Dodaj do ulubionych

rosyjski pomnik zwycięstwa

16.02.05, 13:43
czytaliście o rosyjskim pomniku, którego odsłonięcie planowane jest na 9
maja? Wyborcza robi aferę, że zabraknie na nim Polaków.
.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2554712.html.
Co myślicie?

**

PS. Moim skromnym zdaniem nawet gdyby na pomniku była w pełnym ukompletowaniu
etatowym 1. Dywizja kościuszkowców, to Polska powinna ten pomnik i całe
obchody zignorować.
Obserwuj wątek
    • grogreg A ja to rozumiem. 16.02.05, 14:06
      Niezaprzeczalne zwyciestwo Armi Czerwonej nad Armia Nazistowskich Niemiec w
      zadnym wypadku nie bylo zwyciestwem Polski. Mimo iz w tej walce mielismy
      istotny wklad. Dla nas byla to jedynie zmiana na stanowisku okupanta.

      W tym wypadku zaproszenie przedstawicieli Polski i ich udzial w planowanym
      swiecie byloby duzym nietaktem. My nie mamy czego swietowac.
      • windows3.1 oczywiście, ja też 16.02.05, 15:16
        Pełna zgoda co do wszystkiego.

        Ja też ich rozumiem, oni mają swoje racje. Nasi kochani wschodni nieprzyjaciele
        mają co świętować. I nie mają żadnego powodu, żeby uwględniać tych wiecznych
        podskakiewiczów. A my nie mamy żadnego powodu, żeby sankcjonować ten cyrk
        obecnością naszych przedstawicieli.

        Zignorowanie powojennej parady zwycięstwa w Londynie wyznaczyło kurs, którego
        powinniśmy się trzymać na przyszłość, także dzisiaj.
      • marcinek1945 Re: A ja to rozumiem. 03.03.05, 02:19
        Według mnie tu nie chodzi o historie ale o współczesną polityke. Nasz durny rząd
        zabiedbał i zaognił stosunki z Rosją na rzecz polizania stóp USA. Nasze durne
        gazety które piszą o bohaterach czeczenach atakujących szkołę w Biesłanie, to
        się odbiło echem w prasie rosyjskiej. Ingerencja Kwacha na Ukrainie itd.
        Stosunki z Rosją mamy bardzo złe i to co teraz zrobili Rosjanie jest
        konsekwencją poczyniań Cimioszewicza Millera czy Kwacha. Jak to mówił Dmowski
        "Polak chory na moskala"
        • misza_kazak Re: Nie wyjasnisz dlaczego? 16.02.05, 22:10
          Gość portalu: Michal Buslik napisał(a):

          > Misza , Ty jestes swoj chlop ale nie przeginaj
          > wklad WP tylko na froncie wschodnim byl jednak calkiem spory
          > pewnie ze gdyby go nie bylo to niewiele by zmienilo w przebiegu dzialan ale byl
          > na froncie zachodnim byl jeszcze wiekszy
          > wiec z tym Hondurasem to Ci nie wyszlo smiesznie

          Jesli przeginalem to niewiele. Ile dywizji wystwili POlacy do walski z Hitlerem. Ile faszystow zabili? Ile czolgow zniszczyli?
          Moze wiecej nzi Honduras, ale to nie powod ustawiac pomnik polskiemu zolnierzu obok Sowieckiego, Amerikanskiego, Angielskiego czy Francuskiego.
          Bo jesli ustawic POlaka, to trzeba rowiez Australiczyka, Kanadyjczycka, Hindusa, Chinczyka, Jugoslowianina, Greka, Nowwegop Zelandczyka itd itp.
          Nie uwazasz ze za duzo zolnierzy ? :)))
          Pczy czym tylko Polacy i profaszysci Lotysze (ktorzy zabili 95% Zywod u siebie i jeszcze wiecej (ilosciowo) w innych panstwach) wylazali niezadowloenie... Wielomowne co?
          • Gość: Michal Buslik Re: Nie wyjasnisz dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:30
            Jesli przeginalem to niewiele. Ile dywizji wystwili POlacy do walski z Hitlerem
            > . Ile faszystow zabili? Ile czolgow zniszczyli?
            > Moze wiecej nzi Honduras,

            takie zestawienie swiadczy ze malo wiesz ( o ile wiesz cokolwiek ) na termat
            polskiego wysilku zbrojnego w II wojnie swiatowej

            ale to nie powod ustawiac pomnik polskiemu zolnierzu
            > obok Sowieckiego, Amerikanskiego, Angielskiego czy Francuskiego.
            > Bo jesli ustawic POlaka, to trzeba rowiez Australiczyka, Kanadyjczycka,
            Hindusa
            > , Chinczyka, Jugoslowianina, Greka, Nowwegop Zelandczyka itd itp.
            > Nie uwazasz ze za duzo zolnierzy ? :)))

            tutaj pelna zgoda - uwazam ze koncepcja pomnika jest ok
            Polka czy to sie komu podoba czy nie do 4 zwycieskich mocarstw nie nalezala i
            historigrafia swiatowa inaczej nie uwaza ( choc tak po prawdzie to dokoptowanie
            do Wielkiej Trojki Francji jest mocno naciagane , ale coz , tak sie juz to
            uznaje i musimy z tym zyc
            • misza_kazak Re: Nie wyjasnisz dlaczego? 17.02.05, 14:10
              Gość portalu: Michal Buslik napisał(a):

              > takie zestawienie swiadczy ze malo wiesz ( o ile wiesz cokolwiek ) na termat
              > polskiego wysilku zbrojnego w II wojnie swiatowej

              Jesli masz dane to powiec?
              Ja takich danych nie mam. Chetnie bym poczytal.
              Ale jestem pewien ze nie tak duzo.

              > tutaj pelna zgoda - uwazam ze koncepcja pomnika jest ok
              > Polka czy to sie komu podoba czy nie do 4 zwycieskich mocarstw nie nalezala i
              > historigrafia swiatowa inaczej nie uwaza ( choc tak po prawdzie to dokoptowanie
              > do Wielkiej Trojki Francji jest mocno naciagane , ale coz , tak sie juz to
              > uznaje i musimy z tym zyc

              Fracnja znajduje sie na pomniku, bo byl ajednym z glownych mocarstw WW2. CZy podoba sie to POlsce czy Nie. A to ze Francja padla w 1 mies. o niczym nie swiadczy. Gdyby Anglia nie byla wyspa a znajdowala by sie na kontynencie to ja czekal by taki sam los jak Francji.
              • Gość: miki Re: Nie wyjasnisz dlaczego? IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 09:14
                Polska miala wiecej zolnierzy niaz Francja.Propaganda sowiecka u Ciebie wiecznie
                zywa.Nauczyli cie w sowieckiej szkole,z Wojska Polskie to bylo tylko w
                sowiecji.Tymczysem na Zachodzie walczylo o wiele wicej i lepiej uzbrojonych
                Polakow.W Okupowanym kraju w AK bylo okolo 200000 zolnierzy.
                Gdyby ZSSR byl wielkosci Polski,i do tego za plecami byscie mieli
                zdrajce-bandziora ktory wbilby wam noz w plecy,to padlibyscie w trzy dni.Gdyby
                nie pomoc zachodu(pindosow)to skonczylibyscie gdzies za Bajkalem.
          • Gość: Sasza Ja sprobuje wyjasnic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 02:12
            Rozumiem Misza, ze glosy niektorych z forum moga pchac Cie do nieco
            przesadzonych opinii, wiec mysle ze warto bys sei zapoznal, z wkladem zolnierza
            polskiego w pokonanie Niemiec.
            Musisz pamietac, ze Polacy byli jedynym narodem w Europie, ktory walczyl z
            Hitlerowskimi Niemcami od pierwszego do ostatniego dnia wojny, ze jako jedyni
            obok AC brali udzialw w zdobywaniu Berlina, ze wreszcie tez chyba jako jedyni
            brali udzialw w paradzie zwyciestwa na Placu Czerwonym w 1945.
            W 1939 r. wystawilismy 1 000 000 zolnierzy. Zolnierz doskonaly, sprzet daleko
            mniej, sojusznicy jeszcze bardziej mniej, a na dodatek przyszlo nam walczyc na
            dwa fronty. Pewnie i bez "przyslugi" Stalina Niemcy by w koncu sobie z nami
            poradzili tym niemniej 17 wrzesnia dla Polaka zawsze bedzie kojarzyl sie
            jadnakow zole z ciosem nozem w plecy. Ta data to czarna karta w dziejach Rosji.
            Sam przexiez wiesz, ze jakby nie usprawidliwiac tego kroku to jednak ZSRR stal
            sie w ten sposob sojusznkiem Hitlera, ktory za 2 lata wywolal wam wojne, ktora
            mozna okreslic tylko jednym slowem: heketomba. Ogrom ofiar i cierpien dla
            narodow ZSRR. Dlatego ja doskonale rozumiem jaka role odgrywa i pamiec o tej
            wojnie i dzien 9 maja w swiadomosci Rosjan.
            Wracajac do meritum. W 1939 Не смотря на очень достойное наше сопротивление
            победа за фашистами. Tym niemniej walczylismy tylko niewiele krocej niz Francja
            wsparta przez brytyjski korpus ekspedycyjny i to majac na glowie wlasciwie tylko
            jednego przeciwnika, gdyz trudno powaznie brac Wlochow za Alpami. Niemcy
            stracili w Polsce ok 45 000 zolnierzy (10 000 zabitych), 1000 czolgow i
            samochodow pancernych, 400 dzial i mozdzierzy, 150 samolotow. Moze i nie sa to
            straty wielkie, ale nie pozwolily Niemcowm na natychmiastowy atak na zachodzie.
            Daly moznosc przygotowania sie naszym sojusznikom, ktora oni pieknie spartolili.
            W 1940 we Francji walczyly 4 dywizje piechoty po 16 000 zolnierzy (wlasciwie to
            dwie, pozostale dwie nie zostaly dom konca sformowane), i brygada kawalerii
            pancernej. A w Norwegii i we Francji Samodzielna Brygada Strzelcow
            Podhalanskich. Nasi piloci nad Francja zestrzelili ok 60 niemieckich samolotow
            przy stratach wlasnych 11. Ciezko ocenic jakie straty zadali POlacy Niemcowm,
            ale na tle jednostek francuskich nasze oddzialy prezentowaly znakomite morale i
            wole walki. Dosc zreszta powiedziec, ze wsrod niemeickich jednostek pomocniczych
            czy zagranicznych oddzialow SS znajdziesz niemal kazdy europejski narod z
            Francuzami, Belgami, Dunczykami, Norwegami. Holendrami, Slowakami, Chorwatami,
            Wegrami, Rumunami, Hispanami, Luksemburczykami, Ukraincami, labusami i niestety
            takze Rosjanami, a nie znajdziesz Polakow. Choc wlasciwie Brygada Swietokrzyska
            NSZ chyba pod te kategorie jednak podpada.
            Po upadku Francji wojsko polskie tworzy sie na ziemiach brytyjskcih powstal I
            Korpus Polski. Najwieksza role odegralo lotnictwo w tym okresie. W 1940 6
            dywzjonow, w 1941 12 dywizjonow. Do konca wojny powstalo ogolem 15 polskich
            dywizjonow. Podczas bitwy o Anglie Polacy zestrzelili 203 samoloty niemieckie i
            uszkodzili 36 co daje lacznie 12% strat niemieckich. Zwazywszy, ze na dobra
            sprawe nasi weszli do dzialan dopiero w drugiej czesci bitwy byl to wynik
            znakomity. Zreszta polski 303 Dywizjon to jeden z najlepszych dywizjonow tej
            bitwy.
            Przez cala wojne walczyla tez polska Marynarka Wojenna, ktora jeszcze pzred
            wybuchem wojny w 1939 zostal przytomnie ewakuowana w wiekszosci do Anglii.
            Konwoje do Muramska oslanialy m.in. niszczyciele Orkan, Garland i Piorun, okret
            podwodny Jastrzab. A nie byly to przeciez wszystkie nasze okrety. Ogolem nasze
            okrety zatopily 41 okretow i statkow przeciwnika oraz i 9 ubootow.
            Nie zabraklo tez Polakow w Afryce: Samodzielna Brygada Strzelcow Karpackich -
            wslawila sie obrona Tobruka zyskujaca od Niemcow przydomek "szczury Tobruku" -
            tak ciezko bylo ich wykurzyc. oraz Polski Zespol Mysliwski - mial na koncie
            blisko 30 zestrzelen wrogich samolotw.
            Po wycofaniu armii Andersa z ZSRR z tych jednostek oraz z oddzialow z Afryki
            sformowano w Iraku 2 KOrpus Polski 4 dywizje piechoty + brygada czolgow. Walczyl
            pozniej na froncie wloskim. Tam tez dokonal czegos co nie udalo sie ani slynnej
            amerykanskiej Wielkiej Czerwonej Jedynce, ani Australijczykom, ani
            poludniowoafrykanczykom, ani nawet oslawionym Gurkhom. Zdobyl klasztor Monte
            Cassino - kluczowy punkt niemieckiej linii Gustawa. Ta bitwa dla Polakow to jak
            dla Rosjan przeprawa Suworowa przez Alpy.
            Polska dala obok Jugoslawii najwieksza armie podziemna w Europie.
            W Polskich Silach Zbrojnych na Zachodzie 1 maja 1945 r sluzylo blisko 200 000
            zolnierzy. A byly tez polskie oddzialy poza PSZ jak na przyklad Zgrupowanie
            Polskiej Piechoty w skladzie 1 Armii Francuskiej De Gaule'a. Na zachodzie Polacy
            wystawili: 4 dywizje piechoty, 3 brygady piechoty, 2 dywizje pancerne, 3 brygady
            pancerne, brygada spadochronowa, kilka pulkow artylerii i innych jednostek, 15
            dywizjonow lotniczych, 16 okretow. Polscy piloci na Zachodzie zestrzelili ogolem
            na pewno 610 samolotow wroga, ok 400 prawdopodobnie badz uszkodzili, zatopili
            tez co najmniej 2 ubooty i zniszczyli badz uszkodzili 200 innych okkrwetow i
            statkow.. Dywizja Pancerna Maczka tylko podczas jednej bitwy pod Chambois i
            Ormel w sierpiniu 1944 zniszczyla ok 570 czolgow i pojazdow mechanicznych
            niemieckiego 2 Korpusu Pancernego SS oraz 100 armat, wziela do niewoli 5500
            jencow.
            Na froncie wschodnim Polacy wystawili 2 Armie. Na nie skladaly sie 14 dywizji
            piechoty (4 nie zdazyly wziasc udzialu w walkach), dywizja kawalerii, 5 dywizji
            artylerii, 13 brygad artylerii, 1 korpus pancerny: 1 brygada piechoty
            zmaotoryzowanej i 4 3 brygady pancerne nie liczac pododdzialow artylerii, do
            tego warszawska brygada pancerna oraz spos samodzielnych pulkow artylerii
            samobieznej. Na lotnictwo nan froncie wschodnim skladaly sie po jednej dywizji
            lotnictwa bombowego, szturmowego, mysliwskiego i mieszana. Razem w Ludowym
            Wojsku Polskim pod koniec wojny walczylo ok 370 000 zolnierzy. Czyli razem z
            Polskimi Silami Zbrojnymi na Zachodzie daje to prawie 600 000 poslkich
            zolnierzy. Tylko tez Polacy obok czewronoarmistow zdobywali centrum Berlina z
            sektorem "Z". Nie da sie ukryc, ze to wlasnie wyjscie poddodzialow 2 pulku 1
            Warszawskiej Dywizji Piechoty na tyly Reichstagu i kncelarii Rzeszy po zdobyciu
            parku Tiergarten ostatecznie przekonalo dowodce obrony Berlina gen. Weidlinga o
            rozpoczecou rozmow kapitulacyjnych z dowodca 8 Armii Gwardii gen. Czujkowem.
            Mam nadzieje, ze teraz Misza nieco przychylniejszym okiem spojrzysz na wklad
            polskiego oreza w zwyciestwo nad Niemcami :)
            Sasza
            • Gość: Misza Do Szaszy. Jak zawsze masz racje :))) IP: 82.179.81.* 21.02.05, 21:38
              CZesc Sasza!
              Znakomity post! Szkoda ze dopiero dzis go przeczytalem (przed tym przeoczylem).

              Wiesz za co Cie lubie? Za to ze umiesz przestawic zelazne argumenty i fakty. Tak trzymac. Napisales jasno i ponjatno to, czego chcialem uslyszec na poczatku :))

              Enigma to Ok, ale dane liczbowe to jeszcze lepiej.
              Przyznaje Topbie i czarowniku racje. Przy takim polskim wkladzie do wojny Francuzi moga tylko skromnie stac w rogu i palic papierosa :))))))))))))))))

              Niestety wiekszosc Rosjan (a moze nie tylko ROsjan) o tych wyczynach POlakow nie wiec... Moze gdyby wiedzieli to zamiast Francuza zadali ustawic brata-Slowianina ? :))
              Coz, moze za iles lat np. na 100 lay Zwyczestwa na nowym pomniku POlak bedzie stal obok ROsjanina? (choc obawiam sie ze obecne stosunki miendzypanstwowe nie wroza nic dobrego).

              Pozdrowienia z Rostowa
              Misza
            • Gość: Eryk bardzo dobry post IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 26.02.05, 15:45
              bardzo mi sie spodobal twoj post
              jest bardzo dobrze napisany i trafia
              zdecydownie jest najlepszy jaki tu czytalem

              mam nadzieje ze pozwolisz mi go zachowac i uzywac
              w innych miejscach w interniecie gdy bedzie mowa
              o wkladzie Polakow w II WŚ - oczywiscie prawa
              autorskie zostana poczanowane

              chcialbym jeszcze dodac jedną rzecz z ktorej jestem
              szczegolnie dumny jezeli chodzi o wklad Polakow

              Gdy wszyscy pertraktowali na zachodzi z Hitlerem
              prawie szli na jego smyczy czyli France i Angole
              to Polska pierwsza powdziedzalam w Europie ze nie
              da sobie narzucic warunków Niemców

              Przemówienie ministra Becka w sejmie bylo wspaniale
              Polacy pokazali ze mimo ze slabsi nie boja sie silniejszych
              gdy inni stosowali bezczelnie "cyniczny pragmatyzm"
              w polityce wobec Hitlera. Doprowadzilo to do wojny na tak
              ogromna skale. Ten pragmatyzm ktory niby zawasze mial
              wielu zwolennikow na zachodzie poniósł całkowitą klęskę.

              Jestem szczegolnie dumny ze to Polska pierwsza sie postawiła
              i nkrzyczała Hitlerowi jak nikt w tych czasach prosto w ryj.
              Pomimo ogromnej klęski roku 39 uwazam ze wojsko polskie
              zachowało honor i są dla mnie wielkimi bohaterami.

              pozdrawiam
              • Gość: Sasza Re: bardzo dobry post IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 23:29
                Oczywiscie, nie mam nic przeciw temu bys wykorzystywal te dane i moj post gdyby
                ktos podwazal wklad polskiego oreza w dzieo zwyciestwa w II wojnie swiatowej.
                Tym zolnierzom to sie jak najbardziej nalezy. W sumie to moglem jeszcze dopisac
                o polskim mruchu oporu, ktory obok Jugoslawii i partyzantki radzieckiej nie mial
                sobie rownego w Europie.
                Ciekawostka na przyklad, ze w fabrykach Generalnego Gubernatorstwa w 3 kwartale
                1941 r. produkcja w wyniku spowolnienia tempa pracy i sabotazy spadla o 230%!
                Tylko w 1942 r. podpalono 7000 wagonow z uzbrojeniemm i innym zaopatrzeniem dla
                frontu wschodniego. W VI 1943 r. obszar GG zostal przez Himmlera uznany za
                bendenkampfgebiete - czyli obszar walk partyzanckich. Takei miano otrzymaly
                jeszze tylko Okreg Bialystok, Komisariat Rzeszy Ukraina, wiekszosc Komisariatu
                Rzeszy Ostland i Jugoslawii. W 1943 r. polski ruch oporu wysadzil w powietrze,
                wykoleil badz zaatakowal 268 transportow idacych na frotn wschodni lub z tegoz
                frantu wracajacych. Tylko w 2 polowie maja 1944 r. i tylko na Lubelszczyznie
                polscy partyzanci zaatakowali 80 niemieckich pociagow, a byl to okres
                szczegolnie wazny - trwala ofesnwywa Bagration i Armia czerwona zblizala sie do
                Polski. Ogolem od marca do czerwca 1944 tylko na Lubelszczyznie zaatakowano
                blisko 400 niemeickich skladow. Na Kielecczyznie tylko AL miedzy sierpniem a
                wrzesniem zniszczyla 79 skladow niemieckich. W Malopolsce zachodniej od IX do
                XII 1944 wysadzono w powietrze 100 pociagow i 36 mosty. Ogolem wg danych
                niemieckich od polowy 1942 do lipca 1944 dokonano ponad 1500 akcji przeciw
                transportowi kolejowemu i ponad 10 000 akcji przexciw silom zbrojnym i
                administarcji okupanta. To sprawialo, ze polski ruch oporu wiazal znaczne sily
                niemieckie, ktore nie mogly byc uzyte na innych frontach.
                Sasza
      • wielki_czarownik Oj Misza. 17.02.05, 14:10
        Nasz wkład wcale nie był taki mały:
        1. To my złamaliśmy szyfr Enigmy. A jakie to miało znaczenie dla przebiegu wojny to mówić chyba nie trzeba.
        2. To my wynaleźliśmy współczesny wykrywacz min.
        3. To nasz niszczyciel Piorun walnie przyczynił się do zatopienia Bismarcka
        4. To my utrzymaliśmy Tobruk
        5. To my zdobyliśmy Monte Cassino i otworzyliśmy drogę na Rzym
        6. To my zdobyliśmy dane, plany i informacje o rakietach V
        I jeszcze wiele innych. Oczywiście - pod względem zabitych Niemców nie możemy się równać z ZSRR choć na 100% zabiliśmy więcej Niemców niż Francuzi. Ale Enigma Misza to nie w kij dmuchał. Prawdopodobnie dlatego wygraliśmy wojnę.

        --
        A ja myślałem, że to śmieci
        Że to gó.. z nieba leci
        A to sowieci, sowieci
        • misza_kazak Re: Oj Misza. 17.02.05, 14:24
          wielki_czarownik napisał:

          > 1. To my złamaliśmy szyfr Enigmy. A jakie to miało znaczenie dla przebiegu wojn
          > y to mówić chyba nie trzeba.

          Slyszalem rozne wrsje tej historii...

          > 2. To my wynaleźliśmy współczesny wykrywacz min.

          To byl chyba zart - chcesz liste tego co wymyslili Sowieci, Amerykanie, Anglicy, Francuzi ? :))
          Mi chodzilo o _realna pomoc_ POlski - ile tysiecy hitlerowcow zabili, ile czolgow, samolotow zniszczyli itd.

          > 3. To nasz niszczyciel Piorun walnie przyczynił się do zatopienia Bismarcka

          Jeden z wielu...

          > 4. To my utrzymaliśmy Tobruk

          tylko wy :)) ?

          > 5. To my zdobyliśmy Monte Cassino i otworzyliśmy drogę na Rzym

          Jak wyzej. A co w tym czasie robili inni :))) ?

          > 6. To my zdobyliśmy dane, plany i informacje o rakietach V

          jaka waznosc i realna wartosc tych rakiet?

          > I jeszcze wiele innych. Oczywiście - pod względem zabitych Niemców nie możemy s
          > ię równać z ZSRR choć na 100% zabiliśmy więcej Niemców niż Francuzi.

          Czego wy sie czepiacie tych Francuzow? Jakis kolejny kompleks ? :)
          Swoja droga chcetnie bym porownal ilosc zabitych hitlerowcow od Francozow i POlakow. Mysle ze beda podobne dane.

          Ale Enigma
          > Misza to nie w kij dmuchał. Prawdopodobnie dlatego wygraliśmy wojnę.

          Jak zawsze POlacy sa najglowniejsi :)))) Bez was niejak by nie wyszlo :)))))
          • wielki_czarownik Re: Oj Misza. 17.02.05, 14:56
            misza_kazak napisał:

            > Slyszalem rozne wrsje tej historii...

            Ale to jest wersja prawdziwa i oficjalna. Brytyjczycy się w końcu przyznali, że to my zrobiliśmy a nie oni.


            > To byl chyba zart - chcesz liste tego co wymyslili Sowieci, Amerykanie, Anglicy
            > , Francuzi ? :))
            > Mi chodzilo o _realna pomoc_ POlski - ile tysiecy hitlerowcow zabili, ile czolg
            > ow, samolotow zniszczyli itd.

            A ile tysięcy żołnierzy i czołgów uratował fakt, że można było znajdować miny? Jak myślisz czy pod El-Alamein bez tego wykrywacza na pewno alianci by wygrali? A ile samolotów zestrzelono dzięki temu, że w 1942 Jan Podsędkowski opracował nową metodę produkcji działek p-lot POLSTEN (Polish Sten Gun) dzięki czemu koszt produkcji działka spadł o 80%!!
            Albo nasza stacja radionamierzania BF/DF konstrukcji Strużyńskiego? Pozwoliła namierzać wilcze stada U-bootów. Przynajmniej 230 U-bootów zostało dzięki temu wynalazkowi zatopionych.
            A jak myślisz Misza kto wynalazł Walkie-Talkie? Ano Polak Henryk Magnuski w 1940.
            Pomoc w wojnie to nie tylko samo zabijanie wrogów ale też umożliwianie ich skutecznego zabijania.

            >
            > Jeden z wielu...

            Ale to on odnalazł Bismarcka i przez 60 minut mimo ostrzału nadawał pozycję Niemca dzięki czemu reszta floty go dopadła.


            > tylko wy :)) ?

            Prawie.


            > Jak wyzej. A co w tym czasie robili inni :))) ?

            Próbowali, ale nie dali rady.


            > jaka waznosc i realna wartosc tych rakiet?

            Taka Misza, że dzięki temu człowiek dzisiaj leci w kosmos :)


            > Czego wy sie czepiacie tych Francuzow? Jakis kolejny kompleks ? :)
            > Swoja droga chcetnie bym porownal ilosc zabitych hitlerowcow od Francozow i POl
            > akow. Mysle ze beda podobne dane.

            No tak - trzeba doliczyć Niemców którzy umarli ze śmiechu widząc dzielną francuską armię.


            > Jak zawsze POlacy sa najglowniejsi :)))) Bez was niejak by nie wyszlo :)))))

            Nie najgłówniejsi ale ważni. Na tyle ważni, że nie powinno się ich pomijać.


            --
            "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
            FELIKS DZIERŻYŃSKI
            • Gość: Misza Do WCz IP: 82.179.81.* 18.02.05, 23:20
              wielki_czarownik napisał:

              > misza_kazak napisał:
              >
              > > Slyszalem rozne wrsje tej historii...
              >
              > Ale to jest wersja prawdziwa i oficjalna. Brytyjczycy się w końcu przyznali, że
              > to my zrobiliśmy a nie oni.

              A za kilak lat bedzie jeszcze jakas inna wersja :))
              Historia ciagle sie zmienia...

              > A ile tysięcy żołnierzy i czołgów uratował fakt, że można było znajdować miny?
              > Jak myślisz czy pod El-Alamein bez tego wykrywacza na pewno alianci by wygrali?

              Nie mzoan tak podchodzic do oceny "wkladu". A jak np. ocenic to ze Francuzi pierwsi wymysli tzw. "klasyczny" czolg FT17, ktory na dlugie lata byl wzorem dla innych konstruktorow?
              Trzeba oceniac realny wklad do zwyczestwa.
              Np. to ze na wschodzie zniszczono okolo 75% sil hitlerowcow.
              Ile z tych 75% zniszyli POlacy , a na zachodzie z 25%?

              > A ile samolotów zestrzelono dzięki temu, że w 1942 Jan Podsędkowski opracował
              > nową metodę produkcji działek p-lot POLSTEN (Polish Sten Gun) dzięki czemu kosz
              > t produkcji działka spadł o 80%!!

              Nie rozumiesz ze to kropla w morzu tysiecy innych opracowan, patentow i konstrukcji ktorzy zostali wymyslone za 5 lat wojny?!
              Jeszcze raz mowie - jedyna ocena ktora mozna mierzyc (bo da sie policzyc) jest ilosc strat zadanych wrogu.
              Masz dane to podaj.

              > Pomoc w wojnie to nie tylko samo zabijanie wrogów ale też umożliwianie ich skut
              > ecznego zabijania.

              Nie wymysli by dzis POlak, jutro by wymyslil np. Amerykanin. W te czasy czesto konstrukcje powstawali codziennie i to w roznych miejscach.

              > > Jeden z wielu...
              >
              > Ale to on odnalazł Bismarcka i przez 60 minut mimo ostrzału nadawał pozycję Nie
              > mca dzięki czemu reszta floty go dopadła.

              A inaczej to by Bismarka nie znalezli i nie zatopili ? :))
              Przeciez jego cala flota szukala. Tak czy owak jemu byla 3.14zda...

              > > Jak wyzej. A co w tym czasie robili inni :))) ?
              >
              > Próbowali, ale nie dali rady.

              Mnie chodzilo bardziej o cala operacje.
              Sens w tym ze POlskie zolnierzy byli raczej miesem armatnym do zatykania dziur (po obu frontach). Gdyby nie bylo POlakow to wyslali by Nowozelandczykow czy np. Szkotow...
              Decydujacej wartosci POslkie zolnierzy nie mieli...

              > > jaka waznosc i realna wartosc tych rakiet?
              >
              > Taka Misza, że dzięki temu człowiek dzisiaj leci w kosmos :)

              Moze i leci, ale do zniszcenia Niemiec lub zmniejszenia ich bojowej sprawnosci to ma wlasnie tyle samo co kosmos :)))

              > No tak - trzeba doliczyć Niemców którzy umarli ze śmiechu widząc dzielną francu
              > ską armię.

              Znow pytam - masz dane o stratach ktorzy zadali Niemcom Francuzi a ile POlsacy? Jak nie masz to nie mzoesz mowic ze byla jakas istotna roznica...
              Nie twierdze ze Francuzi zabili wiecej, ale potrzebuje faktow.

              > > Jak zawsze POlacy sa najglowniejsi :)))) Bez was niejak by nie wyszlo :))
              > )))
              > Nie najgłówniejsi ale ważni. Na tyle ważni, że nie powinno się ich pomijać.

              A czy ktos was pomijal?!
              PO prostu nie byliscie mocarstwem, nie decydowaliscie o losach wojny, nie mieliscie zadnego wplywu na polityke i strategie wojny... A "nienawidzine" Francuzi mieli... Dlatego znajduja sie na pomniku...

              • Gość: Sasza Re: Do WCz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:46
                Misza musze Cie nieco skontrowac. Co do enigmy to prawda jest tylko jedna. Szyfr
                zlamali trzej polscy metamatycy - powiem wiecej, nie tylko polscy, ale
                poznanscy, czyli moi ziemliaki. W tym roku w samym centrum pod moja uczelnia
                stanie zreszta pomnik upamietniajacy Rozanskiego, Zygalskiego ihc kolege,
                ktorego naziwsko - wstyd sie przyznac - wylecialo mi w tej chwili z glowy.
                Takze znaczenie poslkiego zolnierza dosc lekko niedoceniasz. W 1940 Churchil
                musial przyznac, ze gdyby nie polscy lotnicy RAF byc moze przegralby bitwe o
                Wielka Brytanie z Luftwaffe, a co to oznaczalo dla przebiegu wojny sam doskonale
                rozumesz. A miesem armatnim byl kazdy zolnierz podczad tej wojny. taka jest juz
                rola zolnierza.
                Pozdro!

                Sasza
                • wielki_czarownik Dokładnie 19.02.05, 11:05
                  My Misza wygraliśmy dwie z decydujących bitew II wojny.
                  1. Bitwę o szyfry.
                  2. Bitwę o Anglię (nie sami, ale bez nas Anglia by przegrała).

                  I śmiem Misza twierdzić, że gdybyśmy nie złamali szyfru Enigmy to dzisiaj byś był jakimś podczłowiekiem i budował Autobahn pod Berlinem.

                  --
                  "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                  FELIKS DZIERŻYŃSKI
                  • dzicz.germanska Mitoman 19.02.05, 12:04
                    wielki_czarownik napisał:

                    > My Misza wygraliśmy dwie z decydujących bitew II wojny.
                    > 1. Bitwę o szyfry.

                    Ta wygral Turing (w kregach uwazajacych sie za militarystyczne nielubiany, bo
                    byl homo).
                    Wklad Bomby i zdekodowania przedwojennej wersji byl oczywiscie znaczny, ale
                    stwierdzenie, ze Polska wygrala wojne o szyfry swiadczy o zaniku poczucia
                    rzeczywistosci.

                    Gdyby szyfry byly zlamane, to cala Ultra w Bletchley Park (lacznie ok 7000
                    ludzi) bylaby zbyteczna.

                    > 2. Bitwę o Anglię (nie sami, ale bez nas Anglia by przegrała).

                    Znasz roznice miedzy "znaczny" a "decydujacy".

                    > I śmiem Misza twierdzić, że gdybyśmy nie złamali szyfru Enigmy

                    Nie "my" tylko Rejewski, Biuro Szyfrow i pozniej Grupa Z.

                    > to dzisiaj byś
                    > był jakimś podczłowiekiem i budował Autobahn pod Berlinem.

                    Odwrotnie, to WC budowalby kolej transsyberyjscka i czytal Prawde.


                    Ogolnie rzecz biorac nawet meczu pilki noznej nie wygrywa sie w pojedynke. A na
                    wynik wojny swiatowej sklada sie legion malych, srednich, wiekszych i
                    przelomowych rozstrzygniec. I nawet tych przelomowych rozstrzygniec jest tyle,
                    ze uzurpowanie sobie zaslugi rozstrzygniecia calej wojny na podstawie jednego
                    czy dwoch incydentow (w ktorych zreszta granie decydujacej roli jest co
                    najmniej dyskusyjne) zle swiadczy o inteligencji uzurpatora.

                    Na forum Ignoranta bylbys jednak (do spolki z BaronemvonCostam) krolem...
                    • wielki_czarownik Re: Mitoman 19.02.05, 14:18
                      dzicz.germanska napisał:

                      > wielki_czarownik napisał:

                      > Ta wygral Turing (w kregach uwazajacych sie za militarystyczne nielubiany, bo
                      > byl homo).

                      On złamał kod Enigmy? Ciekawe.

                      > Wklad Bomby i zdekodowania przedwojennej wersji byl oczywiscie znaczny, ale
                      > stwierdzenie, ze Polska wygrala wojne o szyfry swiadczy o zaniku poczucia
                      > rzeczywistosci.

                      To my wykonaliśmy decydujący cios.

                      >
                      > Gdyby szyfry byly zlamane, to cala Ultra w Bletchley Park (lacznie ok 7000
                      > ludzi) bylaby zbyteczna.
                      >

                      A zapomniałeś, że szyfry zmieniano co pewien czas?


                      > Znasz roznice miedzy "znaczny" a "decydujacy".

                      A jakie masz dowody, że tylko znaczny a nie decydujący?


                      > Nie "my" tylko Rejewski, Biuro Szyfrow i pozniej Grupa Z.

                      My w sensie Polacy. Chyba, że ty jesteś nie swój wtedy używaj słowa WY.


                      > Odwrotnie, to WC budowalby kolej transsyberyjscka i czytal Prawde.
                      >

                      Jesteś pewien?

                      >
                      > Ogolnie rzecz biorac nawet meczu pilki noznej nie wygrywa sie w pojedynke. A na
                      >
                      > wynik wojny swiatowej sklada sie legion malych, srednich, wiekszych i
                      > przelomowych rozstrzygniec. I nawet tych przelomowych rozstrzygniec jest tyle,
                      > ze uzurpowanie sobie zaslugi rozstrzygniecia calej wojny na podstawie jednego
                      > czy dwoch incydentow (w ktorych zreszta granie decydujacej roli jest co
                      > najmniej dyskusyjne) zle swiadczy o inteligencji uzurpatora.

                      Czy ja twierdzę, że sami wygraliśmy? Twierdzę jedynie, że nasz wkład jest niedoceniany i na 100% mamy więcej udziału w wygranej niż żabojady.


                      --
                      A ja myślałem, że to śmieci
                      Że to gó.. z nieba leci
                      A to sowieci, sowieci
                  • Gość: Misza Re: Dokładnie IP: 82.179.81.* 19.02.05, 14:00
                    wielki_czarownik napisał:

                    > My Misza wygraliśmy dwie z decydujących bitew II wojny.

                    "My" "my" A onni stali w poodal i papierosa palili :)) ?
                    Jaki byl stosunek zestrzelen polskich pilotow do calosci ? 10, 15, 25% ?
                    Nie sadzisz ze troche za glosno mowic "my wygralismy" ? :)))

                    > 1. Bitwę o szyfry.
                    > 2. Bitwę o Anglię (nie sami, ale bez nas Anglia by przegrała).

                    A w to akurat bardzo watpie. Niemcy nie mieli szans na wygranie. Bez POlskich pilotow bylo by trudniej ale nie przesadzaj - znalzeli by innych pilotow - z USA np. i wygrali. Mieli by wiecej strat ale wygrali...

                    I śmiem Misza twierdzić, że gdybyśmy nie złamali szyfru Enigmy to dzisiaj byś b
                    > ył jakimś podczłowiekiem i budował Autobahn pod Berlinem.

                    A na jakich faktach bazujesz swoje stwierdzenie ? :)))
                    Co takiego "decydujacego" dla walki na wschodzie miala Enigma?

                    • wielki_czarownik Re: Dokładnie 19.02.05, 14:13
                      Gość portalu: Misza napisał(a):


                      >
                      > "My" "my" A onni stali w poodal i papierosa palili :)) ?
                      > Jaki byl stosunek zestrzelen polskich pilotow do calosci ? 10, 15, 25% ?
                      > Nie sadzisz ze troche za glosno mowic "my wygralismy" ? :)))
                      >

                      Według różnych źródeł 12-15% a Polaków brało udział nawet do 20% ze wszystkich pilotów.


                      > A w to akurat bardzo watpie. Niemcy nie mieli szans na wygranie. Bez POlskich p
                      > ilotow bylo by trudniej ale nie przesadzaj - znalzeli by innych pilotow - z USA
                      > np. i wygrali. Mieli by wiecej strat ale wygrali...

                      A jakim cudem tak szybko by znaleźli pilotów w USA?


                      > A na jakich faktach bazujesz swoje stwierdzenie ? :)))
                      > Co takiego "decydujacego" dla walki na wschodzie miala Enigma?
                      >

                      Nie wiem Misza bo dokumenty są nadal tajne. Ale sądzisz, że zachód wam nie przesyłał informacji?
                      A tak na marginesie to dzięki złamaniu szyfrów aż tyle konwojów do was dotarło.

                      --
                      A ja myślałem, że to śmieci
                      Że to gó.. z nieba leci
                      A to sowieci, sowieci
                      • misza_kazak Re: Dokładnie 19.02.05, 14:42
                        wielki_czarownik napisał:

                        > > "My" "my" A onni stali w poodal i papierosa palili :)) ?
                        > > Jaki byl stosunek zestrzelen polskich pilotow do calosci ? 10, 15, 25% ?
                        > > Nie sadzisz ze troche za glosno mowic "my wygralismy" ? :)))
                        > >
                        >
                        > Według różnych źródeł 12-15% a Polaków brało udział nawet do 20% ze wszystkich
                        > pilotów.

                        A wiec trafilem :))
                        Owe 15% zestrzelien to okolo 250 samolotow - porzadnie, ale chyba w porownaniu z ogolna liczba nie przekonujesz mi ze POslki wklad byl decydujacy :)))

                        > > np. i wygrali. Mieli by wiecej strat ale wygrali...
                        >
                        > A jakim cudem tak szybko by znaleźli pilotów w USA?

                        Takim samym "cudem" jak z POlski :))
                        Uwierz mi - gdyby Anglia rzeczywiscie stala na kraju katastrofy to pindosi wyslali by swoich piltow. PO prostu sytuajc a byla ciezka ale nie krytyczna...

                        > > A na jakich faktach bazujesz swoje stwierdzenie ? :)))
                        > > Co takiego "decydujacego" dla walki na wschodzie miala Enigma?
                        > >
                        >
                        > Nie wiem Misza bo dokumenty są nadal tajne. Ale sądzisz, że zachód wam nie prze
                        > syłał informacji?

                        O CZYM?! W tym czasiew jak rozkodowano Enigme na wschodmim froncie jzu wszystko bylo jasne. Jedyna naprawde uzyteczna rzecz od Enigmy to pomoc z D-day. Na wschod tyo nie mialo decydujacego znaczenia.
                        W najgorszym przypadku straty byli by troche wieksze, ale rezultat byl ten sam. Chyba nie bedziesz negowal fakt ze po Stalingradzis i Kursku wszystkim bylo jasne ze w Rosji Hitler przegral? No i jak tutaj pomogla Enigma ? :)))

                        > A tak na marginesie to dzięki złamaniu szyfrów aż tyle konwojów do was dotarło.

                        Znow okazuje sie ze w tymmomencie jak szyfr zlamali konwoje juz nie mieli takiego waznego znaczenia, no i na dodatek Niemcy kontrolowali swymi u-botami tylko pln. Atlantyk, a wieksza czesc LL szla ze wschodu ;))
                        • wielki_czarownik Re: Dokładnie 19.02.05, 17:24
                          misza_kazak napisał:


                          >
                          > A wiec trafilem :))
                          > Owe 15% zestrzelien to okolo 250 samolotow - porzadnie, ale chyba w porownaniu
                          > z ogolna liczba nie przekonujesz mi ze POslki wklad byl decydujacy :)))

                          250 na +/- 1600 to nie tak mało. Szczególnie, że Anglia była na krawędzi.


                          > Takim samym "cudem" jak z POlski :))

                          Ale nasi już byli na miejscu a pindosi jeszcze nie.

                          > Uwierz mi - gdyby Anglia rzeczywiscie stala na kraju katastrofy to pindosi wysl
                          > ali by swoich piltow. PO prostu sytuajc a byla ciezka ale nie krytyczna...

                          No nie wiem Misza. Ich to wtedy zbyynio nie obchodziło. Ponadto w 1940 siły zbrojne USA były jakby to powiedzieć... mizerne.


                          >
                          > O CZYM?! W tym czasiew jak rozkodowano Enigme na wschodmim froncie jzu wszystko
                          > bylo jasne.

                          Enigmę rozkodowano przed wybuchem wojny :)

                          Jedyna naprawde uzyteczna rzecz od Enigmy to pomoc z D-day. Na wsc
                          > hod tyo nie mialo decydujacego znaczenia.
                          > W najgorszym przypadku straty byli by troche wieksze, ale rezultat byl ten sam.
                          > Chyba nie bedziesz negowal fakt ze po Stalingradzis i Kursku wszystkim bylo ja
                          > sne ze w Rosji Hitler przegral? No i jak tutaj pomogla Enigma ? :)))

                          Enigmę nasi matematycy złamali już przed wojną :)

                          >

                          > Znow okazuje sie ze w tymmomencie jak szyfr zlamali konwoje juz nie mieli takie
                          > go waznego znaczenia, no i na dodatek Niemcy kontrolowali swymi u-botami tylko
                          > pln. Atlantyk, a wieksza czesc LL szla ze wschodu ;))

                          Misza kolejny raz mówię - nasi złamali szyfr enigmy PRZED 1.IX.1939 roku.


                          --
                          "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                          FELIKS DZIERŻYŃSKI
                          • dzicz.germanska Niedokladnie 19.02.05, 20:13
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Enigmę rozkodowano przed wybuchem wojny :)
                            > Enigmę nasi matematycy złamali już przed wojną :)
                            > Misza kolejny raz mówię - nasi złamali szyfr enigmy PRZED 1.IX.1939 roku.

                            A ja jeszcze raz mowie: zlamali, ale wersje przedwojenna.

                            A z wersja wojenna ta miala tyle wspolnego, co Bf 109 A z Bf 109 K - mniej
                            wiecej podobyn wyglad.

                            Jest rzecza bezsporna, ze prace Biura Szyfrow byly wielka podwalina pod Ultra i
                            przyspieszyly wyniki o lata co najmniej. Niemniej dalsze prace i wyniki sa
                            zasluga Turinga i jego zespolu.

                            Polskie zaslugi w historii lamania Enigmy porownalbym do niemieckich zaslug w
                            realizacji lotu ksiezycowego. Tez zlozyli potezne (nie wiem, czy nie
                            decydujace) podwaliny, ale nikt przy zdrowych zmyslach nie nazwie Niemcow
                            zdobywcami Ksiezyca.
                          • misza_kazak Re: Dokładnie 19.02.05, 21:22



                            wielki_czarownik napisał:

                            > > A wiec trafilem :))
                            > > Owe 15% zestrzelien to okolo 250 samolotow - porzadnie, ale chyba w porow
                            > naniu
                            > > z ogolna liczba nie przekonujesz mi ze POslki wklad byl decydujacy :)))
                            >
                            > 250 na +/- 1600 to nie tak mało. Szczególnie, że Anglia była na krawędzi.

                            1) 250 na 1600 to chyba za duzo. Jesli razem 1600 to polski udzial nie wiecej niz 190 samolotow. Przeliczylem :))
                            2) Anglia nie byla na krawiedzi. Owszem, poniosla by wiecej strat, ale Niemcy byli tak wykrwawione z enei mogli przeprowadzic masowe naloty i tym bardziej operacje ladowe.

                            > > Takim samym "cudem" jak z POlski :))
                            >
                            > Ale nasi już byli na miejscu a pindosi jeszcze nie.

                            No to za tydzien juz by byli. To oczywiste. USA nie dali by Anglii przegrac :)))

                            > No nie wiem Misza. Ich to wtedy zbyynio nie obchodziło. Ponadto w 1940 siły zbr
                            > ojne USA były jakby to powiedzieć... mizerne.

                            Ladowe - tak, ale piltow w USA nigdy nie brakowalo. I to kilkadziesiat razy wiecej niz w POlsce. Gdyby bylo krytycznie to pindosi by wyslali do Anglii setki pilotow.

                            > > O CZYM?! W tym czasiew jak rozkodowano Enigme na wschodmim froncie jzu ws
                            > zystko
                            > > bylo jasne.
                            >
                            > Enigmę rozkodowano przed wybuchem wojny :)

                            ? To dlaczego nie mogli kontrolowac "wolf packs" ? :)))
                            Rozkodowali i rozpraciwali Enigmy juz gdy wojna szla pelna para.

                            > > Chyba nie bedziesz negowal fakt ze po Stalingradzis i Kursku wszystkim b
                            > ylo ja
                            > > sne ze w Rosji Hitler przegral? No i jak tutaj pomogla Enigma ? :)))
                            >
                            > Enigmę nasi matematycy złamali już przed wojną :)

                            A skad oni wzieli enigme przed wojna ? :))))
                            I jesli ja zlamali jeszcze przed wojna to to chyba nie byla taka wazna ? :))))

                            > Misza kolejny raz mówię - nasi złamali szyfr enigmy PRZED 1.IX.1939 roku.

                            Dziwnie. To dlaczego nie kontrolowano u-boty ?







                            • wielki_czarownik Re: Dokładnie 19.02.05, 21:41
                              misza_kazak napisał:


                              > 1) 250 na 1600 to chyba za duzo. Jesli razem 1600 to polski udzial nie wiecej n
                              > iz 190 samolotow. Przeliczylem :))

                              Są różne dane. My zestrzeliliśmy pomiędzy 210 a 250 samolotów a Niemcy stracili pomiędzy 1600 a 1700 maszyn. Ciężko to policzyć i nie wiem które są prawdziwe.

                              > 2) Anglia nie byla na krawiedzi. Owszem, poniosla by wiecej strat, ale Niemcy b
                              > yli tak wykrwawione z enei mogli przeprowadzic masowe naloty i tym bardziej ope
                              > racje ladowe.

                              No nie wiem Misza. Nasi historycy twierdzą, że bitwę wygraliśmy o włos.


                              > No to za tydzien juz by byli. To oczywiste. USA nie dali by Anglii przegrac :))
                              > )

                              I jak by byli Misza? Bez samolotów, bez przeszkolenia na brytyjskim sprzęcie. Większy z nich kłopot niż pożytek. Zanim byliby gotowi do walki to Niemcy by byli na Trafalgar Square :)


                              >
                              > Ladowe - tak, ale piltow w USA nigdy nie brakowalo. I to kilkadziesiat razy wie
                              > cej niz w POlsce. Gdyby bylo krytycznie to pindosi by wyslali do Anglii setki p
                              > ilotow.

                              A co ze sprzętem? Oni wtedy nie mieli zbyt wielu dobrych myśliwców.


                              >
                              > ? To dlaczego nie mogli kontrolowac "wolf packs" ? :)))

                              Pisałem Ci o tym radionamierniku wcześniej :) 232 U-booty poszły na dno :)

                              > Rozkodowali i rozpraciwali Enigmy juz gdy wojna szla pelna para.
                              >

                              > A skad oni wzieli enigme przed wojna ? :))))
                              > I jesli ja zlamali jeszcze przed wojna to to chyba nie byla taka wazna ? :)))

                              Zdobyli wersję komercyjną. Zerknę dokładnie w książkę i Ci napiszę jak to było.

                              )

                              > Dziwnie. To dlaczego nie kontrolowano u-boty ?

                              Bo nie byli w stanie na czas odszyfrowywać wszystkich meldunków. Szczególnie jak Niemcy zmieniali szyfr (ustawienie enigmy) to trochę czasu mijało zanim to złamano.

                              >
                              >


                              --
                              "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
                              FELIKS DZIERŻYŃSKI
                      • Gość: Aso Re: Dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 21:33
                        > Według różnych źródeł 12-15% a Polaków brało udział nawet do 20% ze
                        > wszystkich pilotów.

                        Według jakich źródeł? Polakom przyznano 203 zestrzelenia na ok. 2700
                        wszystkich. To nie jest żadne 12-15%.
                        Polskich pilotów było 140 na ok. 3000 ogółem biorących udział w Bitwie. W żaden
                        sposób nie wychodzi 20%.

                        Pozdrawiam
                        • wielki_czarownik Re: Dokładnie 19.02.05, 21:44
                          W encyklopedii do której zerknąłem było napisane 207 samolotów na 1700 a w innej 250 na 1600

                          --
                          A ja myślałem, że to śmieci
                          Że to gó.. z nieba leci
                          A to sowieci, sowieci
                          • Gość: Aso Re: Dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 21:51
                            To są typowe bzdury - porównywanie gruszek z jabłkami. Powtarzam jeszcze raz:

                            - RAF przypisał sobie zestrzelenie 2700 samolotów, z tego 203 Polakom
                            - rzeczywiste straty Luftwaffe wyniosły ok.1800-1900 samolotów z tego nie
                            więcej niż 1300 zestrzeliły myśliwce. Ile z tego naprawdę zestrzelili Polacy?
                            Pewnie ze 100.

                            Można sobie manipulować statystykami dowolnie ale w ten sposób oszukuje się
                            tylko siebie samego.

                            Pozdrawiam
                            • tkuprian ???? 27.02.05, 15:19
                              W Anglii pamiętają jednak nasz udział w Bitwie o Wielką Brytanię, nie wszyscy,
                              ale znaczna część. Przyznają też, że bez nas mogłoby być ciężko. Co do
                              amerykańskich pilotów, to uważam, że ściągnięcie ich, wyszkolenie itd. , w
                              tempie takim aby mogli wziąść udział w Bitwie o Wlk. Bryt. było NIERALNE! To,
                              że ten temat się tutaj w ogóle pojawił, świadczy o tym, że film Pearl Harbour
                              bezkrytycznie obejrzało wielu ludzi. Jeżeli USA miałyby oficjalnie wysłać
                              pilotów, to oznaczałoby wejście do wojny, a do tego społeczeństwo amerykańskie
                              nie było gotowe. Dodam, że jest to demokracja, w której przywódcy zwracają
                              uwagę na opinię własnego społeczeństwa. Historycy są zgodni, że trzeba było
                              Pearl Harbour, żeby Amerykanie porzucili izolacjonizm i pacyfizm. Odpowiecie mi
                              pewnie: zgłaszali by się na ochotnika - a ja wam powiem, że Ci co mieliby się
                              zgłosić na ochotnika i tak się zgłosili. Dane co do zesrtrzeleń - polskie
                              dywizjony - ok. 160 (dane za Encyklopedią PWN z 1997), polscy piloci w ogóle -
                              203 ( dane za monografią Karola Grunberga "CZas Wojny 1939 - 1945), jako że
                              anglicy wygrali dosłownie "o włos" uważam, że na pewno był to wkład znaczny, a
                              być może i decydujący.
                • Gość: Misza Re: Do WCz IP: 82.179.81.* 19.02.05, 13:55
                  Gość portalu: Sasza napisał(a):

                  > Misza musze Cie nieco skontrowac. Co do enigmy to prawda jest tylko jedna. Szyf
                  > r
                  > zlamali trzej polscy metamatycy - powiem wiecej, nie tylko polscy, ale
                  > poznanscy, czyli moi ziemliaki. W tym roku w samym centrum pod moja uczelnia
                  > stanie zreszta pomnik upamietniajacy Rozanskiego, Zygalskiego ihc kolege,
                  > ktorego naziwsko - wstyd sie przyznac - wylecialo mi w tej chwili z glowy.

                  Ok. Jak zawsze masz zelazne argumanty. Poddaje sie :))

                  > Takze znaczenie poslkiego zolnierza dosc lekko niedoceniasz. W 1940 Churchil
                  > musial przyznac, ze gdyby nie polscy lotnicy RAF byc moze przegralby bitwe o
                  > Wielka Brytanie z Luftwaffe, a co to oznaczalo dla przebiegu wojny sam doskonal
                  > e
                  > rozumesz. A miesem armatnim byl kazdy zolnierz podczad tej wojny. taka jest juz
                  > rola zolnierza.

                  Sasza, doskonale wiesz ze to co mowia politycy czesto jest politycznie poprawnym reweransem. Niemcy po prostu nie mieli szans na wygranie bitwy o anglie. Gering przecenil swoje luftwaffe...

                  > Pozdro!

                  Pozdro
                  Misza
    • dreaded88 Re: rosyjski pomnik zwycięstwa 17.02.05, 00:34
      Opinia prywatna: mam głęboko, co Rosjanie umieszczają na swoich pomnikach,
      niechby sobie honorowali albo i nie honorowali Hitlera albo Myszkę Miki.

      Racja polityczna: z uwagi na względy związane z propagandą i gromadzeniem
      amunicji moralnej należy domagać się oczywiście umieszczenia żołnierza
      polskiego w pełnej chwale na tym pomniku, a jak zajdzie potrzeba to również na
      podobnych albo zupełnie innych postumentach, byle w pozytywnym kontekście, w
      każdej rosyjskiej metropolii czy dziurze. Co oczywiście nie musiałoby wykluczać
      demonstracyjnego ignorowania obchodów, odsłonięć itp.
      • windows3.1 ale gdzie? 18.02.05, 01:02
        myślę że dobre lokalizacje to byłyby Ostrołęka albo Przemyśl, na mostach nad
        granicznymi rzekami. Ewentualnie most w Małkini, ale do tej dziury mało kto
        zagląda.

        Stawiam na Przemyśl, ten most na który zjeżdża się prosto z rynku. Ponury Adolf
        na lewym brzegu Sanu, Ziutek Słoneczko na prawym.
    • Gość: Misza Kopia mego listu z forum Swiat IP: *.skytc.ru / *.skytc.ru 17.02.05, 14:04
      Nie chcialo sie mi pisac nowy post wiec skopiowalem stamtad:



      Przeczytalem kilkaset postow na temat Jalty I tego pomniku i powiem ze jestem pod wrazeniem. Takiej fali rusofobii nie wiedzialem od dawna. “Wybiorcza” wziela nowy pulap w swej nienawisci do Rosji. Gratulacje! Widze ze juz dorasta nowa generacja rusofobow-zombi. Gazeta mowi “Rosja” - zombi szczekaja “ruski, sowieci, sukinsyny, azjaci, mongole, dzikusey”, Wybiorcza krzyknie “Putin” – juz paredziesiat postow o “kagebiscie, mordercu, gwalczycielu, Carze”. Ale to juz bylo wczesniej. Nowa “moda od GW” –nienawisc do zolnierzy Armii Czerwonej.
      Popularyzuje sie mysl ze faszyscy byli lepsze, ze zolenierze RKKA to byli brodate dzikusy z karabinem na sznurku ktorzy marzyli tylko o jednym – o zamordowaniu jak najwiecej POlakow. Na szczescie znalazlem pare soob na tym dorum ktorzy mieli odmienne zdanie (za co zostali nienawidzone przez cale forum) [Sasza priwet bratiszka – dawno nie widelis! :)]

      Co moge na to powiedziec? Ciesze sie ze rodacy ROsjanie, jak I Ukraincy, Gruzunu, Kazachowie, Kirgizi, Tadzyki oraz inni nie wiedza z jakim entuzjazmem, zapalem i pogarda POlacy opluwaja I mieszaja z blotem ich ojcow i dizadkow, ktorzy walczyli w RKKA i oddawali swe zycie w walce z hitleryzmem.
      Ale moze jeszcze nie koniec? Moze Kwasniewski jednak “przelknie wielka uraze”, “znizy sie do poziomu wrednej azjatyckiej Rosji” I przyjedzie na uroczystosci? Moze powie to czego od niego wymaga wiekszosc POlakow? POiwe w twarz jeszcze zyjacym weteranom RKKA z roznych panstw bylego ZSRR ze uwaza ich za mordercow I bandytow, ze niepotrzebnie ich bracia po broni oddali setki tysicecy swoje zycie a oni prolewali krew na POlskiej ziemi? POwie rowniez ze czeka od nich przeprosin za “okupacje”?
      Moze w tedy z oczy wiekszosci ROsja spadnie naiwna klapka (ktora pozostala u nich jeszcze z casow ZSRR) ze POlacy sa naszymi przyjacielami. Oni naiwne jeszcze pamietaja polskie filmy, seriale, piesni… Oni oczekuja nienawisc od mieszkancow Litwy, Lotwy I Estonii, bo ci walczyli w wiekszosci po stronie Hitlera I zabijali setki tysiecy Zydow, Rosjan, Ukraincow, Bialorusinow. Ale od POlakow tego nie oczekiwali. Niech wreszcze dowiedza sie prawdy (ktora Polacy im wreszcze powiedza).
      Najsmutniesze w tym wszystkim jest to ze “pomnik” to tylko powod dla kolejnej ataki na ROsje. GW ma codzienna dawke tendencyjnych I subjektywnych wiadomosci z Rosji. Ale tego malo – szukaja antypolski podtekst we wszystkim.
      NA pomniku brak poslkiego zolnierza? Czym nie powod do urazy o ataku na Rosje. A pomyslec dlaczego tak jest juz nie sposob? Bierzymy “zaserwowana” opinie GW – TO ATAK NA POLSKE I juz!! IGNOROWAC UROCZYSTOSC! I tak dalej wg. scenariuszu.
      Polaka nie ma postamenczie dlatego ze to nie jest pomnik z figurami _wszystkich_ zolnierzy walczacych w WW2 z Hitelrem. Bo wowczas by na postamecnie stalo co najmniej 30 zolnierzy. A przeciez nie o to chodzilo. Na postamencie beda zolnierzy 5 glownych mocarstw walczacyh w WW2. Chyba nikt nie zaprzeczy ze POlska do nich nie nalezala???
      Ale gdyby nawet POlak na postamencie byl, to jestem na 100% pewny, ze GW zaraz by upatrzyla by w tym antypolski akcent:
      1) Dlaczego POlski zolnierz jest umundurowany jak czerwonoarmista I trzyma w reku PPSz? To napewno uraza ze strony “imperialistycznej ROsji” !!! Ignorowac Rosje!
      2) Albo, dlaczego POlak stoi pbok Francuza a nie po srodku miedzy Amerykaninem a Anglikiem?!? To napewno uraza ze strony “mordercy Putina” !! Ignorowac Rosje!
      3) Albo, wogole dlaczego o POlak stoi na postamencie razem z Swoeickim zolnierzem !? Tym samym cyniczne Rosjanie chca legitymizowac powojenny podzial Europy!!! Ignorowac Rosje!!

      Zalosne to wszystko…

      Misza

      P.S. 4 lata temu zaczynalem swoj pierwszy post na forum GW “Swiat” slowami
      “W imieniu wszystkich Rosjan, chialbym przeprosic za wszystkie krzywdy ktore nasz narod wyrzadzil narodu POlski”. Naiwnie myslalem ze czas cos zmieni. Tym razem mimo ze za 4 lata wielokrotnie liderzy naszych obu panstw byli z wizytami w obu panstwach, musze ze smutkiem stwierdzic ze ilosc nienawisci do Rosji w POlsce tylko zwieksza sie. Kazde najmniejsze nawet potkiencie czy nieudacza ROsji znajduje swoja negatywna reakcje ze strony POlski. Moge sie tylko domyslac sie dlaczego tak jest.
      Dlatego zabieram swoje slowa, bo teraz uwazam ze nikt nie dawal mi moralnego prawa przepraszac za swoj caly narod przed narodem ktory jego otwarcie nienawidzi i uwaza za gorszy od faszystowskiego…


      P.S.S.
      Dziekuje sierdecznie Saszy i innym POlakom na tym forum, ktorzy nie stracili rozum mimo rusofobskiego zombirowania GW i innych “rodkow masowego razenia”! Trzymajcie sie mocno rebjata!
        • Gość: Michal Buslik Re: Kopia mego listu z forum Swiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 15:19
          rece opadaja :-(

          ps. Misza - do 9 maja jeszcze sporo czasu ale juz teraz przyjmij na swoje rece
          i przekaz weteranom ACZ ( mysle ze kilku znasz ) serdeczne podziekowania od
          takiego jednego faceta z Wroclawia ( na szczescie nie z Breslau ) ktory dzieki
          ACZ wogole jest na tym swiecie . Gdyby nie ACZ wszyscy moim przodkowie wyszli
          by "przez komin" Oswiecima badz innej Brzezinki i przepros za mnozace sie chyba
          przez paczkowanie polskie matolstwo

          Nie wszyscy obywatele tego kraju sa tacy

          Dziekuje
      • Gość: MS Re: Kopia mego listu z forum Swiat IP: 217.153.133.* 17.02.05, 15:42
        Misza,

        problem jest taki, że jeżeli by Wam zależało na tym, żeby Polacy byli
        dozgonnie wdzięczni za wyzwolenie do Hitlera to powinniście zaraz po zdobyciu
        Berlina zabrać się z powrotem do domu. Niestety tego nie zrobiliście. Wręcz
        przeciwnie - Armia Czerwona siedziała u nas jeszcze 50 lat, zainstalowaliści
        sobie marionetkowy reżim, wytłukliście trochę chłopaków z AK swoimi rękoma.
        Rękoma swoich przydupasów załatwiliście resztę....
        Przez 50 lat propaganda PRLowska truła o wiecznym braterstwie itd...
        Więc nie dziw się, że dzisiaj nie oceniamy działań ZSRR jako "serdeczne
        wsparcie" albo "braterską pomoc" czy jak to chcesz nazwać.

        Poza tym nie jest tak, że z "entuzjazmem, zapalem i pogarda POlacy opluwaja I
        mieszaja z blotem ich ojcow i dizadkow, ktorzy w alczyli w RKKA i oddawali swe
        zycie w walce z hitleryzmem". Taka ocena to troszkę histeria z Twojej strony.

        I przestań z tą "rusofobią"... Nie jest tak, ze Polacy czują jakąś szczególną
        niechęć do Rosjan. My po prostu nie lubimy Waszego Państwa. Sposób sprawowania
        władzy przez Waszych carów/sekretarzy jest sprzeczny z naszą mentalnością. I
        jeżeli naprawdę Wam zależy na naszej przyjaźni to dajcie sobie spokój z tymi
        gadkami o "imperium"...

        Pzdr. MS


        • Gość: NEMO Re: Kopia mego listu z forum Swiat IP: 5.5R6D* / *.saix.net 17.02.05, 16:35
          " przestań z tą "rusofobią"... Nie jest tak, ze Polacy czują jakąś szczególną
          niechęć do Rosjan. My po prostu nie lubimy Waszego Państwa. Sposób sprawowania
          władzy przez Waszych carów/sekretarzy jest sprzeczny z naszą mentalnością. "

          Kol. MS

          Jesli brac pod uwage rozne wypowiedzi, szczegolnie w forum "Swiat" to my nie
          palamy jakas szczegolna nienawiscia do Rosjan, gdyz sa jeszcze Arabowie,
          Muzulmanie, Zydzi, Murzyni, Amerykanie, Anglicy .... i czasami pytam sam
          siebie, kogo my lubimy. Samych siebie tez nie, sadzac po wypowiedziach np na
          forum "Polonia" itd.
          A druga strona tego medalu jest taka, ze jesli my nie lubimy, nie oczekujmy by
          lubiono nas. W tym wzgledzie istnieje najprawdziwsza rownosc.


          Pozdrawiam


          • Gość: MS Re: Kopia mego listu z forum Swiat IP: 217.153.133.* 17.02.05, 16:50
            Gość portalu: NEMO napisał(a):

            Jesli brac pod uwage rozne wypowiedzi, szczegolnie w forum "Swiat" to my nie
            > palamy jakas szczegolna nienawiscia do Rosjan, gdyz sa jeszcze Arabowie,
            > Muzulmanie, Zydzi, Murzyni, Amerykanie, Anglicy .... i czasami pytam sam
            > siebie, kogo my lubimy. Samych siebie tez nie, sadzac po wypowiedziach np na
            > forum "Polonia" itd.

            he he, bardzo celna uwaga :-)
            Pytanie się pojawia na ile opinie wygłaszane na forum "Świat" i "Polonia" są
            reprezentatywne...

            > A druga strona tego medalu jest taka, ze jesli my nie lubimy, nie oczekujmy
            > by lubiono nas. W tym wzgledzie istnieje najprawdziwsza rownosc.

            zgadzam się z kolegą. Wcale nie oczekuję, że Rosjanie zapałają nagle sympatią
            do Polaków. Tylko niech nie oczekują od nas 100% sympatii. Żal jest setek
            tysięcy żołnierzy którzy na naszej ziemi oddali życie. Tylko naprawdę nie wiem
            czy oni oddali życie za naszą wolność czy "za rodinu". Celem ZSRR nie było
            wyzwolenie Polski. Wyswolili nas przypadkiem, bo akurat Warszawa znajduje się
            na drodze z Moskwy do Berlina.

            Pzdr. MS
            • Gość: NEMO Re: Kopia mego listu z forum Swiat IP: 5.5R6D* / *.saix.net 17.02.05, 17:04
              W polityce tak jest, ze w ostatecznym rozrachunku liczy sie wlasny interes.
              Nikt nas nie wzwalal z czysto altruistycznych pobudek, jak rowniez nie z
              takowych pozwalano polskiemu wojsku walczyc na roznych frontach swiata ( jak
              sie okazalo tylko do czasu).
              Rzecz jest w czyms innym, po tylu latach i w zupelnie innych warunkach byloby
              dobrze wyartykulowac w bardziej sensowny sposob to co "boli nas" i miec wiecej
              zrozumienia dla postaw "strony przeciwnej". Inaczej zadnej sensownej dyskusji
              nie bedzie nie mowiac o porozumieniu.
              I prosze tylko nie mowic, ze wszystkiemu winni sa "oni".

              Pozdrawiam
      • bart99 Re: Kopia mego listu z forum Swiat 17.02.05, 19:13
        No fajnie Misza że przeprosiłeś. Świadczy to że jest w Tobie dobra wola do
        porozumienia. Właśnie z taki drobnych gestów pojedynczych ludzi rodzi się dobra
        relacja między narodami czy między ludźmi.
        Ale potem bierzesz to co pisze GW za głos wszystkich polaków - bzdura
        Z wyzwoleniem też nie było różowo.
        Chwała żołnieżom walczący z Niemcami w Polsce.
        Szubienica dla tych którzy kradli gwałcili i zabijali Polaków czy cywili
        Niemieckich.
        W Armii Czerwonej byli jedni i drudzy więc nie mów że niosła tylko pokój dla
        Polski. Bo prucz pokoju przyniosła zło i przez 50 lat siedzieliśmy w tym syfie.
        Nie mogliśmy o tym mówić dlateko teraz o tym krzyczymy.
        Owszem czasami przeginamy. Ale co mam zrobić gdy Wasze MSZ mówi że Jałta byłą
        dla nas dobra, jak była zdradą!!! Popytaj sie waszych Historyków nie polityków.
        Według Putina i spółki ZSRR nie zrobił Polsce nic złego. Dopuki Wasz rząd nie
        nazwie prawdą tego co jest prawdą nie możesz liczyć Misza że głosy
        antyradzieckie ucichną.

        Wsadzajcie sobie na ten pomnik kogo chcecie - wasza sprawa, ale nie każcie nam
        być z tego powodu szczęśliwymi.
        Nam chodzi tylko o prawdę.
    • grogreg A co z wkladem Rosjan w zwyciestwa Niemcow? 17.02.05, 16:28
      To na rosyjskich poligonach Niemcy ostrzyli swoje pancerne pazurki.
      To Rosjanie jako najblizszy sojusznik nazistowskich Niemiec zadali cios w plecy
      walczacej Polsce.
      To Rosjanie nie udostepnili swoich lotnisk dla alianckich samolotow
      zrzucajacych zaopatrzenie dla powstancow w Warszawie.
      To Rosjanie zasilali jednostki Wermachtu - Wlasow.
    • Gość: Jurek Re: rosyjski pomnik zwycięstwa IP: *.cn.net.pl / *.cn.net.pl 19.02.05, 00:04
      Misza nie jestem rusofobem,ani rusofilem.Pamiętam pot wspólnie przelewany na
      cwiczeniach +braterstwo broni+itp,pamiętam morze wspólnie wypitej wódki,ale
      wiesz,że oprócz linii jest coś,co nazywacie wroroj rang,albo wsiakaja
      niebojewaja swołocz.Tu dla nas jest smiersz itp.Nie zapominam o +bojcach
      pawszich+,ale w komunikatach nadawano +za rordinui sojuznoj nam Polszy.Jako
      Oficerowie wiemy,gdzie propaganda,a gdzie życie.
    • azyata gdyby to zależało ode mnie 07.03.05, 15:30
      To bym radził jednak jechać i być tam. Z kilku powodów.
      1. Wkład Sowietów w pokonanie Hitlera. Trudno temu zaprzeczyć.
      2. Nasz udział w koalicji. Żeby Rosjanie nie doszli do przekonania, że
      walczyliśmy po przeciwnej stronie.
      3. Nieobecni nie maja racji. Należy starać się nasze racje prezentować. Można
      wizytę w Moskwie połączyć z wizytą w Katyniu, nadać odpowiednią oprawę
      propagandową (w jakich się tylko da rosyjskich mediach przedstawiać polską
      ocenę roku 1939, Jałty itp.).

      Co z tego uda się zrealizować, to już inna kwestia.

      pzdr
            • Gość: sjs Re: Prezydenci Estonii i Latwii nie jada... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 12:36
              napisałeś, że teraz tylko brakuje pomnika SS więc zapytałem ciebie czy powinien
              to być pomnik SS o NKWD - razem - z czasów pełnej współpracy
              Ponieważ możesz nie wiedzieć to trzy ray spotykały sie kierownictwa Gestapo i
              NKWD w latch 39 -41 w Zakopanym i we Lwowoe jeśli mnie pamięć nie myli i tam
              razem ustalali metody wyniszczania Polaków
              Zobacz co się kryje pod datą 10 lutegp 1940 roku - podpisanie umowy
              gospodarczej między ZSRR i III Rzeszą
              i tego samego dnia
              - stworzono pierwsze Getto na terenach podbitych przez Niemców w Łodzi,
              - zaczeły się wywżóki Polaków na zesłanie w głąb Rosji
              Mogli sobie i jedni i drudzy już pozwolić - wszak umowa to umowa, ustalenia na
              tak wysokim szczeblu już umożliwiały bezkarność
              • Gość: Misza Zle zrozumiales IP: 82.179.81.* 08.03.05, 16:46
                Gość portalu: sjs napisał(a):

                > napisałeś, że teraz tylko brakuje pomnika SS

                POmnika nie brakuje - on na 8 maja bedzie oficjalni eotworzony - chyba Kwas musi przyjechac na uroczystosci otwierania tego pomniku niz jechac do Rosji :))))))))))))


                > to być pomnik SS o NKWD - razem - z czasów pełnej współpracy

                Pelna wspolpraca to byla u POlakow i Niemcow w 38 :))

                • Gość: akagi Re: Zle zrozumiales IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 17:22
                  > > to być pomnik SS o NKWD - razem - z czasów pełnej współpracy
                  >
                  > Pelna wspolpraca to byla u POlakow i Niemcow w 38 :))

                  Oj Misza jeśli chcesz zaprzeczyć pełnej współpracy NKWD z SS po podpisaniu
                  paktu Ribbentrop Mołotow to musisz się bardziej postarać, bo twoje robienie
                  durnia na nikogo już nie działa
                • Gość: sjs Re: Zle zrozumiales IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:10
                  > > to być pomnik SS o NKWD - razem - z czasów pełnej współpracy
                  >
                  > Pelna wspolpraca to byla u POlakow i Niemcow w 38 :))
                  Błąd czy celowe przekłamanie waszych oficjalnych podręczników ?
                  Waszej oficjalnej po raz kolejny modyfikowanej historii
                  Nie było takiej współpracy Misza, nie było
      • Gość: sjs Re: gdyby to zależało ode mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 10:05
        >Wkład Sowietów w pokonanie Hitlera. Trudno temu zaprzeczyć.
        tak samo jak trudno zaprzeczyć w ich wkład w wybuch IIWS -po stronie Hitlera.
        Sowieci nie dokonali wyboru czy mają walczyć z Htlerem czy nie - to Hitler ich
        postawił w tej sytucji
        > 2. Nasz udział w koalicji. Żeby Rosjanie nie doszli do przekonania, że
        > walczyliśmy po przeciwnej stronie.
        nie ma tożadnego znaczenia - zobacz artykół NAtalki co pisała, że to przez AK
        wojna się wydłużyła - oni juz swoją wersję mają

        > 3. Nieobecni nie maja racji. Należy starać się nasze racje prezentować.
        masz rację tylko przy całkowitejkontroli pracy, radia i telewizji w Rosji nie
        przecieknie żadna informacja której wcześniej ktos nie zaakceptuje

        więc co zrobić?
        na forum międzynarodowym trzeba opinię publiczną urabiać zaznajamijąc z faktami
        a Rosja?
        Tam około 35-40% ludzi myśli tak samo jak my a nie tak jak Misza i im trzeba
        jak najwięcej dokumentów dostarczyć w postaci rosyjskojęzycznej

        • azyata Nasz wspólny wkład? 08.03.05, 10:31
          > tak samo jak trudno zaprzeczyć w ich wkład w wybuch IIWS -po stronie Hitlera.
          > Sowieci nie dokonali wyboru czy mają walczyć z Htlerem czy nie - to Hitler ich
          > postawił w tej sytuacji

          Co do tego nie ma wątpliwości ani sporu. "Mocarstwa" zachodnie, a i Polska nie
          pozostają jednak bez winy, wystarczy wspomnieć politykę doby Monachium i nasz
          udział w likwidacji Czechosłowacji. Symboliczny i jakoś historycznie
          uzasadniony, ale dosyć nikczemny. Może nie tak jak 17 września - bo nie ta
          skala i metody.

          pzdr
            • azyata Nie w marcu 1939 08.03.05, 13:48
              Kiedy Czechosłowacja przestała istnieć, tylko w roku 1938, kiedy odbieraliśmy
              Zaolzie. Likwidacja Czechosłowacji odbyła się bowiem w dwóch etapach. Drugi był
              niemożliwy bez pierwszego.

              Niejaki pułkownik Pragłowski wspominał swoją wizytę w Czechosłowacji, kiedy z
              oficerami sztabowymi tamtej armii dyskutowali nad teoretycznymi możliwościami
              wzajemnej pomocy. Podszedł wtedy do mapy i narysował dwie strzałki: jedną z
              Czech, drugą z Wielkopolski, które spotykały się w okolicach Wrocławia. Ale
              pozostało to teorią.
              Pragłowski był m.in. wykładowcą w Wyzszej Szkole Wojennej,
              kawalerzysta (chyba z armii Austrio-Węgier?), dowodził w swoim czasie 17 puł.
              Czesi to moze nie wymarzony sojusznik, ale w sytuacji drugiej połowy lat 30tych
              cenny. To tak na marginesie.

              pzdr
              • Gość: gadula Re: jak byłoz Zaolziem ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 08.03.05, 14:08
                w 1919 roku miał był plebiscyt, a w czasie wojny 1920 roku Czechosłowacja
                wlazła na teren plebiscytu !
                i juz po sprawie, a przeciez nawet po 11919 roku były to tereny z przewaga
                ludności polskiej !
                i jeszcze blokowała dostawy pomocy wojskowj dla nas - sam widziałem tablice
                pamiatkową w Breclavie !
                to w 39 weszliśmy, ale nie do Ostrawy z hutami,fabryk skody w brnie itd !
                • Gość: maxikasek Re: jak byłoz Zaolziem ! IP: *.szczecin.mm.pl 08.03.05, 15:50
                  Co do Bitwy o Anglię to dane ciężko zweryfikować bo były zawyżane przez obie strony. Myslę że najbardziej faktyczne są dane strony która utraciła dany samolot. Zaś słynne powiedzenie Churchilla dotyczyło wszystkich pilotów myśliwskich walczących po stronie alianckiej. TO że adresatem byli tylko Polacy to PRLowska propaganda. Jak widać wciąż żywa- a dogadujecie Miszy.
                  Co do Enigmy to Polacy zakupili bodajże w 36 roku jej wersję handlową i na jej podstwaie złamali wersję wojsk lądowych (trzykrążkową). Niestety tuż przed 2WŚ Niemcy dodali czwarty krążek, więc nic nam to nie dało. Potem współpracując najpierw z Fracuzami a potem z Brytyjczykami udało sie złamać takze tą wersję. Natomiast Kriegsmarine od początku miała wersję 4-krążkową a w trakcie wojny dodali 5 krążek. System kodowania różnił się od wersji lądowej. Więc dopiero zdobycie Enigmy na U-110 (bodajże) wraz z szyframi meteo pozwoliło na złamanie pozostąłych szyfrów i odczytywanie ich wiadomości. I tu był problem- gdyby Angole wyłapywali wszystkie U-booty Niemcy zorientowali by się że kod zostął złamany, ponadto nie wyrabiali się z odczytywaniem meldunków, kórych były dzięsiątki tysięcy w ciągu miesiąca (podobnie jak Amerykanie z kodem "purpurowym"). ponadto sama enigma szyfrowała tylko już zaszyfrowana wiadomość, a te szyfry były okresowo zmieniane, więc cała zabawa zaczynała się od nowa. Chyba nic nie pokręciłem, ale pisąłem z głowy czyli z niczego ;-).
                  Do Szaszy : jak to było z tymi dywizjami lotniczymi na froncie wschodnim. Pamiętam z literatury że były dwie mieszane podporządkowane 1 i 2 armii. Z tego 2 DLM to były trzy pułki radzieckie przemianowane na polskie rozkazem Stalina- po prostu brakowało pilotów polskich. pozdro.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka