xiazeluka
25.03.05, 10:19
Artykuł trochę stary, ale świetnie ukazujący skotnienie umysłowe historyków
przyspawanych od wieków do swoich stołków:
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1039752&MP=1
Najlepsze jest to:
"Między bajki należy więc włożyć twierdzenia zbiegłego radzieckiego szpiega
Wiktora Suworowa, że Stalin zamierzał uderzyć na III Rzeszę w lipcu 1941 r. i
że Hitler uprzedził go dosłownie o dni. [...]
Ich rzecznikom nie przeszkadza nawet to, że w dobrze zachowanej dokumentacji
przygotowań Barbarossy nie ma śladu, że miała mieć ona charakter prewencyjny
wobec zamierzonego ataku Armii Czerwonej."
Dowodem na to, że towarzysz Stalin nie planował ataku na Europę jest to, że w
planach Barbarossy nie ma na ten temat ani słowa... Trudno o lepszy dowód
bezsilnej wściekłości świecznikowego naukowca na jakiegoś ruskiego amatora.