remov
03.02.16, 23:14
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/smiglowce-dla-polskiej-armii,141,0,2011533.html
Francuzi stoją twardo na pozycjach negocjacyjnych i widać, że minister obrony chyba niewiele wskóra w kwestii - tak często przez siebie powtarzanej - odwołania przetargu. Zabawne, bo Paryż zrobił doskonale rozpoznanie sytuacji. Bawią mnie odwołania do sloganów używanych w Polsce. Trudno odeprzeć obecnej partii rządzącej (znanej ze swoich poglądów) zarzut, że Francuzi są dobrym sojusznikiem, bo Mistrali nie sprzedali Rosjanom m.in. ze względu na zastrzeżenia Polski. I jak na to minister ma odpowiedzieć? I jak przekonać związkowców o swojej niemocy? ;-)
Zresztą, doświadczenia pokazują, że sprzęt wojskowy, który tak usilnie stara się "zniszczyć" obecnie rządząca partia najczęściej sprawdza się doskonale. To już drugi raz. Casus Rosomaka jest doskonałym przykładem. Pojazd miał być dosłownie zmiażdżony w niesławnym "raporcie o WSI" (wraz z popierającymi go ludźmi, czy to z przemysłu czy to z mediów), całość miała zostać ukazana jako ustawiony, skorumpowany przetarg, ba - w swoim czasie nawet rozstrzelano w pełni kompletny wóz, aby tylko postawić na swoje. A później przyszedł Afganistan. I co? Historia lubi się powtarzać? ;-)