Gość: Mamlas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.11.04, 10:00
fakty.interia.pl/swiat/news?inf=560780
Tokio powinno było zatopić ten okręt jak jeszcze znajdował sie na wodach
japońskich(teraz już za późno bo pościg przeniósł się na wody
międzynarodowe),Pekin nie miałby nic do gadania bo jego okręt jest ewidentnym
intruzem a przy okazji Japońce przytarli mu trochę nosa,bo coś sie ostatnio
za bardzo panoszy...
A swoją drogę ciekawe czy zespołowi śledzącemu wrogi okręt(3 japońskie
niszczyciele i kilka Orionów;Tokio zapowiada że nie spuszczą go z oka aż nie
dowiedzą sie skąd przybył) Chińczycy wyślą na spotkanie jakąś swoją
flotyllę... Mogłoby byc ciekawie(i groźnie)