Doktryna wojny podwodnej

28.05.16, 13:22
Zainspirowany watkiem cuszimskim pomyslałem aby pochylic się na doktryna wojny podwodnej.

I tu mamy bardzo ciekawe podejscie:

1.Niemcy- wojna podwodna nie jako walna bitwa ale jako partyzantka morska dla przerywania linii zaopatrzenia.
2. Chyba podobna koncepcja amerykańska na Pacyfiku po opanowaniu przez Japończyków wysp.

To chyba jakoś jest poprawne....

Równiez polska doktryna chyba podobna i brytyska tez aby odcinac Niemcom zaopatrzenie.

trudno cos powiedziec o sowietach, moze ktos uzupelni.

Ale od czasów USS Nautilus mamy znowu powrót do krążowników i "pancerników"podwodnych, które maja wygrac walna bitwe, tym razem juz nuklearną
    • bmc3i Re: Doktryna wojny podwodnej 28.05.16, 13:47
      ignorant11 napisał:

      > Zainspirowany watkiem cuszimskim pomyslałem aby pochylic się na doktryna wojny
      > podwodnej.
      >
      > I tu mamy bardzo ciekawe podejscie:
      >
      > 1.Niemcy- wojna podwodna nie jako walna bitwa ale jako partyzantka morska dla p
      > rzerywania linii zaopatrzenia.
      > 2. Chyba podobna koncepcja amerykańska na Pacyfiku po opanowaniu przez Japończy
      > ków wysp.


      Amerykanie nie mieli takiej koncepcji. Na jeden dzień przed Perl Harbor mieli koncepcje fleet submatine, czyli op dzialajacych jako forpoczta okretow liniowych. Dopiero zniszczenie tej ostatniej 7 grudnia spowodowalo ze nie bylo czego byc forpocztą. Stąd chcąc-nie chcac przyjeli niemiecką strategię nieograniczonej wojny podwodnej.

      >
      > To chyba jakoś jest poprawne....
      >
      > Równiez polska doktryna chyba podobna i brytyska tez aby odcinac Niemcom zaopat
      > rzenie.


      Polska? Zalezy kiedy. W 39 Polska miala zupelnie niewydarzoną koncepcje dookrężnej obrony Helu jako glownej bazy floty, a pozniej realizowali już tylko brytyjską strategię nieograniczonej wojny podwodnej. Też zreszta realizowanej z róznym skutkiem - Brytyjczycy calkowicie połozyli zwalczanie niemieckich transportow w czasie transportu Africa Korps do Afryki - to był właściwie blamaż Anglików, ale potem wzieli sie w garść i już skutecznie odcieli AK od zaopatrzenia.


      >
      > trudno cos powiedziec o sowietach, moze ktos uzupelni.
      >

      Nie ma czego mowić. Najwieksza flota podwodna swiata w 1939 roku, az do 44 roku nie zrobiła zupelnie nic.


      > Ale od czasów USS Nautilus mamy znowu powrót do krążowników i "pancerników"podw
      > odnych, które maja wygrac walna bitwe, tym razem juz nuklearną

      To tylko maly fragment. Liczba flot dysponujących op wciąż rośnie, choc nie rosnie liczba flot dysponujacych aop nie mowiac o SSBN. Wobec jednak wzrostu stopnia niewykrywalnosci "konwencjonalnych" op i szkod ktore moga zadać, nawet takie op maja rolę strategiczna. Co na szczescie zauwazył Sejm RP. Ale rozumiem ze to nie jest watek o MW, wiec nie rozwijam.
      • ignorant11 Re: Doktryna wojny podwodnej 28.05.16, 15:01
        bmc3i napisał:

        > Amerykanie nie mieli takiej koncepcji. Na jeden dzień przed Perl Harbor mieli
        > koncepcje fleet submatine, czyli op dzialajacych jako forpoczta okretow liniowy
        > ch. Dopiero zniszczenie tej ostatniej 7 grudnia spowodowalo ze nie bylo czego b
        > yc forpocztą. Stąd chcąc-nie chcac przyjeli niemiecką strategię nieograniczonej
        > wojny podwodnej.
        >

        Miałem na mysli, co zrealizowali a nie co planowali, zatem pełna zgoda!
        > >
        > > To chyba jakoś jest poprawne....
        > >
        > > Równiez polska doktryna chyba podobna i brytyska tez aby odcinac Niemcom
        > zaopat
        > > rzenie.
        >
        >
        > Polska? Zalezy kiedy. W 39 Polska miala zupelnie niewydarzoną koncepcje dookręż
        > nej obrony Helu jako glownej bazy floty, a pozniej realizowali już tylko brytyj
        > ską strategię nieograniczonej wojny podwodnej. Też zreszta realizowanej z rózny
        > m skutkiem - Brytyjczycy calkowicie połozyli zwalczanie niemieckich transportow
        > w czasie transportu Africa Korps do Afryki - to był właściwie blamaż Anglików,
        > ale potem wzieli sie w garść i już skutecznie odcieli AK od zaopatrzenia.
        >
        >

        No nad OP trzeba się bardziej pochylic...
        Miałem na mysli strategiczne przerywanie dostaw do Niemiec, minowanie na wielka skale wykonywał RAF i Bomber Command własnie na zlecenie RN, więc chyba OP wykonywały podobne zadania?

        > >
        > > trudno cos powiedziec o sowietach, moze ktos uzupelni.
        > >
        >
        > Nie ma czego mowić. Najwieksza flota podwodna swiata w 1939 roku, az do 44 roku
        > nie zrobiła zupelnie nic.

        U mienia gołowy nie po tomu szto ja sowiet:)))
        >
        >
        > > Ale od czasów USS Nautilus mamy znowu powrót do krążowników i "pancernikó
        > w"podw
        > > odnych, które maja wygrac walna bitwe, tym razem juz nuklearną
        >
        > To tylko maly fragment. Liczba flot dysponujących op wciąż rośnie, choc nie ros
        > nie liczba flot dysponujacych aop nie mowiac o SSBN. Wobec jednak wzrostu stopn
        > ia niewykrywalnosci "konwencjonalnych" op i szkod ktore moga zadać, nawet takie
        > op maja rolę strategiczna. Co na szczescie zauwazył Sejm RP. Ale rozumiem ze t
        > o nie jest watek o MW, wiec nie rozwijam.
        >

        Przeciwnie bliższa koszula ciału, wątek zalozyłem aby własnie przedyskutowac jakie OP dla MW ale na tle światowych tendencji i doktryn, bo własnie pod nie budowane sa OP i projektowane kolejne generacje.

        Ale tu znowu u nas zaczyna sie myslec o OP jako nosicielach pm, więc znowu jakiś pancernik z duża projecja siły na ląd, a nie mysliwski przerywacz żeglugi oraz niszczyciel floty nawodnej.
    • skandy5 Re: Doktryna wojny podwodnej 28.05.16, 17:57
      O czym to jest? O co ci chodzi? Nie potrafisz przedstawić spójnej myśli to ... nie pisz.
      • ignorant11 Re: Doktryna wojny podwodnej 28.05.16, 18:13
        Jak nie potrafisz zrozumiec, to nie czytaj, bo Ci tranzystory w mózgu przepala:)))
        • skandy5 Re: Doktryna wojny podwodnej 28.05.16, 18:45
          Czytał nie będę - wrzucasz teksty w 100% bezwarościowe
          • ignorant11 Re: Doktryna wojny podwodnej 28.05.16, 20:20
            Twoje chamstwo w innym miejscu jest bezwartosciowe
    • ignorant11 Dla Polski 30.05.16, 09:25
      OPrócz przeglądu doktryn wojny podwodnej chce przedyskutowac zarys doktryny dla wspólczesnej Polski, szczególnie wobec planowanych zakupów OP.

      Rodzi się pytanie najbardziej podstawowe:

      1. Po co kupujemy OP czy jak mamy je wykorzystać?
      2. Dopiero drugim pytaniem jest jaki typ OP i jaka ilośc?

      Tym bardziej, że pojawia sie koncepcja uzycia OP jako nosicieli pocisków manewrujących, wiec nalezy odpowiedziec na pytania:

      a. Jakie cele maja razić pm z OP?
      b. na jakich akwenach maja operowac nasze OP..?
      c. czy taka funkcja odstraszających OP o zadaniach odwetowych wyklucza klasyczne zastosowanie OP do przerywania żeglugi, minowania, wiązania znacznych sił floty npla?

      A tu jeszcze dalsze pytania:

      A. Czy 3 szt OP uzbrojonych w pm nam wystarczą?
      B. Czy oprócz tych strategicznych odwetowych pm-owych OP potrzebujemy jeszcze OP, które beda wykonywac zadania klasyczne?
      C. Czy zatem nie jest prawda, ze potrzebujemy np 3 OP z pmami oraz znowu min 3OP do zadań klasycznych?

      D. Jakie typy OP nalezy zakupić?
      E. Czy jeden typ czy tez 2 typy do róznych zadań?
      • bmc3i Re: Dla Polski 30.05.16, 21:12
        Nie chce mi sie po raz 10 omawiac tego samego.
    • brmtvungernsternberg Re: Doktryna wojny podwodnej 30.05.16, 21:07
      Okrety podwodne to byla bron slabych. Jednak tylko w Europie. Na Pacyfiku malo znany jest fakt jak Japonczykow przydusily ataki podwodne USA bo wszyscy tylko o lotniskowcach.
      Gdyby byly dwie rowne strony inaczej to by wygladalo.
      • bmc3i Re: Doktryna wojny podwodnej 30.05.16, 21:13
        brmtvungernsternberg napisał(a):

        > Okrety podwodne to byla bron slabych. Jednak tylko w Europie. Na Pacyfiku malo
        > znany jest fakt jak Japonczykow przydusily ataki podwodne USA bo wszyscy tylko
        > o lotniskowcach.
        > Gdyby byly dwie rowne strony inaczej to by wygladalo.

        Co to znaczy? Japonczycy weszli w wojne z wieksza liczba okretoiw podwodnych niz Amerykanie. Jak zreszta w kazdej klasie okretow na Pacyfiku.
Pełna wersja