Chiny prowokują Japonię

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 10:00
fakty.interia.pl/swiat/news?inf=560780
Tokio powinno było zatopić ten okręt jak jeszcze znajdował sie na wodach
japońskich(teraz już za późno bo pościg przeniósł się na wody
międzynarodowe),Pekin nie miałby nic do gadania bo jego okręt jest ewidentnym
intruzem a przy okazji Japońce przytarli mu trochę nosa,bo coś sie ostatnio
za bardzo panoszy...

A swoją drogę ciekawe czy zespołowi śledzącemu wrogi okręt(3 japońskie
niszczyciele i kilka Orionów;Tokio zapowiada że nie spuszczą go z oka aż nie
dowiedzą sie skąd przybył) Chińczycy wyślą na spotkanie jakąś swoją
flotyllę... Mogłoby byc ciekawie(i groźnie)
    • hki Re: Chiny prowokują Japonię 10.11.04, 16:12
      Z tresci artykułu nie wynika czy to był okręt chiński.Wyrażnie jest tam
      napisane o niezidentyfikowanym.Może to Korea Pln. wysłała?
      Chyba sam nie wierzysz w to co napisałes-zatopic?Toz to by dopiero była
      afera.Aktualnie chyba niezbyt mozliwy wariant.
      • Gość: Mamlas Re: Chiny prowokują Japonię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 19:23
        A dlaczego nie zatopić?! Skoro Chińczycy infiltrują japońskie wody to nie widze
        w tym nic złego,w oczach świata to Pekin wyszedłby na prowodyra,po co sie pchał
        na czyjeś wody...?

        A co do narodowości intruza to rano na RMF FM było głośno o tym incydencie i
        Japończycy mówili nieoficjalnie,że są pewni iż to okręt chiński. Phenian sie w
        te rejony nie zapuszcza.
        • hki Re: Chiny prowokują Japonię 10.11.04, 20:44
          Najprostsze rozwiazanie często nie jest najlepsze. Zatopiliby i co dalej????? W
          oczach swiata to Japończycy wyszliby na tych którzy nie potrafia pokojowymi
          metodami usunąc intruza ze swoich wód.Wyobrazasz sobie ten szum?I stan
          gotowosci w armii chińskiej? Mysle ze to byłaby ostatnia rzecz na której zalezy
          JPN,CHN, USA i innym.
          • Gość: Mamlas Re: Chiny prowokują Japonię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:51
            A ja myślę że o żadnym stanie gotowości w Chinach nie mogłoby być mowy,bo to
            one sprowokowały cały incydent i to one ponoszą za niego odpowiedzialność.
            Koronnym dowodem byłby własnie wrak,spoczywający na JAPOŃSKICH WODACH
            TERYTORIALNYCH. A poza tym,co to jest "pokojowe usunięcie intruza ze swoich
            wód"?!?!?! Przecież to niewykonalne,intruz to intruz,o ile powodem wtargnięcia
            nie była jakaś awaria techniczna,nikt sie z intruzem cackać nie będzie. Sam
            sobie winien!!!
    • wielki_czarownik Mamlas 10.11.04, 22:45
      Zatopić ten okręt to w najlepszym wypadku DUŻE problemy na arenie międzynarodowej a w najgorszym III wojna światowa. W ten sposób się polityki nie prowadzi bo daleko się w ten sposób nie zajedzie.
      • Gość: Mamlas Re: Mamlas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:37
        Tak? to co byś proponował? biernie przyglądać sie jak ktoś w najlepsze gwałci
        twoje wody terytorialne??? Przecież w ten sposób pryska szacunek i respekt
        przed Tobą,dając tak dupy możesz pożałować w przyszłości - gdy przekonany o
        twojej słabości wróg poprostu cię zatakuje...
        • wielki_czarownik Re: Mamlas 11.11.04, 18:22
          Namierzyć i śledzić dając do zrozumienia, że mamy siły i środki aby reagować na takie sytuacje. Polityka to nie jest zabawa. Tam trzeba działać ostrożnie.
          • Gość: Mamlas Re: Mamlas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:45
            Czyli zrobić tak jak zrobiła Japonia,tylko powiedza,jak długo tak można a kiedy
            trzeba wreszcie zareagowac ogniem?? Bo nie można tak przecież w
            nieskończoność... Co innego dawne radziecko-amerykańskie zabawy w kotka i
            myszkę na wodach międzynarodowych a co innego ewidentne,kilkakrotne naruszenie
            wód terytorialnych!!!
            • wielki_czarownik Sam sobie odpowiadasz 11.11.04, 20:12
              Pamiętasz co było w latach zimnej wojny. Wyobrażasz sobie, żeby wtedy USA zniszczyło rosyjski okręt atomowy na swoich wodach terytorialnych? III wojna jak nic! Sławetne zestrzelenie U2 narobiło takiego zamieszania, że świat nie był pewny jutra.
              A śledzić okręty można długo. W ten sposób uniemożliwi mu się wykonywanie misji.
              • Gość: Mamlas Re: Sam sobie odpowiadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:57
                Chwileczkę,ale dlaczego III wojna?! Co by ruscy powiedzieli:Wy amerykańskie
                świnie,my was bezczelnie szpiegujemy a wy macie czelność zatapiać tych
                szpiegów!! ;-))) Sorry,ale gdyby na japońskich wodach zatopiono ewidentnie
                szpiegujący okręt chiński to Pekin raczej nie miałby nic do gadania... Bo sam
                zaczął,nie trzeba było tego okrętu w ogole wysyłać!!! Takie coś już prędzej
                byłoby pretekstem wojennym dla Japonii,ale dlaczego twierdzisz że dla Chin -
                tego nie rozumiem. Chińczycy mieliby tylko dwie możliwości: Przeprosić,albo
                siedzieć cicho. Bo koniec końców to oni byliby winni za starcie.
                • wielki_czarownik Re: Sam sobie odpowiadasz 11.11.04, 22:09
                  Gość portalu: Mamlas napisał(a):

                  > Chwileczkę,ale dlaczego III wojna?! Co by ruscy powiedzieli:Wy amerykańskie
                  > świnie,my was bezczelnie szpiegujemy a wy macie czelność zatapiać tych
                  > szpiegów!! ;-)))

                  Nic by nie musieli mówić. Chruszczow w ONZ walił butem w stół a oni by przywalili atomówką w Waszyngton. Wtedy USA by przywaliła atomówką w Moskwę i zaczęłaby się zabawa. Ty myślisz, że ZSRR by się z czegokolwiek tłumaczył? Albo, że tłumaczyłby się Pekin? Silni się nie tłumaczą. Jeżeli by wygrali to wymyśliliby jakiś powód dla tej wojny a jeżeliby przegrali to tłumaczenia na nic by się nie zdały.

                  Sorry,ale gdyby na japońskich wodach zatopiono ewidentnie
                  > szpiegujący okręt chiński to Pekin raczej nie miałby nic do gadania... Bo sam
                  > zaczął,nie trzeba było tego okrętu w ogole wysyłać!!!

                  I co z tego? Tu nie ma znaczenia kto ma rzeczywistą rację bo rację ma ten kto ma więcej czołgów.

                  Takie coś już prędzej
                  > byłoby pretekstem wojennym dla Japonii,ale dlaczego twierdzisz że dla Chin -
                  > tego nie rozumiem. Chińczycy mieliby tylko dwie możliwości: Przeprosić,albo
                  > siedzieć cicho. Bo koniec końców to oni byliby winni za starcie.

                  Idealistycznie zakładasz, że ich wina cokolwiek by ich obchodziła, że ruszyłoby ich sumienie. Po wystąpieniu Becka Hitler też powinien siedzieć cicho bo nie miał racji. Ale wywołał II wojnę a potem też bez skrępowania zaatakował Rosję w 1941.

                  USA zaatakowała Irak w zasadzie bez powodu, na podstawie sfałszowanych dowodów. I co?
                  • Gość: Mamlas Re: Sam sobie odpowiadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 22:42
                    Owszem,rację ma ten kto ma więcej czołgów,ale czy Chiny mają ich więcej niż
                    Japonia(w przenośni oczywiście,mam na myśli cały potencjał militarny) to bym
                    się pociąć nie dał. Co do gospodarki to Chiny potrzebują Japonii tak samo jak
                    Japonia Chin,więc wkońcu musieliby dać sobie z konfliktem spokój.Dlatego
                    twierdzę uparcie,że Tokio jak najbardziej mogło sobie pozwolić na zatopienie
                    intruza,pokazując Pekinowi kto rządzi na swoich własnych wodach i dając do
                    myslenia na przyszłość.A Pekin nie miałby nic do gadania.Bo to on zaczął i nie
                    miałby najmniejszych podstaw do przeprowadzenia jakiegokolwiek odwetu-
                    Japończyczy na chińskie wody się nie zapuszczają.
                    • wielki_czarownik Re: Sam sobie odpowiadasz 11.11.04, 22:56
                      Gość portalu: Mamlas napisał(a):

                      > Owszem,rację ma ten kto ma więcej czołgów,ale czy Chiny mają ich więcej niż
                      > Japonia(w przenośni oczywiście,mam na myśli cały potencjał militarny) to bym
                      > się pociąć nie dał. Co do gospodarki to Chiny potrzebują Japonii tak samo jak
                      > Japonia Chin,więc wkońcu musieliby dać sobie z konfliktem spokój.

                      Pytanie kogo bardziej potrzebuje świat. W tej chwili ciężko na nie odpowiedzieć.

                      Dlatego
                      > twierdzę uparcie,że Tokio jak najbardziej mogło sobie pozwolić na zatopienie
                      > intruza,pokazując Pekinowi kto rządzi na swoich własnych wodach i dając do
                      > myslenia na przyszłość.A Pekin nie miałby nic do gadania.Bo to on zaczął i nie
                      > miałby najmniejszych podstaw do przeprowadzenia jakiegokolwiek odwetu-
                      > Japończyczy na chińskie wody się nie zapuszczają.

                      Naprawdę sądzisz, że oni by potrzebowali jakichkolwiek podstaw? Powiedzieliby, że okręt zabłądził i tyle. A czy ktoś w to uwierzy czy nie to już nieistotne.
                      • ignorant11 Bez jaj! 17.11.04, 04:29
                        Sława!

                        Dzisiaj nikt nie uwierzy, ze ze ktos na morzu moglby zabladzic, a szczegolnie
                        okret wojenny:))))

                        Ruscy w rejonie Sambi nie wierza iz posli kuter zabladzil i nalozyli na niego
                        areszt.

                        Podobno z Ruskimi trzeba uwazac aby nie zapuscic sie na ich wody nawet
                        zaglówka, bo sa wtedy duze jaja...

                        I nic dziwnego skor juz za kilkaset zl mozna kupic GPSa, który poda Ci pozycje
                        z dokladnoscia do 2m!

                        Ta dokladnosc jest tak wielka, ze nawet mozna uzywac elektronicznych map
                        polaczonych z GPSem do nawigacji w waskich kanalach w kompletnej ciemnosci i
                        mgle.

                        Nawet mysle, ze slepiec bylby w stanie dobic do keji na gipa ( jesli oczywiscie
                        bylby w stanie czytac mape elektroniczna)

                        Pozdrawiam i zapraszam na:
                        Forum Słowiańskie
                        • wielki_czarownik :) 17.11.04, 15:35
                          A ktoś uwierzył w prowokację gliwicką? Zresztą w iracką BMR też uwierzono tylko na chwilę.
    • kapitankloss1 Re: Chiny prowokują Japonię 11.11.04, 22:24
      W odpowiedzi na pare tez tutaj napisanych...

      Zatopic ten okret to by bylo istne polityczne i ekonomiczne samobujstwo.
      Chinski rynek jest niestety bardzo wazny dla Japoni. Po zatopieniu tej lodzi
      Japonskim firma by bylo ciezko w Chinach.

      Najlepiej wlasnie pokazac ze sie ma sily na wykrycie...bo to juz jest cos, ze
      wykryli ten okret i go sledzic. Mozna tez go postraszyc, ale zatopic to
      nie...chyba ze sam zacznie strzelac....tak jak bylo z Polnocna Korea w 2002
      kiedy Japonczycy zatopili ten maly statek szpiegowski.
    • paw_dady zatopic? 17.11.04, 17:54
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53621,2391998.html
      ciekawe czemu Izraelczycy nie zatopili skoro to takie latwe?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja