Gość: Mamlas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.10.05, 23:21
Iran poczyna sobie coraz śmielej,nie kryjąc już w ogóle swoich zamiarów.
Montuje koalicję z Syrią (m.in.budując tam fabryki broni chemicznej
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2991270.html ), do swojej dyspozycji
ma także Hezbollah i irackich powstańców. Prawie ćwierć wieku upłynęło od
ostatniej dużej wojny '1982,wiec nie dziwota że dla islamu to za długo.
Zacznie się pewnie od zbombardowania irańskich instalacji nuklernych,bo
Izrael nie ma innego wyjścia. To może być trochę dziwny konflikt,nie
wciągający zbyt wielu państw,ale za to z szerokim zastosowaniem broni
chemicznej,biologicznej(Iran,Syria) i atomowej(Izrael). Choć nie wiadomo,jak
w przypadku wojny zareaguje np. Egipt czy Jordania, albo czy w Arabii
Saudyjskiej nie dojdzie do przejęcia władzy przez skrajnych islamistów.
Przegramy wszyscy,skażenie,cena ropy,szkoda gadać.
A Wy co myślicie? Jest jakieś inne rozwiązanie obecnej sytuacji - z happy
endem?
Pozdrawiam