najlepsi żołnierze II wojny światowej ???

31.08.05, 12:29
Gdzieś czytałem (nie pamiętam gdzie, bo wpadłem w lekki szok), że najlepszymi
żołnierzami II wojny światowej byli... żołnierze japońscy.

jakieś komentarze ?
    • Gość: Eryk Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: 82.139.26.* 31.08.05, 12:34
      a ja gdzieś czytełem ze miś Kolargol to agent KGB

      jakies komentarze?
    • u-boot_88 Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? 31.08.05, 13:29
      Był juz taki wątek, w którym omawiano (dość ryzykownie, moim zdaniem) przymioty
      poszczególnych nacji w różnych kategoriach, ale za cholere nie moge go znaleźć.
      Generalnie najlepiej wypadli chyba Niemcy, Japończycy i Polacy, najgorzej -
      jakżeby inaczej - Francuzi i Włosi.
      • ballest Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? 31.08.05, 13:35
        ""Nawet alianccy komentatorzy w kraju, porazeni wydarzeniami pod Monte Cassino,
        z podziwem wypowiadali sie o zdolnosciach bojowych i determinacji
        spadochroniarzy.
        General Alexander zmuszony byl przyznac, ze jego oddzialy nie stanowia GODNEGO
        PRZECIWNIKA dla ELITARNYCH zolnierzy niemieckich:
        Niestety, walczymy z najlepszymi zolnierzami na SWIECIE.
        Co za ludzie(...) Nie wydaje mi sie, zeby jakikoilwiek inny oddzial mogl stawic
        im czola, moze z wyjatkiem ich samych".
        - Monte Cassino - M.Parker - str.280.

        Alexander powiedzial, kto najlepszym byl!
        Polacy byli odwazni, ale brakowalo im wyszkolenia i dobrej organizacji oraz
        strategicznego myslenia.
        • pan_zajebista_psychika Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? 31.08.05, 13:39
          Zaraz sie zacznie... Ale zeby nie bylo off-topic. Najlepsi zolnieze to slużacy u Brytyjczykow Ghurkowie.
          • Gość: Marek Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: 217.79.151.* 31.08.05, 16:05
            Ghurkowie byli dobrzy ale nawet oni padli tam gdzie udało się naszym z dywizji
            karpackiej i kresowej a o polskim commando działającym we Włoszech pisano jako
            o najskuteczniejszym oddziale alianckim we Włoszech, nie wiem tylko czy SAS był
            uwzględniony
        • Gość: Max Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: 217.79.151.* 31.08.05, 16:04
          > Alexander powiedzial, kto najlepszym byl!
          > Polacy byli odwazni, ale brakowalo im wyszkolenia i dobrej organizacji oraz
          > strategicznego myslenia.

          Tak się składa że Aleksander powiedział po bitwie że gdyby mu dano do wyboru
          WSZYSTKICH żołnierzy na świecie to wybrałby Polaków.
          Jakieś komentarz Ballest???
    • Gość: p Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 14:24
      LRDG???ciezko stwierdzic.
      bez odpowiedniego wsparcia nawet najlepszego przedzej czy pozniej jakas kula
      trafi...ruscy sama przewaga liczebna mogli duzo zdzialac.a wiadomo ze w
      oddzialach jakis wyjatkowych orlow nie mieli:)
      pzdr
      • ballest Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? 31.08.05, 14:31
        Ghurkowie byli bardzo dobrzy, ale to troche barbarzyncy,

        Z Zielonymi Diablami przegrali w walce o miasto Cassino nawet wrecz.
        Wiec odpadaja!
        Niepokonani do Cassino byli Nowozelandczycy!
        • Gość: prima_baleron Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: *.tele2.pl 31.08.05, 18:29
          wezcie tego poy..ba bo mu wytne genitalia. barbazyncy? twoi kolesie od smutnego
          adolfka to byli barbarzyncy.
          Czy ktos moze mi powiedziec, czy jest jakas metoda aby zamknac morde temu
          volksdeutchowi?
    • wladca_pierscienii czy to nie jest tak? 31.08.05, 14:48
      czy to nie jest tak:

      jakieś wojsko walczyło z Japończykami, skoro IM ciężko szło, to okrzyknęli
      Japończyków najlepszymi żołnierzami

      jakieś wojsko walczyło z "zielonymi diabłami", skoro IM ciężko szło, to
      okrzyknęli "zielonych diabełków" najlepszymi żołnierzami

      jakiś facet podrywał dziewczynę/kobietę, skoro JEMU ciężko z nią szło, to uznał
      że ona dla innych jest wprost nie do zdobycia
      • sss9 Re: czy to nie jest tak? 31.08.05, 15:22
        :))) eeee tam, zaraz ci tu balcio nawkleja wyrwanych z kontekstu cytatów bez
        podania źródeł i "udowodni", że zielonkawe diobełki byli najlepszejsi. ;)
      • Gość: NEMO Re: czy to nie jest tak? IP: 5.5R6D* / *.saix.net 31.08.05, 15:25
        Nie jest zupelnie tak, jesli odniesiemy sie do prob analiz a nie opinii. W
        latach 80 - mialem okazje czytac take probe analizy ( zrobiona przez Amerykanow
        lub Anglikow) + kilka pomniejszych opracowan. Probowano w nich spojrzec zarono
        na szeregowego zolnierza jak i na oficerow, generalow i sztab ( pod wieloma
        wzgledami). Jesli chodzi o sztabowcow, generalow i oficerow, wskazanie bylo na
        Niemcow. Ciekawie wygladalo spojrzenie na szeregowego zolnierza. Zwrocono uwage
        na dobre i swiadome wyszkolenie zolnierza niemieckiego ( a powszechny poglad
        byl taki, ze szkolono ich w bezmyslnym pruskim drylu), wskazano na duza doze
        samodzielnosci i "instynktu" dowodczego. Jesli chodzi o te cechy, kiepsko
        widziano zolnierza brytyjskiego, ktory bardzo polegal na decyzjach oficera a
        bez tego gubil sie i stawal sie bezradny. Ta ostatnia cecha tak naprawde
        przewija sie w ocenach wojska brytyjskiego sigajac daleko wstecz do podbojow
        kolonialnych - moze ma to cos wspolnego z podzialami klasowymi spoleczenstwa
        brytyjskiego. Inna ciekawa sprawa na jaka zwrocono uwage byla "koncepcja"
        kariery w wojsku USA, nasilajaca sie coraz bardziej w czasach wspolczesnych -
        wojsko jest podobne do kazdego innego biznesu A w biznesie najwazniejszy jest
        ten, ktory siedzi za biurkiem a nie biega po polach.
        Wiecej "grzechow" nie pamietam a tekstow nie mam.


        Pozdrawiam
      • braid Re: czy to nie jest tak? 31.08.05, 16:27
        1 VIII 1944 r. na Piazza Venezia dowódca zwycięskiego II Korpusu Polskiego
        generał Władysław Anders został uroczyście udekorowany wysokim amerykańskim
        odznaczeniem Legion of Merit. Dowódca 15. Grupy Armii generał Alexander
        powiedział wówczas do tysięcy żołnierzy polskich: "Był to wielki dzień dla
        Polski, kiedy zdobyliście warowną fortecę, którą sami Niemcy uważali za
        niemożliwą do zdobycia (...). Jeżeli mógłbym wybrać żołnierzy, których
        chciałbym mieć pod swoim dowództwem, wybrałbym was, Polaków".

        Znany amerykański komentator radiowy Raymond Graham Swing po bitwie o Monte
        Cassino nazwał żołnierzy II Korpusu Polskiego "najlepszymi żołnierzami, jakich
        wydała ta wojna".
        • ballest Re: czy to nie jest tak? 31.08.05, 17:09
          Co sie wszystko nie robi dla udowodnienia klamstwa.
          Parker napisal calkiem cos innego, napisal, ze Monte Cassino bylo nie do
          zdobycia a polecy zajeli opuszczone ,ury, zapamietaj to sobie.
          Nie mozna czegos zrobic, czego sie nie atakowalo.
          • Gość: MArek Re: czy to nie jest tak? IP: 217.79.151.* 01.09.05, 11:07
            > Co sie wszystko nie robi dla udowodnienia klamstwa.
            maż zupełną rację tylko że to ty kłamstwami się posługujesz, Parker nigdzie nie
            zaprzeczył że Polacy nie zdobyli Monte Cassino.
            Akłamałeś zresztą też w sprawie marszałka Aleksandra bo on uważał że to Polacy
            byli najlepszymi żołnierzami tej wojny a nie Niemcy ale tak jak sam napisałeś
            robisz wszystko żeby udowodnić kłamstwo.
    • Gość: NEMO Re: czy to nie jest tak? IP: 5.5R6D* / *.saix.net 31.08.05, 17:23
      Co to znaczy umierali dla mitu? Jaki mial to byc mit, wtedy gdy walczono?
      Wojna jest wbrew pozorom zbiorem dosyc chaotycznych zdarzen o skutkach trudnych
      do przewidzenia.


      Pozdrawiam
      • ballest Re: czy to nie jest tak? 31.08.05, 19:43
        "Gdy patrzymy na pomnik Polaków, trzeba
        pamiętać, że umierali, aby stworzyć legendę, nie dla celów operacyjnych czy
        strategicznych. Zabici we Włoszech to zmarnowane ofiary."

        Legenda jest mitem, prawda?
        Anders wiedzial, ze nie da rady, wiec po co ofiarowal swoj Korpus, to przeciez
        byla rzez a nic wiecej, a po rzezi wycofano sie na pozycje wyjsciowe.!


        Przeczytaj to dolkladnie
        czytelnia.onet.pl/0,1236666,3,artykuly.html
        • jopekpl OOO TAK BALLESTCZYTAJ DOKŁADNIE!!!!! 31.08.05, 20:31
          czytelnia.onet.pl/0,1236666,3,artykuly.html
          BO JAK mi wiadomo czytasz i cytujesz sztrasznie wybiurczo.
          A MOZE nam zacytujesz fragment o tych godnych POZAŁOWANIA zołnierzach HITLERA??
          wątpiem bo jesteś cykor i wszystko co stawia tych HITLEROWCÓW w złym świetle
          oczywiście pomijasz.
          A moze zacytujesz nam Z PARKERA fragment ze STR 278 ,gdzie GŁÓWNY PRZYCHIATRA
          niemieckich wojsk powietrznych tych twoich najlepszych żołnierzy nazywa
          BANDYTAMI(rok 1941)
          to jak zacytujesz nam to czy ja mam to zrobić????
        • Gość: NEMO Jeszcze raz o mitach. IP: 5.5R6D* / *.saix.net 01.09.05, 10:26
          Jesli juz tak dyskutujemy obok tematu zasadniczego sadze, ze w czasach
          wspolczesnych nie bylo wiekszego mitu niz 1000 letnia III Rzesza. W imie
          wlasnie tegoz mitu polegly miliony zolnierzy niemieckich na terenach tak
          oddalonych od samej Rzeszy, ze trudno to uzasadnic jakimikolwiek racjonalnymi
          argumentami. A sama "1000 letnia" raptem przetrwala 12 lat wiec nawet nie
          wiadomo czy naprawde istniala.
          Ironia historii jest fakt, ze w momencie, gdy oglosi sie, ze stworzono cos, co
          ma trwac tysiac lat, twor ten "rozsypuje sie" w ciagu kilku. Tego doswiadczyl
          I.Smith z 1000 letnia "biala" Rodezja ( przetrwala chyba 15 lat), tak stalo sie
          z PRL-em, ogloszonym przez W. Gomulke ukoronowaniem 1000 letnich dziejow Polski
          ( tu przyznaje bylo lepiej, gdyz od tego stwierdzenia "twor" ten istnial
          jeszcze 24 lata ).


          Pozdrawiam

          P.S. A tak naprawde, wbrew temu, co pisze Parker zolnierze polscy dobrze
          wiedzieli o co walczyli - nawet jesli, z dziejszego punktu widzenia, czesc
          ofiar byla zbyteczna. To jednak juz nie jest wina szeregowego zolnierza.
    • elde23 Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? 31.08.05, 20:09
      Wyszkolenie żołnierzy niemieckich można było podziwiać w pełnej krasie,gdy
      strzelali do bezbronnych, na warszawskiej Woli czy Ochocie/na przykład/.
      Ale wystarczyło,że zza rogu wylazł obszarpaniec z pepeszą,i nawet nie musiał
      wrzeszczeć "ruki w wierch",bo przedstawiciel "najlepszego wojska" natychmiast
      nabierał głębokiego przekonania,że "Hitler kaputt!".
    • jopekpl Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? 31.08.05, 20:33
      wladca_pierscienii napisał:

      > Gdzieś czytałem (nie pamiętam gdzie, bo wpadłem w lekki szok), że najlepszymi
      > żołnierzami II wojny światowej byli... żołnierze japońscy.
      >
      > jakieś komentarze ?
      NAJLEPSI ???? nie koniecznie , ale najbardziej FANATYCZNIto juz jest bardzo
      prawdopodobne.
    • Gość: . Balest, palancie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:40
      ... a co ty taki odważny jesteś na forum GW?

      Wejdź goebelsowski niedojebku na forum Odkrywcy www.odkrywca-
      online.com/forum.php?id_forum=&page=0 i napisz tam, że Fallschirmjebałichpies
      to byli najlepsi żołnierze świata.

      Buahahahahahahaaaaa... Wykaż się spadochroniarską odwagą i wejdź na tamto forum
      ze swoimi informacjami o głupich polaczkach, co przez 1000 lat żadnej bitwy z
      Niemcami nie wygrali.

      Buahahahahahahahahaaaa...
      Oj ludziska, to się będzie działo. Tutaj to jest pryszcz.
      • ballest Re: Balest, palancie... 31.08.05, 21:38
        To samo pisali mi na Gliwickim Forum, wejdz na Militaria tam dostaniesz baty a
        co sie stalo, nie mam prawie przeciwnikow, po prostu wiecej wiem na temat jak
        wiekszosc tu piszacych, musze przyznac, ze korzystam z niemieckiej literatury i
        rozmow z kombatantami.
        Dla zachowania kultury cytuje w wiekszosci ale polskie publikacje na temat, bo
        niemieckie beda przez Adminow wyrzucane:(
        Mysle ze choc mnie ta sytuacja troche hamuje , ale i tak daje sie doskonale
        rade.

        Dla mnie grozni sa tylko ci forumowicze co nie obrazaja i dyskutuja ze mna inni
        juz z gory przegrali, bo kto obraza nie ma ARGUMENTOW.
        Co do pytania?
        oczywiscie, ze Polacy z Niemcami zadnej bitwy nie wygrali, a Wasze mity sa
        naprawde tylko mitami a z prawda nie maja nic wspolnego.
        Dobrze, ze w PILCE NOZNEJ temu zaprzeczyc nie potraficie !
        • jopekpl Re: Balest, palancie... 31.08.05, 21:58
          SOKOPAŁEM CI DUPSKO TYLE RAZY ze juz mnie to nie bawi jesteś taki załosny i
          taki ograniczony ze nie warto z tobą dyskutować .A co do cytatów to wiele razy
          udawadniałem ze wyciągaz tylko to co pasuje do twojej teorii i nie wazne dla
          ciebie jest, ze strona (czy nawet pare linijek) dalej jak BYK OPIS ZAPRZECZA
          TEMU CO GŁOSISZ.
          • braid Re: Balest, palancie... 31.08.05, 22:19
            Odpusc sobie ;)))
            ballest jest jak ruska wanka wstanka ....
            niezaleznie ile razy dasz w morde tyle razy kiwajac sie wstaje i usmiecha nadal
            durnowato ;))

            Jego porazke poznac po tym ze kazdy watek gdzie dostanie po dupie zakleja
            dokladnie swoimi postami w kazdym sugerujac ze Ci teraz pokazal ...
            tak zeby ktos nowy klikajac na ostatni post odniosl wrazenie ze ballest cos
            udowodnil.

            Jak narazie forum Militaria jest kolejnym forum gdzie sie ballest skompromitowal
            Po wroclawiu gliwicach olsztynie krakowie i katowicach ...doszlo jeszcze forum
            militaria gdzie nie przekonal ani jednej osoby ;))) i jedynie wielu kolejnych
            doszlo do wniosku ze z idiota nie ma co sie przejmowac :)))
          • patmate Kilka pytań... 31.08.05, 22:40
            Widzę że dyskusja o jednym przeniosła się na kolejny temat.
            Więc parę pytań:
            - dlaczego wypowiedzi kręcą się tylko wokół Parkera?
            - jeżeli podkreśla się że pozycja na MC była nie do zdobycia, dlaczego
            wychwala sie pod niebiosa walory obrońców? gdzie tu logika?
            - jeżeli kwestionuje się sens ataku na ww pozycję-należałoby raczej pytać
            rozkazodawców a nie Andersa.

            Co do najlepszego żołnierza IIWŚ:
            wszystko jest wypadkową jakości szkolnia (w tym selekcji i długotrwałości-
            czyli kosztów), stopnia indoktrynacji która wraz z sytuacją ogólną wpływają na
            poziom determinacji. A determinacja to nic innego jak bohaterstwo dla jednych,
            a dla innych fanatyzm.
            Pzdr
        • Gość: p Re: Balest, palancie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:18
          ja tam ballesta zawsze obrżam.
          jak tylko moge, bo to śmieć zwykly jest.podaje przy tym argumenty które zawsze
          pozostaja bez jego odpowiedzi!!
          BALLEST GNIDO DWORSKA!!!NA CZYM POLEGA KRYTYKA WEWNĘTRZNA ZRODŁA
          PISANEGO?????WIESZ JUŻ???
          • ballest Zero na temat, tylko obrazy! 31.08.05, 22:23
            Wszechpolacy, a moze wreszcie cos na temat skreslicie.
            Tematem jest walecznosc, a nie kto mniej Argumentow ma i dlatego bardziej
            obraza!
            • awprawo ALE ŻOŁNIEŻE NIEM TO TYLKO ZŁODZIEJE I MORDERCY 31.08.05, 22:25
              • ballest Re: ALE ŻOŁNIEŻE NIEM TO TYLKO ZŁODZIEJE I MORDER 31.08.05, 22:34
                Racje masz, ale sa wyjatki, a takim wajatkiem byli spadochroniarze spod Monte
                Cassino!
                • braid Re: ALE ŻOŁNIEŻE NIEM TO TYLKO ZŁODZIEJE I MORDER 31.08.05, 22:46

                  twoi "bohaterowie" od siedmiu bolesci byli pospolitymi zbrodniarzami

                  "Daneben kommt der 2. Juni 1941, Condomari in Kreta. Das ist ein
                  Fallschirmjägerüberfall auf die griechische Insel gewesen, und auch hier wieder
                  ganz deutlich, wie lustvoll diese 'Spezialisten', diese 'Elitesoldaten',
                  Fallschirmjäger zivile Männer zusammentreiben und auf einer Lichtung im
                  Olivenhain in Massen erschießen."
            • Gość: p tylko obrazy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:55
              ja jestem za PISem!!!I GARDZE FASZYSTOWSKIMI POMIOTAMI,ale i tak pewnie ballest
              zostal poczety na szlaku bojowy jakiejs jednostki Armi Czerwonej...
              CO TO JEST KRYTYKA WEWNĘTRZNA ZRÓDŁA???WIESZ JUZ???CZY PARKER PISZE COS NA TEN
              TEMAT?jakie sa etapy tworzena pracy naukowej ktora jako jedyna moze byc podstawa
              do wydawania opinii na tematy historyczne???WIESZ JUZ?...
              idz do biblioteki i nigdy nie wracaj
              • ballest Re: tylko obrazy! 31.08.05, 23:17
                Czy Wy tylko obrazac potraficie, przeciez sie sami z tego powodu
                dyskryminujecie.
                Na temat Waszych zrodel najlepiej napisac moze Jastrzebski z Brombergu, bo on 5
                lat ze swoimi studentami badal wydarzenia w Bydgoszczy i na koncu zaprzeczyl
                swym wczesniejszym mniemaniom, ze geneza Blutsonntagu byla dywersja niemiecka.
                Za to chciano go w Bydgoszcze ZLINCZOWAC, taka jest dzisiejsza Polska, MITY,
                MITY , MITY a nic wiecej.
                Taka jest PRAWDA, a wszytko tylko klamstwa, KLAMSTWA; KLAMSTWA!
                • Gość: NEMO Re: tylko obrazy! IP: 5.5R6D* / *.saix.net 31.08.05, 23:59
                  Zadalem pytanie, czekam na odpowiedz.
                  Pytam jeszcze raz - o jaki mit chodzi?


                  Pozdrawiam
                  • Gość: NEMO I jeszcze jedno IP: 5.5R6D* / *.saix.net 01.09.05, 00:22
                    W artykule, na ktory sie powoluje "ballest" jest jedna zasadnicza "lipa". Wiem
                    jedno, w Wielkiej Brytanii, wsrod kombatantow panowaly sentymenty
                    antyniemieckie. Jakies tam "poczucie wspolnoty z " to sa wymysly juz lat
                    obecnych. Gdy w latach jeszcze 60-tych zorganizowano spotkanie grupy marynarzy
                    stron przeciwnych spoleczenstwo brytjskie bylo z lekka zbulwersowane. Jesli
                    ktos zna Brytyjczykow powinien zrozumiec znaczenie slowa "zbulwersowany" w
                    takim kontekscie.


                    Pozdrawiam



                • rydygier4 Re: tylko obrazy! 01.09.05, 00:10
                  W jednym z wcześniejszych postów pisałeś, że Alianci pod MC nic nie zdobyli,
                  tylko zajęli puste pozycje, bo Niemcy się uprzednio wycofali. Pytanie się rodzi:
                  dlaczego się wycofali?
                  Niezależnie od przyczyn, patrząc w nieco szerszym kontekście, na wojnie, podczas
                  natarcia, chodzi o to (upraszczając :)) aby tam, gdzie byli przeciwnicy,
                  pojawili się nasi. Alianci osiągnęli ten cel, ergo zwyciężyli. Cóż. Najwyraźniej
                  sama waleczność nie wystarczy, aby wygrać wojnę.
                  • Gość: bodek Re: tylko obrazy! IP: *.bicom.pl / *.bicom.pl 01.09.05, 12:22
                    rydygier4 napisał:

                    > W jednym z wcześniejszych postów pisałeś, że Alianci pod MC nic nie zdobyli,
                    > tylko zajęli puste pozycje, bo Niemcy się uprzednio wycofali. Pytanie się
                    rodzi
                    > :
                    > dlaczego się wycofali?
                    > Niezależnie od przyczyn, patrząc w nieco szerszym kontekście, na wojnie,
                    podcza
                    > s
                    > natarcia, chodzi o to (upraszczając :)) aby tam, gdzie byli przeciwnicy,
                    > pojawili się nasi. Alianci osiągnęli ten cel, ergo zwyciężyli. Cóż.
                    Najwyraźnie
                    > j
                    > sama waleczność nie wystarczy, aby wygrać wojnę.


                    podobnie ujął to już wcześniej wladca_pierscienii:
                    Z tego co czytałem, to gdy Polacy zajęli wzgórze 593, które górowało nad Monte
                    Cassino o 150 metrów (!!!), Niemcy wycofali się z klasztoru przemykając się w
                    nocy przesmykiem między pozycjami Polaków i Brytyjczyków (i zostawiając w
                    podziemiach klasztoru swoich rannych).

                    Czyli opuszczenie klasztoru było wynikiem sukcesów Polaków,
                    a nie kaprysem Niemców,
                    czy przeznaczeniem zapisanym w gwiazdach.

                    Gdyby góra nazywała się "Monte Stalino",
                    to pewnie Niemcy by pozostali w klasztorze :-)
                    a tak musieli się wycofać.

                    Wywieszenie polskiego proporca na Monte Cassino to SYMBOL
                    niewątpliwego KOŃCA BITWY o odblokowanie bardzo ważnej
                    drogi z Neapolu do Rzymu.


                    niestety ballast ma klapki na oczach i beton w głowie
            • Gość: p ballest nieuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 08:37
              CO TO JEST KRYTYKA WEWNĘTRZNA ZRÓDŁA???WIESZ JUZ???CZY PARKER PISZE COS NA TEN
              TEMAT?
              jakie sa etapy tworzena pracy naukowej ktora jako jedyna moze byc podstawa
              do wydawania opinii na tematy historyczne???WIESZ JUZ?...
              zetem na jakiej podstawie wydajesz osady?????
              to co wypisujesz smierdzi na kilometr wariatem i narkomanem hitlerkiem!!!
              KRYTYKA ZRODLA karaluszy pomiocie!
              • ballest Obrazanie jest wyrazem braku solidnych argumentow 01.09.05, 11:19
                Wiedziales o tym, a wiec jak nie to teraz wiesz.
                Co do tematu, to Niemcy sie wycofali bo Berberzy przedostali sie przez
                wlasciwie niedostepny teren na ich tyly i grozilo im okrazenie.
                Ciesze sie ale z Faktu, ze tu czesc osob zrozumiala, ze Monte Cassino nie
                zdobyto, oto mi tylko chodzilo.
                • braid Re: Obrazanie jest wyrazem braku solidnych argume 01.09.05, 11:40
                  Ciesze sie ale z Faktu, ze tu czesc osob zrozumiala, ze Monte Cassino nie
                  > zdobyto, oto mi tylko chodzilo

                  masz kogos konkretnego na mysli? kto w twoje wyslinione hymny na czesc
                  uciekajacych zielonych dioablow przeczytal i uwierzyl?
                  Wydaje mi sie ze bardziej klepiesz sie sam po ramieniu widzac ze wyszedles na
                  dudka i widzisz ze cie ludzie przestaja brac za normalnego ;)))
                • Gość: Marek Do ballesta IP: 217.79.151.* 01.09.05, 12:01
                  > Wiedziales o tym, a wiec jak nie to teraz wiesz.
                  > Co do tematu, to Niemcy sie wycofali bo Berberzy przedostali sie przez
                  > wlasciwie niedostepny teren na ich tyly i grozilo im okrazenie.
                  > Ciesze sie ale z Faktu, ze tu czesc osob zrozumiala, ze Monte Cassino nie
                  > zdobyto, oto mi tylko chodzilo.
                  w ten sposób rozumując to Niemcy nie wygrali kampanii wrześniowej bo to Polskie
                  wojsko WYCOFYWAŁO sie w kierunku wschodnim bojąc sięokrążenia, Niemcy tylko
                  zajmowali opuszczony teren. Jeśli twierdzisz że Polacy przegrali we wrześniu
                  1939 roku to kłamiesz
                  • Gość: axx Re: Do ballesta IP: *.res.east.verizon.net 01.09.05, 13:15
                    Najlepsi sa zawsze ale to zawsze ci co zwyciezaja. Na porazke sklada sie
                    wszystko. A najwazniejsi sa ci za biurkiem i ci co krzyz trzymaja w reku
                    czyli kapelani. Wojsko pospolite to oczywiscie szara masa ktora nalezy
                    troche zdopingowac do dzialania i to pod kazda szerokoscia geograficzna.
                    Zatem uznane formy dopingu to katynski strzal w tyl glowy wykonany na miejscu
                    wprawna reka oficera NKWD. Troche swobody a wiec dobra prostytutka i wodeczka.
                    Ci co mysla ( za duzo) kapelan. Spowiedz i "zginal na polu chwaly" lub
                    " z prawego skrzydla konnica pedzi i na piechote naciera", "napisz ,napisz do
                    mojej dziewczyny ze ostra kula piersmi mi
                    przeszyla o wpol do drugiej godziny". Dobre tez sa narkotyki ale to tylko dla
                    wybranych np.amfetamina dla pilotow. Opisy bohaterstwa zolnierzy wylegaja sie
                    wlasnie ...przy biurku. Czytalem ostatnio o historii jak powstala legenda o
                    bohaterstwie sovieckiego zolnierza co wlasnym cialem zakryl karabin maszynowy.
                    Wymyslil te historie oficer NKWD wlasnie siedzac przy biurku i po prostu sie
                    nudzac. Ciekawa jest rowniez historia "czerwonych makow na Monte Cassino".
                    Zatem nie widze takiego co bylby najlepszy. Najlepszy to zapewnie taki co
                    przezyl wlasnie przy biurku i zostal zwyciezca. A tych co zgineli to mozna
                    nawet wykopac i przeniesc lub nie w inne miejsca bo nie zasluguja na to.
                    Nie ta armia i nie tego kraju. Prasa wielokrotnie donosila o dewastacji grobow
                    sovieckichi ich usuwaniu w Polsce.
                    • Gość: gostek i inne Re: Do ballesta IP: *.range217-42.btcentralplus.com 06.09.05, 00:39
                      Na cos ciekawego natknalem sie kiedys, czytajac material amerykanskiego
                      historyka(ksiazka z publicznej biblioteki).Otoz, Ministerstwo Wojny
                      USA,prowadzilo badania, ilu ich zolnierzy aktualnie strzela w ataku lub tez
                      obronie. Statystyka jest druzgocaca...30%. Mam tutaj na piorze II Wojne
                      Swiatowa.Atak lub obrona...30 procent.Zdumiewajace a jednak prawdziwe.
                      Doszli do wniosku,ze Niemcy nie powinni robic inaczej i mozliwe,ze nie robili.

                      Glosuje,ze najbardziej waleczne byly ruskie bataliony karne.Do nich od tylu i
                      od przodu strzelano.
    • Gość: stary mason Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 20:22
      najlepsi byli chyba jednak Polacy dalej co by nie mowic to niemcy ichyba
      japonczycy oraz finowie
    • Gość: Lechu Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: *.dynamic.qsc.de 13.09.05, 10:52
      Przykro to wszystko czytać.

      Alexander powiedział, co powiedział przed i po zdobyciu Monte Cassino. Przecież żaden dowódca aliancki nie mógłby powiedzieć, że najlepszymi żołnierzami byli Niemcy. Straciłby posadę. I słusznie.

      Tymczasem wojna skończyła się 60 lat temu i warto byłoby się wyluzować. Popatrzeć na sprawy bez ideologicznych uprzedzeń.

      Rzezi w czasie powstania nie dokonywali żołnierze Wehrmachtu, tylko policja i oddziały paramilitarne. Takie ZOMO nazistów.

      Prawdą jest to, co napisał Nemo. Owszem, najlepszą armią II wojny była armia niemiecka. Najlepszy sztab generalny, najlepsza dotryna wojenna, najlepszy korpus oficerski, znakomita broń, wspaniałe morale żołnierzy. Oficerowie szkoleni wg. obowiązującej do dzisiaj we wszystkich armiach doktryny działania, zostawiającej oficerom na froncie maksymalną swobodę działania w ramach jasno określonych zadań.

      Zeby było jeszcze smutniej, chciałbym wspomnieć, że niemieccy żołnierze byli traktowani przez kadrę oficerską tak, jak chcieliby wszyscy żołnierze. Nigdy nie było kar cielesnych, żadnych form fali, wszelkie formy dyskryminacji były kategorycznie zakazane, oficerowie zwracali się do żołnierzy z należnym szacunkiem (przekleństwa i wyzywanie były kategorycznie zabronione), armia była bardzo zdemokratyzowana, bo łatwo było awansować, sądy wojskowe były w sprawach dotyczących spraw czysto wojskowych bardzo obiektywne i sprawiedliwe.

      Oburzonym dyskutantom pragnę zwrócić uwagę na fakt, że gdyby armia niemiecka była gorsza, to nigdy nie opanowałaby prawie całej Europy.

      Gdyby żołnierze niemieccy mieli gorsze od innych morale, to byłyby jakieś przekazy o masowych dezercjach i szybkich, masowych kapitulacjach. Nie ma takich przekazów, bo armia niemiecka walczyła do upadłego.

      Ze w czasie wojny alianci akurat nie podnosili wysoko cnót wroga - to chyba jest całkowicie zrozumiałe i nikt nie jest w stanie tego zmienić, ale nas, dzisiaj powinno stać na więcej obiektywizmu i patrzenie na tamtą wojnę bez propagandowych filtrów.
      Niemcy byli na tyle dobrzy, że trzeba było połączonego wysiłku niemal całego świata, by powalić ich na kolana.

      Co do miejsca Polaków, to proponuję, aby wyłączyć ich z dyskusji. Niech każdy stawia ich na tym miejscu, na którym ma ochotę. Nasze prawo.

    • Gość: bolek22 Re: najlepsi żołnierze II wojny światowej ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 00:21
      jestem mlody ale takiej herezji jeszcze nie slyszalem ani nie czytalem!!!
      najlepsi byli POLACY- i nie dlatego ze jestem polakiem tak pisze.
      poprostu takie sa fakty:dywizjon 303, zolnierze ktorzy zdobyli Mante Casino,
      Lenino ... byli polakai.
      a to byly trdne bitwy.
      pozatym walczyli na wszystkich frontach od samego poczatku wojny a nawet i
      wczesnie bijuz polscy ochotnicy walczyli w wojnie dompowej w hiszpani jako
      druga najliczniejsza grupa obcokrajowcow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja