Dodaj do ulubionych

Kolejki po broń???

29.08.22, 19:35
Nie rozumiem tego... Czy jakiejkolwiek firmie opłaca sie aby klienci czekali po kilka lat na wyprodukowanie towaru?

Czemu nie mozna skrócić kolejki np 2 krotnie, ziwekszyc moce wyprodukowac szybciej.

To jest towar, który im bedzie dostarczony tym lepszy.

Gdy jest potrzeba, to mozna zapłacic wiecej, kupic towar mniej renomowany ale wyedy gdy jest potrzebny.

Przeciez to nie jest trudnosc nie do przezwyciezenia, a firma, która skroci kolejke wygra na rynku.

Gdzies tu obok mamy podcast opowiadajacy jak to Amerykanie produkowali samych samolotów po 100k rocznie i tez wtedy były najnowszym krzykiem najwyzszej technologii...
Obserwuj wątek
    • maxikasek Re: Kolejki po broń??? 29.08.22, 22:12
      Zwiększenie mocy oznacza inwestycje, zatrudnienie, wyszkolenie i certyfikacja pracowników - tak w firmie głównej jak i u poddostawców. To nie następuje z dnia na dzień. A co po realizacji zamówienia? WYgaszenie częsci mocy? To kosztuje.
      DLa porównania kiedy Amerykanie planowali zamknąć "fabrykę Abramsów" w Limie w 2017roku- koszt wygaszenia produkcji szacowano na 380 mln $. Zaś jej ponownego późniejszego uruchomienia na 1,3 mld $.
      Dlatego firmy muszą sobie wszystko wyliczyć- czy bardziej opłaca się ponieśc koszta czy wydłużyć czas realizacji.
      • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 29.08.22, 22:52
        Jak widzisz koszt uruchomienia ponownego jest bardzo znaczzacy. Ale ten rynek jest wykupiony na dobrych kilka lat do przodu, wiec nie rynkiem w rówmowadze. Wcale nie rozwazam wzrostu z dnia na dzień w trybie mobilizacji. Ale zastanawiam sie czemu jednak nie zwiekszaja mocy produkcyjnych. A system wygląda jak gospodarka prlu z oczekiwaniem na malucha 5 lat:)))
        • maxikasek Re: Kolejki po broń??? 29.08.22, 22:59
          Właśnie dlatego- czytasz ze zrozumieniem? ;-) Zwiększą moce , ponosząc znaczne koszty , na kilka lat- i co dalej? Poniosą koszty wygaszenia produkcji. Moga przerzucić koszt w cenę- ale wtedy mogą się niektórzy rozmyślić. Albo koszty zwiększenia mocy nie zwrócą się nigdy.
          • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 29.08.22, 23:17
            maxikasek napisał:

            > Właśnie dlatego- czytasz ze zrozumieniem? ;-) Zwiększą moce , ponosząc znaczne
            > koszty , na kilka lat- i co dalej? Poniosą koszty wygaszenia produkcji. Moga pr
            > zerzucić koszt w cenę- ale wtedy mogą się niektórzy rozmyślić. Albo koszty zwię
            > kszenia mocy nie zwrócą się nigdy.

            Cena raczej chyba na pewno jest tak skalkulowana aby sie opłacało:)))

            A najwieksza strata sa straceni klienci.

            Myslę,że jakiś fasfood zbrojeniowy zyskałby przewage konkurencyjna.
            • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 29.08.22, 23:43
              ignorant11 napisał:

              > maxikasek napisał:
              >
              > > Właśnie dlatego- czytasz ze zrozumieniem? ;-) Zwiększą moce , ponosząc zn
              > aczne
              > > koszty , na kilka lat- i co dalej? Poniosą koszty wygaszenia produkcji. M
              > oga pr
              > > zerzucić koszt w cenę- ale wtedy mogą się niektórzy rozmyślić. Albo koszt
              > y zwię
              > > kszenia mocy nie zwrócą się nigdy.
              >
              > Cena raczej chyba na pewno jest tak skalkulowana aby sie opłacało:)))
              >
              > A najwieksza strata sa straceni klienci.
              >
              > Myslę,że jakiś fasfood zbrojeniowy zyskałby przewage konkurencyjna.
              >
              >

              chyba raczej fastarms:))
            • maxikasek Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 01:03
              "Myslę,że jakiś fasfood zbrojeniowy zyskałby przewage konkurencyjna."
              Jeden jest zajęty wojną na Ukrainie.

