Polityka Personalna Antoniego, czyli ...

08.09.16, 09:25
@def.24.pl:
Szef MON Antoni Macierewicz odwołał dowódcę Jednostki Wojskowej GROM płk. Piotra Gąstała - poinformował w środę rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz. Minister zdecydował również o odwołaniu inspektora Wojsk Specjalnych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych gen. dyw. Piotra Patalonga.

say69mat:
Podstawowe pytanie, jaki jest efekt tego typu roszad personalnych??? I to w rejonach szczególnie wrażliwych dla obronności państwa. Mianowicie, czy można mieć zaufanie do Ministra Macierewicza i efektów jego polityki personalnej??? Biorąc pod uwagę jego CV, obejmujące również kompletnie spartoloną reformę WSI. Ze względu na efekt ekspozycji i tym samym ewidentnego oślepienia służb. Tym bardziej, skoro pojawia się istotna wątpliwość, czy w ten sposób zreformowane służby. Były w stanie, jakąkolwiek miarą, zabezpieczyć od strony kontrwywiadowczej, tragiczną podróż zwierzchnika Sił Zbrojnych, Prezydenta RP do Smoleńska???

więcej:www.defence24.pl/444133,dowodca-jw-grom-i-inspektor-wojsk-specjalnych-odwolani
    • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 09:44
      Dziwią mnie te ciagłe ataki na Antka pod byle pretextem.

      Platfusy zupełnie nieodpowiedzialnie wymieniały cała kadra hurtowo.., a tu 1, 2 zmiany i wielkie halo, jakby zmiana na stanowiskach nie była prerogatywa MONu.

      Przypomina to wrzask platfusów, ze nowy rzad za szybko obejmuje rzady:)))
      • say69mat Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 10:30
        @ignorant11 napisał:
        /.../Dziwią mnie te ciagłe ataki na Antka pod byle pretextem. Platfusy zupełnie nieodpowiedzialnie wymieniały cała kadra hurtowo.., a tu 1, 2 zmiany i wielkie halo, jakby zmiana na stanowiskach nie była prerogatywa MONu. Przypomina to wrzask platfusów, ze nowy rzad za szybko obejmuje rzady:)))/.../

        say69mat:
        Najzwyczajniej irytuje mnie partactwo rządzących, i to niezależnie od politycznej opcji i werbalizowanych deklaracji. Gdzie Prawo i Sprawiedliwość, szczególnie w sferze 'human resources management', dzierży niekwestionowaną palmę pierwszeństwa.
        Z drugiej strony, skoro wszyscy zainteresowani myśleniem w kategoriach spiskowych, deklarują, że w Smoleńsku był zamach. Zadaję sobie z automatu pytanie, gdzie były służby mające zapewnić bezpieczeństwo Prezydenta RP??? Jakim to cudem służby dały ewidentnie 'ciała'???
        Po trzecie, wyobraźmy sobie na ten przykład sytuację, kiedy to dowódca, generał US Air Force melduje Prezydentowi USA gotowość samolotu do startu. Przecież w USA, facet od razu trafia na emeryturę. W realiach USA za sprawdzenie gotowości samolotu i pilotów odpowiadają agenci Secret Service. A nie generał, nawet sam dowódca US Air Force. I to od opinii agentów Secret Service zależy czy samolot z Prezydentem USA wyruszy w podróż. Co mają do powiedzenia oficerowie BORU, w temacie zgody na start samolotu z Prezydentem RP na pokładzie??? Ruki pa szwam???
        • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 12:27
          say69mat napisał:

          > Najzwyczajniej irytuje mnie partactwo rządzących, i to niezależnie od polityczn
          > ej opcji i werbalizowanych deklaracji. Gdzie Prawo i Sprawiedliwość, szczególni
          > e w sferze 'human resources management', dzierży niekwestionowaną palmę pierwsz
          > eństwa.

          Trzeba znać bezpośrednie przyczyny odwołania. Bez tej wiedzy, ewentualny afekt i irytacja "bo ponieważ odwołali", jest moim zdaniem, czymś zupełnie nieracjonalnym. To takie histeryzowanie dla zasady, lub w jakimś innym celu.

          Już trochę czasu upłynęło. Ostatni przegrani (w wyborach) winni już się otrząsnąć z szoku. Wyborców nie zdobywa się wiecznym płaczem za utratą władzą. Stało się, trudno... teraz jest tak, że konkurencja sobie obsadza i decyduje.

          > Z drugiej strony, skoro wszyscy zainteresowani myśleniem w kategoriach spiskowy
          > ch, deklarują, że w Smoleńsku był zamach. Zadaję sobie z automatu pytanie, gdzi
          > e były służby mające zapewnić bezpieczeństwo Prezydenta RP??? Jakim to cudem sł
          > użby dały ewidentnie 'ciała'???

          A gdzie była policja, która odpowiada za bezpieczeństwo obywateli jak wczoraj był wypadek drogowy? Takie trochę słabe to Twoje czepialstwo.

          > Po trzecie, wyobraźmy sobie na ten przykład sytuację, kiedy to dowódca, genera
          > ł US Air Force melduje Prezydentowi USA gotowość samolotu do startu. Przecież w
          > USA, facet od razu trafia na emeryturę. W realiach USA za sprawdzenie gotowośc
          > i samolotu i pilotów odpowiadają agenci Secret Service. A nie generał, nawet sa
          > m dowódca US Air Force. I to od opinii agentów Secret Service zależy czy samolo
          > t z Prezydentem USA wyruszy w podróż. Co mają do powiedzenia oficerowie BORU, w
          > temacie zgody na start samolotu z Prezydentem RP na pokładzie??? Ruki pa szwam

          Myślę że nie jest tak jak napisałeś. Maszyny latające i załogi należą do US Air Force i Marines (śmigłowce). Secret Service ewentualnie nadzoruje (gdy przypadkiem są w formie po upojnej nocy z konsumpcją i dziewczynami ;-) pracę obsługi naziemnej itd. Dowódca maszyna składa meldunek prezydentowi gdy ten wchodzi na pokład itd.

          Pozdrawiam
          • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 13:46
            "Trzeba znać bezpośrednie przyczyny odwołania."
            Tej przyczyny nie znają sami odwołani. Zostali odwołani "Z przyczyn społecznych" - cokolwiek to oznacza. O ile można rozumieć odwołanie d-cy GROM-u- z powodu wypadku podczas pokazówki zleconej przez MON dla zagranicznego gościa (trzeba być bardzo pijanym, żeby to zrozumieć- ale można. Stalin też tak robił). Za to PAtalong? Być może próbował bronić swojego podwładnego.

            • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 14:35
              maxikasek napisał:

              > "Trzeba znać bezpośrednie przyczyny odwołania."
              > Tej przyczyny nie znają sami odwołani. Zostali odwołani "Z przyczyn społecznych
              > " - cokolwiek to oznacza. O ile można rozumieć odwołanie d-cy GROM-u- z powodu
              > wypadku podczas pokazówki zleconej przez MON dla zagranicznego gościa (trzeba b
              > yć bardzo pijanym, żeby to zrozumieć- ale można. Stalin też tak robił). Za to P
              > Atalong? Być może próbował bronić swojego podwładnego.
              >

              Gdzie tak napisano "z przyczyn społecznych" - jakiś link czy coś

              Pozdrawiam
              • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 14:59
                pitolenie:)))

                Przełożony ma prawo odwołac kogo chce.

                Tak juz jest, że dowódcy sa mianowani, odwoływani, przenoszeni itp na całym świecie...

                Tylko jednemu Antkowi i całemu rzadowi Piśnietych nie wolno....
                • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 15:24
                  "Przełożony ma prawo odwołac kogo chce.

                  Tak juz jest, że dowódcy sa mianowani, odwoływani, przenoszeni itp na całym świecie...
                  "
                  Wbrew temu co ci się wydaje- tak nie jest. Reguluje to dość dokładnie Ustawa o służbie zawodowej żołnierzy.
                  Dlatego m.in. PO musiało tolerować pisowskich generałów do końca ich kadencji.
                  Zostaje myk z "istnieniem potrzeb Sił Zbrojnych", ale wtedy żołnierza przeniesiony do rezerwy kadrowej musi otrzymać stanowisko równorzędne lub wyższe z ustawowym czasie.
                  • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 21:08
                    maxikasek napisał:

                    > "Przełożony ma prawo odwołac kogo chce.
                    >
                    > Tak juz jest, że dowódcy sa mianowani, odwoływani, przenoszeni itp na całym świ
                    > ecie...
                    > "
                    > Wbrew temu co ci się wydaje- tak nie jest. Reguluje to dość dokładnie Ustawa o
                    > służbie zawodowej żołnierzy.
                    > Dlatego m.in. PO musiało tolerować pisowskich generałów do końca ich kadencji.
                    > Zostaje myk z "istnieniem potrzeb Sił Zbrojnych", ale wtedy żołnierza przenies
                    > iony do rezerwy kadrowej musi otrzymać stanowisko równorzędne lub wyższe z usta
                    > wowym czasie.
                    Platfusiarstwo nie musiało tolerowac nikogo, bo cała generalicje wymordowali w zamachu smoleńskim.

                    Rozumiem, ze Ty chciałbys zwiazków zawodowych w wojsku:)))

                    I np w sytuacji gdy dowódca daje dupy na polu walki, ucieka to nie mozna go rozstrzelac ani nawet zdymisjonowac:))))

                    Dobre:)))
                    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 21:53
                      "Platfusiarstwo nie musiało tolerowac nikogo, bo cała generalicje wymordowali w zamachu smoleńskim."
                      Głupiś i tępy Ignor.

                      "Rozumiem, ze Ty chciałbys zwiazków zawodowych w wojsku:)))"
                      Stosowanie się do prawa to już związki zawodowe?
                  • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 21:13
                    maxikasek napisał:

                    > Wbrew temu co ci się wydaje- tak nie jest. Reguluje to dość dokładnie Ustawa o
                    > służbie zawodowej żołnierzy.

                    No myślę że służba zawodowa to jedno, a pełnione w jej ramach funkcje to inna sprawa. Mylisz pojęcia raczej. Gdyby owo odwołanie było bezprawne to ów fakt byłby przywoływany przez opozycję.

                    Ponieważ tak nie jest, to szkoda czasu na tłumaczenie faktu że dowódcę przełożony może odwołać z pełnionej funkcji. Inaczej byłoby zupełne szaleństwo.

                    Pozdrawiam
                    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 21:59
                      "No myślę że służba zawodowa to jedno, a pełnione w jej ramach funkcje to inna sprawa. Mylisz pojęcia raczej. Gdyby owo odwołanie było bezprawne to ów fakt byłby przywoływany przez opozycję. "
                      Ustawa precyzuje kiedy żołnierz może być zwolniony ze stanowiska służbowego- art. 45.

                      "Ponieważ tak nie jest, to szkoda czasu na tłumaczenie faktu że dowódcę przełożony może odwołać z pełnionej funkcji. Inaczej byłoby zupełne szaleństwo. "
                      Może , ale w ściśle określonych warunkach. Po to wprowadzano kadencyjność w wojsku, na wzór NATO.

                      "No wiesz... cieniutkie to źródło. Anonimowe i znające sprawę z drugiej ręki: "z tego co wiem, minister miał powiedzieć" itd. itp. Słabe."
                      Słabe, bo pewnie od samych zainteresowanych ;-0
                      • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 09:25
                        maxikasek napisał:

                        > Ustawa precyzuje kiedy żołnierz może być zwolniony ze stanowiska służbowego- ar
                        > t. 45.

                        No i co wzbudza twoje wątpliwości w rzeczonym artykule?

                        Art. 45 ust. 2 pkt 1 brzmi: "Żołnierza zawodowego można zwolnić z zajmowanego stanowiska służbowego w przypadku: 1) zaistnienia potrzeb Sił Zbrojnych;"

                        Przypuśćmy że zaistnieje potrzeba, wówczas żołnierz winien dostać propozycję przeniesienia na równorzędne lub wyższe stanowisko, albo odsyła się go do rezerwy kadrowej na okres min 6 miesięcy. Gwarantuje mu to zapis Art. 45 ust. 2a

                        Co się dzieje dalej? Ano Art. 45 ust 3 i 3a głosi że

                        3. Żołnierza zawodowego w przypadkach wymienionych w ust. 1 i 2 oraz żołnierza zawodowego pozostającego w rezerwie kadrowej zwalnia się z zawodowej służby wojskowej, gdy odmówi pełnienia służby na innym równorzędnym lub wyższym stanowisku służbowym.

                        3a. Z dniem przeniesienia żołnierza zawodowego do rezerwy kadrowej lub dyspozycji albo zwolnienia z zawodowej służby wojskowej żołnierz zawodowy z mocy prawa jest zwolniony z dotychczas zajmowanego stanowiska służbowego.


                        Suma sumarum minister może doprowadzić do zwolnienia oficera z pełnionej funkcji w każdym momencie. Wystarczy że powoła się na "zaistnienie potrzeby Sił Zbrojnych".

                        > Może , ale w ściśle określonych warunkach. Po to wprowadzano kadencyjność w woj
                        > sku, na wzór NATO.

                        Kadencyjność zapisana w Art. 45 ust. 1 pkt 3 powoduje że po ustalonym terminie oficer automatycznie traci stanowisko.

                        Art. 45. 1. Żołnierza zawodowego zwalnia się z zajmowanego stanowiska służbowego:
                        [...]
                        3) gdy upłynął termin kadencji na stanowisku służbowym;
                        [...]


                        Absolutnie nie gwarantuje on (przepis) immunitetu oficerowi.

                        > Słabe, bo pewnie od samych zainteresowanych ;-0
                        No jest duże prawdopodobieństwo że tak właśnie jest.

                        Pozdrawiam
                        • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 14:17
                          "No i co wzbudza twoje wątpliwości w rzeczonym artykule? "
                          Tak jak pisałem wcześniej- jedynie owe "potrzeby" dają możliwość zwolnienia bez podania powodu. Ale wówczas musi dostać w ustawowym terminie propozycję równorzednego lub wyższego stanowiska.
                          Patalong był inspektorem- trudno znaleźć równorzedne i wyższe stanowisko, które nic nie znaczy. Jedyna szansa- dowódca w strukturach NATO- tam zsyła się podobnych "nieprawomyślnych".

                          "Absolutnie nie gwarantuje on (przepis) immunitetu oficerowi. "
                          Po skończeniu kadencji. Dopóki nie zostanie skończona- zwolnić można z powodów wymienionych w ustawie . PAtalong nie miał skończonej- brakowało mu pół roku. CO do d-cy Gromu, on również- ponieważ pełnił słuzbę drugą kadencję. Ale to można tłumaczyć śledztwem "w sprawie".
                          • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 19:12
                            maxikasek napisał:

                            > Tak jak pisałem wcześniej- jedynie owe "potrzeby" dają możliwość zwolnienia bez
                            > podania powodu. Ale wówczas musi dostać w ustawowym terminie propozycję równor
                            > zednego lub wyższego stanowiska.

                            - ustawodawca przewidział możliwość usunięcia każdego oficera z każdej funkcji. Zresztą trudno sobie wyobrazić możliwość by było inaczej w demokracji. Suweren za pośrednictwem wybranych przez siebie przedstawicieli musi mieć taką możliwość.

                            > Patalong był inspektorem- trudno znaleźć równorzedne i wyższe stanowisko, które
                            > nic nie znaczy. Jedyna szansa- dowódca w strukturach NATO- tam zsyła się podob
                            > nych "nieprawomyślnych".
                            >

                            Wówczas oficer zostaje przesunięty do rezerwy kadrowej.

                            >
                            > "Absolutnie nie gwarantuje on (przepis) immunitetu oficerowi. "
                            > Po skończeniu kadencji. Dopóki nie zostanie skończona- zwolnić można z powodów
                            > wymienionych w ustawie . PAtalong nie miał skończonej- brakowało mu pół roku. C
                            > O do d-cy Gromu, on również- ponieważ pełnił słuzbę drugą kadencję. Ale to możn
                            > a tłumaczyć śledztwem "w sprawie".

                            Przepis, na który się powołujesz nie ogranicza możliwości zwolnienia żołnierza z pełnionej funkcji. Artykuł w swoim brzmieniu gwarantuje tylko to że oficer, po wygaśnięciu kadencji, przestanie ową funkcję pełnić. Nie ma tam słowa że o tem, że jest przyspawany do funkcji bo ma kadencję.

                            Pozdrawiam

                            • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 19:26
                              Tiaaa;)))))
                              A gó...dowodzącego tez nie mozna złozyć z fcji, bo nie ma równorzednej pozycji????

                              :))))

                              Dobre:)))

                              maxikasek nieźle wkręca ale jedynie siebie...
                              • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 20:04
                                "Tiaaa;)))))
                                A gó...dowodzącego tez nie mozna złozyć z fcji, bo nie ma równorzednej pozycji????"
                                MOżna- tak jak podaje art. 45 Ustawy.
                                Np. po wygaśnięciu kadencji lub z uwagi na likwidację stanowiska - ten ostatni to ulubiony sposób PiS. Zmieniamy nazwę szkoły z AON na ASW, likwidujemy wszystkie stanowiska i nadajemy nowe.
                                • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 20:11
                                  maxikasek napisał:

                                  > "Tiaaa;)))))
                                  > A gó...dowodzącego tez nie mozna złozyć z fcji, bo nie ma równorzednej pozycji?
                                  > ???"
                                  > MOżna- tak jak podaje art. 45 Ustawy.
                                  > Np. po wygaśnięciu kadencji lub z uwagi na likwidację stanowiska - ten ostatni
                                  > to ulubiony sposób PiS. Zmieniamy nazwę szkoły z AON na ASW, likwidujemy wszyst
                                  > kie stanowiska i nadajemy nowe.

                                  A jesli nie daje rady i przegrywa wojne..???
                                  :)))

                                  tez czekamy az przegra wszystkie wojny do końca kadencji????
                                  :)))
                                • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 20:12
                                  Tak przy okazji to ciekawy nurt w MON- odwołano oficera z ukończonymi zachodnimi szkołami wojskowymi a powołano generała po Narodowym Uniwersytecie Obrony Chińskiej Republiki Ludowej w Pekinie.
                                  Ignor coś dla ciebie. NOwy CHiński Szlak w MON ;-)
                                  • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 10.09.16, 21:07
                                    maxikasek napisał:

                                    > Tak przy okazji to ciekawy nurt w MON- odwołano oficera z ukończonymi zachodnim
                                    > i szkołami wojskowymi a powołano generała po Narodowym Uniwersytecie Obrony Chi
                                    > ńskiej Republiki Ludowej w Pekinie.

                                    Jakieś źródlo Twoich rewelacji?
                                    > Ignor coś dla ciebie. NOwy CHiński Szlak w MON ;-)

                                    NJS nie jest niczył złym, przeciwnie, bo w kazdym wypadku przyczyni sie ozywienia ekonomicznego Azji centralnej i osłabi wpływy rosyjskie ale wbrew wielu apologetom nie zstapi handlu morskiego w żadnym wypadku.

                                    NB Amerykanie snuja podobne wizje, wiec bzdura jest twierdzenie, ze NJS osłabi USA.
                                    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 10.09.16, 22:09
                                      "Jakieś źródlo Twoich rewelacji?"
                                      www.rp.pl/Sluzby-mundurowe/160909113-MON-gen-Marchwica-po-inspektora-WS-Pplk-Kopacki-po-dowodcy-GROM.html
                                • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 12.09.16, 11:01
                                  maxikasek napisał:

                                  > Np. po wygaśnięciu kadencji lub z uwagi na likwidację stanowiska - ten ostatni
                                  > to ulubiony sposób PiS. Zmieniamy nazwę szkoły z AON na ASW, likwidujemy wszyst
                                  > kie stanowiska i nadajemy nowe.

                                  Maxi, maxi - się wczoraj urodziłeś? To sposoby znane od dekad. Wszyscy tak robili i robią. To nie jest nawet polska specyfika.

                                  Pozdrawiam
                            • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 20:01
                              "Wówczas oficer zostaje przesunięty do rezerwy kadrowej. "
                              Nie. Oficer zwolniony z "powodu istotnej potrzeby" przenoszony do rezerwy kadrowej musi tam w ustawowym terminie równorzędne lub wyższe stanowisko. Jednorazowo okres przebywania w rezerwie nie może być dłuższy niż 2 lata. Za pisemną zgodą żołnierza może otrzymać niższe stanowisko.

                              "Przepis, na który się powołujesz nie ogranicza możliwości zwolnienia żołnierza z pełnionej funkcji. Artykuł w swoim brzmieniu gwarantuje tylko to że oficer, po wygaśnięciu kadencji, przestanie ową funkcję pełnić. Nie ma tam słowa że o tem, że jest przyspawany do funkcji bo ma kadencję. "
                              Bo trzeba całą ustawe przeczytać. ;-) ten punkt dotyczył zwolnienia ze stanowiska.
                              KAdencja oficera trwa 3 lata, może być skrócona do "niemniej niż" 18 miesięcy z uwagi na "istotne potrzeby...". Wówczas zostaje skierowany do rezerwy i musi otrzymać propozycję równoważnego lub wyższego stanowiska.
                              Po skończeniu kadencji- nie ma problemu. To żołnierz musi się martwić by znalazło się kolejne stanowisko dla niego.
                              • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 12.09.16, 11:08
                                maxikasek napisał:

                                > "Wówczas oficer zostaje przesunięty do rezerwy kadrowej. "
                                > Nie. Oficer zwolniony z "powodu istotnej potrzeby" przenoszony do rezerwy kadr
                                > owej musi tam w ustawowym terminie równorzędne lub wyższe stanowisko. Jednoraz
                                > owo okres przebywania w rezerwie nie może być dłuższy niż 2 lata. Za pisemną zg
                                > odą żołnierza może otrzymać niższe stanowisko.

                                Żołnierz w rezerwie kadrowej nie wykonuje zadań służbowych, więc nie wiem o co Ci chodzi z równorzędnym lub wyższym stanowiskiem?

                                >
                                > "Przepis, na który się powołujesz nie ogranicza możliwości zwolnienia żołnierza
                                > z pełnionej funkcji. Artykuł w swoim brzmieniu gwarantuje tylko to że oficer,
                                > po wygaśnięciu kadencji, przestanie ową funkcję pełnić. Nie ma tam słowa że o t
                                > em, że jest przyspawany do funkcji bo ma kadencję. "
                                > Bo trzeba całą ustawe przeczytać. ;-) ten punkt dotyczył zwolnienia ze stanowis
                                > ka.
                                > KAdencja oficera trwa 3 lata, może być skrócona do "niemniej niż" 18 miesięcy z
                                > uwagi na "istotne potrzeby...". Wówczas zostaje skierowany do rezerwy i musi o
                                > trzymać propozycję równoważnego lub wyższego stanowiska.
                                > Po skończeniu kadencji- nie ma problemu. To żołnierz musi się martwić by znalaz
                                > ło się kolejne stanowisko dla niego.

                                Dokładnie. Przepis na który się powołujesz dotyczy momentu w którym kadencja ulega wygaśnięciu. Jeżeli odczytujesz go jako zapis który zapewnia żołnierzowi nieprzerwaną służbę to Twoja wykładnia jest błędna.

                                Pozdrawiam
                                • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 13.09.16, 21:44
                                  'Żołnierz w rezerwie kadrowej nie wykonuje zadań służbowych, więc nie wiem o co Ci chodzi z równorzędnym lub wyższym stanowiskiem?"
                                  To że w ciągu 2 lat musi otrzymać od MON propozycję równorzędnego lub wyższego stanowiska- w stosunku do tego które pełnił przed przeniesieniem do rezerwy kadrowej.

                                  'Maxi, maxi - się wczoraj urodziłeś? To sposoby znane od dekad. Wszyscy tak robili i robią. To nie jest nawet polska specyfika. "
                                  Ale to miała być "dobra zmiana" a jest PO-bis ;-)

                                  "Dokładnie. Przepis na który się powołujesz dotyczy momentu w którym kadencja ulega wygaśnięciu. Jeżeli odczytujesz go jako zapis który zapewnia żołnierzowi nieprzerwaną służbę to Twoja wykładnia jest błędna."
                                  Przed wygaśnięciem kadencji można go odwołać jedynie na podstawie art.45.
                                  • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 00:10
                                    maxikasek napisał:

                                    > 'Żołnierz w rezerwie kadrowej nie wykonuje zadań służbowych, więc nie wiem o co
                                    > Ci chodzi z równorzędnym lub wyższym stanowiskiem?"
                                    > To że w ciągu 2 lat musi otrzymać od MON propozycję równorzędnego lub wyższego
                                    > stanowiska- w stosunku do tego które pełnił przed przeniesieniem do rezerwy kad
                                    > rowej.
                                    >
                                    > 'Maxi, maxi - się wczoraj urodziłeś? To sposoby znane od dekad. Wszyscy tak rob
                                    > ili i robią. To nie jest nawet polska specyfika. "
                                    > Ale to miała być "dobra zmiana" a jest PO-bis ;-)
                                    >
                                    > "Dokładnie. Przepis na który się powołujesz dotyczy momentu w którym kadencja u
                                    > lega wygaśnięciu. Jeżeli odczytujesz go jako zapis który zapewnia żołnierzowi n
                                    > ieprzerwaną służbę to Twoja wykładnia jest błędna."
                                    > Przed wygaśnięciem kadencji można go odwołać jedynie na podstawie art.45.

                                    TIA:))) A gó...dowodzącego nie mozna odwołać nawet gdy przegrywa wojne????

                                    I nalezy mu dać równorzedne stanowisko?

                                    Jak najbardziej jako gó...dowodzącego u npla..., bo to świetny pomysł na wygranie wojny:)))
                                    • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 16.09.16, 18:03
                                      ignorant11 napisał:

                                      > TIA:))) A gó...dowodzącego nie mozna odwołać nawet gdy przegrywa wojne????
                                      >
                                      > I nalezy mu dać równorzedne stanowisko?
                                      >
                                      > Jak najbardziej jako gó...dowodzącego u npla..., bo to świetny pomysł na wygran
                                      > ie wojny:)))

                                      Jak wojna jest przegrana to stanowiska przestają mieć znaczenie, bo nawet jak pozostają jeszcze jakieś władze państwowe, to taka porażka oznacza co najmniej zmianę rządu o ile nie zmianę ustroju.
                                      • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 19.09.16, 20:16
                                        maccard.3 napisał:

                                        > ignorant11 napisał:
                                        >
                                        > > TIA:))) A gó...dowodzącego nie mozna odwołać nawet gdy przegrywa wojne??
                                        > ??
                                        > >
                                        > > I nalezy mu dać równorzedne stanowisko?
                                        > >
                                        > > Jak najbardziej jako gó...dowodzącego u npla..., bo to świetny pomysł na
                                        > wygran
                                        > > ie wojny:)))
                                        >
                                        > Jak wojna jest przegrana to stanowiska przestają mieć znaczenie, bo nawet jak p
                                        > ozostają jeszcze jakieś władze państwowe, to taka porażka oznacza co najmniej z
                                        > mianę rządu o ile nie zmianę ustroju.

                                        Ale nasi forumowi geniusze twierdza,ze włąsnie po zmianie rzadu nie mozna zmieniac stanowisk:)))

                                        A co powiesz, gdy jest zmiana rzadu albo rzad chce zmienić gó...dowodzacego gdy ten przegrał dopiero poł wojny?
                                  • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 19.09.16, 19:34
                                    maxikasek napisał:

                                    > To że w ciągu 2 lat musi otrzymać od MON propozycję równorzędnego lub wyższego
                                    > stanowiska- w stosunku do tego które pełnił przed przeniesieniem do rezerwy kad
                                    > rowej.
                                    >

                                    Poważnie tak tam jest napisane że w rezerwie max po 24 miechach musi otrzymać propozycje? Podaj namiary, bo aż mi się wierzyć mało chce... a co się dzieje jak nie otrzyma takiej propozycji? Ustawodawca chyba przewidział jakieś wyjście, czy trzeba tworzyć stanowiska nowe?

                                    >
                                    > Ale to miała być "dobra zmiana" a jest PO-bis ;-)
                                    >

                                    Tera to już klasyk Tiltu Lipińskiego - youtu.be/NIebQPz7bHs ;-)
                                    Ja się trzymam tej zasady.

                                    >
                                    > Przed wygaśnięciem kadencji można go odwołać jedynie na podstawie art.45.

                                    art. 45 ust.2 pkt 1 w brzmieniu: Żołnierza zawodowego można zwolnić z zajmowanego stanowiska służbowego w przypadku zaistnienia potrzeb Sił Zbrojnych.

                                    Doskonale umożliwia zwolnienie każdego żołnierza z zajmowanego stanowiska służbowego.

                                    Pozdrawiam
                        • ignorant11 Tak myslalem:))) 09.09.16, 19:23
                          Oczywiście, że przełozony moze przeniesc w kazdej chwili ale na ten rejwach myslałem, że wojsku wykombinowali jakies dozywotnie pełnienie fcji lub za zgoda np Leszka Millera:)))
                • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 19:19
                  Masz kolejny przykład:
                  HArribo nie spełniał wymagań aby zostać członkiem rady nadzorczej PGZ (nie ma wyższego wykształcenia, nie zdał egzaminu panstwowego, nie ma doswiadczenia)- żaden problem. Zmieniono statut PGZ i wykreślono punkt z tymi wymaganiami.
                  Tak jak kiedyś na jeden dzień zmieniono STE d-cy GROMU, aby POlko mógł dostać gwiazdkę generalską.
                  • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 21:23
                    maxikasek napisał:

                    > Masz kolejny przykład:
                    > HArribo nie spełniał wymagań aby zostać członkiem rady nadzorczej PGZ (nie ma w
                    > yższego wykształcenia, nie zdał egzaminu panstwowego, nie ma doswiadczenia)- ża
                    > den problem. Zmieniono statut PGZ i wykreślono punkt z tymi wymaganiami.
                    > Tak jak kiedyś na jeden dzień zmieniono STE d-cy GROMU, aby POlko mógł dostać g
                    > wiazdkę generalską.

                    Jeżeli naruszono przepisy dotyczące zmiany statutu to jest to skandal. Mnie natomiast ciekawi inna sprawa. Co sprawia że ów gołowąs jest tak mocno ustawiony. 8-)

                    Pozdrawiam
                    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 22:03
                      "Mnie natomiast ciekawi inna sprawa. Co sprawia że ów gołowąs jest tak mocno ustawiony. 8-)"
                      Słabośc AM do młodych chłopców? ;-) "Jedi" JAnniger też jest młodziutki. A HArribo , jak sam podaje pracuje dla AM do 10 lat (a więc od 16 roku życia).
                    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 22:09
                      "Jeżeli naruszono przepisy dotyczące zmiany statutu to jest to skandal."
                      MNie jedno ciekawi- rozporządzenie RAdy Ministrów jest wyższym aktem prawnym niż statut spółki SP. Pamiętam jak starostwo "trzepało" statut mojej OSP, pod względem zgodności z ustawami i rozporządzeniami- zanim wyraziło zgodę na jego rejestrację w KRS.
                      NAwet jeśli więc wykreślili ten punkt ze statutu- nie oznacza, że to rozporządzenie nie obowiązuje w spółce.
              • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 15:06
                wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szef-mon-robi-czystke-w-dowodztwie-wojsk-specjalnych/yetlcb
                Tak miał powiedzieć wręczając im odwołania.
                • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 21:20
                  maxikasek napisał:

                  > wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/szef-mon-robi-czystke-w-dowodztwie-wojsk-specjalnych/yetlcb
                  > Tak miał powiedzieć wręczając im odwołania.

                  No wiesz... cieniutkie to źródło. Anonimowe i znające sprawę z drugiej ręki: "z tego co wiem, minister miał powiedzieć" itd. itp. Słabe.

                  Pozdrawiam
                  • patmate Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 22:57
                    a4095211 08.09.16, 21:20

                    >No wiesz... cieniutkie to źródło. Anonimowe i znające sprawę z drugiej ręki: "z tego co wiem, >minister miał powiedzieć" itd. itp. Słabe.

                    Jak słabe, to cwaniaku przywołaj swoje a nie marudź.

                    Pzdr
                    • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 05:05
                      patmate napisał:

                      > a4095211 08.09.16, 21:20
                      >
                      > >No wiesz... cieniutkie to źródło. Anonimowe i znające sprawę z drugiej ręk
                      > i: "z tego co wiem, >minister miał powiedzieć" itd. itp. Słabe.
                      >
                      > Jak słabe, to cwaniaku przywołaj swoje a nie marudź.
                      >
                      > Pzdr
                      >

                      Oczywiscie, że słabe i tendencyjne: Alex Springer Verlag:)))
                      • ignorant11 A dlaczego miałby nie robić czystki? 09.09.16, 05:08
                        nawet gdyby była to prawda?

                        Nie wolno?

                        Axel Springer zabroni?
                        :)))
                    • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 09:37
                      patmate napisał:

                      > a4095211 08.09.16, 21:20
                      >
                      > >No wiesz... cieniutkie to źródło. Anonimowe i znające sprawę z drugiej ręk
                      > i: "z tego co wiem, >minister miał powiedzieć" itd. itp. Słabe.
                      >
                      > Jak słabe, to cwaniaku przywołaj swoje a nie marudź.
                      >

                      Ale co swoje mam przywołać? Dzieci, żony czy co niby?

                      Kolega twierdził że coś było powiedziane. Zapytałem skąd wiemy że było. No to się dowiedziałem.

                      Niestety, jeszcze nie podchodzę bezkrytycznie do pitolenia typu "jedna, baba, drugiej babie". Nie traktuje takich wrzutek jako faktów, no chyba że któryś z oficerów specwoja będzie miał tyle odwagi, że powie wprost i pod nazwiskiem: minister powiedział mi to i to.

                      Pozdrawiam
            • say69mat Re: Polityka Personalna Antoniego ... wg. rzepy: 09.09.16, 09:39
              @maxikasek napisał:
              > "Trzeba znać bezpośrednie przyczyny odwołania."
              > Tej przyczyny nie znają sami odwołani. Zostali odwołani "Z przyczyn społecznych
              > " - cokolwiek to oznacza. O ile można rozumieć odwołanie d-cy GROM-u- z powodu
              > wypadku podczas pokazówki zleconej przez MON dla zagranicznego gościa (trzeba b
              > yć bardzo pijanym, żeby to zrozumieć- ale można. Stalin też tak robił). Za to P
              > Atalong? Być może próbował bronić swojego podwładnego.


              @rzepa.pl:
              Szef MON uderzył w wizytówkę sił zbrojnych, czyli w Wojska Specjalne.
              Każdy podobny ruch powodował straty – z armii odchodzili doskonali dowódcy i wyszkoleni za ciężkie pieniądze, często za granicą, żołnierze.

              say69mat:
              I tyli w tomacie ;))) Tak mi się wydaje, że 'chłopaki' z 'GROM-u', nie wykazywali wystarczającego zrozumienia dla wiary smoleńskiej Ministra ON.

          • say69mat Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 09:33
            @a4095211 napisała:
            /.../> Myślę że nie jest tak jak napisałeś. Maszyny latające i załogi należą do US Air
            > Force i Marines (śmigłowce). Secret Service ewentualnie nadzoruje (gdy przypad
            > kiem są w formie po upojnej nocy z konsumpcją i dziewczynami ;-) pracę obsługi
            > naziemnej itd. Dowódca maszyna składa meldunek prezydentowi gdy ten wchodzi na
            > pokład itd.
            /.../

            say69mat:
            Po pierwsze, wątpię aby amerykanie nie posiadali w strukturach Secret Service. Zespołu nadzorującego i koordynującego, od strony bezpieczeństwa, zarówno proces przygotowania oraz przebieg podróży Prezydenta USA. Tak, aby w przypadku jakiegokolwiek, nawet potencjalnego zagrożenia w rejonie lądowania. Tego typu zespół roboczy nie miał prawa podjąć z automatu decyzji o przekierowaniu lotu na lotnisko rezerwowe. I to niezależnie od woli osób znajdujących się na pokładzie samolotu.
            Po drugie, biorąc pod uwagę liczbę podróży lotniczych Prezydenta USA. Secret Service to nie tylko horney dudes, muchachas i Jack Daniels.
            Po trzecie, w naszym kraju wybitnie brakuje instytucji oraz procedur, które koordynują bezpieczeństwo podróży naszych ViP-ów. Co też zaowocowało tragedią feralnego lotu do Smoleńska.
            • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 10:03
              say69mat napisał:

              > Po pierwsze, wątpię aby amerykanie nie posiadali w strukturach Secret Service.
              > Zespołu nadzorującego i koordynującego, od strony bezpieczeństwa, zarówno proce
              > s przygotowania oraz przebieg podróży Prezydenta USA. Tak, aby w przypadku jaki
              > egokolwiek, nawet potencjalnego zagrożenia w rejonie lądowania. Tego typu zespó
              > ł roboczy nie miał prawa podjąć z automatu decyzji o przekierowaniu lotu na lot
              > nisko rezerwowe. I to niezależnie od woli osób znajdujących się na pokładzie sa
              > molotu.

              Ja też wątpię. Pełna zgoda.

              Jednak w innych miejscach, poprzedniego wywodu, nieco się zagalopowałeś i to właśnie tych miejsc gdzie twierdziłeś że "za samolot odpowiada tylko Secret Service" itp. dotyczył mój komentarz. Z "wywalaniem generała za zameldowanie gotowości samolotu do lotu" też trudno mi się zgodzić.

              > Po drugie, biorąc pod uwagę liczbę podróży lotniczych Prezydenta USA. Secret Se
              > rvice to nie tylko horney dudes, muchachas i Jack Daniels.

              Zależy jak się spojrzy na temat. W Irlandii czy gdzieś samochód z Prezydentem USA na pokładzie nie mógł wyjechać z terenu ambasady bo zawisł podwoziem na podjeździe itd.

              Secret Service nie ma dobrej prasy w ostatnich czasach. Nie trzeba nawet śledzić tematu - doniesienia pojawiają się regularnie.

              > Po trzecie, w naszym kraju wybitnie brakuje instytucji oraz procedur, które koo
              > rdynują bezpieczeństwo podróży naszych ViP-ów. Co też zaowocowało tragedią fera
              > lnego lotu do Smoleńska.

              Procedury to raz. Później też było dziwnie. Sam fakt, że po katastrofie nasze władze zgodziły się na wykładnie prawną przyjmującą że był to lot cywilny, generuje dziś całą masę problemów dla ówczesnych decydentów.

              Zresztą cóż. Szkoda czasu na niuanse. Niech się "wierzący" wykłócają czyja racja jest bardziej racjonalna. ;-)

              Pozdrawiam
              • krzy-czy Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 12:53
                procedury,dotyczące prez rp są wystarczające/skala kraju,zagrożeń i innych wynalazków/.
                w tem przypadku, jak zresztą zwykle w nnajjaśniejszej rz-plitej, sprawa się rypł że wszyscy-dosłownie wszyscy- mieli głeboko w pupie te procedury.
                począwszy od tefgo że nasi bohaterscy piloci/ci od wrót od stodoły/ nie będą się szkolić u wrednych rusków na ich przystosowanych do takich latadeł trenażerach.

                a wystarczyłoby gdyby każdy z gamoni zrobił to co do niego należy/ bez specjalnego wysiłku/.
              • say69mat Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 09.09.16, 14:14
                @a4095211 napisała:
                > Procedury to raz. Później też było dziwnie. Sam fakt, że po katastrofie nasze w
                > ładze zgodziły się na wykładnie prawną przyjmującą że był to lot cywilny, gener
                > uje dziś całą masę problemów dla ówczesnych decydentów.
                >
                > Zresztą cóż. Szkoda czasu na niuanse. Niech się "wierzący" wykłócają czyja racj
                > a jest bardziej racjonalna. ;-)


                say69mat:
                Jest 2008 rok, FR realizuje koronkowe przedsięwzięcie polityczne polegające na przejmowaniu kontroli nad Ukrainą. Zachodni partnerzy gospodarczy FR dosłownie jedzą Rosjanom konfitury z ręki. Postępuje intensywny proces modernizacji i odbudowy potencjału militarnego sił zbrojnych. To czego potrzebuje Rosja dla realizacji celów strategicznych to cisza i spokój. Skąd zatem ... zamach??? Przecież tego typu katastrofa, 'zbuta' przyciąga uwagę wszelkich możliwych i nieprzyjaznych służb. Co gorsza, odstrasza partnerów gospodarczych. Rosja staje się 'apiać' krajem wysokiego ... ryzyka.
              • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 19:52
                a4095211 napisała:

                > Procedury to raz. Później też było dziwnie. Sam fakt, że po katastrofie nasze w
                > ładze zgodziły się na wykładnie prawną przyjmującą że był to lot cywilny, gener
                > uje dziś całą masę problemów dla ówczesnych decydentów.

                Oczywiście potrafisz uzasadnić jakie to są problemy i dlaczego by ich uniknięto gdyby lot był uznany za wojskowy?

                Przy okazji prosiłbym o wyjaśnienie jak można by zmusić Rosję do traktowania lotu jako wojskowy w sytuacji gdy od początku uprzedzali, że traktują tę wyprawę jako mającą charakter wizyty prywatnej.
        • bmc3i Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 03:12
          say69mat napisał:

          > @ignorant11 napisał:
          > /.../Dziwią mnie te ciagłe ataki na Antka pod byle pretextem. Platfusy zupeł
          > nie nieodpowiedzialnie wymieniały cała kadra hurtowo.., a tu 1, 2 zmiany i wiel
          > kie halo, jakby zmiana na stanowiskach nie była prerogatywa MONu. Przypomina to
          > wrzask platfusów, ze nowy rzad za szybko obejmuje rzady:)))
          /.../
          >
          > say69mat:
          > Najzwyczajniej irytuje mnie partactwo rządzących, i to niezależnie od polityczn
          > ej opcji i werbalizowanych deklaracji. Gdzie Prawo i Sprawiedliwość, szczególni
          > e w sferze 'human resources management', dzierży niekwestionowaną palmę pierwsz
          > eństwa.


          Naprawdę? Przebili nawet PO mianująca na ministra obrony niedoszłego psychiatrę, czy specjaliste od propagandy medialnej?


          > Z drugiej strony, skoro wszyscy zainteresowani myśleniem w kategoriach spiskowy
          > ch, deklarują, że w Smoleńsku był zamach. Zadaję sobie z automatu pytanie, gdzi
          > e były służby mające zapewnić bezpieczeństwo Prezydenta RP??? Jakim to cudem sł
          > użby dały ewidentnie 'ciała'???
          > Po trzecie, wyobraźmy sobie na ten przykład sytuację, kiedy to dowódca, genera
          > ł US Air Force melduje Prezydentowi USA gotowość samolotu do startu. Przecież w
          > USA, facet od razu trafia na emeryturę. W realiach USA za sprawdzenie gotowośc
          > i samolotu i pilotów odpowiadają agenci Secret Service. A nie generał, nawet sa
          > m dowódca US Air Force. I to od opinii agentów Secret Service zależy czy samolo
          > t z Prezydentem USA wyruszy w podróż. Co mają do powiedzenia oficerowie BORU, w
          > temacie zgody na start samolotu z Prezydentem RP na pokładzie??? Ruki pa szwam
          > ???

          A co tu ma do rzeczy akurat Macierweicz? Jesli tak rzeczywiscie jest w USA, a tak w Polsce, to tak było za L. Kaczyńskiego tylko, czy już dużo wczesniej zanim wróble zaczeły choć ćwierkać o PiS? I co to ma w ogóle wspólnego z polityką personalną?
          A'propos tej ostatniej, o ile wiem, szef Grom nie został wysłany na zieloną trawkę, lecz do rezerwy kadrowej. Byc może szukują mu inne stanowisko?
          • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 19:56
            bmc3i napisał:

            > Naprawdę? Przebili nawet PO mianująca na ministra obrony niedoszłego psychiatrę
            > , czy specjaliste od propagandy medialnej?

            Zdecydowanie przelicytowali. Platforma obsadziła na czele MON lekarza, a PiS ulokowało na tym stanowisku pacjenta.
            • bmc3i Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 19.09.16, 20:37
              maccard.3 napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > > Naprawdę? Przebili nawet PO mianująca na ministra obrony niedoszłego psyc
              > hiatrę
              > > , czy specjaliste od propagandy medialnej?
              >
              > Zdecydowanie przelicytowali. Platforma obsadziła na czele MON lekarza, a PiS ul
              > okowało na tym stanowisku pacjenta.



              Jakiego lekarza?! Gość dwa razy próbował zrobić specjalizację, i nigdy jej w końcu nie zrobił.
              Na dodatek podała się za psychiatrę, czyli takiego który już tą specjalizację ma.
              • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 06.10.16, 21:23
                I z tego ma wynikać, że Macierewicz jest świetny?
      • kzet69 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 06.10.16, 21:20
        Wybacz po 89 roku różni ludzie rządzili MON, ale takiego stada idiotów, jaka obecnie obsiadła MON jeszcze nie było...
    • skandy5 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 08.09.16, 20:21
      Mam nadzieję, że w swoim czasie, nie zdąży uciec za Bug.
    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 11.09.16, 15:33
      KOlejny "kwiatek" :
      Pani porucznik stomatolog z KPW Gdynia przeniesiona decyzją AM na stanowisko szefa sekcji planowania w 24 Polowej Technicznej Bazie Wojsk Łączności w Opolu. Logika godna PiS- każdy dentysta nosi buławę w plecaku.
      A tak naprawdę chodzi ponoć o jej męża- oficera kontrwywiadu MW. Taka sugestia- odejdzcie z armii.
      • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 11.09.16, 15:34
        link
        www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kontrowersyjna-decyzja-macierewicza-ws-lekarki/7fp2hwh
        • ignorant11 maxi liitości!!!! 11.09.16, 17:05
          maxikasek napisał:

          > link
          > www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kontrowersyjna-decyzja-macierewicza-ws-lekarki/7fp2hwh


          Ja rozumiem, ze komus moze nie odpowiadac jakolwiek decyzja jakiegokolwiek urzednika....

