Dodaj do ulubionych

Smoleńskie ... nudy

03.04.17, 12:09
@newsweek.pl:
Prokuratura stawia nowy zarzut kontrolerom lotów ze Smoleńska. „Umyślnego doprowadzenia do katastrofy”

say69mat:
Jeżeli przyjmiemy założenie, że w kwestii bezpieczeństwa lotów, bezwzględne pierwszeństwo ma maszyna Prezydenta RP. Jakim zatem to cudem, Jak40 wylądował jako pierwszy, zamiast asekurować i koordynować prawidłowość procedury lądowania samolotu prezydenckiego z powietrza??? Kolejna kwestia, czy przed lotem do rejonów wrażliwych, jest zwyczajem - w naszym kraju - praktykować briefing służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotu Prezydenta RP??? Czy tego typu odprawa służb miała swe miejsce przed feralnym lotem Prezydenta Kaczyńskiego??? Czy tego typu spotkanie powinno się odbyć przed feralną podróżą Prezydenta Kaczyńskiego do Smoleńska??? Dalej, czy nasze służby miały szansę na zdobycie jakichkolwiek informacji krytycznych dla bezpieczeństwa lotu Prezydenta do Smoleńska??? Czy też możliwość działania operacyjnego naszych służb na kierunku wschodnim została ... zdecydowanie ... ograniczona??? Istnieje zatem specyficzna kategoria katastrof, wywołanych lawiną błędów mających wspólny mianownik - human factor.
Obserwuj wątek
      • say69mat Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 09:11
        @wkkr napisał:

        > Chwileczkę, sugerujesz że jedną z przyczną katastrofy mogło być zniszczenie nas
        > zego wywiadu przez Macierewicze?


        say69mat:
        Czy to ja jestem autorem koncepcji o zamachu, jako przyczynie sprawczej katastrofy lotniczej w Smoleńsku??? Stąd, jeżeli mówimy że jest zamach, to pojawia się pytanie o efektywność służb. Biorąc pod uwagę casus historyczny, że to służby Najjaśniejszej i Niepodległej IIRP dały kompletnie 'ciała'. Ponieważ nie były w stanie zidentyfikować, i to w oparciu o dane białego wywiadu - eksterminacji - jako modus operandi nazistów i bolszewików. Efekt ... sześć milionów trupów. A Pan Minister ON p-doli nam o jakichś ... wyklętych!!!
      • say69mat Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 09:13
        @stasi1 napisał:

        > Ale Jak lądował w czasie kiedy Tu było daleko od Smoleńska. To miało by znaczen
        > ie jeśli oba samoloty pojawiły się nad lotniskiem w tym samym czasie


        say69mat:
        Słyszałeś kiedyś o takim zagadnieniu jak synchronizacja działań operacyjnych???
    • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 03.04.17, 22:21
      Jak poleciał pewnie z planem. Tu czekał na najlepszego prezydęta. powody spóźnienia są tajemnicą poliszynela.
      Jak 40 raczej nie miał możliwości koordynowania lądowania prezydęckiego Tupolewa. Podobnie jak samo lotnisko nie miało nigdy nie zainstalowanego systemu ILS (któy podobno zdemontowano po odlocie Tuska). Stan lotniska był znany już choćby z poprzedniego lotu winnego Tuska.
      Poza tym, wszystkie te dywagacje nie mają sensu, gdy samolot przekroczył minimalny pułap zniżania bez widoczności ziemi.

      Pzdr
      • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 03.04.17, 22:30
        Poza tym, wszystkie te dywagacje nie mają sensu, gdy samolot przekroczył minimalny pułap zniżania bez widoczności ziemi.
        ,
        nieprawda
        było bardzo wiele przypadków
        gdy samolot przekroczył minimalny pułap zniżania bez widoczności ziemi
        a : katastrofy" nie było
        była nibeezpieczna sytuacja
        -
        Klasyczny przypadek przypomniany przez mnie na forum w 2010 roku

        to lądowanie na Tempelhoff w trakcie blokady Berlina
        - samolot dostał zakaz ale pilot może nie dosłyszał
        może nie zrozumiał i wylądował przy totalnym braku widocznosci
        - wysłany na płyte lotniska jeep ze 20 minut jeździł i szukał tego samolotu ( który wylądował bezpiecznie ) gdyz była tak
        słaba widocznośc
        • say69mat Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 09:52
          @niegracz napisał:
          /.../> Klasyczny przypadek przypomniany przez mnie na forum w 2010 roku
          >
          > to lądowanie na Tempelhoff w trakcie blokady Berlina
          > - samolot dostał zakaz ale pilot może nie dosłyszał
          > może nie zrozumiał i wylądował przy totalnym braku widocznosci
          > - wysłany na płyte lotniska jeep ze 20 minut jeździł i szukał tego samolotu
          > ( który wylądował bezpiecznie ) gdyz była tak
          > słaba widocznośc/.../

          say69mat:
          Po pierwsze, porównaj rzeźbę terenu wokół lotniska Tempelhof i Smoleńska. Po drugie, porównaj wyszkolenie pilotów, latających na 'niucha' i na przyrządy ;)))
        • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 13:45
          niegracz napisał:

          > nieprawda
          > było bardzo wiele przypadków
          > gdy samolot przekroczył minimalny pułap zniżania bez widoczności ziemi
          > a : katastrofy" nie było
          > była nibeezpieczna sytuacja

          Zgoda, ale to jest łamanie procedur postępowania, które przecież owstały na podstawie doświadczenia i chęci zapobieżenia katastrofom.
          To pilot jest odpowiedzialny, albo ci którzy go do tego zmusili/podpuścili/zachęcili.
          Samolotowi nie groziło w powietrzu niebezpieczeństwo. Mógł odlecieć na inne lotnisko, które miało odpowiednie warunki pogodowe. I to jest clue całego wypadku i katastrofy.
          jeżeli wjedziesz na czerwonym pod TiR-a to nie znaczy że ten TiR rozpylał hel, strzelał z rakiet, lub wcześniej załozył ładunki wybuchowe w zawieszeniu Twojego auta. Oczywiście, że mogło się zdarzyć , że zdążyłbyś przed tym TiR-em. Ale po to są przepisy które zabraniają wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym. Nic więcej ani mniej. Tu-154 to nie drzwi stodoły, że można na nim wszystko zrobić.
          Można mieć pretensje do śp. że się spóźnił i można mieć pretensje za wjazd na czerwonym, ale nie za efekty.

          Pzdr
          • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 17:09
            "Po pierwsze, porównaj rzeźbę terenu wokół lotniska Tempelhof i Smoleńska. Po drugie, porównaj wyszkolenie pilotów, latających na 'niucha' i na przyrządy ;))) "

            -
            no włąsnie porównaj
            wyraź jakąs opinię
            -" lepsze, gorsze, trudniej., latwiej: - chyba potrafisz
            • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 17:11
              Zgoda, ale to jest łamanie procedur postępowania, które przecież owstały na podstawie doświadczenia i chęci zapobieżenia katastrofom.
              .
              zgoda , ale samo złamanie procedury nie było powodem "katastrofy"
              = spróbuj jeszcze coś do tego dodać
              -
              rocznie jest sporo incydentów zejscia samolotów poniżej miniumum
              większośc nie końćzy się katastrofą
              • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 19:03
                niegracz napisał:

                > zgoda , ale samo złamanie procedury nie było powodem "katastrofy"
                > = spróbuj jeszcze coś do tego dodać

                Co chcesz, żebym dodał z prawd oczywistych?
                Czy to, ze jeżeli złamiesz procedury w normalnym lotnictwie - to oberwiesz albo po premii, albo uziemią na dłużej. Znajomy z OKL (nie Oberkomando der Luftwaffe, ale zwykłą Obiektywną Kontrolę Lotów) pokazywał mi na Okęciu zapisy czarnych skrzynek. Pokazał sytuację zbytniego pochylenia ssmolotu w locie nad lotniskiem, o chyba 10 stopni. Sytuacja wymagała ukarania pilota ze względu na możliwość dyskomfortu pasażerów, a także ewentulnych stłuczeń, przewrócń, etc.
                A Ty udajesz, ze latanie po lesie we mgle samolotem to pikuś?
                Pilot albo jest pilotem i zdaje sobie sprawę gdzie i jak wysoko jest, albo nie z wiadomymi skutkami.
                Dalej będziesz promował brednie niejakiego pana M. i JK?
                Przypomnę jeszcze oficjalną linię Kancelarii Prezydenta, żeby nikt się nie mieszał do organizacji lotu najlepszego prezydęta. Mam nadzieję, ze linków nie potrzeba.

                > rocznie jest sporo incydentów zejscia samolotów poniżej miniumum
                > większośc nie końćzy się katastrofą

                Podobnie jak większość wymuszeń przejazdu na świetle czerwonym.
                Lot 90-kilku notabli rządowych to nie motocrossowy hardkor. Tu trzeba włączyć nie tylko instynkt ale i myślenie.

                Pzdr
                • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 20:16
                  Dalej będziesz promował brednie niejakiego pana M. i JK? \
                  .
                  widzę że przechodzi na niemerytoryczną wymianę poglądów czyli pyskówke
                  gdyz nie masz argumentów
                  -------------------
                  opinie panow M i JK na temat tzw katastrofy mnie nie inetresują
                  • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 20:37
                    Co chcesz, żebym dodał z prawd oczywistych?
                    Czy to, ze jeżeli złamiesz procedury w normalnym lotnictwie - to oberwiesz albo po premii, albo uziemią na dłużej.-
                    -
                    nie masz pojecia o badaniu katastrof lotniczych i metodyce
                    - w komisji Berczyńskiego jest pani analityk z Cranfield University
                    wiec o metodyke badania jestem spokojny
                    - a teraz Ci wytłumaczę o co chodzi:

                    - samo zejscie poniżej minimum nie mogło byc przyczyna katastrofy
                    - minimum to przyjmijmy w tym przypadku wysokość 70 m
                    - nawet jesli pilosci zaczęli manewr go-around z opóxnieniem np na wysokosci 40m
                    to gdyby byli na ścieżce ( wtedy predkosc schodzneia jest 3,5m sek) jest dość miejsca i czasu
                    by samolot spokojnie odleciał na drugi krąg
                    czy;li mamy juz 2 przyczyny:
                    1. zejscie poniżej minium
                    2. nie zachowanie parametrów lotu poscieżce schodzenia
                    - ale
                    tu znów trzeba zadać pytanie: dlaczego ich nie zachowano?
                    - brak koncentracji pilotów
                    brak wiedzy ?>
                    brak szkolenia ?

                    - Ale nawet gdy schodizli za szybko mogli by się uratowac gdyby silniki pracowały tak jak powinny na scieżce
                    czyli na obrotach rzędu 68% ( patrz : podręcznik Jerszowa)
                    - dochodzi wieć 3 przyczyna
                    ale i to nie wyczerpuje tematu..

                    dodatkowo - nawet jesli ciag logiczny wydaje sie juz pasować

                    nalezy to skonfrontowac ze sladami i dowodami
                    wrakiem , miejscem katastrofy , rejestratorami etc.
                    -
                    tu zbyt wiele elementów ukladanki nie pasuje do siebie

                    dlatego "katastrofa" jest przedmiotem badania przez specjalistów
                      • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 22:22
                        Jakich specjalistów ?
                        Po co zadajesz pytania na ktore odpwoiedź znajdziesz w kilka minut w necie :))
                        -
                        Co do specjalistów:

                        to prof.,Artymowicz dotarł do dra Szuladzinskiego, zainteresował go tematem katastrofy Smolenskiej
                        a na Salonie 24 zamiescił obszerny wywiad z drem szuladzińskim przedstawijąc go jako specjalistę
                        który może rzeczowo wypowiedzięc się na tmeat istotnych aspektów technicznych katastrofy..

                        ,...
                        gdy okazało się że po zapoznaniu się z opiniami MAk dr Szuladzinski stwierdził że
                        ma powazne wątpliwości czy przebieg zdarzenia był taki jak to opisał MAk
                        to
                        prof. Artymowicz przestał uważac dra Szuladzinskiego za specjaliste...
                        . tak to bywa ze specjalistami

                        Publisia za specjalistę uważa dra Laska
                        który pracę doktorska na WAT pisał z rzutu ukośnego w polu grawitacyjnym
                        - zrzucał worki z samolotu
                        • stasi1 Re: Smoleńskie ... nudy 06.04.17, 21:24
                          Właśnie trudno w necie znaleźć który to specjalista z listy Antka pracował w komisji badania wypadków lotniczych. Część chwaliła się że jadła parówki albo piła piwo z puszki. Nie liczę oczywiście tej która niby badała wypadek smoleński do końca 2015 z ramienia pisuarów
                          • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 06.04.17, 22:04
                            Właśnie trudno w necie znaleźć który to specjalista z listy Antka pracował w komisji badania wypadków lotniczych..
                            -
                            Tobie trudno :))
                            twoja sprawa

                            sa w niej specjalisci
                            -
                            ale do badania katastrof .szczególnie tych
                            gdzie z roznych powodów trudno jest dojsc do ustalenia przebiegu zdarzenia
                            potrzebni są przede wszystkim eksperci z różnych dziedzin
                            niekoniecznie tacy którzy juz brali udział w badaniu wypadkow lotniczych

                            klasyczny przykład to fizyk Richard Feynman
                            www.youtube.com/watch?v=ZOzoLdfWyKw

                            naukowcy nie tylko posługują sie parówkami
                            także preclami - mówi ci to coś ?
                            • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 06.04.17, 23:19
                              niegracz napisał:

                              > Właśnie trudno w necie znaleźć który to specjalista z listy Antka pracował w ko
                              > misji badania wypadków lotniczych..
                              > -
                              > Tobie trudno :))
                              > twoja sprawa
                              >
                              > sa w niej specjalisci

                              Prosimy o listę z uwzględnieniem specjalizacji w dyscyplinach lotniczych, jak np aerodynamika....

                              > ale do badania katastrof .szczególnie tych
                              > gdzie z roznych powodów trudno jest dojsc do ustalenia przebiegu zdarzenia
                              > potrzebni są przede wszystkim eksperci z różnych dziedzin
                              > niekoniecznie tacy którzy juz brali udział w badaniu wypadkow lotniczych

                              Więc jest to pierwszy przypadek w historii lotnictwa w któym komisja składa się ze specjalistów POZAlotniczych......
                              Już radziłem - na kłopoty z sercem - idź do hydraulika, a nie kardiochirurga.

                              > naukowcy nie tylko posługują sie parówkami
                              > także preclami - mówi ci to coś ?

                              Tak, dla gawiedzi w cyrku i owszem...

                              Pzdr
                              • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 07.04.17, 18:47
                                > naukowcy nie tylko posługują sie parówkami
                                > także preclami - mówi ci to coś ?

                                Tak, dla gawiedzi w cyrku i owszem...

                                Pzdr
                                --
                                precle:
                                Nagroda Nobla z fizyki 2016. David Thouless, Duncan Haldane i Michael Kosterlitz otrzymali ją za teorię topologicznych przejść fazowych
                                - co za " głąb" z preclem :)))
                                bi.gazeta.pl/im/2a/d3/13/z20788778IE,Prezentacja-profesora-z-Komitetu-Noblowskiego.jpg

                                - inny zespoł naukowców użył ..banana
                                do prezentacji procesu rozpadu konstrukcji w katastrofie

                                Głupkowata publisia w Polsce
                                śmieje się z takich niepoważnych ludzi :)))
                                • borubarski Re: Smoleńskie ... nudy 07.04.17, 21:07
                                  niegracz napisał:

                                  > - inny zespoł naukowców użył ..banana
                                  > do prezentacji procesu rozpadu konstrukcji w katastrofie

                                  Dlatego, że to był pokaz dla gawiedzi.
                                  Bo banan może obrazować przebieg rzeczywistego zjawiska, ale nie na odwrót. Nie można powiedzieć, że konstrukcja musiała się rozbić inaczej, bo banan tak zareagował.
                                  To samo dotyczy precla, puszki od piwa, parówki i czego sobie jaśnie pan winszuje.
                                • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 07.04.17, 21:10
                                  niegracz napisał:

                                  > > naukowcy nie tylko posługują sie parówkami
                                  > > także preclami - mówi ci to coś ?
                                  >
                                  > Tak, dla gawiedzi w cyrku i owszem...
                                  >
                                  > Pzdr
                                  > --
                                  > precle:
                                  > Nagroda Nobla z fizyki 2016. David Thouless, Duncan Haldane i Michael Kosterlit
                                  > z otrzymali ją za teorię topologicznych przejść fazowych
                                  > - co za " głąb" z preclem :)))
                                  > bi./im/2a/d3/13/z20788778IE,Prezentacja-profesora-z-Komitetu-Noblowskiego.jpg
                                  >
                                  > - inny zespoł naukowców użył ..banana
                                  > do prezentacji procesu rozpadu konstrukcji w katastrofie
                                  >
                                  > Głupkowata publisia w Polsce
                                  > śmieje się z takich niepoważnych ludzi :)))
                                  >

                                  I to była cała ich praca naukowa? Pokazywanie precli i bananów?
                                  Bo Binienda i spółka na tym zakonczyli chlubną działalność.
                                  Na ostatniej konferencji nawet nie pozwolono zadawać pytań. Ciekawe dlaczego?
                                  Nie widzę rzeczowych wniosków PODkomisji. A to już jakiś rok. Jedyne co się udało to zdjąć z rządoweko serwera prace komisji Laska.
                                  No chyba, że w poniedziałek coś na miesięcznicy wywloką.

                                  Jak na razie to wg obecnego "regime'u" to były wybuchy w skrzydłach, pod salonką prezydenta, sztuczna mgła, hel w powietrzu, celowe błędne naprowadzanie.
                                  Jestem ciekawy kiedy Tusk zostanie oskarżony za to że wpakował wszystkich do jednego samolotu.... a moze to Kancelaria Prezydenta?

                                  A wracajac do sedna to tragedią narodową jest robienie zamachu z tragicznych zaniedbań i amatorszczyzny wszystkich stron biorących udział w katastrofie.

                                  Pzdr
                                  • niegracz Re: Smoleńskie ... nudy 08.04.17, 09:43
                                    Wracając do sedna to tragedią narodowa było to
                                    - co sie teraz zmieni-
                                    że naród w większosci kupil kłmastwa i manipulacje wciskane
                                    przez rosyjskie służby i propagande
                                    poczynając ze 100g

                                    c.d.n
                                    • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 08.04.17, 13:08
                                      niegracz napisał:

                                      > Wracając do sedna to tragedią narodowa było to
                                      > - co sie teraz zmieni-
                                      > że naród w większosci kupil kłmastwa i manipulacje wciskane
                                      > przez rosyjskie służby i propagande
                                      > poczynając ze 100g
                                      >
                                      > c.d.n

                                      No cóż zobaczymy co wyjdzie w poniedziałek.
                                      Ale znając "kompetencje" podkomisji nie spodziewam się niczego ciekawego.

                                      Pzdr
                                  • niegracz prof. Kleiber: 11.04.17, 17:13
                                    patmate:
                                    I to była cała ich praca naukowa? Pokazywanie precli i bananów?
                                    Bo Binienda i spółka na tym zakonczyli chlubną działalność.
                                    Na ostatniej konferencji nawet nie pozwolono zadawać pytań. Ciekawe dlaczego?
                                    Nie widzę rzeczowych wniosków PODkomisji.
                            • stasi1 Re: Smoleńskie ... nudy 07.04.17, 20:42
                              Skoro są tacy dobrzy to czemu się ukrywają? Wymień choć jednego który pracował dla prawdziwej komisji badania wypadków. Powiesz że ci co teraz są u Antka pracują w takiej komisji. Ale to nie jest prawdziwa komisja. Myślisz że jak będą robili film ,,Katastrofy w przestrzeni" nakręcą o nich film? Nie co najwyżej pod tytuł: jak nie badać katastrofy
                    • maxikasek Re: Smoleńskie ... nudy 04.04.17, 22:21
                      "- w komisji Berczyńskiego jest pani analityk z Cranfield University "
                      Jaka pani analityk? Frank Taylor zmienił płeć ? ;-) Frank Taylor nie badał żadnego wypadku lotniczego- chyba że hobbystycznie. Potwierdził to brytyjski odpowiednik naszej PKBWL.
                      Za to zasłynął próba udowodnienia, że na włoskim Itavia 870 wybuchła bomba "bo przeczyta o tym w gazecie". Nie wiem czy ostateczny wyrok sądu włoskiego , który nakazał po 30 latach zapłacić włoskiemu MON odszkodowanie za ukrywanie zestrzelenia tego samolotu przez NATO- przekonał go ;-)
                      Zresztą raz pozwolono mu się odezwać na konferencji i byl to taki bełkot, jakby nie wiedział gdzie i po co się znajduje.

                      " minimum to przyjmijmy w tym przypadku wysokość 70 m "
                      Minimum zostało jasno podane- 100m , przy czym pilot czy samolot miał jeszcze wyższe chyba (nie chce mi się sprawdzać). I poniżej tej wysokości nie powinien schodzić. Tymczasme załoga czy osoba postronna- spokojnie sobie odczytywali kolejne wysokości pon. minimum aż do "odchodzimy".
                    • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 13:25
                      niegracz napisał:

                      > - samo zejscie poniżej minimum nie mogło byc przyczyna katastrofy
                      > - minimum to przyjmijmy w tym przypadku wysokość 70 m

                      Kolejna teoryjka? 70m?

                      > - nawet jesli pilosci zaczęli manewr go-around z opóxnieniem np na wysokosci
                      > 40m
                      > to gdyby byli na ścieżce ( wtedy predkosc schodzneia jest 3,5m sek) jest dość
                      > miejsca i czasu

                      na co? na wyjście z jaru/obniżenia terenu, lecąc poniżej wysokości płyty lotniska?

                      > by samolot spokojnie odleciał na drugi krąg
                      > czy;li mamy juz 2 przyczyny:
                      > 1. zejscie poniżej minium
                      > 2. nie zachowanie parametrów lotu poscieżce schodzenia
                      > - ale
                      > tu znów trzeba zadać pytanie: dlaczego ich nie zachowano?
                      > - brak koncentracji pilotów
                      > brak wiedzy ?>
                      > brak szkolenia ?

                      Naprawdę nie znasz historii słuzby pilotów?

                      > - Ale nawet gdy schodizli za szybko mogli by się uratowac gdyby silniki pracow
                      > ały tak jak powinny na scieżce
                      > czyli na obrotach rzędu 68% ( patrz : podręcznik Jerszowa)
                      > - dochodzi wieć 3 przyczyna
                      > ale i to nie wyczerpuje tematu..

                      Czyli wracając do sedna. Lecąc na tej minimalnej prędkości 100m byłby czas na skorygowanie błędów.
                      Po to właśnie tworzy się przepisy. Jak to mówią na wsi od stuleci - nieszczęścia chodzą parami.

                      > nalezy to skonfrontowac ze sladami i dowodami
                      > wrakiem , miejscem katastrofy , rejestratorami etc.
                      > tu zbyt wiele elementów ukladanki nie pasuje do siebie
                      > dlatego "katastrofa" jest przedmiotem badania przez specjalistów

                      Z PODkomisji. Dlaczego PODkomisji?
                      Możesz wyliczyć w składzie komisji ludzi którzy zawodowo zajmowali się wypadkami lotniczymi?
                      Jeśli nie, to proponuję się leczyć nie u kardiochirurga, a u hydrauika. Z podobnym skutkiem.

                      A jak już się bierzesz za logikę, to wytłumacz korzysci dla FR w zabiciu miernego polityka obcego kraju u siebie? Na pewno zajebisty PR dla Rosjan....

                      Pzdr
                  • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 13:11
                    niegracz napisał:

                    > Dalej będziesz promował brednie niejakiego pana M. i JK? \
                    > .
                    > widzę że przechodzi na niemerytoryczną wymianę poglądów czyli pyskówke
                    > gdyz nie masz argumentów

                    Nie zwyczajnie pytam. Bo jak na razie nie widzę argumentów z Twojej strony.

                    Pzdr
                    • ignorant11 Re: Smoleńskie ... nudy 11.04.17, 09:12
                      patmate napisał:



                      > Nie zwyczajnie pytam. Bo jak na razie nie widzę argumentów z Twojej strony.
                      >
                      A ja bym chciał wreszcie zobaczyc argumenty patmate i innych lemingów, bo na wszystko maja bełkot o helu, parówkach i ouszkach.

                      Jest proces Arabskiego sporo wyjasni.
                      Jest komisja sa zarzuty dla roisyjskich kontrolerów.

                      Ciekawe dlaczego tuśnieci nie robili włąsnych badań ani seldztwa ale tylko przesali ruskie?
                      Ciekawe dlaczego drzucili pomoc miedzynarodowa?
                      Dlaczego klamali o sekcjach?
                      Dlaczego sami nie zbadali nawet zwłok?
                      Dlaczego całe badanie oddali kacapom?
                      Dlaczego Miller sam naciskał aby polskie( czytaj tusniete) ustalenia nie odbiegały od kacapskich?
                      Dlaczego nie zrekonstruowano wraku?
                      Laskowi to nie potrzebne do przesania kacapskiego pseudoraportu.
                      • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 11.04.17, 12:42
                        ignorant11 napisał:

                        > A ja bym chciał wreszcie zobaczyc argumenty patmate i innych lemingów, bo na w
                        > szystko maja bełkot o helu, parówkach i ouszkach.
                        >
                        > Jest proces Arabskiego sporo wyjasni.

                        Nic nie wyjaśni. Lot organizowała Kancelaria Prezydenta, co było wtedy praktykowane.

                        > Jest komisja sa zarzuty dla roisyjskich kontrolerów.

                        No właśnie Lasek i spółka postawili zarzuty. Ale zarzut celowego złego naprowadzania to już fantasmagoria.

                        > Ciekawe dlaczego tuśnieci nie robili włąsnych badań ani seldztwa ale tylko prze
                        > sali ruskie?

                        Tak nic nie robili aż Pislandia zdjęła dokumenty komisji z rządowego serwera?

                        > Ciekawe dlaczego drzucili pomoc miedzynarodowa?

                        jaką?

                        > Dlaczego klamali o sekcjach?
                        > Dlaczego sami nie zbadali nawet zwłok?

                        Co wniosły obecne sekcje, poza pomieszaniem fragmetów ciał?

                        > Dlaczego całe badanie oddali kacapom?
                        > Dlaczego Miller sam naciskał aby polskie( czytaj tusniete) ustalenia nie odbieg
                        > ały od kacapskich?

                        Nic takiego nie było. Chodziło o ujednolicenie zapisu, a nie powtarzanie tez rosyjskich.

                        > Dlaczego nie zrekonstruowano wraku?

                        Po co, wszystko było w rejestratorach i śladach na ziemi.

                        Pzdr
                        • ignorant11 Re: Smoleńskie ... nudy 05.05.17, 20:59
                          patmate napisał:

                          >
                          > > Dlaczego nie zrekonstruowano wraku?
                          >
                          > Po co, wszystko było w rejestratorach i śladach na ziemi.
                          >


                          A dlaczego nie przeprowadzili sekcji?

                          A dlaczegokopara kłąmała o przekopaniu wrakowiska na 1m?


                          A dlaczego ZAWSZE robi sie rekonstrukcje?
              • ignorant11 Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 09:04
                niegracz napisał:

                > Zgoda, ale to jest łamanie procedur postępowania, które przecież owstały na pod
                > stawie doświadczenia i chęci zapobieżenia katastrofom.
                > .
                > zgoda , ale samo złamanie procedury nie było powodem "katastrofy"
                > = spróbuj jeszcze coś do tego dodać
                > -
                > rocznie jest sporo incydentów zejscia samolotów poniżej miniumum
                > większośc nie końćzy się katastrofą
                >

                Zacznijmy od tego, że oni wcale nie zeszli ponizej 100m, na których podjęli decyzje o oddlocie i wtedy własnie samolot explodował
                • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 13:39
                  ignorant11 napisał:

                  > Zacznijmy od tego, że oni wcale nie zeszli ponizej 100m, na których podjęli dec
                  > yzje o oddlocie i wtedy własnie samolot explodował

                  Święte Przekonanie Czyni Cuda
                • maxikasek Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 22:20
                  "Zacznijmy od tego, że oni wcale nie zeszli ponizej 100m, na których podjęli decyzje o oddlocie"
                  Ignor- czyli nagrania załogi z kokpitu, potwierdzone przez obecną podkomisję sfałszowano? ;-)
                  • ignorant11 Re: Smoleńskie ... nudy 06.04.17, 07:13
                    maxikasek napisał:

                    > "Zacznijmy od tego, że oni wcale nie zeszli ponizej 100m, na których podjęli de
                    > cyzje o oddlocie"
                    > Ignor- czyli nagrania załogi z kokpitu, potwierdzone przez obecną podkomisję sf
                    > ałszowano? ;-)


                    Masz tam na 100m komende "odchodzimy" czyzby i to było pisowska proganda?
      • ignorant11 Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 08:59
        patmate napisał:

        > Jak poleciał pewnie z planem. Tu czekał na najlepszego prezydęta. powody spóźni
        > enia są tajemnicą poliszynela.
        > Jak 40 raczej nie miał możliwości koordynowania lądowania prezydęckiego Tupolew
        > a. Podobnie jak samo lotnisko nie miało nigdy nie zainstalowanego systemu ILS (
        > któy podobno zdemontowano po odlocie Tuska). Stan lotniska był znany już choćby
        > z poprzedniego lotu winnego Tuska.
        > Poza tym, wszystkie te dywagacje nie mają sensu, gdy samolot przekroczył minim
        > alny pułap zniżania bez widoczności ziemi.
        >
        > Pzdr
        >

        Zanim zaczniesz pisac naucz sie ORTOGRAFII i pisz O prezydENcie:))
        Bo ja nie wiem co takiego prezydĘt:)))
        • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 05.04.17, 13:42
          ignorant11 napisał:

          > Zanim zaczniesz pisac naucz sie ORTOGRAFII i pisz O prezydENcie:))
          > Bo ja nie wiem co takiego prezydĘt:)))

          Bo Pan Prezydęt nie był zwykłym prezydentem. przekonuje o tym codziennie TVP i PiS.
          • ignorant11 Re: Smoleńskie ... nudy 06.04.17, 07:15
            patmate napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > Zanim zaczniesz pisac naucz sie ORTOGRAFII i pisz O prezydENcie:))
            > > Bo ja nie wiem co takiego prezydĘt:)))
            >
            > Bo Pan Prezydęt nie był zwykłym prezydentem. przekonuje o tym codziennie TVP i
            > PiS.
            >
            >

            A TY jestes zwykłym nieukiem nieznajacym podstaw ortografii.

            Faktycznie ani Kwasniewskiemu ani Wojciechowi J ani też KOmoruskiemu ze wsi nikt nie buduje pomników ani nie nadaje placów i ulic ani w Budapeszcie ani w Tbilisi...
            • patmate Re: Smoleńskie ... nudy 06.04.17, 10:25
              ignorant11 napisał:

              > A TY jestes zwykłym nieukiem nieznajacym podstaw ortografii.

              Juz wyjaśniłem moje stanowisko...

              > Faktycznie ani Kwasniewskiemu ani Wojciechowi J ani też KOmoruskiemu ze wsi nik
              > t nie buduje pomników ani nie nadaje placów i ulic ani w Budapeszcie ani w Tbil
              > isi...

              Placów Lenina, czy ulic Stalina też tam było mnogo....
              Ale nazwy zmieniały się wraz odejściem opcji politycznej. Czego i Wawelowi życzę ;-)

              Pzdr
          • niegracz wina kontrolerów udowodniona 05.04.17, 18:19
            w Rosji..

            podobna sytuacja
            samolot AN-12 lądował nocą przy podstawie chmur 100m
            zła widoczność
            kontrolerzy lotu wyposażeni byli w radiolokator
            podobny jak w Smoleńsku
            -
            samolot zszedł poniżej ścieżki
            zaczepił o 20m brzozę
            następnie podwoziem o dach hali
            potem zderzył się z ciezkimi maszynami stojącymi
            na placu miedzy halami i uderzył w scianę kolejnej hali
            9 osób na pokłądzie zginęło
            -Sąd uznał kontrolerów winnymi gdyż wprowadzali załoge w błąd
            nie poinformowali ich że schodza pod ścieżke
            : avia.pro/blog/aviakatastrofa-12-irkutsk-2013g

            skazał ich na 3 lata obozu karnego
            • patmate Re: wina kontrolerów udowodniona 05.04.17, 20:41
              niegracz napisał:

              > w Rosji..
              >
              > podobna sytuacja
              > samolot AN-12 lądował nocą przy podstawie chmur 100m
              > zła widoczność
              > kontrolerzy lotu wyposażeni byli w radiolokator
              > podobny jak w Smoleńsku

              Bzdura, w Irkucku był ILS. W Smoleńsku nie.

              Minimalne parametry zazwalające na lądowanie na Irkucku-2: widzianość 1700m i podstawa chmur 100m. W trakcie podejścia do lądowania widzialność była 3000m i podstawa chmur 90m. zZa;łoga otrzymałą stare dane 4700m widzialność.

              > -Sąd uznał kontrolerów winnymi gdyż wprowadzali załoge w błąd
              > nie poinformowali ich że schodza pod ścieżke

              Nie wyjaśniono powodów nagłego zwiekszonego opadania samolotu tuż przed lądowaniem. Podejrzewa się defekt jednego z silników.

              Pzdr
              • patmate Re: wina kontrolerów udowodniona 05.04.17, 20:44
                patmate napisał:

                > Minimalne parametry zazwalające na lądowanie na Irkucku-2: widzianość 1700m i p
                > odstawa chmur 100m. W trakcie podejścia do lądowania widzialność była 3000m i p
                > odstawa chmur 90m. zZa;łoga otrzymałą stare dane 4700m widzialność.

                Zjadło mi: Załoga dostała stare informacje; widoczność 4700m i podstawa 90m.

                Wystarczy różnic?

                Pzdr
                • niegracz Re: wina kontrolerów udowodniona 05.04.17, 20:57
                  Bzdura, w Irkucku był ILS. W Smoleńsku nie.
                  -
                  w artykule po rosyjsku podali że był radiolokator i "radiomajaki"
                  czyli układ jak w Smolensku
                  jesli twierdzisz ze tam był ILS - nie spieram się
                  to wina kontrolerów wątpliwa
                  bo wtedy
                  rola kontrolerów lotu jest o wiele ,mniejsz\a

                  mimo to Sąd ich skazał
                  tym bardziej winni sa kontrolerzy w Smoleńsku-
                  pisałem o tym najpóźmniej na poczatku 2011 roku
                  • maxikasek Re: wina kontrolerów udowodniona 05.04.17, 22:54
                    "w artykule po rosyjsku podali że był radiolokator i "radiomajaki""
                    Czyli ILS ;-)

                    "czyli układ jak w Smolensku"
                    W Smoleńsku były dokładnie "Приводные радиостанции", też "radiomajaki" ale dużo prostsze i nie wchodzące w skad ILS. W Irkucku był SP-80.
              • niegracz Re: wina kontrolerów udowodniona 06.04.17, 21:59
                www.airdisaster.ru/database.php?id=1600
                Заход на посадку ночью выполнялся по радиомаячной системе посадки с контролем по посадочному радиолокатору на ВПП 14.
                -
                ILS to sprawa pilotów

                Sad jednak i tak uznał że
                kontrolerzy sa winni gdyż
                mając radiolokator winni sa podawac załodze rzetelne
                informacje a nie wprowadzac w błąd
                • patmate Re: wina kontrolerów udowodniona 06.04.17, 23:13
                  niegracz napisał:

                  > www.airdisaster.ru/database.php?id=1600
                  > Заход на посадку ночью выполнялся по радиомаячной системе посадки с контролем п
                  > о посадочному радиолокатору на ВПП 14.

                  Zanim napisałem poprzedni post też poczytałem :-)
                  Samolot 1 km przed ścieżką podejścia leciał prawidłowo.
                  potem zdarzyło mu się spadać z prędkoscią opadania 14 m/s
                  5 sekund przed uderzeniem był na wysokości 60m co oznacza 5sx14m/s=70m, a więc praktycznie nie zmniejszył prędkości opadania. Dziwne. Jezeli mieli na pokładzie wysokościomierz, wariometr, czy TAWS powinni sobie zdawać sprawę co robili. Owszem jeżeli mieli wiadomość że pułap chmur 100m a w rzeczywistości było 90m nie powinno to mieć wielkiego znaczenia. Z relacji w necie wygląda to niepoważnie. Oczywiście, wg przepisów lotnisko powinno zostać zamknięte.

                  > ILS to sprawa pilotów
                  >
                  > Sad jednak i tak uznał że
                  > kontrolerzy sa winni gdyż
                  > mając radiolokator winni sa podawac załodze rzetelne
                  > informacje a nie wprowadzac w błąd

                  Jestem ciekawy, czy to jest wyrok prawomocny.
                  Co do radaru - nie pracowałem na lotniczych, ale morskie mają swoje ograniczenia - w krytycznych sytuacjach wiele czynników może zmylić obserwatora radarowego. Zwłaszcza tzw. tendencje zmiany wektora ruchu są mało czytelne.
                  A z lektury tego wypadku wynika pierwszy zarzut - nie podano właściwych warunków pogodowych, a drugi, że samolot poza ścieżką schodzenia. Wnioski - uwzględniając fakt, ze ta załoga latała do Irkucka 10 lat - kontrolerzy założyli, ze załoga sobie poradzi.

                  Pzdr
                  • maxikasek Re: wina kontrolerów udowodniona 06.04.17, 23:39
                    "Jestem ciekawy, czy to jest wyrok prawomocny."
                    Wyrok zapadł w styczniu tego roku w sądzie rejonowym. WIęc pewnie trwają jeszcze odwołania.
                    Co do śledztwa- to eksperci i śledczy nie zbadali stanu technicznego samolotu przed startem, nie wnikali czemu samolot zaczął nagle spadać ani nie wiadomo było jaki lot odbywał (testowy, zgodnie z przepisami lotniczymi- czy po cichu lewiznę transportową).
                • maxikasek Re: wina kontrolerów udowodniona 06.04.17, 23:18
                  "Sad jednak i tak uznał że
                  kontrolerzy sa winni gdyż
                  mając radiolokator winni sa podawac załodze rzetelne
                  informacje a nie wprowadzac w błąd"
                  Nie wiadomo czym kierował się sąd- to ROsja. Równie dobrze mogli być kozłami ofiarnymi, żeby przykryć uchybienia wyższych rangą.
                  • borubarski Re: wina kontrolerów udowodniona 07.04.17, 08:48
                    maxikasek napisał:

                    > Nie wiadomo czym kierował się sąd- to ROsja. Równie dobrze mogli być kozłami of
                    > iarnymi, żeby przykryć uchybienia wyższych rangą.

                    Jak to? Przecież wiadomo, że rosyjskie instytucje to światowy wzór rzetelności i uczciwości. Oh, wait... MAK też jest rosyjskie...

                    W każdym razie nie sądzę, żeby niegraczowi to sprawiało jakiś kłopot. Przyzna tamtemu sądowi "niegraczowską klauzulę najwyższego zaufania" i po kłopocie.
                    • niegracz Re: wina kontrolerów udowodniona 07.04.17, 17:50
                      borubarski ty pisz co tobie nie sprawia kłopotu ;)))
                      Fakt jest taki że kontrolerzy zostali skazani
                      - Nie dostrzegasz tu przypadkiem rozdwojenia jaźni u Rosjan?-
                      w bardzo podobnych działaniach
                      kontrolerów w Smolensku ani MAk ani prokuratura
                      nie widzieli nieczego niewłasciwego
    • ignorant11 PAtmate! 05.04.17, 22:07
      Jestes komuchem i lemingiem i nic tego nie zmieni....

      Nie przekonuj nas do do dawno skompromitowanych sowieckich tez katyńskich i smoleńskich....

      Widze, ze bardzo boisz sie prawdy, która wypłynie wbrew Twoim zakleciom....

      Powiniennes byc człówiekiem dojrzałym, który wie, ze magia nie działą i prwdy ie da sie zagadac
      • patmate Re: PAtmate! 06.04.17, 01:07
        ignorant11 napisał:

        > Jestes komuchem i lemingiem i nic tego nie zmieni....

        W Twoich ustach to pochwała. więc dziękuję.

        > Nie przekonuj nas do do dawno skompromitowanych sowieckich tez katyńskich i smo
        > leńskich....

        Do katyńskich nie przekonuję, no chyba, ze wykażesz to odpowiednimi linkami kłamczuszku.
        Smoleńskie? Co najwyżej wnioski Komisji Laska, któej mimo zapiekłej propagandy podkomisja p. Maciarewicza do pięt nie dorasta.

        > Widze, ze bardzo boisz sie prawdy, która wypłynie wbrew Twoim zakleciom....

        Czy Ja zaklinam? Wszystko wskazuje że od zaklinania jest p. Maciarewicz, tudzież poseł Kaczyński i tabun ludzi którzy z badaniem wypadków lotniczych nie mają więcej wspólnego niż kelner podający obiad panu Maciarewiczowi w Smoleńsku przed ucieczką w wagonie kolejowym dnia 10 kwietnia 2010.

        > Powiniennes byc człówiekiem dojrzałym, który wie, ze magia nie działą i prwdy
        > ie da sie zagadac

        Mam wrażenie, ze to powineneś zaadresować do Siebie.

        Pzdr
        • ignorant11 Re: PAtmate! 06.04.17, 07:20
          patmate napisał:

          pyskówkąnie dodasz wiarogodnosci ani Anodinie ani Millerowi ani LAskowi..., ja w przeciwieństwie do Ciebie czekam na wyniki badań, które dopiero AM wdrozył, wczesniej leimngi przepisały pseudoraport Anodiny, który jest równie wiarogodny jak "raport" niejakiego Gurdenki...
          • patmate Re: PAtmate! 06.04.17, 10:21
            ignorant11 napisał:

            > patmate napisał:
            >
            > pyskówkąnie dodasz wiarogodnosci ani Anodinie ani Millerowi ani LAskowi..., ja
            > w przeciwieństwie do Ciebie czekam na wyniki badań, które dopiero AM wdrozył,

            ten AM co chwilę ma inną fantastyczną teoryjkę, co podważa jakąkolwiek wiarygodność, do tego skład PODkomisji jest co najwyżej zabawny. Coś jak wysyłanie chorego na serce do hydraulika...

            >w
            > czesniej leimngi przepisały pseudoraport Anodiny,

            Jakoś Lasek nie kojarzy sie z "leinmgi", a raport jest spójny i fachowy, w przeciwieństwie do "ludowych" usiłowań ludzi ze strony AM....

            Pzdr
            • niegracz O ładunkach termobarycznych 10.04.17, 22:24
              esli przy upadku Tu-154 zastosowano
              niegracz 30.10.14, 18:47
              ładunki termobaryczne

              to tam nie ma co szukac trotylu, heksogenu itp.

              Bomba paliwowo - powietrzna to weglowodory
              z dodatkiem pyłu aluminowego
              jako zapalnik pojawia się tylko Azydek ołowiu- wystarczy ułamek grama do zaincjowania eksplozji ( + troche nitrocelulozy też gram z okładem lub cos podobnego)

              Potem trudno szukac i znaleźć jakieś ewidentne dowody w postaci śladów chemicznych.
              • patmate Re: O ładunkach termobarycznych 11.04.17, 00:59
                niegracz napisał:

                > ładunki termobaryczne
                > to tam nie ma co szukac trotylu, heksogenu itp.
                > Bomba paliwowo - powietrzna to weglowodory
                > z dodatkiem pyłu aluminowego
                > jako zapalnik pojawia się tylko Azydek ołowiu- wystarczy ułamek grama do zaincj
                > owania eksplozji ( + troche nitrocelulozy też gram z okładem lub cos podobnego)
                >
                > Potem trudno szukac i znaleźć jakieś ewidentne dowody w postaci śladów chemiczn
                > ych.

                No i gdzie ten ładunek był Tropicielu?
                Najpierw robi się wszystko żeby posadzić samolot we mgle, łamiąc wszystkie procedury, tylko po to, zeby zrobić przyjemność przyszłemu szefowi UE, któren jeden w nocy wypruł kszydło i włożył termobarę? ;-)

                A na poważnie, ładunek termobarycznyto siła podmuchu a nie tnąca, odcinająca skrzydło. No chyba że już wymyślono termobaryczną listwę kumulacyjną, ale to już Ty nam tutaj opowiesz. Ja mogę o metodach cięcia metodą kumulacyjną blach stalowych, ale przy pomocy odlanych listew z TNT....

                Pzdr
                    • patmate Re: O ładunkach termobarycznych 11.04.17, 19:01
                      niegracz napisał:

                      > no ale daj coś z siebie opócz linku
                      >jesli potrafisz :))

                      a po co. Co tu wyjaśniać?

                      >w tym linkowanym tekscie od razu widac kilka bzdur
                      >- czy to zawiodł juz mózg starszego profesora czy tez dziennikarz opacznie cos zroumiła
                      > w sumie nic nie warty tekst

                      W przeciwieństwie o bredzeniu, że utrata 6m skrzydła parę metrów nad ziemią to nic szczególnego dla Tu-154???
                      A ten zawodny mózg profesora? Miał duzo więcej do czynienia z wypadkami lotniczymi niż mózg naszego forumowego moździerzysty...

                      >aczkolwiek wylkorzystam go
                      >gdyż jest tam opinia profesora w pewnej dośc głosnej kwestii
                      >sprzeczna z opinią Genialnego :)) Eksperta:))))))))
                      >lansowanego przez głupkowate media
                      >- prof/. Artymowicza

                      obserwując Twoją twórczość jestem ciekaw co wymyśliłeś. Ja nie mam zamiaru podążać Twoim tropem. Jeżeli masz coś do zakomunikowania, to napisz. Pośmiejemy się razem.

                      Pzdr
                      • niegracz zagadka dla "eskspertów" smoleńskich 11.04.17, 20:13
                        W przeciwieństwie o bredzeniu, że utrata 6m skrzydła parę metrów nad ziemią to nic szczególnego dla Tu-154???
                        .
                        insynuujesz

                        ale przynajmniej jesteś na tyle bystry że zauwazyłes że Boeing 707( także DC-8) i Tu-154 maja inaczej rozmieszczone silniki :)))
                        Jednak nie ma to znaczenia dla szybkiej beczki smoleńskiej
                        - czego juz absolutnie nie potrafisz ogarnać.

                        Zagadka:
                        DC-8 ( podany nizej przykład)
                        i Tu-154 utraciły podobny p;rocentowo ( w stosunku do rozpiętosci) kawałek skrzydła\

                        jednak to DC-8 utracił procentowo więcj siły nośnej
                        - Pytanie: wyjaśnij dlaczego

                        P.S. pomimo tego że nierównowaga sił dla DC-8 była wieksza nie zaczał się po utracie kręcic wokół osi, p[ilot zrównoważył lot
                        wyoskośc nie ma tuu znaczenia
                        gdyz mowa jest o względnie szybkim obrocie

                        npo. Tu-=154 osiagnął prędkosc kątową rzedu 43 stopni/sek

                        patrz np
                        fizyka-smolenska.blogspot.com/2014/02/30-aerodynamika-beczki-smolenskiej.html
                        ten DC-8 w kilka sekund byłby juz na plecach i wpadł w jakis niekontrolowany spadek
                        Nic takiego sie nie stało.
                        Piloci przecież nie mogli zareagowąc w sekunde czy nawet dwie
                        raczej może po 4-5 sekundach zaczeli by coś kombinowac
                        • patmate Re: zagadka dla "eskspertów" smoleńskich 11.04.17, 21:42
                          niegracz napisał:

                          > ale przynajmniej jesteś na tyle bystry że zauwazyłes że Boeing 707( także DC
                          > -8) i Tu-154 maja inaczej rozmieszczone silniki :)))

                          No cóż, bystrzachu, gdybyś zauważył podział lotek na skrzydle Dc-8 i porównał z tym na Tu-154 też byłoby fajnie.

                          > Jednak nie ma to znaczenia dla szybkiej beczki smoleńskiej
                          > - czego juz absolutnie nie potrafisz ogarnać.

                          Tak, Twoich wydumek też nie mogę pojąć

                          > Zagadka:
                          > DC-8 ( podany nizej przykład)
                          > i Tu-154 utraciły podobny p;rocentowo ( w stosunku do rozpiętosci) kawałek s
                          > krzydła\
                          >
                          > jednak to DC-8 utracił procentowo więcj siły nośnej
                          > - Pytanie: wyjaśnij dlaczego

                          Pytanie nieistotne. DC-8 miał silniki na skrzydłach co pozwoliło korygować zakłócenia siły nośnej płatowca.

                          > P.S. pomimo tego że nierównowaga sił dla DC-8 była wieksza nie zaczał się po
                          > utracie kręcic wokół osi, p[ilot zrównoważył lot
                          > wyoskośc nie ma tuu znaczenia
                          > gdyz mowa jest o względnie szybkim obrocie

                          Czym zrównoważył lot? I dlaczego wysokość/pułap nie ma tu znaczenia? Wyjaśnij bo jakoś nie ogarniam ;-)

                          > patrz np
                          > fizyka-smolenska.blogspot.com/2014/02/30-aerodynamika-beczki-smolenskiej.html
                          > ten DC-8 w kilka sekund byłby juz na plecach i wpadł w jakis niekontrolowany
                          > spadek

                          > npo. Tu-=154 osiagnął prędkosc kątową rzedu 43 stopni/sek

                          hm. od uderzenia w brzozę upłynęło 5-6 sekund do upadku. 5 x 43st/sek=215st. Dla mnie to już jest lot co najmniej na plecach, a nawet więcej.


                          > Nic takiego sie nie stało.

                          Twojej tezie przeczą czujniki w czarnych skrzynkach i sposób cięcia drzew przez samolot.

                          Pzdr
                • niegracz Re: O ładunkach termobarycznych 11.04.17, 21:19
                  A na poważnie, ładunek termobarycznyto siła podmuchu a nie tnąca, odcinająca skrzydło. No chyba że już wymyślono termobaryczną listwę kumulacyjną,
                  .
                  faktycznie - to nie jest jeszce wyjasnione

                  Podobnie jak:
                  raport MAk
                  • patmate Re: O ładunkach termobarycznych 11.04.17, 21:53
                    niegracz napisał:
                    >>A na poważnie, ładunek termobarycznyto siła podmuchu a nie tnąca, odcinająca skrzydło. No chyba że już wymyślono termobaryczną listwę >>kumulacyjną,
                    .
                    >faktycznie - to nie jest jeszce wyjasnione

                    więc na naszej tutce Putin testował nowy rodzaj ładunku termobarycznego :-D

                    >- Wywiniecie burty, stan blach , stan w szczególnosci „zawiasu” czyli odcinka wręgi która wygieła sie na zewnątrz wskazują że dominowały tam siły w >płaszczyźnie prostopadlej do osi wzdłużnej kadłuba; siły wzdłużne sa pomijalne. Taki stan tego fragmentu nie mógł powstać wskutek zderzenia >kadłuba z podłożem pod katem – jak wg opisu MAK/Laska.
                    >natomiast jak najbardziej przy wybuchu od wewnątrz

                    Wydumka. Samolot się rozpadał. Znaleziono ślady eksplozji?
                    A może to była "zimna " eksplozja? ;-)
                    Wykopano ciała ofiar. Co znaleziono w płucach? Jakieś ślady gwałtownej zmiany ciśnienia? Czy może to był wybuch "bezciśnieniowy"

                    Podsumowując: wybuch bez zmiany ciśnienia i bez zmiany temperatury. Na pewno termobara :-)

                    Pzdr
    • niegracz urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac beczki 10.04.17, 21:28
      pisałem o tym już w 2010 . 2011 roku
      -
      niegracz 08.09.11, 18:00
      rosyjscy internauci z forum Smoleńsk odnaleźli ten dowód

      w 1978
      lot Paryż Seul
      zboczył z trasy
      na teren ZSRR
      zaatakował go rakietami Su-15

      jedna trafiła

      urwała ponad 6 m- kawał skrzydła

      Boeing uciekł w chmury
      wylądował po godzinie lotu na zamarzniętym jeziorze


      - ten Boeing 707 utracił więcej powierzchni skrzydła niż
      Tu-154 w Smoleńsku



      że utrata 6 m skrzydła nie mogła spowodowąc gwałtownej beczki

      musiały byc jeszcze jakies inne okolicznosci

      www.autoreview.ru/archive/2008/07/defender/index.php?phrase_id=4731301
      • patmate Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 00:51
        niegracz napisał:

        > w 1978
        > lot Paryż Seul
        > zboczył z trasy
        > na teren ZSRR
        > zaatakował go rakietami Su-15
        > jedna trafiła
        > urwała ponad 6 m- kawał skrzydła
        > Boeing uciekł w chmury
        > wylądował po godzinie lotu na zamarzniętym jeziorze
        > - ten Boeing 707 utracił więcej powierzchni skrzydła niż
        > Tu-154 w Smoleńsku
        > że utrata 6 m skrzydła nie mogła spowodowąc gwałtownej beczki
        > musiały byc jeszcze jakies inne okolicznosci
        > www.autoreview.ru/archive/2008/07/defender/index.php?phrase_id=4731301

        Przez pomyłkę, na te Twoje "rewelacje" odpowiedziałem w innym, starym wątku.
        Samoloty są w innym układzie aerodynamicznym. Jak widać ten w B-707 jest bezpieczniejszy niż w Tu-154. Poza tym minimalna wysokość lotu w Smoleńsku nie dawała szansy na opanowanie takiej sytuacji.

        Pzdr
        • stary_chinczyk Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 02:31
          Moze i masz racje. Niemniej jednak strona polska nie otrzymala jeszcze od Rosjan warku samolotu. Mimo ze wiekszosc znanych informacji potwierdza ze byl to wypadek spowodowany zaniedbaniami zarowno strony polskiej jak i rosyjskiej to do momentu przebadania wraku okolicznosci katastrofy nalezy uznac za niewyjsnione. Chyba ze uwierzymy na slowo stronie rosyjskiej na temat tego co, gdzie, kiedy i jak sie urwalo. Dla mnie nie ma podstaw zeby im wierzyc. Ci ktorzy przyjmuja wszystko co przekazali Rosjanie za pewnik sa tak samo niepowazni jak ci ktorzy wierza w brednie Macierewicza.
          Co wiecej, po ingerencji w niego strony rosyjskiej, nawet przekazanie wraku najprawdopodobniej nie pozwoli wyjasnic sprawy. Tak wiec o ktastrofe smolenska spory beda sie toczyc jeszcze przez dlugie pokolenia, a duza czesc winy za to ponosi Tusk, Kopacz i reszta ekipy oddajacej bez slowa sprzeciwu inicjatywe Rosji.
          Tu trzeba bylo postawic sie ostro od samego poczatku. Sprawa byla mega powazna - zignal prezydent RP. Albo oddajecie sledztwo i wszystkie dowody, albo zerwanie stosunkow dyplomatycznych.
          • borubarski Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 07:51
            stary_chinczyk napisał:

            > Moze i masz racje. Niemniej jednak strona polska nie otrzymala jeszcze od Rosja
            > n warku samolotu.

            Jak oddadzą, to PiS już przygotował wersję, że "wrak został umyty"

            > Tu trzeba bylo postawic sie ostro od samego poczatku. Sprawa byla mega powazna
            > - zignal prezydent RP. Albo oddajecie sledztwo i wszystkie dowody, albo zerwani
            > e stosunkow dyplomatycznych.

            Czy Rosjanie zabrali nam jakieś śledztwo? Czy istnieje choć jeden przepis prawa międzynarodowego zabraniający im prowadzenia własnego śledztwa w sprawie wydarzenia na terenie Rosji?
                • niegracz prof. fizyki na temat "katastrofy" 13.04.17, 17:11

                  Prof. dr hab.Grzegorz Musiał, fizyk, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu:

                  Prawa fizyki są nieubłagane. Jeżeli samolot, który ma około 80 ton, rozpędzony do 240 kilometrów uderza w miękki grunt, to zgodnie z trzecią zasadą dynamiki Newtona tej akcji musi towarzyszyć taka sama reakcja. Pęd samolotu musi zostać przejęty przez grunt, a dokładniej zgodnie z drugą zasadą dynamiki Newtona zmiana pędu w krótkim czasie powoduje ogromną siłę działającą na grunt. Zanim prezydent Barack Obama zakazał administracji amerykańskiej udzielania informacji w tej sprawie poza kontrolą administracji centralnej, prof. Wiesław Binienda z Uniwersytetu w Akron otrzymał wyniki symulacji przeprowadzonej w Federal Highway Administration USA, które wiele razy referował. Założono tam, że to był normalny grunt - nie mówimy o gruncie błotnistym - ale zwykły, zwięzły grunt - i ten samolot powinien zostawić krater o głębokości od metra do dwóch stopniowo wypłycający się na dystansie co najmniej dwóch długości samolotu. W przypadku takiego gruntu, jaki był na Siewiernym pod Smoleńskiem, powinien powstać lej o głębokości około dwóch metrów. Prawa fizyki muszą być spełnione. Absolutnie się pod tym podpisuję

                  ------------------------------------------------
                  niegracz 04.04.13, 22:02
                  you-know-who napisał:
                  > fizyka moze pomoc w odpowiedzi na pytanie, czy dane zebrane w terenie są spojne
                  .

                  niegracz: jakbyś rozumiał cośkolwiek z fizyki
                  to byś zauwazył że dane terenowe sa niespójne

                  np. brak bruzdy w miękkiej ziemi po upadku 75 tonowego samolotu

                  o zasadzie akcji -reakcji ty słyszał, a ?
                      • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 13.04.17, 19:55
                        niegracz napisał:

                        > Twoje pytanie zdradza laika:
                        > - dla kwestii wyrzeźbienia bruzdy w glebie-
                        > nie ma to praktycznie znaczenia.
                        >

                        Prawdopodobnie o tym nie wiedzą inżynierowi Mercedesa, BMW, VW i jeszcze paru innych projektując strefy kontrolowanego zgniotu....
                        Także każde efekty dachowania zwykłego samochodu to po prostu spisek i propaganda.....

                        Pzdr
                          • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 13.04.17, 21:19
                            niegracz napisał:

                            > tu nie chodzi o niszczenie konstrukcji
                            > i o bezpieczeństwo pasażerów
                            > - tu chodzi o rycie w ziemi bruzdy
                            > przez obiekt o określonej energii
                            >
                            > nie masz choc podstawowej wiedzy ani z fizyki ani z wytrzymałosci materiałów

                            nie potrzebuję. Wystarczy ciut wyobraźni aby domyślić się, że samolot stykający się górną częścia z ziemią, będzie niszczył tą "górę" przygniatając ją częścią dolną, która jest zdecydowanie cięższa i mocniejsza, co jednocześnie rozłoży tę masę i energię uderzenia. Tak jak dzieje się przy dachowaniu osobówki.


                            Pzdr
                              • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 14.04.17, 19:21
                                niegracz napisał:

                                > jestes dyletantem w tych kwestiach wiec nie fantazjuj i nie wymyslaj kolejnych
                                > bzdur
                                >

                                wyjaśniłem Tobie parę spraw w tut. wątku tak, żebyś pojął.
                                Jeżeli masz inne zdanie, to może podeprzyj się odpowiednimi linkami....

                                Pzdr
                                • niegracz Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 14.04.17, 19:29
                                  wyjaśniło się że jesteś totalnym dyletantem
                                  ..
                                  wiem , że to dla ciebie za trudne

                                  Prawa fizyki są nieubłagane. Jeżeli samolot, który ma około 80 ton, rozpędzony do 240 kilometrów uderza w miękki grunt, to zgodnie z trzecią zasadą dynamiki Newtona tej akcji musi towarzyszyć taka sama reakcja. Pęd samolotu musi zostać przejęty przez grunt, a dokładniej zgodnie z drugą zasadą dynamiki Newtona zmiana pędu w krótkim czasie powoduje ogromną siłę działającą na grunt. Zanim prezydent Barack Obama zakazał administracji amerykańskiej udzielania informacji w tej sprawie poza kontrolą administracji centralnej, prof. Wiesław Binienda z Uniwersytetu w Akron otrzymał wyniki symulacji przeprowadzonej w Federal Highway Administration USA, które wiele razy referował. Założono tam, że to był normalny grunt - nie mówimy o gruncie błotnistym - ale zwykły, zwięzły grunt - i ten samolot powinien zostawić krater o głębokości od metra do dwóch stopniowo wypłycający się na dystansie co najmniej dwóch długości samolotu. W przypadku takiego gruntu, jaki był na Siewiernym pod Smoleńskiem, powinien powstać lej o głębokości około dwóch metrów. Prawa fizyki muszą być spełnione. Absolutnie się pod tym podpisuję
                                  • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 17.04.17, 23:08
                                    niegracz napisał:

                                    > wyjaśniło się że jesteś totalnym dyletantem

                                    daruj sobie debilu

                                    > wiem , że to dla ciebie za trudne
                                    >
                                    > Prawa fizyki są nieubłagane. Jeżeli samolot, który ma około 80 ton, rozpędzony
                                    > do 240 kilometrów uderza w miękki grunt, to zgodnie z trzecią zasadą dynamiki N
                                    > ewtona tej akcji musi towarzyszyć taka sama reakcja. Pęd samolotu musi zostać p
                                    > rzejęty przez grunt, a dokładniej zgodnie z drugą zasadą dynamiki Newtona zmian
                                    > a pędu w krótkim czasie powoduje ogromną siłę działającą na grunt.

                                    Jesteś to w stanie wyjaśnić bliżej na zasadzie zderzeń niesprężystych i mając na uwadze fakt, ze zasady dynamiki Newtona odnoszą się do punktów materialnych? Jeżeli w ogóle wiesz o czym piszę?

                                    >prof. Wiesław Binienda z Uniw
                                    > ersytetu w Akron otrzymał wyniki symulacji przeprowadzonej w Federal Highway Ad
                                    > ministration USA,

                                    Co ma administracja autostrad do wypadków lotniczych?????
                                    Dawaj linki, do czego odnosiły się te symulacje.

                                    Pzdr
                                      • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 18.04.17, 20:49
                                        niegracz napisał:

                                        >
                                        > patmate napisał:
                                        > "daruj sobie debilu"
                                        >
                                        > sam siebie okresliłeś kim jesteś
                                        > także jeśli chodzi o brak kultury
                                        >

                                        A kto pierwszy wyskoczył z "totalnym dyletantem"
                                        Zwykła i logiczna eskalacja.

                                        Przypomnę, że nie znasz podziału lotek (czyli sposobu mechanizacji skrydłą) na Tu-154, B-707, DC-8. Nie masz pojęcia o możliwym zachowaniu maszyny o układzie 4 silników na skrzydłach (B-707, DC-8) w porównaniu z ukladem 3 silników na kadłubie (Tu-154). I w tym momencie określasz Mnie totalnym dyletantem. W takim układzie w ignorancji za totalnym dyletantem jest co najwyżej debil.

                                        Pzdr
                                        • niegracz Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 18.04.17, 23:00
                                          Przypomnę, że nie znasz podziału lotek (czyli sposobu mechanizacji skrydłą) na Tu-154, B-707, DC-8. Nie masz pojęcia o możliwym zachowaniu maszyny o układzie 4 silników na skrzydłach (B-707, DC-8) w porównaniu z ukladem 3 silników na kadłubie (Tu-154). I w tym momencie określasz Mnie totalnym dyletantem.
                                          .
                                          przypomne że to Twoje insynuacje
                                          debilu
                                          • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 18.04.17, 23:22
                                            niegracz napisał:

                                            > Przypomnę, że nie znasz podziału lotek (czyli sposobu mechanizacji skrydłą) na
                                            > Tu-154, B-707, DC-8. Nie masz pojęcia o możliwym zachowaniu maszyny o układzie
                                            > 4 silników na skrzydłach (B-707, DC-8) w porównaniu z ukladem 3 silników na kad
                                            > łubie (Tu-154). I w tym momencie określasz Mnie totalnym dyletantem.
                                            > .
                                            > przypomne że to Twoje insynuacje
                                            > debilu

                                            nie, to jest wniosek z Twoich, debilu "rewelacji" jak to DC-8 albo B-737 opanowały sytuację po utracie części płata i ew. silnika i że TU-154 też tak mógł. Przypomnieć cytaty z tego wątku?

                                            Pzdr
                                            • niegracz Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 19.04.17, 17:55
                                              nie, to jest wniosek z Twoich, debilu "rewelacji" jak to DC-8 albo B-737 opanowały sytuację po utracie części płata i ew. silnika i że TU-154 też tak mógł. Przypomnieć cytaty z tego wątku?
                                              .'
                                              skomentowałem -debilu -Twój głupkowaty komentarz od razu
                                              Przypomnieć cytaty z tego wątku ?
                                              • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 19.04.17, 21:25
                                                niegracz napisał:

                                                > nie, to jest wniosek z Twoich, debilu "rewelacji" jak to DC-8 albo B-737 opanow
                                                > ały sytuację po utracie części płata i ew. silnika i że TU-154 też tak mógł. Pr
                                                > zypomnieć cytaty z tego wątku?
                                                > .'
                                                > skomentowałem -debilu -Twój głupkowaty komentarz od razu
                                                > Przypomnieć cytaty z tego wątku ?
                                                >

                                                Przypomnij debilu. Może jeszcze rozrysuj schemat działających sił.

                                                Pzdr
                                                • niegracz Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 19.04.17, 21:47
                                                  TU-154 też tak mógł
                                                  .
                                                  oczywiście
                                                  Łatwo sprawdzić hipotezę beczki smoleńskiej

                                                  niegracz 19.04.17, 20:58


                                                  --
                                                  badania na WAT były wykonane zgodnie z wszelkimi standardami naukowymi

                                                  aamroczek.wordpress.com/2017/02/14/badania-modelu-samolotu-tu-154-w-tunelu-aerodynamicznym-wojskowej-akademii-technicznej/

                                                  Wing damage wind tunnel model- transportation aircraft
                                                  ntrs.nasa.gov/archive/nasa/casi.ntrs.nasa.gov/20080034656.pdfwing

                                                  tip loss in flight – computer simulation
                                                  www.ijrame.com/vol3issue1/V3i102.pdf
                                                  badanie modelu samolotu w tunelu wielkosci 6% oryginału
                                                  wind tunnel testing of a 6%-scale large civil tilt rotor model in airplane ...
                                                  www.dtic.mil/get-tr-doc/pdf?AD=ADA609334 - Tłumaczenie strony
                                                  CR Theodore - ‎2014 - ‎Cytowane przez 2 - ‎Powiązane artykuły
                                                  22 sty 2014 - The approximately 6%-scale airframe models (unpowered) were tested without rotors in the U.S.. Army 7- by 10-foot wind tunnel at NASA Ames ...

                                                  przeróżne modele w tunelach aerodynamicznych
                                                  www.google.pl/search?q=wind++tunnel++model++++wing++damage&client=firefox-b&tbm=isch&imgil=73qRrC0vAThTwM%253A%253B45XeRPyi4XIhAM%253Bhttps%25253A%25252F%25252Fwww.nasa.gov%25252Fimage-feature%25252Fames%25252Fslimmed-down-aircraft-wing-expected-to-reduce-fuel-and-emissions-by-50&source=iu&pf=m&fir=73qRrC0vAThTwM%253A%252C45XeRPyi4XIhAM%252C_&usg=__RlCczuVgtAXgoK5kxXglE3emXho%3D&biw=1025&bih=476&ved=0ahUKEwjmv46EuLDTAhXFlSwKHWxyCJEQyjcIMg&ei=20z3WKbmK8WrsgHs5KGICQ#imgrc=_

                                                  itd.
                                                  • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 20.04.17, 13:40
                                                    niegracz napisał:

                                                    > TU-154 też tak mógł
                                                    > .
                                                    > oczywiście
                                                    > Łatwo sprawdzić hipotezę beczki smoleńskiej
                                                    >
                                                    > niegracz 19.04.17, 20:58

                                                    Kpisz czy o drogę pytasz?
                                                    Linki albo nie dotyczą Tu-154 i omawianych wypadkó, albo są martwe, albo opisujace badanie a nie wnioski z badań jak w przypadku linku do badań w WAT.

                                                    Pzdr
                                                  • niegracz Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 20.04.17, 17:28
                                                    Kpisz czy o drogę pytasz?
                                                    -
                                                    wszystkie linki są aktywne;
                                                    wystarczy odrobina inteligencji by je uruchomić
                                                    - przed chwilą sprawdziłem

                                                    - Masz jakieś zastrzeżenia co do poziomu fachowości specjalistów z Wojskowej Akademii Technicznej ?
                                                  • patmate Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 20.04.17, 17:55
                                                    niegracz napisał:

                                                    > Kpisz czy o drogę pytasz?
                                                    > -
                                                    > wszystkie linki są aktywne;
                                                    > wystarczy odrobina inteligencji by je uruchomić
                                                    > - przed chwilą sprawdziłem
                                                    >
                                                    > - Masz jakieś zastrzeżenia co do poziomu fachowości specjalistów z wej
                                                    > Akademii Technicznej ?

                                                    Proszę o konkrety, a nie linki luźno związane z aeronautyką.


                                                    Pzdr
                  • maxikasek Re: prof. fizyki na temat "katastrofy" 15.04.17, 19:27
                    "Prof. dr hab.Grzegorz Musiał, fizyk, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu:"
                    A nie lepiej członek PiS , niedoszły poseł PiS, członek zarządu KO im. Lecha KAczyńskiego itd. ;-)
                    I znów mityczne symulacje, których nie było ;-)
                    Binienda powoływał się na FHA w dwóch wypadkach- symulacje brzozy (uderzenie samochodem w brzozę- robione dużo wczesniej). WHA wykazała że morka brzoza jest ok. 5 razy twardsza. oraz model badania drzewa MAT 143 WB, do którego Binienda wrzucił też dane świerku i sosny (z braku danych dot. brzozy). Nie były to symulacje dot. katastrofy smoleńskiej a robione przez FHA na lata przed- do celów bezpieczeństwa na drogach.
                          • patmate Re: prezes PAN na temat "katastrofy" 17.04.17, 23:11
                            niegracz napisał:

                            >
                            > prezes PAN tez dla ciebie nie jest autorytetem

                            a co on ma wspólnego z badaniem wypadków lotniczych?

                            > - zrozumiałe-
                            > skoro ma czelnosc chocby w jakims stopniu kwestionowąc
                            > Jedynie Słuszny raport MAK ... :))))

                            A co do tej pory wykazała podkomisja Berczyńskiego?
                            Poza tym, ze mają prawie pewność wybuchu? Żadnych dowodó.

                            Pzdr
                          • maxikasek Re: prezes PAN na temat "katastrofy" 18.04.17, 14:53
                            "prezes PAN tez dla ciebie nie jest autorytetem"
                            Ten sam Kleiber, który wytykał błędy Biniendzie w jego "symulacji" kilka lat temu? ;-) Zresztą dalej podtrzymuje wątpliwości co do pracy Biniendy, nawet w tym wywiadzie. Gdybyś przeczytał ten wywiad ze zrozumieniem, to wiedziałbyś co miał na myśli Kleiber i dlaczego pisałem o kabarecie. DLaczego nawołuje do współpracy podkomisji w komisją Millera.
                            Kleiber nie zna sięna wypadkach lotniczych i nie próbuje się na znawce kreowac. DLatego chce porównania badań komisji i podkomisji.
                            Za to jest specem od symulacji matematycznych i komputerowych- dlatego szybko wykazał że symulacja Biniendy jest o kant d..

                            "Jedynie Słuszny raport MAK ... :))))"
                            Dzięki Macierewiczowi obecnie jedyny słuszny jest raport MAK ;-) Bo jest jedynym oficjalnym.
                      • borubarski Re: prezes PAN na temat "katastrofy" 18.04.17, 10:08
                        prof. Kleiber:

                        "- Może nie jestem przesadnie uważnym obserwatorem, ale nie słyszałem merytorycznych, konkretnych wypowiedzi, co my tak naprawdę chcemy zbadać - powiedział w TVN24 prof. Michał Kleiber, oceniając działania podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej dra Wacława Berczyńskiego.
                        [...]
                        ... najbardziej prawdopodobny scenariusz katastrofy w Smoleńsku przedstawiła komisja Millera. - Mam zaufanie do pana dr Laska i do merytorycznych kompetencji członków komisji ministra Millera - mówił Kleiber."
                        • niegracz Re: prezes PAN na temat "katastrofy" 18.04.17, 17:20
                          borubarski napisał:

                          prof. Kleiber:

                          "- Może nie jestem przesadnie uważnym obserwatorem, ale nie słyszałem merytorycznych, konkretnych wypowiedzi, co my tak naprawdę chcemy zbadać - powiedział w TVN24 prof. Michał Kleiber, oceniając działania podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej dra Wacława Berczyńskiego.

                          ... najbardziej prawdopodobny scenariusz katastrofy w Smoleńsku przedstawiła komisja Millera. - Mam zaufanie do pana dr Laska i do merytorycznych kompetencji członków komisji ministra Millera - mówił Kleiber."

                          powiedział prof. Kleiber 10 kwietnia rano

                          a juz 11 kwietnia rano stwierdził:
                          Nie ukrywam, że jestem pod wrażeniem tego filmu, tym bardziej, że parokrotnie mówiłem publicznie, że troszkę niepokoję się tym, że podkomisja nie upublicznia swoich prac i też nie mówi, jakie prace w ogóle prowadzi. Ten ogrom badań, który został dzisiaj zaprezentowany, robi oczywiście olbrzymie wrażenie - powiedział na antenie TVP Info Kleiber
                          • borubarski Re: prezes PAN na temat "katastrofy" 18.04.17, 21:13
                            niegracz napisał:

                            > Ten ogrom badań, któ
                            > ry został dzisiaj zaprezentowany, robi oczywiście olbrzymie wrażenie - powiedzi
                            > ał na antenie TVP Info Kleiber
                            >

                            Tylko, że Kleiber o pracy komisji Millera wypowiedział się ocennie, a o podkomisji Macierewicza jedynie opisowo.
                            Na mnie też Rońda, Cieszewski, Binienda i Berczyński robią olbrzymie wrażenie. Zdumiewające jak ludzie o takim dorobku potrafią tak nisko upaść. To może zrobić wrażenie na każdym
          • patmate Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 13:04
            stary_chinczyk napisał:

            > Moze i masz racje. Niemniej jednak strona polska nie otrzymala jeszcze od Rosja
            > n warku samolotu.

            I długo nie dostanie. Patrzmy realnie na stosunki między krajami.

            >Mimo ze wiekszosc znanych informacji potwierdza ze byl to wyp
            > adek spowodowany zaniedbaniami zarowno strony polskiej jak i rosyjskiej to do m
            > omentu przebadania wraku okolicznosci katastrofy nalezy uznac za niewyjsnione.

            Jest wystarczająco dużo dowodów na to (co pisałem 7 lat temu) że russkij bardak spotkał się z polskim burdelem. Tyle, że ten po naszej stronie był większy.

            > Chyba ze uwierzymy na slowo stronie rosyjskiej na temat tego co, gdzie, kiedy i
            > jak sie urwalo.

            Dziwne, ze komisja Laska wpadła na pododobne rozwiązania i nie pytali Rosjan w tej kwestii.

            >Dla mnie nie ma podstaw zeby im wierzyc. Ci ktorzy przyjmuja w
            > szystko co przekazali Rosjanie za pewnik sa tak samo niepowazni jak ci ktorzy w
            > ierza w brednie Macierewicza.

            Rosjanie pewnie i kryją swoje grzeszki, ale czy byłaby szansa na wydobycie ich gdyby śledztwo było wspólne - wątpię. Natomiast zamach na polityka niezbyt przyjaznego kraju na własnym terenie? To nie czasy ZSRS i Bieruta. PR-owo - to cały świat przypomniał sobie albo dowiedział się o zbrodni katyńskiej. Czy to było w interesie FR? A Tusk/PO coś by na tym zyskała? Jedynym beneficjentem tej katastrofy jest wiadomo kto.

            > Co wiecej, po ingerencji w niego strony rosyjskiej, nawet przekazanie wraku naj
            > prawdopodobniej nie pozwoli wyjasnic sprawy.

            Teraz to faktycznie będzie po ptakach, ale dotychczasowe dowody są spójne i brednie o wybuchu i innych dziwnych wydarzeniach pozostaną jedynie fantazją na użytek polityczny.

            >a duza czesc winy za to pono
            > si Tusk, Kopacz i reszta ekipy oddajacej bez slowa sprzeciwu inicjatywe Rosji.
            > Tu trzeba bylo postawic sie ostro od samego poczatku. Sprawa byla mega powazna
            > - zignal prezydent RP. Albo oddajecie sledztwo i wszystkie dowody, albo zerwani
            > e stosunkow dyplomatycznych.

            No i byś miał zerwanie stosunków dyplomatycznych.
            Sprawa statusu lotu była niejasna - nasza komisja twierdziłą, że to był lot wojskowy, Rosjanie, że cywilny. Jeżeli takie "niuanse" trzeba było ustalać po tragedii - to jest to wina jedynie organizatorów lotu - a więc Kancelarii Prezydenta, a nie p. Arabskiego.
            A prawda była prozaiczna - nikt z FR nie zapraszał Prezydenta -ten poleciał na prywatną wycieczkę.
            I miał niefarta:
            - idiotycznie zaplanowana ceremonia wymuszająca lot rano - gdzie mgła na lotnisku o tej porze roku była wielce prawdopodobna
            - lot na lotnisko które nie spełniało standardów zabezpieczenia lądowa
            - kompletna amatorka w obsłudze wyprawy
            Tusk 7 kwietnia miał szczęście - po prostu miał pogodę, bo poleciał później, ale to te Ruske wiozące Putina wiedzieli kiedy latać do Siewiernego.

            Pzdr
            • stary_chinczyk Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 17:14
              > I długo nie dostanie. Patrzmy realnie na stosunki między krajami.

              W 2010 te stosunki nie byly takie zle. Problem lezy w czym innym. Rosji jest na reke polaryzacja spoleczenstwa w Polsce.

              >

              > Jest wystarczająco dużo dowodów na to (co pisałem 7 lat temu) że russkij barda
              > k spotkał się z polskim burdelem. Tyle, że ten po naszej stronie był większy.

              Zaden dowod, ktory przeszedl przez rece Rosjan, nie moze byc uznany za 100% pewny. Owszem wszystko na pierwszy rzut oka potwierdza teze ktora postawiles. Ale celem kazdego sledztwa jest zbadanie i odrzucenie lub potwierdzenie wszystkich mozliwych scenariuszy a nie przyklepanie pozorow.

              > Dziwne, ze komisja Laska wpadła na pododobne rozwiązania i nie pytali Rosjan w
              > tej kwestii.

              Komisja Laska opierala sie na ogolnie znanych relacjach i dowodach przekazanych przez Rosje. Nie ma zadnej pewnosci ze te nie zostaly zmanipulowane. Wiarygodnosc tej komisji jest taka sama jak komisji Macierewicza. Tyle ze panowie sprawiali o wiele powazniejsze wrazenie.
              Przeciez nawet po werdykcie komisji Laska wciaz odanjdywano zle zidentyfikowane i pochowane nie w swoich grobach ofiary. To dla mnie zupelna dyskredytacja jej prac.

              > Rosjanie pewnie i kryją swoje grzeszki, ale czy byłaby szansa na wydobycie ich
              > gdyby śledztwo było wspólne - wątpię. Natomiast zamach na polityka niezbyt przy
              > jaznego kraju na własnym terenie? To nie czasy ZSRS i Bieruta. PR-owo - to cały
              > świat przypomniał sobie albo dowiedział się o zbrodni katyńskiej. Czy to było
              > w interesie FR? A Tusk/PO coś by na tym zyskała? Jedynym beneficjentem tej kata
              > strofy jest wiadomo kto.

              Rosja rzadza ludzie, ktorzy w kazdym z krajow naszej cywilizacji mogliby sobie co najwyzej kierowac mafia albo gangiem ulicznym. Byc moze masz racje, ale ja im w 100% nie wierze. A przy ilosci zaniedban ze strony polskiej wystarczylo tylko "niechcacy" podstawic nawet nie noge, a czubek bucika, zeby wszystko sie wyrabalo.
              Powody do nielubienia Kaczynskiego mieli. Precedensy z najnowszej historii tez znamy - proba otrucia Juszczenki czy rozprawienie sie z konkurecja Putina na wlasnym podworku.

              > Teraz to faktycznie będzie po ptakach, ale dotychczasowe dowody
              Dotychcasowe dowody zostaly dostarczone przez malo prawdopodobnego ale mozliwego sprawce i ich wiarygodnosc jest ograniczona.

              > No i byś miał zerwanie stosunków dyplomatycznych.
              > Sprawa statusu lotu była niejasna - nasza komisja twierdziłą, że to był lot woj
              > skowy, Rosjanie, że cywilny. Jeżeli takie "niuanse" trzeba było ustalać po trag
              > edii - to jest to wina jedynie organizatorów lotu - a więc Kancelarii Prezydent

              Stosunkow dyplomatycznych z Rosja i tak realnie prawie ze nie ma. A beda jeszcze gorsze. Trump juz zapowiedzial ze ma w d... grozby Rosji o Iranie nie wspominajac i dalej bedzie sobie bombardowal Syrie kiedy przyjdzie mu takie kaprys. Powrot epoki kryzysu kubankiego bardzo mozliwy.
              Wiec pal szesc Rosje. Ale w Polsce mamy polaryzacje spoleczenstwa. Przktycznie mamy tylko dwie skrajnosci. PiS z teoria wybuchu i reszta przyjmujaca za dogmat teorie zwyklego wypdaku.
              Ta sprawa po katastrofie zostala spieprzona w rownie beznadziejny sposob jak i przed nia.
              Tak jak mowie, trzeba bylo postawic sie Rosji bo z gory bylo wiadomo ze beda oskarzenia o zamach i ze strona Polska nie bedzie w stanie przekonac calego spoleczenstwa o ich falszywosci. Ludzie juz ta maja ze szukaja sensacji. I to nie tylko w Polsce. Rosja pewnie i tak nie oddalaby dowodow ale wtedy to on a nie Tusk i PO byliby oskarzani przez PiS. Argument o wspolpracy Tuska z Putinem nie trafilby nawet do najciemniejszej dewoty z RM.
              • patmate Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 18:54
                stary_chinczyk napisał:

                > W 2010 te stosunki nie byly takie zle.

                Nie były złe, a chociażby Nordstream, czy Gruzja???

                >Problem lezy w czym innym. Rosji jest na
                > reke polaryzacja spoleczenstwa w Polsce.

                A to nie ulega dyskusji.

                > Zaden dowod, ktory przeszedl przez rece Rosjan, nie moze byc uznany za 100% pew
                > ny.

                Nie padł zarzut grzebania w czarnych skrzynkach. Ciekawe, czy wycinka lasu dokumentująca obrót samolotu (beczkę) byłaby możliwa po wypadku, skoro nawet naprawa oświetlenia lotniska została obfotografowana.

                > Komisja Laska opierala sie na ogolnie znanych relacjach i dowodach przekazanych
                > przez Rosje. Nie ma zadnej pewnosci ze te nie zostaly zmanipulowane.


                >Wiarygodn
                > osc tej komisji jest taka sama jak komisji Macierewicza.

                Nie sądzę, tam siedzieli fachowcy od wypadkó lotniczych.

                > Przeciez nawet po werdykcie komisji Laska wciaz odanjdywano zle zidentyfikowane
                > i pochowane nie w swoich grobach ofiary. To dla mnie zupelna dyskredytacja jej
                > prac.

                Komisja Laska/Millera nie była od identyfikacji ofiar a od zbadania przyczyn wypadku.

                > Rosja rzadza ludzie, ktorzy w kazdym z krajow naszej cywilizacji mogliby sobie
                > co najwyzej kierowac mafia albo gangiem ulicznym. Byc moze masz racje, ale ja i
                > m w 100% nie wierze.

                Czy można komukolwiek wierzyć w 100%. Więc w Twoim przypadku 100% dla Trumpa, czy Obamy? ;-)

                >A przy ilosci zaniedban ze strony polskiej wystarczylo tyl
                > ko "niechcacy" podstawic nawet nie noge, a czubek bucika, zeby wszystko sie wyr
                > abalo.

                I właśnie to jest sedno tragedii - amatorszczyzna w przygotowaniu lotu Prezydenta (nie wiadomo jak to wyglądało w przypadku Premiera) generowała dalszy przebieg zdarzeń po wypadku. Nawet były wątpliwosci czy to był lot cywilny czy wojskowy! Czy to są wątpliwości których nie można rozwiać przed lotem???

                > Powody do nielubienia Kaczynskiego mieli.

                Zemsta? Bez przesady, polityk ze słabnącym poparciem wybiera się do FR żeby przed wyborami na zimno rozegrać kartę katyńską?

                >Precedensy z najnowszej historii tez
                > znamy - proba otrucia Juszczenki czy rozprawienie sie z konkurecja Putina na wl
                > asnym podworku.

                No Ukraina to też prawie ich podwórko...

                > Dotychcasowe dowody zostaly dostarczone przez malo prawdopodobnego ale mozliweg
                > o sprawce i ich wiarygodnosc jest ograniczona.

                No bez przesady, jednak w Smoleńsku ktoś jednak po katastrofie był.
                Ze strony PiS-u z kolei od siedmiu lat nie słyszymy nic poza insynuacjami i "dochodzeniem do prawdy"

                Pzdr
                • stary_chinczyk Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 12.04.17, 19:23
                  > Komisja Laska/Millera nie była od identyfikacji ofiar a od zbadania przyczyn w
                  > ypadku.

                  Przyczyny bada sie na podstawie dowodow. Zwloki tez do takowych dowodow naleza. Trudno wyobrazic sobie nawet sledztwo w sprawie wypadku drogowego w ktorym nie dokonano nawet ogledzin zwlok ofiar. Ofiary katastrofy smolensiej pochowano, przewaznie, bez otwarcia trumien dostarczonych z Rosji.
                  Teraz zdziwienie ze ktos smie nie ufac werdyktowi komisji ? Nie mieli wraku, nie zbadali zwlok ofiar. Na czy wiec sie opierali ? Na nagraniach rejestratorow, ktore wczesniej przeszly przez rece Rosjan ?
                  Sorry, ja tez osobiscie mysle ze to byl wypadek spowodowany niedbasltwem. Ale raportu komisji Laska zaakceptowac nie moge. To byla farsa, do takich wnioskow jak oni to moglem sobie dojsc sam na podstawie doniesien medialnych.
                  A sytuacja jet taka ze duza czesc spoleczenstwa nie jest w stanie uwierzyc ze w panstwie polskim mogl rzeczywiscie panowac az taki bajzel, nawet pod rzadami PO. Prubuja wiec wytlumaczyc cala sprawe spiskiem i trudno sie temu dziwic.
                  • niegracz wywinięta burta na zewnątrz 12.04.17, 19:35
                    \niegracz
                    >- Wywiniecie burty, stan blach , stan w szczególnosci „zawiasu” czyli odcinka wręgi która wygieła sie na zewnątrz wskazują że dominowały tam siły w >płaszczyźnie prostopadlej do osi wzdłużnej kadłuba; siły wzdłużne sa pomijalne. Taki stan tego fragmentu nie mógł powstać wskutek zderzenia >kadłuba z podłożem pod katem – jak wg opisu MAK/Laska.
                    >natomiast jak najbardziej przy wybuchu od wewnątrz
                    patmate:
                    Wydumka. Samolot się rozpadał.
                  • patmate Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 12.04.17, 22:00
                    stary_chinczyk napisał:

                    > Przyczyny bada sie na podstawie dowodow. Zwloki tez do takowych dowodow naleza.

                    to jest temat dla prokuratury, niekoniecznie dla komisji Millera.

                    >Ofiary katastrofy smolensiej pochowano, p
                    > rzewaznie, bez otwarcia trumien dostarczonych z Rosji.

                    Dlaczego tego nie zrobiono? Nie mieszać do tego komisji badania wypadków lotniczych.

                    > Teraz zdziwienie ze ktos smie nie ufac werdyktowi komisji ? Nie mieli wraku, ni
                    > e zbadali zwlok ofiar. Na czy wiec sie opierali ? Na nagraniach rejestratorow,
                    > ktore wczesniej przeszly przez rece Rosjan ?

                    Przynajmniej jeden z rejestratorów po raz pierwszy odczytany mógł być w Polsce i dane były spójne.

                    > Sorry, ja tez osobiscie mysle ze to byl wypadek spowodowany niedbasltwem. Ale r
                    > aportu komisji Laska zaakceptowac nie moge.

                    Twoje prawo, jednak poniższe uzasadnienie nie wydaje sie być zasadne.

                    >To byla farsa, do takich wnioskow j
                    > ak oni to moglem sobie dojsc sam na podstawie doniesien medialnych.

                    Czy brałeś pod uwagę doniesienia medialne strony pisowskiej?

                    > A sytuacja jet taka ze duza czesc spoleczenstwa nie jest w stanie uwierzyc ze w
                    > panstwie polskim mogl rzeczywiscie panowac az taki bajzel, nawet pod rzadami P
                    > O.

                    W "Mirosławiec" też nie uwierzono.

                    >Prubuja wiec wytlumaczyc cala sprawe spiskiem i trudno sie temu dziwic.

                    Ta duża część społeczeństwa to ostatnio podobno 14% (rok temu 33% vs 51% uznających to za wypadek) - mniej więcej ten sam poziom co wierzących w USA w to, że Elvis żyje....

                    Pzdr
              • stasi1 Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 13.04.17, 10:33
                Pokaż w jaki sposób się stawiasz Rosji? Ostatnio Jarek postawił się Europie i miał moralne zwycięstwo 1:27. Gdyby się nie stawiał miałby realne zwycięstwo 28:0.
                Więc mogło by być że po tym naszym postawieniu nasi prokuratorzy czy też komisja Laska do dziś nie widziała by wraku samolotu
          • niegracz Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 17:04
            trzeba bylo postawic sie ostro od samego poczatku.
            oczywiście
            - w tak Nadzwyczajnej sytuacji gdy ginie Prezydent
            nalezy postepowac też Nadzwyczajnie i stosowac Nadzwyczajne środki
            Nalezytą Starannośc etc.

            np. Tusk od razu winien dzwonic do Putina
            uzyc wszelkich kanałow duyplomatycznych
            przez przedstawicieli RP na miejscu
            że
            1. miejsce katastrofy do czasu przyjazdu pozostawic nienaruszone

            gdyby Rosjanie sie nie zastosowali- ( co miałoby oczywiście miejsce)
            należało oda razu przyjąć że Rosjanie nie graja uczciwie
            i sprawdzą c, kontrolowąc etc co i jak sie tylko da
            • niegracz Jak ruscy proikuratorzy oszukali polskich 11.04.17, 17:08

              niegracz 04.09.16, 15:42
              czyli nasze prokuratorskie ciapy

              1.)Już 11 kwietnia rano ruska prokuratura złamała umowe podpisana z polską prokuraturą-
              - uzgodniono 10 kwietnia ok 23:30 /0:00 że polscy prokuratorzy będą - po zgłoszeniu potrzeby- brac udział we wszystkich czynnosciach

              11.04 polscy prokuratorzy zgłosili ze chcąc uczestniczyc w sekcjach zwlok-strona rosyjskqa ich nie dopuscili do sekcji , pod pretekstem że rzekomo juz je zakonczyli



              a nasi - nic. Ten cały Seremet nadaje sie tylko do usuniecia i rozliczenia.

              oficjalne stanowisko w tej kwestii:

              "Ustalono, że z inicjatywy ówczesnego Naczelnego Prokuratora Wojskowego płk. Krzysztofa Parulskiego polscy prokuratorzy wojskowi udali się niezwłocznie po katastrofie do Federacji Rosyjskiej w celu uczestniczenia w wykonywanych przez stronę rosyjską czynnościach procesowych. W dniu 11 kwietnia 2010 roku do Moskwy w celu uczestniczenia w sekcjach zwłok i czynnościach identyfikacyjnych przybyło 2 prokuratorów, a w dniu 13 kwietnia dołączył do nich kolejny prokurator. W dniu 11 kwietnia po przybyciu w godzinach wieczornych do Instytutu Medycyny Sądowej w Moskwie polscy prokuratorzy oraz inni specjaliści zostali powiadomieni przez stronę rosyjską o zakończeniu wykonywania sekcji zwłok ofiar katastrofy. W okresie późniejszym nie uzyskali informacji od strony rosyjskiej o wykonywaniu kolejnych sekcji zwłok i w związku z powyższym uczestniczyli w czynnościach identyfikacyjnych.
              W nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 roku pomiędzy godz. 23.26 a 01.10 odbyło się w Smoleńsku posiedzenie robocze rosyjskich organów ścigania. Na powyższą naradę zostali zaproszeni jako goście przedstawiciele polskich organów ścigania, między innymi ówczesny Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski.
              Ustalenia z narady, oprócz organizacji czynności śledczych strony rosyjskiej dotyczyły także podstawowych zasad wzajemnej współpracy organów ścigania Federacji Rosyjskiej i Rzeczpospolitej Polskiej i przewidywały możliwość udziału przedstawicieli polskich organów ścigania ( nie tylko prokuratury) w czynnościach procesowych wykonywanych przez stronę rosyjską na terenie Federacji Rosyjskiej po złożeniu stosownego wniosku. Z poczynionych ustaleń wynikało, że strona polska ma możliwość faktycznego uczestniczenia w czynnościach rosyjskiego śledztwa, istotnych z polskiego punktu widzenia, w tym w sekcjach zwłok.
              Podstawę do uczestniczenia przez polskich prokuratorów i specjalistów w sekcjach zwłok stanowił wniosek z dnia 10 kwietnia 2010 roku o udzielenie pomocy prawnej skierowany do Federacji Rosyjskiej, w którym wystąpiono między innymi o przeprowadzenie oględzin i otwarcia zwłok osób, które poniosły śmierć w zdarzeniu oraz o wyrażenie zgody na dopuszczenie do udziału w wyżej wymienionych czynnościach przedstawicieli polskich jednostek organizacyjnych Prokuratury Wojskowej oraz polskich specjalistów, biegłych z zakresu medycyny sądowej, a także członków Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
              Przedmiotowy wniosek został przekazany stronie rosyjskiej w dniu 11 kwietnia 2010 roku faksem o godzinie 09.39 i godzinie 09.42.
              Należy stwierdzić, iż strona rosyjska poinformowała o fakcie niezwłocznego wykonywania sekcji zwłok w trakcie roboczego spotkania z polskimi przedstawicielami w nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 roku, chociaż przekazanie powyższej informacji trudno uznać za formalne. Polscy prokuratorzy udawali się do Moskwy w dniu 11 kwietnia 2010 roku w celu uczestniczenia w tych czynnościach, jednakże po przybyciu na miejsce zostali poinformowani o tym, że sekcje zwłok już zostały wykonane."

              ruscy grali i oszukiwali
            • borubarski Re: urwana końcówka 6m nie mogła spowodowac becz 11.04.17, 22:15
              niegracz napisał:

              > np. Tusk od razu winien dzwonic do Putina
              > uzyc wszelkich kanałow duyplomatycznych
              > przez przedstawicieli RP na miejscu
              > że
              > 1. miejsce katastrofy do czasu przyjazdu pozostawic nienaruszone

              I zwłoki leżałyby w tym ruskim błocie, aż ustalono by wszystkie szczegóły, zebrano polską komisję i można by rozpocząć badania? Czyli ze dwa dni, gdyby wszystko się dobrze udało.

              To, że byłaby to ingerencja w rosyjską suwerenność już nawet nie wspominam.
                  • niegracz profesor fizyki emeritus ignorantus 12.04.17, 17:15
                    *Andrzej Hennel jest emerytowanym profesorem Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego

                    kolejny oszołom smoleński wyraził taka opinię:

                    Jeżeli ktoś nie rozumie, że w takiej sytuacji różnica sił nośnych odwróciła samolot na plecy, to trzeba go odesłać na kurs fizyki do szkoły podstawowej.
                    Podsumowując – te dwie straszne katastrofy, odległe o tysiące kilometrów i blisko czterdzieści lat, są do siebie podobne. W obydwóch przypadkach brak równowagi sił nośnych na skrzydłach spowodował upadek na ziemię samolotu, który mógł kontynuować swój lot

                    dotyczy to porównania katastrofy DC-10 American Airlines Flight 191
                    i Tu-154 w Smolensku

                    albo jest ignorantem albo nie zna języka angielskiego

                    w rzeczywistosci DC-10 spadł z powodu przeciągniecia a nie z powodu nierównowagi sił
                    raport dostepny w necie
                    gdyby p;iloci nieco wyrównali ;lo, zwiększyli prędkośc o 10 mil/godz
                    samolot leciałby bezpiecznie dalej i bezpiecznie mógłby wylądować mimo utraconego silnika
    • niegracz Wskaż dwa kardynalne błędy 17.04.17, 22:35
      w tym tekście na temat tzw "katastrofy" w Smolensku
      autorstwa:
      Prof. Bohdan Jancelewicz – emerytowany pracownik naukowy Politechniki Warszawskiej, wieloletni wykładowca na Wydziale Mechanicznym i Energetyki Lotnictwa tej uczelni, specjalista konstrukcji lotniczych. Był członkiem najpierw Głównej, a potem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL