windows3.1
25.09.04, 10:04
na słynnej odprawie w GISZ Piłsudski zapytał, które z tych państw jest dla
Polski niebezpieczniejsze. Podtekst: na którym z planów obronnych (W czy Z)
należało się skoncentrować.
Na dwudziestu obecnych (głównie inspektorzy armii i oficerowie sztabu plus
MSZ), zdecydowana większość (14, m,in. Berbecki, Norwid-Neugebauer, Rómmel,
Dąb-Biernacki, Orlicz-Dreszer, Burhadt-Bukacki, Fabrycy, Kasprzycki) wskazała
na Niemcy; kilku, aczkolwiek tych kluczowych, wskazało na Rosję (5, m.n.
Beck, Rydz, Sosnkowski, Piskor), jedna osoba udzieliła iście pytyjskej
odpowiedzi („największe niebezpieczeństwo grozi ze strony Rosji. Pierwsze
mogą stać się niebezpieczne Niemcy”).
Piłsudski zignorował wynik ankiety, bo sztab skoncentrował się na planie W.
Trudno jednak nie podziwiać Piłduskiego za jasne postawienie sprawy. Ciekawe,
czy dzisiaj ktoś w polskim kierownictwie politycznym i wojskowym potrafi
zadać podobny pytanie.
O ile wiem, od tamtej pory nasze sąsiedztwo się nie zmieniło.
No? To jak? Niemcy czy Rosja? Rozważany okres: 10 lat.