Ruskie myśliwce znów się sprzedają

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 03:19
A więc wkońcu się udało. Algiera oficjalnie podpisała z RSK MiG wstępne
porozumienie odnośnie zakupu MiGów-29M2. Z tego co słyszałem ich liczba
wyniesie 36-48 sztuk,będą dostarczane od 2007,po 12 egz.rocznie. Do
uzgodnienia zostały końcowe "szczegóły",jak ostateczna liczba maszyn i
warunki płatności.
Inna ciekawa sprawa - szef Irkuta zapowiada rozpoczęcie dostaw SU-30 dla
Tajlandii...jeszcze w tym roku! Jak pamiętamy,liczba miała się zawierać w
przedziale 12-18 (max 900 mln.USD),ale jakoś mi umknęło (?!) podpisanie
oficjalnego porozumienia.
Wracając do Algierii,znany jest także termin rozpoczęcia dostaw jej SU-30
(połowa '2006),ale tu podobna historia jak z Tajlandią - nic nie słyszałem,by
wkońcu uzgodnili wielkość zamówienia (miało zawierać się między 18 a 28 SU-
30).
Tak że jak zwykle mega-bałagan.

Przy okazji ciekawostka.
Tu i ówdzie uporczywie pojawiają się pogłoski,jakoby Chińczycy zdażyli już
nielegalnie skopiować SU-27!!!!
I m.in. dlatego nie chcieli płacić za dalsze kity SU-27 z Rosji.
Podobno włożyli tam swój silnik i awionikę,w ogóle jest to produkt w 100%
chiński,pomijając myśl techniczną ;-)
Parę dni temu mieli jakoby zaprezentować to to Pakistanowi.
Nie dam sobie za te informacje uciąć nawet małego palca u lewej nogi,ale
jeśli okazałoby się to prawdą to mamy gigantyczny skandal i koniec współpracy
rosyjsko-chińskiej. Uff,byłoby gorąco...
Pozdrawiam

    • dreaded88 Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają 01.10.05, 11:00
      Gość portalu: Mamlas napisał(a):

      > Tu i ówdzie uporczywie pojawiają się pogłoski,jakoby Chińczycy zdażyli już
      > nielegalnie skopiować SU-27!!!!
      > I m.in. dlatego nie chcieli płacić za dalsze kity SU-27 z Rosji.
      > Podobno włożyli tam swój silnik i awionikę,w ogóle jest to produkt w 100%
      > chiński,pomijając myśl techniczną ;-)
      > Parę dni temu mieli jakoby zaprezentować to to Pakistanowi.
      > Nie dam sobie za te informacje uciąć nawet małego palca u lewej nogi,ale
      > jeśli okazałoby się to prawdą to mamy gigantyczny skandal i koniec współpracy
      > rosyjsko-chińskiej. Uff,byłoby gorąco...

      Eee, dlaczego od razu koniec? Izrael robił Amerykanom numery o podobnym ciężarze gatunkowym... Na Su-27 Rosjanie praktycznie i tak nie zarabiają, i tak. Gorzej byłoby, gdyby Chińcom udało się spiratować Su-30, i to w wariancie bliskim MKI (bo kompletacja MKK nie cieszy się specjalnym wzięciem).
      • piotrek_zalogowany Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają 01.10.05, 18:10
        Syria chce zmodernizować 20 MiGów-29 i 20 SU-24,może to nie to samo co nowa
        produkcja,ale zawsze parę kopiejek wpadnie
        www.champress.net/english/index.php?page=show_det&id=331
      • Gość: Mamlas Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:31
        O SU-30 raczej możemy być spokojni,ten "chiński" SU-27 vel J-11 B to taka
        siermiężna wersja dla ubogich,choć Pekin zamierza je produkować także dla
        siebie. Co nie zmienia faktu,ze nawet zubozony,ale uzbrojony w SD-10 może
        zapewnić klientom absolutną dominację powietrzną w co biedniejszych rejonach
        światan a i dla potencjalnych przeciwników Chin stanowiłby nieporównywalnie
        cięższy orzech do zgryzienia niż F-7 albo siakieś MiGi-17...
        Heh,zapowiadałaby się więc mordercza,wewnętrzna konkurencja "SU-27" vs J-10 vs
        FC-1.
        Co do Rosjan to założę się,że wściekliby się nie na żarty,ty byś się nie
        wściekł jakby ktoś udając twojego przyjaciela robił to tylko po to,żeby kupic
        od ciebie produkt a następnie bezczelnie go skopiować? Nieźle by Moskwę
        wyruchali,oj nieźle... Dla Putina policzek nie do zniesienia. No ale trzeba
        poczekać na potwierdzenie pogłosek.
        Pozdrawiam
        • dreaded88 Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają 01.10.05, 19:38
          Gość portalu: Mamlas napisał(a):

          > O SU-30 raczej możemy być spokojni,ten "chiński" SU-27 vel J-11 B to taka
          > siermiężna wersja dla ubogich,choć Pekin zamierza je produkować także dla
          > siebie. Co nie zmienia faktu,ze nawet zubozony,ale uzbrojony w SD-10 może
          > zapewnić klientom absolutną dominację powietrzną w co biedniejszych rejonach
          > światan a i dla potencjalnych przeciwników Chin stanowiłby nieporównywalnie
          > cięższy orzech do zgryzienia niż F-7 albo siakieś MiGi-17...
          > Heh,zapowiadałaby się więc mordercza,wewnętrzna konkurencja "SU-27" vs J-10 vs
          > FC-1.

          No, czy to wersja aż tak siermiężna w porównaniu z bazowym Su-27S, to się okaże - ta konstrukcja ma w końcu 20 lat i Chińcom ten poziom technologii, dzięki implementacji pozyskanych legalnie i pokątnie pozyskanych rozwiązań, mogło się udać osiągnąć (co widać w J-10). Jeżeli mówimy ciągle o plotkach, mówią one też o wielozadaniowości J-11B, co by je stawiało na poziomie SMK. Ciekawe, na ile sprawne są te radary, pociski i WS-10 (ponoć pochodne GE/SNECMA CFM-56).

          A jeżeli J-11B z WS-10 będzie funkcjonować, szybko pewnie pojawi się wersja uderzeniowa, dla zastąpienia JH-7 (ciągnięcie tego drugiego byłoby mało sensowne).

          > Co do Rosjan to założę się,że wściekliby się nie na żarty,ty byś się nie
          > wściekł jakby ktoś udając twojego przyjaciela robił to tylko po to,żeby kupic
          > od ciebie produkt a następnie bezczelnie go skopiować? Nieźle by Moskwę
          > wyruchali,oj nieźle... Dla Putina policzek nie do zniesienia. No ale trzeba
          > poczekać na potwierdzenie pogłosek.

          Chińcy swoją drogą zapłacili słono za wszystko, bez nich w Rosji byłaby dziś dupa blada i goła, a nie przemysł lotniczy. W politikie sientimientow niet. A że na wzmocnieniu się Chin Rosja może wyjść strategicznie kiepsko, to rzecz bardzo możliwa.

          > Pozdrawiam

          Wyrazy uszanowania
          • michalgajzler Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają 01.10.05, 21:04
            dreaded88 napisał:

            >Ciekawe, na ile sp
            > rawne są te radary, pociski i WS-10 (ponoć pochodne GE/SNECMA CFM-56).

            Mimo wszystko to jednak dość ciężko idzie im przyswajanie technologii, jeśli
            Spey'e robią w tempie 30 rocznie (zapowiadają 60) a stworzenie WS-10 w postaci
            dającej się zamontowac na Su-27/J-11 (licząc od pozyskania technologii z CFM-56)
            zajęło jakieś 20 lat.

            > A jeżeli J-11B z WS-10 będzie funkcjonować, szybko pewnie pojawi się wersja ude
            > rzeniowa, dla zastąpienia JH-7 (ciągnięcie tego drugiego byłoby mało sensowne).

            Narazie wpadli podobno na dość osobliwy pomysł - nowego samolotu uderzeniowego
            napędzanego skopiowanymi Spey'ami.
            • Gość: Mamlas Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 14:45
              > Mimo wszystko to jednak dość ciężko idzie im przyswajanie technologii, jeśli
              > Spey'e robią w tempie 30 rocznie (zapowiadają 60) a stworzenie WS-10 w postaci
              > dającej się zamontowac na Su-27/J-11 (licząc od pozyskania technologii z CFM-
              56
              > )
              > zajęło jakieś 20 lat.

              Tak,tylko ze Rosjanie do linii też w tym czasie nie wprowadzili nic nowego,a
              przynajmniej nie do wlasnych sił powietrznych. To coś zupełnie innego niż
              historia ze skopiowaniem MiGa-21 - kiedy Kitajcom wreszcie sie udało,Ruscy
              mieli już myśliwce lepsze o parę generacji. Jakby nie patrzeć,to pewnego
              rodzaju postęp ;-)

              > Narazie wpadli podobno na dość osobliwy pomysł - nowego samolotu uderzeniowego
              > napędzanego skopiowanymi Spey'ami.

              A może to właśnie ów tajemniczy J 11 B ? ;-)
          • Gość: Mamlas Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 14:37
            Odpowiadasz na :
            dreaded88 napisał:

            > Gość portalu: Mamlas napisał(a):
            >
            > > O SU-30 raczej możemy być spokojni,ten "chiński" SU-27 vel J-11 B to taka
            >
            > > siermiężna wersja dla ubogich,choć Pekin zamierza je produkować także dla
            >
            > > siebie. Co nie zmienia faktu,ze nawet zubozony,ale uzbrojony w SD-10 może
            >
            > > zapewnić klientom absolutną dominację powietrzną w co biedniejszych rejon
            > ach
            > > światan a i dla potencjalnych przeciwników Chin stanowiłby nieporównywaln
            > ie
            > > cięższy orzech do zgryzienia niż F-7 albo siakieś MiGi-17...
            > > Heh,zapowiadałaby się więc mordercza,wewnętrzna konkurencja "SU-27" vs J-
            > 10 vs
            > > FC-1.
            >
            > No, czy to wersja aż tak siermiężna w porównaniu z bazowym Su-27S, to się
            okaże
            > - ta konstrukcja ma w końcu 20 lat i Chińcom ten poziom technologii, dzięki im
            > plementacji pozyskanych legalnie i pokątnie pozyskanych rozwiązań, mogło się
            ud
            > ać osiągnąć (co widać w J-10). Jeżeli mówimy ciągle o plotkach, mówią one też
            o
            > wielozadaniowości J-11B, co by je stawiało na poziomie SMK. Ciekawe, na ile sp
            > rawne są te radary, pociski i WS-10 (ponoć pochodne GE/SNECMA CFM-56).
            >
            > A jeżeli J-11B z WS-10 będzie funkcjonować, szybko pewnie pojawi się wersja
            ude
            > rzeniowa, dla zastąpienia JH-7 (ciągnięcie tego drugiego byłoby mało
            sensowne).
            >
            > > Co do Rosjan to założę się,że wściekliby się nie na żarty,ty byś się nie
            > > wściekł jakby ktoś udając twojego przyjaciela robił to tylko po to,żeby k
            > upic
            > > od ciebie produkt a następnie bezczelnie go skopiować? Nieźle by Moskwę
            > > wyruchali,oj nieźle... Dla Putina policzek nie do zniesienia. No ale trz
            > eba
            > > poczekać na potwierdzenie pogłosek.
            >
            > Chińcy swoją drogą zapłacili słono za wszystko, bez nich w Rosji byłaby dziś
            du
            > pa blada i goła, a nie przemysł lotniczy. W politikie sientimientow niet. A
            że
            > na wzmocnieniu się Chin Rosja może wyjść strategicznie kiepsko, to rzecz
            bardzo
            > możliwa.
            >
            > > Pozdrawiam
            >
            > Wyrazy uszanowania

            To że ruscy by sie wściekli to zresztą jedna sprawa,a to że Chiny to mają w
            d... to zupełnie co innego. Pekin kupił już od Rosji wszystko co chciał,teraz
            jego ambicje są znacznie wieksze - chce konstruować i produkować, a nie płacić
            za wszystko na zewnątrz. Tym bardziej,że Rosjanie nie mają nic więcej do
            zaoferowanie. SU-34 i SU-35? To wciąż tylko udoskonalone (i w dużej mierze
            wirtualne) maszyny IV generacji, już za pare lat Chińczcycy będą robić niewiele
            gorsze. Jako partnera Chiny Rosji także specjalnie nie potrzebują,bo
            prawdopodbnie już teraz są silniejsze tak pod względem militarnym jak i pozycji
            miedzynarodowej.A jeśli nie teraz,to predzej czy później tak bedzie,nie ma
            innej alternatywy. Co z tego że Ruscy mają pare tysięcy głowic a Chiny ledwie
            kilkadziesiąt,skoro i te kilkadziesiąt zmasakruje Rosję na śmierć. Ropę kupią w
            Iranie (choć "obrażona" Rosja i tak Kitajcom ją sprzeda,bo jest za biedna na
            unoszenie sie honorem) . Rosji marzy się wspólne z Chinami stworzenie
            przeciwwagi dla USA, Chinom też, z tą rożnicą że samodzielnie, żadnego zbędnego
            balastu nie potrzebują. Jeśli odciąć sie od Moskwy i to ze sporą korzyścią to
            teraz jest najlepszy moment, dlatego wcale się nie zdziwię jeśli pogłoski się
            potwierdzą.
            Pozdrawiam
            • Gość: Mamlas Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 14:49
              Indonezja ma coraz większą chrapkę na te pełne 48 SU-30

              Indonesia arms race fears
              From: Sunday Herald Sun
              By Lincoln Wright

              October 02, 2005


              INDONESIA has embarked on a massive round of defence spending, sparking fears
              of a regional arms race.
              Australia's nearest neighbour is negotiating to buy 48 advanced Sukhoi fighter
              jets, attack submarines, tanks and sophisticated surface-to-air missile systems.

              Indonesia's generals have turned to Russia as a major supplier, after being
              banned from buying US weapons in 1991.

              Indonesia is cash-strapped but hopes Russia will offer cheap loans to buy the
              weapons and accept deals for oil and food.

              Defence analysts say the Sukhois are arguably more advanced than Australia's
              F/A-18s and F1-11s - and even a match for the proposed Joint Strike Fighter.

              A 16-member delegation of Indonesian defence officials visited Moscow this
              week, led by Air Vice Marshal Pieter Wattimena.

              Advertisement:
              He told Indonesia's Antara news agency Indonesia had a long history of co-
              operation with Russia.

              "The prospect for the future is bright," he said.

              A leading Australian defence expert, Aldo Borgu, said Indonesia's proposed
              military purchases could pose a threat to Australia.

              "If they bought 48 Sukhois, that would be of concern," he said.

              "I have no doubt they want to upgrade their forces. They want to protect their
              claims to their maritime boundaries."

              A senior lecturer in international relations at the Australian National
              University, Dr Michael McKinley, said Indonesia's military was traditionally
              focused on maintaining internal security. But with the problems of East Timor
              gone and Aceh fading, Indonesia's generals want to modernise their forces.

              "People are saying there is an arms race in Asia," he said.

              "If it is an arms race, then that's a problem because there is very good
              research showing that about 80 per cent of arms races result in war."

              A federal government parliamentary committee is set to investigate Australia's
              declining combat edge against Asian air forces.

              Australia plans to buy up to 100 new-generation Joint Strike Fighters, the F35,
              but the total could fall well short of that as costs blow out.


              Heh,ciekawe tylko,że zawsze kiedy chcą kupować broń,coś staje na
              przeszkodzie:albo kryzys gospodarczy,albo tsunami,albo zapaść turytyki po
              zamachach. Oj idzie sie wku..ć...
    • Gość: stary mason Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 14:57
      rosyjskie samoloty oferuja duzo za swoja cene
      • Gość: Marek Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.10.05, 18:21
        Duzo czego ?
    • Gość: stary mason Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 14:22
      radosci z zycia
    • michalgajzler Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają 05.10.05, 10:54
      Gość portalu: Mamlas napisał(a):


      > Inna ciekawa sprawa - szef Irkuta zapowiada rozpoczęcie dostaw SU-30 dla
      > Tajlandii...jeszcze w tym roku! Jak pamiętamy,liczba miała się zawierać w
      > przedziale 12-18 (max 900 mln.USD),ale jakoś mi umknęło (?!) podpisanie
      > oficjalnego porozumienia.

      Hehe... bo nie podpisali (zreszta z tego co pamiętam to chyba w Kommersancie
      dopiero zapowiadali podpisanie).
      Narazie modernizują F-16A/B, a fundusze na nowe samoloty (czy to Su-30 czy
      cokolwiek innego, bo okazuje się że wciąż rozważają i Gripena, a o F-16C/D
      słychać również było jakiś czas temu) nie zostały jeszcze zatwierdzone.
      Wciąż możliwe jest wydłużenie eksploatacji F-5.
      Źródło:
      www.flightinternational.com/Articles/2005/10/04/Navigation/181/201933/Thailand+to+launch+F-16+work++.html
      • Gość: Mamlas Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 01:45
        Z tym że nie jest to żadna modernizacja,tylko - o ile się nie mylę -
        najprostrzy program Falcon Up,który w zasadzie nie ma nic wspólnego z
        podniesieniem potencjału bojowego...
        Ten zapewniłaby dopiero modernizacja typu MLU lub zakup nowych jakościowo
        maszyn (co nie znaczy fabrycznie nowych). Zdaje się,że kombinowali coś z
        odkupieniem od USA kilkunastu F-16 C/D,które wziętoby prosto
        z...Afganistanu,gdzie obecnie latają. Dość osobliwy pomysł,przypomina mi się
        historia z tureckimi Phantomami,które jako używane odkupiono od USA,niektóre z
        oznakami zwycięstw nad MiGami w Wietnamie - i tureckim pilotom tak sie to
        spodobało,że nie dali ich zamalować :-)
        Pzdr.
        • michalgajzler Re: Ruskie myśliwce znów się sprzedają 06.10.05, 09:21
          Tak, narazie to są modyfikacje struktury płatowca e ramach Falcon-up. Deklarować
          chęć zawarcia klejnej fazy modernizacji (MLU za 400mln $) deklarują, ale tego
          programu jeszcze nie zatwierdzono.
          Pozdr.
Pełna wersja