          I podstawowe prawo obywatelskie jest aby wyrazac opinie....

          Ale opinie to zupełnioe co innego niz propaganda....

          Równiez fakt moze wyrazac opinie a nawet portal lewizna.pl czy rosjanin.pl a nawet sputnik.pl


          Ale jednak są garcnice przyzwoitosci kogo sie cytuje....

          Ja np odwaliłem pewnego mojego Klienta, który zasypywał mnie SPAMEM anty aglosaskim, koles dowodził, ze kacapstwo to nasi przyjaciele najwieksi a najwieksi wrogowei to Brytole "odpowiedzialni za Katyn:....

          Oczywiscie mozna wierzyc nawet w UFO ale gdy sie rozmawia z osoba dośc jednak krytyczna jak ja, to trzeba przekazac minimum dowodów i zachowac min racjonalnosci:)))'
          • maxikasek Re: maxi liitości!!!! 11.09.16, 17:32
            "Ale jednak są garcnice przyzwoitosci kogo sie cytuje...."
            Cytuje się posła PiS - jakbys przeczytał artykuł ;-)
            Nie pasuje ci artykuł? Proszę masz oryginał:
            www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=6D116825
            • ignorant11 Re: maxi liitości!!!! 11.09.16, 17:36
              maxikasek napisał:

              > "Ale jednak są garcnice przyzwoitosci kogo sie cytuje...."
              > Cytuje się posła PiS - jakbys przeczytał artykuł ;-)
              > Nie pasuje ci artykuł? Proszę masz oryginał:
              > www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=6D116825

              daj spokój..., bo posłów jest 460 i nie mam zamiaru sledzić kazdej wypowiedzi kazdego z nich...
              • maxikasek Re: maxi liitości!!!! 11.09.16, 23:01
                "daj spokój..., bo posłów jest 460 i nie mam zamiaru sledzić kazdej wypowiedzi kazdego z nich..."
                Nikt nie zamierza.
                Ale kiedy linkuję Ci artykuł z podanymi źródłami- to zamiast próbować wyśmiać to, trzeba było poswięcić kilka minut by znaleźć te zapytanie.
                Chyba że sądzisz, że poseł PiS tak od niechcenia publicznie próbuje dokopać drugiemu posłowi PiS i w dodatku jednemu z szefów partii. Ujazdowski próbował przemówić do rozsądku swoim kolegom i już nie jest wiceszefem PiS ;-)
                • maxikasek Re: maxi liitości!!!! 11.09.16, 23:29
                  Inny przykład to przeniesienie płk. dr. Olafa Truszczyńskiego, szefa WIML, psychologa co oceniał stan pilotów po katastrofie smoleńskiej- na ...d-cę batalionu czołgów. Czy próba przeniesienia prokuratorów na stanowiska liniowe w BArtoszycach i Hrubieszowie (ale ich chroniła ustawa o prokuratorze).
                  Sposób na zwolnienie oficerów, na których nic nie można znaleźć. Przenosi się na stanowisko nieodpowaidające ich wyszkoleniu i wykształceniu. Nie dają rady (bo jak maja dać radę)- dwie oceny negatywne i już po dwóch latach można ich wywalić z wojska.
                  • ignorant11 Re: maxi liitości!!!! 12.09.16, 11:13
                    Zawsze jest sposób:)))
      • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 13.09.16, 20:13
        maxikasek napisał:

        > KOlejny "kwiatek" :
        > Pani porucznik stomatolog z KPW Gdynia przeniesiona decyzją AM na stanowisko sz
        > efa sekcji planowania w 24 Polowej Technicznej Bazie Wojsk Łączności w Opolu. L
        > ogika godna PiS- każdy dentysta nosi buławę w plecaku.
        > A tak naprawdę chodzi ponoć o jej męża- oficera kontrwywiadu MW. Taka sugestia-
        > odejdzcie z armii.

        Hehe tu to moim zdaniem prawidłowo zadziałali.

        Podejrzewam że chodzi o fakt iż pani porucznik dentystka dostaje według zaszeregowania brutto ok 3900 zł (dodatkowo żołnierskie apanaże nie są pomniejszane o składnie ZUS bo nie są objęci powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych) + inne świadczenia pieniężne. Pani pewnie miała jak pączek w maśle. Kasiorka wpadała i jeszcze pewnie sobie pracowała prywatnie. Miodzio

        Ktoś mądry zauważył że utrzymywanie dentysty na etacie oficerskim to jest już patologiczne dojenie systemu. Płacz jest bo nagle się od figuranta który, prawdopodobnie, doił system wymaga, by zgodnie ze specyfiką służby, wykonywał polecenia. Ciekawe czy gdzieś w NATO mają oficerów dentystów? Powiem że mnie to zaciekawiło. ;-)

        No i Gazeta też ma używanie bo się okazało że pani oficer ma męża w służbach wojskowych, więc można dojechać na temacie że to zemsta. Ten mąż zapewne spełniał taką rolę że pokierował jej karierą.

        Podobne jaja były onegdaj z mieszkaniami z WAMu itd. itp.

        Pozdrawiam
        • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 13.09.16, 21:56
          "Ktoś mądry zauważył że utrzymywanie dentysty na etacie oficerskim to jest już patologiczne dojenie systemu. Płacz jest bo nagle się od figuranta który, prawdopodobnie, doił system wymaga, by zgodnie ze specyfiką służby, wykonywał polecenia. Ciekawe czy gdzieś w NATO mają oficerów dentystów? Powiem że mnie to zaciekawiło. ;-)"
          W takim razie powinni zlikwidować całą wojskową służbę medyczną- bo tam lekarze mają etaty oficerskie i to dużo wyższe niz porucznik. Bo za pensję porucznika to do pracy przyjdzie tylko lekarz zaraz po studiach i to ten z lokatą z dołu tabeli. Bo za te grosze to nie będzie pracował.
          Ale gdyby było tak jak mówisz- wystarczyło ją zwolnić z zawodowej służby wojskowej z powodu likwidacji stanowiska służbowego. A nie bawić się w podchody. A ponieważ na ten etat przyjdzie kolejny porucznik lub kapitan- nie mogli tego zrobić.

          "Ten mąż zapewne spełniał taką rolę że pokierował jej karierą. "
          Kariera? Gdyby sterował to byłaby juz ppłk. ;-)

          "Ciekawe czy gdzieś w NATO mają oficerów dentystów? Powiem że mnie to zaciekawiło. ;-) "
          Wszędzie gdzie mają wojskową służbę medyczną. Np w USA najniższy stopień dentysty w wojsku to O-3 czyli kapitan. Z uwagi na szczególne wysokie kwalifikacje. Na ponad 70 tys. żołnierzy zatrudnionych w służbach medycznych wojsk USA, prawie 30 tys to oficerowie.
          • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 13.09.16, 22:09
            Z krajów NATO jedynie ISlandia nie posiada wojskowych lekarzy stomatologów. W Bundeswehrze lekarz stomatolog po godzinach pracy może prowadzić prywatną praktykę na wojskowym sprzęcie- za niewielką opłatą. to z 2006 roku dane referat płk dr med. dent. Gerda Schindlera w Bundeswehry. Wtedy na 283 tys. żolnierzy BW przypadało 383 wojskowych lekarzy stomatologów.
          • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 13.09.16, 22:27
            maxikasek napisał:

            > W takim razie powinni zlikwidować całą wojskową służbę medyczną- bo tam lekarze
            > mają etaty oficerskie i to dużo wyższe niz porucznik. Bo za pensję porucznika
            > to do pracy przyjdzie tylko lekarz zaraz po studiach i to ten z lokatą z dołu t
            > abeli. Bo za te grosze to nie będzie pracował.

            Dentysta czy jak wolisz stomatolog to nie jest lekarz medycyny, więc tego... mylisz pojęcia.
            Niech on sobie będzie ten dentysta, ale jako cywilny pracownik, a nie jako oficer. Co z pomocą dentystyczną? Też jest potrzebna w gabinecie żeby wypełnienie przygotować... to co sierżanta pewnie trzeba dać takiemu - niech ma. Później będzie można zorganizować Korpus Dentystyczny, albo i nowy rodzaj wojsk.

            > Ale gdyby było tak jak mówisz- wystarczyło ją zwolnić z zawodowej służby wojsko
            > wej z powodu likwidacji stanowiska służbowego. A nie bawić się w podchody. A po
            > nieważ na ten etat przyjdzie kolejny porucznik lub kapitan- nie mogli tego zrob
            > ić.
            >

            Kto się tu bawi w podchody? Skoro pani dentystka została oficerem, to konkret jest taki, że mogą ją zesłać do zielonego garnizonu. Instrukcji obsługi nie doczytała? Tera jest dramat, spazmy i inne teatry.

            >
            > "Ten mąż zapewne spełniał taką rolę że pokierował jej karierą. "
            > Kariera? Gdyby sterował to byłaby juz ppłk. ;-)

            Nie, nie... chodzi o fakt że jej zapewne powiedział co można, i gdzie trzeba się zgłosić żeby dostawać trzy tysie za tzw. damski...

            >
            > "Ciekawe czy gdzieś w NATO mają oficerów dentystów? Powiem że mnie to zaciekawi
            > ło. ;-) "
            > Wszędzie gdzie mają wojskową służbę medyczną. Np w USA najniższy stopień dentys
            > ty w wojsku to O-3 czyli kapitan. Z uwagi na szczególne wysokie kwalifikacje. N
            > a ponad 70 tys. żołnierzy zatrudnionych w służbach medycznych wojsk USA, prawie
            > 30 tys to oficerowie.

            Pewnie odpracowują kontrakty za stypendia od armii. ;-) Pięć lat i tyle go widzieli... jak już tam jakiś dentysta zostaje to musi być zakochany, albo niewidomy.

            A jak to jest w Europejskim NATO? Weterynarze są w armii potrzebni jako kadra - piszę poważnie. Lekarze wiadomo, szczególnie specjaliści, ale dentysta, jeżeli już to najwyżej jako cywilny pracownik na 1/2 etatu. Efekt będzie taki że będzie taniej i lepiej niż dentysta udający porucznika.

            Pozdrawiam
            • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 14.09.16, 17:24
              'Dentysta czy jak wolisz stomatolog to nie jest lekarz medycyny, więc tego... mylisz pojęcia."
              Oczywiście, nie istnieje coś takiego jak lekarz medycyny. Istnieją w Polsce (po wejściu od UE) trzy tytuły lekarskie: lekarz, lekarz dentysta (dawniej stomatolog) i lekarz weterynarii.
              "Niech on sobie będzie ten dentysta, ale jako cywilny pracownik, a nie jako oficer. Co z pomocą dentystyczną? Też jest potrzebna w gabinecie żeby wypełnienie przygotować... to co sierżanta pewnie trzeba dać takiemu - niech ma. Później będzie można zorganizować Korpus Dentystyczny, albo i nowy rodzaj wojsk."
              NATO widac jest innego zdania, skoro jest STANAG 2466, określający standardy stanu uzębienia żołnierzy. A STANAG 2465 określa tryby przeszkolenia wojskowego dla oficerów-dentystów. W gabinetach jednostek tyłowych stacjonarnych może pracowac pracownik cywilny. W jednostkach operacyjnych- żołnierz zawodowy lub kontraktowy.
              "Później będzie można zorganizować Korpus Dentystyczny, albo i nowy rodzaj wojsk."
              Możesz się śmiać, ale podczas II WŚ w US Army istniały specjalne korpusówki dla dentystów.

              "Kto się tu bawi w podchody? Skoro pani dentystka została oficerem, to konkret jest taki, że mogą ją zesłać do zielonego garnizonu. Instrukcji obsługi nie doczytała? Tera jest dramat, spazmy i inne teatry. "
              Skro została oficerem to może spodziewać się zesłania do zielonego garnizonu na etat stomatologa- zgodny z jej wykształceniem i kwalifikacjami. Tak jak psycholog wojskowy na stanowisko psychologa. D-ca batalionu czołgów- to już głupota. Tak jak szef sekcji planowania. To marnowanie pieniędzy podatników- bo studia stomatologiczne są jednym z najdroższych , dużo droższe od "medycznych".
              "Nie, nie... chodzi o fakt że jej zapewne powiedział co można, i gdzie trzeba się zgłosić żeby dostawać trzy tysie za tzw. damski..."
              Jak nie ona to inny porucznik czy kapitan stomatolog. I nie za damski- tylko za wykonywaną pracę. W porównaniu do pensji dentystów cywilnych- to faktycznie jest psi grosz ;-)

              "A jak to jest w Europejskim NATO? Weterynarze są w armii potrzebni jako kadra - piszę poważnie. Lekarze wiadomo, szczególnie specjaliści, ale dentysta, jeżeli już to najwyżej jako cywilny pracownik na 1/2 etatu. Efekt będzie taki że będzie taniej i lepiej niż dentysta udający porucznika."
              Dentyści sa tak samo oficerami jak weterynarze czy lekarze "ogólni". O czym pisałem już wyżej. Są tak samo ważni.

              • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 14.09.16, 22:20
                Przy okazji- rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o Agencji Mienia Wojskowego. Wg tej noweli MON będzie mógł obsadzać stanowiska kierownicze w AMW bez konkursu..
              • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 20:08
                maxikasek napisał:

                > Oczywiście, nie istnieje coś takiego jak lekarz medycyny. Istnieją w Polsce (po
                > wejściu od UE) trzy tytuły lekarskie: lekarz, lekarz dentysta (dawniej stomato
                > log) i lekarz weterynarii.

                Dla uściślenia. Lekarz dentysta to nie do końca to samo co lekarz stomatolog. Wcześniej ustawa w ogóle nie rozróżniała lekarzy od dentystów, ani tym bardziej stomatologów. Każdy dentysta był lekarzem stomatologiem, czyli lekarzem ze specjalizacją stomatologiczną, tak jak lekarz - internista, lekarz - chirurg, itd.

                Wprowadzono te pojęcia by przystosować polskie prawo do standardów świata zachodniego. Tam dentysta może być tylko gościem reperującym zęby, ale w przypadku poważniejszego stanu chorobowego odsyła pacjenta do lekarza specjalisty.

                W Polsce tego nie rozróżniano, bo każdy dentysta był lekarzem stomatologiem, czyli lekarzem ze specjalizacją stomatologiczną, tak jak lekarz - internista, lekarz - chirurg, itd.
                • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 22:17
                  "Wprowadzono te pojęcia by przystosować polskie prawo do standardów świata zachodniego. Tam dentysta może być tylko gościem reperującym zęby, ale w przypadku poważniejszego stanu chorobowego odsyła pacjenta do lekarza specjalisty. "
                  Generalnie było tak kiedyś. Dentysta leczył tylko zęby, stomatolog także okolice. Obecnie nie ma już tego podziału- po skończeniu studiów stomatologicznych, odbyciu rocznej specjalizacji i zdaniu egzaminu- otrzymuje tytuł lekarza dentysty. Nazwa lekarz stomatolog funkcjonował od 1996 do 2004 roku. Ponieważ obecnie nie uczy się dentystów leczenie tylko zębów a także okolic jamy ustnej- więc nie ma obecnie róznicy między dentystą a stomatologiem, który tak naprawdę wynikał chyba tylko z niskiej samooceny środowiska.
                  Być może wynikało to z pozostałości uproszczonych studiów kiedyś. Tak jak lekarz i felczer. Ale obecnie jak felczerzy to gatunek na wymarciu ;-)
                  • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 22:34
                    maxikasek napisał:

                    > "Wprowadzono te pojęcia by przystosować polskie prawo do standardów świata zach
                    > odniego. Tam dentysta może być tylko gościem reperującym zęby, ale w przypadku
                    > poważniejszego stanu chorobowego odsyła pacjenta do lekarza specjalisty. "

                    Tak samo jak internista, gastrolog czy neurolog wysyła do np onkologa....
                    :)))

                    > Generalnie było tak kiedyś. Dentysta leczył tylko zęby, stomatolog także okolic
                    > e. Obecnie nie ma już tego podziału- po skończeniu studiów stomatologicznych, o
                    > dbyciu rocznej specjalizacji i zdaniu egzaminu- otrzymuje tytuł lekarza dentyst
                    > y. Nazwa lekarz stomatolog funkcjonował od 1996 do 2004 roku. Ponieważ obecnie
                    > nie uczy się dentystów leczenie tylko zębów a także okolic jamy ustnej- więc ni
                    > e ma obecnie róznicy między dentystą a stomatologiem, który tak naprawdę wynika
                    > ł chyba tylko z niskiej samooceny środowiska.
                    > Być może wynikało to z pozostałości uproszczonych studiów kiedyś. Tak jak lekar
                    > z i felczer. Ale obecnie jak felczerzy to gatunek na wymarciu ;-)
                    • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 16.09.16, 10:42
                      ignorant11 napisał:

                      > Tak samo jak internista, gastrolog czy neurolog wysyła do np onkologa....
                      > :)))

                      Tak. A kiedyś sam był specjalistą.
                      • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 16.09.16, 14:28
                        maccard.3 napisał:

                        > ignorant11 napisał:
                        >
                        > > Tak samo jak internista, gastrolog czy neurolog wysyła do np onkologa....
                        > > :)))
                        >
                        > Tak. A kiedyś sam był specjalistą.

                        W onkologii?????????
                        • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 16.09.16, 17:51
                          ignorant11 napisał:

                          > maccard.3 napisał:
                          > W onkologii?????????

                          Nie, w zamachologii smoleńskiej.

                          Przecież piszemy o stomatologii, dziedzinie medycyny...
                          • maccard.3 Re: Uzupełnienie 16.09.16, 17:58
                            Ignorant, ja cię proszę, naucz się czytać co jest rzeczywiście napisane i zwracaj uwagę na kontekst. Chwilami jest tak, jakbyś dyskutował z własnymi myślami, w dodatku jeszcze nieuporządkowanymi - na gorąco.
                            • ignorant11 Re: Uzupełnienie 19.09.16, 21:48
                              maccard.3 napisał:

                              > Ignorant, ja cię proszę, naucz się czytać co jest rzeczywiście napisane i zwrac
                              > aj uwagę na kontekst. Chwilami jest tak, jakbyś dyskutował z własnymi myślami,
                              > w dodatku jeszcze nieuporządkowanymi - na gorąco.

                              Akurat te uwagi weź do siebie, bo była mowa o specjalnościach i bzdurnocie wywodu iz dentysta nie jest lekarzem
                    • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 16.09.16, 14:16
                      "maxikasek napisał:

                      > "Wprowadzono te pojęcia by przystosować polskie prawo do standardów świata zach
                      > odniego. Tam dentysta może być tylko gościem reperującym zęby, ale w przypadku
                      > poważniejszego stanu chorobowego odsyła pacjenta do lekarza specjalisty. "
                      "

                      To nie ja napisałem. Naucz się cytować ;-)
              • a4095211 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 19.09.16, 19:57
                maxikasek napisał:

                > 'Dentysta czy jak wolisz stomatolog to nie jest lekarz medycyny, więc tego... m
                > ylisz pojęcia."
                > Oczywiście, nie istnieje coś takiego jak lekarz medycyny. Istnieją w Polsce (po
                > wejściu od UE) trzy tytuły lekarskie: lekarz, lekarz dentysta (dawniej stomato
                > log) i lekarz weterynarii.
                >

                Tak że tego...

                >
                > "Niech on sobie będzie ten dentysta, ale jako cywilny pracownik, a nie jako ofi
                > cer. Co z pomocą dentystyczną? Też jest potrzebna w gabinecie żeby wypełnienie
                > przygotować... to co sierżanta pewnie trzeba dać takiemu - niech ma. Później bę
                > dzie można zorganizować Korpus Dentystyczny, albo i nowy rodzaj wojsk."
                > NATO widac jest innego zdania, skoro jest STANAG 2466, określający standardy s
                > tanu uzębienia żołnierzy. A STANAG 2465 określa tryby przeszkolenia wojskowego
                > dla oficerów-dentystów. W gabinetach jednostek tyłowych stacjonarnych może prac
                > owac pracownik cywilny. W jednostkach operacyjnych- żołnierz zawodowy lub kontr
                > aktowy.
                > "Później będzie można zorganizować Korpus Dentystyczny, albo i nowy rodzaj wojs
                > k."
                > Możesz się śmiać, ale podczas II WŚ w US Army istniały specjalne korpusówki dla
                > dentystów.
                >

                No właśnie, w armiach starego NATO to lekarze mają nawet własne stopnie, które odpowiadają tym wojskowym, ale nikt wojskowego do dowodzenia plutonem saperów nie ma prawa wysłać.

                >
                > "Kto się tu bawi w podchody? Skoro pani dentystka została oficerem, to konkret
                > jest taki, że mogą ją zesłać do zielonego garnizonu. Instrukcji obsługi nie doc
                > zytała? Tera jest dramat, spazmy i inne teatry. "
                > Skro została oficerem to może spodziewać się zesłania do zielonego garnizonu na
                > etat stomatologa- zgodny z jej wykształceniem i kwalifikacjami. Tak jak psycho
                > log wojskowy na stanowisko psychologa. D-ca batalionu czołgów- to już głupota.
                > Tak jak szef sekcji planowania. To marnowanie pieniędzy podatników- bo studia s
                > tomatologiczne są jednym z najdroższych , dużo droższe od "medycznych".

                Powołujesz się na jakieś prawo naturalne czy zwyczajowe, regulamin może? Jak ma na pagonie to w wagonie i bujaj w kieleckie. Niestety.

                > "Nie, nie... chodzi o fakt że jej zapewne powiedział co można, i gdzie trzeba s
                > ię zgłosić żeby dostawać trzy tysie za tzw. damski..."
                > Jak nie ona to inny porucznik czy kapitan stomatolog. I nie za damski- tylko za
                > wykonywaną pracę. W porównaniu do pensji dentystów cywilnych- to faktycznie je
                > st psi grosz ;-)
                >

                Bo i praca jest psia. Nie wiem jak w omawianym przypadku, ale jak znam życie, to do dentysty wojskowego się dostać to jest kosmos, no i ta jakość, podobna jak w szkołach podstawowych za PRLu. Fakt była, ale uwierz że się wówczas niepier...lii w tańcu z dzieciakami.

                Cała reszta załatwiana jest już prywatnie.

                >
                > "A jak to jest w Europejskim NATO? Weterynarze są w armii potrzebni jako kadra
                > - piszę poważnie. Lekarze wiadomo, szczególnie specjaliści, ale dentysta, jeżel
                > i już to najwyżej jako cywilny pracownik na 1/2 etatu. Efekt będzie taki że będ
                > zie taniej i lepiej niż dentysta udający porucznika."
                > Dentyści sa tak samo oficerami jak weterynarze czy lekarze "ogólni". O czym pis
                > ałem już wyżej. Są tak samo ważni.
                >

                Nie są tak samo, podobnie lekarze. Zazwyczaj mają własne stopnie... np. w Bundeswerze tak było, nie wiem czy dalej jest. Suma sumarum... lekarz nie może wydawać rozkazów... żołnierzowi chyba że regulamin stanowi inaczej, lub należy do personelu medycznego.

                Pozdrawiam
            • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 13:08
              a4095211 napisała:

              > maxikasek napisał:
              >
              > > W takim razie powinni zlikwidować całą wojskową służbę medyczną- bo tam l
              > ekarze
              > > mają etaty oficerskie i to dużo wyższe niz porucznik. Bo za pensję poruc
              > znika
              > > to do pracy przyjdzie tylko lekarz zaraz po studiach i to ten z lokatą z
              > dołu t
              > > abeli. Bo za te grosze to nie będzie pracował.
              >
              > Dentysta czy jak wolisz stomatolog to nie jest lekarz medycyny, więc tego... my
              > lisz pojęcia.

              ??????????????

              Doucz sie chłopie a dopiero potem pie...)))
              • maxikasek Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 19:04
                Ignor naucz się cytować. Odpisujesz a4095211 czy mi?
                • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 22:23
                  maxikasek napisał:

                  > Ignor naucz się cytować. Odpisujesz a4095211 czy mi?

                  Temu z Was. który nie nauczyl się kim jest dentysta:)))
                  • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 22:24
                    ignorant11 napisał:

                    > maxikasek napisał:
                    >
                    > > Ignor naucz się cytować. Odpisujesz a4095211 czy mi?
                    >
                    > Temu z Was. który nie nauczyl się kim jest dentysta:)))

                    Jak nie rozumie po polski, to niech zrozumie barbaryzm: zubnyj wracz:)))
            • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 19:46
              a4095211 napisała:

              > Dentysta czy jak wolisz stomatolog to nie jest lekarz medycyny, więc tego... my
              > lisz pojęcia.

              Jasne geniuszu... Szkoda tylko, że stomatologia JEST działem medycyny. I o ile każdy stomatolog może być nazywany dentystą, to już nie każdy dentysta będzie mógł się nazwać stomatologiem. Trudne? Nic nie poradzę...
              • ignorant11 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 22:26
                maccard.3 napisał:

                > a4095211 napisała:
                >
                > > Dentysta czy jak wolisz stomatolog to nie jest lekarz medycyny, więc tego
                > ... my
                > > lisz pojęcia.
                >
                > Jasne geniuszu... Szkoda tylko, że stomatologia JEST działem medycyny. I o ile
                > każdy stomatolog może być nazywany dentystą, to już nie każdy dentysta będzie m
                > ógł się nazwać stomatologiem. Trudne? Nic nie poradzę...

                nie rozumie po polski, wiec moze zrozumie: zubnyj wracz:)))
        • maccard.3 Re: Polityka Personalna Antoniego, czyli ... 15.09.16, 19:37
          a4095211 napisała:

          > Hehe tu to moim zdaniem prawidłowo zadziałali.
          >
          > Podejrzewam że chodzi o fakt iż pani porucznik dentystka dostaje według zaszere
          > gowania brutto ok 3900 zł (dodatkowo żołnierskie apanaże nie są pomniejszane o
          > składnie ZUS bo nie są objęci powszechnym systemem ubezpieczeń społecznych) + i
          > nne świadczenia pieniężne. Pani pewnie miała jak pączek w maśle.


          Uważasz, że to ona sama sobie taki etat stworzyła i sama się do służby przyjęła?

          A po przeniesieniu natychmiast nabyła kompetencji w wojskowym planowaniu, dzięki czemu armia zyskała specjalistę a budżet uratowano?
    • ignorant11 A propos specjalistów.... 16.09.16, 14:31
      Czy pamietacie niedawna sprawę anstezjolog, która zmarła na dyżurze... z wyczerpania?

      Niech jej ziemia lekka bedzie ale dobrze że taki "specjalista" juz nie leczy...
      • maxikasek Re: A propos specjalistów.... 16.09.16, 19:43
        "Czy pamietacie niedawna sprawę anstezjolog, która zmarła na dyżurze... z wyczerpania?"
        Nie wiadomo z jakiego powodu zmarła. Choć pewnie przepracowanie miało na to wpływ. Ostatnio kilku lekarzy zmarło w pracy.
        Gonitwa za kasą tak się kończy.
Pełna wersja