say69mat
02.03.16, 08:25
@def.24.pl:
/.../ Ale przecież to dzięki Żołnierzom Wyklętym przez lata trwał nieustanny opór i walka o niepodległość narodu polskiego. Gdyby nie walka z bronią w ręku Niezłomnych, to nie przetrwałby ten duch, który ostatecznie doprowadził do odzyskania przez Polskę niepodległości /.../
say69mat:
Po pierwsze, ta wojna w PRL z PRL toczyła się w domach rodzinnych, w szkołach, na uniwersytetach, akademiach, w seminariach, Kościołach. Czyli w głowach i duszach młodych ludzi, o które walczyli nauczyciele oraz nauczyciele akademiccy. Z reguły powiązani z formacjami niepodległościowymi z czasów II wś.
Po drugie, historia żołnierzy niezłomnych, to tragiczne epitafium zapisane na trumnie II RP. Na trumnie polityki personalnej, a w konsekwencji zagranicznej i militarnej, której finałem objawiła się nam historia kampanii wrześniowej.
Po trzecie, tragiczny los żołnierzy niezłomnych jest wymownym komentarzem do rozejmu z bolszewikami z 1920 i Traktatu Ryskiego z 1921. Przecież to nie kto inny, tylko sukcesorzy bolszewików i beneficjenci pokoju zawartego z bolszewicką Rosją. Najpierw zdeptali naszą niepodległość 17 IX 1939. Następnie dokonując egzekucji na elitach naszych sił zbrojnych znajdujących się w stalinowskiej niewoli. Dalej, stanowiąc nowy porządek na ziemiach Polskich. Bezwzględnie likwidując opozycję polityczną, a w konsekwencji dławiąc wszelkie formy zorganizowanego oporu. W tym dramatyczny opór organizowany przez żołnierzy niezłomnych.
Po czwarte, zatem jakim to cudem tragiczna historia żołnierzy niezłomnych, ma się stać fundamentem duchowej transformacji naszej nowoczesnej ... armii??? Kiedy jednym z filarów szkolenia sił specjalnych, nie jest bynajmniej zdolność do składania ofiary z żołnierskiej krwi. Tylko zdolność do przetrwania na polu walki, zdolność do zwyciężania.
więcej:www.defence24.pl/318325,szef-mon-na-apelu-pamieci-zolnierzy-wykletych