Dodaj do ulubionych

Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Apache?

26.05.20, 11:35

Bo coś ze dwa dni temu na głównej stronie Gazety wielki materiał Kucharczyka, dziś na Onecie kolejny artykuł z KomputerŚwiata nzachwalający Apache.
Czy to nie jakaś kampania promocyjna?

--
"Przeciętny wyborca PiS człowiekiem inteligentnym nie jest, na co dowodem jest to, że głosował na PiS" - Janusz Korwin-Mikke
Obserwuj wątek
    • maxikasek Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 26.05.20, 13:46
      Możliwe. Ale kilka dni temu był też jakiś o armii rosyjskiej- drugiej potędze na świecie ( taki nagłówek). I o T-34. Sezon ogórkowy. W zeszłym tygodniu Amerykanie opublikowali serię ładnych zdjęć z ćwiczeń, więc teraz media rzuciły się.
      Wracając zaś do Kruka, to raczej zostanie odsunięty w czasie. Najpierw ma się odbyć "szpachlowanie" Mi-24.
      A później będzie walka lobbystów od Apacha, Vipera i Mangusty. ;-)
      • cojestdoktorku Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 26.05.20, 18:16
        zmieniłbym prawo w taki sposób by zakupy zagranicznego uzbrojenia były finansowane z "podatkó celowych"
        czyli ogłaszamy ze bierzemy F-35 i teraz każdy obywatel co sie z tym zgadza musi wyłożyć 1000 złotych z włąsnej kieszeni, tak bezpośrednio, żeby było czuć ze sie płaci, bo teraz nie czuć


        --
        diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
        • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 26.05.20, 18:49
          cojestdoktorku napisał:

          > zmieniłbym prawo w taki sposób by zakupy zagranicznego uzbrojenia były finansow
          > ane z "podatkó celowych"
          > czyli ogłaszamy ze bierzemy F-35 i teraz każdy obywatel co sie z tym zgadza mus
          > i wyłożyć 1000 złotych z włąsnej kieszeni, tak bezpośrednio, żeby było czuć ze
          > sie płaci, bo teraz nie czuć


          Tak samo wydatki na Policje, szpitale, szkoly i przedszkola.
          .




          --
          Sink'em all
    • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 26.05.20, 17:25
      gangut napisał:

      >
      > Bo coś ze dwa dni temu na głównej stronie Gazety wielki materiał Kucharczyka, d
      > ziś na Onecie kolejny artykuł z KomputerŚwiata nzachwalający Apache.
      > Czy to nie jakaś kampania promocyjna?
      >


      A innego dnia byl artykul o cwiczeniach w Drawsku - Amerykanie chca Polscew wcisnac Bradleye i Abramsy.


      --
      Sink'em all
    • stary_chinczyk Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 26.05.20, 19:53
      A tam od razu wcisnąć. Pewnie i szukają możliwości sprzedaży Apache Polsce, jak i innym państwom. Bo który producent nie szuka nowych klientów. I nie ma w tym nic złego, bo towar mają dobry. Nie wiem czy jest dziś lepszy śmigłowiec szturmowy niż najnowsza wersja Apache.
      Problem leży w czym innym. A mianowicie, że Polska raczej nie ma szans na ten zakup. To drogie maszyny a budżet po pandemii będzie miał dużo innych pilnych wydatków do pokrycia. Te wszystko tarcze kosztują. Co prawda Polska, na tle UE, radzi sobie z pandemią dość dobrze. Jak do tej pory nie trzeba było wybierać który chory ma umrzeć a którego podłączyć do respiratora. Lodowisk na kostnice też nie zamieniono a domy pogrzebowe nawet o dziwo odnotowały spadek ilości "klientów" (ludzie siedzą w domach więc mniej wypadków drogowych i wszelkich innych). Jednak, z racji bycia członkiem UE, będzie trzeba sypnąć kasą, i to mocno, aby ratować Włochów, Hiszpanów, Francuzów i inne nacje, którym jakoś nie wyszło.
      No chyba że UE się rozpadnie. Ale wtedy gospodarka pewnie spowolni ze względu na ograniczenia w wymianie handlowej i ogólną panikę. Więc, co by się nie działo, nie przewidują żeby były pieniądze na takie luksusy jak śmigłowce szturmowe. I to jeszcze te najdroższe.
      • adam_al Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 04.06.20, 09:23
        stary_chinczyk napisał:

        > Nie wiem czy jest dziś lepszy śmigłowiec szturmowy niż najnowsza wersja Apache.

        AH-64E to bez wątpienia nr 1. 64 sztuki to minimum dla potrzeb obronnych naszego państwa ...

        > A mianowicie, że Polska raczej nie ma szans na ten zakup. To drogie maszyny a budżet po pandemii ....

        Obawiam się, że w ramach kontynuacji homeopatycznej polityki zakupowej ktoś może zdecydować się na zakup 12 sztuk, co oczywiście byłoby bez sensu. Przy naszych realiach powinniśmy skoncentrować się na programie Perkoz i średnich śmigłowcach transportowych. Na razie wspomina się o 32 sztukach lekkich śmigłowców, ale uważam, że zamiast programu Kruk należałoby zwiększyć ilość "Perkozów" np. do 64 z naciskiem na wersję wsparcia - np. H145M może być zintegrowany ze Spike ER, a uwzględniając polskie realia dla WL większe niż 4 sztuki zakupy S-70i Black Hawk w jakiejś wersji "golas+". Program KRUK zostawmy na tłuste lata. Niech zrealizują program Pustelnik, Karabela, zakupy granatników, p.panc. itd.

        > Co prawda Polska, na tle UE, radzi sobie z pandemią dość dobrze. Jak do tej pory nie trzeba było wybierać któ
        > ry chory ma umrzeć a którego podłączyć do respiratora.

        I myślisz, że to zasługa naszego rządu kupującego lipne maseczki za pośrednictwem firm handlujących oscypkami? Na szczęście epidemia obchodzi się z nami relatywnie delikatnie. Nasza służba zdrowia nie dorasta do pięt tej francuskiej czy północnowłoskiej, nie wspominając o niemieckiej - to opinia z Polski, nie z dalekiego USA.

        > Jednak, z racji bycia członkiem UE, będzie trzeba sypnąć kasą, i to mocno, aby
        > ratować Włochów, Hiszpanów, Francuzów i inne nacje, którym jakoś nie wyszło.
        > No chyba że UE się rozpadnie.

        Nie chcę być w stosunku do Ciebie arogancki, ale taka uwaga od człowieka mieszkającego w Polsce, prowadzącego firmę w Polsce od 20 lat, doświadczającego zmian które nastąpiły dzięki wejściu do cywilizowanych struktur Europy - zostaw naszą UE w spokoju, martw się bardziej tym co dzieje się USA.
    • kstmrv Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 26.05.20, 21:08
      Nawet w czasach przed koronawirusem zakup śmigłowców bojowych nie miał sensu. Choć wojny w Syrii i Libii pokazały że Pancyry są łatwe do zakłócenia i zniszczenia to w przypadku śmigłowców największym zagrożeniem są MANPADS. A tych jest już duże nasycenie na współczesnym polu walki. Amerykanie mogą sobie nakupować sporo Apache bo mając miażdżącą przewagę nad każdym przeciwnikiem i tak wybombią wszystko z F-35, A-10 i dronów, wtedy śmigłowce zajmą się wyszukiwaniem i dobijaniem niedobitków z niskiego pułapu. Żeby jeszcze Apache kosztowały po kilkanaście mln $ to możnaby ich trochę nakupić dla podtrzymania nawyków, ale że kosztują tyle co pół F-35 to nie ma to sensu. A że przyszedł koronawirus to już wogóle nie ma mowy o kupnie nowych śmigłowców i okrętów.

      --
      Kim jest Owsiak:
      niezalezna.pl/50522-jak-owsiak-robi-z-nas-idiotow
        • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 27.05.20, 21:46
          cheyenne20 napisał:

          > Polskę stać na Apache. Jeden rok 500+ kosztuje 27 mld zł rocznie i wszystko zam
          > iast do armii idzie do biedronki.
          > 200 śmiglaków rocznie w piz...du !


          Nie, nie idzie do biedronki., Idzie do dziesiątek tysięcy polskich przedsiębiorstw. A wsparcie finansowe polskich obywateli ze strony państwa, samo w sobie jest bardzo ważne. Kto ma im pomagać, obce państwa? Rozczaruję Cię, obce państwa pomagają swoim obywatelom, i nie mają zamiaru pomagać polskim.

          --
          Sink'em all
          • czizus Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 09:10
            bmc3i napisał:


            >
            > Nie, nie idzie do biedronki., Idzie do dziesiątek tysięcy polskich przedsiębior
            > stw. A wsparcie finansowe polskich obywateli ze strony państwa, samo w sobie je
            > st bardzo ważne. Kto ma im pomagać, obce państwa? Rozczaruję Cię, obce państwa
            > pomagają swoim obywatelom, i nie mają zamiaru pomagać polskim.

            Ale mogliby wypłacać te 500+ tylko biednym rodzinom a nie wszystkim jak leci. Płacenie tym zamożniejszym to zwyczajne marnotrawstwo, być może właśnie kosztem armii.
            Ale w PIS z rozumem czy nawet zwyczajnym rozsądkiem to raczej są na bakier.
            • stasi1 Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 09:41
              Przecież było że płacili tym biedniejszym. Mam kolegę którego żona nie pracuje. Mówię że teraz łatwo o pracę więc może wyślij ją do pracy. On na to a po co? Zarobić wiele nie zarobi a odpadnie jedno 500, więc niech siedzi w domu.
              A płacenie tym biedniejszym ma pewien smak nadużyć. Taki daleki znajomy ma małą firmę budowlaną, oficjalnie grosze zarabia a ma dość wypasiony dom. Zważywszy że małe ma dochody jego dzieci dostawały darmowe jedzenie w szkole. Skończyło się to gdy jedna nauczycielka była w okolicy i stwierdziła że tacy ludzie dostają darmowe jedzenia a inni w sporo gorszej sytuacji muszą za to płacić
              • czizus Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 09:56
                stasi1 napisał:

                > Przecież było że płacili tym biedniejszym. Mam kolegę którego żona nie pracuje.
                > Mówię że teraz łatwo o pracę więc może wyślij ją do pracy. On na to a po co? Z
                > arobić wiele nie zarobi a odpadnie jedno 500, więc niech siedzi w domu.
                > A płacenie tym biedniejszym ma pewien smak nadużyć. Taki daleki znajomy ma mał
                > ą firmę budowlaną, oficjalnie grosze zarabia a ma dość wypasiony dom. Zważywszy
                > że małe ma dochody jego dzieci dostawały darmowe jedzenie w szkole. Skończyło
                > się to gdy jedna nauczycielka była w okolicy i stwierdziła że tacy ludzie dosta
                > ją darmowe jedzenia a inni w sporo gorszej sytuacji muszą za to płacić

                To są już nadużycia, które powinno się jakoś likwidować. Mnie chodzi o wspieranie faktycznie ubogich rodzin a identyfikacja tego nie jest taka trudna. Przecież w każdej gminie działają OPS. Wystarczy tylko zagonić ich do rzetelnej roboty.
                • stasi1 Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 29.05.20, 08:04
                  Ciekawe w jaki sposób stwierdzisz że ktoś jest faktycznie ubogi. Znajoma jest kierownikiem GOPSu i ją denerwuje że musi płacić różne zasiłki wszelakim bogaczom bo im się należy.
                  Kiedyś mieli taki śmieszny przypadek wśród tych biednych, prawdziwie. Było organizowane szkolenie dla nich. Okazało się że nie wszystkie osoby przybyły. Na pytanie czemu nie byli, odpowiedź że nie było z kim dzieci zostawić. Na to zastępczyni kierowniczki mówi że ona też ma dzieci a jednak do pracy przychodzi. Na to kobieta: Że ta pracownica musi do pracy przyjść a ona na szkolenie nie musi
                  • maxikasek Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 29.05.20, 14:54
                    Pracownicy GOPS mogliby wiele książek napisać. I to nie tylko o ludziach udających biednych, ale i o patologii. MAtka- bezrobotna awanturująca się, że GOPS nie przyjął rachunków telefonicznych dla 6 telefonów (wszyscy w rodzinie), bo przecież musi miec kontakt z dziećmi. Ta sama wyrzucająca brudne ubrania do śmieci- bo nie będzie prać, skoro dostaje z GOPS nowe.
                    Inna skarżąca się, że ciężko... kupuej dzieciom obiad w sklepie- dla 5 dzieci - 5 zupek chińskich. Po czym za chwilę wyciąga najnowszego ajfona.
                    Inna rodzina- tylko śp. matka nie siedziała w pierdlu. Doszło do pożaru, po przyjeździe straży doszło do strzelaniny miedzy "pogorzelcami"- jeden oskarżył resztę o podpalenie. Interwencja policji, na szczęscie na policję ręki nie podnoszą. W ciągu kilku dni komunalka rozpoczęła remont domu (prywatnego)- bo sa pod opieką GOPS.
            • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 09:58
              czizus napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              >
              > >
              > > Nie, nie idzie do biedronki., Idzie do dziesiątek tysięcy polskich przeds
              > iębior
              > > stw. A wsparcie finansowe polskich obywateli ze strony państwa, samo w so
              > bie je
              > > st bardzo ważne. Kto ma im pomagać, obce państwa? Rozczaruję Cię, obce pa
              > ństwa
              > > pomagają swoim obywatelom, i nie mają zamiaru pomagać polskim.
              >
              > Ale mogliby wypłacać te 500+ tylko biednym rodzinom a nie wszystkim jak leci.


              To był oznaczało, że toświadczenie jest kolejnym zasiłkiem pomocy społeczniej. Tymczasem nim nie jest.

              P
              > łacenie tym zamożniejszym to zwyczajne marnotrawstwo, być może właśnie kosztem
              > armii.

              Każda rodzina ktora dzieki tym pieniadzom spłodzi dziecko, to już sukces programu. W kazdym państywie zachodnim istnieją takie, lub podobne programy. Nie wiedzieć dlaczego akurat i jedynie w polskim, on rodzi taki sprzeciw górnych warstw społeczeństwa. Troche to na zasadzie psa ogrodnika.



              > Ale w PIS z rozumem czy nawet zwyczajnym rozsądkiem to raczej są na bakier.


              Nie wiem czy tam z rozsądkiem na bakier, ale u Ciebie z rzeczowoscią. Bo było już nie raz i nie dwa mówione, że te pieniadze to nie zasiłek pomocy społecznej, ale jak widac jednym uchem wlatuje, a drugim wylatuje.
              Amerykanie dają w trakcie pandemii mnóstwo pieniedzy swoim obywatelom, także wiekszosci z tych ktorzy ich wcale nie potrzebują. Ale Polacy zawistni. Jak sami nie mają szansu dostac 500+, to niech sadziadowi w mercedesie kot na przednią szybe nasra.

              --
              Sink'em all
              • czizus Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 10:40
                bmc3i napisał:


                >
                >
                >
                > Nie wiem czy tam z rozsądkiem na bakier, ale u Ciebie z rzeczowoscią. Bo było j
                > uż nie raz i nie dwa mówione, że te pieniadze to nie zasiłek pomocy społecznej,
                > ale jak widac jednym uchem wlatuje, a drugim wylatuje.

                No nie, takiej naiwności to już dawno nie widziałem. A na bakier z rzeczywistością to raczej ty tkwisz i to tak po uszy. To chyba z powodu braku kontaktu z krajem. Mnie nie chodzi o to co było mówione a o to co jest, o stan faktyczny. Te 500+ w stanie faktycznym pełni zdecydowanie rolę pomocy społecznej i to bardzo często mocno nadużywanej. Dzietność nie zwiększyła się , . . no może w rodzinach patologicznych bo z tego żyją. Natomiast w szeroko rozumianej średniej klasie dzieci rodzą się tak jak miały się rodzić a 500+ nie ma na to żadnego wpływu. Również to wsparcie finansowe dla tych rodzin nie jest potrzebne. Było wiele badań n/t temat.
                To w Rosji Putin dekretem zwiększa średnią długość życia i dzietność. Ale pragnę przypomnieć, że Polska to nie Rosja.
                Dawno już nie czytałem podobnych bredni, . . . !
              • maxikasek Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 15:41
                "Każda rodzina ktora dzieki tym pieniadzom spłodzi dziecko, to już sukces programu."
                Nie żartuj. Już w drugim roku programu rząd przestał wspominać o tym celu, jedynie promował go jako program socjalny- wzrost konsumpcji (na niej opiera się nasze PKB) , potem przyznał oficjalnie że nie podnosi to dzietności
                "pełnomocniczka rządu ds. demografii, przyznała że mimo programu 500 plus wzrost liczby urodzeń w Polsce nie nastąpił i nie nastąpi. - Powiem więcej, one spadną -"
                I od 2018 dzietność znów spada. W zeszłym roku natomiast rząd przyznał , że wpływ 500+ na wzrost gospodarczy zakończył się.
                  • maxikasek Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 29.05.20, 14:45
                    "Nie ma żadnych dowodów na to że 500+ nie ma wpływu na dzietność. Bardzo możliwe że bez tego programu spadłaby ona jeszcze bardziej."
                    Oczywiście. Tak jak nie ma dowodów że ma jakikolwiek wpływ ;-)
                    Na to ma wpływ wiele rzeczy- to nie jest zero-jedynkowa kwestia.

                    "Czy pełnomocniczka rządu ds. demografii ma jakąś szklaną kulę, potrafiącą pokazać jaka będzie dzietność w przyszłości ?"
                    Pełnomocniczka próbuje raczej tłumaczyć, czemu program nie przynosi wzrostu dzietności.
                • stasi1 Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 30.05.20, 08:45
                  Ten znajomy o którym pisałem wcześniej jednak zdecydował sie na 3 dziecko dzięki temu programowi. Na trójkę (jak chciała żona) nie mógł zarobić ale zważywszy że jest ten program to jednak zdecydował się. Teraz jako jedyny z firmy nie zgodził się na obniżkę firmy. Ja pytam z czego będzie żył jeśli go zwolnią? Z 500+
                  • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 30.05.20, 13:45
                    stasi1 napisał:

                    > Ten znajomy o którym pisałem wcześniej jednak zdecydował sie na 3 dziecko dzięk
                    > i temu programowi. Na trójkę (jak chciała żona) nie mógł zarobić ale zważywszy
                    > że jest ten program to jednak zdecydował się. Teraz jako jedyny z firmy nie zgo
                    > dził się na obniżkę firmy. Ja pytam z czego będzie żył jeśli go zwolnią? Z 500+


                    Nie podajesz generalnego argumentu przeciwko posiadaniu dzieci? To samo pytanie mógłbyś zadać nawet gdyby 500+ nie istniało.


                    Powiem jak jest w stanach, an przykładzie osoby na etacie.
                    Najwyższe podatki dochodowe płacą bezdzietne single.
                    Wystarczy się ożenić, aby w drodze tzw. allocations, płacić już mniej zaliczek na podatek od kazdej pensji
                    Za kazde dziecko ktore przychodzi na swiat, należa sie dodatkowe allocatins, w konsekwencji dalsza obnizka płaconych zaliczek. Generalnie, przez te allocations, możesz nawet w ogole nie płacić zaliczek. I to należy się wszystkim, bez względu na zasobność

                    Ale przychodzi koniec roku podatkowego, i trzeba się rozliczyć z podatków rocznie. Jesli źle obliczyłeś sobie allocations, to możesz być albo być zmuszony do zapłaty należnego podatku, albo jestes uprawniony do zwrtou nadpłaconego podatku.

                    Jeśli Twoje roczne roczne dochody brutto, nie przekraczają jakieś tam kwoty, nie wiem niestety dokładnie jakiej, jesteś uprawniony do uzyskania tzw. tzw childs tax cerdit - w rzeczywistości żywa gotowizna z budżetu federalnego na każde dziecko. Roczna, ale to potrafi być całkiem spora suma - obok normalnego zwrotu nadpłaconego podatku.



                    --
                    Sink'em all
                    • maxikasek Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 30.05.20, 14:55
                      "Powiem jak jest w stanach, an przykładzie osoby na etacie.
                      Najwyższe podatki dochodowe płacą bezdzietne single."
                      Podobne bykowe jest w Niemczech. I to jest chyba własciwsza polityka prorodzinna. Raz że niejako "wymusza" posiadanie dzieci, dwa "ukierunkowuje" na pracujących, a nie obciążenie dla MOPSów.
                      Przydałby się też np. pomysł norweski z kredytami mieszkaniowymi. TAm kredyt podpisujesz na 99 lat, dzięki temu raty są niewielkie (państwo dokłada się), kredyt jest dziedziczny- tzn. po twojej śmierci dzieci decydują czy chcą spłacić resztę czy dom przejmuje bank- po licytacji zabiera swoją część, a resztę oddaje spadkobiercom.
                      Norwegia raz do roku, podobnie jak Alaska, wypłaca swoim obywatelom "udział" w złożach ropy i gazu (dodatkowa pensja). No ale to specyfika kraju posiadającego takowe.

                      Ludzie świadomie decydują się na dzieci jeśli mają pewnośc pracy, możliwość taniego uzyskania mieszkania i dostęp do żłobków, przedszkoli czy służby zdrowia. Nie trzeba wtedy brać rozwodu by dziecko dostało miejsce w przedszkolu...
                      • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 30.05.20, 17:02
                        maxikasek napisał:

                        > "Powiem jak jest w stanach, an przykładzie osoby na etacie.
                        > Najwyższe podatki dochodowe płacą bezdzietne single."
                        > Podobne bykowe jest w Niemczech. I to jest chyba własciwsza polityka prorodzinn
                        > a. Raz że niejako "wymusza" posiadanie dzieci, dwa "ukierunkowuje" na pracując
                        > ych, a nie obciążenie dla MOPSów.
                        > Przydałby się też np. pomysł norweski z kredytami mieszkaniowymi. TAm kredyt po
                        > dpisujesz na 99 lat, dzięki temu raty są niewielkie (państwo dokłada się), kred
                        > yt jest dziedziczny- tzn. po twojej śmierci dzieci decydują czy chcą spłacić re
                        > sztę czy dom przejmuje bank- po licytacji zabiera swoją część, a resztę oddaje
                        > spadkobiercom.
                        > Norwegia raz do roku, podobnie jak Alaska, wypłaca swoim obywatelom "udział" w
                        > złożach ropy i gazu (dodatkowa pensja). No ale to specyfika kraju posiadającego
                        > takowe.
                        >
                        > Ludzie świadomie decydują się na dzieci jeśli mają pewnośc pracy, możliwość tan
                        > iego uzyskania mieszkania i dostęp do żłobków, przedszkoli czy służby zdrowia.
                        > Nie trzeba wtedy brać rozwodu by dziecko dostało miejsce w przedszkolu...


                        W USA childs tax credit dostaja takze osoby niepracujace, nie majace dochodow, tylko dlatego ze maja dzieci.


                        --
                        Sink'em all
                  • maxikasek Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 30.05.20, 14:45
                    "eraz jako jedyny z firmy nie zgodził się na obniżkę firmy. Ja pytam z czego będzie żył jeśli go zwolnią? Z 500+"
                    Albo sobie żarty robił, albo kwalifikuje się do sterylizacji ;-) Jeśli 5 osobową rodzinę chce utrzymać za 1500 miesięcznie (plus ew. pensja żony)- to jest patologia.
                    JA zarabiam pow. sredniej krajowej, ale zamiast drugiego dziecka mam kredyt mieszkaniowy (złotówkowy ) w banku ;-) A nie chcę wychowywać dzieci za pomocą MOPS. Biedę poznałem jako dzieciak za PRL i nie chcę by moja córka miała takie same wspomnienia.
                    • stasi1 Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 31.05.20, 09:52
                      Nie do końca to tak jest. Niby razem studiowaliśmy ale to jest prawdziwy pisowiec. Do życia mu nie wiele wystarczy. Dzieci od biedy mogą na wakacje pojechać do babci w celestynowskie lasy. Zresztą jak nie bylo tego 500 to dało mu się przeżyć więc trochę odłożył. Dochodzi do tego że niby miastowy a jednak handluje obornikiem. Więc miałby trochę większą sumę do wydania miesięcznie.
        • stary_chinczyk Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 27.05.20, 23:34
          A przed wprowadzeniem 500+ te pieniądze szły na wojsko ?
          27 mld zł pomocy socjalnej w skali Polski to jeakieś 750zł na głowę rocznie. Czyli nie są to jakieś szczególnie wielkie pieniądze.
          Może i idą do Biedronki, ale ta swoich towarów sama nie produkuje. Pieniądze te rozkręcają więc obroty różnych dziedzin gospodarki. Co za tym idzie, część z nich wraca do budżetu w postaci podatków. W Praktyce więc budżet kosztuje to znacznie mniej niż 27mld.
          • bmc3i Re: Czy czasem Amerykanie nie chcą nam wcisnąć Ap 28.05.20, 00:39
            stary_chinczyk napisał:


            > Może i idą do Biedronki, ale ta swoich towarów sama nie produkuje. Pieniądze te
            > rozkręcają więc obroty różnych dziedzin gospodarki. Co za tym idzie, część z n
            > ich wraca do budżetu w postaci podatków. W Praktyce więc budżet kosztuje to zna
            > cznie mniej niż 27mld.


            Co wiecej, te pieniadze nie tylko wracają w czesci do budzetu panstwa, lecz takze do pensji pracownikow przedsiebiorstw te towary produkujacych, a takze w inwestycje tych przedsiebiorstw. Jakiekolwiek dochody członków społeczeńśtwa, to nie czarna dziura w ktorym znikają. Ci ludzie przeciez nie jedzą te banknoty..





            --
            Sink'em all

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka