buona_parte
08.07.16, 14:18
...jeszcze nam tylko hakenkrojca brakuje.
Trzeba przyznać, że zaczyna się robić coraz zabawniej.
Intrygujące słowa pana Terleckiego
?Pamiętamy o 11 lipca, ale chcemy, żeby dniem pamięci męczeństwa kresowian był 17 września. To po 17 września 1939 r. wielu Polaków poniosło śmierć i doznało rozmaitych cierpień z rąk reżimu sowieckiego, nie tylko w tej bratobójczej wojnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej [podkr. - Kresy.pl]? ? powiedział wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS, Ryszard Terlecki w rozmowie z ?Rzeczpospolitą, odpowiadając na pytanie, czy 11 lipca będzie Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu.
Tezy o tym, że ludobójstwo na Wołyniu było drugą wojną polsko-ukraińską oficjalnie głosi Ukraiński IPN, na czele z negacjonistą wołyńskim, Wołodymyrem Wiatrowyczem.
A tutaj jeszcze taka mała
ciekawostka odnośnie naszych sojuszników spod znaku SS Dirlewanger.
A tymczasem nasi ukraińscy przyjaciele w akcji: