szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały w

16.01.05, 18:53
cholerę w czasie wwII


Towarzysz Józio Stalin i Adolfek H wykonali kawał doberj roboty, niestety nie
wykonali jej do końca tj. niezarżnęli się nawzajem.

Przy czym to Josif niestety sprawił się lepiej. Adolf spartolił robotę. Po
wojnie z Niemców zrobili
się pacyfiści. W końcu zbrodnie popełnione przez armię czerwoną w krajach
wyzwolonych a zwłaszcza w Niemczech są pamiętane do teraz. wystarczy
wspomnieć dwa miliony zgwałconych Niemek. Chyba gwałty zbiorowe są ulubionym
sportem ruskich i ich kundli Serbów (brr strach pomyśleć, że my też jesteśmy
słowianami). A Ruscy no ci pacyfistami nie są, wystarczy popatrzeć na wyczyny
naszego wioskowego głupeczka antypindosa. Kórwa a co to jest pindos. Może
któryś z jego przydupasów mi wytłumaczy. No WC czarusiu.

Popatrzcie Panowie, Ruskich w Wojnie zginęło 23 mln dusz. Przy czym co
ciekawe, jest'o jedyny okupowany kraj, w którym żołnierzy zginęło więcej niż
cywili. to wynikało ze strategii przyjętej przez Stalina i Żukowa, iż
Rosjanie mogą dopuszczać straty 5-6 do 1 tj. za jednego Niemca może zginąć 5-
6 ruskich, noto genrałowie pędzili żołnierzy na niemieckie cekamy, a na
tyłach ckm ustawiało NKWD. Żukow kiedyś w zachodniej prasie barwnie opisywał
jak to likwidował niemeieckie pola minowe swoimi złonierzamI, bo i tak by
przecież zginęli. W opearacji Berlińskiej ruskich zginęło od 300 do 600
tysięcy, dla porównania do kampanii wrześniowej Polska zmobiliwoała jedynie
700 tys, a plany
mobilizacyjne obejmowały 1,2mln.

I przy takich stratach doszli do Łaby. Strach się bać co by było gdyby Josif
na Dodka uderzył pierwszy.

Gdyby Niemcy się trochę bardziej sprężyli i ten przykład wygrali pod Moskwą,
i doszli do tego swojego Kaukazu to wojny i tak by nie wygrali bo żywotność
Niedźwiedzia jest zadziwiająca, ale ten niedźwiedź doczłapałby się najwyżej
do Bugu, a może jeszcze wcześniej stanął. A na nasze ziemie wjechałyby
właściwe amerykańskie i brytyjskie czołgi czołgi i mielibyśmy oszczędzone 45
lat komuny. Niemcy nie mogli
sobie pozwolić na takie straty. W 44 i tak wszystkie chłopy w Niemczech
pojechały na front, całej Europy na Volsklite wpisać się nie da, no i ile
dzieci można na te front wysłać. Im dalej szliby na wschód, tym bardziej by
się ich siły wykruszały. Mój Dziadek, którego dostał się w 1939 do niewoli
pod Piotrkowem, (wiem, że służył Armii Łódź, ale nie wiem w której dywizji)
lata 39 i 40 spędził w stalagu, ale potem trafił na 5 lat do bauera i lata u
bauera wspomina nienajgorzej, w końcu jak wszystkie chłopy były na froncie to
taka Hilda, Haike i Gratta też musiały, a jak o niego dbały. Kazimierz Kutz w
jakimś wywiadzie też
barwnie wspomina przygody z niemkmi.


Swoją drogą ciekaw jestem gdzie by ruskie doszły gdyby im głupek roosvelt z
takim poswięceniem szprzętu nie słał. Ruskie czołgi były świetne,
amerykańskie w porównaniu znimi to złom. ale gdzie by te ruskie czołgi
dojechały gdyby im amerykańskie cięzarówy zaopatrzenia nie dowiozły, co by
żarło 20 mln sałdatów gdyby zabrakło amerykańskich konserw. Ruskie chyba je
nazywali amyerykańska tuszonka czy jakoś tak. Szkioda że roosvelta Harry
Truman nie zastąpił 3 lata wcześniej.

Stety albo niestety było inaczej Józzio dorżnął Adolfka, ale Adolfek nie
dorżnął Józia. Może to i dobrze w końcu mniej ludzi zginęło.

I tak w końcu żyjemy w wolnym kraju i to bezpiecznym z zachodu, ale kiedy
ruszą się ruscy, tam wsio wazmożno. zresztą jebał ich pies.






    • Gość: JOrl Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 19:37
      Tylko jakby Hitler sie lepiej sprezyl zajalby Moskwe i Kaukaz to co prawda
      Rosja by sie dalej gdties pod Uralem bronila ale Amerykanie by NIE wyladowali w
      Europie. Bo by Niemcy mieli surowce rosyjskie i jeszcze wiecej niewolnikow do
      roboty.
      I wtedy by Niemcy ZREALIZOWALI Plan B. 3/4 Polakow wyrznac. Reszta do roboty
      ale nie u bauera z Gerdami a w fabrykach chemicznych, kopalniach wegla itd.
      A Ty jakbys nie nalezal do tych 75% ktorzy by gryzli Ziemie, bys z 4 klasami
      uprawial gdzies ziemie a jak by Pan jechal to bys stawal na bacznosc z czapka w
      garsci.
      Rosjanie stracili zolnierzy 6 do 1. Ale to wlasnie oni zabili 3 miliony
      doskonalych zolnierzy niemieckich. I to bylo konieczne aby Niemcy zwyciezyc.
      Amerykanie zabili tez 3 miliony Niemcow. Ale GLOWNIE cywilow. Kobiety i dzieci.
      Zabijac zolnierzy niemieckich bylo dla nich za niebezpieczne. Aby zabic 1
      zolnierza niemieckiego musieliby moze stracic z 1,5 swojego. Czyli zamiast 150
      tys zolnierzy potrzebowaliby poswiecic aby zabic tylko 1 milion niemieckich
      zolnierzy 1,5 miliona swoich.
      A na to NIE mieli ochoty. Dlatego potrzebowali KONIECZNIE do tej roboty Rosjan.
      Pozdrowienia
      • Gość: axx Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały IP: *.155.popsite.net 17.01.05, 02:19
        Wszystko to jest prawda ale straty sovieckie (militarne) byly o wiele mniejsze. To Wisarionowicz po prostu doliczyl sobie dla lepszego wrazenia i podbicia ceny te
        powiedzmy kilka milionow ktore sam kazal zlikwidowac.Soviecka armia okazala sie lepiej przygotowana(sprzet,ubrania zolnierzy np)i wykazala sie lepsza
        organizacja. Dlatego zwyciezyla. Prosze zwrocic uwage jakim silnym przeciwnikiem byly Niemcy. Caly swiat musial sie zjednoczyc i walczyc 5 lat aby pokonac.
        Cala Europa pracowala na potrzeby Hitlera. Zreszta armia soviecka udowodnila to nie po raz pierwszy . Wspomne tutaj tylko Napoleona ktory doszedl do Moskwy a
        ktorego sztabowcy i on sam nie przewidzieli ze miasto mozna po prostu podpalic. Sovieciarze nie lubia ginac i sa nieobliczalni w w zagrozeniu.
        Zawsze sobie poradza i dzisiaj tez nie mozna ich zbombardowac.
        • Gość: Aso Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.05, 09:35
          > Zreszta armia soviecka udowodnila to nie po raz pierwszy . Wspomne tutaj
          > tylko Napoleona ktory doszedl do Moskwy a ktorego sztabowcy i on sam nie
          > przewidzieli ze miasto mozna po prostu podpalic.

          Nie wiedziałem, że tam już w 1812 była władza radziecka. Rzeczywiście
          przodujący kraj.

          Pozdrawiam
          • bart99 Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały 17.01.05, 19:20
            Tak więc Polacy i Tatarzy są jedynymi narodami które zdobyły Moskwę :-)
          • Gość: Czarne Słońce Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.01.05, 02:03
            Gość portalu: Aso napisał(a):

            > Nie wiedziałem, że tam już w 1812 była władza radziecka. Rzeczywiście
            > przodujący kraj.

            Lenin wiecznie żywy - w obu kierunkach!
            • Gość: axx Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały IP: *.155.popsite.net 18.01.05, 04:32
              Oczywistym jest ze okreslenie armia soviecka,carska ,rosyjska czerwona nie ma zadnego znaczenia.
              Dla mnie jest to armia zwycieska.
              • panzerviii przeceniacie boszów niedoceniacie iwanów 18.01.05, 15:34
                Niemcy tę wojnę musiały i tak przegrać, czy kaukaz byłby wziety, czy nie, czy
                wpadliby w pułapkę pod stalingradem czy nie, czy przełamaliby ruską obrone na
                łuku kurskim czy nie. Bogactwa naturalne kaukazu nic by tu nie zmieniły. Po
                prostu w wermachcie i Waffen SS, w pewnym momencie zabrakłoby rekruta.Niemki w
                lebensraumie nie narodziłyby tylu nowych obrońców Rzeszy i furera. To nie
                przypadek, że w 44 w ardenach walczyła dywizja SS hitlerjugen, a w discavery
                mozna zobaczyć adolfa poklepujacego 15 letnich obrońców rzeszy. Kto miałby tę
                wojnę prowadzić. Całej Europy na volksliste się nie wpisze. Łotyszy,
                Estończyków, Własowców, Litwinów, Kazachów, Azerów do "nieisienia dziejowego
                posłannictwa narodu niemieckiego" i tak by nie starczyło. Każde zwycięstwo
                dodka na wschodzie to olbrzymie straty. Pod kurskiem niemcy obrony iwanów nie
                przełamali, ale straty rosjan były ze dwa razy większe, tyle że oni mogli sobie
                pozwolic na straty jeszcze większe, a dla niemców i tak to juz było za duzo.

                Myślę że do lini wołgi albo na ural doszłyby wyczerpane niedobitki dumnego
                wermahtu nawet gdyby cały czas ruskim po drodze dawali wycisk. Niedźwiedzia i
                tak by nie wykończyli. Najważniejsze, żeby Iwanowi po drodze puszczono jak
                najwięcej krwi, tak żeby się odpieprzył raz na zawsze od Mittle Europy
                najpiękniejszego miejsca na ziemi.

                Jakby wtedy Harry Truman tak jebnął atomówkę zamiast na Hiroszimę tylko na
                dajmy na to Hamburg, to i szkopa by rura zmiękła, a w Polsce i w Czechach i na
                Węgrzech, powtórzyłyby się sceny rozbrajania niemeickich żołnierzy znane z
                końca WWI.

                Mogłoby byc xle dopiero wtedy, gdyby Adolf przestał walczyć z Rosjanami, a
                zaczął walczyć z tylko z komunistami, NKWD i innym sowieckim gównem, tak żeby
                ludnośc przestała w nim widzieć wroga. Ale na to to on był za głupi. Stalinowi
                mogły by się tyły zbuntować. I śmerć niedźwiedzia mogłaby byc rzeczywiście
                tragiczna w skutkach dla Europy. Równie złe byłoby dogadanie się niedźwiedzia z
                Dodkiem. No ale to juz gdybanie.
              • panzerviii reasumując 18.01.05, 15:38
                Chodzi o to, że realizować to co przyszły Prezydent USA Harry Truman
                powiedział, po ataku Niemiec na ZSRR. Szkopy i Ruscy są siebie warci, trzeba
                dać im się nawzajem pozabijać. Trzeba pomagąć temu kto w danej chwili
                przegrywa. (żeby nie przestawali sie wyrzynać. Nie jest to dokładny cytat, ale
                oddaje sens. Komunistyczna propaganda w PRL żyłowała to stwierdzenie do bólu, a
                kurcze facet miał rację.
    • Gość: JOrl Re: szkoda, że sie ruskie i szkopy nie pozabijały IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.05, 22:28
      W tym gdybaniu bylo zalozonem ze Hitler posunal sie glebiej w Rosje. To by
      znaczylo ze by Niemcy zajeli duzo dalej tereny Rosji. Kaukaz, Moskwe,
      Stalingrad, Leningrad. To by dalej znaczylo ze Stalin by mial juz bardzo
      ograniczone zasoby ludnosci. Bo przeciez wlasnie europejska czesc Rosji byla
      najgesciej zaludniona. Zreszta wlasnie taki plan Niemcy mieli. Nie zamierzali
      zajmowac Rosji do Pacyfiku. Bo i po co!
      Wtedy Rosja by nie miala juz zadnych wiekszych wojsk, a dla obrony przed jakim
      tam milionem Rosjan spod Uralu by wystarczylo Niemcom pol miliona zolnierzy tam
      trzymac.
      I co wtedy? Ano by glowna ich armia wrocila na Zachod. Mieliby wielkie
      mozliwosci pokonania Anglii. Mogliby zaczac od opanowania calego basenu Morza
      Srodziemnego. Jako ze mieliby nareszcze zrodla ropy naftowej mogliby zaczac
      budowac wielka flote. Bo dotad, bez Kaukazu, jak chcieli wyslac "Tirpitza" z
      fordow to nie mogli wysylac konwojow dla Rommla w Afryce. Za malo ropy.
      A co wtedy USA? Bomba atomowa? Nie tak prosto. Program jej budowy zaczeli w
      1940r. I byl ogromny. W szczytowym okresie zatrudnial 300 tys ludzi. I jak by
      Rosja militarnie przestala tak mocno wiazac Niemcow, Amis by musieli zapewne
      zmienic priorytety. Z w koncu niepewnej bomby atomowej na klasyczne uzbrojenie.
      I to natychmiast bo Anglie by Niemcy opanowali. Czyli tez angielski przemysl.
      Nie mozna sobie tak gdybac tylko czastkowo. I zapewne USA nie mialoby bomby
      atomowej w 1945r a duzo pozniej. I Niemcy by tez ja mieli. Nie pozniej jak USA
      Tak ze Rosja uratowala Swiat przed Hitlerem. Dlatego Roosevelt jak sie dalo jej
      pomagal. Bo MUSIAL. W trosce o wlasna d...!
      Pozdrowienia
      • wladca_pierscienii Re: Rosję nie do Pacyfiku 21.01.05, 13:00
        Gość portalu: JOrl napisał:

        > Zreszta wlasnie taki plan Niemcy mieli. Nie zamierzali
        > zajmowac Rosji do Pacyfiku. Bo i po co!

        Niemcy nie zamierzali zająć Syberii po Pacyfik BO (tak jak w 1939 podzielili
        Europę między siebie i Rosjan) w 1940 podzielili świat między Niemcy, Japonię i
        Włochy.

        Niemcy miały zająć europejską część Rosji i tak na oko 1/4 część Syberii.
        Japonia miała wziąść resztę Syberii.

        Myślę, że TO BYŁ POWÓD, że nie chcieli iść dalej.



        PS.
        Adres masz jakiś zagraniczny, więc może zainteresuje cię, że Stany Zjednoczone
        też miały być poddane rozbiorom: mniej więcej po połowie : wschodnia część
        Niemcom, zachodnia Japonii.
Pełna wersja