say69mat
30.08.16, 09:10
@tvn24.pl:
Tajny układ Moskwy i Ankary? Zaskakujące słowa wicepremiera Turcji
Wicepremier Turcji Numan Kurtulmus powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla telewizji NTV, że Ankara nie prowadzi w Syrii wojny i jej nie okupuje, a o operacji tureckich sił w tym kraju Rosja uprzedziła "wszystkie strony" konfliktu. Najbardziej zaskakujące w tym wystąpieniu jest to ostatnie. Kurtulmus oznajmił, że o operacji Tarcza Eufratu, jaką Turcy podjęli w Syrii, wiedziały "wszystkie zainteresowane strony, włącznie z rządem w Damaszku", ponieważ - jak dodał - "jesteśmy pewni, iż poinformowała ich o tym Rosja". Ze słów wicepremiera wynika więc, że to Rosja była tym krajem, który jako pierwszy dowiedział się o planach tureckich. Być może nawet było to konsultowane z Kremlem. Co więcej, ze słów Kurtulmusa wynika, że to Ankara i Moskwa ustaliły, że to Rosjanie uprzedzą innych graczy w wojnie syryjskiej o ofensywie tureckiej. Wszystko to może oznaczać poważny zwrot w sytuacji w Syrii, gdzie dotychczas Turcja i Rosja były po przeciwnych stronach barykady. Powtórzył również, że Ankara nie "rozpoczyna wojny" i nie okupuje Syrii. (www.tvn24.pl)
say69mat:
Po pierwsze, co też może tłumaczyć tak głęboką reorientację sojuszy, przez państwo stanowiące - zdawałoby się - jeden z niepodważalnych filarów struktury NATO??? Po drugie, jakie konsekwencje dla bezpieczeństwa Sojuszu NATO, czyli również dla naszego kraju. Niesie aż tak głęboka koabitacja pomiędzy Turcją a Federacją Rosyjską??? Po trzecie, jak bumerang wraca historia sojuszu pomiędzy stalinowską Rosją a III Rzeszą. Czyżby szykowała się nam ponura repeta z historii, z jej wszelkimi negatywnymi konsekwencjami??? Zatem czy mamy Turksit, czy też coś zdecydowanie bardziej dosadnego???