Dodaj do ulubionych

Co się działo z lotnictwem w Rumunii

07.04.22, 18:58
Wszyscy pamiętają zapewne tajemniczy przypadek katastrofy rumuńskiego miga-21 tuż po rozpoczęciu ruskiej inwazji na Ukrainę. Patrolował granice rumuńskiej przestrzeni powietrznej z Ukrainą i nagle zniknął z radarów. Wysłany na pomoc rumuński helikopter również rozbił się. Do dziś nie wiadomo co się stało.

Ruscy zaczęli mówić że to Ukraińcy przypadkowo zestrzelili rumuńskie maszyny za pomocą S-300. Zarówno jednak Ukraińcy, jak i rumuński MON oraz NATO zaprzeczyło temu. Do dziś nie wiadomo oficjalnie co się stało, choć rumuński MON oświadczył ze obie straty były najprawdopodobniej skutkiem złej pogody (śnieg i mgła) oraz błędów ludzkich. Wszystkie rumuńskie migi został w następstwie zdarzenia uziemione.

Ale to nie wszystko. Kilka dni wcześniej, 24 lutego - w pierwszym dniu ruskiej inwazji - w przestrzeni powietrznej Rumunii został przechwycony ukraiński Su-27, którego pilot nie mógł wylądować na ostrzeliwanym wówczas przez Rosjan ukraińskim lotnisku, i zdecydował się polecieć do Rumunii, gdzie w eskorcie dwóch rumuńskich F16 wylądował w bazie Bacau. Ukraiński myśliwiec był w pełni uzbrojony w 6 R-27 i 4 R-73.

Samolot nie został internowany jednak, i 1 marca powrócił do Ukrainy, eskortowany do granicy przez Mig21. Warto zaznaczyć, że powracający na Ukrainne Suchoj, został pozbawiony pocisków rakietowych.

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka