Dodaj do ulubionych

Pierwszy rodzimy WSB Turcji

25.01.16, 02:03
Tusas Turkish Aerospace Industries do polowy bieżącego roku ma przedstawić 3 propozycje pierwszego samolotu myśliwskiego rodzimej konstrukcji, w których jedna zostanie wybrana przez tureckie siły powietrzne. Trzy opcje obejmowac mają wersje z jednym i z dwoma silnikami. W polowie bieżącego roku zamawiający ma wybrac jedną z opcji oraz udzielic kontraktu na prace projektowe.

Maszyna opracowywana w programie TF-X, ma być oparta o rodzime podsystemy tureckie, z ograniczeniem rli dostawćów zagranicznych do niebednych minimów. Kluczowym podsystemem mają być silniki - Rolls Roys oferuje zastosowaną w EF2000 jednostkę EJ200.
Obserwuj wątek
      • bmc3i Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 26.01.16, 04:13
        maxikasek napisał:

        > Napisałes tytu jakby już był- a ie za 10 lat (jak nie będzie opóźnień) ;-) . Sw
        > oją drogą to ma być mix Grippena z F-35?

        A dlaczego tak Ci się kojarzy? Na razie dopiero mają przedstawić 3 koncepcje do oceny, na podstawie których bedzie udzielony kontrakt na prace konstrukcyjne.
        • maxikasek Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 26.01.16, 20:52
          Skoro to SAAB ma dać wsparcie technologiczne i Turcy zarezerwowali sobie opcję kupna szwedzkiego projektu- to jakoś tak Grippen "wyszedł". A że TAi robi kompozyty węglowe do F-35....

          "Na razie dopiero mają przedstawić 3 koncepcje do oceny, na podstawie których bedzie udzielony kontrakt na prace konstrukcyjne."
          Co ciekawe w styczniu 2015 premier Turcji ogłosił decyzję że będzie to dwusilnikowy. Widać decyzje zapadają i znikają ;-)
          • bmc3i Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 26.01.16, 22:46
            maxikasek napisał:

            > Skoro to SAAB ma dać wsparcie technologiczne i Turcy zarezerwowali sobie opcję
            > kupna szwedzkiego projektu- to jakoś tak Grippen "wyszedł". A że TAi robi kompo
            > zyty węglowe do F-35....
            >
            > "Na razie dopiero mają przedstawić 3 koncepcje do oceny, na podstawie których b
            > edzie udzielony kontrakt na prace konstrukcyjne."
            > Co ciekawe w styczniu 2015 premier Turcji ogłosił decyzję że będzie to dwusilni
            > kowy. Widać decyzje zapadają i znikają ;-)


            Skoro dopiero za kilka tygodni maja byc przedstawione 3 koncepcje, to mało premier mógł ogłosić. Moze to kwestia źródła?
            • maxikasek Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 27.01.16, 22:03
              "Skoro dopiero za kilka tygodni maja byc przedstawione 3 koncepcje, to mało premier mógł ogłosić. Moze to kwestia źródła?"
              Raczej zmienność Turków. W styczniu ogłosili że to będzie rodzimy projekt - a w czerwcu ogłosili znów poszukiwania partnera zagranicznego- Ma zostać wybrany w 2016.

              defence.pk/threads/turkey-advances-tfx-fighter-project-orders-new-rifles-more-f-35s-ch-47fs.352792/
              "Speaking following the meeting, Prime Minister Ahmet Davutoglu, who chairs the EC, said that "TFX with twin engines will be a completely indigenous Turkish fighter, and not a copy of any existing fighter. In four years' time the latest the preliminary design phase of the project will be completed. I can proudly say to the Turkish public that our target is to produce the first prototype of TFX in 2023."

              Pół roku póxniej już mówiono o 2025:
              www.defence24.pl/232261,turcja-szuka-partnera-do-programu-mysliwca-f-x-wsrod-kandydatow-chinczycy

              Widać "rodzimy przemysł" nie dał rady udźwignąć- jak chcieli politycy.
        • bmc3i Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 26.01.16, 22:48
          cie778 napisał:

          > Coś czytałem, że SAAB wypadł, teraz na tapecie jest BAE, więc jak coś, to mix F
          > -35 i Typhoona (albo Hawka ;-) )
          >