              "Cena raczej chyba na pewno jest tak skalkulowana aby sie opłacało:)))"
              Jak będzie za drogo- to klient nie kupi. I pójdzie do fastarmsu.
    • stary_chinczyk Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 02:05
      Nie, nie opłaca się. Bo klientami są rządy, a z nimi nigdy nic nie wiadomo. Zainwestujesz w zwiększenie mocy produkcyjnych, a rząd przejmie inna partia i zmniejszy zamówienia, albo w ogóle zrezygnuje.
      Z tego samego powodu w USA firmy gazownicze nie chcą inwestować w nowe terminale i gazociągi, boją się , że jak minie kryzys, to znowu rząd pod wpływem ekologów będzie rzucał im kłody pod nogi.
      • odyn06 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 18:16
        Myślę, że z Koreą jest trochę inaczej. To państwo frontowe, bo na północy rządzi grubas niespełna rozumu.
        Dlatego ich moce produkcyjne mogą być subsydiowane przez rząd w ramach ekonomiki wojennej.
      • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 21:19
        stary_chinczyk napisał:

        > Nie, nie opłaca się. Bo klientami są rządy, a z nimi nigdy nic nie wiadomo. Zai
        > nwestujesz w zwiększenie mocy produkcyjnych, a rząd przejmie inna partia i zmni
        > ejszy zamówienia, albo w ogóle zrezygnuje.
        > Z tego samego powodu w USA firmy gazownicze nie chcą inwestować w nowe terminal
        > e i gazociągi, boją się , że jak minie kryzys, to znowu rząd pod wpływem ekolog
        > ów będzie rzucał im kłody pod nogi.


        Państwowy klient nie taaaaaki dobry?To na czym sie dorobił Wokulski?
    • stasi1 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 13:19
      Gdyby tak proste byłoby to to na pewno ktoś by to zrobił. Akurat my w Korei z półki kupujemy.
      Gdyby było by taj łatwe to byśmy zwiększyli dwukrotnie produkcję kraba. Inna sprawa że chyba nikt przemysłu nie pytał się czy to jest możliwe
      • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 21:09
        stasi1 napisał:

        > Gdyby tak proste byłoby to to na pewno ktoś by to zrobił. Akurat my w Korei z p
        > ółki kupujemy.
        > Gdyby było by taj łatwe to byśmy zwiększyli dwukrotnie produkcję kraba. Inna s
        > prawa że chyba nikt przemysłu nie pytał się czy to jest możliwe

        To jak jest mobilizacja wojenna gdy USA produkowały po 100k samolotów rocznie?
        A statki Liberty co 3 dni..?
        • profes79 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 22:02
          Wojenna. Słowo klucz. Po drugie - USA w żadnym roku II wojny nie produkowały stu tysięcy samolotów rocznie - wiki za statystykami USAAF podaje, że w najgorętszym produkcyjnie roku 1944 wyprodukowano wszystkich samolotów 96k; w 43' 86k. I to był już moment, kiedy gospodarka się rozpędziła po 42' roku. To samo jest z LIberty - wodowano okręt co trzy dni ale już w 43' roku - znowu jak gospodarka amerykańska była już twardo przestawiona na tory wojenne. I to nie trwało jednego dnia. Trzecia rzecz - Hitler przestawił gospodarkę na produkcję wojskową i w pewnym momencie miał do wyboru wojnę albo bankructwo bo w normalnie funkcjonującej gospodarce czegoś takiego sie nie da przeprowadzić bez konsekwencji.
          • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 22:13
            profes79 napisał:

            > Wojenna. Słowo klucz. Po drugie - USA w żadnym roku II wojny nie produkowały st
            > u tysięcy samolotów rocznie - wiki za statystykami USAAF podaje, że w najgoręts
            > zym produkcyjnie roku 1944 wyprodukowano wszystkich samolotów 96k; w 43' 86k. I
            > to był już moment, kiedy gospodarka się rozpędziła po 42' roku. To samo jest z
            > LIberty - wodowano okręt co trzy dni ale już w 43' roku - znowu jak gospodarka
            > amerykańska była już twardo przestawiona na tory wojenne. I to nie trwało jedn
            > ego dnia. Trzecia rzecz - Hitler przestawił gospodarkę na produkcję wojskową i
            > w pewnym momencie miał do wyboru wojnę albo bankructwo bo w normalnie funkcjonu
            > jącej gospodarce czegoś takiego sie nie da przeprowadzić bez konsekwencji.
            >

            Jestes księgowym? Zarzucasz mi manko na 4k samolotów:)))
            Własnie dostarczyłeś mi argumentow, ze tak rozwinąc produkcje mozna w coiagu ROKU!

            Ja wcale nie potuluje militaryzacji gospodarki.
            Bron rozpatruje jako jeden z towarów, których jest mnóstwo i wcale nikt nie czeka na nowy seryjny samochód ani na nowy telewizor komputer smartfon.

            A przecież bron tez starzeje sie moralnie i raczej zaden menago nie wierzy, ze jakis Himars bedzie sprzedawany w 2156 roku....

            Tutaj mysle o sytrategi IBM, Intela czy Microsoftu udostepnili produkt całemu swiatu i nadaja ton, wiec zyskali, podobnie jak Ford ze swoim Modelem T.
            • stasi1 Re: Kolejki po broń??? 06.09.22, 21:49
              Ja kupowałem ostatnio auto, teoretycznie miałem czekać 5 miesięcy. Wziąłem z półki i po trochę dłuższym czasie niż 2 miesiącem mogłem go używać.
              Tylko że tutaj USA nie prowadzi wojny więc do końca nie jest zainteresowana w tym aby zwiększac produkcję bez zapewnionego rynku zbytu na ileś lat
              • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 07.09.22, 16:08
                stasi1 napisał:

                > Ja kupowałem ostatnio auto, teoretycznie miałem czekać 5 miesięcy. Wziąłem z pó
                > łki i po trochę dłuższym czasie niż 2 miesiącem mogłem go używać.
                > Tylko że tutaj USA nie prowadzi wojny więc do końca nie jest zainteresowana w
                > tym aby zwiększac produkcję bez zapewnionego rynku zbytu na ileś lat

                Owszem! Ale czy rynek, który czeka 3-5 lat jest rynkiem zrównoważonym? Bo mi sie wydaje, że jest deficytowym jak za komuny. Rozumiem, ze na indywidudalne zamówienie czeka sie np rok do 2 lat ale wiecej...?
                • stasi1 Re: Kolejki po broń??? 11.09.22, 22:49
                  Może i nie ale jak widac nikt z tym nie chce nic zrobić. Chyba że Korea wyjdzie z tym na swoje bo podobno mamy kupować prawie z półki.
            • bmc3i Re: Kolejki po broń??? 07.09.22, 17:29

              > Jestes księgowym? Zarzucasz mi manko na 4k samolotów:)))
              > Własnie dostarczyłeś mi argumentow, ze tak rozwinąc produkcje mozna w coiagu RO
              > KU!


              Nievw ciagu roku. W 1938 Kongres uchwalil 20 mld USD na tworzenie od zera fabryk zbrojeniowych, 20 mld to jak na tamte czasy jakas kolosalna suma, gdy robitnik w stoczni zarabial kilkanascie centów za dniówke. Prawdziwy bom wydatków rzadowych na przemysl zbrojeniowy zaczął sie natomiast po upadku Francji w 1940, gdy Amerykanie nie na żarty sie przestraszyli. Nie zas dopiero po Pearl Harbor. Po Pearl i zajeciu przez Japonczyków Malajów, to juz tylko zakaz sprzedaży opon dla celów prywatnych prowadzono..


              • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 08.09.22, 10:06
                bmc3i napisał:

                >
                > > Jestes księgowym? Zarzucasz mi manko na 4k samolotów:)))
                > > Własnie dostarczyłeś mi argumentow, ze tak rozwinąc produkcje mozna w coi
                > agu RO
                > > KU!
                >
                >
                > Nievw ciagu roku. W 1938 Kongres uchwalil 20 mld USD na tworzenie od zera fabry
                > k zbrojeniowych, 20 mld to jak na tamte czasy jakas kolosalna suma, gdy robitni
                > k w stoczni zarabial kilkanascie centów za dniówke. Prawdziwy bom wydatków rzad
                > owych na przemysl zbrojeniowy zaczął sie natomiast po upadku Francji w 1940, gd
                > y Amerykanie nie na żarty sie przestraszyli. Nie zas dopiero po Pearl Harbor. P
                > o Pearl i zajeciu przez Japonczyków Malajów, to juz tylko zakaz sprzedaży opon
                > dla celów prywatnych prowadzono..
                >
                >

                No jasne, że było kilka faz. Sir Arthur w swoich wspomnieniach mówi o 4 silnikowym bombowcu, ze im to zajęło całe lata
                • bmc3i Re: Kolejki po broń??? 12.09.22, 02:44
                  ignorant11 napisał:


                  > No jasne, że było kilka faz. Sir Arthur w swoich wspomnieniach mówi o 4 silniko
                  > wym bombowcu, ze im to zajęło całe lata

                  Jeszcze w październiku 1942 roku, Amerykanie mieli trudności z zaopatrzeniem w amunicję strzelecką dla broniącej się na Guadalcanalu 1. Dywizji Marines. Wyrzucili wszystko co mieli dla operacji Torch w Afryce, 1st Marines na południowym Pacyfiku cierpiała.
                  • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 12.09.22, 18:50
                    bmc3i napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    >
                    > > No jasne, że było kilka faz. Sir Arthur w swoich wspomnieniach mówi o 4 s
                    > ilniko
                    > > wym bombowcu, ze im to zajęło całe lata
                    >
                    > Jeszcze w październiku 1942 roku, Amerykanie mieli trudności z zaopatrzeniem w
                    > amunicję strzelecką dla broniącej się na Guadalcanalu 1. Dywizji Marines. Wyrzu
                    > cili wszystko co mieli dla operacji Torch w Afryce, 1st Marines na południowym
                    > Pacyfiku cierpiała.

                    No jasne, że musza byc priorytety
    • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 23:40
      Tu głownie do Chińczyka:))) Ktory wyłapał, że klient państwowy to nie takie swietny klient:))) POzwole sobie zauważyć,że broń jest na.... KARTKI:))))
      • ignorant11 Re: Kolejki po broń??? 30.08.22, 23:41
        ignorant11 napisał:

        > Tu głownie do Chińczyka:))) Ktory wyłapał, że klient państwowy to nie takie swi
        > etny klient:))) POzwole sobie zauważyć,że broń jest na.... KARTKI:))))
        > I mimo iż nie kazdy moze kartke dostac jednak czeka sie bardzo dłuuugo

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka