opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi

02.11.04, 15:36
Liczę na dobry humor ...
gg5865561
    • _misza Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi 02.11.04, 21:23
      W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na Syberii.
      Szpieg trafił do chaty tubylca, który zaproponował mu nocleg. Na drugi dzień
      tubylec mówi:
      - Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz!
      - Paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany pindos
      - A potomu, szto u nas cziornych niet!



      • hatroha Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi 03.11.04, 15:50
        Na Syberii chyba nie ma WP- może się mylę? :))
        Kapral uczył młodego strzelać mówi: - na wzgórzu masz dwa cele jeden jest Polakiem a drugi Rosjaninem - którego ubijesz?
        - No Ruska rzecz jasna
        - co!! (wiadomo -dupa) na 3 miesiące do paki za złą odpowiedź
        po 3 miesiącach wypuszczają młodego i znowu nauka strzelania. Sytuacja ta sama -kogo Ty ubijesz sołdata, brata naszego ili polaczka?
        - a Kapral kogo by zastrzelił - pytaniem na pytanie odpowiedział młody
        - no ja rzecz jasna Polaczka!
        - no i znowu mi Rusek zostaje...
        gg5865561
    • grogreg Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi 04.11.04, 08:40
      Wijskowe definicje:

      - Co to jest kaluza?
      - Kaluza to akwen o znikomym znaczeniu strategicznym.

      - Co to jest dolina?
      - Jest to wzniesienie typy wkleslego.



      • koza16 Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi 04.11.04, 13:25
        A co to jest lufa???
        Jest to slup powietrza oblany metalem
        • bonobo44 Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi 05.11.04, 18:17
          - A co to jest gora?
          - 2 zbocza i tak: /\
    • Gość: bugim Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:56
      Co ma żołnierz w szafie?

      -Żołnierz ma w szawie porządek!


      Co ma żołnierz w spodniach?

      -Żołnierz ma w spodniach chodzić!


      Co je żołnierz?

      -Żołnierz je bronić ojczyzny!
    • Gość: AdamSkl Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.11.04, 22:04
      Nowak, kim jesteś w cywilu?
      - W cywilu - panie sierżancie - to ja jestem PAN NOWAK.


      Czasoprzestrzeń w wojsku jest wtedy, gdy kapral powie :
      - Sprzątaj korytarz od tego miejsca aż do obiadu.


      Co powinien zrobić żołnierz, będąc w składzie amunicji, kiedy wybuchnie pożar?
      - Powinien wylecieć w powietrze!


      - Ile razy śmieje się z kawału podoficer?
      - Trzy. Raz jak mu opowiedzą, drugi jak mu wytłumaczą, a trzeci jak zrozumie.
      - A ile razy śmieje się oficer?
      - Dwa. Jak mu opowiedzą i jak wytłumaczą.
      - A generał?
      - Raz, bo on sobie nie da wytłumaczyć.


      Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
      - Ci, co znają się na muzyce - wystąp!
      Z szeregu występuje czterech.
      - Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.


      Z pamiętnika żołnierza:
      - Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ja w krzaki!
      To był dobry dzień...
      - Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był
      dobry dzień...
      - środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na
      ćwiczenia. To był zły dzień...


      Generał wizytuje dywizje Czerwonych Beretów. Przechadza się przed najlepszym
      batalionem, wymachując szpicruta. Widząc u jednego z żołnierzy niedopięty
      guzik, uderza go w brzuch i pyta:
      - Bolało?
      - Nie.
      - Dlaczego?
      - Bo jestem komandosem!
      Zadowolony z odpowiedzi generał daje żołnierzowi tydzień urlopu. Idąc dalej
      zauważa żołnierza z rozwiązanym butem. Uderza go w brzuch i pyta: - Bolało?
      - Nie.
      - Dlaczego?
      - Bo jestem komandosem!
      - Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general.
      Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza wystajacego
      chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
      - Bolało?
      - Nie.
      - Dlaczego?
      - Bo to nie mój, tylko kolegi z drugiego szeregu!


      - Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
      - Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
      - Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
      - Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!


      Sierżant uczy żołnierzy młodego rocznika topografii:
      - Rozróżniamy cztery części świata: wschód, zachód, północ i południe.
      - To nie części a strony! - protestuje jeden z żołnierzy.
      - Głupstwa gadacie! Strony są w gitarze!


      Kapral szkoli szeregowców:
      - Woda wrze w temperaturze 90 stopni.
      - A nas uczono w szkole, ze woda wrze w temperaturze 100 stopni!
      - Niemożliwe! - mówi kapral sprawdzając cos w swoim notesie.
      - Tak, macie racje. Woda wrze w temperaturze 100 stopni, a 90 stopni to kat
      prosty!



      Wyskoczył spadochroniarz z samolotu i z wrażenia zapomniał, jak uruchomić
      spadochron. Szarpie się przez chwile, ale widzi, ze nic z tego. Nagle widzi
      żołnierza, który leci obok niego do góry.
      - Hej bracie! Jak otworzyć ten cholerny spadochron?
      - Sorry,ja z saperów...



      Pułkownik do majora:
      Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca, co nie zdarza się każdego dnia. Niech
      wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie
      deszczu, ponieważ i tak nic nic nie będzie widać, proszę zebrać ludzi w sali
      gimnastycznej.
      Major do kapitana:
      Na rozkaz pułkownika jutro o godzinie 9:00 rano odbędzie się uroczyste
      zaćmienie Słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda w sali
      gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia.
      Kapitan do porucznika:
      Na rozkaz pułkownika jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie Słońca. W razie deszczu
      zaćmienie odbędzie się w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
      Porucznik do sierżanta:
      Jutro o 9:00 pułkownik zaćmi Słonce na sali gimnastycznej, co nie zdarza się
      każdego dnia.
      Sierżant do kaprala:
      Jutro o 9:00 nastąpi zaćmienie pułkownika z powodu Słońca. Jeżeli na sali
      gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, żebrać
      wszystkich na plac ćwiczeń.
      Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
      Zdaje się, ze jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika na sali
      gimnastycznej. Niewiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...



      Żołnierz pisze z koszar list do ojca, ze dostał syfilisa. Ojciec odpisuje mu:
      "ja się tam synu nie znam na tych waszych wojskowych odznaczeniach, ale nos to
      z honorem".



      Właściwie to saper myli się dwa razy w życiu.
      Pierwszy raz wtedy gdy zostaje saperem. :-)



      Ciemna noc, amerykański bombowiec leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy
      na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się
      czerwona lampka, następnie zielona, grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z
      wyjątkiem jednego...
      Dowódca: Skacz...
      Tchórzliwy komandos: Nnnie...
      Dowódca: Dlaczego nie?
      Komandos: Bbbo się bbboje...
      Dowódca: Skacz, bo pójdę po pilota!!!
      Komandos: Ttto idź...
      Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest jak w d*.*ie.
      Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siła...
      Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: Nnnie, bbbo się bbboje...
      W ciemności słychać kotłowaninę, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu.
      Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu:
      - Silny był - mówi dowódca.
      - Nnno, chhhyba ccoś tttrenował...



      Czym żołnierz myje zęby?
      Żołnierz myje zęby czym prędzej.



      Pewnego razu do wojska stacjonującego na pustyni przyjechał generał, no i pyta
      żołnierza jak tam jego życie seksualne, a on mówi:
      - No, niby do miasta daleko, ale mamy taka stara wielbłądzice, wiec nie ma
      problemu.
      Pyta drugiego, a on też odpowiada mu to samo, pyta trzeciego a ten znowu
      odpowiada mu to samo, w końcu generał kazał się zaprowadzić do tej
      wielbłądzicy. Wychodzi od niej po pół godziny i mówi: - No, ta wasza
      wielbłądzica jest stara, ale jeszcze może być.
      - Jasne, że może być - do miasta zawsze można dojechać.


      Jak wiadomo, służący w brytyjskim wojsku żołnierze Gurkha słyną z szaleńczej
      Odwagi i wykonują wręcz nieprawdopodobne zadania. Pewnego razu oddział Gurkhow
      Miał odprawę przed akcja- dowódca omawia sytuacje:
      -...kiedy samolot znajdzie się tuz przed celem, będziemy skakać z wysokości
      Ok. 200 metrów. Jakieś pytania?
      Z ociąganiem, nieśmiało, jeden żołnierz podnosi dwa palce i pyta, czy jednak
      Nie można by skakać z nieco niższej wysokości.
      - Z niższej nie można, bo się spadochron nie otworzy- odpowiada dowódca.
      - A, to będziemy skakać że spadochronem? Dziękuję, nie mam więcej pytań


      Wykład z fizyki na Akademii Wojskowej.
      - Wszystkie ciała rzucone do góry spadają z powrotem na ziemie. To jest właśnie
      Prawo ciężkości...
      - A jeśli spadną do wody?- pyta jeden z kadetów.
      - To już nie wasza sprawa. Tym zajmie się już Marynarka Wojenna.


      Szeregowy Masztalski zdaje egzamin na kaprala.
      - Ile mamy stron świata?- pyta egzaminujący go sierżant.
      - Mamy cztery strony świata- odpowiada Masztalski
      - Błąd, szeregowy, błąd. Mamy sześć stron świata.
      - Ależ nie, panie Sierżancie, mamy cztery strony świata.
      - Wy mi się tutaj nie wymądrzajcie, zaraz wam zresztą udowodnię,
      Co mówi podręcznik na stronie 324?
      "Mamy cztery strony świata."
      Oj, faktycznie, w takim razie pomyliłem sobie z gitara.


      - Szeregowy Oferma! Już po raz trzeci w tym miesiącu prosicie o przepustkę z
      powodu nagłej choroby dziadka.
      - Tak jest panie sierżancie. Sam już się nawet zastanawiałem, czy dziadek nie
      symuluje.


      Komisja poborowa. Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę.
      Lekarz decyduje:
      - Zdolny do walki z czołgami.


      Kapral wchodzi wieczorem do sypialni rekrutów i pyta:
      - Który z was był w cywilu elektrykiem?
      - Ja! - zgłasza się jeden z żołnierzy.
      - W porządku. Jesteś odpowiedzialny za to, żeby co wieczór o dziesiątej światło
      w sali było zgaszone.


      Podczas przerwy w zajęciach młody żołnierz wyciąga gazetę i zaczyna cos czytać.
      Po chwili mówi:
      - Chłopaki, czy wiecie, że na biegunie jeden dzień trwa pól roku?!
      - Ech, żeby tak dostał przepustkę na taki cały dzień! - wzdychają pozostali
      żołnierze.


    • Gość: DSD Re: opowiedz mi kawał o naszym WP ...smutno mi IP: 212.33.88.* 08.11.04, 11:10
      Będzie świńsko...

      Od kiedy żołnierz może używać broni?
      Od kiedy Bronia skończy 15 lat...
Pełna wersja