Granatnik 40 mm vs. wiekszosc BWP/TO

IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 04.08.05, 14:29
Czy nie byloby uzasadnionym masowe uzbrajanie wojsk pow-des majacych walczyc
z ciezkim sprzetem bez (lub ze wsparciem ograniczonej ilosci) czolgów w
zestawy klasy M4/M203? Sa naboje kumulacyjno odlamkowe. Ciekawe, czy daloby
sie "przestawic" kolejnosc glowic (HE niszczy fartuch / ERA a HEAT dobiera
sie do pancerza lub tez zrobic glowice tandemowa przy tak malym kalibrze
rzecz jasna przebijalnosc 100 mm za ERA wystarczy).
Pozdrawiam
    • u-boot_88 Re: Granatnik 40 mm vs. wiekszosc BWP/TO 04.08.05, 15:08
      Nie jestem fachmanem, ale wydaje mi się, ze tak skonstruowany granat byłby
      cięższy, co z kolei wymusiłoby zwiększenie ładunku miotającego, a to z kolei
      być może wymusiłoby przekonstruowanie całego granatnika. Nie wiem, czy w
      granacie kal. 40 mm dałoby się "zmieścić" siłę wystarczającą do przebicia 100
      mm pancerza. Poza tym 100 mm to juz czołg, a nie BWP/ TO.
    • Gość: Speedy Re: Granatnik 40 mm vs. wiekszosc BWP/TO IP: *.stat.gov.pl 04.08.05, 15:31
      Hej
      > Czy nie byloby uzasadnionym masowe uzbrajanie wojsk pow-des majacych walczyc
      > z ciezkim sprzetem bez (lub ze wsparciem ograniczonej ilosci) czolgów w
      > zestawy klasy M4/M203?

      Byłoby jak najbardziej uzasadnione uzbrojenie całej piechoty, nie tylko pow.-
      des. w karabin z granatnikiem jako podstawową broń indywidualną. Widać już
      zresztą taką tendencję od lat. Niech się to tylko troche lżejsze zrobi...

      > Sa naboje kumulacyjno odlamkowe. Ciekawe, czy daloby
      > sie "przestawic" kolejnosc glowic

      Nie dałoby się bo tam nie ma żadnych dwóch głowic. To są po prostu granaty
      kumulacyjne, ze skorupą wykonaną w taki sposób że przy wybuchu powstaną też
      odłamki (wymuszona fragmentacja).
      Jako broń ppanc. jest to takie sobie. Co do przebijalności to
      większość "małych" granatów 40 mm (bo są i "duże", do granatników
      szybkostrzelnych) przebija pancerz w granicach 51 mm; najnowsze (chyba
      niemieckiej firmy Diehl?) 64 mm. Dla porównania najlepszy taki "duży" o jakim
      wiem, firmy Diehl własnie, daje 90 mm. Teoretycznie wystarczy to do przebicia
      lekko opancerzonych pojazdów starszych typów. Praktycznie poważnym utrudnieniem
      jest mała prędkośc początkowa, a co za tym idzie duża krzywizna toru i dlugi
      czas lotu pocisku, co bardzo utrudnia trafienie w ruchomy cel. A prędkość nie
      moze być wiele większa bo to przecież ręczna broń i nie może mieć za dużego
      odrzutu. Oczywiście można by obejść cały problem i zrobić np. rodzaj granatu
      nasadkowego 40 mm, z nadkalibrową głowicą, tak dużą jak nam tylko w duszy
      zaśpiewa, i z napędem rakietowym coby odrzutu nie było. Ale to już jest całkiem
      inna rozmowa.
      • Gość: M4A1 Re: Granatnik 40 mm vs. wiekszosc BWP/TO IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 06.08.05, 14:30
        Dobry pomysl, tylko te fartuchy:(
        W policyjnych pociskach proszkowych (CS-94M) do strzelb Mosberg jest mieszanina
        opilków zelaza i talku. Zastanawiam sie, czy nie daloby sie zrobic podobnego
        pocisku do granatnika - tyle ze zamiast CS okryta "rproszkiem" bylaby wkladka
        kumulacyjna. Nie wiem czy to mozliwe.
        Jakkolwiek trafienie 40 mm pociskiem paliwowo-powietrznym wyeliminuje wiekszosc
        pojazdów przeciwnika z walki (i fartuchy, drugi moze byc kumulacyjny).
        Rosjanie ponoc maja takie pociski, byl o tym artykul w Raporcie swego cvzasu
        Pozdrawiam
        • Gość: Speedy Re: Granatnik 40 mm vs. wiekszosc BWP/TO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 21:45
          > W policyjnych pociskach proszkowych (CS-94M) do strzelb Mosberg jest
          mieszanina
          > opilków zelaza i talku. Zastanawiam sie, czy nie daloby sie zrobic podobnego
          > pocisku do granatnika - tyle ze zamiast CS okryta "rproszkiem" bylaby wkladka
          > kumulacyjna. Nie wiem czy to mozliwe.

          Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, po co ten proszek itp. Mogłbyś napisać
          nieco jaśniej?
          Istnieją kumulacyjne granaty do strzelby 12-ki, jakkolwiek przebijają na razie
          raczej niewiele (kilkanaście mm). Nie ma tam zbyt wiele miejsca na ładunek i
          nie jest łatwo zrobić tak mały zapalnik (ale się dało jak widać :)... )
          > Jakkolwiek trafienie 40 mm pociskiem paliwowo-powietrznym wyeliminuje
          wiekszosc
          > pojazdów przeciwnika z walki (i fartuchy, drugi moze byc kumulacyjny).

          No nie przesadzajmy. Cały granat 40 mm waży około 170 g, jeśli miałby być
          typowym pociskiem paliwowo-powietrznym rozpylającym paliwo mieszające się z
          powietrzem i detonowane, to cały ten układ, zapalnik, ladunek rozcalający,
          detonator, zajmie tyle miejsca, że tego paliwa zmiesci się tam naprawdę
          odrobinka. W zamkniętej przestrzeni (np. gdy strzelimy przez okno do
          ufortyfikowanego budynku) taki wybuch może być straszny; na otwartym powietrzu,
          jak strzelimy w opancerzony pojazd skutek będzie zapewne zerowy.
          Jest jeszcze to co nazywają "termobarycznym", nie wdając się zbytnio w
          szczegóły (jest tam klasyczny stały m.w. o odpowiednim składzie, tak że w
          powietrzu dopalają się produkty jego wybuchu) efekt byłby zapewne równie słaby.
          Powiedzmy sobie uczciwie, taki granatnik wymyślono do rażenia celów
          powierzchniowych i rewelacyjną bronią ppanc. to on zapewne nigdy nie będzie.
          Pod tym względem może mnieć co najwyżej takie pomocnicze zastosowanie.
          • Gość: m4a1 Re: Granatnik 40 mm vs. wiekszosc BWP/TO IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 06.08.05, 22:20
            Gość portalu: Speedy napisał(a):

            > > W policyjnych pociskach proszkowych (CS-94M) do strzelb Mosberg jest
            > mieszanina
            > > opilków zelaza i talku. Zastanawiam sie, czy nie daloby sie zrobic podobn
            > ego
            > > pocisku do granatnika - tyle ze zamiast CS okryta "rproszkiem" bylaby wkl
            > adka
            > > kumulacyjna. Nie wiem czy to mozliwe.
            >
            > Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, po co ten proszek itp. Mogłbyś napisać
            > nieco jaśniej?
            W materialach którymi dysponuje pisza ze pocisk po prostu przestaje istniec po
            spenetrowaniu przeszkody (np. drzwi) w wariancie bez gazu a w wariancie z gazem
            mozna wstrzelic go do zamknietego pomiesczenia.
            Moja idea bylaby taka: 40 mm granat wkladka nieco mniejsza okryta "proszkiem"
            który poradzi sobie z kawalkkiem blachy (fartuch) - o ERA nie mówimy i granat
            kumulacyjny z przebijalnoscia nawet 30 mm moglby narobic zamieszania w BTR czy
            BMP-1/2
            > Istnieją kumulacyjne granaty do strzelby 12-ki, jakkolwiek przebijają na
            razie
            > raczej niewiele (kilkanaście mm). Nie ma tam zbyt wiele miejsca na ładunek i
            > nie jest łatwo zrobić tak mały zapalnik (ale się dało jak widać :)... )
            Dziekuje za info
            > > Jakkolwiek trafienie 40 mm pociskiem paliwowo-powietrznym wyeliminuje
            > wiekszosc
            > > pojazdów przeciwnika z walki (i fartuchy, drugi moze byc kumulacyjny).
            >
            > No nie przesadzajmy. Cały granat 40 mm waży około 170 g, jeśli miałby być
            > typowym pociskiem paliwowo-powietrznym rozpylającym paliwo mieszające się z
            > powietrzem i detonowane, to cały ten układ, zapalnik, ladunek rozcalający,
            > detonator, zajmie tyle miejsca, że tego paliwa zmiesci się tam naprawdę
            > odrobinka. W zamkniętej przestrzeni (np. gdy strzelimy przez okno do
            > ufortyfikowanego budynku) taki wybuch może być straszny; na otwartym
            powietrzu,
            >
            > jak strzelimy w opancerzony pojazd skutek będzie zapewne zerowy.
            > Jest jeszcze to co nazywają "termobarycznym", nie wdając się zbytnio w
            > szczegóły (jest tam klasyczny stały m.w. o odpowiednim składzie, tak że w
            > powietrzu dopalają się produkty jego wybuchu) efekt byłby zapewne równie
            słaby.
            > Powiedzmy sobie uczciwie, taki granatnik wymyślono do rażenia celów
            > powierzchniowych i rewelacyjną bronią ppanc. to on zapewne nigdy nie będzie.
            > Pod tym względem może mnieć co najwyżej takie pomocnicze zastosowanie.
            Nie mialem na mysli tyle przebicia pancerza, co wyeliminowania przyrzadow
            obserwacyjnych i jakichs slabych fartuchów z blachy
            Pozdrawiam
Pełna wersja