Dodaj do ulubionych

US Army na ulicach amerykańskich miast

02.06.20, 05:49
Jak wcześniej siebie nazwał "a war time president", a wczoraj "president of law and order", zagroził że wyśle wojsko do amerykańskich miast, jesli gubernatorzy nie zrobią ;porządku w swoich stanach. Jesli rzeczywiście zrobiłby to, to byłoby to prawdopodobnie pierwsze od wojny secesyjnej użycie amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Stanów Zjednoczonych. Pierwsze, bo prawo zakazuje ich użycia na terenie kraju.

Kilka sklepów spłoneło, kilka zostało okradzionych, ale w większości miast, - już ponad 100 - protesty mają pokojowy charakter.

Tymczasem w Nowym Jorku miały miejsce takie sceny:




Demokratyczny burmist De Blasio którzy juz wczęsniej przechlapał sobie swoją reakcją na corona virusa - w przeciwieństwie do gubernatora Cuomo - tym razem już pogrzebał sobie ostatecznie reelekcje

Ale w Ameryce jest też taka policja:





Ale wszystkich przebił szeryf Flint




Tak się deeskaluje.....
Obserwuj wątek
    • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 02.06.20, 12:59
      "sli rzeczywiście zrobiłby to, to byłoby to prawdopodobnie pierwsze od wojny secesyjnej użycie amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Stanów Zjednoczonych. Pierwsze, bo prawo zakazuje ich użycia na terenie kraju."
      A 7.DP i 1.DPM w Los Angeles w 1992 działająca na podstawie planu GArden Plot z lat 60-tych?
      Po 2011 plan ten został zastąpiony przez Conplan 2502.
      10 poprawka do Konstytucji i "ustawa o powstaniach"- 10 USC 331-334 daje uprawnienia prezydentowi wyłączające Posse Comitatus Act z 1878 r.
      Po II WŚ 10 razy użyto GWardii NArodowej na terenie USA (ale milicja to nie wojska federalne). Armii użyto chyba tylko raz.
      • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 02.06.20, 17:26
        maxikasek napisał:

        > "sli rzeczywiście zrobiłby to, to byłoby to prawdopodobnie pierwsze od wojny se
        > cesyjnej użycie amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Stanów Zjednoczonych.
        > Pierwsze, bo prawo zakazuje ich użycia na terenie kraju."
        > A 7.DP i 1.DPM w Los Angeles w 1992 działająca na podstawie planu GArden Plot z
        > lat 60-tych?
        > Po 2011 plan ten został zastąpiony przez Conplan 2502.
        > 10 poprawka do Konstytucji i "ustawa o powstaniach"- 10 USC 331-334 daje uprawn
        > ienia prezydentowi wyłączające Posse Comitatus Act z 1878 r.
        > Po II WŚ 10 razy użyto GWardii NArodowej na terenie USA (ale milicja to nie woj
        > ska federalne). Armii użyto chyba tylko raz.


        Gwardia to nie wojsko, active duty. Trump nie mowi o Gwardi Narodowej, ktora nie nalezy do niego. Mówi o US Army. Co z tą 10 poprawka do konstytucji? United States Code natomiast: $375 any equipment or facility or the assignment or detail of any personnel under this chapter does not include or permit direct participation by a member of the Army, Navy, Air Force, or Marine Corps in a search, seizure, arrest, or other similar activity
        • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 15:28
          "Gwardia to nie wojsko, active duty. Trump nie mowi o Gwardi Narodowej, ktora nie nalezy do niego. Mówi o US Army. Co z tą 10 poprawka do konstytucji?"
          www.globalsecurity.org/military/ops/garden_plot.htm
          GN może zostać sfederalizowana- jak to miało miejsce np w 1989 na Wyspach Dziewiczych, gdzie Bush na podstawie ustawy o powstaniach podporządkował GN władzom federalnym.
          I mylilem się. Tam z boku wyliczono te 10 operacji po 1945, kiedy na terenie USA użyto armii razem z GN. Jeśli zaś użyto tylko GN, to była ona sfederalizowana- wyłączona spod władzy stanowej i podporządkowana regularnej armii.

          "United States Code natomiast: $375 "
          Domyślam się, że wiesz że ustawy są wyżej w prawie od regulaminu sił zbrojnych?
          • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 18:03
            maxikasek napisał:

            > "Gwardia to nie wojsko, active duty. Trump nie mowi o Gwardi Narodowej, ktora n
            > ie nalezy do niego. Mówi o US Army. Co z tą 10 poprawka do konstytucji?"
            > www.globalsecurity.org/military/ops/garden_plot.htm
            > GN może zostać sfederalizowana- jak to miało miejsce np w 1989 na Wyspach Dziew
            > iczych, gdzie Bush na podstawie ustawy o powstaniach podporządkował GN władzom
            > federalnym.
            > I mylilem się. Tam z boku wyliczono te 10 operacji po 1945, kiedy na terenie US
            > A użyto armii razem z GN. Jeśli zaś użyto tylko GN, to była ona sfederalizowana
            > - wyłączona spod władzy stanowej i podporządkowana regularnej armii.
            >
            > "United States Code natomiast: $375 "
            > Domyślam się, że wiesz że ustawy są wyżej w prawie od regulaminu sił zbrojnych?


            A ja mylnie sadzilem ze wiesz co to jest US Code.
            • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 18:43
              Regulamin US Army dotyczący walki z cywilnymi zamieszkami
              fas.org/irp/doddir/army/fm3-19-15.pdf

              "A ja mylnie sadzilem ze wiesz co to jest US Code."
              Wybacz, przeczytałem US Army Code..
              No i zabrakło końcówki tej artykułu
              " unless participation in such activity by such member is otherwise authorized by law."
              A takie prawo daje prezydentowi "ustawa o powstaniach" z 1807 roku. The Insurrection Acts.
              • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 22:02
                maxikasek napisał:

                > Regulamin US Army dotyczący walki z cywilnymi zamieszkami
                > fas.org/irp/doddir/army/fm3-19-15.pdf
                >
                > "A ja mylnie sadzilem ze wiesz co to jest US Code."
                > Wybacz, przeczytałem US Army Code..



                Nie ma sprawy. NIkt nie ma obowiazku znac systemu prawa jakiegos obcego panstwa na drugim koncu swiata.


                > No i zabrakło końcówki tej artykułu
                > " unless participation in such activity by such member is otherwise authorized
                > by law."
                > A takie prawo daje prezydentowi "ustawa o powstaniach" z 1807 roku. The Insurre
                > ction Acts.


                Ale to prawo naklada szereg warunkow sine qua non. Jednym z nich jest "sytuacja gdy uzycie milicji (gwardii narodowej) jest niepraktyczne". Inaczej mowiac, gdy to gwardia narodowa - jak mozna mniemac - staje po drugiej stronie barykady, lub tez powstanie jest tak potezne, ze stanowa gwardia narodowa nie daje sobie rady.
                • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 17:45
                  "Ale to prawo naklada szereg warunkow sine qua non. Jednym z nich jest "sytuacja gdy uzycie milicji (gwardii narodowej) jest niepraktyczne". Inaczej mowiac, gdy to gwardia narodowa - jak mozna mniemac - staje po drugiej stronie barykady, lub tez powstanie jest tak potezne, ze stanowa gwardia narodowa nie daje sobie rady."
                  Z tego co czytałem to na prezydencie nie ciążą dośc luźne ograniczenia co jest "nieskutecznością"- jak widać wcześniej użyto armii do zastąpienia strajkujących pocztowców. Jest jednak reguła że zwykle następuje na prośbę gubernatora- np. po Katrinie gubernator odmówił wsparcia federalnego. choć to też raczej wynika z dobrej chęci.
                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 05.06.20, 01:56
                    maxikasek napisał:

                    > "Ale to prawo naklada szereg warunkow sine qua non. Jednym z nich jest "sytuacj
                    > a gdy uzycie milicji (gwardii narodowej) jest niepraktyczne". Inaczej mowiac, g
                    > dy to gwardia narodowa - jak mozna mniemac - staje po drugiej stronie barykady,
                    > lub tez powstanie jest tak potezne, ze stanowa gwardia narodowa nie daje sobie
                    > rady."
                    > Z tego co czytałem to na prezydencie nie ciążą dośc luźne ograniczenia co jest
                    > "nieskutecznością"- jak widać wcześniej użyto armii do zastąpienia strajkujący
                    > ch pocztowców.


                    Co to ma do rzeczy? Chodzi o wykorzystanie wojska do operacji bojowych przeciw amerykańskiemu społeczeństwu, na terytorium USA, a nie o prace żołnierzy na wykopkach. W PRL żołnierze strzelali do narodu, i do dziś się to wojsku pamięta. A w USA do nie do pomyślenia.


                    Jest jednak reguła że zwykle następuje na prośbę gubernatora- np
                    > . po Katrinie gubernator odmówił wsparcia federalnego. choć to też raczej wynik
                    > a z dobrej chęci.
                    • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 05.06.20, 22:38
                      "Chodzi o wykorzystanie wojska do operacji bojowych przeciw amerykańskiemu społeczeństwu, na terytorium USA, a nie o prace żołnierzy na wykopkach. W PRL żołnierze strzelali do narodu, i do dziś się to wojsku pamięta. A w USA do nie do pomyślenia."
                      Wojska użyto w Los Angeles w 1992, na Wyspach Dziewiczych w 1989. Sfederalizowana GN to też jest armia.
                      A i stanowa GN ma na koncie masakrę na uniwersytecie w Kencie w 1970. Przy okazji- rozpędzanie demonstrantów bagnetami, choć w NATO standard w czasie szkolenia- jednak w PRL-u się nie zdarzyło.
                      • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 02:15
                        maxikasek napisał:

                        > "Chodzi o wykorzystanie wojska do operacji bojowych przeciw amerykańskiemu społ
                        > eczeństwu, na terytorium USA, a nie o prace żołnierzy na wykopkach. W PRL żołni
                        > erze strzelali do narodu, i do dziś się to wojsku pamięta. A w USA do nie do po
                        > myślenia."
                        > Wojska użyto w Los Angeles w 1992, na Wyspach Dziewiczych w 1989. Sfederalizowa
                        > na GN to też jest armia.


                        Nie, to nie jest armia. Sfederalizowana Gwardia Narodowa, to wciąż Gwardia Narodowa. Armia to Armia, a Gwardia Narodowa to Gwardia Narodowa.


                        > A i stanowa GN ma na koncie masakrę na uniwersytecie w Kencie w 1970.


                        Najpierw sam stawiasz bzdurne tezy, a potem sam wyciągasz z nich wnioski.

                        Przy okaz
                        > ji- rozpędzanie demonstrantów bagnetami, choć w NATO standard w czasie szkoleni
                        > a- jednak w PRL-u się nie zdarzyło.


                        Tak samo jak w PRLu i w ogóle w Demoludach zdarzało się rozpędzanie demonstrantów czołgami, a w NATO nie.
                        • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 16:14
                          "Nie, to nie jest armia. Sfederalizowana Gwardia Narodowa, to wciąż Gwardia Narodowa. Armia to Armia, a Gwardia Narodowa to Gwardia Narodowa."
                          Nie zgodzę się z tobą. Sfederalizowana oznacza wyłączona ze struktur stanowej GN i podporządkowana dowództwu armii. Podlega już odpowiedzialności rzadu federalnego i gubernator nie ma na nią wpływu.

                          "Najpierw sam stawiasz bzdurne tezy, a potem sam wyciągasz z nich wnioski."
                          A mógłbyś rozwinąć myśl? Bo chyba znowu zaczynasz dyskutować sam ze sobą.

                          "Tak samo jak w PRLu i w ogóle w Demoludach zdarzało się rozpędzanie demonstrantów czołgami, a w NATO nie."
                          PAmiętaj że PRL nie było pierwsze ;-) Patton i rozjechanie miasteczka namiotowego weteranów. Czy Glasgow 1919.
                          No i wydaje mie się że w 1967 to jednak USA były w NATO ;-)
                          • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 11.06.20, 03:34
                            maxikasek napisał:

                            > "Nie, to nie jest armia. Sfederalizowana Gwardia Narodowa, to wciąż Gwardia Nar
                            > odowa. Armia to Armia, a Gwardia Narodowa to Gwardia Narodowa."
                            > Nie zgodzę się z tobą. Sfederalizowana oznacza wyłączona ze struktur stanowej
                            > GN i podporządkowana dowództwu armii. Podlega już odpowiedzialności rzadu feder
                            > alnego i gubernator nie ma na nią wpływu.


                            Nawet włączone pod władanie prezydenta jednostki gwardii narodowej, wciąż pozostają jednostkami Gwardii Narodowej, A nie Armii. Tak samo jak Marines pozostają Marines - oddzielnym rodzajem sil zbrojnych, a nie armią.

                            > "Najpierw sam stawiasz bzdurne tezy, a potem sam wyciągasz z nich wnioski."
                            > A mógłbyś rozwinąć myśl? Bo chyba znowu zaczynasz dyskutować sam ze sobą.

                            5 czerwca postawiłeś tezę że Gwardia Narodowa to tez Armia. I z tego wyciągnąłeś wniosek że owszem, Armia była zaangażowana. To nazywam dowolnym stawianiem tez, a następnie wyciąganiem z nich wniosków. Zdajesz sobie chyba sprawę, ze wnioski mogą być prawdziwe jeśli prawdziwe są założenia. Ale jeśli założenia są fałszywe, to wnioski mogą być prawdziwe jedynie w drodze przypadku.


                            > "Tak samo jak w PRLu i w ogóle w Demoludach zdarzało się rozpędzanie demonstran
                            > tów czołgami, a w NATO nie."
                            > PAmiętaj że PRL nie było pierwsze ;-) Patton i rozjechanie miasteczka namiotow
                            > ego weteranów. Czy Glasgow 1919.
                            > No i wydaje mie się że w 1967 to jednak USA były w NATO ;-)


                            To byly czolgi gwardii, a nie armi. I te czolgi, nie otwierały ognia do cywilów z ostrej amunicji, jak w demoludach.
                            • maxikasek Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 11.06.20, 21:40
                              "Nawet włączone pod władanie prezydenta jednostki gwardii narodowej, wciąż pozostają jednostkami Gwardii Narodowej, A nie Armii. Tak samo jak Marines pozostają Marines - oddzielnym rodzajem sil zbrojnych, a nie armią."
                              A US NAvy jest marynarką a nei wojskami lądowymi ;-). Niemniej to nie chodzi o nazwę własną tylko podległość. Sfederalizowana GN wykonuje rozkazy władzy federalnej, a nie stanowej. I działa na podstawie ustawy o powstaniach. Posse Comitatus Act zezwala na użycie GN w celu zaprowadzenia porządku (tak jak innych sił stanowych)- dopóki nie zostają one sfederalizowane. Wówczas podlegają obostrzeniom ustawy.


                              "5 czerwca postawiłeś tezę że Gwardia Narodowa to tez Armia. I z tego wyciągnąłeś wniosek że owszem, Armia była zaangażowana"
                              Bo sfederalizowana GN to władze federalne.

                              "To byly czolgi gwardii, a nie armi. I te czolgi, nie otwierały ognia do cywilów z ostrej amunicji, jak w demoludach."
                              4-letnia dziewczynka zabita serią z czołgowego km-u. Strzelec walnął serię w okno, bo zobaczył ruch za firanką.
    • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 02.06.20, 21:13
      Spłonęło kilka sklepów ? Może tylko na twoim osiedlu Marek. Wbij sobie wreszcie do głowy że Ameryka jest o wiele większa niż NYC.
      Sklepy płoną wszędzie i to w dużych ilościach. I nie tylko sklepy. Banki, komisariaty policji, samochody. Pokojowi demonstranci blokują autostrady, rozbijają szyby w zatrzymanych samochodach, dewastują parki i pomniki.
      Każdego dnia giną kolejni ludzie, w tym policjanci.
      Nie Matrek. Nie ma żadnych pokojowych demonstrantów. Są tylko i wyłącznie zorganizowane bandy chuliganów, złodziei i wandalów oraz tłumy głupców je wspierające.
      Widziałem w TV jak w San Diego w proteście przeciw rasizmowi hołota spaliła sklep należący do czarnoskórej rodziny. Bo oni chcą "justice for Flint". Inna rodzina właśnie miała otworzyć swój market po zamknięciu go na czas epidemii. Już nie ma czego otwierać. Przykłady można mnożyć. W Homedepot właściciele biznesów kupują sklejkę aby zabezpieczyć witryny przed "pokojowymi demonstrantami". W obawie przed nimi ponownie zamykają dopiero co otwarte sklepy i punkty usługowe.
      Policja, która sama zainicjowała ten bajzel, ma czelność mówić prezydentowi żeby się nie wtrącał bo sama świetnie sobie radzi. To słowa szefa policji w SD.
      Na ulicach już dawno powinna być gwardia. Tu chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców i ochronę ich własności. Nie o chore polityczne interesy.
      Owszem, protestować przeciw okrucieństwu policji trzeba. Nie może być tak że policja zabija sobie kogo jej się podoba. Ale nie można protestować samemu łamiąc prawo. Żaden przyzwoity człowiek, widząc co się dzieje, nie powinien brać udziału w protestach ulicznych. Bo stanową one w tej chwili środowisko do eskalacji przemocy i wszelakiego zła. Są setki innych form protestu. Są np media społecznościowe, są wreszcie wybory. W których również wybiera się szefów policji.
      Cóż, zmiany ustrojowe są zawsze bolesne. A to że obecny ustrój polityczny się kończy widać gołym okiem.
      • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 02.06.20, 21:54
        stary_chinczyk napisał:


        > Owszem, protestować przeciw okrucieństwu policji trzeba. Nie może być tak że po
        > licja zabija sobie kogo jej się podoba. Ale nie można protestować samemu łamiąc
        > prawo. Żaden przyzwoity człowiek, widząc co się dzieje, nie powinien brać udzi
        > ału w protestach ulicznych. Bo stanową one w tej chwili środowisko do eskalacji
        > przemocy i wszelakiego zła. Są setki innych form protestu. Są np media społecz
        > nościowe, są wreszcie wybory. W których również wybiera się szefów policji.
        > Cóż, zmiany ustrojowe są zawsze bolesne. A to że obecny ustrój polityczny się k
        > ończy widać gołym okiem.


        Nie mozna protestowac przeciw czemuś niszcząc wszystko dookoła. Bo to odwraca uwage od problemu w zwiazku z ktorym się protestuje, i dlatego jest przeciwskuteczne. Z drugiej strony, w państwie takim jak Ameryka,
        w kórym rzadzą korporacje i 10% społeczeństwa z milionami majątku, protesty za pomoca mediów społecznościowych, możesz sobie o kant tylka rozbić. Dla tych korporacji i 10% to tylko folklor, jak #metoo.

        Tymczasem problem istnieje, nie tylko w sprawie rasizmu. Rasizm policji to tylko magrines problemu - problem jest znacznie szerszy. Problem jest w generalnej postawie policji, ze qwystarczy aby zatrzymala Cie za drobne wykroczenie drogowe, i w rozmowie z Toba traktuje się jak kryminalistę, z bardzo hostile attitude. Policja która na codzień zachowuje sie jak klasa uprzywilejowana z Marsa, a nie jak Jasiek z sąsiedztwa. Jak dawno temu przyjechałem po raz pierwszy do Stanów, to to było jedną z pierwszych rzeczy, które mnie uderzyły. Nie pamiętam już jaki znak drogowy wówczas zignorowałem, ale zapamiętałem jakim gość był burakiem. Innym znowu razem, zatrzymali mnie za rozmowę przez telefon w trakcie jazdy, i nawet byli uprzejmi, ale wyobrażam sobie, że gdybym miał czarny kolor skóry, tak miło by nie było. Przy czym spotkać uprzejmego policjanta na służbie, to raczej wyjątek niż reguła. A przeciez policja nie jest od tego aby spałować, lecz od tego aby zapewnić porzadek i bezpieczeństwo - jeśli to tego wymaga, to własnie policja czasem musi uklęknąć razem z protestującymi, jak w kilku przypadkach w NYC, czy pobratać się z nimi jak we Flint. Celem policji nie jest spałowanie, lecz zapewnienie bezpieczeństwa. I kazdy środek do tego celu jest dobry, ale użycie siły jest ostatnim z nich. A już na pewno nie bezpodstawne użycie siły, jak w Waszyngtonie, aby Trump po raz pierwszy w życiu mógł pojawić sie w pobliżu kościoła, aby zrobic sobie zdjęcie z biblią w reku na jego tle.
        • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 02.06.20, 22:29
          Przestań opowiadać o tych 10% procentach społeczeństwa, bo to zwykłe bajki.
          Wystarczy policzyć. Cały PKB USA to jakieś 20 bilionów$. Mediana dochodu na rodzinę to 62tyś $ rocznie. Odliczmy milionerów to i tak będzie przynajmniej 40tyś na rodzinę. Poniżej tego jest bieda z nędzą, a aż tyle tej nędzy w USA nie widać.
          W USA jest 126 milionów rodzin (gospodarstw domowych). Odliczając milionerów, wychodzi że przynajmniej około 5 bilionów $, czyli 25% całego PKB, trafia do 90% zwykłych szarych obywateli. Przy czym gołym okiem widać że są to szacunki zaniżone.
          Ciekawe też, jak te korporacje i milionerzy zarabiają te swoje 80 czy 90% udziału w dochodzie narodowym ?
          Przecież oni zarabiają ze sprzedaży innym. A skoro inii mają tylko 10 - 20%, to za co kupują ?
          Mam też odmienne zdanie na temat policji. Raz tylko dostałem mandat. Przy czym pani policjant poinstruowała mnie uprzejmie, żebym poszedł do sądu to jest duża szansa że mi go anulują. Że nie mam czasu na takie pierdoły, zapłaciłem 100$ i z głowy. W pozostałych przypadkach o ile to spotkałem się z nieudolnością policji niż z jakimś złym traktowaniem. Pare razy też byli pomocni.
          A nieudolność ich, moim zdaniem bierze się głównie z wiązania im rąk przez politycznie poprawnych polityków. Przykład - zgłosiłem kiedyś włamanie do schowka w kondominium. Przyjechali, spisali protokół, ale oznajmili że sprawcy ścigać nie będą, bo to mała szkodliwość społeczna. Podobnie zareagowali na zgłoszenie że jakiś lump śpi w samochodzie obok mojego domu. Poinstruowali, że wolno mu i prawo zabrania go budzić.
          A że protesty są przeciwskuteczne, to jest oczywiste.
          • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 02.06.20, 22:58
            stary_chinczyk napisał:

            > Przestań opowiadać o tych 10% procentach społeczeństwa, bo to zwykłe bajki.


            Nie, to oficjalna statystyka w zakresie dystryubucji dochodów.


            > Wystarczy policzyć. Cały PKB USA to jakieś 20 bilionów$. Mediana dochodu na rod
            > zinę to 62tyś $ rocznie. Odliczmy milionerów to i tak będzie przynajmniej 40tyś
            > na rodzinę. Poniżej tego jest bieda z nędzą, a aż tyle tej nędzy w USA nie wid
            > ać.


            PKB nie ma z tym nic wspólnego. Mowa o realnych dochodach, a nie produkcie krajowym brutto, stanowiacym jedynie wartośc teoretyczną, w kórą wlicza się wszystko od produckji rakiet, po pracę urzedników i prostytutek


            > W USA jest 126 milionów rodzin (gospodarstw domowych). Odliczając milionerów, w
            > ychodzi że przynajmniej około 5 bilionów $, czyli 25% całego PKB, trafia do 90%
            > zwykłych szarych obywateli. Przy czym gołym okiem widać że są to szacunki zani
            > żone.

            Jeszcze raz - PKB nie ma nic wspolnego z dochodami.


            > Ciekawe też, jak te korporacje i milionerzy zarabiają te swoje 80 czy 90% udzia
            > łu w dochodzie narodowym ?



            Nie zarabiają, bo dochody korporacji i milionwerów nie sa częscia czescia PKB. PKB to wartośc sprzedanych towarów i usług wszystkich możliwych rodzajów, gdzie pod pojeciem usługi rozumie się wszystkie aktywnosci człowieka i maszyn - także aktywnośc policji, a nie wartość dochodu.



            > Mam też odmienne zdanie na temat policji. Raz tylko dostałem mandat. Przy czym
            > pani policjant poinstruowała mnie uprzejmie, żebym poszedł do sądu to jest duża
            > szansa że mi go anulują. Że nie mam czasu na takie pierdoły, zapłaciłem 100$ i
            > z głowy.


            Nie wiem co to za surrealistyczna sytuacja.... Osobiście oceniła że złamałeś prawo, po czym doradziła Ci żebyś poszedł do sądu bo jest duża szansa na to że sad powie że nie złamałeś prawa? Jak z Monty Pytona


            W pozostałych przypadkach o ile to spotkałem się z nieudolnością poli
            > cji niż z jakimś złym traktowaniem. Pare razy też byli pomocni.
            > A nieudolność ich, moim zdaniem bierze się głównie z wiązania im rąk przez poli
            > tycznie poprawnych polityków. Przykład - zgłosiłem kiedyś włamanie do schowka w
            > kondominium. Przyjechali, spisali protokół, ale oznajmili że sprawcy ścigać ni
            > e będą, bo to mała szkodliwość społeczna. Podobnie zareagowali na zgłoszenie że
            > jakiś lump śpi w samochodzie obok mojego domu. Poinstruowali, że wolno mu i pr
            > awo zabrania go budzić.


            I gdzie tu widzisz winę "politycznie poprawnych polityków"? Gość śpiący sobie spokojnie w swoim własnym samochodzie, nie na Twojej prywatnej posesji, łamie jakieś prawo? Nie wolno mu, bo nie daleko Twojego samochodu? Tak jak opisałeś tą sytuacje, to powiedziałbym że to raczej Ty powinieneś spojrzeć w lustro, bo może potrzebujesz zupełnie innej pomocy.

            > A że protesty są przeciwskuteczne, to jest oczywiste.


            Protesty moha nie być przeciwskuteczne. Przeciwkuteczne sa rabunki i rozboje, bo odwracaja uwage od problemu. Wszyscy dzisiaj w mediach, zwracaja głównie uwagę na rozboje i popalenia, a nie na problem. Nikt nie rozmawia o tym co zmienić, jak zreformować policje, tylko o tym ile sklepów zostało rozkradzionych i zdemolowanych.
            • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 01:01
              > Nie, to oficjalna statystyka w zakresie dystryubucji dochodów.

              A jakie jest źródło tej oficjalnej statystyki ?

              > PKB nie ma z tym nic wspólnego. Mowa o realnych dochodach, a nie produkcie kraj
              > owym brutto, stanowiacym jedynie wartośc teoretyczną, w kórą wlicza się wszystk
              > o od produckji rakiet, po pracę urzedników i prostytutek

              Ależ ma. I to dużo. Bo jak sam zauważyłeś w PKB wlicza się wszystko. Czyli wszelkie dochody też. A skoro PKB wynosi 20, łączne dochody biedoty wynoszą 5, to łączne dochody bogaczy nie mogą wynosić więcej niż 15. To chyba jasne ?
              Z tego wynika że ta dystrybucja dochodów wcale nie jest 80 - 20 czy 90 -10 jak niektórzy próbują to wmówić a inni naiwnie wierzą.

              > Nie zarabiają, bo dochody korporacji i milionwerów nie sa częscia czescia PKB.
              > PKB to wartośc sprzedanych towarów i usług wszystkich możliwych rodzajów, gdzie
              > pod pojeciem usługi rozumie się wszystkie aktywnosci człowieka i maszyn - takż
              > e aktywnośc policji, a nie wartość dochodu.

              A dochody korporacji i milionerów to biorą się skąd ? Nie przypadkiem z działalności gospodarczej, sprzedaży towarów i usług będących częścią PKB ? Czy PKB tworzy sprzątaczka i policjant a właściciel dużej firmy już nie ?

              > Nie wiem co to za surrealistyczna sytuacja.... Osobiście oceniła że złamałeś pr
              > awo, po czym doradziła Ci żebyś poszedł do sądu bo jest duża szansa na to że sa
              > d powie że nie złamałeś prawa? Jak z Monty Pytona

              A co w tym surrealistycznego ? Od każdego mandatu masz prawo się odwołać w sądzie. A praktyka jest taka że sera część mandatów jest z różnych przyczyn anulowana. Nawet jeśli naruszyłeś prawo, sędzia może anulować mandat i dać ci pouczenie. Zwłaszcza jak ma dobry humor a ty masz czyste konto ...

              > I gdzie tu widzisz winę "politycznie poprawnych polityków"? Gość śpiący sobie s
              > pokojnie w swoim własnym samochodzie, nie na Twojej prywatnej posesji, łamie ja
              > kieś prawo? Nie wolno mu, bo nie daleko Twojego samochodu? Tak jak opisałeś tą
              > sytuacje, to powiedziałbym że to raczej Ty powinieneś spojrzeć w lustro, bo moż
              > e potrzebujesz zupełnie innej pomocy.

              Co to znaczy nie na mojej prywatnej posesji ??? Jakie to ma znaczenie ? Samochody nie służą do spania. Kupując dom, płacisz nie tylko za swoją posesję ale i za całą infrastrukturę go otaczającą. Drogę, kanalizację, park, szkołę itd. To wszystko jest w cenie domu. A droga służy do tego abyś mógł do domu dojechać a nie do tego żeby spały na niej podejrzane typy.

              > Protesty moha nie być przeciwskuteczne. Przeciwkuteczne sa rabunki i rozboje, b
              > o odwracaja uwage od problemu. Wszyscy dzisiaj w mediach, zwracaja głównie uwag
              > ę na rozboje i popalenia, a nie na problem. Nikt nie rozmawia o tym co zmienić,
              > jak zreformować policje, tylko o tym ile sklepów zostało rozkradzionych i zdem
              > olowanych.

              Ciekawostka. Wg lokalnej TV ludzie dokonujący podpaleń i rozbojów w San Diego podróżują w dobrze zorganizowanej grupie. Poruszają się dwoma autokarami. Każdego dnia atakują inne miejsce.
              • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 03:09
                stary_chinczyk napisał:

                > > Nie, to oficjalna statystyka w zakresie dystryubucji dochodów.
                >
                > A jakie jest źródło tej oficjalnej statystyki ?



                Człowieku, gdzie Ty żyjesz i z jakich źródeł informacje o świecie czerpiesz? Wszędzie, i w tradycyjnych mediach i w internecie jest zalew informacji na ten temat. Wrzuć sobie jakąkolwiek kwerende w google w rodzaju "income distribution in United States", czy coś podobnego, abys dostał wyniki. Proszę bardzo - pierwsze z góry


                www.econlib.org/library/Enc/DistributionofIncome.html



                >
                > > PKB nie ma z tym nic wspólnego. Mowa o realnych dochodach, a nie produkci
                > e kraj
                > > owym brutto, stanowiacym jedynie wartośc teoretyczną, w kórą wlicza się w
                > szystk
                > > o od produckji rakiet, po pracę urzedników i prostytutek
                >
                > Ależ ma. I to dużo. Bo jak sam zauważyłeś w PKB wlicza się wszystko. Czyli wsze
                > lkie dochody też.


                Kolejna bzdura - nie do PKB nie wlicza się dochodów. DO PKB wlicza sie ty;lko i wylacznie wartość sprzedanych towarów i usług. PKB, GDP, czy jak tam to nazwiesz, nie ma nic wspólnego z dochodami. To tylko wartość sprzedanych towarów i usług. Indywidualne dochody nie sa tu w ogóle przedmiotem rozważań. Dlatego w jezyku polskim to sie nazywa "produkt krajowy brutto", a w angielskim gross domestic product. Ciekawe jaki dochód tworzy praca policjanta, a mimo to jej wartość jest częścią i wlicza się do GDP.


                A skoro PKB wynosi 20, łączne dochody biedoty wynoszą 5, to ł
                > ączne dochody bogaczy nie mogą wynosić więcej niż 15. To chyba jasne ?


                Nie, bo nie możesz liczyć dochodu od PKB. Od PKB możesz tylko liczyć udział biedoty w jej tworzeniu, ale juz nie dochody jakie ta biedota z niego czerpie. Bo można wyliczyć jaka jest wartość towarów i usług wytworzona została przez tą biedotę, ale na podstawie tych samych danych, nie jesteś w stanie wyliczyć jaki dochód ta biedota z tej wytworzonej przez siebie wartości towarów i usług osiągnęła.


                > > Nie zarabiają, bo dochody korporacji i milionwerów nie sa częscia czescia
                > PKB.
                > > PKB to wartośc sprzedanych towarów i usług wszystkich możliwych rodzajów,
                > gdzie
                > > pod pojeciem usługi rozumie się wszystkie aktywnosci człowieka i maszyn
                > - takż
                > > e aktywnośc policji, a nie wartość dochodu.
                >
                > A dochody korporacji i milionerów to biorą się skąd ? Nie przypadkiem z działal
                > ności gospodarczej, sprzedaży towarów i usług będących częścią PKB ? Czy PKB tw
                > orzy sprzątaczka i policjant a właściciel dużej firmy już nie ?


                Z działalności gospodarczej, z działalności złodziejskiej (tą tez wlicza się do PKB), z działalności naukowej i każdej innej. Tle że dochód nie ma z tym nic wspólnego. Tak samo jak nie obliczasz dochodu indywidualnych osób ani grup osób od nakładów państwa na badania podstawowe. To zwyczajnie dwie zupelnie rózne, nie zwiazane ze sobą kategorie.


                > > Nie wiem co to za surrealistyczna sytuacja.... Osobiście oceniła że złama
                > łeś pr
                > > awo, po czym doradziła Ci żebyś poszedł do sądu bo jest duża szansa na to
                > że sa
                > > d powie że nie złamałeś prawa? Jak z Monty Pytona
                >
                > A co w tym surrealistycznego ?

                Przecież wyjaśniłem to w poprzedniej wypowiedzi


                Od każdego mandatu masz prawo się odwołać w sądz
                > ie. A praktyka jest taka że sera część mandatów jest z różnych przyczyn anulowa
                > na. Nawet jeśli naruszyłeś prawo, sędzia może anulować mandat i dać ci pouczeni
                > e. Zwłaszcza jak ma dobry humor a ty masz czyste konto ...

                Więc prosto jak dla dziecka w przedszkolu - jesli uwazała że powineines póśc do sądu, bo masz dużą szansę na to że sąd Cie uniewinni, to po co w ogóle wręczała Ci mandat? Uważała że zasługujesz na mandat, choć sa marne podstawy do przypisania Ci wykroczenia? A przecież gdybyś Ty poszedł jednak do sadu, to ona tez musiałaby tam osobiście pójść i osobiście Cie oskarżać (czyli bronić wystawionego przez siebie mandatu) - bo tak to działa w sprawach o wykroczenia drogowe w USA



                > > I gdzie tu widzisz winę "politycznie poprawnych polityków"? Gość śpiący s
                > obie s
                > > pokojnie w swoim własnym samochodzie, nie na Twojej prywatnej posesji, ła
                > mie ja
                > > kieś prawo? Nie wolno mu, bo nie daleko Twojego samochodu? Tak jak opisał
                > eś tą
                > > sytuacje, to powiedziałbym że to raczej Ty powinieneś spojrzeć w lustro,
                > bo moż
                > > e potrzebujesz zupełnie innej pomocy.
                >
                > Co to znaczy nie na mojej prywatnej posesji ??? Jakie to ma znaczenie ? Samocho
                > dy nie służą do spania.


                Ty żyjesz w stalinowskiej Polsce, czy w USA? Od kiedy w USA masz prawo komukolwiek mówić, do czego służy jego prywatny samochód? Czy ma prawo nim tylko jeździć, czy także pluć łapać i po tyłku się drapać?

                Kupując dom, płacisz nie tylko za swoją posesję ale i z
                > a całą infrastrukturę go otaczającą.


                Kolejne bzdury. Kto Ci takich rzeczy naopowiadał? Ja żyję na Long Island w NY, Ty w San Diego, CA - jakie ja mam wiesze prawa do przebiegającej tuż obok mojego domu publicznej drogi, od Ciebie który mieszkasz 3000 mil stąd? Droga publiczna, to droga publiczna, a nie prywatna. Nie mam w niej żadnych prywatnych udziałów, tak samo jak Ty nie masz. I mieszkając w CA masz takie samo prawo do niej, jak ja mieszkając tu, tuż obok niej.


                Drogę, kanalizację, park, szkołę itd. To w
                > szystko jest w cenie domu. A droga służy do tego abyś mógł do domu dojechać a n
                > ie do tego żeby spały na niej podejrzane typy.


                Nie, nie jest w cenie domu. Żadna część cashier check który wystawił Twój bank podczas Twojego closingu, nie poszła do Twojego, village, town, czy tam city na zakup udziałów w drogach publicznych, lecz w calości poszedł do prywatnej kieszeni sprzedającego. I tak samo jak on kiedyś kupował, nie zapłacił za udziały w drogach publicznych, nie miał Ci wiec prawa ich sprzedac. Mógł co najwyzej sprzedac Ci udziały w drodze prywatnej, albo całość prawa własności drogi prywatnej.



                > > Protesty moha nie być przeciwskuteczne. Przeciwkuteczne sa rabunki i rozb
                > oje, b
                > > o odwracaja uwage od problemu. Wszyscy dzisiaj w mediach, zwracaja główni
                > e uwag
                > > ę na rozboje i popalenia, a nie na problem. Nikt nie rozmawia o tym co zm
                > ienić,
                > > jak zreformować policje, tylko o tym ile sklepów zostało rozkradzionych
                > i zdem
                > > olowanych.
                >
                > Ciekawostka. Wg lokalnej TV ludzie dokonujący podpaleń i rozbojów w San Diego p
                > odróżują w dobrze zorganizowanej grupie. Poruszają się dwoma autokarami. Każdeg
                > o dnia atakują inne miejsce.


                Juz to tez pisałem. Wg policji z Mineapolis, znaleziono iles samochdów z butelkami z benzyną w środku, wszystkie z pozdejmowanymi tablicami rejestracyjny,mi. Za to z VIN z zarejestrowanymi w innych stanach. Slowem korzystajacy z okazj prowokatorzy. A nie część protestów.
                • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 03.06.20, 08:02
                  > www.econlib.org/library/Enc/DistributionofIncome.html


                  Ten artykuł nie jest żadną oficjalną statystyką. Nie mówi też o żadnych korporacjach. Stwierdza tylko że 1/5 gospodarstw domowych dostaje 45% całkowitego dochodu wszystkich gospodarstw w USA.
                  I niby co tu jest nierównego. To chyba jest oczywiste że różni specjaliści, lekarze, dobrzy prawnicy, przedsiębiorcy itp zarabiają znacznie więcej niż prości robotnicy, sprzedawcy czy kierowcy autobusów.
                  Statystyka nie uwzględnia też tego, że duża część tych dobrze zarabiających żyje w drogich miastach, gdzie te 200k$ rocznie pozwala zaledwie na dość przeciętne życie. Skromniejsze niż dwu albo i trzykrotnie niższe dochody na prowincji.


                  > Kolejna bzdura - nie do PKB nie wlicza się dochodów. DO PKB wlicza sie ty;lko i
                  > wylacznie wartość sprzedanych towarów i usług. PKB, GDP, czy jak tam to nazwie

                  Napiszę Ci inaczej, bo czepiłeś się swoim zwyczajem detalu, próbując rozmyć istotę sprawy.
                  Całkowity dochód roczny wszystkich Amerykanów i ich firm to 18.6 biliona $. Niby nie to samo co PKB, ale jakoś dziwnie blisko. Ciekawe czemu ?
                  Teraz, jak już Ci policzyłem, biedota zarabia przyjemniej 1/3 z tego. I co w tym jest niezdrowego i nierównego ? Komunizm Ci się marzy czy co ? Równo dla robotnika, sprzątaczki, sklepowej, lekarza, inżyniera, pilota, adwokata. A bankowców i przedsiębiorców to ogóle powiesić ?


                  > Więc prosto jak dla dziecka w przedszkolu - jesli uwazała że powineines póśc do
                  > sądu, bo masz dużą szansę na to że sąd Cie uniewinni, to po co w ogóle wręczał
                  > a Ci mandat? Uważała że zasługujesz na mandat, choć sa marne podstawy do przypi
                  > sania Ci wykroczenia? A przecież gdybyś Ty poszedł jednak do sadu, to ona tez m
                  > usiałaby tam osobiście pójść i osobiście Cie oskarżać (czyli bronić wystawioneg
                  > o przez siebie mandatu) - bo tak to działa w sprawach o wykroczenia drogowe w U
                  > SA

                  Nie rozumiesz co napisałem. Tu wcale nie chodzi o to że sąd cię uniewinni. Nie ma ku temu podstaw. Natomiast sędzia może zamienić karę pieniężną na co innego. Np upomnienie.
                  Zresztą, każdy policjant wystawiając mandat ma obowiązek poinformować że można się odwołać do sądu.

                  > Ty żyjesz w stalinowskiej Polsce, czy w USA? Od kiedy w USA masz prawo komukolw
                  > iek mówić, do czego służy jego prywatny samochód? Czy ma prawo nim tylko jeździ
                  > ć, czy także pluć łapać i po tyłku się drapać?

                  Ja nie wiem gdzie Ty żyjesz. Bo w USA w dużej części miast spanie w samochodzie jest nielegalne. Do niedawna było to nielegalne też w moim mieście.

                  www.compare.com/ways-to-save/vehicle/sleep-in-your-car-guide
                  Miejsce publiczne wcale nie oznacza że można w nim robić co się chce. Trzeba się stosować do ustalonych reguł. A reguły obowiązujące w miastach i na osiedlach są ustalane przez rady wybierane przez mieszkańców. Jeśli rada ustali że nie można spać w aucie, to nie wolno. Jeśli ustali że nie wolno palić, to nie wolno itp.

                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 02:52
                    stary_chinczyk napisał:

                    > > www.econlib.org/library/Enc/DistributionofIncome.html
                    >
                    >
                    > Ten artykuł nie jest żadną oficjalną statystyką. Nie mówi też o żadnych korpora
                    > cjach. Stwierdza tylko że 1/5 gospodarstw domowych dostaje 45% całkowitego doch
                    > odu wszystkich gospodarstw w USA.
                    > I niby co tu jest nierównego. To chyba jest oczywiste że różni specjaliści, lek
                    > arze, dobrzy prawnicy, przedsiębiorcy itp zarabiają znacznie więcej niż prości
                    > robotnicy, sprzedawcy czy kierowcy autobusów.
                    > Statystyka nie uwzględnia też tego, że duża część tych dobrze zarabiających żyj
                    > e w drogich miastach, gdzie te 200k$ rocznie pozwala zaledwie na dość przeciętn
                    > e życie. Skromniejsze niż dwu albo i trzykrotnie niższe dochody na prowincji.


                    To długi artykuł, nie przeczytałeś całości. I ja nic nie mówiłem o gospodarstwa domowych, lecz o osobach.


                    > > Kolejna bzdura - nie do PKB nie wlicza się dochodów. DO PKB wlicza sie ty
                    > ;lko i
                    > > wylacznie wartość sprzedanych towarów i usług. PKB, GDP, czy jak tam to
                    > nazwie
                    >
                    > Napiszę Ci inaczej, bo czepiłeś się swoim zwyczajem detalu, próbując rozmyć ist
                    > otę sprawy.
                    > Całkowity dochód roczny wszystkich Amerykanów i ich firm to 18.6 biliona $. Nib
                    > y nie to samo co PKB, ale jakoś dziwnie blisko. Ciekawe czemu ?
                    > Teraz, jak już Ci policzyłem, biedota zarabia przyjemniej 1/3 z tego. I co w ty
                    > m jest niezdrowego i nierównego ? Komunizm Ci się marzy czy co ? Równo dla robo
                    > tnika, sprzątaczki, sklepowej, lekarza, inżyniera, pilota, adwokata. A bankowcó
                    > w i przedsiębiorców to ogóle powiesić ?


                    Czyli dochód jest w tej dyskusji detalem? Myślełem że własnie o nim rozmawiamy. Powtorze, dochody ludnosci nie mają nic wspolnego ani z PKB ani PKB per capita. PKB to w ogóle nie jest dochód. To wartość sprzedaży, to przychód, a nie dochód. Obrót, inaczej mówiac. W zyciu lepiej wiedziec jaka jest róznica miedzy przychodem, a dochodem.



                    > > Więc prosto jak dla dziecka w przedszkolu - jesli uwazała że powineines p
                    > óśc do
                    > > sądu, bo masz dużą szansę na to że sąd Cie uniewinni, to po co w ogóle w
                    > ręczał
                    > > a Ci mandat? Uważała że zasługujesz na mandat, choć sa marne podstawy do
                    > przypi
                    > > sania Ci wykroczenia? A przecież gdybyś Ty poszedł jednak do sadu, to ona
                    > tez m
                    > > usiałaby tam osobiście pójść i osobiście Cie oskarżać (czyli bronić wysta
                    > wioneg
                    > > o przez siebie mandatu) - bo tak to działa w sprawach o wykroczenia drogo
                    > we w U
                    > > SA
                    >
                    > Nie rozumiesz co napisałem. Tu wcale nie chodzi o to że sąd cię uniewinni. Nie
                    > ma ku temu podstaw. Natomiast sędzia może zamienić karę pieniężną na co innego.
                    > Np upomnienie.

                    W sądzie jesli przegrasz, to niemal w każdym przypadku kara jest wyższa niż wystawiony mandat. Istnieje w każdym razie 90% szans na to.


                    > Zresztą, każdy policjant wystawiając mandat ma obowiązek poinformować że można
                    > się odwołać do sądu.


                    Ze masz prawo odwołać się do sadu, a nie radzić zaskarżenie do sądu mandat który sam wystawił i który w sądzie sam będzie musiał bronić, "bo w sądzie raczej wygrasz.". Słowem, trafiłeś na idiotkę. Na Twoim miejscu po czymś takim zapytałbym ją raczej, dlaczego Ci go w ogóle wystawiła...


                    > > Ty żyjesz w stalinowskiej Polsce, czy w USA? Od kiedy w USA masz prawo ko
                    > mukolw
                    > > iek mówić, do czego służy jego prywatny samochód? Czy ma prawo nim tylko
                    > jeździ
                    > > ć, czy także pluć łapać i po tyłku się drapać?
                    >
                    > Ja nie wiem gdzie Ty żyjesz. Bo w USA w dużej części miast spanie w samochodzie
                    > jest nielegalne. Do niedawna było to nielegalne też w moim mieście.


                    > www.compare.com/ways-to-save/vehicle/sleep-in-your-car-guide


                    Z tego artykułu wynika ze tylko w kilkudziesięciu miastach. A i to tylko w celu dyskryminacji bezdomnych. Ty zas napisałeś wcześniejszej "jak śmie spać na mojej ulicy". To nawet nie jest śmieszne. Po pierwsze to nie Twoja ulica.


                    > Miejsce publiczne wcale nie oznacza że można w nim robić co się chce.


                    Twój prywatny samochód nie jest miejscem publicznym.


                    Trzeba si
                    > ę stosować do ustalonych reguł. A reguły obowiązujące w miastach i na osiedlach
                    > są ustalane przez rady wybierane przez mieszkańców. Jeśli rada ustali że nie m
                    > ożna spać w aucie, to nie wolno. Jeśli ustali że nie wolno palić, to nie wolno
                    > itp.
                    >

                    Association, bo pewno to masz na myśli, czyli rada współwłaścicieli condominium, lub cooapu, ma prawo decydować tylko i wyłącznie o tym co można a czego nie można na terenie wspólnej własności właścicieli, czyli na terenie prywatnym, ale juz nie o tym, do czego kto ma prawo a do czego nie ma prawa, za ogrodzeniem condominium - na terenie publicznym.
                    • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 03:35
                      > To długi artykuł, nie przeczytałeś całości. I ja nic nie mówiłem o gospodarstwa
                      > domowych, lecz o osobach.

                      Mydlisz oczy. O jakich osobach ? Jeśli jest to osoba prywatna to jest częścią gospodarstwa domowego. Jeśli przedsiębiorstwo - to o czym Ty mówisz. Ja można porównywać dochód firmy z dochodem prywatnych ludzi. To jest chora demagogia. I właśnie przez takie pieprzenie głupot mam teraz chuligańskie ekscesy. Bo bandy głupiej młodzieży są przekonane że im się coś należy za nic. Bo to niesprawiedliwe że inni się dorobili a im się nie chce.


                      > Czyli dochód jest w tej dyskusji detalem? Myślełem że własnie o nim rozmawiamy.
                      > Powtorze, dochody ludnosci nie mają nic wspolnego ani z PKB ani PKB per capita
                      > . PKB to w ogóle nie jest dochód. To wartość sprzedaży, to przychód, a nie doch
                      > ód. Obrót, inaczej mówiac. W zyciu lepiej wiedziec jaka jest róznica miedzy pr
                      > zychodem, a dochodem.

                      I znowu mydlisz oczy. Nie potrafisz zrozumieć że dochody ludności są ściśle powiązane z PKB, OK.
                      Podałem Ci więc całkowitą wartość dochodu wszystkich w Ameryce i policzyłem ile z grubsza z tego dostają rodziny zarabiające około 40k - 60k rocznie. Wychodzi że 1/3. Przy czym 40k można zarobić przy najniższej stawce godzinowej. Przyjmuję więc że jest to pułap dolny. Niżej mogą być już tylko niepełnosprawni i lenie.

                      > W sądzie jesli przegrasz, to niemal w każdym przypadku kara jest wyższa niż wys
                      > tawiony mandat. Istnieje w każdym razie 90% szans na to.

                      Ty nie rozumiesz jak to działa. Nie ma żadnej rozprawy. Jest krótka rozmowa z sędzią. Policjant wystawiający mandat nie jest do niczego potrzebny.
                      > ygrasz.". Słowem, trafiłeś na idiotkę. Na Twoim miejscu po czymś takim zapytałb
                      > ym ją raczej, dlaczego Ci go w ogóle wystawiła...

                      Jak to dlaczego ? Ilość mandatów ma wpływ na premię. Mieszkasz na Marsie ???
                      > Z tego artykułu wynika ze tylko w kilkudziesięciu miastach. A i to tylko w celu
                      > dyskryminacji bezdomnych. Ty zas napisałeś wcześniejszej "jak śmie spać na moj
                      > ej ulicy". To nawet nie jest śmieszne. Po pierwsze to nie Twoja ulica.

                      Gdzie napisałem "jak śmie spać na mojej ulicy" ? Bez manipulacji i kłamania nie potrafisz dyskutować ?

                      > Twój prywatny samochód nie jest miejscem publicznym.

                      Ale ulica jest. A on stoi na ulicy, na ktorej obowiązują pewne prawa.

                      > Association, bo pewno to masz na myśli, czyli rada współwłaścicieli condominium

                      Nie. Nie association. Napisałem wyraźnie, rada miasta lub rada dzielnicy.

                      Właśnie słyszałem historyjkę od znajomej z Chicago. Banda murzynków przyszła obrabować sklep. Właścicielowi powiedzieli że biorą co im się należy. Bo uważają że on jest w tym 10% najbogatszych posiadających 90% całego dochodu w USA. Tym razem akcja wyglądała na całkowicie spontaniczną. Ot dzieciaki nasłuchały się takich mądrych inaczej wywodów jak te twoje.
                      Ponoć downtown Chicago wygląda jak strefa wojny. W weekend zastrzelono kilkadziesiąt ludzi. O dziwo strzelała nie brutalna policja, tylko uciskani czarni obywatele. Dziwne.
                      • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 04:55
                        stary_chinczyk napisał:

                        > > To długi artykuł, nie przeczytałeś całości. I ja nic nie mówiłem o gospod
                        > arstwa
                        > > domowych, lecz o osobach.
                        >
                        > Mydlisz oczy. O jakich osobach ? Jeśli jest to osoba prywatna to jest częścią g
                        > ospodarstwa domowego. Jeśli przedsiębiorstwo - to o czym Ty mówisz. Ja można po
                        > równywać dochód firmy z dochodem prywatnych ludzi. To jest chora demagogia. I w
                        > łaśnie przez takie pieprzenie głupot mam teraz chuligańskie ekscesy. Bo bandy g
                        > łupiej młodzieży są przekonane że im się coś należy za nic. Bo to niesprawiedli
                        > we że inni się dorobili a im się nie chce.
                        >
                        >
                        > > Czyli dochód jest w tej dyskusji detalem? Myślełem że własnie o nim rozma
                        > wiamy.
                        > > Powtorze, dochody ludnosci nie mają nic wspolnego ani z PKB ani PKB per
                        > capita
                        > > . PKB to w ogóle nie jest dochód. To wartość sprzedaży, to przychód, a ni
                        > e doch
                        > > ód. Obrót, inaczej mówiac. W zyciu lepiej wiedziec jaka jest róznica mie
                        > dzy pr
                        > > zychodem, a dochodem.
                        >
                        > I znowu mydlisz oczy. Nie potrafisz zrozumieć że dochody ludności są ściśle pow
                        > iązane z PKB, OK.


                        Nie, zupełnie nie sa powiązane. Ani o jotę. Załózmy że produkujesz osobiście jako robotnik w amerykańskiej fabryce ołówki powlekane szczerym złotem. Jeden jest sprzedawany za 1000 dolarów, ale ty zarabiasz $7 brutto na godzinę, przez którą wyprodukujesz 50 takich sprzedawanych za $1000 sztuka ołówków. Te 50 wyprodukowanych rpzez Ciebie ołówków za $1000 sztuka, po ich sprzedązy przekłada się na $50.000 PKB. Ale Twój nawet nie dochod, lecz jedynie przychód jako pracownika, wyniół jedynie $7 brutto. $7 przychodu, nie dochodu - tyle masz z tych $50.000 PKB.



                        > Podałem Ci więc całkowitą wartość dochodu wszystkich w Ameryce i policzyłem ile
                        > z grubsza z tego dostają rodziny zarabiające około 40k - 60k rocznie. Wychodzi
                        > że 1/3.

                        A skąd wziąłes 40-60K rocznie na household? Bo 60K rocznie to nie jest sredni income w ameryce, lecz mediana. Wiesz co to jest? W tej medianie są także households z income 3 mln miesiecznie. A household, oznacza wszystkei osoby w rodzinie, lacznie z nastoletnikmi pracujacymi dziecmi i emeryturą grandpy.


                        Przy czym 40k można zarobić przy najniższej stawce godzinowej.



                        W jakim stanie? najnizsza stawka godzinowa to $7. Full time to 37 godzin tygodniowo. 7 x 37 = $259 tygodniowo $259 tygodniowo x 52 tygodnie w roku, wychodzi $40.000 rocznie? Pytam bo mi kalkulator pokazuje $13,468 rocznie.... Niecałe 13,5 tysiaca dolarów.



                        Przyjmu
                        > ję więc że jest to pułap dolny. Niżej mogą być już tylko niepełnosprawni i leni
                        > e.
                        >
                        > > W sądzie jesli przegrasz, to niemal w każdym przypadku kara jest wyższa n
                        > iż wys
                        > > tawiony mandat. Istnieje w każdym razie 90% szans na to.
                        >
                        > Ty nie rozumiesz jak to działa. Nie ma żadnej rozprawy. Jest krótka rozmowa z s
                        > ędzią. Policjant wystawiający mandat nie jest do niczego potrzebny.


                        Owszem, jest. Byłem w sądzie przy DMV o trafic violation, wiem jak to działa. przychodzisz Ty, przychodzi policjant ktory wystawil Ci mandat. I sie spieracie przed sędzią, czy popelniles wykroczenie, czy nie.


                        > > ygrasz.". Słowem, trafiłeś na idiotkę. Na Twoim miejscu po czymś takim za
                        > pytałb
                        > > ym ją raczej, dlaczego Ci go w ogóle wystawiła...
                        >
                        > Jak to dlaczego ? Ilość mandatów ma wpływ na premię. Mieszkasz na Marsie ???


                        Dlatego ze najpierw sama Ci go wystawila, a potem sama zasugerowała że niesłusznie.



                        > > Z tego artykułu wynika ze tylko w kilkudziesięciu miastach. A i to tylko
                        > w celu
                        > > dyskryminacji bezdomnych. Ty zas napisałeś wcześniejszej "jak śmie spać
                        > na moj
                        > > ej ulicy". To nawet nie jest śmieszne. Po pierwsze to nie Twoja ulica.
                        >
                        > Gdzie napisałem "jak śmie spać na mojej ulicy" ? Bez manipulacji i kłamania nie
                        > potrafisz dyskutować ?


                        Kłamstwo? To nie napisałes tego?: "Kupując dom, płacisz nie tylko za swoją posesję ale i za całą infrastrukturę go otaczającą. Drogę, kanalizację, park, szkołę itd. To wszystko jest w cenie domu" Zapłaciłem, a tu taki lump jeden z drugim będzie spał w swoim samochodzie, na ulicy za która zapłaciłem....


                        > > Twój prywatny samochód nie jest miejscem publicznym.
                        >
                        > Ale ulica jest. A on stoi na ulicy, na ktorej obowiązują pewne prawa.


                        Samochód zaparkowany na ulicy narusza te prawa?



                        > > Association, bo pewno to masz na myśli, czyli rada współwłaścicieli condo
                        > minium
                        >
                        > Nie. Nie association. Napisałem wyraźnie, rada miasta lub rada dzielnicy.

                        Napisałeś też: A reguły obowiązujące w miastach i na osiedlach są ustalane przez rady wybierane przez mieszkańców.


                        To wygląda własnie na condo czy coop association, współnoty mieszkaniowej - mówiąc po polsku.
                        A rada Twojego miasta, czy innego village, ustanowiła przepisy ze nie wolno spać w samochodzie na publicznej drodze? Jesli nie to czego się czepiasz? Pomijając już to co wynika z zalinkowanego prze Ciebie wczensiej artykułu, ze tego typu ograniczenia maja na celu wylacznie dyskryminacje bezdomnych. Chociaz ten akurat w Twoim przypadku, wcale nie musiał byc bezdomny.


                        >
                        > Właśnie słyszałem historyjkę od znajomej z Chicago. Banda murzynków przyszła ob
                        > rabować sklep. Właścicielowi powiedzieli że biorą co im się należy. Bo uważają
                        > że on jest w tym 10% najbogatszych posiadających 90% całego dochodu w USA. Tym
                        > razem akcja wyglądała na całkowicie spontaniczną. Ot dzieciaki nasłuchały się t
                        > akich mądrych inaczej wywodów jak te twoje.
                        > Ponoć downtown Chicago wygląda jak strefa wojny. W weekend zastrzelono kilkadzi
                        > esiąt ludzi. O dziwo strzelała nie brutalna policja, tylko uciskani czarni obyw
                        > atele. Dziwne.


                        Nie wciskaj mi dziecka w brzuch. Ani przez moment nie popierałem rozruchów jakie się odbywają.
                        Wczoraj wracałem do domu, i nie mogłem spokojnie dojechac bo tuż obok mojej ulicy znajduje sie równoległa do niej Nautical mile, nie główna ulica miasta, raczej bardzo poboczna - ale w okresie letnim jedna z najpopularnieszych na całym Long Island - bo na mili długości znajduje sie bar przy barze, restauracja przy restauracji. I wszystkie zwiaqzane z morzem. I własnie Nautical Mile grupa młodzieży wybrała sobie na marsz "I can't breathe". Niewielkie utrudnienie dla mnie, bo nie mogłem przejechac jak zwykle, tylko raz w prawo, raz w lewo, itd. - jak kierowała policja. W końcu jednich i musiałem poczekac na skrzyżowaniu aż przejdę przez nie. Kilkadziesiąt osób, późnych nastolatków- wczesnych 20-latków, poskandowali trochę haseł, grzecznie i pokojowo. Policjant z ktorym porozmawiałem w tym czasie przez otwarte okno swojego samochodu, mówił "to jest ich prawo". I słusznie. Maja prawo protestować, nawet na mojej "ulicy którą kupiłem w cenie domu"
                        • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 05:51
                          > Nie, zupełnie nie sa powiązane. Ani o jotę. Załózmy że produkujesz osobiście ja
                          > ko robotnik w amerykańskiej fabryce ołówki powlekane szczerym złotem. Jeden jes
                          > t sprzedawany za 1000 dolarów, ale ty zarabiasz $7 brutto na godzinę, przez któ
                          > rą wyprodukujesz 50 takich sprzedawanych za $1000 sztuka ołówków. Te 50 wyprodu
                          > kowanych rpzez Ciebie ołówków za $1000 sztuka, po ich sprzedązy przekłada się n
                          > a $50.000 PKB. Ale Twój nawet nie dochod, lecz jedynie przychód jako pracownika
                          > , wyniół jedynie $7 brutto. $7 przychodu, nie dochodu - tyle masz z tych $50.00
                          > 0 PKB.

                          A te 49993$ za które został sprzedany ołówek nie stanowi składowej PKB ?
                          Oczywiście że stanowi. A w USA, jak Ci wykazałem tzw biedota dostaje przynajmniej 25% z całego PKB.
                          To nie jest 7$ z 50k$. Więc nie manipuluj.


                          > A skąd wziąłes 40-60K rocznie na household? Bo 60K rocznie to nie jest sredni i
                          > ncome w ameryce, lecz mediana. Wiesz co to jest? W tej medianie są także househ
                          > olds z income 3 mln miesiecznie.

                          Ja wiem co to jest mediana. Ale Ty nie wiesz, właśnie to napisałeś. Mediana to wartość środkowa. W przeciwieństwie do średniej na jej wartość nie mają żadnego wpływu wartości brzegowe. W tym wypadku to dokładnie tyle ile zarabia gospodarstwo znajdujące się dokładnie po środku. Jeśli jest ich 120mln. To są to dochody gospodarstwa od którego dokładnie 60mln zarabia więcej i 60mln zarabia mniej. Dochody milionerów się tu absolutnie nie liczą.

                          > A household, oznacza wszystkei osoby w rodzini
                          > e, lacznie z nastoletnikmi pracujacymi dziecmi i emeryturą grandpy.

                          No i ? U milionerów jest tak samo. To też dochód męża, żony i dorastających dzieci. Te same reguły.

                          > W jakim stanie? najnizsza stawka godzinowa to $7. Full time to 37 godzin tygodn
                          > iowo. 7 x 37 = $259 tygodniowo $259 tygodniowo x 52 tygodnie w roku, wychodzi $
                          > 40.000 rocznie? Pytam bo mi kalkulator pokazuje $13,468 rocznie.... Niecałe 13,
                          > 5 tysiaca dolarów.

                          Wyjeśnię Ci, że większość tych bogatych nie pracuje 37h tygodniowo, tylko 60h - 70h tygodniowo. Może więc ci, którym uczyć się nie chciało a kreatywnością też nie grzeszą, mogliby również popracować nieco dłużej.
                          To raz. A dwa, hojnie by było, żeby rozliczali się ze wszystkich lewych dochodów. Wszelkie wolne zawody, typu niania, kontraktor, sprzątaczka itp do IRSu raportują minimum. Pracują za gotówkę. Później mamy obrazki, gdy pani z panem jeżdżą nowymi samochodami, mieszkają w luksusowym domu, drugi wynajmują ... a w sklepi kupują za bloczki dla ubogich.

                          > Owszem, jest. Byłem w sądzie przy DMV o trafic violation, wiem jak to działa. p
                          > rzychodzisz Ty, przychodzi policjant ktory wystawil Ci mandat. I sie spieracie
                          > przed sędzią, czy popelniles wykroczenie, czy nie.

                          Powinieneś więc przeprowadzić się w jakieś normalne miejsce.
                          > Kłamstwo? To nie napisałes tego?: "Kupując dom, płacisz nie tylko za swoją pose
                          > sję ale i za całą infrastrukturę go otaczającą. Drogę, kanalizację, park, szkoł
                          > ę itd. To wszystko jest w cenie domu" Zapłaciłem, a tu taki lump jeden z drugim
                          > będzie spał w swoim samochodzie, na ulicy za która zapłaciłem....

                          I gdzie tu pisze że jest to "moja własność" ?
                          Owszem, kupują dom płacisz za infrastrukturę. Każde osiedle wymaga jej stworzenia i koszty jej pokrywa nie kto inny, tylko mieszkańcy,


                          > Samochód zaparkowany na ulicy narusza te prawa?

                          Oczywiście. Jeśli jest zakaz parkowania.
                          > Napisałeś też: A reguły obowiązujące w miastach i na osiedlach są ust
                          > alane przez rady wybierane przez mieszkańców.


                          A kto wybiera radnych ? Nie mieszkańcy ?

                          > A rada Twojego miasta, czy innego village, ustanowiła przepisy ze nie wolno spa
                          > ć w samochodzie na publicznej drodze? Jesli nie to czego się czepiasz?

                          Nie. Zniosła taki przepis. I właśnie ći napisałem że policja nie mogła reagować przez nieudolnych polityków.

                          > Pomijają
                          > c już to co wynika z zalinkowanego prze Ciebie wczensiej artykułu, ze tego typu
                          > ograniczenia maja na celu wylacznie dyskryminacje bezdomnych. Chociaz ten akur
                          > at w Twoim przypadku, wcale nie musiał byc bezdomny.

                          Dyskryminacja bezdomnych ? Co to za bzdura. W USA nikt nie musi być bezdomnym. Wystarczy tylko przestać pić, ćpać i wsiąść się do roboty. To bezdomni dyskryminują innych obywateli nagminnym łamaniem prawa, brudem i zanieczyszczeniami które powodują. O przestępstwach, które popełniają nie wspomnę.


                          > Nie wciskaj mi dziecka w brzuch. Ani przez moment nie popierałem rozruchów jaki
                          > e się odbywają.
                          > Wczoraj wracałem do domu, i nie mogłem spokojnie dojechac bo tuż obok mojej uli
                          > cy znajduje sie równoległa do niej Nautical mile, nie główna ulica miasta, racz
                          > ej bardzo poboczna - ale w okresie letnim jedna z najpopularnieszych na całym L
                          > ong Island - bo na mili długości znajduje sie bar przy barze, restauracja przy
                          > restauracji. I wszystkie zwiaqzane z morzem. I własnie Nautical Mile grupa młod
                          > zieży wybrała sobie na marsz "I can't breathe". Niewielkie utrudnienie dla mnie
                          > , bo nie mogłem przejechac jak zwykle, tylko raz w prawo, raz w lewo, itd. - ja
                          > k kierowała policja. W końcu jednich i musiałem poczekac na skrzyżowaniu aż prz
                          > ejdę przez nie. Kilkadziesiąt osób, późnych nastolatków- wczesnych 20-latków, p
                          > oskandowali trochę haseł, grzecznie i pokojowo. Policjant z ktorym porozmawiałe
                          > m w tym czasie przez otwarte okno swojego samochodu, mówił "to jest ich prawo".
                          > I słusznie. Maja prawo protestować, nawet na mojej "ulicy którą kupiłem w ceni
                          > e domu"

                          Ciekawe bardzo. Jeśli np. Polonia w Chicago chce zorganizować jakąś manifestację, to wcześniej musi dostać odpowiednie pozwolenie władz miejskich. Natomiast banda wyrostków, może manifestować gdzie chce i jak chce. Nawet blokując autostrade. Bez pytania kogokolwiek o zdanie. Czyżby prawo było różne dla różnych ludzi. Ciekawe jakie jest kryterium przyznawania tych większych praw ? Może wielkość elektoratu jaki grupa reprezentuje ?
                          Widzisz Marek. Demokracja już nie istnieje. Są tylko jej pozory. Które zresztą, jak to pozory, szybko się rozwieją.
                          • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 06:52
                            stary_chinczyk napisał:


                            > Ciekawe bardzo. Jeśli np. Polonia w Chicago chce zorganizować jakąś manifestacj
                            > ę, to wcześniej musi dostać odpowiednie pozwolenie władz miejskich. Natomiast b
                            > anda wyrostków, może manifestować gdzie chce i jak chce. Nawet blokując autostr
                            > ade. Bez pytania kogokolwiek o zdanie. Czyżby prawo było różne dla różnych ludz
                            > i. Ciekawe jakie jest kryterium przyznawania tych większych praw ? Może wielkoś
                            > ć elektoratu jaki grupa reprezentuje ?
                            > Widzisz Marek. Demokracja już nie istnieje. Są tylko jej pozory. Które zresztą,
                            > jak to pozory, szybko się rozwieją.


                            Nie wiem czy wiesz, ale USA są krajem w którym na mocy 1. Poprawki do konstytucji, rząd nie ma prawa żądać zezwoleń na demonstracje. Napiszę to inaczej - 1. Poprawka wprost wprowadza "zakaz wymagania przez rząd zezwoleń na protesty". Rząd może wprowadzić ograniczenia zmierzające do zapewnienia sprawności ruchu na drogach, i w wielu miastach tak jest, nie ma prawa jednak domagac się wystapienia z wnioskiem o zezwolenie i uzyskania tego zezwolenia. Dlatego wszedzie swobodnie mozesz demonstrowac np. na chodnikach. A jak chcesz zrobic demonstracje na drodze, to w celu nie utrudniania ruchu drogowego, musisz po poprostu współdziałac z władzami, w kwestii organizacyjnej. Nie chce rozmawiac o szczególnym polskim problemie w Chicago, bo nie wiem jak tam jest, ale znajac polskie chałturnictwo, brak profesjonalizmu, byle jakość i jakoś-to-będzie, skłonny jestem przyjąć że Polacy nie potrafią zwyczajnie tego zorganizować.

                            Ale piszesz o manifestacji, to niekoniecznie znaczy protest. Obowiązuje zakaz żądania zezwoleń na protesty. Nie wiem czy jakaś Parada Pulaskiego Bis o charakterze kulturalnym, w świetle 1st Ammendment to to samo co protest.


                            O reszcie nie chce mi się juz pisac, bo nie mam siły na prostowanie tego jak kręcisz.
                            • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 07:59

                              > Nie wiem czy wiesz, ale USA są krajem w którym na mocy 1. Poprawki do konstytuc
                              > ji, rząd nie ma prawa żądać zezwoleń na demonstracje. Napiszę to inaczej - 1.
                              > Poprawka wprost wprowadza "zakaz wymagania przez rząd zezwoleń na protesty".

                              Twoja znajomość konstytucji jest równie "świetna" jak znajomość statystyki.
                              Pierwsza poprawka mówi że ludzie mają prawo protestować. Mają wolność słowa, zgromadzeń itd. Ale nie mówi nic o tym że protestując można utrudniać życie innym obywatelom, tamować ruch drogowy, podpalać sklepy, banki, kościoły. Niszczyć pomniki i parki.
                              Dziś pokojowi protestujący nie chcieli przepuścić straży pożarnej jadącej ratować matkę z dzieckiem uwięzionymi w płonącym domu, który inni pokojowi protestujący podpalili. To też było legalne i zgodne z pierwszą poprawką.
                              Blokowanie dróg jest nielegalne Matrek. I pierwsza poparta nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem. Policjant, z którym rozmawiałeś nie miał racji. Albo Ty coś pokręciłeś. Tu masz artykuł na ten temat:

                              blogs.findlaw.com/blotter/2016/09/is-it-legal-for-protesters-to-block-traffic.html
                              "Blocking traffic is not legal and is not a new practice for protesters. When protesters block traffic, they are engaging in civil disobedience."

                              PS. Za co tak zjechałeś tą chicagowską Polonię ? Za to że jest jedną z najlepiej sobie radzących grup etnicznych w tym mieście ?
                              • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 14:21
                                stary_chinczyk napisał:

                                >
                                > > Nie wiem czy wiesz, ale USA są krajem w którym na mocy 1. Poprawki do kon
                                > stytuc
                                > > ji, rząd nie ma prawa żądać zezwoleń na demonstracje. Napiszę to inaczej
                                > - 1.
                                > > Poprawka wprost wprowadza "zakaz wymagania przez rząd zezwoleń na protest
                                > y".
                                >
                                > Twoja znajomość konstytucji jest równie "świetna" jak znajomość statystyki.
                                > Pierwsza poprawka mówi że ludzie mają prawo protestować. Mają wolność słowa, zg
                                > romadzeń itd. Ale nie mówi nic o tym że protestując można utrudniać życie innym
                                > obywatelom, tamować ruch drogowy, podpalać sklepy, banki, kościoły. Niszczyć p
                                > omniki i parki.


                                Własnie to jest powód dla ktorego tak trudno z Toba dyskutować. Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś, w swietle tego co ja napisalem o 1. poprawce.



                                > Dziś pokojowi protestujący nie chcieli przepuścić straży pożarnej jadącej ratow
                                > ać matkę z dzieckiem uwięzionymi w płonącym domu, który inni pokojowi protestuj
                                > ący podpalili. To też było legalne i zgodne z pierwszą poprawką.
                                > Blokowanie dróg jest nielegalne Matrek. I pierwsza poparta nie jest tu żadnym u
                                > sprawiedliwieniem. Policjant, z którym rozmawiałeś nie miał racji. Albo Ty coś 
                                > pokręciłeś. Tu masz artykuł na ten temat:
                                >
                                > blogs.findlaw.com/blotter/2016/09/is-it-legal-for-protesters-to-block-traffic.html
                                > "Blocking traffic is not legal and is not a new practice for protesters. When p
                                > rotesters block traffic, they are engaging in civil disobedience."
                                >
                                > PS. Za co tak zjechałeś tą chicagowską Polonię ? Za to że jest jedną z najlepie
                                > j sobie radzących grup etnicznych w tym mieście ?


                                Zupełnie nie zjechałem chicagowskiej polonii - przeciwnie napisalem ze nie znajac sprawy nie bardzo chce sie do niej odnosic. Odniosłem sie natomiast do Polaków jako takich, nie pisałem konkretnie o tych z Chicago.
                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 04.06.20, 16:43
                                    stary_chinczyk napisał:

                                    > Nie ściemniaj. Napisałeś że mają prawo protestować na ulicach bez zezwolenia.
                                    > A wcale tak nie jest.


                                    Owszem, maja. Nie moga tylko blokowac ruchu drogowego. Przeczytaj 1 poprawke, zamiast pisac co Ci sie wydaje.


                                    > Blokowanie ulic jest nielegalne. Pokojowi demonstranci łamią więc prawo.
                                        • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 05.06.20, 08:41
                                          Jeśli nie dostali pozwolenia od władz, to robią to nielegalnie. Tym bardziej, że wciąż obowiązują ograniczenia dotyczące zgromadzeń. Jak to jest że w tym samym mieście 2000 ludzi może bez problemu zgromadzić się na proteście, a np na mszę można wpuścić jedynie do 100 osób. I to od 13 czerwca, bo obecnie ogóle nie można ?
                                          • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 05.06.20, 14:05
                                            stary_chinczyk napisał:

                                            > Jeśli nie dostali pozwolenia od władz, to robią to nielegalnie. Tym bardziej, ż
                                            > e wciąż obowiązują ograniczenia dotyczące zgromadzeń. Jak to jest że w tym samy
                                            > m mieście 2000 ludzi może bez problemu zgromadzić się na proteście, a np na msz
                                            > ę można wpuścić jedynie do 100 osób. I to od 13 czerwca, bo obecnie ogóle nie m
                                            > ożna ?


                                            Wygląda na to ze przy okazji tych protestów nikt już w Stanach nie przejmuje sie koronawirusem. Choc przy okazji tego samego protestu "I can't breathe" w Berlinie, Niemcy karnie zachowują dystans, co widac na vido. Ale to Niemcy. W Nowym Yorku młodzieniec z demonstracji zapytany przez dziennikarzy dlaczego nie ma maski, odpowiada "It's a flu. It's just a flu!"
                                            • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 05.06.20, 14:20
                                              bmc3i napisał:


                                              > Wygląda na to ze przy okazji tych protestów nikt już w Stanach nie przejmuje si
                                              > e koronawirusem. Choc przy okazji tego samego protestu "I can't breathe" w Ber
                                              > linie, Niemcy karnie zachowują dystans, co widac na vido. Ale to Niemcy.



                                              Albo dlatego że w Niemczech protestują wykształceniu ludzie, co widać choćby po tym jak się wysławiają. Nie wykształconych sprawa w ogóle nie interesuje.


                                              W Nowy
                                              > m Yorku młodzieniec z demonstracji zapytany przez dziennikarzy dlaczego nie ma
                                              > maski, odpowiada "It's a flu. It's just a flu!"
                                              >


                                              A w Nowym Jorku, czy w Chicago looting robia dumni absolwenci high-shool,
                                              • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 05.06.20, 18:15
                                                > A w Nowym Jorku, czy w Chicago looting robia dumni absolwenci high-shool,

                                                A jak mają nie robić ? Przecież politycznie poprawne elity zrobiły im sieczkę z mózgu.
                                                Wczoraj na NBC widziałem spot mówiący jak źle jest czarnym. Stwierdzał że biali zarabiają 170k$ rocznie a czarni 10x mniej. Ludzie są już tak głupi, że nawet nie trzeba się starać żeby kłamstwa, które się im wciska, zachowywały choćby pozory prawdy.
                                                Tak jak Ci pisałem. Nie ma już żadnej demokracji. Rządzą wąskie grona elit politycznych i biznesowych, które manipulują głupim tłumem jak im się tylko podoba.

                                                W Niemczech są różne protesty i manifestacje. Wszystko, jak to w Niemczech świetnie zorganizowane. Jak za Adolfa. W przeciwieństwie do USA, są też manifestacje rasistowskiej skrajnej prawicy, praktycznie rzecz biorąc faszystów. Pamiętam kilka lat temu, przy okazji jakichś napięć w Niemczech, firma w której wtedy pracowałem, obawiając się o ich bezpieczeństwo, wstrzymała wyjazdy do tego kraju wszelkich kolorowych pracowników.
                                                Tak więc różnie to bywa z tymi Niemcami.
                                                • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 06.06.20, 01:30
                                                  stary_chinczyk napisał:

                                                  > > A w Nowym Jorku, czy w Chicago looting robia dumni absolwenci high-shool,
                                                  >
                                                  > A jak mają nie robić ? Przecież politycznie poprawne elity zrobiły im sieczkę z
                                                  > mózgu.
                                                  > Wczoraj na NBC widziałem spot mówiący jak źle jest czarnym. Stwierdzał że biali
                                                  > zarabiają 170k$ rocznie a czarni 10x mniej. Ludzie są już tak głupi, że nawet
                                                  > nie trzeba się starać żeby kłamstwa, które się im wciska, zachowywały choćby po
                                                  > zory prawdy.


                                                  Co, zazdrościsz ze sam nie zarabiasz 170K rocznie, i dlatego mowisz ze to nie prawda?


                                                  > Tak jak Ci pisałem. Nie ma już żadnej demokracji. Rządzą wąskie grona elit poli
                                                  > tycznych i biznesowych, które manipulują głupim tłumem jak im się tylko podoba.
                                                  >
                                                  > W Niemczech są różne protesty i manifestacje. Wszystko, jak to w Niemczech świe
                                                  > tnie zorganizowane. Jak za Adolfa. W przeciwieństwie do USA, są też manifestacj
                                                  > e rasistowskiej skrajnej prawicy, praktycznie rzecz biorąc faszystów. Pamiętam
                                                  > kilka lat temu, przy okazji jakichś napięć w Niemczech, firma w której wtedy pr
                                                  > acowałem, obawiając się o ich bezpieczeństwo, wstrzymała wyjazdy do tego kraju
                                                  > wszelkich kolorowych pracowników.
                                                  > Tak więc różnie to bywa z tymi Niemcami.

                                                  pewnie ze różnie to bywa. Niemcy to wolny kraj - maja nawet swoją AfD, czyli skrajna lewice - w rzeczywistosci ultralewicowe pozostałości po komunistycznej partii NRD. Tyle z jednej strony. Z drugiej skrajnie prorosyjska i skrajnie antyemigrancka, jak Trump i jego zwolennicy.. I tez mówią że demokracja jest skompromitowana i do niczego i że trzeba ją zastąpić innym ustrojem, w którym bedzie jeden nieusuwalny prezydent

                                                  Całkiem - niemal słowo w słowo - jak Ci zwolennicy Trumpa, uczestnicy Trump's Rally

                                                  youtu.be/Cas2wXZz1PE?t=273
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 06.06.20, 03:49
                                                    > Co, zazdrościsz ze sam nie zarabiasz 170K rocznie, i dlatego mowisz ze to nie p
                                                    > rawda?

                                                    Nikomu nie zazdroszczę. Szczęśliwe mam tyle ile mi potrzeba. Ale, nie bardzo rozumię co oznacza że biali zarabiają 170k rocznie. Średnia ? Nie możliwe. Według US Census Bureau powyżej 150k w 2018 zarabiało jedynie 8% mieszkańców USA. A przecież białych jest wciąż ponad 50%.
                                                    Poza tym biali wcale nie są najlepiej zarabiającą grupą etniczną. Azjaci biją ich w zarobkach na głowę:

                                                    Mean household income by ethnicity
                                                    Asian alone $114,105
                                                    White alone $89,632
                                                    Hispanic or Latino $68,319
                                                    Black $58,985

                                                    Więc po co tak bezczelnie kłamać. Nie można powiedzieć że czarni zarabiają 30% mniej od białych ? Koniecznie trzeba pojechać po bandzie z 10x różnicą ? Czemu to ma służyć ? Rozpętaniu rewolucji ?

                                                    > mitowana i do niczego i że trzeba ją zastąpić innym ustrojem, w którym bedzie j
                                                    > eden nieusuwalny prezydent

                                                    Nie, nie trzeba jej zastępować. Sama upadnie, trzeba jej tylko dać czas. A co ją zastąpi ? Tego nie wie nikt. Może jakieś autorytarne rządy. Może totalna anarchia. Ustrój w którym głupi tłum dyktuje swoje warunki rządzącym, którzy w obawie o swoje stołki, zrobią wszystko żeby ten tłum zadowolić, nie ma szans przetrwania.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 06.06.20, 07:06
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > > Co, zazdrościsz ze sam nie zarabiasz 170K rocznie, i dlatego mowisz ze to
                                                    > nie p
                                                    > > rawda?
                                                    >
                                                    > Nikomu nie zazdroszczę. Szczęśliwe mam tyle ile mi potrzeba. Ale, nie bardzo ro
                                                    > zumię co oznacza że biali zarabiają 170k rocznie. Średnia ? Nie możliwe. Według
                                                    > US Census Bureau powyżej 150k w 2018 zarabiało jedynie 8% mieszkańców USA. A p
                                                    > rzecież białych jest wciąż ponad 50%.
                                                    > Poza tym biali wcale nie są najlepiej zarabiającą grupą etniczną. Azjaci biją i
                                                    > ch w zarobkach na głowę:
                                                    >
                                                    > Mean household income by ethnicity
                                                    > Asian alone $114,105
                                                    > White alone $89,632
                                                    > Hispanic or Latino $68,319
                                                    > Black $58,985
                                                    >
                                                    > Więc po co tak bezczelnie kłamać. Nie można powiedzieć że czarni zarabiają 30%
                                                    > mniej od białych ? Koniecznie trzeba pojechać po bandzie z 10x różnicą ? Czemu
                                                    > to ma służyć ? Rozpętaniu rewolucji ?
                                                    >



                                                    Gdybyś przytoczył pełne zdanie, wraz całym kontekstem, to zapewne by sie wyjasniło. Sa biali którzy zarabiają 170K rocznie. Sa i czarni, którzy tyle zarabiają. Sam znałem jednego który twierdził że za ,mniej niż 150K to on nawet palcem nie kiwnie. Wątpię w rzeczywistości aby zarabiał chociaż 100K, ale niech mu tam bedzie. Tak że na pewno sa biali, i inni którzy tyle zarabiają, na pewno nie wszyscy, a raczeje retaltywnie mało ktorzy biali zarabiają 170K. Ale jakbyś przytoczył w całości, z kontekstem, to na pewno ni byłaby to tez, że wszyscy zarabiają 170K. Raczej tak sobie Ty napisałeś, bo wygodnie było Ci do tezy.


                                                    > > mitowana i do niczego i że trzeba ją zastąpić innym ustrojem, w którym be
                                                    > dzie j
                                                    > > eden nieusuwalny prezydent
                                                    >
                                                    > Nie, nie trzeba jej zastępować. Sama upadnie, trzeba jej tylko dać czas. A co j
                                                    > ą zastąpi ? Tego nie wie nikt. Może jakieś autorytarne rządy. Może totalna anar
                                                    > chia. Ustrój w którym głupi tłum dyktuje swoje warunki rządzącym, którzy w obaw
                                                    > ie o swoje stołki, zrobią wszystko żeby ten tłum zadowolić, nie ma szans przetr
                                                    > wania.


                                                    Oj, oj, od co najmniej kliku miesiecy wychwalasz tu na forum i nawołujesz do wprowadzenia dyktatury,. Najlepiej na wzór chiński.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 06.06.20, 07:51
                                                    Możesz wskazać jedną moją wypowiedź w której nawoływałem do wprowadzenia dyktatury ?
                                                    Zdanie było dokładnie takie jak napiałem. Biali zarabiają 170k rocznie, czarni 10x mniej. Pochodziło ze spotu wyemitowanego przez NBC. Składał się on Żr samych tego typu zdań. Np Biali posiadają domy, czarni nie. Biali rzadziej umierają na COVID. Biali rzadziej chorują. Itd. Wszystko okraszone danymi wyciągniętymi z palca. Zwykle bolszewickie podburzanie ludzi. Spot został wyemitowany podczas programu w którym min radzono protestującym jak zabezpieczyć telefon tak aby utrudnić policji dostanie się do danych.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 06.06.20, 16:26
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > Możesz wskazać jedną moją wypowiedź w której nawoływałem do wprowadzenia dyktat
                                                    > ury ?

                                                    Co chwila wychwalasz chinski system, i przeciwnie, jaka to zachodnia demokracja jest juz skompromitowana.


                                                    > Zdanie było dokładnie takie jak napiałem. Biali zarabiają 170k rocznie, czarni
                                                    > 10x mniej. Pochodziło ze spotu wyemitowanego przez NBC. Składał się on Żr samyc
                                                    > h tego typu zdań. Np Biali posiadają domy, czarni nie.


                                                    Czasarni tez posiadają domy, ale jak czarny chce kupić dom w bialej dzielnicy, to czarny nie dostaje kredytu z banku,

                                                    Biali rzadziej umierają
                                                    > na COVID


                                                    Też to słyszałem - statystycznie czarni bardziej ucierpieli na COvid


                                                    . Biali rzadziej chorują. Itd. Wszystko okraszone danymi wyciągniętymi
                                                    > z palca. Zwykle bolszewickie podburzanie ludzi. Spot został wyemitowany podczas
                                                    > programu w którym min radzono protestującym jak zabezpieczyć telefon tak aby u
                                                    > trudnić policji dostanie się do danych.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 07.06.20, 06:20
                                                    To że Chiny lepiej sobie radzą z wieloma sprawami, w tym w walce z pandemią, jest faktem. Ich system polityczny jest sprawniejszy od naszego, więc nas wyprzedzają.
                                                    Stwierdzam fakt. I wcale nie oznacza to że proponuję wprowadzenie dyktatury. Natomiast uważam że system polityczny zachodu musi zostać poważnie zreformowany. A że na zachodzie ludzie w tej kwestii się nie porozumieją, czeka nas upadek. To wszystko.

                                                    Miałem kiedyś czarną rodzinę za sąsiadów. W białej dzielnicy. Bardzo mili ludzie. Jakoś kredyt dostali.
                                                    Zresztą, kupowałem już nieruchomość kilka razy. Nie przypominam sobie żeby bank wogóle pytał mnie o rasę. Więc znowu nie jest to prawda.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 08.06.20, 16:55
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > To że Chiny lepiej sobie radzą z wieloma sprawami, w tym w walce z pandemią, je
                                                    > st faktem. Ich system polityczny jest sprawniejszy od naszego, więc nas wyprzed
                                                    > zają.


                                                    A w czym jest sprawniejszy? W tym ze ponad miliard ludzi nie ma nic do gadania w sprawach państwa i społeczeństwa? To jest ta "sprawność"?




                                                    > Stwierdzam fakt. I wcale nie oznacza to że proponuję wprowadzenie dyktatury. Na
                                                    > tomiast uważam że system polityczny zachodu musi zostać poważnie zreformowany.
                                                    > A że na zachodzie ludzie w tej kwestii się nie porozumieją, czeka nas upadek. T
                                                    > o wszystko.


                                                    Jesli twierdzisz ze system polityczny musi być zreformowany, nie proponując jednocześnie konkretnych zmian, to znaczy że zwyczajnie lejesz wodę. Albo..... wspaniały system chinski - nie, nie proponuje wprowadzenia na zachodzie dyktatury. Chiński system polityczny jest sprawniejszy, lepszy - musimy zreformować nasz system polityczny. Nie, nie proponuję wcale wprowadzenia na zachodzie chińskiego systemu politycznego. Ale rpzeciez nasze domy starców, to to samo co chinskie obozy koncentracyjne.



                                                    > Miałem kiedyś czarną rodzinę za sąsiadów. W białej dzielnicy. Bardzo mili ludzi
                                                    > e. Jakoś kredyt dostali.
                                                    > Zresztą, kupowałem już nieruchomość kilka razy. Nie przypominam sobie żeby bank
                                                    > wogóle pytał mnie o rasę. Więc znowu nie jest to prawda.


                                                    Rozmawiałeś face-to-face z urzędnikiem banku?
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 08.06.20, 18:38
                                                    > A w czym jest sprawniejszy? W tym ze ponad miliard ludzi nie ma nic do gadania
                                                    > w sprawach państwa i społeczeństwa? To jest ta "sprawność"?

                                                    A w USA ma ? Za pomocą łamiących prawo protestów, plądrowania sklepów i palenia samochodów.
                                                    Widzisz, mamy być może inne systemy wartości. Ja uważam że najważniejszy jest pokój i porządek społeczny. Jak to jest zachowane, można rozmawiać o wolnościach i prawach społecznych. Wolność i prawa społeczne nie mają żadnej wartości w sytuacji gdy ludzie boją się chodzić po ulicach, boją się o dorobek swojego życia, o swoje zdrowie i życie, o swoje miejsca pracy. Demokracja nie jest wartością nadrzędną. To system, który ma służyć ludziom. Tak jak samochód czy rower. Gdy się zepsuje, wcale nie służy a przeszkadza.

                                                    > Jesli twierdzisz ze system polityczny musi być zreformowany, nie proponując jed
                                                    > nocześnie konkretnych zmian, to znaczy że zwyczajnie lejesz wodę.

                                                    A jeśli mówię lekarzowi że jestem chory i nie proponuję jednocześnie metody leczeni, to czy też leję wodę ?
                                                    Czy gdy jadę z samochodem do serwisu i nie mówię co i jak mają naprawić, to też leję wodę ?
                                                    Stwierdzenie że coś nie działa to jedna rzecz. Zdjagonozqwanie co konkretnie jest zepsute to druga, a zaproponowanie metody naprawy to trzecia.
                                                    Ty nie przyjmujesz do świadomości nawet faktu że demokracja jest zepsuta. Po co więc w ogóle wdawać się w dyskusję nad punktem 2 i 3 ?

                                                    > Albo..... wsp
                                                    > aniały system chinski - nie, nie proponuje wprowadzenia na zachodzie dyktatury.
                                                    > Chiński system polityczny jest sprawniejszy, lepszy - musimy zreformować nasz
                                                    > system polityczny. Nie, nie proponuję wcale wprowadzenia na zachodzie chińskie
                                                    > go systemu politycznego. Ale rpzeciez nasze domy starców, to to samo co chinski
                                                    > e obozy koncentracyjne.

                                                    Bardzo logiczna dedukcja. Z tego że stwierdziłem niezaprzeczalny fakt lepszego radzenia sobie Chin z pandemią, wysnułeś wniosek że chcę wprowadzić w USA komunizm.
                                                    Pewnie jak powiem że psy mają mocniejsze zęby niż ludzie, wyciągniesz wniosek że proponuję ludziom wszczepić psie szczęki.


                                                    > Rozmawiałeś face-to-face z urzędnikiem banku?

                                                    Nie. Nigdy. Przynajmniej nie z underwriting, który decyduje o przyznaniu kredytu.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 08.06.20, 19:48
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > > A w czym jest sprawniejszy? W tym ze ponad miliard ludzi nie ma nic do ga
                                                    > dania
                                                    > > w sprawach państwa i społeczeństwa? To jest ta "sprawność"?
                                                    >
                                                    > A w USA ma ? Za pomocą łamiących prawo protestów, plądrowania sklepów i palenia
                                                    > samochodów.


                                                    Za pomoca wyborów, w ktorych moron może przegrac wybory i odesłany z powrotem do telewizyjnego talk show, a nie ma dożywotnią gwarancje zachowania stołka. Jaki procent protestujących plądruje sklepy i pali samochody?


                                                    > Widzisz, mamy być może inne systemy wartości. Ja uważam że najważniejszy jest p
                                                    > okój i porządek społeczny. Jak to jest zachowane, można rozmawiać o wolnościach
                                                    > i prawach społecznych. Wolność i prawa społeczne nie mają żadnej wartości w sy
                                                    > tuacji gdy ludzie boją się chodzić po ulicach, boją się o dorobek swojego życia
                                                    > , o swoje zdrowie i życie, o swoje miejsca pracy. Demokracja nie jest wartością
                                                    > nadrzędną. To system, który ma służyć ludziom. Tak jak samochód czy rower. Gdy
                                                    > się zepsuje, wcale nie służy a przeszkadza.


                                                    A jaką masz gwarancje zachowania bezpieczeństwa, gdy władza moze zrobić z Tobą wszystko co się jej podoba? W ktorej moze ci w środku nocy wyciagnac żone z domu, i do konca życia nie dowiesz sie co sie z nia stało? Albo może Ci zamknąć Twoj sklep bez żadnego powodu, i nawet nie masz możliwości skutecznej walki prawnej o odzyskanie go? To jest Twoim zdaniem bezpieczeńśtwo?




                                                    > > Jesli twierdzisz ze system polityczny musi być zreformowany, nie proponuj
                                                    > ąc jed
                                                    > > nocześnie konkretnych zmian, to znaczy że zwyczajnie lejesz wodę.
                                                    >
                                                    > A jeśli mówię lekarzowi że jestem chory i nie proponuję jednocześnie metody lec
                                                    > zeni, to czy też leję wodę ?

                                                    Nie jestes chory, a ja nie jestem lekarzem. W demokracji nie ma żadnych autorytetów, ktorzy moga komukolwiek powiedzieć jaki powinien byc system polityczny, a wszyscy maja sie go słuchac i przyjmowac na wiarę.


                                                    > Stwierdzenie że coś nie działa to jedna rzecz. Zdjagonozqwanie co konkretnie je
                                                    > st zepsute to druga, a zaproponowanie metody naprawy to trzecia.
                                                    > Ty nie przyjmujesz do świadomości nawet faktu że demokracja jest zepsuta. Po co
                                                    > więc w ogóle wdawać się w dyskusję nad punktem 2 i 3 ?


                                                    Ja twierdzę za Churchilem, że demokracja nie jest ustrojem idealnym, tyle tylko że nikt dotąd w historii nie wymyślił lepszego. A ktokolwiek próbował wymyślić i twierdził że wymyślił, to zawsze i bez wyjątków kończyło się to masakrami milionów ludzi.


                                                    > > Albo..... wsp
                                                    > > aniały system chinski - nie, nie proponuje wprowadzenia na zachodzie dykt
                                                    > atury.
                                                    > > Chiński system polityczny jest sprawniejszy, lepszy - musimy zreformowa
                                                    > ć nasz
                                                    > > system polityczny. Nie, nie proponuję wcale wprowadzenia na zachodzie ch
                                                    > ińskie
                                                    > > go systemu politycznego. Ale rpzeciez nasze domy starców, to to samo co c
                                                    > hinski
                                                    > > e obozy koncentracyjne.
                                                    >
                                                    > Bardzo logiczna dedukcja. Z tego że stwierdziłem niezaprzeczalny fakt lepszego
                                                    > radzenia sobie Chin z pandemią, wysnułeś wniosek że chcę wprowadzić w USA komun
                                                    > izm.

                                                    Nie, nie nawiązuje do pandemii, lecz do Twoich twierdzeń że system chiński jest lepszy, bo sprawniejszy.
                                                    Nazizm tez był bardzo sprawny. I komunizm również. Chyba nie zaprzeczysz?


                                                    >
                                                    >
                                                    > > Rozmawiałeś face-to-face z urzędnikiem banku?
                                                    >
                                                    > Nie. Nigdy. Przynajmniej nie z underwriting, który decyduje o przyznaniu kredyt
                                                    > u.


                                                    Underwritter nie decyduje. Przynajmniej nie samodzielnie. W kazdym banku istnieje jakies ciało kolegialne ktore o tym decyduje. Underwriter ma wpływ na przyznanie kredytu. A ostatecznie podpis pod decyzją o udzieleniu mortgage składa jakiś dyrektor działu. Ty natomaist rozmawiałes z jakimś urzednikiem z banku osobiscie, przy skladaniu wniosku o pozyczke. Tym samym który prowadzi Twoją sprawę od początku do końca. I doskonale wie kim jesteś.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 08.06.20, 22:18
                                                    > Za pomoca wyborów, w ktorych moron może przegrac wybory i odesłany z powrotem d
                                                    > o telewizyjnego talk show, a nie ma dożywotnią gwarancje zachowania stołka. Jak

                                                    No to czemu ludzie zamiast zaczekać na wybory robią rewolucję na ulicach ?

                                                    > i procent protestujących plądruje sklepy i pali samochody?

                                                    Wszyscy. Czynnie lub biernie, ale wszyscy. Jedni aktywnie niszczą i rabują, drudzy stwarzają do tego warunki robiąc zamieszanie. Przyzwoity człowiek, widząc do czego te protesty prowadzą, poszedłby do domu i więcej nie wracał. Ilu policjantów zostało już zakatowanych tylko dla tego że byli policjantami ?


                                                    > A jaką masz gwarancje zachowania bezpieczeństwa, gdy władza moze zrobić z Tobą
                                                    > wszystko co się jej podoba? W ktorej moze ci w środku nocy wyciagnac żone z dom
                                                    > u, i do konca życia nie dowiesz sie co sie z nia stało? Albo może Ci zamknąć Tw
                                                    > oj sklep bez żadnego powodu, i nawet nie masz możliwości skutecznej walki prawn
                                                    > ej o odzyskanie go? To jest Twoim zdaniem bezpieczeńśtwo?

                                                    Nie ma żadnej różnicy czy zrobi to władza czy gangsterzy. Demokracja, która nie potrafi nawet zapanować nad przestępczością, która akceptuje łamanie prawa, jest gorsza od dobrze zorganizowanej władzy autorytarnej, potrafiącej utrzymać porządek społeczny. A co mamy w USA ? Przecież demokraci wręcz oburzają się, gdy prezydent próbuje egzekwować istniejące prawo uszczelniając granicę z Meksykiem.

                                                    > Nie jestes chory, a ja nie jestem lekarzem. W demokracji nie ma żadnych autoryt
                                                    > etów, ktorzy moga komukolwiek powiedzieć jaki powinien byc system polityczny, a
                                                    > wszyscy maja sie go słuchac i przyjmowac na wiarę.

                                                    I tu różnimy się totalnie. Nawet do kierowania samochodem trzeba mieć jakieś kwalifikacje, a państwem może kierować każdy idiota, byle ludzie go wybrali.
                                                    Istnieją sposoby rządzenia, które prowadzą do katastrofy i istnieją takie, które prowadzą do wzrostu i dobrobytu. To da się stwierdzić i ocenić. Problem leży w tym że większość ludzi nie ma wiedzy żeby je odróżnić a przy wyborach kieruje się emocjami. I to jest ogromna słabość obecnego systemu.


                                                    > Ja twierdzę za Churchilem, że demokracja nie jest ustrojem idealnym,

                                                    No to kiepsko z Tobą. Churchil został uznany przez BLM za rasistę a jego pomnik został zbezczeszczony. Podobnie zresztą Kościuszko.

                                                    > tyle tylko
                                                    > że nikt dotąd w historii nie wymyślił lepszego. A ktokolwiek próbował wymyślić
                                                    > i twierdził że wymyślił, to zawsze i bez wyjątków kończyło się to masakrami mi
                                                    > lionów ludzi.

                                                    Nie prawda. Cezar nie zmasakrował milionów ludzi, Mieszko I też nie. A wcale ich państwa nie były demokratyczne.
                                                    A i dzisiaj, np tacy Saudowie nie masakrują milionów ludzi.
                                                    A demokracje nie masakrują ludzi ? To jakaś nowość.
                                                    To że Ty nie potrafisz wymyślić lepszego systemu niż obecny, nie oznacza że jest to niemożliwe. Sama demokracja zresztą ewaluuje. Ta za Churchila była inna niż ta dziś.


                                                    > Underwritter nie decyduje. Przynajmniej nie samodzielnie. W kazdym banku istnie
                                                    > je jakies ciało kolegialne ktore o tym decyduje. Underwriter ma wpływ na przyzn
                                                    > anie kredytu. A ostatecznie podpis pod decyzją o udzieleniu mortgage składa jak
                                                    > iś dyrektor działu. Ty natomaist rozmawiałes z jakimś urzednikiem z banku osobi
                                                    > scie, przy skladaniu wniosku o pozyczke. Tym samym który prowadzi Twoją sprawę
                                                    > od początku do końca. I doskonale wie kim jesteś.

                                                    Praktycznie werdykt o przyznaniu kredytu bądź nie zostaje przyznany na podstawie raportu underwritera.
                                                    Urzędnik z którym masz kontakt, niekoniecznie face to face - zwłaszcza w dobie pandemii, to loan officer. On ma płaconą prowizję za zdobycie nowego klienta, wic zrobi wszystko żebyś kredyt dostał. Nawet gdybyś był koloru zielonego albo niebieskiego. Zawsze wstępnie przyznawali mi większą zdolność kredytową niż faktycznie miałem.
                                                    I ciekawostka. Ostani loan officer z którym miałem odczynienia była czarna. Zresztą bardzo miła i kompetentna pani.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 08.06.20, 23:48
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > > Za pomoca wyborów, w ktorych moron może przegrac wybory i odesłany z powr
                                                    > otem d
                                                    > > o telewizyjnego talk show, a nie ma dożywotnią gwarancje zachowania stołk
                                                    > a. Jak
                                                    >
                                                    > No to czemu ludzie zamiast zaczekać na wybory robią rewolucję na ulicach ?



                                                    Bo na tym polega demokracja, ze oprócz tego ze masz prawo oddać swój głosz wyborczy, masz prawo tez mówić co ci sie nie podoba. Do czego nie masz prawa w dykturach. Spórbuj tak narzekac w Chinach czy Rosji, na ich ustroje, jak narzekasz na ustrój w Twoim kraju... Zobaczymy jak długo bedziesz mógł tak sobie ponarzekac. A czym jest Twoje narzekanie, jak nie demonstrowaniem? Co za różnica, czy robisz to tu w internecie klepiąc w klawiaturę, czy na ulicy machając transparentem i wykrzykując? Żadna. I jedno i drugie to tylko forma protestu.



                                                    > > i procent protestujących plądruje sklepy i pali samochody?
                                                    >
                                                    > Wszyscy.


                                                    O, daleko idace stwierdzenie. Gdyby to jednak robili wszyscy, to z Nowego Jorku nie zostałby już kamień na kamieniu.



                                                    Czynnie lub biernie, ale wszyscy. Jedni aktywnie niszczą i rabują, dru
                                                    > dzy stwarzają do tego warunki robiąc zamieszanie. Przyzwoity człowiek, widząc d
                                                    > o czego te protesty prowadzą, poszedłby do domu i więcej nie wracał. Ilu policj
                                                    > antów zostało już zakatowanych tylko dla tego że byli policjantami ?


                                                    Jeszczxe kilka dni temu pisałeś o zorganizowanych szajkach plądrujących i palących. Teraz już twierdzisz ze te dziesiatki tysiecy protestujacych, to wszyscvy sa członkami tej zorganizowanej szajki?



                                                    > > A jaką masz gwarancje zachowania bezpieczeństwa, gdy władza moze zrobić z
                                                    > Tobą
                                                    > > wszystko co się jej podoba? W ktorej moze ci w środku nocy wyciagnac żone
                                                    > z dom
                                                    > > u, i do konca życia nie dowiesz sie co sie z nia stało? Albo może Ci zamk
                                                    > nąć Tw
                                                    > > oj sklep bez żadnego powodu, i nawet nie masz możliwości skutecznej walki
                                                    > prawn
                                                    > > ej o odzyskanie go? To jest Twoim zdaniem bezpieczeńśtwo?
                                                    >
                                                    > Nie ma żadnej różnicy czy zrobi to władza czy gangsterzy.


                                                    Jest różnica. Bo gangsterów ściga prawo, a ostatecznie dostaniesz jakieś odszkodowanie, czy to z ubezpieczenia, czy to z pozwu cywilnego. Od totalitarnej dyktatutry mozesz oczekiwac jedynie poprawki pałą po łbie, o ile nie skończysz z betonowymi skarpetkami, jesli zaczniejsz sie domagać odszkodowania, albo chociaż mówić że poniosłeś jakąś szkodę w wyniku działania władzy.


                                                    Demokracja, która nie
                                                    > potrafi nawet zapanować nad przestępczością, która akceptuje łamanie prawa, je
                                                    > st gorsza od dobrze zorganizowanej władzy autorytarnej, potrafiącej utrzymać po
                                                    > rządek społeczny.


                                                    Tylko na pytanie czy jest porządkiem wywleczenie Ci z domu w srodku nocy żony i zabicie jej w nieznanych ci okolicznosciach, nie potrafisz odpowiedzieć.

                                                    Czytając Cibie, mam wrażenie że czytam teksty stalinistów w najciemniejszych czasach Bieruta.



                                                    A co mamy w USA ? Przecież demokraci wręcz oburzają się, gdy
                                                    > prezydent próbuje egzekwować istniejące prawo uszczelniając granicę z Meksykiem

                                                    A co nie mogą? Nie do tego celu służy opozycja? No tak wiem, w Twoim ustroju idealnym na opozycje nie ma miejsca. Jest tylko jeden führer, jedna partia i jeden naród - ein Führer, eine Partei, eine Nation. Ustrój super sprawny, i zapewniający bezpieczeństwo.



                                                    > > Nie jestes chory, a ja nie jestem lekarzem. W demokracji nie ma żadnych a
                                                    > utoryt
                                                    > > etów, ktorzy moga komukolwiek powiedzieć jaki powinien byc system polityc
                                                    > zny, a
                                                    > > wszyscy maja sie go słuchac i przyjmowac na wiarę.
                                                    >
                                                    > I tu różnimy się totalnie. Nawet do kierowania samochodem trzeba mieć jakieś kw
                                                    > alifikacje, a państwem może kierować każdy idiota, byle ludzie go wybrali.

                                                    Niestety w USA ludzie wybrali sobie idiotę. Ale to demokracja. A Chinami kto kieruje? Nie idiota, którego w drodze układów partyjnych wybrał Komitet Centralny KPCh? Co za roznica, czy idiote wybiorą miliony wyborców, kilkudziesieciu partyjnych kolegów, czy sam sie wybierze w drodze zamachu stanu?


                                                    > Istnieją sposoby rządzenia, które prowadzą do katastrofy i istnieją takie, któr
                                                    > e prowadzą do wzrostu i dobrobytu. To da się stwierdzić i ocenić. Problem leży
                                                    > w tym że większość ludzi nie ma wiedzy żeby je odróżnić a przy wyborach kieruje
                                                    > się emocjami. I to jest ogromna słabość obecnego systemu.


                                                    Ta, i dyktatura faszystowska lub komunistyczna, jest akurat takim ustrojem który prowadzi do dobrobytu....



                                                    > > Ja twierdzę za Churchilem, że demokracja nie jest ustrojem idealnym,
                                                    >
                                                    > No to kiepsko z Tobą. Churchil został uznany przez BLM za rasistę a jego pomnik
                                                    > został zbezczeszczony. Podobnie zresztą Kościuszko.

                                                    Tylko tyle masz do powiedzenia na temat ustroju?



                                                    > > tyle tylko
                                                    > > że nikt dotąd w historii nie wymyślił lepszego. A ktokolwiek próbował wy
                                                    > myślić
                                                    > > i twierdził że wymyślił, to zawsze i bez wyjątków kończyło się to masakr
                                                    > ami mi
                                                    > > lionów ludzi.
                                                    >
                                                    > Nie prawda. Cezar nie zmasakrował milionów ludzi, Mieszko I też nie. A wcale ic
                                                    > h państwa nie były demokratyczne.


                                                    Gówno wiemy o tamtych czasach. Legendy i kilka skrawków pergaminu. A już na pewno Neron nie masakrował ludzi, czy inny Kaligula.


                                                    > A i dzisiaj, np tacy Saudowie nie masakrują milionów ludzi.


                                                    Bo nie maja nic wspolnego z demokracją.


                                                    > A demokracje nie masakrują ludzi ? To jakaś nowość.


                                                    Dla kogo? W którym kraju demokratycznym masz obozy koncentracyjne lub gułagi? A no tak, domy spokojnej starosci to obozy koncentracyjne, zapomniałem.


                                                    > To że Ty nie potrafisz wymyślić lepszego systemu niż obecny, nie oznacza że jes
                                                    > t to niemożliwe. Sama demokracja zresztą ewaluuje. Ta za Churchila była inna ni
                                                    > ż ta dziś.

                                                    No widzisz jaki ułomny jestem. Z pewnością mnie jednak wyręczysz i podasz receptę, na ustrój wszechczasów.



                                                    > > Underwritter nie decyduje. Przynajmniej nie samodzielnie. W kazdym banku
                                                    > istnie
                                                    > > je jakies ciało kolegialne ktore o tym decyduje. Underwriter ma wpływ na
                                                    > przyzn
                                                    > > anie kredytu. A ostatecznie podpis pod decyzją o udzieleniu mortgage skła
                                                    > da jak
                                                    > > iś dyrektor działu. Ty natomaist rozmawiałes z jakimś urzednikiem z banku
                                                    > osobi
                                                    > > scie, przy skladaniu wniosku o pozyczke. Tym samym który prowadzi Twoją s
                                                    > prawę
                                                    > > od początku do końca. I doskonale wie kim jesteś.
                                                    >
                                                    > Praktycznie werdykt o przyznaniu kredytu bądź nie zostaje przyznany na podstawi
                                                    > e raportu underwritera.

                                                    Underwriter okresla tylko warunki oferowanego Ci kredytu.


                                                    > Urzędnik z którym masz kontakt, niekoniecznie face to face - zwłaszcza w dobie
                                                    > pandemii, to loan officer.

                                                    Ty nie brałes mortgage w dobie pandemii


                                                    On ma płaconą prowizję za zdobycie nowego klienta, w
                                                    > ic zrobi wszystko żebyś kredyt dostał. Nawet gdybyś był koloru zielonego albo n
                                                    > iebieskiego. Zawsze wstępnie przyznawali mi większą zdolność kredytową niż fakt
                                                    > ycznie miałem.


                                                    Mógłbyś wyjaśnić co to jest "wstępna zdolność kredytowa"? Pytam bo w USA, nie ma nawet czegoś takiego jak "zdolność kredytowa" - to polskie pojęcie, a co dopiero wstępna. Liczy się Twój credit score, Twoja payment history oraz stabilność zatrudnienia. Natomiast "zdolność kredytową" ma każdy. Nie na każdą kwotę, ale każdy.



                                                    > I ciekawostka. Ostani loan officer z którym miałem odczynienia była czarna. Zre
                                                    > sztą bardzo miła i kompetentna pani.


                                                    I ona obsługuje dziesiatki milionów wnioskodawców o mortgage. Podaj namiary na nią na jakimś murzyńskim forum, żeby murzyni wiedzieli do kogo zwracać sie o kredyt na zakup nieruchomości.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 09.06.20, 20:52
                                                    > Bo na tym polega demokracja, ze oprócz tego ze masz prawo oddać swój głosz wybo
                                                    > rczy, masz prawo tez mówić co ci sie nie podoba. Do czego nie masz prawa w dykt
                                                    > urach. Spórbuj tak narzekac w Chinach czy Rosji, na ich ustroje, jak narzekasz
                                                    > na ustrój w Twoim kraju... Zobaczymy jak długo bedziesz mógł tak sobie ponarzek
                                                    > ac. A czym jest Twoje narzekanie, jak nie demonstrowaniem? Co za różnica, czy r
                                                    > obisz to tu w internecie klepiąc w klawiaturę, czy na ulicy machając transparen
                                                    > tem i wykrzykując? Żadna. I jedno i drugie to tylko forma protestu.

                                                    Różnica jest także publikując w internecie nie łamię prawa i nikogo nie zabijam. Protestujący łamią prawo, a przez ich zgromadzenia umrą ludzie. To są zwykli mordercy. Tacy sami jak ci którzy zabili Floyda.


                                                    > O, daleko idace stwierdzenie. Gdyby to jednak robili wszyscy, to z Nowego Jorku
                                                    > nie zostałby już kamień na kamieniu.

                                                    Jedni palą, drudzy kradną, trzeci niszczą pomniki, kolejni mordują policjantów a cała reszta beztrosko i nieodopwiedzialnie szerzy zarazę.


                                                    > Jeszczxe kilka dni temu pisałeś o zorganizowanych szajkach plądrujących i paląc
                                                    > ych. Teraz już twierdzisz ze te dziesiatki tysiecy protestujacych, to wszyscvy
                                                    > sa członkami tej zorganizowanej szajki?

                                                    A czy ruch BLM nie jest zorganizowaną szajką, Przecież oni w tydzień zabiją więcej ludzi niż sycylijska mafia w całej historii swojego istnienia. Już odnotowana kolejny pik zachorowań.


                                                    > Jest różnica. Bo gangsterów ściga prawo,

                                                    Jak to ściga ? Przecież protestujących zwykle nikt nie ściga. Ba, w wielu wypadkach policja i rządzący solidaryzują się z nimi. Więc o czym Ty mówisz ?

                                                    > Tylko na pytanie czy jest porządkiem wywleczenie Ci z domu w srodku nocy żony i
                                                    > zabicie jej w nieznanych ci okolicznosciach, nie potrafisz odpowiedzieć.

                                                    Ja nigdzie i nigdy nie proponowałem wprowadzenia dyktatury. To Ty bronisz jak życia obecnego systemu, który już z demokracją ma niewiele wspólnego i praktycznie jest dyktaturą obrzydliwych liberalnych ideologii. Co prawda sprzeciwiających jeszcze się nie morduje, ale szykanuje się, dyskryminuje i wykpiwa na każdym kroku. Spróbuj np powiedzieć publicznie coś przeciw związkom homoseksualnym, to się dowiesz jakie masz prawa i jaką mamy demokrację.

                                                    > Czytając Cibie, mam wrażenie że czytam teksty stalinistów w najciemniejszych cz
                                                    > asach Bieruta.

                                                    No właśnie. Przykład tego o czym pisałem powyżej. Nie jesteś liberałem, to jesteś stalinistą albo faszystą.
                                                    > A co nie mogą? Nie do tego celu służy opozycja?

                                                    Opozycja służy do tego aby przeszkadzać prezydentowi w wykonywaniu prawa ? To jakaś nowość.

                                                    > Niestety w USA ludzie wybrali sobie idiotę.

                                                    Więc partia demokratyczna postanowiła błąd ludzi naprawić i od pierwszego dnia urzędowania prezydenta, szukała powodu do jego odwołania. Demokracja pełną gębą.
                                                    > Ta, i dyktatura faszystowska lub komunistyczna, jest akurat takim ustrojem któr
                                                    > y prowadzi do dobrobytu....

                                                    No właśnie, obecny ustrój bez głębokiej reformy samoczynnie przerodzi się w coś w rodzaju faszyzmu czy komunizmu. To co się dzieje teraz, to taka miniaturka rewolucji październikowej. Następnym razem impreza. będzie zapewne większa.

                                                    > Tylko tyle masz do powiedzenia na temat ustroju?

                                                    A Ty czy uważasz znieważanie pomników wielkich ludzi demokracji za coś niegodnego nawet wzmianki ?
                                                    Sam cytowałeś Churchila...

                                                    > Gówno wiemy o tamtych czasach. Legendy i kilka skrawków pergaminu.

                                                    Mów za siebie. Jeśli sam jej nie znasz, nie myśl że historii starożytnej nie czyta nikt.

                                                    > A już na pew
                                                    > no Neron nie masakrował ludzi, czy inny Kaligula.

                                                    A czemu tylko tych wymieniłeś ? A co z takimi jak np Julian Apostata ?
                                                    Neron i Kaligula to nie wszyscy. A Ty mówiłeś że zawsze w totalitaryzmie masakrują ludzi.

                                                    > Dla kogo? W którym kraju demokratycznym masz obozy koncentracyjne lub gułagi? A
                                                    > no tak, domy spokojnej starosci to obozy koncentracyjne, zapomniałem.

                                                    No wpychanie swoich rodziców do przytułków to jeden z najbardziej wyrazistych przykładów tego jak zdegenerowała się nasza cywilizacja. Najgorsze jest to że ludzie są przekonani że to jest dobre. Totalne odwrócenie zła z dobrem.
                                                    Ale nie o to chodzi. Zobacz co nasza piękna demokratyczna cywilizacja zrobiła w Afganistanie, Iraku, Libii i innych krajach, gdzie dawniej ludzie żyli w miarę spokojnie i dostatnio, o ile nie podskakiwali władzy. Ile ludzi zamordowaliśmy bo chcieliśmy uszczęśliwić ich demokracją.

                                                    > No widzisz jaki ułomny jestem. Z pewnością mnie jednak wyręczysz i podasz recep
                                                    > tę, na ustrój wszechczasów.

                                                    Może taki, w którym najważniejsze są stare sprawdzone wartości. Rodzina, naród, prawda, honor, uczciwość.
                                                    Moim skromnym zdaniem, bez tego każdy ustrój się wywróci. A z tym każdy będzie funkcjonował.

                                                    > Underwriter okresla tylko warunki oferowanego Ci kredytu.

                                                    Nie. Underwriter sprawdza na wylot ryzyko związane z przyznaniem kredytu i wydaje opinię czy kredyt można przyznać czy nie.
                                                    Znowu z braku argumentów czepiasz się słówek. Składając ofertę musisz mieć albo dowód że masz gotówkę, albo tzw preapproval. Inaczej nikt oferty nie przyjmie. A żeby dostać preapproval, loan officer musi sprawdzić jaką masz zdolność kredytową. Na więcej niż jesteś w stanie spłacać dać Ci nie powinien. I jest to tylko wstępnie określona zdolność kredytowa, na podstawie raportów biur kredytowych i dokumentów, które mu przedstawiasz. Później underwriting robi dokładne śledztwo, czy wszystko co podałeś jest zgodne z realiami i czy są jakieś ryzyka.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 09.06.20, 22:33
                                                    stary_chinczyk napisał:


                                                    >
                                                    > Różnica jest także publikując w internecie nie łamię prawa i nikogo nie zabijam


                                                    Owszem, łamiesz albo nie łamiesz. Wszystko zależy od tego co piszesz. Jak bedziesz pisał że czarnych albo zydow trzeba gnębić bo sa winni wszystkiemu zlu tego swiata, to posadzą cię za złamanie prawa, za hate-crime. Jak bedziesz nawolywal w internecie do obalenia siła ustroju panstwa, to też Ci posadzą, jakbyś rzeczywiście probowal obalic ustroj z bronia w reku.


                                                    > . Protestujący łamią prawo, a przez ich zgromadzenia umrą ludzie. To są zwykli
                                                    > mordercy. Tacy sami jak ci którzy zabili Floyda.



                                                    O Tobie w takim razie tez można powiedzieć ze łamiesz prawo, bo nawołujesz do likwidacji demokracji. W efekcie niczym nie różnisz się od Hitlera w wiedeńskiej knajpie we wczesnych latach 30.


                                                    > Jedni palą, drudzy kradną, trzeci niszczą pomniki, kolejni mordują policjantów
                                                    > a cała reszta beztrosko i nieodopwiedzialnie szerzy zarazę.


                                                    Bo nasłuchali się Twojego idola, Trumpa, i teraz powtarzają za nim, It's a flu, It's just a flu.


                                                    > A czy ruch BLM nie jest zorganizowaną szajką, Przecież oni w tydzień zabiją wię
                                                    > cej ludzi niż sycylijska mafia w całej historii swojego istnienia. Już odnotowa
                                                    > na kolejny pik zachorowań.


                                                    Zorganizowana szajka, to taka ktora dziala pod przywództwem, w sposob zaplanowany, skoordynowany, z przygotowaniami, w celu nieosiągnięcia określonego nielegalnego celu. Ci którzy palili i plądrowali, tak wlasnie dzialali - Ci ktorzy protestuja pokojowo na ulicach, to przypadkowi ludzie ktorzy przyszli wyrazic swoj sprzeciw. I pod nich podczepily sie zorganizowane szajki. Jakoś u mnie na Long Island były marsze z protestami, sam czekalem w samochodzie na skrzyzowaniu az przejda, ale nie spłonął ani jeden sklep, ani nie zostala zbita ani jedna szyba. Ani w mojej miejscowości, ani nigdzie indziej na obszarze dwóch hrabstw z lacznie 6 milionami ludzi.



                                                    > > Jest różnica. Bo gangsterów ściga prawo,
                                                    >
                                                    > Jak to ściga ? Przecież protestujących zwykle nikt nie ściga. Ba, w wielu wypad
                                                    > kach policja i rządzący solidaryzują się z nimi. Więc o czym Ty mówisz ?


                                                    Bo protestujących nie ma za co ścigać. Natomiast policja aresztowała tych którzy palili i kradli.


                                                    > > Tylko na pytanie czy jest porządkiem wywleczenie Ci z domu w srodku nocy
                                                    > żony i
                                                    > > zabicie jej w nieznanych ci okolicznosciach, nie potrafisz odpowiedzieć.
                                                    >
                                                    > Ja nigdzie i nigdy nie proponowałem wprowadzenia dyktatury. To Ty bronisz jak ż
                                                    > ycia obecnego systemu, który już z demokracją ma niewiele wspólnego i praktyczn
                                                    > ie jest dyktaturą obrzydliwych liberalnych ideologii.

                                                    Wlaśnie na tym polega demokracja, ze nikt nikomu nie mówi że jego poglądy sa obrzydliwe.
                                                    I ide o zakład, że nie chcesz aby ktoś mówił Tobie, ze prezentujesz obrzydliwa ideologie. A kto obiektywnie określić ma ktora ideologia jest obrzydliwa, a ktora nie? Ktoś Ci wytyka Cie palcami, że chodzisz do obrzydliwego kościoła katolickiego?

                                                    Kolego, demokracja ze swej definicji, to nie wybory. Co juz Ci pisalem wielokrotnie w roznych watkach. Demokracja to nie "rządy większości" - bo rzady większości, to nic innego jak dyktatura. Dyktatura większości, w tym wypoadku. Demkracja to ustrój spoleczno-polityczny, gdzie wiekszość ma decydujące zdanie, ale prawo gwarantuje nienaruszalne prawa mniejszości. Bo każdy może być mniejszościowa. Jedni bo maja inny kolor skory niż ma większość, inni bo chodzą do innego kościoła niż wiekszość. Tak, kolego - tylko dlatego możesz chodzić do kościła katolickiego co niedziele, jesli chodzisz, że w tym kraju w którym KK stanowi niewielką mniejszość, panuje demokracja i ta demokracja - wbrew większości, gwarantuje Ci prawo chodzenia do takiego kościoła jakiego chcesz. I wara większości od tego. Tylko że Ty nawet tego nie rozumiesz. Nie rozumeisz ze dokladnie ta sama zasada gwarancji praw mniejszości chroni w demokratycznych USA zarówno Twoją możliwość wyznawania religii katolickiej (jako religii mniejszości), jak i możliwość uprawiania seksu z osobami tej samej płci (orientacja seksualna mniejszości). Nie strzelaj wiec sobie za bardzo w stopę. Jak powiedział kiedyś Chrystus, uważajcie o co się modlicie.


                                                    Co prawda sprzeciwiającyc
                                                    > h jeszcze się nie morduje, ale szykanuje się, dyskryminuje i wykpiwa na każdym
                                                    > kroku. Spróbuj np powiedzieć publicznie coś przeciw związkom homoseksualnym, to
                                                    > się dowiesz jakie masz prawa i jaką mamy demokrację.


                                                    Caly czas proponujesz, bo jesli nie demokracja, to nie ma innego sprawiedliwego ustroju. Moze byc albo demokracja - obojętnie jak ją nazwiesz - albo autorytaryzm badz totalitaryzm. Nie ma trzeciej drogi.



                                                    > Opozycja służy do tego aby przeszkadzać prezydentowi w wykonywaniu prawa ? To j
                                                    > akaś nowość.


                                                    Tylko dla Ciebie. Z definicji demokratycznej opozycji wynika krytyka aktualnej władzy. Jesli nie ma krytyki, to nie ma opozycji.


                                                    > Więc partia demokratyczna postanowiła błąd ludzi naprawić i od pierwszego dnia
                                                    > urzędowania prezydenta, szukała powodu do jego odwołania. Demokracja pełną gębą

                                                    Dokładnie tak. Z definicji znowu - partia polityczna, to organizacja dążąca do zdobycia władzy. Period.


                                                    > > Ta, i dyktatura faszystowska lub komunistyczna, jest akurat takim ustroje
                                                    > m któr
                                                    > > y prowadzi do dobrobytu....
                                                    >
                                                    > No właśnie, obecny ustrój bez głębokiej reformy samoczynnie przerodzi się w coś
                                                    > w rodzaju faszyzmu czy komunizmu. To co się dzieje teraz, to taka miniaturka r
                                                    > ewolucji październikowej. Następnym razem impreza. będzie zapewne większa.


                                                    Nie przerodzi się, o ile nie zostaną naruszone zasady gwarancji praw mniejszości.


                                                    > > Gówno wiemy o tamtych czasach. Legendy i kilka skrawków pergaminu.
                                                    >
                                                    > Mów za siebie. Jeśli sam jej nie znasz, nie myśl że historii starożytnej nie cz
                                                    > yta nikt.


                                                    Mogłeś przeczytać tylko coś, co naukowcy zdołali ustalić. Tacy sami naukowcy jakich kompetencje i rzetelność podważa Trump. Tylko z innych dziedzin nauki.


                                                    > A czemu tylko tych wymieniłeś ? A co z takimi jak np Julian Apostata ?
                                                    > Neron i Kaligula to nie wszyscy. A Ty mówiłeś że zawsze w totalitaryzmie masakr
                                                    > ują ludzi.

                                                    Owszem zawsze. W jakim ustroju niedemokratycznym nie masakrowano? Możesz dać historyczne przykłady?


                                                    > No wpychanie swoich rodziców do przytułków to jeden z najbardziej wyrazistych p
                                                    > rzykładów tego jak zdegenerowała się nasza cywilizacja. Najgorsze jest to że lu
                                                    > dzie są przekonani że to jest dobre. Totalne odwrócenie zła z dobrem.

                                                    Wyjasnij na czym polega zło domów starców/.


                                                    > Ale nie o to chodzi. Zobacz co nasza piękna demokratyczna cywilizacja zrobiła w
                                                    > Afganistanie, Iraku, Libii i innych krajach, gdzie dawniej ludzie żyli w miarę
                                                    > spokojnie i dostatnio, o ile nie podskakiwali władzy. Ile ludzi zamordowaliśmy
                                                    > bo chcieliśmy uszczęśliwić ich demokracją.

                                                    Afganistan i Irak nie miały nic wolnego z demokracją. Były reakcja na 9.11. Dobrobyt i szczęśliwość w Afganistanie? Za rządów Talibów....? Cale wsie mordowane masowo za zorganizowanie szkoły w afgańskiej wsi?



                                                    > Może taki, w którym najważniejsze są stare sprawdzone wartości. Rodzina, naród,
                                                    > prawda, honor, uczciwość.

                                                    A kto to ma określić, te wartości? Ty, katolik? A co na to Hindusi? Prawda? Honor? Kazdy nielegalny imigrant z Meksyku to morderca, drug dealer i gwałciciel, i dlatego potrzebny jest mur? To jest ta prawda, honor i uczciwość? Czyje to słowa? Nie Twoje z innej dyskusji i nie Trumpa?
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 09.06.20, 23:56
                                                    Dalsza dyskusja jest bezcelowa. Nie będę rozmawiał z kimś kto nazywa mnie hitlerowcem, bo ośmieliłem się zauważyć że zachodni system polityczny wymaga reform.
                                                    Co za dużo to niezdrowo. Mnie zarzucasz nowoływanie do obalenia ustroju a jednocześnie popierasz ludzi, którzy rozwalają państwo.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 01:07
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > Dalsza dyskusja jest bezcelowa. Nie będę rozmawiał z kimś kto nazywa mnie hitle
                                                    > rowcem, bo ośmieliłem się zauważyć że zachodni system polityczny wymaga reform.
                                                    > Co za dużo to niezdrowo.

                                                    Czyli jednak trafiłem w czuły punkt z tą mniejszością religijną. Uświadomiłem Ci - tylko nie chcesz przyznać publicznie - że sam jesteś vulnerable jako mniejszość, i religijna i etniczna, w tym kraju. I że tylko demokracja jak ją rozumiemy zjej gwarancjami praw mniejszości zapewnia Ci możliwość nieskrępowanego wyznawania swojej mniejszościowej w protestanckim żywiole wiary, jak też to że nikt po następnych wyborach prezydenckich nie powie: wszyscy imigranci - legalni i nielegalni - z Polski, won do swojego kraju.


                                                    Mnie zarzucasz nowoływanie do obalenia ustroju a jedno
                                                    > cześnie popierasz ludzi, którzy rozwalają państwo.


                                                    Zasadniczo nie zgadzamy się, w ocenie tego co oznacza "rozwalanie kraju". W mojej ocenie to własnie Ty rozwalasz USA jakie znamy, nawołując do zmiany ustroju demokratycznego "na lepszy, bardziej sprawny", i chcąc ograniczać podstawowe prawa i wolności ludzi (jeśli w ogóle rozumiesz jaka jest różnica między prawem, a wolnością).
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 04:06
                                                    W nic nie trafiłeś. W tej chwili moje prawa religijne są ograniczone. Od trzech miesięcy nie wolno mi uczestniczyć w nabożeństwach kościelnych. I stosuję się do tego zakazu bez szemrania choć jest on niezwykle dotkliwy. Bo rozumię konieczność wyższą.
                                                    W tym samym czasie tysiące ludzi może organizować masowe wiece i marsze. Żadne zakazy ich nie dotyczą. Ale to ja rozwalam państwo. Świetnie.
                                                    O jakim równym traktowaniu więc mówisz ? Ta demokracja działa tak, że kto silniejszy ten lepszy.
                                                    Jasne, wybory nie są istotne . Istotne żeby rządziła właściwa frakcja.
                                                    Co najważniejsze, mnie nie satysfakcjonuje to że mogę sobie swobodnie praktykować swoją religię. Ale także nie zgadzam się na wiele rzeczy, których domagają się inni obywatele. Np na legalizację narkotyków czy aborcję. Więc to co piszesz o zachodniej demokracji nie ma sensu. Nie jesteś w stanie zagwarantować moich praw zezwalając na mordowanie dzieci i nie jesteś w stanie zagwarantować praw zwolenników aborcji zakazując tego. Zawsze czyjeś prawa są łamane. Zresztą dla mnie aborcja w skali jaką mamy w USA to ludobójstwo. Masowe zabijanie ludzi o którym twierdzisz że go nie ma.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 05:14
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > W nic nie trafiłeś. W tej chwili moje prawa religijne są ograniczone. Od trzech
                                                    > miesięcy nie wolno mi uczestniczyć w nabożeństwach kościelnych. I stosuję się
                                                    > do tego zakazu bez szemrania choć jest on niezwykle dotkliwy. Bo rozumię koniec
                                                    > zność wyższą.

                                                    Ale na równie z innymi. Inne wyznania i religie też mają ogrniaczoną możliwośc sprawowania obrzedów. Nie ma wiec mowy o dyskryminacji mniejszości przez większość. Tego, takiego nieistotnego szczegółu, oczywiście nie zauważyłeś...


                                                    > W tym samym czasie tysiące ludzi może organizować masowe wiece i marsze. Żadne
                                                    > zakazy ich nie dotyczą. Ale to ja rozwalam państwo. Świetnie.


                                                    Nie nie może. Obowiazują nakazy noszenia masek, ale nie ma żadnych przepisów karnych za ich nie noszenie. Jak policja ma wiec ich karać? A'propos prezydenta Trumpa rowniez, ktory ostentacyjhnie podczas konferencji prasowych w nie nosi masek, mimo że wszyscy zgromadzeni na nich dziennikarze je maja na twarzy? Jego policja tez powinna aresztowac? Niestety, jak on sam stwierdziuł podczas innej konferencji prasowej "he has "absolute immunity" from criminal prosecution and any investigation, including probes initiated by Congress. Choćb y nawet zastrzelił kogoś na 5 Alei w Nowym Jorku - to z innej wypowiedzi.

                                                    To jest demokracja jakiej pożądasz, prawda? A może nie rozumiesz, i potrzebujesz przetłumaczenia Ci tego na polski?


                                                    > O jakim równym traktowaniu więc mówisz ? Ta demokracja działa tak, że kto silni
                                                    > ejszy ten lepszy.

                                                    Gdyby tak było, to już jak wyznawcy islamu w Twoich super sprawnych Chinach, siedziałbyś w milionowym obozie koncentracyjnym dla rzymskich katolików.



                                                    > Jasne, wybory nie są istotne . Istotne żeby rządziła właściwa frakcja.

                                                    Wybory sa istotne, wybory to święto demokracji. Ale - i tu jest Twoj najwiekszy problem - wybory to nie wszystko dla demiokracji. W Chinach i w Rosji, tez są wybiory. Tylko że trudno nazwąc te kraje demokratycznymi. Wybory to tylklo ułamek demokracji. Prawdziwa demokjracja to to co sie z tymi wynikami robi, jak sie rządzi. Przypominam Ci że Hitler też wygrał wybory. Nawet w całkiem demokratyczny i uczciwy sposob. Tymczasem Ten Twój tez wygrał wybory po czym na konferencjach prasdowych, twoirdzi co rusdz, że jako President of the United States ma władże abslotną. "Absolut power"


                                                    "when somebody is the president of the United States" their "authority is total."


                                                    www.businessinsider.com/coronavirus-trump-claims-president-authority-is-total-2020-4?op=1

                                                    Oto wykwit demokracji w Twoim pojęciu. Czy to może fake media? I dlatego na niego głosowałeś, i bedziesz głosował. Potem na Iwankę, Eryka i kolejnych członków rodziny., Az któryś skróci Cię o głowę.


                                                    > Co najważniejsze, mnie nie satysfakcjonuje to że mogę sobie swobodnie praktykow
                                                    > ać swoją religię. Ale także nie zgadzam się na wiele rzeczy, których domagają s
                                                    > ię inni obywatele.

                                                    Może Cie nie satysfakcjonować, pytanie czy satysfakcjonowałoby Cię, gdybyś nie mógł jej praktykować, jak w Chinach. Albo gdybyś był mordowany jak katolicy w okrzyczanych "największą demokracją świata" Indiach. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a zwykle mamy tendencje do niedoceniania tego co mamy. Możesz się nie zgadzać, i nawet możesz o tym głośno mówić. Ale może mówić, własnie dzięki temu że w demokracji masz wolność mówienia co Ci się żywnie podoba, pod warunkiem że nie naruszasz swoimi słowami podstawowych praw i wolności innych.

                                                    Np na legalizację narkotyków czy aborcję. Więc to co piszesz
                                                    > o zachodniej demokracji nie ma sensu. Nie jesteś w stanie zagwarantować moich
                                                    > praw zezwalając na mordowanie dzieci i nie jesteś w stanie zagwarantować praw z
                                                    > wolenników aborcji zakazując tego.



                                                    Nie to żebym był zwolennikiem aborcji, ale czym naruszam Twoje prawa, gdybym domagał się liberalizacji prawa aborcyjnego?

                                                    Zawsze czyjeś prawa są łamane. Zresztą dla m
                                                    > nie aborcja w skali jaką mamy w USA to ludobójstwo. Masowe zabijanie ludzi o kt
                                                    > órym twierdzisz że go nie ma.


                                                    Jak rozpoczną w USA masowe polowania na katolików, Polaków, czy kogo tam jeszcze - jak w Chinach, to wtedy bedzie.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 09:06
                                                    > Ale na równie z innymi. Inne wyznania i religie też mają ogrniaczoną możliwośc
                                                    > sprawowania obrzedów. Nie ma wiec mowy o dyskryminacji mniejszości przez większ
                                                    > ość. Tego, takiego nieistotnego szczegółu, oczywiście nie zauważyłeś...

                                                    Ale na protestach ludzie sie gromadzą. Czyli jednym wolno innym nie. Co to jest jak nie dyskryminacja ?


                                                    > Nie nie może. Obowiazują nakazy noszenia masek, ale nie ma żadnych przepisów ka
                                                    > rnych za ich nie noszenie. Jak policja ma wiec ich karać?

                                                    W San Diego obowiązują zakaz zgromadzeń. Niedawno policja ukarała dwie rodziny za to ze razem wybrany sie na wycieczki rowerowa. Uznali to za zgromadzenie i dali mandat 1000$od każdego. Tym czasem 2000 ludzi przeszło ulicami, blokując je bez wymaganych zezwoleń. Złamali prawo wielokrotnie. Żadnego mandatu.
                                                    Czy to nie jest dyskryminacja ?

                                                    > A'propos prezydenta T
                                                    > rumpa rowniez, ktory ostentacyjhnie podczas konferencji prasowych w nie nosi ma
                                                    > sek, mimo że wszyscy zgromadzeni na nich dziennikarze je maja na twarzy? Jego p
                                                    > olicja tez powinna aresztowac? Niestety, jak on sam stwierdziuł podczas innej k
                                                    > onferencji prasowej "he has "absolute immunity" from criminal prosecution an
                                                    > d any investigation, including probes initiated by Congress.
                                                    Choćb y nawet
                                                    > zastrzelił kogoś na 5 Alei w Nowym Jorku - to z innej wypowiedzi.
                                                    >
                                                    > To jest demokracja jakiej pożądasz, prawda? A może nie rozumiesz, i potrzebujes
                                                    > z przetłumaczenia Ci tego na polski?

                                                    To nie jest demokracja jakiej pożądam. To jest właśnie stan obecny, ktory mi sie nie podoba.


                                                    > Gdyby tak było, to już jak wyznawcy islamu w Twoich super sprawnych Chinach, si
                                                    > edziałbyś w milionowym obozie koncentracyjnym dla rzymskich katolików.

                                                    A to niby czemu ? Katolicy sa akurat największym Kosciolem w USA. Żaden z koscialow protestanckich nie jest większy.


                                                    > Wybory sa istotne, wybory to święto demokracji. Ale - i tu jest Twoj najwiekszy
                                                    > problem - wybory to nie wszystko dla demiokracji. W Chinach i w Rosji, tez są
                                                    > wybiory. Tylko że trudno nazwąc te kraje demokratycznymi. Wybory to tylklo ułam
                                                    > ek demokracji. Prawdziwa demokjracja to to co sie z tymi wynikami robi, jak sie
                                                    > rządzi. Przypominam Ci że Hitler też wygrał wybory. Nawet w całkiem demokratyc
                                                    > zny i uczciwy sposob.

                                                    Jasne. O ile mordowanie i zastraszanie przeciwników zaliczasz do demokratycznych sposobie, to Hitler wygrał w demokratyczny sposób.

                                                    > Oto wykwit demokracji w Twoim pojęciu. Czy to może fake media? I dlatego na nie
                                                    > go głosowałeś, i bedziesz głosował.

                                                    Nie głosowałem na Trumpa. A na kogo bede głosował tym razem, to moje sprawa.

                                                    > Może Cie nie satysfakcjonować, pytanie czy satysfakcjonowałoby Cię, gdybyś nie
                                                    > mógł jej praktykować, jak w Chinach.

                                                    A co tu maja Chiny do rzeczy ? Ja nie chce mieć gorszego systemu politycznego tylko lepszy.

                                                    > krzyczanych "największą demokracją świata" Indiach. Apetyt rośnie w miarę jedze
                                                    > nia, a zwykle mamy tendencje do niedoceniania tego co mamy.

                                                    Mnie nigdy nie zadawala stan obecny, bo zawsze może być lepiej. Na tym polega rozwoj, ze szuka sie czego lepszego.

                                                    > Nie to żebym był zwolennikiem aborcji, ale czym naruszam Twoje prawa, gdybym do
                                                    > magał się liberalizacji prawa aborcyjnego?

                                                    A to w demokracji nie mam prawa upominać sie o prawa innych ? To czym to sie roni od nazizmu ?

                                                    > Jak rozpoczną w USA masowe polowania na katolików, Polaków, czy kogo tam jeszcz
                                                    > e - jak w Chinach, to wtedy bedzie.

                                                    Na razie sa masowe polowania na policjantów. Nie w Chinach tylko w USA.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 09:59
                                                    www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/200609253-Lukasz-Warzecha-Pomnik-Burkea-jeszcze-stoi.html

                                                    Artykuł o BLM na wyspach brytyjskich. Taka sama głupia hołota jak bolszewicy czy buntownicy Chmielnickiego. I do tego samego chcą doprowadzić. Dziś adwokat rodziny Floyda, który swoją drogą okazał się przestępcą uwikłanym w handel narkotykami i inne przestępstwa, groził Ameryce że ją zmieni. Niczym Chmielnicki w sienkiewiczowskiej powieści.
                                                    Dalej uważasz że mają prawo ? Tu nie trzeba się bać żadnego rządu . Za chwilę to te potwory z BLM będą wyciągać nas z łóżek w środku nocy i mordować. Nie baz celu domagają się zaprzestania finansowania policji.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 10.06.20, 20:54
                                                    W Seattle Twoi ulubieńcy zajęli sześć bloków i ogłosili na tym obszarze autonomię. Zajęli również ratusz i domagają się dymisji burmistrza. Powód - bo ten odmówił zaprzestania finansowania policji.
                                                    Dalej mają prawo ? Demokracja kwitnie, co ?
                                                    Na co ta ciamajda Trump jeszcze czeka?
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 11.06.20, 03:44
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > W Seattle Twoi ulubieńcy zajęli sześć bloków i ogłosili na tym obszarze autonom
                                                    > ię. Zajęli również ratusz i domagają się dymisji burmistrza. Powód - bo ten odm
                                                    > ówił zaprzestania finansowania policji.
                                                    > Dalej mają prawo ? Demokracja kwitnie, co ?
                                                    > Na co ta ciamajda Trump jeszcze czeka?


                                                    A gdzieś tam w Georgii, czy innej Virginii obali pomnik gen. Roberta Lee. W kilku południowych też stanach, wymusili na lokalnych władzach zakaz wywieszania flag Stanów Skonfederowanych. Zapewne zdajesz sobie sprawę z tego, że na długo przed obecnym kryzysem, Kolumb przestał być postrzegany jako "odkrywca Ameryki",
                                                    lecz jako sprawca nieszczęścia Ameryki, przez którego Hiszpanie urządzili holocaust w sumie 80 mln. rdzennych mieszkańców obu Ameryk. Columbus Day to święto białych Europejczyków, ale dla ludności kolorowej, Columb to nie aż taki znowu bohater. Tak samo jak w Polsce obalali pomniki komunistów, Leninów, Stalinów i innych Dzierżyńskich po 89 roku. I notabene tez wielu było z tego powodu oburzonych.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 11.06.20, 05:28
                                                    Czy policja też jest niepotrzebna ? Samowolne ogłaszanie autonomii części integralnego terytorium USA też jest legalne ? Konstytucja gwarantuje takie prawo ?
                                                    Wreszcie czy konstytucja gwarantuje prawo do niszczenia często zabytkowych pomników ?
                                                    Kolumb żył 500 lat temu. Stosowanie do niego współczesnych kanonów moralnych jest niepoważne. Tylko kompletny idiota i nieuk może przyjąć taki tok rozumowania jaki przedstawiłeś. Jasne, rdzenni mieszkańcy obu Ameryk się na wzajem nie mordowali. Same święte dzieci kwiaty. A jakby nie biali, to dziś na terenach USA byłby istny raj na Ziemi. Niemal taki jak w Meksyku.
                                                    Każda rewolucja zaczyna się tak samo. Pierwsze lecą pomniki, później świątynie, później kolej na wrogów rewolucji. A na końcu rewolucjoniści mordują się na wzajem i w ogóle kogo popadnie.
                                                    Obawiam się, że albo władze zrobią stanowczy porządek z ruchem BLM, albo USA czeka wojna domowa.
                                                    Hitler też mógł dojść do władzy tylko dla tego, że słabi politycy bali się zdławić jego chory ruch w zarodku. Bo przecież w demokracji ludzie mają prawo protestować.
                                                    Doszło już do tego że nawet czarnoskóry senator nazywa BLM organizacją terrorystyczną. I ma rację.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 03:27
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > Czy policja też jest niepotrzebna ? Samowolne ogłaszanie autonomii części integ
                                                    > ralnego terytorium USA też jest legalne ? Konstytucja gwarantuje takie prawo ?

                                                    To są brednie. Nikt nie likwiduje policji. O Conch Republic kiedyś słyszałeś?
                                                    Południowa część Florydy, zwłaszcza Floryda Keys głosiły w latach 80. secesje, w proteście przeciw zatrzymywaniu na US1 samochodów przez USCIS w poszukiwaniu nielegalnych imigrantów, bo obywatele USA poczuli się przez to dyskryminowani, że na żądanie jakiegoś Ziutka który często nie był nawet policjantem lecz oficerem imigracyjnym, musza udowadniać swoje obywatelstwo. Powstał nawet odpowiedni rząd. Pojedź na Floryde - do dziś znajdziesz wywieszone w różnych miejscach flagi Conch Republic. Ogłaszać sobie można. Kłania się 1. Poprawka.

                                                    > Wreszcie czy konstytucja gwarantuje prawo do niszczenia często zabytkowych pomn
                                                    > ików ?
                                                    > Kolumb żył 500 lat temu. Stosowanie do niego współczesnych kanonów moralnych je
                                                    > st niepoważne. Tylko kompletny idiota i nieuk może przyjąć taki tok rozumowania
                                                    > jaki przedstawiłeś.


                                                    Najwyraźniej takich nieuków, w tym z tytułami profesorskimi, jest kilkadziesiąt milionów. Tylko w USA. Nie licząc pozostałych krajów Ameryki.


                                                    Jasne, rdzenni mieszkańcy obu Ameryk się na wzajem nie mor
                                                    > dowali. Same święte dzieci kwiaty. A jakby nie biali, to dziś na terenach USA b
                                                    > yłby istny raj na Ziemi. Niemal taki jak w Meksyku.



                                                    Mordowali. ale to hiszpańscy konkwistadorzy i ich potomkowie wymordowali te 80 mln w Ameryce Południowej, Łacińskiej i Północnej. Oni sami przez wieki nie zbliżyli się do takich liczb, ani nie spowodowali extinction całych cywilizacji i grup etnicznych. Ty nie akceptujesz ich poglądu, Kolumb symbolizuje całe ich nieszczęście (symbolizuje, bo przecież osobiście ich nie mordował o ile mi wiadomo), ale to dlatego że jako biały Europejczyk jesteś beneficent odkrycia Ameryki przez Kolumba.


                                                    > Każda rewolucja zaczyna się tak samo. Pierwsze lecą pomniki, później świątynie,
                                                    > później kolej na wrogów rewolucji. A na końcu rewolucjoniści mordują się na wz
                                                    > ajem i w ogóle kogo popadnie.
                                                    > Obawiam się, że albo władze zrobią stanowczy porządek z ruchem BLM, albo USA cz
                                                    > eka wojna domowa.


                                                    Ani władze stanowe, ani władze federalne nie zrobią "porządku" z Black Life Matters, bo po raz pierwszy od czasów wojny secesyjnej, do protestów kolorowych, na taką skalę przyłączyli się biali.


                                                    > Doszło już do tego że nawet czarnoskóry senator nazywa BLM organizacją terrorys
                                                    > tyczną. I ma rację.


                                                    1. Poprawka.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 06:45
                                                    Kilkadziesiąt milionów profesorów popiera niszczenie historycznych pomników Kolumba? Piłeś ?
                                                    Skąd wziąłeś te 80 milionów wymordowanych Indian?
                                                    Nie ma żadnych danych o tym ile ich żyło tutaj gdy przybył Kolumb. Wyobraż sobie że nie prowadzili oni spisów powszechnych.
                                                    Szacuje się że było ich od 2.5 miliona do 18 milionów.
                                                    A że słabsza cywilizacja ginie w zetknięciu z silniejszą? Co w tym dziwnego ? Zawsze tak było i będzie. My też przegramy z Azjatami. Gdyby nie biali to przyjechaliby Chińczycy, Arabowie czy kto inny i zrobili to samo. Problemem Indian nie było to że biali ich najechali. Ich problemem było to że byli zacofani. Nie
                                                    Lewackie fanaberie mające na celu zniszczenie naszej kultury. Zniszczyć religię, obrzydzić historię, zatrzeć tożsamość narodową. Znany schemat. W USA obrzuca się błotem Kolumba, w Polsce pilotów walczących w WB że niby strzelali do spadochronów.
                                                    Nie chcą likwidować policji? Poważnie? A te transparenty „defound police” i „abolish police” to po co?
                                                    Biali dołączyli na wielką skalę? Głównie gówniarstwo, które nie pracuje, nie uczy się a chce zbawić świat bo wierzy w bzdury pokazywane w PBS i CNN.
                                                    Pierwsza poprawka nie pozwala na ogłaszanie autonomii. To jest przestępstwo federalne Matrek.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 13:22
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > Kilkadziesiąt milionów profesorów popiera niszczenie historycznych pomników Kol
                                                    > umba? Piłeś ?

                                                    Przeczytaj jeszcze raz co napsiałem. Wolno i uważnie.


                                                    > Skąd wziąłeś te 80 milionów wymordowanych Indian?
                                                    > Nie ma żadnych danych o tym ile ich żyło tutaj gdy przybył Kolumb. Wyobraż sobi
                                                    > e że nie prowadzili oni spisów powszechnych.
                                                    > Szacuje się że było ich od 2.5 miliona do 18 milionów.


                                                    Nie wymordowali ich wszystkich na raz. Rdzennych mieszkańców obu ameryk. Mowa tylko o tych wymordowanych przez Hiszpanów.


                                                    > A że słabsza cywilizacja ginie w zetknięciu z silniejszą? Co w tym dziwnego ? Z
                                                    > awsze tak było i będzie. My też przegramy z Azjatami. Gdyby nie biali to przyje
                                                    > chaliby Chińczycy, Arabowie czy kto inny i zrobili to samo. Problemem Indian ni
                                                    > e było to że biali ich najechali. Ich problemem było to że byli zacofani. Nie
                                                    > Lewackie fanaberie mające na celu zniszczenie naszej kultury. Zniszczyć religię
                                                    > , obrzydzić historię, zatrzeć tożsamość narodową. Znany schemat. W USA obrzuca
                                                    > się błotem Kolumba, w Polsce pilotów walczących w WB że niby strzelali do spado
                                                    > chronów.

                                                    No widzisz, Europejczycy zniszczyli ich kulturę - masz im za złe, że oni chce zniszczyć naszą?


                                                    > Nie chcą likwidować policji? Poważnie? A te transparenty „defound police” i „ab
                                                    > olish police” to po co?

                                                    No i co z tego? Wszedzie na świecie protestujący wnosza jakies okrzyki. Na tym polega protest. W Mineapolis miasto postanowilo zlikwidowac MDP, ale przeciez nie zostawia miasta bez ochrony - na jej miejsce utworzą policje pod inną nazwą. W wiekszości z tymi samymi ludzmi.



                                                    > Biali dołączyli na wielką skalę? Głównie gówniarstwo, które nie pracuje, nie uc
                                                    > zy się a chce zbawić świat bo wierzy w bzdury pokazywane w PBS i CNN.


                                                    Mozesz deprecjonować, ale fakty sa jakie sa. NIgdy dotąd nie miał miejsca taki fakt.


                                                    > Pierwsza poprawka nie pozwala na ogłaszanie autonomii. To jest przestępstwo fed
                                                    > eralne Matrek.


                                                    Być może, tym niemniej to deklaracje bez znaczenia. Happening.
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 17:30
                                                    > No widzisz, Europejczycy zniszczyli ich kulturę - masz im za złe, że oni chce z
                                                    > niszczyć naszą?

                                                    To nie amerykańscy Indianie ani Meksykanie niszczą pomniki. To robi białe lewactwo. Co ciekawe w obronie Czarnych. I to nie rdzenni mieszkańcy Ameryki chcą zniszczyć kulturę zachodnią. To robią twoi ukochani liberałowie.
                                                    Niedługo ostatnią ostoją zachodniej cywilizacji zostanie Rosja. Śmieszne i Tragiczne.

                                                    Kogo jeszcze pomnik postanowią zniszczyć. Może Marka Aureliusza. Przecież jako cesarz Rzymu musiał mieć dużo niewolników. Do tego prowadził kolonializm.
                                                    No I Rzym to korzenie wrednej zachodniej cywilizacji. Zburzyć, co nie ?
                                                    > No i co z tego? Wszedzie na świecie protestujący wnosza jakies okrzyki. Na tym
                                                    > polega protest. W Mineapolis miasto postanowilo zlikwidowac MDP, ale przeciez n
                                                    > ie zostawia miasta bez ochrony - na jej miejsce utworzą policje pod inną nazwą.
                                                    > W wiekszości z tymi samymi ludzmi.

                                                    Genialne. Co za postęp. Zmienią nazwę i kraj będzie lepszy.


                                                    > Mozesz deprecjonować, ale fakty sa jakie sa. NIgdy dotąd nie miał miejsca taki
                                                    > fakt.
                                                    >

                                                    Mówienie że biały zarabia 170k$ a czarny 10x mniej nazywasz faktem ?

                                                    > Być może, tym niemniej to deklaracje bez znaczenia. Happening.

                                                    Hitler też zaczynał od deklaracji bez znaczenia i happeningów. Porządek publiczny jest podstawą istnienia każdego zdrowego państwa. Bez względu na ustrój. Bez niego każdy ustrój się wali a państwo staje się anarchią. Demokraci i liberałowie bojąc się motłochu ustępują. Poświęcają porządek dla źle rozumianych praw obywatleskich. To skończy się upadkiem państwa i tragedią milionów ludzi.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 16.06.20, 23:14
                                                    stary_chinczyk napisał:


                                                    > Hitler też zaczynał od deklaracji bez znaczenia i happeningów. Porządek publicz
                                                    > ny jest podstawą istnienia każdego zdrowego państwa. Bez względu na ustrój. Bez
                                                    > niego każdy ustrój się wali a państwo staje się anarchią. Demokraci i liberało
                                                    > wie bojąc się motłochu ustępują. Poświęcają porządek dla źle rozumianych praw o
                                                    > bywatleskich. To skończy się upadkiem państwa i tragedią milionów ludzi.


                                                    Zastanowiło Cie kiedyś, o ile w ogóle zauważyłeś taki fakt, że w USA nigdy nie mówi się o human rights w kontekście spraw wewnętrznych (nie za granicą) mówi się tylko o civil rights? Przynajmniej ja nie słyszę nigdy o human rights, nawet w tych Twoich lewackich mediach. Różnica jest ogromna. To zupełnie nie to samo. Wiesz może dlaczego?
                                                  • cojestdoktorku Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 11.06.20, 16:11
                                                    > Demokracja to nie "rządy większości" - bo rzady większo
                                                    > ści, to nic innego jak dyktatura. Dyktatura większości, w tym wypoadku. Demkrac
                                                    > ja to ustrój spoleczno-polityczny, gdzie wiekszość ma decydujące zdanie, ale pr
                                                    > awo gwarantuje nienaruszalne prawa mniejszości. Bo każdy może być mniejszościow
                                                    > a. Jedni bo maja inny kolor skory niż ma większość, inni bo chodzą do innego ko
                                                    > ścioła niż wiekszość.

                                                    to zsrr był bardziej demokratyczny niz wiekszosc krajów na zachodzie, a duzo bardziej niz USA
                                                    czy gruzin czy łotysz czy rosjanin miał jednakowo i jednako mógł do gułaku trafic a tam zupełnie nie miała znaczenia jego narodowosc
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 11.06.20, 16:50
                                                    W USA, wbrew temu co twierdzi ruch BLM, narodowość tez nie ma znaczenia. Zapewniam Cie ze będąc białym, za każde przestępstwo trafisz do wiezienia z takim samym prawdopodobieństwem jak będąc czarnym.
                                                    To ze czarni popełniają przestępstwa 20 x częściej niż biali nie ma nic wspólnego z brakiem demokracji.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 03:33
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > W USA, wbrew temu co twierdzi ruch BLM, narodowość tez nie ma znaczenia. Zapewn
                                                    > iam Cie ze będąc białym, za każde przestępstwo trafisz do wiezienia z takim sam
                                                    > ym prawdopodobieństwem jak będąc czarnym.
                                                    > To ze czarni popełniają przestępstwa 20 x częściej niż biali nie ma nic wspólne
                                                    > go z brakiem demokracji.


                                                    Nie będę zaprzeczał, tym niemniej ponoć traktowani są przez Policję gorzej - brutalniej - niż biali.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 03:32
                                                    cojestdoktorku napisał:

                                                    > > Demokracja to nie "rządy większości" - bo rzady większo
                                                    > > ści, to nic innego jak dyktatura. Dyktatura większości, w tym wypoadku. D
                                                    > emkrac
                                                    > > ja to ustrój spoleczno-polityczny, gdzie wiekszość ma decydujące zdanie,
                                                    > ale pr
                                                    > > awo gwarantuje nienaruszalne prawa mniejszości. Bo każdy może być mniejsz
                                                    > ościow
                                                    > > a. Jedni bo maja inny kolor skory niż ma większość, inni bo chodzą do inn
                                                    > ego ko
                                                    > > ścioła niż wiekszość.
                                                    >
                                                    > to zsrr był bardziej demokratyczny niz wiekszosc krajów na zachodzie, a duzo ba
                                                    > rdziej niz USA



                                                    ZSRR w ogóle nie był demokratyczny, bo nawet większość nie mogła głosować zgodnie ze swoimi przekonaniami. A jak nawet jednostki odważały się mówić o nich głośno, to w najlepszym przypadku lądowały w szpitalach psychiatrycznych.

                                                    > czy gruzin czy łotysz czy rosjanin miał jednakowo i jednako mógł do gułaku traf
                                                    > ic a tam zupełnie nie miała znaczenia jego narodowosc

                                                    No widzisz, równość pełna gębą.
                                                  • cojestdoktorku Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 13:57
                                                    >ZSRR w ogóle nie był demokratyczny, bo nawet większość nie mogła głosować zgodnie ze swoimi >przekonaniami.

                                                    głosowac tam,
                                                    lepiej, kazdy mógł wstąpic do partii będąc nawet prostym robotnikiem bez wykształcenia i póxniej zostać szefem Państwa
                                                    w USA bez kasy to sie nie uda
                                                  • cojestdoktorku Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 14:10
                                                    "A dziś Kongres USA przestał być arbitrem dobra publicznego, kontrolę nad nim przejął biznes, ustawy często są uchwalane pod dyktando największych firm i najzamożniejszych obywateli. Żeby zostać kongresmenem, trzeba zebrać na kampanię co najmniej siedem milionów dolarów. I tak co dwa lata! Jak dodamy do tego bardzo nierówny dostęp ludzi do edukacji i opieki zdrowotnej, to Ameryka dla liberała staje się powoli antywzorem"

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26029192,radek-sikorski-nie-kocham-juz-thatcher-nie-cytuje-reagana.html#s=BoxOpMT

                                                    ile milionów musiał mieć chruszczow , breżniew czy andropow by zostac szefem imperium?
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 16:58
                                                    cojestdoktorku napisał:

                                                    > "A dziś Kongres USA przestał być arbitrem dobra publicznego, kontrolę nad nim p
                                                    > rzejął biznes, ustawy często są uchwalane pod dyktando największych firm i najz
                                                    > amożniejszych obywateli. Żeby zostać kongresmenem, trzeba zebrać na kamp
                                                    > anię co najmniej siedem milionów dolarów. I tak co dwa lata! Jak
                                                    > dodamy do tego bardzo nierówny dostęp ludzi do edukacji i opieki zdrowotnej, to
                                                    > Ameryka dla liberała staje się powoli antywzorem"
                                                    >
                                                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26029192,radek-sikorski-nie-kocham-juz-thatcher-nie-cytuje-reagana.html#s=BoxOpMT
                                                    >
                                                    > ile milionów musiał mieć chruszczow , breżniew czy andropow by zostac szefem im
                                                    > perium?
                                                    >


                                                    Ile mionow miala Ocasio, ze jako klenerka zostala najbardziej znana congress-woman poza Nancy Pelosi - speakerem Izby Reprezentatntow?
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 16:55
                                                    cojestdoktorku napisał:

                                                    > >ZSRR w ogóle nie był demokratyczny, bo nawet większość nie mogła głosować
                                                    > zgodnie ze swoimi >przekonaniami.
                                                    >
                                                    > głosowac tam,
                                                    > lepiej, kazdy mógł wstąpic do partii będąc nawet prostym robotnikiem bez wykszt
                                                    > ałcenia i póxniej zostać szefem Państwa
                                                    > w USA bez kasy to sie nie uda
                                                    >

                                                    Na prawde? To jak to sie stalo ze kelnerka z Nowego Yorku Alexandra Ocasio w ciagu kilku miesiecy przeniosla sie z restauracji na Bronxie do Kapitolu w Waszyngron, DC? A wg wielu mialaby szanse nawet na prezydenture, gdyby nie byla zbyt mloda wzgledem wymagan prawa (35l.)? W ZSRR kucharka tez mogla trafic w ciagu kilku miesiecy z kuchni w kolchozie do Rady Najwyzszej i biura politycznego KC?
                                                  • stary_chinczyk Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 17:16
                                                    > Na prawde? To jak to sie stalo ze kelnerka z Nowego Yorku Alexandra Ocasio w ci
                                                    > agu kilku miesiecy przeniosla sie z restauracji na Bronxie do Kapitolu w Waszyn
                                                    > gron, DC? A wg wielu mialaby szanse nawet na prezydenture, gdyby nie byla zbyt
                                                    > mloda wzgledem wymagan prawa (35l.)? W ZSRR kucharka tez mogla trafic w ciagu k
                                                    > ilku miesiecy z kuchni w kolchozie do Rady Najwyzszej i biura politycznego KC?

                                                    Bo kierującym partią demokratyczną była potrzebna taka użyteczna idiotka jak ona. Ot cała tajemnica. Spróbuj Ty, ciekawe czy też Ci się uda.
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 17:35
                                                    stary_chinczyk napisał:

                                                    > > Na prawde? To jak to sie stalo ze kelnerka z Nowego Yorku Alexandra Ocasi
                                                    > o w ci
                                                    > > agu kilku miesiecy przeniosla sie z restauracji na Bronxie do Kapitolu w
                                                    > Waszyn
                                                    > > gron, DC? A wg wielu mialaby szanse nawet na prezydenture, gdyby nie byla
                                                    > zbyt
                                                    > > mloda wzgledem wymagan prawa (35l.)? W ZSRR kucharka tez mogla trafic w c
                                                    > iagu k
                                                    > > ilku miesiecy z kuchni w kolchozie do Rady Najwyzszej i biura polityczneg
                                                    > o KC?
                                                    >
                                                    > Bo kierującym partią demokratyczną była potrzebna taka użyteczna idiotka jak on
                                                    > a. Ot cała tajemnica. Spróbuj Ty, ciekawe czy też Ci się uda.


                                                    Twierdzisz ze sfinansowali jej kampanie? Czy moze twierdzisz ze chodzili zamiast niej, od domu do domu na Bronxie prowadzac za nia kampanie? A moze uwazasz ze zabronili by Tobie samemu kandydowac?
                                                  • bmc3i Re: US Army na ulicach amerykańskich miast 15.06.20, 17:48
                                                    bmc3i napisał:

                                                    > stary_chinczyk napisał:
                                                    >
                                                    > > > Na prawde? To jak to sie stalo ze kelnerka z Nowego Yorku Alexandra
                                                    > Ocasi
                                                    > > o w ci
                                                    > > > agu kilku miesiecy przeniosla sie z restauracji na Bronxie do Kapit
                                                    > olu w
                                                    > > Waszyn
                                                    > > > gron, DC? A wg wielu mialaby szanse nawet na prezydenture, gdyby ni<