Komandosi z Nawarony - film

09.07.16, 18:52
Taka ciekawostka: akcja filmu (ksiązki chyba też) rozgrywa się w 1943 roku i Czetnicy wydają amerykańskich i angielskich spadochroniarzy Niemcom??? Dziwne...!

ps. Wiem, że nie należy wymagać logiki od filmu rozrywkowego.
    • szto_tawariszczi Re: Komandosi z Nawarony - film 10.07.16, 06:46
      Nie dziwne. Zdajesz sobie chyba sprawę z zdecydowanej nadreprezentacji lewactwa w kręgach "filmowych" w USA i w ogóle na całym świecie ???

      Po prostu w Jugosławii dobry mógł być tylko Tito, reszta musi być zła.
      • krzy-czy Re: Komandosi z Nawarony - film 10.07.16, 08:18
        weźta się prawiczki do roboty.trza tera prawiczków doreprezentować w filmie.
      • lew.erwin Re: Komandosi z Nawarony - film 10.07.16, 13:10
        Ale to ciekawe, bo w tym czasie przy Królewskich Wojskach Jugosławii w Ojczyźnie było brytyjskie SOE, a sam Mihailowić został pośmiertnie odznaczony przez Trumana medalem Legion of Merit za walkę w koalicji antyhitlerowskiej i pośrednio za uratowanie około 500. amerykańskich lotników i spadochroniarzy.
        • profes79 Re: Komandosi z Nawarony - film 13.07.16, 09:46
          W jakim czasie? W 43 Czetnicy tracili oficjalnie poparcie Aliantów i coraz mocniej kolaborowali z Niemcami i Włochami. Dla nich wrogiem byli Titowcy a nie Niemcy i Włosi. Ratowanie lotników alianckich było chwytem propagandowym mającym odzyskać przychylność Aliantów, bo normalnie raczej zajmowali się ratowaniem lotników niemieckich i ściganiem alianckich, żeby ich wydać Niemcom.
          Ale to tak jak u nas - "bohaterowie" z Brygady Świętokrzyskiej którzy na poligonach niemieckich i z niemieckim wyposażeniem ćwiczyli, żeby zwalczać partyzantkę wspieraną przez Rosjan i ewentualnie same wojska radzieckie...
          • lew.erwin Re: Komandosi z Nawarony - film 13.07.16, 12:05
            Nie masz racji. Zasada "nie wchodzenia w sobie w droge" pomiedzy Czetnikami a Niemcami luźno obowiązywała do 1941 roku. Natomiast współpraca ściślejsza ale nie obowiązująca wszystkich odziałów, w aspekcie walki z komunistami Tito nawiązana została dopiero po 1944 roku.
            Wspoólne i dla polskich Narodwoych Sił Zbrojnych i Królewskich Sił w Jugosławi jest to, że i tu i tu pod koniec wojny SS oddelegowało oficerów łącznikowych do sztabów partyzantów.
            Co ciekawe podobne wykroczenia "popełniła" również Armia Krajowa na Wilenszczyźnie przyjmując od Wermachtu uzbrojenie, podobno nawet artylerię, do zwlaczania partyzantki sowieckiej, Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich, itp.

            ps2. Ta współpraca NSZ z SS i Wehrmachtem "szła tak dobrze", że polskie odziały wycofując się przez Czechy wyzwoliły nazistowski obóz koncentracyjny dla kobiet w Choliszowie.
Pełna wersja