zwyczajny
24.03.05, 22:14
Taki maly przyczynek do dyskusji. Wiele sie dyskutuje o mozliwosci
kontynuacji wojny przez Niemcy pomijajac jedna wazna sprawe: zapasy zywnosci
w Niemczech starczaly tylko do konca maja 1945. Kontynuacja wojny
oznaczalaby kleske glodu i smierc milionow Niemcow. Nie doszlo do niej tylko
dlatego, ze alianci udzielili Niemcom ogromnej pomocy zywnosciowej. Zrobilo
to nawet ZSRR (pewnie glownie dostarczali zywnosc amerykanska), ale jednak
zgodzili sie.
Trudno sobie wyobrazic jak wygladalyby stosunki armia niemiecka a hitlerowski
aparat wladzy w obliczu masowego glodu i oczywistej przegranej. Doszloby
wreszcie do buntu? (zakladamy, ze np. Stalin staje na linii Odry i czeka, a
Alianci staja na linii Renu i tez czekaja?).
Warto dodac, ze podobna sytuacja wystapila w I Wojnie S. Zaniedbania w
rolnictwie spowodowane wysilkiem wojennym spowodowaly brak zywnosci. Alianci
mieli dzieki temu mozliwosc zmuszenia Niemiec do ustepstw przez kontynuacje
blokady.