manny_ramirez 25.10.05, 02:49 co myslicie o ich wyczynach. Przez 15 lat chlopska armia druzgotala najlepszych rycerzy owczesnej Europy i padli tylko w walkach bratobojczych Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
panzerviii Re: husyci 25.10.05, 10:55 to moze dwie ostanie ksiązki Sapkowskiego, beletrystyka ale jakże fajna Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: ojej 28.10.05, 18:10 alez tam fajnie dyskutują, o zdolnościach strzeleckich angielskiego łącznika jak cepem po głowie dostanie. Ale w ogóle to fenomen. Bo że w skórę dostawało wydelikacone rycerstwo Europy zachodniej to normalne, że nawet angielskie łuki nie pomogły? Swoją drogą jaki był udział polskich ochotników po obydwu stronach. Polscy recerze chętnie walczyli po stronie husytów. No i niesmiertelny Jan żiżka wymachujący cepem na onrazie matejki. Wsparli nas chłopcy pod Grunwaldem. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: ojej 02.11.05, 11:01 Manny tak na powaznie, to aspekt czeski na tym forum występuje przede wszystkim w kontekscie nigdy nie istniejącego polsko czeskiego sojuszu wymierzonego w Niemcy Hitlerowskie i czy połączone armie Czechosłowacji i Poslki dałyby w 1938 radę Wermahtowi. Poza tym w powszechnym mniemaniu Czesi nadają się jedynie do poddawania się i w tym sa nieźli. Witkowa Gora coś jakby im kregosłup przetrąciła tak że się do tej pory nie nastawił. Rzeczywiście Husyci się temu w/w obrazowi wyłamuja. A że była to wtedy najlepsza piechota w europie to już inna sprawa. Co do Sapkowskiego, jego ostatnie dwie ksiązki Narrenturm oraz Bozi Vojovnicy, których akcja dzieje się w latach 1418-25 (chyba) na Sląsku i w Czechcach, pod względem tła historycznego jest nieźle przygotowana. Tyle, że to nie dzieło naukowe ino beletrystyka. Odpowiedz Link Zgłoś
jack_ryan Re: husyci 02.11.05, 11:20 Husyci zastosowali nową taktykę czyli obrona w taborze. Rycerstwu trudno było walczyć z tak umocnioną piechotą. Potrzebna była artyleria i własna piechota. Odpowiedz Link Zgłoś
jack_ryan Re: husyci 02.11.05, 11:22 Kozacy zaporoscy byli 200 lat później kontunuatorami wyczynów husyckich. Podobna taktyka świetnej piechoty przeciw kawalerii. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: husyci 03.11.05, 10:46 Nie pamiętam dokładnie, ale to chyba Skrzetuski w Ogniem i Mieczem dowodził, że w otwartym polu chorągiew husarska albo pancerna (petyhorska) da radę 2000 kozaków ale kiedy kozacy są w taborze proporcje się odwracaja. Mniejsza o to, bo to mój następny nienaukowy wywód. Sama nazwa Taboryci jak i nazwa sposobu walki w Taborze pochodzi od odłamu Husytów, których centrum znajdowało się w mieście Tabor. W sumie to ci Bozi Vojovnicy budzą moją sympatię, a i sierotki "zwolennicy Żizki osieroceni po jego śmierci" nieraz nas wspomagały w walkach z Krzyżakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barnaba Re: husyci IP: *.lodz.msk.pl / *.lodz.msk.pl 05.11.05, 11:05 Husycka piechota była na poczatku XV w militarną rewelacją. Wcześniej bitwy rozstrzygało uderzenie ciężkiej jazdy, którą mogła zatrzymać jedynie inna ciężka jazda. wyjątków od tej reguły było niewiele- jazda przegrywała w niekorzystnych warunkach terenowych lub przy dużej przewadze przeciwnika. Armia husycka tradycję złamała- potrafiła dać opór jeździe w otwartym polu. Dokonała tego dzieki kilku zaletom: - szyk taborowy i wozy bojowe- każda przeszkoda terenowa jest sporą przeszkodą dla jazdy. Istotną innowacją było to, ze przeszkoda "poruszała" się razem z armią - zdyscyplinowanie i wyszkolenie- praktycznie nigdy piechota nie uciekała w czasie ataku jazdy (a w czasie panicznego odwrotu pokonani zawsze ponosili ogromne straty) - duże nasycenie bronią palną i kuszami, a także bronią drzewcową Odpowiedz Link Zgłoś