Nie lubię bezpilotwców.Aż dreszcz mnie przechodzi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 13:15
...jak pomyślę,że automaty mają przenosić rakiety,bomby i inne śmiercionośne
urządzenia.Że mają samodzielnie wykonywać misje i że będzie trzeba je
wyposażyć w pewnego stopnia inteligencję,by mogły przechytrzyć ludzi w
samolotach strony przeciwnej.A co,jesli uznają że nie zagraża im tylko armia
przeciwnkia,ale...cała ludzkość,wywołująca wojny?! Wiem wiem,kłania
się "Termiantor" , ale to,co do niedawna wydawało się tylko filmową
fikcją,powoli przekształca się w brrrrr,rzeczywistość.
Znając zachłanność generałów i polityków,niedługo te maszyny będą ogrywać
ludzi jak niegdyś komputer ograł Kasparowa,to bardzo,bardzo,ale to baaaaardzo
niebezpieczna sytuacja.Jak je powstrzymamy,jeśli coś pójdzie nie tak??? Jak
je pokonamy??? Przecież Titanic też miał być niezatapialny,a jednak ktoś
czegoś nie przewidział...
I jeszcze jedno.Gdzie nasza odwieczna chęć do latania,gdzie nasze marzenia o
podniebnych wojażach,o dodaniu sobie skrzydeł,o lataniu... Ot tak sobie
wyrzekniemy się tego...?
Pozdrawiam
    • azyata Dlaczego? 13.06.05, 13:27
      Skoro jakoś przyzwyczailiśmy się do pocisków manewrujących,
      samonaprowadzających się rakiet ziemia-powietrze i powietrze-powietrze, to
      chyba i bezpilotowce przyjdzie przełknąć. Tym łatwiej, ze zapewne do walki z
      nimi staną bezpilotowce drugiej strony...

      pzdr
      • grogreg Re: Dlaczego? 13.06.05, 15:49
        Tym łatwiej, ze zapewne do walki z
        > nimi staną bezpilotowce drugiej strony...

        Nie sadze. Mniej zasobne a co za tym idzie mniej zaawansowane technologicznie
        armie ciagle beda musialy wystawiac ludzi do walki.
        Zmagania czlowieka z maszyna. To moze przerazic.
        • dzicz.germanska Re: Dlaczego? 13.06.05, 16:24
          grogreg napisał:

          > Nie sadze. Mniej zasobne a co za tym idzie mniej zaawansowane technologicznie
          > armie ciagle beda musialy wystawiac ludzi do walki.
          > Zmagania czlowieka z maszyna. To moze przerazic.

          Nic nowego pod sloncem.
          Niczym innym nie jest bowiem zmaganie sie pilota samolotu ze skierowana w niego
          rakieta plot, proby unikania okretem podwodnym torpedy, czy systemy obrony
          strategicznej przeciw rakietom balistycznym.

          A juz w drugiej wojnie piloci zmagali sie (co prawda jednostronnie) z V-1.
          A saperzy od zawsze walczyli z maszynami.
    • grogreg Re: Nie lubię bezpilotwców.Aż dreszcz mnie przech 13.06.05, 15:48
      1. Sztuczna inteligencja bardziej lub mnjie autonomiczna nie jest tozsama z
      samoswiadomoscia. Inteligencja to zdolnosc do samodzielnego rozwiazywania
      problemow (raczej w bardzo waskim zakresie) a nie poglady czy pragnienia.

      Tak wiec mozg elektronowy bezpilotowego samolotu bojowego badzie kombinowal z
      jak podejsc do celu aby uniknac obrony p.lot a nie zadawal pytania "czy stworca
      go kocha".

      Bron inteligentna juz istnieje. We wspolczesnych samolotach mysliwskich system
      kierowania ogniem sam sugeruje pilotowi ktorymi celami powinien sie zajac w
      pierszwej kolejnosc. Niebawem pewnie sam podejmie decyzje.

      Co do wizji zrobotyzowanego pola walki to jest ona bliska. Ale raczej nie w
      formie "Terminatora" tylko to co pokazal Lukas. Jednostki bojowe z pewna
      autonomia, ale zwiazane z centrum decyzyjnym.


      • Gość: ez Re: Nie lubię bezpilotwców.Aż dreszcz mnie przech IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 13.06.05, 17:17
        Operowanie terminem "inteligentne" w odniesieniu do wspolczesnych rodzajow
        broni, jest moim zdaniem (podobnie jak w odniesieniu np. do budynkow)
        przesadzone. W koncu sa na razie jedynie zdolne do odpowiedzi w z gory
        okreslony sposob na z gory okreslony wachlarz sytuacji. Schemat "if ...
        then ..." to jeszcze nie inteligencja.
        • grogreg Re: Nie lubię bezpilotwców.Aż dreszcz mnie przech 14.06.05, 08:42
          W powszechnych juz sieciach neuronowych schemat IF...THEN nie jest juz taki
          oczywisty. Aczkolwiek zgodze sie iz wspolczesna "inteligentna" bron postepuje
          zgodnie z wprowadzonymi modelami zachowan.
    • Gość: zwiadowca Re: Nie lubię bezpilotwców.Aż dreszcz mnie przech IP: *.marwit.gliwice.pl 13.06.05, 20:21
      ez ma racje - to, ze jakis system zostal w pewien zlozony sposob zaprogramowany
      jeszcze nie swiadczy o tym, ze to jest inteligencja. Przeciez najpierw ktos
      wprowadzil pewna skonczona ilosc algorytmow i kazda sytuacja, ktorej
      programista nie przewidzial zaskutkuje blednymi "decyzjami" systemu.

      A wracajac do meritum - bezpilotowce to przyszlosc, w dodatku piekna. O ilu
      pilotow mniej zginie w przyszlych wojnach (ktore niestety i tak nas czekaja...)
      • grogreg Re: Nie lubię bezpilotwców.Aż dreszcz mnie przech 14.06.05, 08:51
        > ez ma racje - to, ze jakis system zostal w pewien zlozony sposob
        zaprogramowany
        >
        > jeszcze nie swiadczy o tym, ze to jest inteligencja. Przeciez najpierw ktos
        > wprowadzil pewna skonczona ilosc algorytmow i kazda sytuacja, ktorej
        > programista nie przewidzial zaskutkuje blednymi "decyzjami" systemu.

        Bledne decyzje podejmuje zawsze czlowiek. I to zarowno w momencie naciskania
        spustu jak i na etapie projektowania.
        Co do inteligencji. My rowniez operujemy ograniczona liczba algorytmow.
        Oczywiscie ich zasob i zlozonosc sie powieksza w miare zdobywanej wiedzy. Jesli
        maszyne mozna uczyc - a mozna to...... Cale szczescie uklady elektroniczne sa
        wystarczajaco ograniczone.

        > A wracajac do meritum - bezpilotowce to przyszlosc, w dodatku piekna. O ilu
        > pilotow mniej zginie w przyszlych wojnach (ktore niestety i tak nas
        czekaja...)

        Ale ilu zginie tych na ziemi?



Pełna wersja