"Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojeniówki

07.03.16, 15:41
Jako wynik rozbratu z Ukrainą Rosjanie mają kłopoty z siłowniami okrętowymi:

www.defence24.pl/321155,rosja-w-kaliningradzie-zwodowano-fregate-rakietowa-bez-zainstalowanej-silowni
www.defence24.pl/321269,rosja-ciag-dalszy-problemow-z-okretowymi-turbinami-gazowymi
www.altair.com.pl/news/view?news_id=16655
www.defence24.pl/239146,brak-silnikow-z-ukrainy-zatrzymal-budowe-rosyjskich-okretow

Się z rok temu kłóciliśmy o podobne sprawy w relacji Rosja-Ukraina.

Pzdr
    • gerlalt Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojeniówki 07.03.16, 18:00
      To będzie tak: w końcu Rosjanie zbudują własne siłownie a Ukraińcy? Po podkupieniu inżynierów itd. itp. zostaną z kaką w rękach.
      • patmate Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 07.03.16, 18:34
        W końcu, jak mniemam to będzie gdy ropa podrożeje gdzieś do 80 USD za baryłkę +3 do 5-u lat.
        • gerlalt Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 07.03.16, 20:39
          To bełkot z tą ropą. Jakoś się to kręci u nich a ropę jak sprzedawali tak sprzedają. Jak wyjada z Polski montownie to dopiero zobaczysz łajno.
          • maxikasek Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 07.03.16, 22:23
            'a ropę jak sprzedawali tak sprzedają."
            A czemu mają nie sprzedawać? ponad 40% dochodów budżetu to handel ropą i gazem- bez tego krach.
            • berek_p Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 08.03.16, 00:08
              a takie kolosy jak Polska z czego czerpią te 40 % dochodów do budżetu. Bumcyk napisałby że te dochody generują budki z warzywami i jabłkami :D
              A w USA takie dochody dają stragany z hamburgerami :D
            • el.commendante Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 10:48
              Wystarczy że podniosą śmiesznie niskie dziś podatki (szczególnie dla oligarchów) i budżet im się szybko zrównoważy.
          • patmate Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 08.03.16, 02:58
            .."To bełkot z tą ropą...."

            Tja, Rosi wisi sprzedaż ropy, bo wszyscy ustawiają sięw kolejce po rosyjski haj-tech: laptopy, komórki, samochody....

            ..." Jakoś się to kręci u nich a ropę jak sprzedawali tak sprzedają. Jak wyjada z Polski montownie to dopiero zobaczysz łajno..."

            Jak sprzedawali za 100$, teraz za 30-40$. Na pewno lepiej ;-)
            Montownie póki co nie wyjechały, więc dywagacje zostaw na później. Większym problemem są kopalnie i górnicy....
            Pzdr
            • stasi1 Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 09:02
              Górnicy to małe piwo(kosztują tylko 10mld rocznie) gorzej z rolnikami. Tych jest zdecydowanie więcej
            • el.commendante Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 10:51
              Nikt się nie musi ustawiać w kolejkach. Rosjanom wystarczy że mają własne high-tech i nie muszą na siłę niczego importować z Zachodu.
              www.dobreprogramy.pl/Nowy-ARMowy-procesor-Baikal-zastapi-w-rosyjskim-aparacie-panstwowym-i-firmach-uklady-x86,News,55478.html
          • remov Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 08.03.16, 09:18
            Tak znowu szybko tego nie zobaczymy, jeżeli euro warte jest mniej niż cztery złote, to nadal się opłaca. I tak jest lepiej, niż monokultury w innych krajach dawnego UW, a dzisiaj UE. Mamy przynajmniej te zakłady produkujące komponenty mocno zdywersyfikowane.

            Pomijając już - o czym nie masz pojęcia - że każda "fabryka" to w XXI wieku montownia. Nie ma już ani socjalistycznych kombinatów, gdzie produkowano wszystko od śrubki do finalnego produktu, ani czeboli. Rozsypały się z tego samego powodu. Nie chciały być montowniami i koszty zjadły. Dzisiaj żadna nowoczesna fabryka nie ma nawet magazynu składującego części od podwykonawców dłużej, niż 24 h.
            • jorl Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 08.03.16, 20:38
              remov napisał:


              > Pomijając już - o czym nie masz pojęcia - że każda "fabryka" to w XXI wieku mon
              > townia. Nie ma już ani socjalistycznych kombinatów, gdzie produkowano wszystko
              > od śrubki do finalnego produktu, ani czeboli. Rozsypały się z tego samego powod
              > u. Nie chciały być montowniami i koszty zjadły. Dzisiaj żadna nowoczesna fabryk
              > a nie ma nawet magazynu składującego części od podwykonawców dłużej, niż 24 h.

              No tak, remov, znowu trzaskasz dziobem o tym na czym sie nie znasz.
              No ale jestes z kraju Montowni im. Balcerowicza, a ze byt ksztaltuje swiadomosc, wiec moze to Ciebie troche tlumaczy.
              A wiec aby cos montowac trzeba to najpierw skonstruowac. Tez opracowac metody czyli technologie produkcji i to dalej juz jest produkowane przez tych innych. Robotnikow, najpierw przygotowanie produkcji, zakupy elementow itd.
              Naprawde remov, zreszta p.a. teraz harcujacy pod nickiem czyzus czy jakos tam, pojecia nie macie.
              Na Zachodzie, a ja przemysl niemiecki znam doskonale, w fabrykach sa biura konstrukcyjne. Wlasnie ja w takim pracuje, wiele lat, i od dawna jestem jego szefem. Firma ponad 300 ludzi, elektronika/mechanika dla przemyslu.
              Oczywiscie mozna miec i na Zachodzie fabryki gdzie sie tylko produkuje ale tez w tym kraju sa ci co te urzadzenia skonstruowali. Czy moze sie Tobie remov wydaje ze konstruuja Marsjanie, cichcem na Ziemie , dokumentacje w jakiems juz ludzkim jezyku, i tu sie tylko produkuje?
              Wlasnie Polska nie ma praktycznie fabryk gdzie wlasne konstrukcje sa produkowane, wlasnie to jest ta ogromna roznica do Zachodu.
              Mnie to zawsze smieszy jak slysze Polakow ze nowowczesne technologi do Polski przyszly. Do fabryk. Te tzw technologie to sa przeciez maszyny, oczywiscie nowowczesne, na ktorych krajowcy zaiwaniaja. Ale te maszyny czy dokumentacje na ktorych Polacy pracuja sa stwoarzone gdzies indziej.
              Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe remov ale naprawde jest roznica pomiedzy uzywaniem nowowczesnej technologii jak smartfon a jego skonstruowaniem. I skonstruowanie elementow elektronicznych do niego. Czy moze dla Ciebie to to samo? W koncu transfer nowowczesnej technologii nastapil, smartfon pod strzechy.

              >Dzisiaj żadna nowoczesna fabryk
              > a nie ma nawet magazynu składującego części od podwykonawców dłużej, niż 24 h.

              A co to ma do rzeczy? Naturalnie jest ogromna siec dostawcow do innych fabryk, ale ci dostawcy, ci na Zachodzie, najpierw skonstruowali te produkowane i dostawiane urzadzenia. To my wlasnie tak pracujemy. Z innymi klientami, fabryki maszyn itp ustala sie co to ma byc, specyfikacje, konstruuje i produkuje dla odbiorcow. Mamy setki klientow, odbierajacych pojedynczy sztuki na rok do takich co kilka tys. Praktycznie wszystko u nas skonstruowane, ale dla scislosci powiem z i my jakies urzadzenia tez kupujemy i montujemy do naszych urzadzen. Naturalnie elementy elektroniczne tez. Cholernie roznie to jest, normalna rzecz. Ponad 30 lat juz tak pracuje.

              • stasi1 Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 09:05
                Więc dlatego pisano że u nas są montownie
                • remov Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 09:30
                  Tak naprawdę nie są, chyba, że pisze to jakiś głupek, niespecjalnie zorientowany w temacie. Są to zakłady produkcyjne lub montażu finalnego, jak gdzieś indziej i są działy konstrukcyjne. Montowni w Polsce nie ma już od dawna. Takowe powstawały na początku lat 1990. i to z powodów bardziej prawnych, niż ekonomicznych.

                  Generalnie jest tak, że choć produkt projektuje się najczęściej za granicą, to jednak część rzeczy już w kraju, pomijając też jego dopracowanie, wdrożenie i badania. Tutaj znowu wychodzi kwestia kosztów - praca polskiego inżyniera i projektanta też jest tańsza, tak samo jak robotnika. Dlatego się to wyprowadza, aczkolwiek też dlatego patenty i wzory przemysłowe pozostają własnością zagranicznej centrali. Tutaj kryje się chytrość pomysłu, bo nawet jeżeli wynalazek jest polski, to własność intelektualna przy zastrzeżeniu już nie. Niemniej, ludzie pracujący nad danymi zagadnieniami to jest ten potencjał wiedzy, którego niektórzy niezbyt mądrzy i niezbyt rozgarnięci nie potrafią zrozumieć.

                  Wadą rodzimego przemysłu jako takiego nie jest brak wiedzy, techniki czy technologii, ale brak pieniędzy na inwestycję, polegające na stworzeniu własnej marki. Bo to ona jest tak naprawdę istotna, a nie rozmieszczenie centrów projektowych czy wytwórczych.
                  • berek_p Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 22:46
                    weź pokaż te polskie biura konstrukcyjne i inżynierów.Barkę która stoi w Gdyni kiedy dokończycie ? ponoć to ma pływać i strzec granic Polski na Bałtyku :D
                    Od razu powiem że takie barki budowano 40 lat temu.Ale nie w XXI wieku.
                    O jakie patenty Tobie chodzi ? To wszystko jest budowane z materiałów które leżą w ziemi od tysięcy lat.
                    Kto kompas opatentował ?
                    To teraz napisz jakie patenty są na Zachodzie. Myślisz że bez patentów nie można produkować podobnych układów elektronicznych ?
                    Można zastanowić się do kogo należy patent .. koła :D:D:D
                    • patmate Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 10.03.16, 09:02
                      ..."weź pokaż te polskie biura konstrukcyjne i inżynierów.Barkę która stoi w Gdyni kiedy dokończycie ? ponoć to ma pływać i strzec granic Polski na Bałtyku :D.."

                      Jak już siedzisz w Gdyni to się rozejrzyj po biurach które świadczą usługi dla zagranicznych biur konstrukyjnych, a nie pastw się nad poaborcyjnymi resztkami naszej.
                      MW.
                      I patentów się nie czepiaj - patent to ukoronowanie całej technologii produkcji, którą trzeba także kupić, albo wydać pieniąde na jej odtworzenie.
                      • berek_p Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 10.03.16, 10:23
                        wielu uważa ,a tutaj są tacy,że jak jakiś produkt jest opatentowany,to nie można podobnego produkować bez opłacania licencji tym oszustom.
                        Więc czekam ile BMW,VW,Opel i inne koncerny płacą włascicielom patentu za możliwość używania kół w swoich modelach.
                        Niemcy w czasach 3 Rzeszy wynaleźli silnik odrzutowy. Nie slyszałem aby ktoś placil za ten wynalazek,a przecież to wklad niemieckiej nauki.
                        Co do projektowania,owszem może jest dużo takich malych biur co projektują jachty i łódki. To nie jest jakiś problem dla kogoś kto uczyl sie w tym kierunku.
                        Tylko ile z tych biur produkuje od podstaw jachty i prowadzi sieć dealerską ?
                  • jorl Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 10.03.16, 21:11
                    remov napisał:

                    > Tak naprawdę nie są, chyba, że pisze to jakiś głupek, niespecjalnie zorientowan
                    > y w temacie. Są to zakłady produkcyjne lub montażu finalnego, jak gdzieś indzie
                    > j i są działy konstrukcyjne.

                    remov, pojecia nie masz o porzadnym nowowczesnym przemysle. Byt ksztaltuje swiadomosc, mieszkasz w kraju Montowni im. Baöcerowicza

                    > Montowni w Polsce nie ma już od dawna. Takowe pows
                    > tawały na początku lat 1990. i to z powodów bardziej prawnych, niż ekonomicznyc
                    > h.

                    Nie ma? Jakie bzdury! Mam kochanki w Polsce, co tydzien tam jestem wiem jakie moga miec prace. Montownie TV w Polsce. Ogromne, podzespoly przywozone z Koerii itd, na tasmie skrecanie. Inzynier moze pracowac w Kontroli Technicznej, w Niemczech robi to robotnik. Produkcja bagaznikow itd, wiem od nich.
                    W fabrykach samochodow w Polsce tez jest montaz przywozonych elementow jakas czesc wg dokumentacji jest na zachodnich maszynach produkiwana, potem montowane. Ja wiem jak polski robotnik obsluguje skaplikowana maszyne do lakierowania to wg. Ciebie szczyt techniki. Szczyt techniki to ta maszyne skonstruowac, te samochody, silniki do nich itd. A niech ich produkcja.


                    > Generalnie jest tak, że choć produkt projektuje się najczęściej za granicą, to
                    > jednak część rzeczy już w kraju, pomijając też jego dopracowanie, wdrożenie i b
                    > adania.

                    Badania w Polsce? A wiesz co trzeba badac? jakie normy trzeba spelnic? Co trzeba jak co poprawic? To musi robic zespol ktory te produkty konstruuje. Wlasnie przed paroma dniami walczylem z problemem EMC, po niemiecku EMV w jednym urzadzeniu. Naszym. I to tylko ja moglem zrobic, konstruktor, zaden inny.
                    Naturalnie gdzie jakies drobne oprzyrzadowanie do produkcji moze i w Polsce sie opracuje, ale to jest 0,001% Calego nakladu na konstruowanie i produktu i urzadzen do jego produkcji.
                    Pojecia nie masz o nowoczesnym przemysle. Jak Polska potrafi to widac bylo w Krabach. Glupich gasienic, tego co Ruscy na kolanie konstruuja, nie potrafiliscie zrobic. I musieliscie kupic z kraju 2 Ligii bo z Koreii. Juz ona jest od was lepsza. Nedza.
                    A ja wiem dobrze jak po 10 latach pracy w komunistycznym przemysle przyjechalem do Niemiec, jeden fabrykant zdecydowal sie mnie na probe do biura konstrukcyjnego zatrudnic, dostalem urzadzenie do skonstruowania i musialem pokazac czy potrafie. Potrafilem czyli mialem techniczne know-how z komuny. A wy w 1989r powiedzieliscie sobie to know-how co mamy jest do d.. przyjdziecie z Zachodu, my d.. z uszami, dajcie na srobki przykrecac.
                    Macie co chcieliscie.

                    >Tutaj znowu wychodzi kwestia kosztów - praca polskiego inżyniera i proj
                    > ektanta też jest tańsza, tak samo jak robotnika.

                    Durnowate rozumowanie. Co z tego jak inz polskiemu mniej trzeba zaplacic kiedy on tego nie zrobi? Odpowiednio dobrze? Nawet nie to ze glupi czy co a po prostu nie ma know-how. I tego sie dorobic trwa dlugo. I jak sie bedzie dorabial tego to tylko kosztuje, nic nie przynosi. Wiec duzo gorzej jak dobrze oplacany zachodni inz ktory szybko to zrobi co potrzeba. I dobrze to zrobi. Bo to ciagle robi.
                    Odpadliscie z wyscigu jak zlikwidowaliscie sobie przemysl z komuny. Wyczyscilioscie sie z know-how, pociag dla was odjechal. Tylko praktycznie mozecie byc wyrobnikami. No ale wiem ze sie z tego cieszycie wiec o co chodzi. Macie co chcieliscie.

                    >Dlatego się to wyprowadza, acz
                    > kolwiek też dlatego patenty i wzory przemysłowe pozostają własnością zagraniczn
                    > ej centrali. Tutaj kryje się chytrość pomysłu, bo nawet jeżeli wynalazek jest p
                    > olski, to własność intelektualna przy zastrzeżeniu już nie.

                    O Jezu, nastepny patenowiec sie odezwal. Patenty to niewielki ulamek codziennej pracy inzynierskiej.
                    Ciekawi mnie czy i teraz patenty w Polsce sa tylko na Polske czy jak w normalnym kraju na calym Swiecie. Bo jak na calym Swiecie to poza jakimis malo technicznymi kraj zacofany ma male szanse. Bo ludzie na calym Swiecie glowkuja i ci co sa z przodu, w krajach 12 Ligii, zgarniaja wszystko praktycznie co wynika z aktualnego stanu techniki. Zostaja ogryzki.
                    A wiec w Polskie pateny, solidne to malo wierze. Sam mam jeden w Niemczech to musialem z Boschem przed sadem wojowac. Wiem jak to nie jest proste.

                    A do tego naturanie jest ze patent jest wlasnoscia firmy gdzie pracownik pracuje. W koncu zrobil go dzieki pracy tam. Tak jest zawsze i slusznie.

                    Jak juz myk z patentami to wezmy Opla. R&D jest w Niemczech robione ale patenty wszystkie z Niemiec sa wlasnoscia GM. W USA. Jeszcze lepiej prawda?

                    Piszesz remov tak jako to maly Kazio sobie wielki Swiatz wyobraza. Swiat przemyslu.


                    > Wadą rodzimego przemysłu jako takiego nie jest brak wiedzy, techniki czy techno
                    > logii, ale brak pieniędzy na inwestycję, polegające na stworzeniu własnej marki
                    > . Bo to ona jest tak naprawdę istotna, a nie rozmieszczenie centrów projektowyc
                    > h czy wytwórczych.

                    Polskie rozumowanie. Marka! Marki wytwarza sie swoja ciezka praca i w przemysle wlasnie umiejetnosciami konstruowania.
                    Drugie to brak kasy. Znowu polskie rozumowanie, jakby skoczyc na kase. Najlepiej pozyczyc. I nie oddac, tak po polsku.
                    A wiec kase na rozwoj sie ma ze sprzedazy produktow ktore sie wczesniej opracowalo a potem z zyskiem sprzedaje. Oczywiscie trzeba zaczac. Zaczyna sie w garazu, na strychu u rodzicow itd. Najpierw trzeba dorwac zlecenie, znalesc kogos ktory uwierzy ze skonstruuje dla niego jakis produkt ktory on akurat potrzebuje. Tak zaczynaja firm przemysle. Nawet te wielkie teraz jak Apple ale i setki tysiecy takich firm w Niemczech. Wiele znam, zreszta i ta w ktorej pracuje zaczynala w garazu.
        • el.commendante Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 10:47
          O czym ty bredzisz! Rosjanie tworzą takie projekty własnym rękami i nie muszą importować technologii za dolary z innych krajów. Więc cena ropy nie gra tutaj żadnej roli.
          • remov Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 13:59
            Może i własnymi rękami, ale niestety na zachodnich maszynach sterowanych numerycznie, z częściami i zużywającymi się końcówkami roboczymi kupowanymi za dewizy, a nie ruble.
            • marek_boa Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 09.03.16, 15:01
              Ano to już nie jest do końca prawda! Przez ostatnie kilka lat Rosjanie dość sprawnie rozwijają i w tym segmencie swój własny przemysł! Coraz więcej bardzo dobrych obrabiarek dostarcza "Stankostrojenije","Stankoprojekt" , "Stankomasz","Stankotech","Szlifowalnyje Stanki" i inne:
              www.youtube.com/watch?v=ymoN9U3ay2s
              www.youtube.com/watch?v=lQSkQD4AR34
              www.youtube.com/watch?v=HfHk0dZXmmw
              www.youtube.com/watch?v=5CS4F553wwE
              www.youtube.com/watch?v=8uRUaCHJ2k4
          • patmate Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 10.03.16, 09:13
            ..."O czym ty bredzisz! Rosjanie tworzą takie projekty własnym rękami i nie muszą importować technologii za dolary z innych krajów. Więc cena ropy nie gra tutaj żadnej roli...."
            Nie czytasz postów na które odpowiadasz.
      • marek_boa Re:Już zostali! 08.03.16, 12:57
        Ukraiński wytwórca "Zoria-Maszprojekt" po za zamówieniami z Indii już leży i kwiczy!
    • brmtvungernsternberg Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojeniówki 07.03.16, 21:12
      Sami chcieli.
    • jorl Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojeniówki 08.03.16, 20:41
      patmate napisał:

      > Jako wynik rozbratu z Ukrainą Rosjanie mają kłopoty z siłowniami okrętowymi:

      > Się z rok temu kłóciliśmy o podobne sprawy w relacji Rosja-Ukraina.

      To oczywiste ze tak musialo nastapic.
      Teraz zamiast silnikow RD180 dla USA niech opracuja i produkuja silownie okretowe. Czas najwyzszy, dobrze, bedzie wiecej przemyslu w Rosji. A na Ukrainie mniej.
      • patmate Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojeniówki 10.03.16, 09:17
        Tja, pstrykną palcami i wyprodukują. Pisze to gość któy twierdzi że siedzi na kierowniczym stanowisku w przemyśle. Rozumiem, że wózka widłowego....

        Pzdr
        • marek_boa Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 10.03.16, 09:35
          Ano nie "pstrykają palcami" tylko w SWOICH zakładach zajmujących się siłowniami okrętowymi zamówili to co jest im niezbędne! To na co nie mają czasu czyli dla produkcji eksportowej kupują w Chinach i w Niemczech! Ukraińcy za to zostają z ręką w nocniku - chyba ,że na wyprodukowanych turbinach gazowych , które leżą w magazynach zupy sobie nagotują!
        • jorl Re: "Krymskie" kłopoty rosyjskiej zbrojen 10.03.16, 20:34
          patmate napisał:

          > Tja, pstrykną palcami i wyprodukują. Pisze to gość któy twierdzi że siedzi na
          > kierowniczym stanowisku w przemyśle. Rozumiem, że wózka widłowego....

          A Tobie pat sperma na mozg uderza? Plywasz po morzu miesiacami, samoogsluga tylko, to moze i nic dziwnego.

          A wiec napewno nie jest pstrykanie palcami. Ale od 2 lat bylo oczywiste dla Rosjan ze dostaw z Ukrainy nie bedzie.
          Zreszta nie tylko silownie okretowe a np. silniki do smiglowcow. I napewno duzo innych produktow przemyslowych.
          A wiec najpierw to Rosja ma know-how w tych dziedzinach, Ukraina nie byla monopolista na silownie okretowe, know-how i w Rosji jest. I jakos sadze ze na wyzszym poziomie jak na Ukrainie. Mysle ze cala produkcyjny dokumentacja tych konkretnie silnikow jest w Rosji, nawet jacys ludzie od ich budowy sa w Rosji. Emigrowali z Ukrainy.
          Oczywiscie rozkrecenie produkcji tych urzadzen troche trwa, stad okret zwodowany bez niej. Poczeka z rok, trudno, ale tak to jest.
          Wg Ciebie Putin mialby Krymu nie zabrac bo lepiej miec te silownie z Ukrainy? Kaliber tych spraw nieporownywalny. A to ze sie cieszysz z okret rosyjski nie ma silnilka, dlugo nie bedziesz. Chociaz moze nie powiedza Tobie polskie media ze juz montuja. Swoje.
          Duzo wiecej produktow Rosja musi i robi to teraz konstruowac i produkowac. Ktore z zachodu kupowala. Wiem dobrze jak w Niemczech juz zaraz po odebraniu Krymu, jeszcze sankcji nie bylo, a juz Rosjanie przestali radykalnie kupowac sprzet inwestycyjny z Niemiec. Wiem bo niektore te firmy to nasi klienci. Rosjanie juz wiedzieli, i to rosyjski prywatny przemysl, ze nie ma sensu na pertraktacje z sprzedawcami niemieckimi bo sie zmieni i tak. I sie nie kupi.
          Z opoznieniemi ale beda mieli wlasne. I tak naprawde to dla Rosji tylko lepiej, do roboty sie brac, potencjal maja, mozliwosci tez.
          No i nie kupujac z Ukrainy nie beda potrzebowali wydawac walut zachodnich, tez dobrze.
Pełna wersja