ubersztumperumper
24.10.05, 14:34
Od pewnego czasu Armenia i Azerbejdżan intensywnie się zbroją.Wszystko
wskazuje na to,że posileni grubymi sumami za ropę Azerowie spróbują odzyskać
Górny Karabach.Zauważyli to także Rosjanie,rozmieszczając na terenie Armenii
MiGi-29,baterie S-300 i wojska lądowe z byłych baz w Gruzji.Oczywiste jest,że
w przypadku konfliktu wspomogą Armenię,jak już zrobili to wcześniej. W takim
wypadku Azerów z kolei może wspomóc Turcja,która już nie raz ostrzegała,że
naród turecki i azerski to jedno. A że Turcy są bitni nikogo przekonywać nie
trzeba. Oczywiście poza kwestiami ideologicznymi dochodzą też przebogate
złoża ropy w Azerbejdżanie...
Tu dochodzimy do sedna: Czy Rosja upadła już tak nisko,by przegrać wojnę z
osamotnioną Turcją? Jak na konflikt zareagowałoby NATO,czy z
błahego,oddalonego,nieznanego sporu mogłaby wybuchnąć III wojna światowa?
Oczywiście zakładane wydarzenia mogą rozegrać się nie wcześniej jak za parę
lat,Turcy będą wtedy mieli m.in. ok.240 F-16 C/D w wersjach odpowiadających
Block 50 (obecnie trwa ich modernizacja) a Rosjanie? Jesli faktycznie
wycofają jedyne wartościowe samoloty,tj. MiGi-31, garstka
przestarzałych,zaniedbanych SU-27 wiele nie zdziała...
Z góry przestrzegam przed bredniami typu "w 2008 będzie PAK FA" bo od dawna
wiadomo,że to bzdura.
Pozdrawiam