Dodaj do ulubionych

Pytanie do czołgistów i czołgolubów

17.10.21, 16:54
Automat łądowania jest tylko w ruskich czołgach? I skoro jest tak swietny i zbawienny, to czemu inni bardziej zaawansowani technicznie i technologicznie nie stosują?

Pytanie zwiazku z peanami niejakiego Hogi, który piał nad ruskimi czołgami...
Obserwuj wątek
    • speedy13 Re: Pytanie do czołgistów i czołgolubów 17.10.21, 21:15
      ignorant11 napisał:

      > Automat łądowania jest tylko w ruskich czołgach?

      Nie tylko, ale głównie. Biorąc pod uwagę znaczne rozpowszechnienie czołgów z rodziny T-64/T-80 oraz T-72/T-90 w Rosji, krajach byłego ZSRR, byłego bloku komunistycznego, ich lokalnie produkowane klony lub wersje rozwojowe, to chyba pod względem liczbowym rządzą.

      Spoza tej sfery obecnie na szeroko rozumianym Zachodzie są na uzbrojeniu w zasadzie 3 czołgi z automatem ładującym: francuski Leclerc, japoński Typ 90 i izraelski Merkava Mk.4. Historycznie, znalazłoby się jeszcze kilka: szwedzki S-103 (już wycofany) i francuski czołg lekki AMX-13 oraz spokrewniony z nim austriacki Kürassier (na uzbrojeniu paru krajów Afryki i Ameryki Pd.).

      Automat ładujący zapewnia na dłuższą metę większą szybkostrzelność (ładowniczy się nie męczy). Ale na szybkość oddania pierwszego strzału czy powiedzmy dwóch wpływa ma nie taki już wielki, czy nawet wręcz szybciej można to zrobić ładując ręcznie. A trudniej w jego przypadku rozwiązać izolację magazynu amunicji od przedziału załogi. Ale oczywiście da się. Automat pozwala też pozbyć się 1 członka załogi - oszczędność miejsca lub rozmiarów czołgu. Z drugiej strony zależnie od układu konstrukcyjnego ten zyska wcale nie musi być duży.

      120 mm armaty powszechnie wykorzystywane na Zachodzie wywodzą się z niemieckiej armaty firmy Rheinmetall. Zaprojektowano ją od początku w taki sposób, by jak najmniej przewyższała gabarytami popularne 105 mm armaty z rodziny L7. To samo dotyczyło amunicji - nabój miał być o podobnej masie lub niewiele cięższy od naboju 105 mm tak by dało się go łatwo ręcznie ładować.

      No więc konstruktorzy wciąż jeszcze mają swobodę wyboru - mogą stosować automatyczne ładowanie lub nie. Ale jeśli wejdą do użytku nowe generacje armat większego kalibru (na co się zanosi) to naboje zrobią się już za ciężkie na ręczne ładowanie i automaty staną się koniecznością.
      • a4095211 Re: Pytanie do czołgistów i czołgolubów 23.10.21, 20:38
        speedy13 napisał:


        > Spoza tej sfery obecnie na szeroko rozumianym Zachodzie są na uzbrojeniu w zasa
        > dzie 3 czołgi z automatem ładującym: francuski Leclerc, japoński Typ 90 i izrae
        > lski Merkava Mk.4.

        Japoński Typ-10 i południowo koreański K2 - mają automaty ładowania.

        Merkava IV natomiast nie ma automatu ładowania. Pocisk wprowadza do zamka ładowniczy - etatowy, czwarty członek załogi. Jedyne co mają tam zautomatyzowane, to wybór rodzaju pocisku który jest dosyłany ładowniczemu "z magazynu".

        Jakiś czas temu był "raid" na dowódcę wojsk lądowych Izraela (albo na ministra nawet [?]) z oskarżeniami o nierówne traktowanie pań - powodem właśnie było to, że panie nie są przyjmowane do załóg MBT. Wówczas człowiek bronił się, argumentując, iż żydowskie MBT nie są wyposażone w autoloadery, a panie mogą mieć kłopot z osiągniem wyników zbliżonych do męższczyzn. Nawet jakieś testy zapowiedziano, jak to się zakończyło finalnie to już nie wiem.

        Pozdrawiam
        • speedy13 Re: Pytanie do czołgistów i czołgolubów 24.10.21, 11:56
          a4095211 napisała:


          > Merkava IV natomiast nie ma automatu ładowania. Pocisk wprowadza do zamka ładow
          > niczy - etatowy, czwarty członek załogi. Jedyne co mają tam zautomatyzowane, to
          > wybór rodzaju pocisku który jest dosyłany ładowniczemu "z magazynu".

          Aa dzięki - tego szczegółu nie znałem. Czyli byłem w błędzie. Dzięki za korektę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka