Dodaj do ulubionych

Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki...

20.07.22, 09:58
Od trzech dni zapowiadano, a dziś rosyjskie media doniosły o wycofaniu ze służby ostatniego okrętu podwodnego Tajfuna tj. TK-208 Dymitr Doński, pr.941 Akuła (modernizowany do pr.941U [prace w latach 1988-91]; modernizowany do pr.941UM [prace w latach 1996-1999]), numer stroczniowy 711, w kodzie NATO - Typhoon.

Położenie stępki 30 czerwca 1976 r.
Wodowanie 27 września 1980 r.
Przyjęcie do służby 29 grudnia 1981 r.

To tyle jeżeli chodzi o największe okręty podwodne jakie kiedykolwiek zbudowano.

iz.ru/1367391/2022-07-20/podlodku-dmitrii-donskoi-vyveli-iz-sostava-vmf-rossii


Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • odyn06 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 20.07.22, 10:45
      To rzeczywiście koniec pewnej epoki, pachnącej pierwszą zimną wojną.
      Oglądałem niedawno film z angielskim podwodniakami. Trochę żartobliwie, tak po angielsku, przyznawali, ze Tajfun dawał wyraźny ślad na detektorami systemu Talos między Grenlandią i Islandią.
      • a4095211 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 22.07.22, 14:33
        odyn06 napisał:

        > Oglądałem niedawno film z angielskim podwodniakami. Trochę żartobliwie, tak po
        > angielsku, przyznawali, ze Tajfun dawał wyraźny ślad na detektorami systemu Tal
        > os między Grenlandią i Islandią.

        W rosyjskich publicznych publikatorach opisują to tak:

        "jeżeli 'umowny' Dymitr Doński został usłyszany z odległości 100 km, to współczesny okręt podwodny da się usłyszeć z ledwo 10 km."

        "Eсли «условный» «Дмитрий Донской» «слышно» на расстоянии в 100 км, то нынешние АПЛ обнаруживают лишь в 10 км."


        Teraz pytanie jak się do tego odnieść? OP pr.941 było słychać ze 100 km, a najnowszy op zaledwie z 10? Czy może chodzi tu o różnice rzędu wielkości? Czy to ogólnie takie rosyjskie bajanie publiczne - oni się w tym lubują strasznie?

        Pozdrawiam
        • bmc3i Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 22.07.22, 14:43
          a4095211 napisała:

          > odyn06 napisał:
          >
          > > Oglądałem niedawno film z angielskim podwodniakami. Trochę żartobliwie, t
          > ak po
          > > angielsku, przyznawali, ze Tajfun dawał wyraźny ślad na detektorami syste
          > mu Tal
          > > os między Grenlandią i Islandią.
          >
          > W rosyjskich publicznych publikatorach opisują to tak:
          >
          > "jeżeli 'umowny' Dymitr Doński został usłyszany z odległości 100 km, to wspó
          > łczesny okręt podwodny da się usłyszeć z ledwo 10 km."
          >
          > "Eсли «условный» «Дмитрий Донской» «слышно» на расстоянии в 100 км, то нынешние
          > АПЛ обнаруживают лишь в 10 км."

          >
          > Teraz pytanie jak się do tego odnieść? OP pr.941 było słychać ze 100 km, a najn
          > owszy op zaledwie z 10? Czy może chodzi tu o różnice rzędu wielkości? Czy to og
          > ólnie takie rosyjskie bajanie publiczne - oni się w tym lubują strasznie?

          Moze to pomoze.
          Zgodnie z zeznaniem adm. DeMarsa dla senackiej komisji sil zbrojnych w latach 90, niemozliwe jest wykrycie ruskiego boomera stojacego bez ruchu na Morzu Bialym, z odleglosci wiekszej niz 3 mile.



          • a4095211 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 22.07.22, 15:15
            bmc3i napisał:

            >
            > Moze to pomoze.
            > Zgodnie z zeznaniem adm. DeMarsa dla senackiej komisji sil zbrojnych w latach 9
            > 0, niemozliwe jest wykrycie ruskiego boomera stojacego bez ruchu na Morzu Bialy
            > m, z odleglosci wiekszej niz 3 mile.
            >

            Tak jest, nie zapominajmy wszak o kontekście owej wypowiedzi, która dotyczyła mianowicie skasowania programu SSN-21 po zbudowaniu pierwszego, czyli SSN-21 właśnie. Czemu admirał De Mars się sprzeciwiał bardzo, bardzo gorąco (eufemizm użyty celowo).

            Naturalnie dodatkowo trzeba się zastanowić czy: admirał miał na myśli akurat tu okręty pr.941 - w co osobiście wątpię, oraz czy opinia admirała nie jest możliwa do zaistnienia względem każdego op - zależnie od okoliczności. :-)

            Pozdrawiam
            • bmc3i Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 24.07.22, 19:38
              a4095211 napisała:


              > Tak jest, nie zapominajmy wszak o kontekście owej wypowiedzi, która dotyczyła m
              > ianowicie skasowania programu SSN-21 po zbudowaniu pierwszego, czyli SSN-21 wła
              > śnie. Czemu admirał De Mars się sprzeciwiał bardzo, bardzo gorąco (eufemizm uży
              > ty celowo).
              >
              > Naturalnie dodatkowo trzeba się zastanowić czy: admirał miał na myśli akurat tu
              > okręty pr.941 - w co osobiście wątpię, oraz czy opinia admirała nie jest możli
              > wa do zaistnienia względem każdego op - zależnie od okoliczności. :-)


              Pamietaj ze proj. 941 to ostatni typ w ktorym do obrobki srób nie wykorzystano nielegalnie dostarczonych do Leningradu obrabiarek Toshiby i odpowiedniego oprogramowania Kongsberga. Chyba ze wykonano je dla nich później, w ramach jakiejś modernizacji. Ale jesli nie mowił o Tajfunach, to do wyboru pozostaja jedynie 677BDRM.
              • a4095211 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 25.07.22, 22:36
                bmc3i napisał:

                > Pamietaj ze proj. 941 to ostatni typ w ktorym do obrobki srób nie wykorzystano
                > nielegalnie dostarczonych do Leningradu obrabiarek Toshiby i odpowiedniego opro
                > gramowania Kongsberga. Chyba ze wykonano je dla nich później, w ramach jakiejś
                > modernizacji. Ale jesli nie mowił o Tajfunach, to do wyboru pozostaja jedynie 6
                > 77BDRM.

                Radziecka logika bywała zazwyczaj pokrętna.

                Jeżeli chodzi o pr.941 to przedmiotowy prototypowy okręt serii, który obecnie jest znany jako Dymitr Doński został zbudowany ze śrubami o klasycznym obrysie, wręcz tak przaśnym że szkoda słów.
                qph.cf2.quoracdn.net/main-qimg-64d105bcf720d8bf93a36a009a367367
                Kolejne, nie wiem od którego egzemplarza, dostawały już śruby o zmodernizowanym, skośnym kształcie piór, ostatecznie dostał je też Doński, prawdopodobnie podczas modernizacji:
                battlemachines.files.wordpress.com/2014/08/typhoon-tk-2081.jpg
                Na marginesie, na powyższej fotce, gołym okiem widać, że nowe (?) śruby mają albo: z lekka niejednorodną strukturę stopu, albo pobieżnie je przefrezowano, a to co widać to wielkie wżery kawitacyjne - ślady kawitacji arkuszowa normalnie(!). Tak czy inaczej, takie "placki" to wysoko wydajny producent kawitacji, która będzie powstawać najszybciej jak to tylko możliwe.

                Typhoony miały tak spi@#$ony układ rufy, że te śruby zawsze będą kawitować dużo wcześniej - przepływ wody jest zaburzony kolosalnie przez kształt kadłuba i stateczników przed śrubami (oraz za), śruby opakowali w dyszę Korta, która sama z siebie hałasuje bardziej, a zaczątki kawitacji powstają nie tylko na skrzydłach, czy kołpaku śruby, ale na samej dyszy itd. Kształt śruby też jest ograniczony jej wytrzymałością, bo bidula musi pracować w środowisku o różnej gęstości podczas pływania na powierzchni.

                Wracając do radzieckich SSBNów - Delty ewidentnie były żwawiej zaopatrywane w nowe śruby jako okręty cichsze, choć tu też bywało dziwnie.

                Przykładowo, Delta III, konkretnie K-44, dostał elegancie śruby z siedmioma skrzydłami:
                2013.f.a0z.ru/04/20-3126957-k-44-foto-n.ivanova-4.jpg
                Natomiast później modernizowane Delty IV już z pięcioma:
                2014.f.a0z.ru/10/11-3614889-667bdrm.jpg
                Podsumowując. Tajfuny to grzmoty zaprojektowane w czasach II generacji radziecko op, z całym dobrodziejstwem ówczesnego inwentarza, na lata przed końcówką lat 70-tych, gdy radzieccy zaczęli się przejmować wyciszaniem swoich aop. Później wprowadzano modyfikacje, zwłaszcza dwa ostatnie (TK-17 i TK-20) były inne niż reszta, ale z piasku bicza się nie ukręci.

                Pozdrawiam

                P.S. Któryś Tajfun za Gorbaczowa położył się na dnie na trzy doby, pobił rekord itd. itp. Może o takie coś chodziło admirałowi? Reaktora bankowo nie wygasił, ale mógł być ciszej niż normalnie. Nie pamiętam który to był pr.941 itd., ale pamiętam że go Alfa ubezpieczała podczas tego eksperymentu.











        • odyn06 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 22.07.22, 14:44
          Między bajki to włożyć.
          Rozwój nauki i techniki spowodował, że hydrodetekcja rozróżnia okręty podwodne w relacji „swój obcy”, wieloryby, góry lodowe zagubione kontenery itp.
          Nie przypadkowo pierwsze informacje o wybuchu na Kursku pochodziły z …Norwegii.
    • bmc3i Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 20.07.22, 15:21
      To ten ktory po zezlomowaniu innych, pozostal jedynym z Tajfunów, i pelnil rolę platformy testowej.

      Co o nim piszą?
      • odyn06 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 20.07.22, 16:56
        Piszą o nim, że był tak drogi w eksploatacji, wymagający ciągłych długich modernizacji, że przez to zawalił się w cholerę Sawjetskij Sajuz.
        Trzymali go jako memento.
        🤪
        • bmc3i Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 20.07.22, 17:37
          odyn06 napisał:

          > Piszą o nim, że był tak drogi w eksploatacji, wymagający ciągłych długich moder
          > nizacji, że przez to zawalił się w cholerę Sawjetskij Sajuz.
          > Trzymali go jako memento.
          > 🤪


          To.juz nie ze bez anałogów w mirje? Ciekawe czyvdalej w ramach kosztów eksploatacji dalej utrzymywali w nim basen i ptaszarnię.
        • a4095211 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 22.07.22, 14:40
          odyn06 napisał:

          > Piszą o nim, że był tak drogi w eksploatacji, wymagający ciągłych długich moder
          > nizacji, że przez to zawalił się w cholerę Sawjetskij Sajuz.
          > Trzymali go jako memento.
          > 🤪

          Nie ma się co śmiać, bo ta seria okrętów podwodnych wybitnie się przyłożyła do kolapsu ZSRR, a już z pewnością do rozłożenia radzieckich op SSBN - spalili kasę nie wagonami, a całymi pociągami, albo nawet całymi dyrekcjami kolei, z pożal się Boże efektem.

          Pozdrawiam
    • gangut Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 20.07.22, 18:01
      Już zdementowali. Chociaż on i tak nie ma rakiet, więc czy zezłomują czy zostawią do jakichś innych celów, nie ma większego znaczenia.
      • bmc3i Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 20.07.22, 18:44
        gangut napisał:

        > Już zdementowali. Chociaż on i tak nie ma rakiet, więc czy zezłomują czy zostaw
        > ią do jakichś innych celów, nie ma większego znaczenia.
        >

        On wlasnie sluzyl do tych "innych celow".
      • a4095211 Re: Koniec Tajfunów, koniec pewnej epoki... 22.07.22, 14:53
        gangut napisał:

        > Już zdementowali. Chociaż on i tak nie ma rakiet, więc czy zezłomują czy zostaw
        > ią do jakichś innych celów, nie ma większego znaczenia.

        Żeby było śmieszniej tego samego dnia, nieco później, agencja TASS zdementowała informację o wycofaniu ostatniego pr.941 ze służby, niestety powołując się na anonimowe źródło... Los okrętu ma być przesądzony do końca br. - zdaniem TASS.

        Tak więc, mamy dwie rosyjskie agencje informacyjne, które się wzajemnie dementują jednego dnia... taka sytuacja.

        Jak będzie, tak będzie, to tylko kwestia przyklepania i ogłoszenia publice... ale od roku buduje się dziewiąty op pr.955A, numer stoczniowy 209 (oczekiwane wodowanie ok 2025, w służbie ok 2027 - on ma już nadane imię Dymitr Doński - tak mu wkleili na stępce, choć wcześniej miał dostać Ruryk), więc tego...

        Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka