daje sie ludzi dobrze do roboty zagonic samemu jest sie gonionym chodzby przez klientow i to wlasnie jest roznica pomiedzy komuna a kapitalizmem. Ciezka i wydajna praca. To jest to zrodlo przewagi kapitalizmu nad komuna, co najmniej ta od konca Gomolki poprzez Gierka gdzie rozprzezenie w pracy bylo coraz wieksze. Stalin osobna historia, u niego byla czapa za obijanie sie, nawet tez funkcjonowalo, rozwineli sie szybko wtedy.

      A wiec studia mat-przyrod w komunie byly dobre napewno, ale fakt takie socjologie media itp na Zachodzie sa lepsze. Mysle ze Twoja corka taki niepotrzebny kierunek studiowala prawda?

      Dodam ze i historie w szkolach tu sie lepiej ucza w komunie a i nie tylko, teraz zapewne tez, wiem, bo moja corka byla w Polsce w szkole 1 rok w swoje 11klasie. W Polsce uczona na pamiec daty itd, w Niemczech ucza dlaczego cos sie wydarzylo, a nie co sie wydarzylo. Miewali do domu wypracowania z historii gdzie mieli o czyms napisac, na podstawie materialow zrodlowych , dlaczego cos sie wydarzylo a do tego co sami sadza o tych wydarzeniach. Naprawde ciekawe. Sam siedzialem z nia wiec wiem. Np. Dlaczego Grecy starozytnie, cywilizacje mieli, nie osiagneli statusu Mocarstwa Swiatowego jak Rzym. Ciekawe prawda?

      Wracajac do broni w Niemczech, maxi podal link do t-online, liczby duzo mniejsze jak wg Ciebie i innych removow jesli chodzi o bron w Niemczech.

      A propo Ty, remov to nie tlusciochy? Brzuchy, niewysportowani wiec knare w garsc i nagle ho.. ho.. jaki jestem silny. Zalosne. I niezdrowe.
      • sjs2011 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 11:46
        Stodo kompleksów wypuściłeś - ulżyło?
        Rok 2000 - w Polsce 100 tys myśliwych w Niemczech 370 tys i ci w Niemczech mieli wtedy około 1 mln sztuk broni.
        Powierzchnia terenów łowieckich w Niemczech i Polsce mniej więcej taka sam z lekką przewagą dla Polski.
        Z twojej wypowiedzi wynika, że o tym nie wiesz więc przypominam zawsze możesz powiedzić - wiedziałem tylko zapomniałem.
        Warunkiem twoich sukcesów było przeniesienie się do Niemiec dawało to i tobie twoim dzieciom - przy takiej samej pracowitosci jak moja z miejsca lepszy start niż mnie w Polsce.
        Dlaczego"
        Przczytaj co się wydarzyło jak 30 lat temu zaczełem składac wnioski patentowe. Dobra instytucja - Instytut Fizyki Polskiej Akademii Nauk
        stefan.siudalski.pl/patenty.html
        CHyba nawet kiedyś się odgrażałeś, że mnie ośmieszysz czy coś takiego i co... ochota przeszła czy nie było czego osmieszyć?
        Tak na marginesie - twoje dzieci dziś jakiego języka używają na codzień?
        Ja zostałem i jakos próbowałem coś sensownego robić.
        Nie wyszło z instytutem nie probowałem w innym bo mechanizm był ten sam wszędzie wtedy w Polsce.
        Rok 1985 - pierwsze od 1939 roku artykuły o systemach alarmowych, pierwsza wystawa w kraju systemów zabezpieczeń - pierwszy katalog są mojego autorstwa - ty pracowałeś dla Niemców ja dla Polski w takim zakresie który nie utrwalał PRLu. Na dziś mam ponad 300 publikacji z tej dziedziny
        Ile ty masz?
        Pochwal się - może nawet coś po polsku napisałeś?
        Rok 1987 - pierwsze rozmowy o Agencjach Ochrony - jestem już biegły sądowym z systemów alarmowych - biorę udział w rozmowach a milicją aby przełamac ich niechęć - oczywiście nie sam - włączyło się dwóch generałów Nowicki i Trzciński, Piotr Rączkowski umiał wproadzić coś co było podstawą działania agencji - sprawny system monitoringu wymyślony przez Talara i Kopczyńskiego - poznali sie na tej pierwszej wystawie systemów alarmowych.
        Rok 1992 - pierwsza w kraju książka o zabezpieczeniach przed kradzieżą i napadem - tez moja
        Koniec lat dziewięcdziesiątych - szkolenie agentów ochrony - pewnie około 8 tys wysłuchało moich wykładów.
        Mówisz że wyszkoliłeś 10 Niemców?
        Tez dobrze.
        Kolejne moje podręczniki - ostatni dla studentów WATu dwa lata temu.
        Około 2 tys instalatorów systemów alamowych słuchało moich wykładów. Jak by nie liczył - tłum.
        Ustrój się zmienił - zaczeli mnie nie tylko poza cenzurą ale i w normalnym obiegu publikować - wyszło razem ponad 400 artykułów i sześć książek - po polsku i w Polsce.
        --
        Brzuszek i broń
        Od dziecka mnie tak samo jak moich przodków ciągneło - po prostu jedni sie rodzą z mentalnością niewolników a inni nie.
        • jorl Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 14:42
          sjs2011 napisał:

          > Stodo kompleksów wypuściłeś - ulżyło?
          Kompleksy to Ty masz. Przed Zachodem. To widac w kazdym Twoim zdaniu.

          W skrocie.
          Pisales co robiles. Nie wpadlo Tobie do glowy ze inzynier powinien urzadzenia anytwlamaniowe konstruowac a nie zajmowac sie ich instalacja?

          W Niemczech do instalacji inzynierow nie potrzeba, robia technicy, wystarcza.
          Wlasnie Twoje zycie pokazuje jak Polska zeszla na psy. Sami konstruowac juz nie potraficie, gdzies indziej to sie robi, a wy te urzadzenia tylko uzywacie. Czy to w przemysle czy i w wojsku.

          A naprawde te urzadzenie nie sa z Marsa przysylane, istnieja kraje ktore je projektuja, naprawde.

          Nie wiem po cholere w Polsce wogole inzynierowie jak elektronicy sa uczeni. Znam przypadki mlodych co tak jak Ty drogi sjs istaluja kupione na Zachodzie urzadzenia. Albo w fabryce co sklada sie TV pracuja na kontroli.
          Do takich prac nie potrzeba wyzszego wyksztalcenia.
          Tak zescie kraj urzadzili ze tylko montowac potraficie.
          Moi koledzy konstruktorzy elektroniki tez w waszej niepodleglej juz Polsce niczego nie juz konstruowali. A byli niektorzy tez dobrzy. Jasne, pracuje, jeden importuje przyrzady elektroniczne, inny elementy elektroniczne, ale do tego inz. nie trzeba byc.

          Znam wiele dziewczyn, moje kochanki w ostatnich 15 latach. Studia robia, fakt, i w sklepie pracuja. Albo kable dla VW skrecaja. Jedna po historii awansowala. Jest kierowniczka sklepu.
          W Niemczech to bylaby glupota.

          P.S. Moze napiszesz co konkretnie Twoja corka studiowala?
          • sjs2011 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 20:35
            Czy aby dokładnie czytasz to co napisałem?
            Bo jakiś bełkot tylko sie pojawił i jest twój podpis po dnim
          • stary_chinczyk Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 29.12.15, 21:24
            Drogi Jorlu. Ostatnio to zaczyna byc zupelnie odwrotnie niz piszesz. To w Polsce i innych "zasciankach" projektuje sie, w tanich krajach Azji produkuje a w Niemczech sklada wszystko do kupy.
            Bylem ostatnio w pewnym niemieckim biurze konstrukcyjnym. Niemieccy inzynierowie byli tam w mniejszosci. 1/3 azjatow, 1/3 europa wschodnia a w tej grupie dominowali Polacy. I tylko dzieki temu ta firma jeszcze ciagla. Zaden Niemiec nie chcial pracowac po 5pm o weekendach nawet nie wspominajac. Gdyby nie ci imigranci, wspolpraca z ta firma z USA bylaby wobole nie mozliwa ze wzgledu na roznice czasowa.
            Bylem tez w podobnej firmie w Warszawie, zgola inne podejscie do pracy. Zaloga 99% Polacy.
            Z waszym prawem pracy i stylem zycia dlugo juz nie pociagniecie. Nie macie szans w konkurencji z Chinami, europa wschodnia czy USA gdzie pracuje sie dwa razy dluzej niz u was :)
        • marek_boa Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 29.12.15, 14:57
          Nic to Stefan - niewolnicy już tak mają ,że MUSZĄ naśladować swojego pana - nie Przejmuj się! Szkoda tylko ,że w każdym Twoim tekście bije w oczy zaściankowość - no ale do tego trzeba trochę po świecie pobyć! Kilka ciekawostek z Wielkiej Brytanii:
          - W żadnej łazience nie Znajdziesz...,,gniazdka! Zamontowanie takowego jest wykroczeniem karanym grzywną!
          - W żadnym domu jednorodzinnym (z wyłączeniem domów przeznaczonych do wynajmu pokoi) posiadanie .....gaśnicy jest wykroczeniem karanym grzywną!
          - O restrykcyjności sprzedaży alkoholu i papierosów nie ma co pisać - jeśli nie wygląda się na ukończone 21 lat trzeba okazać się dokumentem ze zdjęciem,to samo dotyczy gdy kupujący wygląda na ukończone 21 lat ale dokonuje zakupu w towarzystwie osoby ,która nie wygląda na ukończone 21 lat - osoba ta również musi okazać się dokumentem ze zdjęciem!
          - Zakup .....lakieru do włosów wymaga okazania dokumentu ze zdjęciem jeśli nie wygląda się na ukończone 18 lat!
          - Zakup.....nożyczek (jakichkolwiek - również do papieru!) - trzeba mieć ukończone 18 lat!
          - Zakup.....igły do szycia - trzeba mieć ukończone 18 lat!
          - Zakup.... strzykawki (jakiejkolwiek) wymaga okazaniem się rejestracji na stronie internetowej jako osoba chora (traktowane jako rejestracja....narkomanii)
          No i na koniec - zapłacenie w sklepie za zakupy drobnymi (monety 1-no i 2-dwu pensowe) - jeśli rachunek wynosi powyżej 7,50 funta jest.....przestępstwem - sprzedawca/sprzedawczyni może wezwać policję!
          Nadal Będziesz Bredził ,że żyjesz w kraju "niewolników"?!
          • sjs2011 Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 29.12.15, 20:32
            Marku - już ci kiedyś pisałem jak wypijesz nie siadaj do klawiatury...
            • marek_boa Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 29.12.15, 21:14
              Widzisz Bałwanie problem tkwi właśnie w Twoim zaściankowym umyśle co to pojęcia nie ma jak to się gdzie indziej żyje i jakie to życie jest czasami upierdliwe! Kolejnym Twoim problemem jest przypisywanie swoich przypadłości innym - Masz tego pecha ,że ja od pomad 29 lat praktycznie nie spożywam alkoholu!
              Czyżbym zburzył Twój pogląd na "najstarszą demokrację Europy"?! Musisz jeszcze bardziej uwierzyć w zachodnią propagandę - nic innego Ci nie pozostało - tak wiem - w Twoim przypadku to normalne!
              • sjs2011 Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 29.12.15, 23:19
                Chcesz na wmówić, że zwroty - Widzisz Bałwanie... itd - pisze osoba zrównoważona psychicznie i trzezwa?
                • marek_boa Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 30.12.15, 00:23
                  No cóż - może w Twoim urojonym świecie fantazji nazywanie rzeczy po imieniu następuje tylko po alkoholu lub podczas niezrównoważenia.....jeśli tak to ja Ci serdecznie współczuję Stefan!
                  • sjs2011 Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 30.12.15, 09:26
                    Kontaktów z tobą?
                    Rozumiem, rozumiem...wszak najlepiej wiesz co w tobie siedzi...
                    • marek_boa Re:Mentalność niewolnika?!To Twoje doznania?! 31.12.15, 04:32
                      No cóż ja w przeciwieństwie do Ciebie zdążyłem "łyknąć" dobrodziejstw życia w "najstarszej demokracji Europy" i stwierdzam ,że poziom "wolności" w normalnym życiu w Polsce jest dużo WIĘKSZY! Co do Ciebie Stefan to pasuje jak ulał powiedzenie - "Człowiek wyjdzie z zaścianka - zaścianek z człowieka nigdy"!
    • p08 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 18:14
      no nie za bardzo sie mylisz z liczbami-w Niemczech jest oklo 20-30 mil sztuk broni, wieksza czesc nie rejestrowana , powody:
      do poczatku lat 70 mozna bylo kupic bron dluga bez rejestracji,
      do polowy lat 70 bron odprzodowa , tez bez rejestracji
      no zostaly resztki powojenne
      • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 21:19
        "no nie za bardzo sie mylisz z liczbami-w Niemczech jest oklo 20-30 mil sztuk broni, wieksza czesc nie rejestrowana , powody:
        do poczatku lat 70 mozna bylo kupic bron dluga bez rejestracji,
        do polowy lat 70 bron odprzodowa , tez bez rejestracji
        no zostaly resztki powojenne"
        Policja niemiecka szacuje liczbę nierejestrowanej broni na milion sztuk. Przed wprowadzeniem centralnego rejestru- szacowali na 5 milionów.
        • p08 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 08.01.16, 10:14
          policja policja a rzeczywistosc jest inna , znam 3 ludzi ktorzy maja niezarejestrowana parabelke , inny facet z momentem uzyskania pozwolenia na bron zniszczyl swoj k98 po ojcu-tylko zeby nie podpasc podczas niespodzianej kontroli przez urzad itdjesli znasz niemiecki to poczytaj sobie ponizszy artykul
          h ttps://lawgunsandfreedom.wordpress.com/2014/04/29/deutschlands-illegale-waffen/
          • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 08.01.16, 11:13
            "policja policja a rzeczywistosc jest inna , znam 3 ludzi ktorzy maja niezarejestrowana parabelke , inny facet z momentem uzyskania pozwolenia na bron zniszczyl swoj k98 po ojcu-tylko zeby nie podpasc podczas niespodzianej kontroli przez urzad itd"
            Super- ja znam kilkadziesiąt sztuk, które "przyjechały" z NIemiec do POlski. Tylko czy to o czymś świadczy? Mówimy tu o broni, a nie deko - na które ma się "małe pozwolenie". Jesteś w środowisku kolekcjonerów- więc masz więcej znajomych "z bronią"- ale to nie jest reprezentatywne. Tak jakby filatelista pisał, że każdy zbiera znaczki bo zna dziesiątki ludzi którzy to robią ;-)
            • p08 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 08.01.16, 12:28
              nie jestem filatelista ani kolekcjonerem, a bron jest ostra i znajduje sie w niemczech , gdzie mieszkam od dziesiatek lat-z jedena tych parabelek osobiscie ostro strzelalem, nie wiem czy powyzszy artykul czytales ale pisza w nim jak przytoczylem ze bron dluga mogles bez rejestracji kupic przez wysylkowy dom hadlowy np cos podobnego jak terazniejszy Amazon, w moich poscie nie wspomnielem o broni , ktora zostala po rosjanach albo , ktora w wyniku wojny na Balkanach dostala i dostaje sie nadal nielegalnie do Niemiec
              • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 24.01.16, 00:57
                "nie jestem filatelista ani kolekcjonerem, a bron jest ostra i znajduje sie w niemczech , gdzie mieszkam od dziesiatek lat-z jedena tych parabelek osobiscie ostro strzelalem...."
                Widzisz- dalej piszesz o wąskim gronie znajomych. I co z tego że strzelałeś z jakiejś parabelki. JA widziałem dziesiątki MG-42 ułozone jak drzewo w sągach u jednego kolekcjonera. I co z tego? Przerabiał je później na lampy - postawa z tellermine, potem "sztyca" z emgiety i oprawka do żarówki z granatu moździerzowego 50mm. Znam przypadki kiedy broń (u nas) kiedy robiło się "gorąco" lądowała w Odrze lub była zakopywana w lesie. I co z tego? To tylko wyrywkowe informacje dotyczące moich znajomych- mam je odnosić do całego kraju?
                • p08 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 24.01.16, 18:18
                  wlasciwie to nie wiem o co Ci chodzi-kwestionujesz fakt ze niemcy maja okolo 20-30 milionow nie zarejestrownej broni?Na jakiej podstawie?
                  • p08 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 24.01.16, 18:20
                    Aha , pisales wedlug danych policji niemieckiej-no wedlug nich noc sylwestrowa tez byla spokojna.
                  • maxikasek Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 24.01.16, 18:44
                    "wlasciwie to nie wiem o co Ci chodzi-kwestionujesz fakt ze niemcy maja okolo 20-30 milionow nie zarejestrownej broni?Na jakiej podstawie?"
                    NA podstawie szacunków policji niemieckiej. A Ty na jakiej podstawie wyliczyleś że mają 20-30 mln ? ;-)

                    "Aha , pisales wedlug danych policji niemieckiej-no wedlug nich noc sylwestrowa tez byla spokojna."
                    Aha- czyli napiszmy że Niemcy mają 100 mld sztuk broni- a po co sie ograniczać w śmieszności ;-).
                    Gwoli ścisłości są to też dane policyjnego związku zawodowego, który walczy o utrudnienie dostępu do broni- więc jaki ma interes zaniżać dane?
                    Ponoć mieszkasz w Niemczech- i gdzie policja niemiecka mówiła że było spokojnie? Bo z tgo co czytałem to ekscesów w Kolonii nie ukrywano- tylko ukryto narodowość napastników.
    • krzy-czy Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 21:35
      cy ktosz was chłopaki wyobraża sobie sytuację, gdzie dwóch uczestników kolizji drogowej w najjaśniejszeJ rzeczpospolitej bedzie posiadało jakieś liworwery albo też braulingi???????????
      JEZU CHRYSTE,PANIE MIŁY.
      • sjs2011 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 22:20
        a od kiedy Rosja to Rzeczpospolitą się nazywa?
        • krzy-czy Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 22:53
          tak jakoś śmiesznie wolactwo uważa sie za cóś nieporównanie LEPSZEGO od ruskich.
          hitler tyyż taki wesołek był.
          • sjs2011 Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 07.01.16, 23:59
            Sprawdz Waszą długość życia... ktos w Europie zyje krócej?
            • krzy-czy Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 08.01.16, 11:15
              cóż za subtelna ironia stefanie....waszą długość zycia...... wykazywaną prze W O L A K Ó W.
    • jorl sjs 14.01.16, 11:43
      sjs2011 napisał:


      > Rok 2000 - w Polsce 100 tys myśliwych w Niemczech 370 tys i ci w Niemczech miel
      > i wtedy około 1 mln sztuk broni.

      No i co z tego? Myslistwo to takie fajne zajecie? Mordowanie zwierzat?
      Kiedys w Polsce jeszcze lapalem ryby. Jak kilka lat temu tez troche polapalem to przyznam ze nie mialem checi moich ryb jesc. lapanie ryb, myslistwo to sie z zaszlosci bieze jak mozna sobie bylo mieso dzieki temu pojesc. Teraz mieso jest w sklepach w stosunku do zarobkow duzo tansze jak kiedys. I od razu oprawione.
      W Niemczech zbieraja grzyby juz tylko imigranci z Polski, Czech itp. Kiedys Niemcy zbierali, teraz kupuja w sklepie.


      > Warunkiem twoich sukcesów było przeniesienie się do Niemiec dawało to i tobie t
      > woim dzieciom - przy takiej samej pracowitosci jak moja z miejsca lepszy start
      > niż mnie w Polsce.
      > Dlaczego"

      Smieszy mnie jak sie mowi ze na Zachodzie ludzie w pracach sa niepracowici. Skads sie te urzadzenia, maszyny biora. Ktore wy tam np. w Polsce obslugujecie.
      Podstawowa zaleta mojej emigracji bylo to ze moglem dalej jako konstruktor pracowac.W porzdnej pracy, pod wielkiem napewno naciskiem ale wlasne raz to lube a dwa tak sie nalezy.
      Czego w Polsce, jak juz osiagneliscie ta wolnosc, praktycznie jest niemozliwe, inzynierow u was juz tak naprawde nie potrzeba.
      A i przedtem, w komunie, pracowac solidnie nie mozna bylo. Rozprzezenie od Gomulki bylo coraz wieksze, Gierek obijanie w pracy gruch totalne a potem dolozyla sie jeszcze ta wasza bolkowa Solidarnosc.
    • jorl Re: W Niemczech mają około 30 mln sztuk broni.. 22.01.16, 20:37
      stary_chinczyk napisał:

      > Drogi Jorlu. Ostatnio to zaczyna byc zupelnie odwrotnie niz piszesz. To w Polsc
      > e i innych "zasciankach" projektuje sie, w tanich krajach Azji produkuje

      A co takiego? Maszyny do lini produkcyjnych? Czyli powiazanie mechaniki, hydrauliki, pneumatyki i elektroniki? Jak to mozna gdzies sobie na ekranie zaprojektowac wyslac dokumentacje i niech gdzies urzadzenie buduja.
      To jest niemozliwe.



      a w Ni
      > emczech sklada wszystko do kupy.

      A dlaczego w Niemczech jest skladane do kupy a nie w tanim kraju? Jak Azja a jak ze wzgledow celnych lepiej w EU skladac to nie w Polsce? Jak telewizory sa w Polsce masowo dla EU skladane. TV zaprojektowane w np. Koreii Jap, tam prawie wyprodukowane ale w czesciach do Polski aby cla ominac.
      A wiec pie..sz ogarek. Pojecia nie masz.

      W firmie gdzie pracuje zatrudnilismy jednego Polaka informatyka z Polski na zlecone. Male zlecenie akurat to nie dokladnie nasza dziedzina szlo o ProfiNet, on akurat to umial. Prace zrobil dobrze. Ale to byl malutki fragment, tylko software, do tego trzeba bylo mu uzmyslowic na co ma zwracac uwage aby dobrze funkcjonowalo, to w Polsce naprawde mozna tez robic.
      Ale budowa maszyn a to sie tak nie da. Do tego trzeba miec mechanikow konstruktorow, maszyny CNC cale zaplecze. No i elektronikow od hardware i Software.





      > Bylem ostatnio w pewnym niemieckim biurze konstrukcyjnym. Niemieccy inzynierowi
      > e byli tam w mniejszosci. 1/3 azjatow, 1/3 europa wschodnia a w tej grupie domi
      > nowali Polacy. I tylko dzieki temu ta firma jeszcze ciagla.

      Ja bylem w dziesiatkach firm niemieckich. I wlasnie w biurach konstrukcyjnych bo musze z klientami omowic technicze zagadnienie stad znam czesto od szefow do poszczegolnych projektantow. Tez maile telefony


      >Zaden Niemiec nie c
      > hcial pracowac po 5pm o weekendach nawet nie wspominajac. Gdyby nie ci imigranc
      > i, wspolpraca z ta firma z USA bylaby wobole nie mozliwa ze wzgledu na roznice
      > czasowa.

      Hm, a ja nieraz i z moimi chlopcami siedzielismy po nocach aby sie wyrobic. Teraz mam nastepnych 2 inzynierow, wlasnie przejelismy, czesto siedza dluzej.
      Ale moze cos innego przy tym. W Niemczech nalezy w czasie pracy solidnie pracowac. A nie gadac, dlubac w nosie. Wtedy az tak nie jest konieczne zarywanie nocy. Jak sie nie najesz to sie nie nalizesz.

      Co jakis czas szukamy konstruktorow. I dostaje mnostwo CV. Np. zawsze sie dziwilem, duzo Turkow jest w Niemczech, jakos inzynierow do projektowania jakos daleko ponizej proporcji ludnosci. Tak stwierdzam.
      Mam nadzieje ze to sie zmieni, sam przyjelem do mnie jednego z Bosni, moslem, ale drugi jest Niemcem. I Niemiec jest lepszy chociaz chce temu moslem tez dac szanse.




      > Bylem tez w podobnej firmie w Warszawie, zgola inne podejscie do pracy. Zaloga
      > 99% Polacy.


      Ja nie twierdze ze Polacy nie pracuja. Kapitalizm tam tez jest. Ale glowny przemysl w Polsce to Montownie im. Balcerowicza. W Niemczech fabryki gdzie sie urzadzenia projektuje i produkuje. I tego jest ogromna masa.



      Jak naprawde cos widziales to walsnie z dziedziny "jubelelektronik", to co potrafia w Azji juz robic, a ze sa tansi wiec jest to mozliwe. I moze Polacy do tego sa tez. Bo tansi.
      Ale Niemcy sa w innych dziedzinach dobrzy, tamte to niech inni robia.

      Takie smartfony to najpierw byly w USA tez Niemcy Finlandia. Potem sie przesunelo to tanszego kraju jak Korea czy Tajwan. Projektowanie i tam juz zaczeli umec robic. W koncu programowanie figurek na ekraniku to przeciez prymitywizm ale tez potrzebny. nastepny krok bedzie to Chinczycy ci komunistyczni beda programowac te ekraniki. Ale kraje 1 ligi projektuja i buduja maszyny do produkcji ukladow scalonych, mnostwo urzadzen aby w Chinach te smartfony produkowac, i to sa drozsze pracy. Bo inni tego nie potrafia.
      Tak to jest ze prostsze prace sa przesuwane do biedniejszych krajow, normalna kojej rzeczy.

      > Z waszym prawem pracy i stylem zycia dlugo juz nie pociagniecie. Nie macie szan
      > s w konkurencji z Chinami, europa wschodnia czy USA gdzie pracuje sie dwa razy
      > dluzej niz u was :)

      E tam, mlodzi moi ciagna dobrze. To starsze pokolenie tez.
      Ja na emeryturze a pracuje dalej. Umowy mi nastepne podsuwaja.
Pełna wersja