          Tak czy inaczej, wypada kibicować Turkom - zawsze to jeden konkurent więcej w torcie.
          • cie778 Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 27.01.16, 13:21
            Ależ ja im kibicuję - aczkolwiek mam wątpliwości, czy akurat Turcy będą w stanie zrobić dużo więcej prócz przyklejenia nalepek na produkcie finalnym - do tej pory mają na rozkładzie jeno Hürkuşa, to trochę za mało doświadczeń (no dobra - jeszcze sporo BSLi, ale w tym całym zestawie nie ma nic odrzutowego).
            Tzn. program ma sens, jeśli chcą się uniezależnić od Stanów i UE, ale imo to trochę za wysokie na nich progi, nie ta siła gospodarki - i tak się skończy na stosie black boxów, tyle, że Erdogan o nich nie będzie wiedział.
            • bmc3i Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 28.01.16, 03:49
              cie778 napisał:

              > Ależ ja im kibicuję - aczkolwiek mam wątpliwości, czy akurat Turcy będą w stani
              > e zrobić dużo więcej prócz przyklejenia nalepek na produkcie finalnym - do tej
              > pory mają na rozkładzie jeno Hürkuşa, to trochę za mało doświadczeń (no dobra -
              > jeszcze sporo BSLi, ale w tym całym zestawie nie ma nic odrzutowego).

              A to całkowicie beznadziejne podejscie. I takie polskie...
              Nigdy nie robili, to znaczy ze nie zrobią. Amerykanskie, niemieckie, angielskie, norweskie, czy rosyjkie, a juz zwlaszcza francuskie jest - niegdy nie robilismy? To znaczy ze czas najwyzszy zacząć. Nie uda sie za pierwszym razem, to uda sie za 3trzecim. Bedziemy wtedy mieli wlasne, a inni nie beda mieli nic.



              > Tzn. program ma sens, jeśli chcą się uniezależnić od Stanów i UE, ale imo to tr
              > ochę za wysokie na nich progi, nie ta siła gospodarki - i tak się skończy na st
              > osie black boxów, tyle, że Erdogan o nich nie będzie wiedział.


              A co ma do tego siła gospodarki? To kwestia nie siły gospodarki, lecz potencjalu intelektualnego.
              • cie778 Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 28.01.16, 15:38
                bmc3i napisał:

                > > mam wątpliwości (...)
                > > mają na rozkładzie jeno Hürkuşa, to trochę za mało doświadczeń

                > A to całkowicie beznadziejne podejscie. I takie polskie...

                A mógłbyś nie wciskać mi dziecka w brzuch? A podejście nie jest "polskie" (cokolwiek to dla Ciebie znaczy), ale inżynierskie. Po prostu nie da się przeskoczyć pewnych ograniczeń wiedzy materialnej, nt występujących ograniczeń czy też procedur jednym skokiem. I jest to wiedza nie do kupienia, wynajęci kontraktorzy też głupi nie są i po prostu dostarczają końcowe wyniki, bez całej otoczki. Innymi słowy: wiemy "jak", ale nijak nie wiemy "dlaczego".
                Porównaj sobie Turków z Koreą Pd. Mali żółci ludkowie zaczęli swoje projekty 20 lat wcześniej (KT-1), po drodze zrobili T-50, a przy budowie KF-X mają zidentyfikowane obszary gdzie chcą/muszą kupić technologie, gdzie robią sami i ile to będzie kosztować. A Turcy nie mogą się nawet zdecydować, czy potrzebują zewnętrznej pomocy, czy nie :-o.

                > czas najwyzszy zacząć. Nie uda sie za pierwszym razem, to uda sie za 3trzecim.

                Wiesz, są tańsze sposoby zdobywanie samodzielności konstrukcyjnej, niż zaczynanie od budowy myśliwców stealth. Klasycznym przykładem, że zaczynanie od wysokiego c nie skutkuje są hinduskie programy budowy własnych myśliwców. Od początku prac nad Marutem niedługo minie 60 lat, a oni jak byli, tak są w krzakach.

                > > i tak się skończy na stosie black boxów

                > A co ma do tego siła gospodarki? To kwestia nie siły gospodarki, lecz potencjalu intelektualnego.

                Ta, akurat. Dużo im da, że będą wiedzieć, jak się robi użyte w płatowcu procesory, uszczelki albo opony, jak nie będzie komu tego zrobić w Turcji za rozsądne pieniądze - i tak będzie ich kontrolował rząd producenta.

                pozdrawiam
                jasiol
                • bmc3i Re: Pierwszy rodzimy WSB Turcji 29.01.16, 04:34
                  cie778 napisał:

                  > bmc3i napisał:
                  >
                  > > > mam wątpliwości (...)
                  > > > mają na rozkładzie jeno Hürkuşa, to trochę za mało doświadczeń
                  >
                  > > A to całkowicie beznadziejne podejscie. I takie polskie...
                  >
                  > A mógłbyś nie wciskać mi dziecka w brzuch? A podejście nie jest "polskie" (coko
                  > lwiek to dla Ciebie znaczy), ale inżynierskie. Po prostu nie da się przeskoczyć
                  > pewnych ograniczeń wiedzy materialnej, nt występujących ograniczeń czy też pro
                  > cedur jednym skokiem. I jest to wiedza nie do kupienia, wynajęci kontraktorzy t
                  > eż głupi nie są i po prostu dostarczają końcowe wyniki, bez całej otoczki. Inny
                  > mi słowy: wiemy "jak", ale nijak nie wiemy "dlaczego".


                  Tym razem Ty wciskasz mi ciemnote. Francuzi nie mieli zadnego doświadczenia ani kadry inzynierskiej w zakresie reaktorów jądrowych, to zrobili beznadziejny reaktor na cięzkiej wodzie i wlozyli go w swoj pierwszy aop. Kolejny zrobili już porzadny- oparty na paliwie uranowym. Dlatego wlasnie ze pierwszy zrobili beznadziejny na cięzkiej wodzie. jakby nie zrobili tego, to nie zrobili by nigdy żadnego. Podobnie Holland - kilka nieudanych prób, mnostwo zmarnowanych pieniedzy, po czym zrobił okręt podwodny który jest nieprzemijającym kanonem Każdy kto nie ma podane na tacy, zaczyna od zera. I wiekszosci się udaje. Izraelowi, Indiom, Pakistanowi, Francuzom, Szwedom, itd. proby, niepowodzenia, porazki i sukcesy. Ale złoto trafia ostatecznie zawsze do wytrwałych. A Polacy? Jak to Polacy - i taaaak sie nie uuudaa. Jak ze Euro 2012 - 3 razy Ukraina nas musiala prosić, abysmy zrobili Euro z nimi. Bo gdzie tam - i taaak sie nie uuuuda. Nie my....


                  > Porównaj sobie Turków z Koreą Pd. Mali żółci ludkowie zaczęli swoje projekty 20
                  > lat wcześniej (KT-1), po drodze zrobili T-50, a przy budowie KF-X mają zidenty
                  > fikowane obszary gdzie chcą/muszą kupić technologie, gdzie robią sami i ile to
                  > będzie kosztować. A Turcy nie mogą się nawet zdecydować, czy potrzebują zewnętr
                  > znej pomocy, czy nie :-o.
                  >
                  > > czas najwyzszy zacząć. Nie uda sie za pierwszym razem, to uda sie za 3trz
                  > ecim.
                  >
                  > Wiesz, są tańsze sposoby zdobywanie samodzielności konstrukcyjnej, niż zaczynan
                  > ie od budowy myśliwców stealth. Klasycznym przykładem, że zaczynanie od wysokie
                  > go c nie skutkuje są hinduskie programy budowy własnych myśliwców. Od początku
                  > prac nad Marutem niedługo minie 60 lat, a oni jak byli, tak są w krzakach.
                  >


                  Najlepsze sposoby masz tuitaj


                  www.defence24.pl/254819,polski-system-obrony-przeciwlotniczej-narew-sieciocentrycznosc-i-suwerennosc-eksploatacyjna

                  Ale Polaczki - bo tak w USA Polacy nazywają rodaków przaśnych, bez ambicji i chęci rozwoju - wolą kupowac gotowce z zagranicy. Czego w zakresie uzbrojenia i amunicji, wystarczy na pierwsze 2 dni ewentualnej wojny, a i to przy dużej dozie optymizmu.


                  > > > i tak się skończy na stosie black boxów
                  >
                  > > A co ma do tego siła gospodarki? To kwestia nie siły gospodarki, lecz pot
                  > encjalu intelektualnego.
                  >
                  > Ta, akurat. Dużo im da, że będą wiedzieć, jak się robi użyte w płatowcu proceso
                  > ry, uszczelki albo opony, jak nie będzie komu tego zrobić w Turcji za rozsądne
                  > pieniądze - i tak będzie ich kontrolował rząd producenta.
                  >



                  Jak sobie opracujesz projekt i know how, to kazda firma na swiecie Ci wykona dany podzespół.
                  Chiny mają dużą siłe gospodarki, ale komputery i komputerki wszelkiej masci, robią dla innych.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka