Dodaj do ulubionych

Jak-52 przeciw dronom

10.08.25, 12:40
I tu tez miałem racje
dawno, dawno napisałem o tym by uzyc przeciw dronom wolno latających małych samolotów turobosigłowych...
jak podaje wp..
Wykorzystywali również.... należące do aeroklubów samoloty szkolne Jak-52. Tego typu rozwiązanie jest na tyle skuteczne, że ukraińskie Siły Powietrzne planują uzbrojenie kolejnych Jaków-52
Obserwuj wątek
    • niegracz Re: Jak-52 przeciw dronom 12.08.25, 10:39
      i jeszcze to:
      Ukrainian forces have strapped a pair of R-73 IR guided air-to-air missiles on a Czech-built Z-37T Agro Turbo, creating a cropduster fighter.
    • niegracz Re: Jak-52 przeciw dronom 16.10.25, 09:34
      i ruscy używają samolotów Jak-52 do strącania ukraińskich dronów
    • stasi1 Re: Jak-52 przeciw dronom 16.10.25, 12:22
      Więc może powinna być uruchomiona produkcja mustangów? miała by zbycie
    • j-k wracamy do zrodel :) 16.10.25, 15:33
      w poczatkach rozwoju lotnictwa lotnik mial bomby za tylnym siedzeniem.

      jego kolega bral bombe do reki, i wyrzucal osobiscie wlasnymi rekami z samolotu :)
      • stasi1 Re: wracamy do zrodel :) 18.10.25, 09:34
        Coś mi się widzi że najpierw były strzały, prawie takie jak z kuszy. Ale mogę się mylić
        • stasi1 Re: wracamy do zrodel :) 22.10.25, 07:45
          Bardzo dawno temu czytałem jakąś powieść i tam było że niby lotnicy byli wyposażeni w takie strzały które zrzucali z samolotów. I niby jedna taka przebiła jakiegoś oficera razem z koniem. Ale teraz nigdzie o takich niby strzałach nie mogę znaleźć. Może to była fikcja literacka?
          • tody1305 Re: wracamy do zrodel :) 22.10.25, 07:59
            Fleszety

            okazuje się że nadal są w użyciu
            • stasi1 Re: wracamy do zrodel :) 23.10.25, 10:39
              Chyba było że te strzały były w skrzyni i ten lotnik tą skrzynię wywracał. Oczywiście strzały były duże, nie takie małe jak z tych pocisków. Wiadomo mała strzałka nie osiągnęła by dużej prędkości spadając swobodnie
              • speedy13 Re: wracamy do zrodel :) 23.10.25, 12:43
                stasi1 napisał:

                > Chyba było że te strzały były w skrzyni i ten lotnik tą skrzynię wywracał. Oczy
                > wiście strzały były duże, nie takie małe jak z tych pocisków. Wiadomo mała strz
                > ałka nie osiągnęła by dużej prędkości spadając swobodnie

                Były i mniejsze, i większe. Oczywiście nie takie malutkie jak strzałki ze szrapneli, ale kilkudziesięciogramowe na przykład.

                Tutaj amerykańskie Lazy Dog z 1952 (początek testów)
                Lazy Dog

                Ostatecznie były wdrożone 2 "szejpy" :) Shape 2 i większe Shape 5, któraś z nich ważyła 20 g.

                Oczywiście lotki z lat 50. nie musiały być takie duże jak z I wojny, samoloty latały szybciej i energia kinetyczna na dzień dobry była większa. Przede wszystkim zaś samoloty były większe i zabierały sensowną liczbę takich lotek. Kojarzę relację z I wojny, gdy rosyjski bombowiec Ilia Muromiec zaatakował jakąś stację kolejową zrzucając kilka bomb i aż... 250 lotek :D prawdziwy deszcz zniszczenia :)

                Dla porównania, spod powyższego linka o Lazy Dogach, 230 kg bomba Mk.44 mieściła do 10.000 lotek Shape 5 lub do 17.500 mniejszych Shape 2. Pokazany tam na zdjęciu pod Skyraiderem (bez opisu) zasobnik podskrzydłowy Gladeye mieścił 35.000 lotek Lazy Dog (nie wiem który "szejp")

                Współczesna CBU-107 PAW (Passive Attack Weapon) składa się z zasobnika kasetowego SUU-66/B i modułu kierowania WCMD. Zawiera nie aż tyle, bo 3750 strzałek w 3 rozmiarach: 2400 szt. o długości 51 mm, 1000 szt. o dł. 178 mm i 350 szt. o dł. 381 mm. Ta nadreprezentacja dużych lotek wynika z tego, że cała machina pomyślana jest nie tyle jako broń przeciwpiechotna, co raczej do niszczenia nieopancerzonego sprzętu i urządzeń: samochodów, samolotów, instalacji antenowych, składów paliw i in. w taki softowy, "bezkonfliktowy" sposób, bez powodowania eksplozji i pożarów. A ich relatywnie nie tak wielką liczbę kompensuje fakt, że to bomba kierowana, nie tak może bardzo wymyślnie (WCMD), ale trafiająca z dokładnością do kilkudziesięciu metrów co wystarcza na potrzeby amunicji kasetowej.

                CBU-107 z wiki

                CBU-107 z rosyjskiej strony Ugołok Nieba
                (pod tym drigim jest zdjęcie strzałki)
                • stasi1 Re: wracamy do zrodel :) 25.10.25, 08:18
                  Te z 1 wojny energię kinetyczną brały ze spadania z jakiejś wysokości. Te późniejsze dostawały tą energię z wybuchu zasobnika mieszczącego te strzałki. Nawet z prędkości naddzwiękowej taka mała strzałka straciła by ta swoja energię po przeleceniu 100, 300 metrów.
                  Myślałem że te strzały były stosowane dlatego że jeszcze nie wymysłili tych bomb i to był srodek zastępczy. A tu widać że jako uzupełnienie. Ciekawe jaka skuteczność była tych dużych strzałek?
                  • niegracz Re: wracamy do zrodel :) 25.10.25, 15:25

                    i zlazły sie trolle
                    • stasi1 Re: wracamy do zrodel :) 29.10.25, 07:01
                      Nie musiałeś się wpisywać , nie było by problemu
                      • niegracz Re: wracamy do zrodel :) 29.10.25, 10:50
                        stasi1 napisał:

                        > Nie musiałeś się wpisywać , nie było by problemu

                        - dokladnie: nie musiałeś się wpisywać
                  • speedy13 Re: wracamy do zrodel :) 29.10.25, 11:32
                    stasi1 napisał:

                    > Te z 1 wojny energię kinetyczną brały ze spadania z jakiejś wysokości. Te późni
                    > ejsze dostawały tą energię z wybuchu zasobnika mieszczącego te strzałki.

                    Nie, raczej nie. Wybuch jakiejś tam pirotechniki powoduje tylko otwarcie zasobnika i uwolnienie lotek, nie napędza ich. Prędkość nadaje im samolot nosiciel no i grawitacja, jeśli zasobnik był typu zrzucanego to może rozpędzić się, spadając.



                    Nawet
                    > z prędkości naddzwiękowej taka mała strzałka straciła by ta swoja energię po pr
                    > zeleceniu 100, 300 metrów.

                    No oczywiście. Więcej przecież nie potrzeba.


                    > Myślałem że te strzały były stosowane dlatego że jeszcze nie wymysłili tych bo
                    > mb i to był srodek zastępczy. A tu widać że jako uzupełnienie. Ciekawe jaka sku
                    > teczność była tych dużych strzałek?

                    Tych z I wojny, tylko w zasadzie przeciw sile żywej (ludzie, konie itd.). Lazy Dogów większa. Ta większa lotka Shape 5 zrzucona z F-84 z wys. 25 m przy 740 km/h przebijała blok silnika Jeepa i grube na 60 cm kartonowe pudło z piaskiem. Ta mniejsza Shape 2 - 30 cm pudło z piaskiem, to więcej niż pocisk pistoletowy .45ACP "z przyłożenia". Te współczesne strzałki z PAW, danych nie opublikowano, ale przypuszczam, że znacznie więcej z uwagi na ich długość.
                    • stasi1 Re: wracamy do zrodel :) 01.11.25, 07:24
                      Ale grawitacja na taki zasobnik specjalnie chyba nie zwiększa prędkości. Człowiek spadając swobodnie, na płask osiąga te 55m/s. Zasobnik pewnie nie jest specjalnie gęstszy, więc i jego prędkość spadania będzie porównywalna, może być trochę większa bo jednak spada z ,,dziobem" w dół

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka